Pojechałem do Suwałk, gdzie w marcu Ukrainiec dotkliwie pobił polskiego nastolatka.
Jak zareagowało państwo polskie? Nasyła na pobitego Polaka i jego kolegów policję oraz kuratorów. Tych nie interesuje pobicie a to, że młodzi Polacy rzekomo znieważyli Ukraińca.
Już jutro kolejna Sprawa dla Mentzena!
Pojechałem do Suwałk, gdzie w marcu Ukrainiec dotkliwie pobił polskiego nastolatka.
Jak zareagowało państwo polskie? Nasyła na pobitego Polaka i jego kolegów policję oraz kuratorów. Tych nie interesuje pobicie a to, że młodzi Polacy… pic.twitter.com/qNCkX7wqLX
Markę Polski budują konsekwentnie od lat sami Polacy. To dzięki Polakom w Polsce jest czysto, bezpiecznie, ładnie i coraz nowocześniej.
To Polacy budują gospodarkę, rozwijają firmy, tworzą dobrobyt. To Polacy promują naszą kuchnię, sztukę i sport.
Wszystko co się w Polsce udało, jest zasługą Polaków.
Rząd jedynie w tym przeszkadza. No i zatrudnia niekompetentnych urzędników, którzy za setki tysięcy złotych robią absurdalne raporty w AI.
Dlatego podatki powinny być niskie i proste, żeby rząd nie miał pieniędzy na raporty stworzone w AI za 200 tysięcy złotych!
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
Symboliczne podwyższenie progu podatkowego, ale w zamian potężne uderzenie w polskie małe firmy.
Dopiero co rząd PiS wyrzucał setki tysięcy przedsiębiorstw z podatku liniowego na ryczałt, a teraz rząd KO obniża limit ryczałtu prawie dziesięciokrotnie.
To jest kolejna negatywna rewolucja podatkowa dla mnóstwa polskich małych firm!
Symboliczne podwyższenie progu podatkowego, ale w zamian potężne uderzenie w polskie małe firmy.
Dopiero co rząd PiS wyrzucał setki tysięcy przedsiębiorstw z podatku liniowego na ryczałt, a teraz rząd KO obniża limit ryczałtu prawie dziesięciokrotnie.
Najpierw nie mieli pieniędzy. Potem znaleźli pieniądze. Przyszli do konserwatora zabytków z projektem pięknej kładki z wieżą widokową. Konserwator zabytków poparzył na projekt i mówi: „Kładka ok, ale wieżę widokową to musicie pod tej stronie zbudować”. Natomiast to wydało z milion złotych na projekt kładki z wieżą widokową po tej stronie, znowu wysłali po zgodę do konserwatora zabytków.
Ten popatrzył, pomyślał, powiedział: „Kładka ok, żadnej wieży widokowej ma nie być! Ani po tamtej stronie, ani po tej stronie”. Natomiast to miasto znowu przepracowało całą koncepcję i przyszli znowu do konserwatora zabytków z tym, kładki bez żadnej wieży widokowej. I wiecie co wtedy zrobił konserwator? Powiedział, że żadna kładka mu się nie podoba, ani z wieżą widokową, ani bez wieży, ma nie być żadnej kładki.
I to jest przyczyna, dla której w Polsce nie mamy ładnych rzeczy. Przez głupie przepisy i głupich urzędników!
– Więc Mateusz Morawiecki odpowiada: on by poprawił w Polsce demografię. Że teraz ma już taki pomysł, który na pewno się uda. No bo wcześniej weszło 500+, potem 500+ na pierwsze dziecko, 800+, mnóstwo tych innych rzeczy – nic nie zadziałało. Od prawie 10 lat dzietność w Polsce leci na twarz, Polaków rodzi się coraz mniej, pieniądze nie wystarczyły. Wylaliśmy setki miliardów złotych w te wszystkie programy prodemograficzne – nic to nie dało.
Więc przeanalizowawszy to, Mateusz Morawiecki doszedł do wniosku: wiecie, co trzeba zrobić, żeby naprawić polską demografię? Wiecie, co trzeba zrobić, żeby było lepiej? Trzeba dać jeszcze więcej pieniędzy.
I mamy program „3600+”. To znaczy, żeby przez pierwsze 3 lata zamiast 800 zł dawać rodzicom 3600 zł za to, że urodziło im się dziecko, a od czwartego roku życia znowu 800 zł.
Po wprowadzeniu 800+ dzietność spadła nam do poziomu 1,05, no ale Morawiecki twierdzi – nawet taki wykres dodał – że jak tylko dodamy ludziom jeszcze więcej pieniędzy, jak wydamy jeszcze więcej pieniędzy na socjal, to nam dzietność magicznie wzrośnie do poziomu chyba 1,9, czyli prawie dwukrotnie, jeżeli tylko damy ludziom te 3600 zł na dziecko przez pierwsze 3 lata po urodzeniu dziecka. Oczywiście nie ma absolutnie żadnych dowodów, że to zadziała, a taki wykres w Excelu to sobie absolutnie każdy może wygenerować.
Wiemy tylko tyle, że rzeczywiście zachodzi taki efekt, że jak wprowadza się nowy program, to niektórzy ludzie, którzy i tak chcieli mieć dzieci, mają te dzieci tylko troszeczkę szybciej. W zasadzie to jedyne, co się zmienia.
500+ nie zadziałało, 800+ nie zadziałało, więc 3600+ również nie zadziała! I to jest zupełnie oczywiste.
19 sierpnia o godz. 17.00 startuje wyjątkowy, 100. odcinek „Mentzen Grilluje” na żywo, gościnnie z udziałem kandydata na prezydenta Krakowa Bartosza Bocheńczaka i posła Konrada Berkowicza!
Do zobaczenia na Rondzie Mogilskim!
– Uważam, że Karol Nawrocki powinien wykonać teraz pewien wysiłek i próbować zorganizować tutaj ten pakt senacki pomiędzy czterema partiami, bo jeżeli on się za to weźmie i zrobi to dobrze to ten pakt ma szansę zaistnieć. Co więcej najwięcej plusów z tego miałby potem prezydent Karol Nawrocki. Bo dlaczego on nie może teraz robić tych referendów o które wnioski ciągle składa? A to dlatego, że blokuje je Senat w którym większość ma obecna koalicja. (…)
– No bo kim teraz jest Jarosław Kaczyński? Czy to jest facet, który może wyjść i skonstruować jakiś pakt senacki dla całej prawicy? No gdzie tam, on może sobie wyjść teraz na konferencję prasową z Markiem Wochem i ogłosić, że oni tutaj z panem Markiem Wochem zawarli pakt senacki. No z Wochem to Kaczyński może się dogadać, ale nie z Morawieckim, nie z Konfederacją czy też z Braunem.
Teraz nie ma już takiego świata, w którym PiS jest hegemonem, gdzie Jarosław Kaczyński mówi, decyduje o wszystkim, co się dzieje na prawicy.
Mamy cztery partie, które w swoich sondażach wiele się tak naprawdę nie różnią. Mamy dwie większe – Konfederację, PiS, dwie mniejsze – Koronę oraz Morawieckiego. I ten pakt senacki to będzie taki pierwszy, naprawdę duży sprawdzian dla prezydenta Karola Nawrockiego, bo być w opozycji do rządu, który jest w opozycji do własnych wyborców, to jest proste – oczywiście trzeba wetować, tam atakować Tuska, to da się zrobić.
Natomiast dużo trudniej jest być takim liderem dla tego swojego, załóżmy, obozu politycznego, który jest popierany przez swoich własnych wyborców. Bo tutaj różnice pomiędzy, nie wiem, Braunem a Morawieckim, mogą być na tyle duże, że to nie będzie dosyć łatwo spiąć. No ale zobaczymy, może się uda. To będzie na pewno pierwszy duży test sprawności politycznej dla prezydenta Karola Nawrockiego oraz jego ludzi.
W kolejnym odcinku Mentzen grilluje lider Konfederacji zajął się trzema tematami: kolejną aferą KO, nowym ugrupowaniem Mateusza Morawieckiego i podsumowaniem roku prezydentury Karola Nawrockiego.
Politycy Platformy Obywatelskiej zrobili coś w sprawie powodzi – ukradli kasę skierowaną dla powodzian – powiedział Mentzen.
Jak zauważył Sławomir Mentzen, analiza dokonana przez dziennikarzy śledczych w oparciu o dane służb ratunkowych oraz satelitarnych jednoznacznie podważa zasadność wypłaty tych środków.
Cztery różne źródła, w tym Państwowa Straż Pożarna, Wody Polskie, unijna służba kryzysowa Copernicus oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN, potwierdzają, że te budynki wcale nie zostały zalane – zaznaczył lider Konfederacji.
Komentując wypowiedź ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który odniósł się do sprawy słowami, że „nie jest zaskoczony”, Mentzen dodał:
Najlepszej odpowiedzi udzielił minister Tomasz Siemoniak, który powiedział: ‘Nie jestem tym zaskoczony’. Ja też nie jestem zaskoczony. Dokładnie tego się po nich spodziewam.
Rozłam w PiS i krytyka programu „3600 plus”
Kolejnym tematem omówionym w nagraniu było opuszczenie Prawa i Sprawiedliwości przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego i powołanie przez niego nowego ugrupowania). Mentzen odniósł się do propozycji programowej Morawieckiego, polegającej na podniesieniu świadczenia na dzieci do kwoty 3600 zł miesięcznie przez pierwsze trzy lata życia dziecka.
Sławomir Mentzen skrytykował ten pomysł, wskazując na wysoki deficyt budżetowy oraz brak skuteczności dotychczasowych programów socjalnych w podnoszeniu wskaźników dzietności.
To nie jest żaden Rozwój Plus. To jest rozwój długu, rozwój socjalu i rozwój podatków. Nie ma żadnych dowodów na to, że bezpośrednie transfery pieniężne pozytywnie wpływają na demografię – ocenił lider Konfederacji.
Mentzen wykluczył również możliwość jakiejkolwiek współpracy programowej w obszarze gospodarki z nową formacją Morawieckiego:
Wy chcecie pchać nas w kierunku katastrofy finansów publicznych, a ja chcę nas przed nią uratować. Dopóki nie zmienicie swojego nastawienia, żadnej współpracy nie ma i nie będzie – zadeklarował Mentzen.
Rok prezydentury Karola Nawrockiego. Ocena weta i pakt senacki
W końcowej części nagrania Sławomir Mentzen podsumował pierwszy rok urzędowania prezydenta Karola Nawrockiego. bPozytywnie ocenił jego wizerunek oraz częste korzystanie z prawa weta wobec ustaw uchwalanych przez większość rządzącą, ale wskazał także na decyzje, które uważa za błędne – m.in. podpisanie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz przepisów wprowadzających parytety w zarządach spółek.
Poprzedni prezydenci prawie w ogóle nie korzystali ze swojego największego atutu, czyli możliwości wetowania ustaw. To, że Karol Nawrocki wetuje tak dużo, to duży plus, chociaż mógłby robić to jeszcze częściej – stwierdził lider Konfederacji.
Zdaniem Mentzena, kluczowym sprawdzianem dla Karola Nawrockiego w najbliższym czasie będzie próba skonsolidowania podzielonej prawicy wokół wspólnego paktu senackiego przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
Złożyliśmy projekt ustawy likwidującej zaprojektowany przez PiS i wdrożony przez Tuska system kaucyjny.
Od początku byliśmy przeciw temu idiotyzmowi. Mam nadzieję, że posłowie, którzy wygłupili się wprowadzeniem systemu kaucyjnego, zmądrzeli przez te kilka lat i tym razem zagłosują rozsądnie – za likwidacją.
System kaucyjny do kosza!
Złożyliśmy projekt ustawy likwidującej zaprojektowany przez PiS i wdrożony przez Tuska system kaucyjny.
Od początku byliśmy przeciw temu idiotyzmowi. Mam nadzieję, że posłowie, którzy wygłupili się wprowadzeniem systemu kaucyjnego, zmądrzeli przez te kilka lat i tym razem…
Złożyliśmy projekt ustawy likwidującej system kaucyjny. Dlaczego?
1. NIEODEBRANE KAUCJE TRAFIAJĄ DO OPERATORÓW W pierwszych miesiącach działania systemu ponad 70% pobranych kaucji nie wracało do klientów.
Nie oddałeś butelki? Automat nie działał? Nie chciało Ci się jechać z workiem do sklepu? Pieniądze zostają w systemie i finansują jego funkcjonowanie.
Czyli im mniej butelek oddamy, tym więcej pieniędzy zostaje u operatorów systemu.
2. WOŻENIE WORKÓW BUTELEK DO SKLEPU Do tej pory było prosto: zgniatasz butelkę, wrzucasz do żółtego worka i wystawiasz przed dom.
Teraz butelka musi zostać niezgnieciona.
Czyli magazynujesz w domu całe wory pustych butelek, pakujesz je do samochodu i jedziesz z nimi do automatu. Szczególnie „wygodne” dla mieszkańców wsi i osób starszych.
3. WZROST CEN WYWOZU ODPADÓW Puszka aluminiowa i butelka PET to wartościowy surowiec. Do tej pory trafiały do żółtych worków, były sortowane i sprzedawane, a uzyskane pieniądze pomagały finansować cały system gospodarki odpadami.
Teraz wyciągamy z odpadów to, co ma największą wartość, a zostawiamy to, czego zagospodarowanie kosztuje.
Szacunki mówiły o wyjęciu z dotychczasowego systemu około: ➡️ 600 mln zł – puszki ➡️ 0,8–1,2 mld zł – PET ➡️ 300 mln zł – DPR
Efekt? Szacowany dodatkowy koszt gospodarki odpadami to nawet 1–2 MLD ZŁ ROCZNIE.
A ten rachunek ostatecznie trafi do mieszkańców.
4. PONAD 40 MILIARDÓW ZŁOTYCH KOSZTÓW Według Deloitte system kaucyjny może kosztować w perspektywie nieco ponad dekady około 43,9 MLD ZŁ.
Automaty, magazyny, transport pustych butelek, liczenie, obsługa, administracja – budujemy cały drugi system obok selektywnej zbiórki, za którą już przecież płacimy.
Płacisz kaucję. Magazynujesz butelki. Wozisz je do sklepu. A na końcu możesz jeszcze więcej zapłacić za wywóz śmieci.
Segregujmy odpady. Odzyskujmy surowce. Ale róbmy to prosto, tanio i z głową.
Na poprzednim posiedzeniu Sejmu złożyliśmy projekt ustawy likwidującej system kaucyjny. Dlaczego?
💰 1. NIEODEBRANE KAUCJE TRAFIAJĄ DO OPERATORÓW
W pierwszych miesiącach działania systemu ponad 70% pobranych kaucji nie wracało do klientów.
Każdy, kto w obecnej tragicznej sytuacji naszych finansów publicznych, w obliczu nadchodzących olbrzymich wydatków na energetykę i wojsko, przy czekających nas coraz wyższych wydatkach na ochronę zdrowia i emerytury, przy już jednym z najwyższych w Europie poziomów wydatków publicznych….
proponuje kolejne olbrzymie transfery socjalne, jest szkodliwym dla Polski i niebezpiecznym populistą, którego miejsce jest tam, gdzie Tuska i Kaczyńskiego: jak najdalej od wpływu na losy Polski.
Koniec z przekupywaniem Polaków ich własnymi pieniędzmi. Koniec z zadłużaniem nas na potęgę. Koniec z marnowaniem naszej przyszłości dla doraźnych korzyści politycznych.
Każdy, kto w obecnej tragicznej sytuacji naszych finansów publicznych, w obliczu nadchodzących olbrzymich wydatków na energetykę i wojsko, przy czekających nas coraz wyższych wydatkach na ochronę zdrowia i emerytury, przy już jednym z najwyższych w Europie poziomów wydatków…
Prędzej mi ręka uschnie, niż poprę kolejne programy socjalne.
Prędzej zrezygnuję z polityki, niż dołączę się do tej bandy prowadzącej Polskę do katastrofy.
Tusk, Kaczyński, Morawiecki, Czarzasty, jeden pies. Dla nich wszystkich słupki sondażowe są ważniejsze od przyszłości Polski.
Wydatki, dług, a potem podatki, trzeba ciąć, a nie rozwijać!
Prędzej mi ręka uschnie, niż poprę kolejne programy socjalne.
Prędzej zrezygnuję z polityki, niż dołączę się do tej bandy prowadzącej Polskę do katastrofy.
Tusk, Kaczyński, Morawiecki, Czarzasty, jeden pies. Dla nich wszystkich słupki sondażowe są ważniejsze od przyszłości Polski.
Wydatki, dług, a potem podatki, trzeba ciąć, a nie rozwijać!
Wszyscy już, mam nadzieję, widzą do jakich patologii, marnotrawstwa, oszustw i kradzieży dochodzi w ochronie zdrowia zarządzanej przez polityków zamiast menedżerów.
W zarządzanych przez polityków spółkach zbrojeniowych jest jeszcze gorzej. Tam nie ma pacjentów, którzy mogą zrobić awanturę w mediach.
Klientem jest państwo…. Również zarządzane przez polityków. Nikt patologii nie nagłośni.
Wszyscy już mam nadzieję widzą, do jakich patologii, marnotrawstwa, oszustw i kradzieży dochodzi w ochronie zdrowia zarządzanej przez polityków zamiast menedżerów.
W zarządzanych przez polityków spółkach zbrojeniowych jest jeszcze gorzej. Tam nie ma pacjentów, którzy mogą zrobić…
Prywatny polski sektor zbrojeniowy jest tym, czego bardzo teraz potrzebujemy.
Otwórzmy rynek dla nowych firm, zdejmijmy zbędne regulacje i ograniczenia, pozwólmy rozwijać się polskim firmom!
Zamiast powolnych, ociężałych, państwowych molochów, które służą do wsadzania na stołki polityków, potrzebujemy mnóstwa kreatywnych, zwinnych, świeżych prywatnych polskich firm zbrojeniowych!
Jan Kazimierz Adamczyk – zachodniopomorski działacz Konfederacji
Pod wczorajszymi postami z akcji w Berlinie pojawiło się sporo komentarzy, które wymagają odpowiedzi, a nie sposób odpowiadać na każdy z osobna. Piszę więc oddzielny tekst i ostrzegam, że będzie długo.
Najczęściej pojawiającą się sugestią i komentarzem było to, czy 17 września pojedziemy też do Moskwy. Tu odpowiedź trzeba rozbić na kilka wątków.
Po pierwsze nie stawiałbym analogii pomiędzy pierwszym sierpnia, a 17 września. Jeśli już mielibyśmy porównywać 17 września, to raczej do rocznicy 1 września. W tych wypadkach mamy bowiem do czynienia z rozpoczęciem wojny napastniczej. Zwarzywszy na to, że naszą intencją było przypomnienie o zbrodni wojennej, to jeśli ktoś chciałby stawiać analogię, to w kontekście Rosji lepszym porównaniem byłaby rocznica zbrodni katyńskiej czyli 13 kwietnia.
Oczywiście każdy z pytających wie, że w obecnej sytuacji i napięciu wojennym nie da się pojechać do Rosji i zrobić podobnej akcji, w ogóle przekroczenie granicy jest trudniejsze administracyjnie, trzeba przekroczyć granicę państw leżących pomiędzy Polską a Rosją, a odległość jest zdecydowanie większa. I to są przyczyny obiektywne, która powodują, że tego zrobić się nie da.
Tymczasem pytający, wolał palić głupa (uważam, że to robią, bo doskonale wiedzą o tych wszystkich kwestiach, o których napisałem wyżej) i z miną kłamiącego 4-latka pisać, że nie pojedziemy do Rosji, bo ją popieramy. Jest to oczywista bzdura, ale żeby nie być gołosłownym warto przyjrzeć się temu, jak kształtowała się historia Polski sceny politycznej.
Nie będę pisał nawet o kontraktach gazowych podpisywanych przez ówczesnego lidera PSL Waldemara Pawlaka, który wchodził w skład poprzedniego Rządu Donalda Tuska, a teraz PSL pozostaje w koalicji rządzącej.
Ale spójrzmy na historię działań tych, którzy dzisiaj wszędzie szukają ruskich agentów: 1️⃣ Narracja “nie głosujcie na prawicę, bo prawica nienawidzi Rosji i wywoła wojnę”. Szczególne natężenie takiej narracji ze strony lewicowo-liberalnej miało miejsce po Katastrofie w Smoleńsku.
2️⃣ Narracja “Rosja to normalny kraj”. Pamiętacie kto to mówił i kto chciał resetu?
3️⃣ Te same środowiska, które dzisiaj wyszukują onuc dawniej broniły Armii Czerwonej jako wyzwolicieli Polski.
4️⃣ Co więcej, to przedstawiciele lewicy, sprzeciwiali się uznaniu Zbrodni Katyńskiej za ludobójstwo, co ma konkretne, korzystne dla Rosji, konsekwencje prawne.
5️⃣ W końcu poszukiwacze ruskich agentów i onuc, wybrali Marszałkiem Sejmu komunistę Czarzastego.
2/2 Nie sposób też nie pamiętać o tym, że środowiska które dzisiaj krytykują akcję w Berlinie, która w pewnym momencie przyjęły narrację patriotyczną wywodzą się z tego nurtu ideowego, który entuzjazmem przyjmował pisany w gazecie wyborczej artykuły o tym, że "patriotyzm jest jak…
— Jan Kazimierz Adamczyk (@JanKazimierz10) August 2, 2026
Drugą grupą argumentów, było to, że “siejemy nienawiść” lub “wywołujemy konflikty”.
Odnosząc się do tych komentarzy, też trzeba zrobić to na dwóch płaszczyznach.
Po pierwsze te same argumenty pojawiają się wobec ludobójstwa na Wołyniu. Też nie można o tym mówić (według pewnych środowisk), bo to podsyca konflikty i po co się grzebać w historii. Zastanawiam się, czy istnieje jakiś “katalog liberała”, który zawiera wytyczne co do tego o jakich wydarzeniach historycznych można mówić, a o jakich nie można?
I niesamowitym jest też to przerzucanie winy za konflikt; mam na myśli to, że wedle liberałów i lewicy w innym konfliktu jest nie ten kto nabijał dzieci na widły, tylko ten kto to zauważa. W innym konfliktów jest ten, kto sprzeciwia się mordowaniu tysięcy dzieci w Powstaniu Warszawskim, a nie ten kto do tych dzieci strzelał. Mamy tu całkowite odwrócenie narracji.
Tymczasem trzeba sobie jasno powiedzieć: w innym jest sprawca czynu, a nie ten który o tym mówi. W polskim interesie narodowym jest zachowanie pamięci o ofiarach wszystkich zbrodni popełnionych na Polakach. Nie można historii podporządkować tak zwanej polityce historycznej, która polega na tym, że jeśli w danym momencie mamy z określonym państwem lepsze stosunki to w kontaktach z nim nie bronimy swoich interesów, a swoich interesów bronimy tylko w stosunku do tych państw, z którymi w danej chwili mamy stosunki gorsze. Przyjaźnie bowiem między państwami są chwilowe, natomiast interesy są stałe.
Nie sposób też nie pamiętać o tym, że środowiska które dzisiaj krytykują akcję w Berlinie, która w pewnym momencie przyjęły narrację patriotyczną wywodzą się z tego nurtu ideowego, który entuzjazmem przyjmował pisany w gazecie wyborczej artykuły o tym, że “patriotyzm jest jak rasizm”. Z tego samego nurtu, który kiedyś uwierzył, że historia się już skończyła i że na świecie nie będzie już żadnych tąpnięć geopolitycznych. Z tego samego nurtu, który nadal wierzy, że Unia Europejska jest tworem ostatecznym, dzięki któremu skończyła się historia, co najmniej na terenie Europy.
Nawet jeśli dane państwa są w sojuszu, to jednak część interesów mają wspólnych, a część odmiennych. Nie wiem z czego w środowiskach lewicowo-liberalnych wynika taki straszny opór przed tym żeby bronić interesów polskich wtedy, gdy są na kursie kolizyjnym z interesem innego państwa. Przykłady takiego myślenia miałem chociażby wtedy, gdy zapytałem o to czy Polsce opłaca się handel ukraińskim zboże. Pytanie o interes ekonomiczny też przez te środowiska zostało okrzyknięte “szczuciem”.
Tymczasem: ✔️ Interesem Polski jest uznanie ludobójstwa na Wołyniu i jego upamiętnienie ✔️ Interesem Polski jest uznanie Katynia za ludobójstwo ✔️ Interesem Polski jest uzyskanie od Niemiec reparacji wojennych ✔️ Interesem Polski jest również zarabianie i zabezpieczenie interesów ekonomicznych
Nie ma żadnego, najmniejszego nawet powodu, żeby uznawać, że o jakimkolwiek z tych interesów nie wolno mówić, “bo to niedobra jest”.
Pamiętamy o ogromnym poświęceniu, przelanej krwi i poniesionych stratach, ale także o celu tej walki, jakim była wolna, niepodległa Polska, dumna ze swojego dziedzictwa. Cześć i chwała Bohaterom
Pamiętamy o ogromnym poświęceniu, przelanej krwi i poniesionych stratach, ale także o celu tej walki, jakim była wolna, niepodległa Polska, dumna ze swojego dziedzictwa. Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱 pic.twitter.com/JuwPowiq7C
Skomentuj