Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w programie “Gość wydarzeń” w Polsat News na pytanie czy robimy wystarczająco dużo, aby się przygotować na zagrożenie wojny z Roją.
– Moim zdaniem nie. Zabrzmi to brutalnie, ale [powinniśmy zrobić] to co Putin przed atakiem na Ukrainę. To znaczy powinniśmy robić niezapowiedziane sprawdziany gotowości bojowej, a nie przygotowywane przez rok ćwiczenia według scenariusza.
W tej chwili widzę w polskich siłach zbrojnych bardzo dużą koncentrację na ćwiczeniach z udziałem sojuszników. Zachęcam wszystkich dziennikarzy, żeby podając informację o tych ćwiczeniach pisali ile miesięcy one były przygotowywane, a później, żeby porównać to z czasem dolotu rosyjskich rakiet do naszych budynków w któ©ych są wszystkie dowówdztwa. Czas dolotu wynosi poniżej 10 minut. Natomiast przygotowanie ćwiczeń zajmuje wiele miesięcy.
W obronności kluczowe jest pytanie, czy państwo potrafi działać natychmiast, gdy zaczyna prawdziwy kryzys.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) May 19, 2026
Możemy przeprowadzać kolejne ćwiczenia według scenariusza, planować zakup sprzętu i współpracę sojuszniczą, ale dopóki nie sprawdzimy, jak faktycznie wygląda gotowość… pic.twitter.com/VfrqzZffUN
Proszę, jeżeli będzie miał Pan tu w studiu generałów, zapytać ich czy jest testowane w ogóle wyprowadzenie stanowisk dowodzenia poza obecne budynki. Czy mamy do tego przygotowany, nie sprzęt, ale proszę zapytać – ja takie pytanie zadałem podczas jednej z wizytacji komisji obrony, po tym jak nam przedstawiono wszystkie działające systemy itd., zadałem tylko jedno pytanie:
Czy zgodnie z obecnie obowiązującym polskim prawem jest możliwe legalnie przenieść te stanowiska dowodzenia poza obecne budynki?
I po dłuższej chwili i ciszy dowódca zwrócił się ku jednemu ze swoich pomocników, ten pomocnik w kierunku pani prawnik, inspektor ds. ochrony informacji, a ta pani po chwili zastanowienia odpowiedziała: Nie.

Skomentuj