W Krakowie zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta Miszalskiego idzie pełną parą! Dziś zbiórkę wsparł okręg katowicki z posłem Grzegorzem Płaczkiem i wspólnie z krakowskimi strukturami, na czele z Bartoszem Bocheńczakiem i posłem Konradem Berkowiczem, udało się zebrać kolejne podpisy pod referendum!
W Katowicach już mówi się o wprowadzeniu tzw. Strefy Czystego Transportu, która uderza w mniej zamożnych ludzi w Krakowie, dlatego nasi śląscy działacze już teraz pokazują swoje zaangażowanie i sprzeciw wobec takich pomysłów! Konfederacja zawsze staje w obronie interesu zwykłych ludzi!
Miejsca w których w sobotę będą zbierany podpisy pod referendum za odwołaniem prezydenta Miszalskiego: 09.00-12.00 – Kaufland oś. Kombatantów 09.00-13.00 – Plac Imbramowski 10.00-13.00 – Galeria Bronowice, Wejście od Strony Obi (ul. Stawowa) 10.00-11.00 – Plac Targowy Bieńczyce 12.15-13.15 – Centrum Handlowe Czyżyny
Stało się to przed czym w styczniu ostrzegaliśmy, KSeF miał być stabilnym i bezpiecznym systemem, a już na samym początku przy stosunkowo niewielkim obciążeniu zaliczył poważną awarię.
Rząd zignorował sygnały ze strony firm, biur rachunkowych i ekspertów skutkiem czego przedsiębiorcy i księgowi mieli problemy z wysyłką faktur i zalogowaniem się do systemu.
Awaria objęła w dodatku Profil Zaufany, uniemożliwiając milionom Polaków załatwienie bieżących spraw. Ostrzegaliśmy przed wdrażaniem KSeF w takim pośpiechu, bez odpowiednich testów, bez przygotowania. To nie była drobna usterka, tylko ryzyko zablokowania obrotu gospodarczego, gdyby wszyscy byli już tym programem objęci.
KseF jest dla rządu Tuska tym, czym był Polski Ład dla rządu Morawieckiego – niebezpieczną kompromitacją i uderzeniem w polskich przedsiębiorców! Jednego i drugiego należy się pozbyć i przestać szkodzić polskiej gospodarce!
Kumpel Epsteina, Bill Gates zainwestował setki milionów dolarów w promocję szczepionek przeciwko HPV. Na pewno jest dumny, że Polska ma tak głupią minister zdrowia. Polska jest jednym z niewielu krajów, który wprowadza tak niedorzeczny przymus!
Rząd zapowiada wprowadzenie od stycznia 2027 roku obowiązkowych szczepień przeciw wirusowi HPV dla dzieci urodzonych w 2018 roku i młodszych. Program ma objąć zarówno dziewczynki, jak i chłopców w wieku od 9 do 15 lat. Resort zdrowia otwarcie przyznaje, że spodziewa się sprzeciwu części rodziców, ale mimo to zapowiada wprowadzenie przymusu.
Obowiązkowe szczepienia przeciw HPV od 2027 roku. Państwo chce decydować za rodziców!
Kumpel Epsteina, Bill Gates zainwestował setki milionów dolarów w promocję szczepionek przeciwko HPV. Na pewno jest dumny, że Polska ma tak głupią minister zdrowia. Polska jest jednym z… pic.twitter.com/cgUgnuJl5V
Wirus HPV przenosi się głównie drogą kontaktów seksualnych. Według danych medycznych około 80 proc. aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn ma lub będzie miało kontakt z wirusem w ciągu życia. Jednocześnie ogromna większość zakażeń przebiega bezobjawowo i ulega samoistnemu wyleczeniu. W Polsce zakażenia HPV są powiązane z około 3 tys. przypadków nowotworów rocznie, to około 1,5% wszystkich przypadków.
Resort zdrowia argumentuje, że szczepienia mają zmniejszać ryzyko raka szyjki macicy oraz niektórych nowotworów głowy, szyi i narządów płciowych. Problem polega jednak na czymś innym. Państwo chce wprowadzić obowiązek szczepienia dzieci przeciw chorobie przenoszonej głównie drogą kontaktów seksualnych, czyli ingeruje w bardzo wrażliwy obszar wychowania i decyzji rodzicielskich.
Do tej pory szczepienia przeciw HPV były dobrowolne i skorzystało z nich około 40 proc. nastolatków. Zamiast rzetelnej edukacji i budowania zaufania do systemu ochrony zdrowia, rząd wybiera najprostsze rozwiązanie, czyli przymus administracyjny. To kolejny przykład przesuwania granicy między odpowiedzialnością rodziców a ingerencją państwa w życie rodzinne.
Wprowadzenie obowiązku może doprowadzić do jeszcze większego spadku zaufania do szczepień jako takich. Kalendarz szczepień puchnie, niekoniecznie w racjonalny sposób. Rodzice coraz częściej obawiają się, że decyzje medyczne dotyczące ich dzieci podyktowane są interesem przemysłu farmaceutycznego, a nie względami zdrowotnymi.
Szczepionka na HPV to kolejny produkt dużych koncernów farmakologicznych, który potrzebuje rynku zbytu. Jednym z głównych orędowników tych szczepień jest Bill Gates, który finansuje programy szczepienne na HPV w krajach rozwiniętych. Finansuje on również produkcje tych szczepionek.
Ochrona zdrowia jest ważna, ale nie może oznaczać automatycznego odbierania rodzicom prawa do decydowania o leczeniu i profilaktyce ich własnych dzieci.
Paweł Usiądek: Rząd Donalda Tuska szykuje kolejny krok w ograniczaniu wolności słowa i suwerenności narodowej! Projekt ustawy przewiduje karę ograniczenia lub pozbawienia wolności za „znieważenie flagi Unii Europejskiej”.
Tak – mowa o karze więzienia za gest, słowo lub symboliczne potraktowanie unijnego sztandaru. To już nie jest tylko nadgorliwość proeuropejska. To systemowe wprowadzanie kar kryminalnych za krytykę symboli obcej organizacji politycznej.
Czy następnym krokiem będzie kara za krytykę hymnu UE? Za powiedzenie, że traktaty europejskie ograniczają polską suwerenność? Za wywieszenie biało-czerwonej powyżej flagi unijnej na urzędzie?
Konfederacja mówi wyraźnie:
– Polska flaga pozostaje najwyższym symbolem na polskiej ziemi
– Nie godzimy się na kryminalizację poglądów i gestów wobec symboli Unii Europejskiej
– Wolność słowa i wolność sumienia nie mogą być ograniczane pod groźbą więzienia
Jeśli ktoś chce karać Polaków więzieniem za stosunek do flagi UE – niech najpierw odpowie przed wyborcami za oddawanie kolejnych kompetencji i miliardów złotych Brukseli.
Polska jest najważniejsza! Nie Unia Europejska.
Nie jej symbole. Nie jej instytucje.
Zarabiają w Polsce miliardy, nie płacą podatków, cenzurują obywateli i polityków i nielegalnie wpływają na wybory. Okradają tradycyjne media i twórców z ich własności intelektualnej.
To co teraz dzieje się to chyba doskonały moment i okoliczności by wprowadzić podatek cyfrowy w sensownym kształcie i ustawić do pionu w tym wymiarze na poziomie podstawowej uczciwości regulacyjnej platformy mediów społecznościowych.
Zarabiają w Polsce miliardy, nie płacą podatków, cenzurują obywateli i polityków i nielegalnie wpływają na wybory. Okradają tradycyjne media i twórców z ich własności intelektualnej.
To co teraz dzieje się to chyba doskonały moment i okoliczności by wprowadzić podatek cyfrowy w…
Przy okazji pokażemy, że nie jesteśmy (jeszcze, już, do końca? ) kolonią USA. To wiedza powszechna, że brak takiego rozwiązania czyli efektywnego opodatkowania jakimkolwiek podatkiem platform cyfrowych I bezradna wobec nich polityka regulacyjna państwa polskiego to skutek agresywnego lobbingu kolejnych ambasadorów USA.
To co piszę tutaj to moja osobista opinia, ale będę do niej mocno przekonywał. Awantura wywołana przez pana ambasadora Rosę to dobry pretekst by spróbować poszerzyć swobodę polskiej klasy politycznej wobec kolejnych namiestników USA. To co działo się i co robiły kolejne polskie rządy pod naciskiem ambasador Mosbacher to był jeden wielki skandal i ta sytuacja nie powinna nigdy się powtórzyć. W tej sprawie powinni współpracować wszyscy Polacy, dla których słowo suwerenność coś znaczy.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mógł spuścić zasłonę milczenia ws. Nobla dla Trumpa, ale wybrał medialne show. Wybrał pozycjonowanie siebie, zamiast pozycjonowania polskiego państwa. Skrajna nieodpowiedzialność i wstyd dla wszystkich posłów, którzy wynieśli go na drugą osobę w państwie.
Marszałek @wlodekczarzasty mógł spuścić zasłonę milczenia ws. Nobla dla Trumpa, ale wybrał medialne show. Wybrał pozycjonowanie siebie, zamiast pozycjonowania polskiego państwa. Skrajna nieodpowiedzialność i wstyd dla wszystkich posłów, którzy wynieśli go na drugą osobę w…
Na szopkę marszałka Czarzastego ambasador Stanów Zjednoczonych odpowiedział własną szopką. Nie powinien jednak zapominać, że jest w Polsce ambasadorem, a nie gubernatorem. Ta pewnego rodzaju bezczelność jest niestety wpisana w służbę amerykańskich ambasadorów – widzieliśmy to już i przy ambasador Mosbacher i ambasadorze Brzezińskim. Jeśli ambasador Rose nie chce kontaktować się z marszałkiem Czarzastym, to mógł po prostu się nie kontaktować i nie robić dodatkowych scen. Natomiast z pewnością żaden obcy ambasador nie będzie w Polsce meblował tego, kto jakie stanowiska zajmuje.
Na szopkę marszałka Czarzastego ambasador Stanów Zjednoczonych odpowiedział własną szopką. Nie powinien jednak zapominać, że jest w Polsce ambasadorem, a nie gubernatorem. Ta pewnego rodzaju bezczelność jest niestety wpisana w służbę amerykańskich ambasadorów – widzieliśmy to już…
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Jak długo polski rząd będzie tolerować obrażanie Polaków i propagowanie banderyzmu?!
Mychajło Mudryk, ukraiński piłkarz zawieszony za stosowanie dopingu, obrażał Polskę i wygrażał Polakom… rzezią wołyńską. Na jednym z czatów pisał: “szczęśliwy Wołyń”, “na następnej mapie zrobimy Wołyń”, “zawsze będziesz pamiętać Wołyń, żebraku”, “na następnej mapie rok 1939″… Wstyd i hańba. Z obrażania Polski i plucia na polskie ofiary ludobójstwa na Wołyniu zrobił sobie rozrywkę. Obrzydliwy typ.
Taki sam jak ukraińskie byczki, które kilka miesięcy temu wywołały zadymę na Stadionie Narodowym w Warszawie, biegając z banderowskimi flagami i pokazując totalny brak szacunku do naszego kraju i historii. Wiecie jakie konsekwencje spotkały te osoby? Nie dość, że prokuratura Żurka umorzyła sprawę propagowania banderyzmu, to jeszcze niektórym z tej hołoty udało się uniknąć deportacji z Polski. Upokarzające.
Ale co się dziwić skoro żadnej odpowiedzialności za swoje słowa nie poniosła wcześniej Natalia Panczenko, ukraińska aktywistka z polskim obywatelstwem, która zapowiadała podpalenia w Polsce, jeśli wrogość wobec Ukraińców będzie narastać. Mało tego – niedawno pochwaliła się, że… “reprezentuje Polskę” w USA na konferencji bezpieczeństwa w ramach programu International Visitor Leadership ambasady USA. Tragifarsa.
Inny Ukrainiec z polskim obywatelstwem, Witalij Mazurenko, postanowił na antenie Polsat News obrażać polskiego prezydenta Karola Nawrockiego nazywając go m.in “przywódcą kryminalnym.” Potrzeba było powszechnego oburzenia i dużej presji społecznej, by prokuratura łaskawie wszczęła postępowanie po blisko… 5 miesiącach. Za znieważanie Prezydenta RP grozi do 3 lat więzienia, ale jaki będzie finał tej sprawy to się dopiero okaże. Przypominam, że emerytka, za krytyczny wpis o Jerzym Owsiaku, zarzuty dostała już dzień później…
Wobec takich Mudryków i innych miłośników ludobójstwa na Wołyniu oraz wszystkich, którzy znieważają naszego Prezydenta RP, powinien być cały wachlarz możliwości – zarzuty prokuratorskie, deportacje, dożywotnie zakazy wjazdu do Polski. Dlatego konieczne jest m.in. uchwalenie ustawy prezydenckiej o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce i zrównania go z innymi zbrodniczymi ideologiami, jak nazizm i komunizm. Dość pobłażania antypolskim postawom, dość plucia na Polskę i obrażania nas. Zacznijmy się wreszcie szanować!
Jak długo polski rząd będzie tolerować obrażanie Polaków i propagowanie banderyzmu⁉️
Mychajło Mudryk, ukraiński piłkarz zawieszony za stosowanie dopingu, obrażał Polskę i wygrażał Polakom… rzezią wołyńską. Na jednym z czatów pisał: "szczęśliwy Wołyń", "na następnej mapie… pic.twitter.com/KRajDRXYY1
Redaktor Michał Istel napisał szyderczy artykuł o tym, że politycy Konfederacji wzięli na serio “drwinę” hiszpańskiej europoseł Irene Montero, która mówiła o podmianie populacji. Chodzi o wystąpienie lewackiej polityk na temat zastąpienia “faszystów” imigrantami. W TVNie wiedzą, że przecież to była drwina, a polska prawica się na nią nabrała.
Dlaczego TVN jest przekonany, że Montero drwiła? Bo to była odpowiedź na zarzuty ze strony polityków partii VOX, którzy mówili o planie zastąpienia Hiszpanów imigrantami. Pytanie jest proste, no i co z tego? To, że odnosiła się do słów swoich przeciwników, wcale nie oznacza, że mówiła ironicznie. Słuchając tego wystąpienia, jakoś nie czuję ironii w jej głosie. Słyszę za to nawiedzoną kobietę, która bardzo emocjonalnie mówi o potrzebie sprowadzania imigrantów, dawania im obywatelstwa i wypychania “faszystów”.
TVNowski ściek kolejny raz wystrzelił‼️ Redaktor Michał Istel napisał szyderczy artykuł o tym, że politycy Konfederacji wzięli na serio “drwinę” hiszpańskiej europoseł Irene Montero, która mówiła o podmianie populacji. Chodzi o wystąpienie lewackiej polityk na temat zastąpienia… pic.twitter.com/jM2sU5wBHx
To, że politycy Podemos teraz mówią, że to była drwina, jest dowodem na to, że ta kobieta przegięła i teraz trzeba się jakoś z tych słów wytłumaczyć. W TVNie w to durne tłumaczenie uwierzyli i dołożyli do tego naciąganą opowieść o świetnej zagrywce retorycznej, tańczących metaforach i robieniu prawicy w balona.
TVN nie byłby TVNem, gdyby nie popisał się swoją wiedzą na temat pojęć, w tym przypadku “wielkiej podmiany”. Bo przecież to jest istotą sprawy, żeby z ludzi mówiących o tym, zrobić kompletnych szurów. Tyle tylko, że ludzie nie muszą używać tego pojęcia. Można to nazwać “bumtararacykcykcyk”. Nie zmienia to faktu, że to się właśnie dokonuje. Europejczyków zastępują Pakistańczycy, Senegalczycy czy Somalijczycy. Ich rodzi się więcej, oni przejmują władzę, oni narzucają swoją kulturę. Robienie z tego drwin i wytykanie palcami polityków, którzy dali się nabrać na “ironię”, jest żałosną próbą przykrywania rzeczywistości.
Rząd Hiszpanii legalizuje pobyt pół miliona nielegalnych imigrantów. Tych samych, którzy robią syf na ulicach, napadają kobiety i chcą żyć na koszt Hiszpanów. Oni będą w przyszłości obywatelami tego kraju, oni będą się rozmnażać i oni będą mieli coraz więcej do powiedzenia. To właśnie jest podmiana ludności.
Konfederacja przestrzegała przed wprowadzeniem Krajowego Systemu e-Faktur z uwagi na ryzyko ogromnych niedociągnięć i błędów technicznych. Obawy te po uruchomieniu systemu okazały się słuszne. Głos na konferencji prasowej w Sejmie zabrali poseł na Sejm Krzysztof Mulawa oraz członek Rady Liderów Konfederacji Bartosz Bocheńczak.
„Chcielibyśmy mówić o Krajowym Systemie e-Faktur, ale niestety musimy mówić o Krajowym Systemie e-Frustracji!” – ocenił poseł Krzysztof Mulawa i zasugerował, że system powinien pójść do likwidacji, gdyż jest niestabilny, niebezpieczny i nieprzygotowany.
Poseł Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie przestrzegało przed ryzykiem związanym z wprowadzeniem KSeF od dłuższego czasu, nie tylko w styczniu na tygodnie przed uruchomieniem systemu, ale też w poprzednich miesiącach. Mulawa zwrócił uwagę, że prace nad KSeF zaczęły się jeszcze za premierostwa Mateusza Morawieckiego. Mulawa powiedział także, że rząd zignorował uwagi nie tylko Konfederacji, ale także specjalistów branżowych, działów księgowych i finansowych. „Ziściło się to, co było pewne” – podsumował poseł.
Usterki z KSeF doprowadziły do usterek w Profilu Zaufanym, z którego na co dzień korzysta kilka milionów Polaków.
Krzysztof Mulawa wezwał także premiera Donalda Tuska do ujawnienia rejestru faktur, który jest dokumentem różnym od rejestru umów i zawierającym konkretne ostateczne kwoty wydatków, których często brakuje w rejestrze umów. Jeśli rząd naprawdę mówi o unowocześnianiu systemów państwowych i transparentności, to powinien zacząć od siebie.
Bartosz Bocheńczak zwrócił uwagę, od systemu, który ma dostęp do pełnej wiedzy, co do sposobu działania firm, że będzie szczelny i bezawaryjny, tymczasem już w pierwszym dniu miała miejsce awaria.
Członek Rady Liderów Konfederacji wskazał, że przez tą awarię upada zaufanie przedsiębiorców i obywateli do państwa.
Bocheńczak zaapelował, by odwrócić mechanizm wprowadzony przez rząd i wprowadzić KSeF także w instytucjach publicznych, żeby każdy obywatel miał dostęp do wszystkich umów i faktur – za wyjątkiem danych objętych tajemnicą. Przypomniał przy okazji aferę KPO, która wynikła gdy to obywatele wyszukali kompromitujące rządzących dane w ujawnionych sprawozdaniach.
Trzeba odwrócić logikę myślenia władzy, bo to państwo jest dla obywateli, nie odwrotnie. Obywatele powinni mieć możliwość kontrolowania wydatków państwa.
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
„Niezależne media” w Polsce milczą, tymczasem Komisja Europejska opublikowała właśnie pierwszą „Europejską strategię zarządzania azylem i migracją”. Przecież to jest jakieś szaleństwo! Jeśli nie zatrzymamy tych planów, Polska w konsekwencji (wraz z innymi państwami Unii), ma stać się „najbardziej atrakcyjnym miejscem w globalnym wyścigu” o „utalentowanych” migrantów.
Bruksela zakłada: 1) zwiększenie w najbliższych latach „skali istniejących i uruchomienie nowych partnerstw w zakresie talentów” 2) uproszczenie i przyspieszenie przepisów oraz procesu w celu przyciągnięcia umiejętności, których Europa potrzebuje 3) poprawę integracji w przyjmujących państwach członkowskich – przy wsparciu finansowym UE.
Dla Polski oznacza to nieodwracalne zmiany. Dziesięć lat temu mieliśmy w Polsce 100 tysięcy migrantów, dziś to 2,5 miliona osób (głównie Ukraińcy), ale Bruksela chce ich w Europie… jeszcze więcej.
❌ „Niezależne media” w Polsce milczą, tymczasem Komisja Europejska opublikowała właśnie pierwszą „Europejską strategię zarządzania azylem i migracją”. Przecież to jest jakieś szaleństwo! Jeśli nie zatrzymamy tych planów, Polska w konsekwencji (wraz z innymi państwami Unii), ma… pic.twitter.com/dcHoD9t5fF
Nadszedł najwyższy czas na poważną rozmowę na temat przyszłości naszego kraju, bo stanowisko lewackiej Brukseli staje zagrożeniem kulturowym i egzystencjalnym dla europejskiej cywilizacji. Nie możemy zamykać oczu patrząc na to, co dzieje się w Belgii, Francji, Hiszpanii czy Niemczech. Jeśli nie przeciwstawimy się polityce Ursuli von der Leyen – to tylko kwestia czasu, jak w Polsce zaczną powstawać miejsca, które Polacy będą omijać wielkim łukiem. To już się dzieje w Europie. To nie są żarty. To planowana zmiana, którą popiera Bruksela dla całej Unii. Należy ze wszystkich sił się tej strategii przeciwstawić. Żadnej nowej fali nowych „utalentowanych” Azjatów, czy Afrykanów w Polsce! Żadnego zwiększania atrakcyjność UE „dla talentów” i ułatwiania rekrutacji! Żadnego szybszego uznawania kwalifikacji i umiejętności dla migrantów! Chrońmy Polskę – bo jesteśmy to winni naszym dzieciom i wnukom. Nadal jesteśmy jednym z najbardziej jednorodnych etnicznie krajów Europy i tak powinno zostać. Polityka „Herzlich Wilkommen” nie działała i nie zadziała. I każdy polski poseł i europoseł powinien o tym wiedzieć. A wypowiedź europosła Śmiszka, iż „należy rozpocząć poważną dyskusję na temat włączenia migrantów w życie polityczne” traktuję jako spory odchył od normy.
Nie pozwólmy sobie wmówić, że czarne jest białe i że pełna integracja multikulturowa jest możliwa. Bo nie jest. Historia już wielokrotnie to pokazała.
Unia Europejska realizuje największy na świecie projekt transformacji klimatycznej, jednak jego konsekwencje finansowe dla Polaków mogą okazać się druzgocące. System handlu uprawnieniami do emisji CO2 funkcjonuje już od lat, ale jego nowa odsłona, czyli ETS2, rozszerza opłaty na ogrzewanie domów oraz transport drogowy. Oznacza to, że polityka klimatyczna przestaje dotyczyć wyłącznie przemysłu i energetyki, a zaczyna bezpośrednio uderzać w codzienne życie milionów rodzin.
Dotychczasowy system obejmował elektrownie, przemysł energochłonny, transport lotniczy i morski. Nowy mechanizm obejmie paliwa wykorzystywane do ogrzewania budynków oraz transport samochodowy. W praktyce koszt emisji CO2 zostanie doliczony do ceny węgla, gazu, oleju opałowego oraz paliw silnikowych. Formalnie opłaty poniosą dostawcy energii, ale faktycznie zapłacą je konsumenci.
Ponad 4 tysiące złotych więcej za ogrzewanie! Zielony Ład uderzy najmocniej w polskie rodziny!
Unia Europejska realizuje największy na świecie projekt transformacji klimatycznej, jednak jego konsekwencje finansowe dla Polaków mogą okazać się druzgocące. System handlu… pic.twitter.com/brH3MBu0Rh
Polska znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji. Ze względu na klimat zapotrzebowanie na ogrzewanie jest wyższe niż w większości państw Unii, a udział węgla w ogrzewaniu budynków pozostaje jednym z najwyższych w Europie. Oznacza to, że jednolita cena emisji CO2 uderzy w Polaków znacznie mocniej niż w mieszkańców południa czy zachodu kontynentu.
Szacunki pokazują skalę zagrożenia. Przy cenie emisji CO2 wynoszącej 60 euro za tonę koszt ogrzewania może wzrosnąć o 100 do 400 euro rocznie na gospodarstwo domowe. Przy cenie 180 euro mowa już o wzroście przekraczającym 1000 euro rocznie. Prognozy długoterminowe są jeszcze bardziej alarmujące. Według analiz ekspertów ceny gazu mogą wzrosnąć o ponad 419 zł za MWh do 2050 roku, a ceny węgla nawet o blisko 5000 zł za tonę. Równocześnie paliwa transportowe mogą zdrożeć o kilka złotych na litr.
Dla przeciętnej polskiej rodziny oznacza to gigantyczne dodatkowe koszty. Szacunki wskazują, że przy ogrzewaniu gazem łączne obciążenie może wzrosnąć o ponad 16000 zł rocznie do 2050 roku, a przy ogrzewaniu węglem nawet o ponad 26000 zł. To poziom wydatków, który dla wielu gospodarstw domowych oznacza realne zagrożenie ubóstwem energetycznym.
Najbardziej ucierpią mieszkańcy starszych domów jednorodzinnych, osoby starsze oraz rodziny o niższych dochodach. To właśnie te grupy mają najmniejsze możliwości przeprowadzenia kosztownych modernizacji energetycznych, które według unijnych planów mają być jedyną drogą uniknięcia rosnących rachunków. ETS2 ma wejść w życie w 2027 roku jako element Europejskiego Zielonego Ładu, którego celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Jak widać, na drodze do neutralności stoją polskie rodziny.
Ewa Zajączkowska-Hernik: Mychajło Mudryk, ukraiński piłkarz zawieszony za stosowanie dopingu, obrażał Polskę i wygrażał Polakom… rzezią wołyńską. Na jednym z czatów pisał: “szczęśliwy Wołyń”, “na następnej mapie zrobimy Wołyń”, “zawsze będziesz pamiętać Wołyń, żebraku”, “na następnej mapie rok 1939″… Wstyd i hańba. Z obrażania Polski i plucia na polskie ofiary ludobójstwa na Wołyniu zrobił sobie rozrywkę. Obrzydliwy typ.
Taki sam jak ukraińskie byczki, które kilka miesięcy temu wywołały zadymę na Stadionie Narodowym w Warszawie, biegając z banderowskimi flagami i pokazując totalny brak szacunku do naszego kraju i historii. Wiecie jakie konsekwencje spotkały te osoby? Nie dość, że prokuratura Żurka umorzyła sprawę propagowania banderyzmu, to jeszcze niektórym z tej hołoty udało się uniknąć deportacji z Polski. Upokarzające.
Ale co się dziwić skoro żadnej odpowiedzialności za swoje słowa nie poniosła wcześniej Natalia Panczenko, ukraińska aktywistka z polskim obywatelstwem, która zapowiadała podpalenia w Polsce, jeśli wrogość wobec Ukraińców będzie narastać. Mało tego – niedawno pochwaliła się, że… “reprezentuje Polskę” w USA na konferencji bezpieczeństwa w ramach programu International Visitor Leadership ambasady USA. Tragifarsa.
Inny Ukrainiec z polskim obywatelstwem, Witalij Mazurenko, postanowił na antenie Polsat News obrażać polskiego prezydenta Karola Nawrockiego nazywając go m.in. “przywódcą kryminalnym.” Potrzeba było powszechnego oburzenia i dużej presji społecznej, by prokuratura łaskawie wszczęła postępowanie po blisko… 5 miesiącach. Za znieważanie Prezydenta RP grozi do 3 lat więzienia, ale jaki będzie finał tej sprawy to się dopiero okaże. Przypominam, że emerytka, za krytyczny wpis o Jerzym Owsiaku, zarzuty dostała już dzień później…
Wobec takich Mudryków i innych miłośników ludobójstwa na Wołyniu oraz wszystkich, którzy znieważają naszego Prezydenta RP, powinien być cały wachlarz możliwości – zarzuty prokuratorskie, deportacje, dożywotnie zakazy wjazdu do Polski. Dlatego konieczne jest m.in. uchwalenie ustawy prezydenckiej o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce i zrównania go z innymi zbrodniczymi ideologiami, jak nazizm i komunizm. Dość pobłażania antypolskim postawom, dość plucia na Polskę i obrażania nas. Zacznijmy się wreszcie szanować!
Bartosz Bocheńczak – członek Rady Liderów Konfederacji, szef sztabu wyborczego Sławomira Mentzena w kampanii prezydenckiej
Widmo referendum wstrząsnęło strukturami Koalicji Obywatelskiej w Krakowie. Na ich szczęście mają armię ludzi, którzy będą zaciekle bronić Miszalskiego.
❌ Andrzej Hawranek, który przegrał konkurs na Inspektora Sanitarnego, a potem i tak nim został, porównuje zwykłych mieszkańców podpisujących się pod referendum do ludzi idących ręka w rękę z faszystami 🙃
❌ Bartłomiej Kocurek, Radny z KO, nagle wraz z akcją referendalną zaczął ostrzegać przed podpisywaniem się, mówiąc że to sposób na oszustwo i wyłudzenia.
❌ Bogusław Kośmider, Prezes KHK, złowrogo pisze na swoim blogu: „atakujący, prędzej czy później zapłacą i to dużą, dużo wyższą niż sobie wyobrażają, cenę. Kraków pamięta i będzie pamiętał o tej agresji”.
Widmo referendum wstrząsnęło strukturami Koalicji Obywatelskiej w Krakowie. Na ich szczęście mają armię ludzi, którzy będą zaciekle bronić Miszalskiego.
❌Andrzej Hawranek, który przegrał konkurs na Inspektora Sanitarnego, a potem i tak nim został, porównuje zwykłych mieszkańców… pic.twitter.com/13ZAVILedO
Te żałosne próby zwalczania referendum o odwołanie prezydenta Krakowa byłyby nawet śmieszne, gdyby nie fakt, że stoją za nimi ludzie na opłacanych z naszych podatków posadach. Toczy się spór między zwykłymi obywatelami, a machiną nagradzania stanowiskami za polityczną wierność. To nie jest uczciwa walka.
Nasze zaangażowanie widać na ulicach. Dziś wypatrujcie naszych wolontariuszy:
Skomentuj