Pamiętamy o ogromnym poświęceniu, przelanej krwi i poniesionych stratach, ale także o celu tej walki, jakim była wolna, niepodległa Polska, dumna ze swojego dziedzictwa. Cześć i chwała Bohaterom
Pamiętamy o ogromnym poświęceniu, przelanej krwi i poniesionych stratach, ale także o celu tej walki, jakim była wolna, niepodległa Polska, dumna ze swojego dziedzictwa. Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱 pic.twitter.com/JuwPowiq7C
Na polecenie ministra Kierwińskiego Alert RCB wysłał dziś rano smsy z linkiem do poradnika bezpieczeństwa.
Linkowana strona oczywiście nie działała, nie wytrzymała tylu wejść od ludzi z całej Polski.
W dodatku Alert nie powinien wysyłać linków. Wcześniej szły ostrzeżenia rządowe, żeby nie klikać w linki i zapewnienia, że Alert RCB nie będzie wysyłał linków.
Tak wydawałoby się prosta rzecz, jak wysłanie Alertu, spowodowała u nas atak DDOS na rządową stronę z poradnikiem oraz złamanie procedur i osłabienie wątłego i tak zaufania do państwa.
Wyobrażacie sobie, jak nasze państwo zadziała, gdy będzie mierzyć się z prawdziwym kryzysem?
Widzicie dlaczego trzeba przeprowadzać ćwiczenia i sprawdzać, czy procedury na pewno działają?
Czy naprawdę ktokolwiek liczy na to, że mobilizacja rezerwistów na wypadek wojny zadziała u nas za pierwszym razem, gdy nie była ćwiczona przed dekady?
Trzeba natychmiast próbnie zmobilizować chociaż jedną brygadę!
Na polecenie ministra Kierwińskiego Alert RCB wysłał dziś rano smsy z linkiem do poradnika bezpieczeństwa.
Linkowana strona oczywiście nie działała, nie wytrzymała tylu wejść od ludzi z całej Polski.
W dodatku Alert nie powinien wysyłać linków. Wcześniej szły ostrzeżenia…
To jest prawdziwa inwazja na Europę. Jeśli Hiszpania, rządzona przez socjalistów, nie jest w stanie lub nie chce bronić swoich granic, powinna zostać wydalona z Obszaru Schengen.
Jeśli Europa nie dojdzie do siebie, zostanie podbita przez dzikie ludy z Afryki.
To przerażające, że wielkie niegdyś narody Europy są teraz kolonizowane i podbijane przez niepiśmiennych barbarzyńców z Afryki.
This is a real invasion of Europe. If Spain, governed by socialists, is unable or unwilling to defend its borders, it should be expelled from the Schengen Area.
If Europe does not come to its senses, it will be conquered by savage peoples from Africa.
Wszyscy widzimy, że obrona cywilna zupełnie nie działa. Nie ma schronów, ludzie nie wiedzą, gdzie są te nieliczne, nie działa nawet system powiadamiania ludności o niebezpieczeństwie.
Jedynym działającym elementem obrony cywilnej są syreny. Dlatego też jako jedyne są testowane. Stwarza to pozory, że chociaż coś działa i jest gotowe.
Jeżeli zostaniemy zaatakowani tak jak Ukraina, trzeba będzie przeprowadzić mobilizację rezerwistów. Mamy armię mobilizowaną na czas wojny, więc będzie trzeba ją na wypadek wojny zmobilizować. To zupełnie oczywiste.
Jaka jest szansa, że mobilizacja zadziała, jeżeli w ogóle jej nie ćwiczymy?
Dlaczego w Polsce żeby coś zaczęło działać, najpierw musi dojść do katastrofy?
Wszyscy widzimy, że obrona cywilna zupełnie nie działa. Nie ma schronów, ludzie nie wiedzą, gdzie są te nieliczne, nie działa nawet system powiadamiania ludności o niebezpieczeństwie.
Jaka jest szansa, że nasi mający już ponad 50 lat rezerwiści trafią do swoich jednostek, w których będą mieli wyposażenie, broń, amunicję, dowódcę? A następnie będą wiedzieli co robić, jak posługiwać się współczesnym uzbrojeniem, jak walczyć, jeśli nie byli na ćwiczeniach przez kilka dekad?
I to wszystko w olbrzymim chaosie i ogólnokrajowej panice?
Jeżeli zostaniemy zaatakowani, nie będzie drugiej szansy. Nie będzie powtórek, czasu na przećwiczenie procedur. Nie będzie możliwości wyciągnięcia wniosków i ponownej próby.
Jak można to wszystko wiedzieć i nie przeprowadzać od dekad próbnej mobilizacji chociaż jednej brygady? To jest wręcz sabotaż. To już nawet nie jest głupota, to jest zdrada i ryzykowanie życiem Polaków, istnieniem naszego państwa.
Gardzę ludźmi, którzy tak bardzo nie chcą przyznać się do własnych błędów i zaniedbań, że z powodu troski o słupki sondażowe są w stanie do tego stopnia olać przygotowanie nas do obrony.
Jeżeli wyborcy tego nie zrobią, to historia na pewno was rozliczy. Zostaniecie zapamiętani jako najgorsi z najgorszych, najsłabsi z najsłabszych.
Przyszłe pokolenia nie będą potrafiły zrozumieć, jak to jest możliwe, że rządy mówiące od lat o tym, że za chwilę zostaniemy zaatakowani, do tego stopnia zaniedbały przygotowania do obrony.
Przeprowadźmy jak najszybciej próbną mobilizację jednej brygady. Zobaczmy co zadziała, a co nie. Wyciągnijmy wnioski i poprawmy błędy. Następnie zróbmy kolejną próbę. Przygotujmy się wreszcie poważnie do obrony!
Dziś w nocy niezidentyfikowany obiekt został wykryty w polskiej przestrzeni powietrznej o 3:40, uderzył w ziemię o 3:46. Syreny zawyły o 3:50.
Co mieli zrobić ludzie po ich usłyszeniu? Włączyć telewizor i radio i czekać na komunikat. Pierwszy oficjalny komunikat był o 7:14. Przez ponad 3 godziny ludzie nie mieli pojęcia co się dzieje i co należy robić.
Zgodnie z podręcznikiem bezpieczeństwa, mieli słuchać radia i czekać na komunikat. W radiu była muzyka, komunikatu nie było. Alert RCB u nas służy tylko do informowania o prognozie pogody, która i tak się nie sprawdza, a gdy rzeczywiście coś się dzieje, nikt nie pomyśli, żeby go wykorzystać.
Zresztą nawet gdyby komunikat o niebezpieczeństwie się pojawił, to i tak nie byłoby co z nim zrobić, bo schronów i tak nie ma. A jeśli gdzieś jednak jakieś schrony są, to nikt nie wie gdzie.
Od wybuchu wojny na Ukrainie minęły już ponad 4 lata. Przez ten czas kolejne rządy nie zbudowały obrony cywilnej, schronów, nie mamy nawet działającego systemu powiadamiania o niebezpieczeństwie.
Dziś w nocy niezidentyfikowany obiekt został wykryty w polskiej przestrzeni powietrznej o 3:40, uderzył w ziemię o 3:46. Syreny zawyły o 3:50.
Co mieli zrobić ludzie po ich usłyszeniu? Włączyć telewizor i radio i czekać na komunikat. Pierwszy oficjalny komunikat był o 7:14.…
Premier co chwilę mówi, że za kilka miesięcy możemy zostać zaatakowani, po czym nie robi nic, żeby nas na ten atak przygotować.
A gdy ktoś zwraca uwagę, że po prostu nie jesteśmy gotowi na żadną wojnę, to jest oskarżany o sianie defetyzmu i powielanie ruskiej propagandy.
Skoro nie działa tak prosta rzecz jak powiadomienie o niebezpieczeństwie, jak możemy liczyć na to, że zadziałają trudniejsze procedury, jak na przykład mobilizacja rezerw?
Rząd musi wreszcie zacząć realnie działać w zakresie naszej obrony, a nie tylko ciągle straszyć wojną!
Najważniejszym zadaniem rządu jest przywracanie wiary?!?!
Nie! Najważniejszym zadaniem rządu jest przygotowanie państwa do obrony. Sprawienie, żeby nasze wojsko miało realne zdolności, żeby działała obrona cywilna, żebyśmy byli tak silni, żeby nikt nas nie zaatakował.
PiS się rozpadł, przestał dominować na prawicy. Kaczyński stracił swoją pozycję, jest najsłabszy od prawie 25 lat, przeszedł już jedną nogą na emeryturę.
Teraz czas na upadek Tuska i jego beznadziejnego rządu! To jest nasz największy przeciwnik i ostatnia wielka przeszkoda!
Dopiero gdy oni obaj, Tusk i Kaczyński, przestaną decydować o wszystkim, co się dzieje w Polsce, da się przeprowadzić niezbędne reformy i sprawić, żeby Polska była wreszcie dumna, silna, bogata, bezpieczna!
PiS się rozpadł, przestał dominować na prawicy. Kaczyński stracił swoją pozycję, jest najsłabszy od prawie 25 lat, przeszedł już jedną nogą na emeryturę.
Teraz czas na upadek Tuska i jego beznadziejnego rządu! To jest nasz największy przeciwnik i ostatnia wielka przeszkoda!…
Jeżeli Morawiecki pracuje dla Tuska i Berlina, jest globalistą i doradcą Tuska, który robi rozłam bo boi się zarzutów za ciężkie przestępstwa, jest zdrajcą i człowiekiem który sprzeciwiał się 500+ i F-35, to dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS i twarzą tej partii?
Czyżby Konfederacja od początku miała rację, krytykując Morawieckiego?
Jak Tusk zmusił Kaczyńskiego, do zrobienia premierem jego człowieka?
Tyle pytań i żadnych odpowiedzi.
Jeżeli Morawiecki pracuje dla Tuska i Berlina, jest globalistą i doradcą Tuska, który robi rozłam bo boi się zarzutów za ciężkie przestępstwa, jest zdrajcą i człowiekiem który sprzeciwiał się 500+ i F-35, to dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS…
PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
PiS pogrążył się w wojnie o stołki w rządzie, którego jeszcze nie ma. Politycy PiS nie myślą o programie dla Polski, ale o tym, by pozabijać kolegów z własnej formacji. To nie jest sposób na odsunięcie Tuska od władzy, to partykularna walka o własny interes, o co PiS próbował oskarżać nas.
Dzisiaj potrzebujemy zjednoczonego, perspektywicznego i ideowego środowiska. Przyszłością jest Konfederacja. Jarosław Kaczyński dzisiaj nie potrafi zapanować nad własną partią, a o wyborców prawicowych będzie rywalizował tera także Mateusz Morawiecki, który razem z Jarosławem Kaczyńskim był współautorem masowej migracji do Polski, służalczej polityki wobec Ukrainy, zgody na zielony ład czy absurdalnej polityki covidowej.
Czas na wybranie interesu Ojczyzny! Czas na Konfederację!
PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
Rozumiem rozgoryczenie i smutek wielu prawicowych wyborców, którzy boją się upadku PiS. Tak naprawdę jednak nic złego się nie stało. Tusk nie jest ani odrobinę bliżej wygrania kolejnych wyborów. Jest na kogo głosować!
Jeśli popierasz Zielony Ład, masowe migracje z Azji i Afryki, KPO, von der Leyen, unijny dług i unijne podatki, to możesz głosować na ludzi za to odpowiedzialnych – Rozwój Morawieckiego.
Rozumiem rozgoryczenie i smutek wielu prawicowych wyborców, którzy boją się upadku PiS. Tak naprawdę jednak nic złego się nie stało. Tusk nie jest ani odrobinę bliżej wybrania kolejnych wyborów. Jest na kogo głosować!
Jeśli popierasz Zielony Ład, masowe migracje z Azji i Afryki,…
Nie wiem jak to się zakończy, kto zyska, a kto straci na rozłamie w PiS
Wiem tylko, jako praktyk, a nie teoretyk (jak 99% komentujących), że obie strony nie miały innego wyjścia.
Morawiecki nie miał na co czekać w PiS. Tej partii nie dało się przejąć po Kaczyńskim. Wewnętrzne podziały były zbyt mocne. Kaczyński sam nie odejdzie, a PO jego odejściu, maślarze postawiliby na swojego prezesa, a jeśliby wałek o władzę w PiS przegrali, nie zaakceptowaliby władzy Morawieckiego i odeszli.
Zostając, Morawiecki ryzykowałby, że Kaczyński wytnie jego ludzi na samym finiszu układania list. Nie dając czasu na wystawienie swojego komitetu. To byłby polityczny koniec Morawieckiego, nie mógł narażać się na takie ryzyko.
Nie wiem jak to się zakończy, kto zyska, a kto straci na rozłamie w PiS.
Wiem tylko, jako praktyk, a nie teoretyk (jak 99% komentujących), że obie strony nie miały innego wyjścia.
Morawiecki nie miał na co czekać w PiS. Tej partii nie dało się przejąć po Kaczyńskim. Wewnętrzne…
Pamiętajmy też, że władze się zdobywa, a nie dostaje. Bunt przeciwko Kaczyńskiemu jest dla Morawieckiego świetnym przetarciem się jako lider partii, jego mitem założycielskim i kapitałem na przyszłość.
Morawiecki nie miał wyjścia, musiał budować swoją partię.
Bez wyjścia był też Kaczyński. Morawiecki jawnie wypowiedział mu posłuszeństwo, a w dodatku zaczął budować swoją partię. Skoro Morawiecki nie podporządkował się teraz, to tym bardziej nie podporządkuje się po wyborach. W rezultacie PiS w 2027 roku efektywnie i tak byłby dwoma partiami, nawet jeśli szyld byłby jeden.
Oznaczało to, że rozłam był tylko kwestią czasu.
Kaczyński jedyne co mógł, to wybrać najlepszy moment oraz oskubać Morawieckiego z ludzi. To pierwsze mu się udało. Środek wakacji jest najgorszym momentem na rozłam dla Morawieckiego. To drugie zupełnie nie wyszło, wyjął tylko Obajtka.
To nie jest tak, że Kaczyński nagle zgłupiał i rozwalił sobie partię. Błąd popełniony był znacznie wcześniej, gdy nie docenił ambicji Morawieckiego. Teraz już Kaczyński nie miał żadnego wyboru. Zrobił co musiał, ratował sytuację na ile mógł.
A jak to się wszystko skończy, kto wyjdzie z tego żywy, to zobaczymy za kilka lat.
Mówisz, że mam przyjaciół w WSI, bo miałem kiedyś mały sklep myśliwski?
Zdobycie koncesji na ten sklep to była biurokratyczna mordęga. Pół roku załatwiania jakichś zbędnych papierków. To wtedy upewniłem się, jakie chore, biurokratyczne państwo nam zbudowaliście, gdzie tępi się przedsiębiorców, w urzędnicy są panami życia i śmierci firm.
Prezentujesz Suski najgorsze możliwe pisowskie podejście do przedsiębiorców. Jak ktoś zarobił pieniądze, to od razu jest podejrzany. Od razu musi mieć parasol WSI.
W waszym świecie pieniądze można tylko ukraść, zdefraudować, wyszabrować od państwa, w głowach wam się nie mieści, że można je po prostu uczciwie zarobić. Nie dzięki kontaktom z WSI, politykami, urzędnikami, a pomimo waszych niszczących gospodarkę działań.
Dlatego nie mogę się doczekać, aż wszyscy znikniecie z polityki i pozwolicie ludziom w Polsce normalnie się rozwijać!
Suski, gnomie. Mówisz, że mam przyjaciół w WSI, bo miałem kiedyś mały sklep myśliwski?
Zdobycie koncesji na ten sklep to była biurokratyczna mordęga. Pół roku załatwiania jakichś zbędnych papierków. To wtedy upewniłem się, jakie chore, biurokratyczne państwo nam zbudowaliście,…
Dzisiaj od rana w całej Polsce w ramach ćwiczeń zawyły syreny alarmowe. To pewnie dobrze, że ktoś sprawdza, czy działają. Gorzej, że to pewnie jedyna istniejąca część obrony cywilnej, dlatego akurat syreny testujemy.
Dzisiaj od rana w całej Polsce w ramach ćwiczeń w wyły syreny alarmowe. To pewnie dobrze, że ktoś sprawdza, czy działają. Gorzej, że to pewnie jedyna istniejąca część obrony cywilnej, dlatego akurat syreny testujemy.
Nikt nie będzie testował ewakuacji ani schronów, bo po prostu…
Ale skoro testujemy nawet syreny, to nie wypadałoby jednak przetestować mobilizacji? Mamy w końcu armię mobilizowaną na czas wojny, więc skoro sprawdzamy te syreny, to sprawdźmy może, czy nasze brygady są w stanie się zmobilizować?
Bo póki co, to testujemy syreny oraz ewakuację polityków. A co z resztą?
– Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Cały czas obserwujemy lawinę patologii w ochronie zdrowia. Mamy lekarzy zarabiających miliony złotych, fałszujących dokumentację, pracujących po 70 godzin na dobę. Mamy saloniki VIP dla polityków, mamy polityków wchodzących bez kolejek, mamy polityków w zarządach, w radach nadzorczych szpitali. To jest patologia!
Rozbijmy wreszcie monopol NFZ!
Kryzys to naturalny stan tego dziadowskiego systemu, normalnie nie będzie nigdy działać! Zróbmy wreszcie pierwszą od 20 lat reformę systemu ochrony zdrowia! pic.twitter.com/pU6hIP373l
Żadnego z tych problemów nie rozwiąże dolanie pieniędzy do systemu ochrony zdrowia. Jeżeli damy jeszcze więcej pieniędzy, to lekarze przestaną jeździć Porsche, zaczną jeździć Lambo. Tak jak się przesiadali z Mercedesów do Porsche w ostatnich latach. W ciągu ostatnich 10 lat zwiększyliście nakłady na ochronę zdrowia o 130%, a liczba świadczeń wzrosła o zaledwie 6%. To jest droga donikąd!
Trzeba zrobić prawdziwą reformę, której nie chcieliście zrobić od dwudziestu paru lat. Ten obecny, dziadowski system działa już 20 parę lat i w tym czasie nic z tym nie zrobiliście. Trzeba zrobić tak jak w Niemczech, tak jak w Szwajcarii – konkurencja! Rozbicie monopolu NFZ-u, funduszu ubezpieczeń zdrowotnych. Tak, żeby wreszcie Polacy mieli ochronę zdrowia, na jaką zasługują. To jest wasza wina, że Polacy od 20 lat umierają w kolejkach!
Sławomir Mentzen przedstawił dwa warunki do tego, aby powastał prawicowy pakt senacki: 1. Patronat prezydenta Nawrockiego 2. Trzy liczące się partie na pokładzie.
Żeby powstał prawicowy pakt senacki, muszą być spełnione dwa warunki.
1. Patronat prezydenta Nawrockiego 2. Trzy liczące się partie na pokładzie.
Pakt Kaczyński – Woch to kabaret, a nie pakt senacki.
Jedyną osobą, która to blokuje, jest Jarosław Kaczyński. Ten…
Żeby powstał prawicowy pakt senacki, muszą być spełnione dwa warunki.
1. Patronat prezydenta Nawrockiego 2. Trzy liczące się partie na pokładzie.
Pakt Kaczyński – Woch to kabaret, a nie pakt senacki.
Jedyną osobą, która to blokuje, jest Jarosław Kaczyński. Ten niepodległościowy polityk woli oddać 80 miejsc w Senacie Tuskowi, niż narazić się na pomruk niezadowolenia z ambasady USA.
Jeżeli Tusk weźmie znowu Senat, winny będzie Kaczyński. Nikt inny.
Żeby powstał prawicowy pakt senacki, muszą być spełnione dwa warunki.
1. Patronat prezydenta Nawrockiego 2. Trzy liczące się partie na pokładzie.
Pakt Kaczyński – Woch to kabaret, a nie pakt senacki.
Jedyną osobą, która to blokuje, jest Jarosław Kaczyński. Ten…
W najnowszym odcinku programu “Mentzen grilluje” Sławomir Mentzen podsumował bieżące wydarzenia polityczno-społeczne w kraju i w Unii Europejskiej. Lider Konfederacji w ostrych słowach skomentował powrót unijnej dyrektywy dotyczącej inwigilacji obywateli, odniósł się do rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu oraz skrytykował bierność państwa wobec patologii związanych z wystawianiem fałszywych zwolnień lekarskich.
Chat Control 2.0: „Unia Europejska chce mieć Pegasusa na każdym telefonie”
Unijna dyrektywa Chat Control, zakłada masowe skanowanie prywatnych wiadomości przesyłanych za pośrednictwem komunikatorów internetowych.
Lider Konfederacji przypomniał, że choć wiosną bieżącego roku poprzednia próba wdrożenia tych przepisów upadła minimalną większością głosów, to zwolennicy inwigilacji znaleźli nowy sposób na jej przeforsowanie. Wykorzystano do tego tzw. tryb pilny, który znacząco ułatwił procedowanie projektu w Parlamencie Europejskim.
„Jeżeli tryb jest pilny, to potrzebna jest większość bezwzględna, aby odrzucić taką dyrektywę. 9 lipca za odrzuceniem projektu głosowało 314 europosłów, a przeciw było 276. Mimo że na sali większość była przeciwko inwigilacji, dyrektywa przeszła, bo zabrakło głosów do większości bezwzględnej. Tak wygląda praworządność i demokracja w Unii Europejskiej” – tłumaczył Mentzen.
Mentzen ostro skrytykował polskich europosłów, którzy poparli te rozwiązania. Wskazał, że za inwigilacją ramię w ramię głosowali przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050 oraz liczne grono polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym Beata Szydło, Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik czy Patryk Jaki.
Odnosząc się do argumentu, że masowe skanowanie ma służyć walce z pedofilią i ochronie dzieci, Mentzen stwierdził:
„Ten sam argument można wykorzystać do instalacji każdemu z nas kamery i mikrofonu w mieszkaniu. Przecież w domach też dochodzi do przemocy. Jeśli zgadzamy się na czytanie prywatnych wiadomości pod tym pretekstem, to dlaczego nie na kamery w sypialniach? To dokładnie ta sama logika”.
Lider Konfederacji ostrzegł również przed nieuchronnymi wyciekami tak wrażliwych danych, powołując się na polskie realia, w których regularnie dochodzi do upubliczniania poufnych informacji z prokuratury czy ankiet bezpieczeństwa.
Rocznica rzezi wołyńskiej i „festiwal hipokryzji” polityków PiS
Drugą część swojego wystąpienia Sławomir Mentzen poświęcił uroczystościom upamiętniającym rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu, które odbyły się w Domostawie przy nowo odsłoniętym pomniku ofiar rzezi wołyńskiej.
Mentzen skomentował fakt wygwizdania obecnych na miejscu polityków PiS (m.in. Przemysława Czarnka) przez zgromadzony tłum. Zdaniem lidera Konfederacji reakcja ta była w pełni zasłużona, ponieważ środowisko Prawa i Sprawiedliwości przez 8 lat swoich rządów nie zrobiło nic, aby doprowadzić do ekshumacji ofiar i zablokować kult Bandery na Ukrainie.
„Pomnik w Domostawie został odlany już w 2018 roku, a fundatorzy z USA deklarowali pokrycie wszelkich kosztów. Przez lata rządów PiS w całej Polsce nie można było znaleźć dla niego miejsca. Odsłonięto go dopiero w 2024 roku, gdy stracili władzę. Dopiero po przejściu do opozycji nagle przypomnieli sobie o Wołyniu” – podkreślił Mentzen.
Lider Konfederacji wytknął politykom PiS skrajną niespójność. Przypomniał, że w 2022 roku partia ta jednogłośnie parła do jak najszybszego przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej, podczas gdy w 2026 roku Przemysław Czarnek składa projekt uchwały sprzeciwiającej się integracji Ukrainy z UE z powodu gloryfikacji struktur UPA.
Wskazał również na głosowanie z sierpnia 2022 roku, kiedy to Konfederacja zgłosiła poprawkę blokującą współpracę polskich samorządów z tymi ukraińskimi odpowiednikami, które oficjalnie czczą katów z Wołynia. Poprawka ta została wówczas odrzucona głosami niemal całego klubu PiS oraz Platformy Obywatelskiej.
„To banda zakłamanych hipokrytów. Dzisiaj są przeciwko wszystkiemu, co sami popierali lub tolerowali, gdy rządzili – od zielonego ładu, przez podatki unijne, aż po przymykanie oka na banderyzm. I potem ludzie pytają, dlaczego Mentzen nie chce z nimi współpracować. Właśnie dlatego” – oświadczył lider Konfederacji.
Krytyka nie ominęła również obecnego rządu. Mentzen potępił słowa polskiego dyplomaty na Ukrainie, Piotra Łukaszewicza, który jego zdaniem dopuścił się niedopuszczalnego symetryzowania win, zestawiając ludobójstwo na Wołyniu z polityką II RP. Skrytykował również wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego za wypowiedź, w której ten porównał członków UPA do polskich Żołnierzy Niezłomnych.
Ministerstwo Zdrowia toleruje patologię „zwolnieniomatów”?
Na koniec Sławomir Mentzen odniósł się do problemu masowego wyłudzania fałszywych zwolnień lekarskich przez internet (tzw. L4 na telefon/czat w kilka minut bez kontaktu fizycznego z lekarzem).
Lider Konfederacji ujawnił treść rozmowy z rzecznikiem Naczelnej Izby Lekarskiej, Jakubem Kosikowskim. Wynika z niej, że środowisko lekarskie apelowało do Ministerstwa Zdrowia o ukrócenie tego procederu, jednak resort miał odmówić podjęcia zdecydowanych kroków.
„Z informacji NIL wynika, że Ministerstwo Zdrowia wprost odpowiedziało, iż nie jest zainteresowane walką z tą patologią. Logika urzędników ma być taka: jeśli człowiek kupi sobie lewe L4 przez internet za 50 zł, to nie pójdzie do przychodni, nie wydłuży kolejki i nie obciąży budżetu NFZ. Państwo toleruje przestępstwo, bo tak mu wygodniej” – alarmował Mentzen.
Lider Konfederacji podkreślił, że na tym oszustwie tracą uczciwi pracodawcy (którzy muszą płacić za pierwsze 33 dni rzekomej choroby pracownika) oraz pozostali zatrudnieni w firmie, którzy muszą przejąć obowiązki nieobecnego kolegi.
Odnosząc się do argumentów internautów, że w Polsce jest za mało urlopu, Mentzen przywołał statystyki, z których wynika, że Polska – po zsumowaniu urlopu wypoczynkowego i dni ustawowo wolnych od pracy – znajduje się w ścisłej czołówce państw Unii Europejskiej z największą liczbą dni wolnych.
Podsumowując, Mentzen wezwał do stworzenia szczelnego systemu weryfikacji e-zwolnień, w którym lekarz rzeczywiście bada pacjenta (choćby za pomocą wideokonsultacji), zamiast jedynie odpłatnie wystawiać druki na życzenie.
Skomentuj