Anna Świergocka – działaczka Konfederacji w okręgu podwarszawskim
Przy okazji wsparcia dla artystów, przypominam tylko, że stałe roczne dotacje na utrzymanie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie rozkładają się następująco: 25 mln zł – dotacja z budżetu m.st. Warszawy, 15 mln zł – dotacja z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Łącznie daje to gwarantowane 40 mln zł rocznie stałego finansowania publicznego!
Przy okazji wsparcia dla artystów, przypominam tylko, że stałe roczne dotacje na utrzymanie #MuzeumSztukiNowoczesnej w Warszawie rozkładają się następująco:
Minister Cienkowska długo szukała artystki, którą chciała pokazać jako tą zdolną, niedocenianą i potrzebującą, której koniecznie musimy dać kasę na emeryturę. I znalazła autorkę tego dzieła.
To jest ta wielka sztuka, której nie rozumiem, bo jestem głupkiem bez wykształcenia i wrażliwości? To jest ta sztuka niezbędna dla przetrwania narodu polskiego? To na to mam płacić w podatkach? To autorce tego mam zapewnić emeryturę? Serio?
Łapy precz od naszych pieniędzy i weźcie się do normalnej roboty!
Minister Cienkowska długo szukała artystki, którą chciała pokazać jako tą zdolną, niedocenianą i potrzebującą, której koniecznie musimy dać kasę na emeryturę. I znalazła autorkę tego dzieła.
To jest ta wielka sztuka, której nie rozumiem, bo jestem głupkiem bez wykształcenia i… pic.twitter.com/YplmslqvWr
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) June 5, 2026
Hanna Boczek – działaczka Konfederacji w okręgu rybnickim
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku wydało w tym roku 4 miliony złotych na program “Rzeźba w przestrzeni publicznej – 2026”, ale przecież te pieniądze same się nie wydały i ktoś musiał to wszystko obsłużyć, więc Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało dodatkowe 358 tysięcy złotych na obsługę tego programu.
Podsumowując: 👉 dofinansowano 27 przedsięwzięć łącznie, był to zakup istniejących rzeźb, stworzenie kopii sfinansowanie nowych oraz konserwacja istniejących.
👉 Skład komisji przyznającej granty: Paulina Kurc-Maj – przewodnicząca (Dyrektor instytucji) dr Anna Maria Leśniewska – członek dr hab. Bartłomiej Struzik, prof. ASP – członek prof. dr hab. Jacek Martusewicz – członek dr hab. inż. arch. Anna Maria Wierzbicka – członek prof. Grażyna Jaskierska – Albrzykowska – członek
Nie udało mi się “wygoglować” wszystkich dzieł sztuki ze względu na to, że nie zostały jeszcze zrealizowane (jest na to czas do połowy listopada), ale myślę że jeszcze coś wartego pokazania się pojawi.
"Pierwsza" – Ursula von Rydingsvard, kopia rzeźby sfinansowana za 3 821 285 zł przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zobaczyć ją można w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. pic.twitter.com/smHNHcW8Pa
Ja nie neguję tego, że w przestrzeni publicznej powinny pojawiać się dzieła sztuki, ale czy to co się pojawiło za pośrednictwem tego programu (i wcześniejszych edycji) jest warte tych pieniędzy podatników?
Mam do nagrania jeszcze jeden ciekawy przypadek, później będzie chwilowa przerwa od rzeźb, bo miejsc gdzie przewala się pieniądze podatników na “kulturę” jest o wiele więcej.
cdn.
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku wydało w tym roku 4 miliony złotych na program "Rzeźba w przestrzeni publicznej – 2026", ale przecież te pieniądze same się nie wydały i ktoś musiał to wszystko obsłużyć, więc Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało dodatkowe 358… pic.twitter.com/D1zOSESFo0
Gdybym wyszedł na ulicę i zaczął żonglować, mimo że nie umiem żonglować, a potem zażądał od państwa opłacania moich składek zdrowotnych, ponieważ nikt nie chce mi za to zapłacić, zostałbym wyśmiany.
Dlaczego więc niektórzy oczekują specjalnych przywilejów tylko dlatego, że nazywają siebie artystami? O wartości twórczości powinni decydować odbiorcy, a nie urzędnicy wydający cudze pieniądze.
Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji
Ministerstwo Kultury, Ministra Cienkowska i środowiska lewicowe próbują dziś grać na emocjach, nazywając merytoryczną krytykę Konfederacji „populistyczną nagonką”. Prawda jest jednak zupełnie inna i bardzo prosta.
Jako wolnościowcy doskonale rozumiemy i w pełni popieramy wolność zawierania umów. Nie mamy nic przeciwko umowom o dzieło dla autorów i twórców. Co więcej – sami niezmiennie walczymy o jak najniższe podatki i wysokie koszty uzyskania przychodów, aby w kieszeniach ludzi pracujących, również artystów zostawało jak najwięcej zarobionych przez nich pieniędzy.
Ale wolność to także odpowiedzialność.
Ministerstwo Kultury, Ministra Cienkowska i środowiska lewicowe próbują dziś grać na emocjach, nazywając merytoryczną krytykę Konfederacji „populistyczną nagonką”. Prawda jest jednak zupełnie inna i bardzo prosta.
Przez lata wielu freelancerów i artystów świadomie wybierało brak płacenia składek na ubezpieczenia społeczne czy zdrowotne, ciesząc się wyższymi kwotami „na rękę”. To był ich wolny wybór. My, jako Konfederacja, sami opowiadamy się za dobrowolnością składek ZUS dla każdego Polaka – każdy powinien mieć prawo decydować o swoich pieniądzach.
Jednak dobrowolność działa w dwie strony. Jeśli ktoś zdecydował, że składek nie płaci, to dzisiejszy brak ubezpieczenia czy perspektywy niskiej emerytury jest bezpośrednim efektem tej decyzji. To nie jest powód, aby teraz całe państwo – czyli wszyscy pracujący podatnicy, w tym mechanicy, kasjerzy czy urzędnicy – zrzucało się na siłę na „zabezpieczenie socjalne” grupy, która wolała odkładać te środki na własną rękę (lub po prostu je wydawać).
Każdy jest kowalem własnego losu. Nie zgadzamy się na kolejne programy socjalne maskowane „solidarnością społeczną”, które polegają na wyciąganiu pieniędzy z kieszeni jednych obywateli, by naprawiać skutki życiowych decyzji drugich.
Chcecie nagrywać rolki o tym, że „nie macie ubezpieczenia”? Nagrajcie też film o tym, dlaczego wcześniej go sami nie opłacaliście, a jesteście za przymusem tego dla małych i średnich przedsiębiorstw. Przestańcie przerzucać koszty swoich wyborów na resztę społeczeństwa.
Konfederacja rozpoczyna zbiórkę podpisów poselskich pod wnioskiem o wotum nieufności wobec minister kultury Marty Cienkowskiej.
Projekt o dopłatach do składek artystów to kompromitujące uwieńczenie całej kompromitującej kariery ministerialnej pani Cienkowskiej. Od dnia objęcia funkcji towarzyszą jej kolejne afery: – podwyższanie rozporządzeniem opłaty reprograficznej, – stypendium na “poezję aborcyjną” pana Kapeli, – ujawnienie sygnalistki z Instytutu Pileckiego, – wymuszanie szantażem finansowym na podlaskim sejmiku wycofania się ze sprzeciwu wobec paktu migracyjnego, – przyznawanie absurdalnych dofinansowań na przejawy obscenicznej pseudosztuki…
Listę skandali można ciągnąć długo.
Konfederacja rozpoczyna zbiórkę podpisów poselskich pod wnioskiem o wotum nieufności wobec minister kultury Marty Cienkowskiej.
Projekt o dopłatach do składek artystów to kompromitujące uwieńczenie całej kompromitującej kariery ministerialnej pani Cienkowskiej. Od dnia objęcia…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) May 27, 2026
Pani minister przeszła jednak samą siebie swoim projektem o dopłatach do składek artystów. Ministerstwo proponuje stworzenie mechanizmu, w którym Polacy zarabiający płacę minimalną będą zrzucać się na emerytury między innymi dla tych artystów, którzy zarabiają obecnie znacznie więcej od nich i w dodatku płacą znacznie niższe podatki i zerowe składki. To absurdalne, niesprawiedliwe i niekonstytucyjne.
W dodatku do przydzielania tych dofinansowań stworzony ma zostać kolejny przerośnięty aparat biurokratyczny – setki nowych etatów w radzie programowej, komitecie opiniującym i ministerstwie. Płacenie setek złotych za ocenienie jednego wniosku albo tysięcy złotych za udział w jednym posiedzeniu. Cały nowy paśnik dla politycznych nominatów.
Tak bezczelnego skoku na pieniądze Polaków nie można tolerować. Minister Cienkowska – do dymisji!
Politycy Konfederacja poinformowali o rozpoczęciu zbiórki podpisów pod wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec Marty Cienkowskiej. Poseł Michał Wawer oraz rzecznik ugrupowania Wojciech Machulski zarzucają ministerstwu m.in. nadmierne wydatki publiczne, rozbudowę biurokracji oraz wspieranie kontrowersyjnych projektów finansowanych z pieniędzy podatników.
Jednym z głównych powodów wniosku o wotum, był projekt ustawy dotyczącej dopłat do składek emerytalnych dla artystów. Poseł Michał Wawer ocenił, że proponowane rozwiązania są niesprawiedliwe społecznie i mogą prowadzić do sytuacji, w której osoby o niższych dochodach będą współfinansować świadczenia dla lepiej zarabiających przedstawicieli środowiska artystycznego.
Politycy Konfederacji krytykowali również koszty administracyjne projektu. Według przedstawionych przez nich wyliczeń obsługa systemu może kosztować państwo nawet 300 mln zł. Wawer zwrócił uwagę, że rozpatrzenie pojedynczego wniosku o dopłatę ma kosztować co najmniej 570 zł, a członkowie planowanej Rady Programowej mogliby otrzymywać wynagrodzenie sięgające 2300 zł za udział w jednym posiedzeniu. Wojciech Machulski odniósł się także do kwestii tzw. opłaty reprograficznej obejmującej urządzenia elektroniczne, takie jak smartfony i tablety. Według Konfederacji rozwiązanie to oznacza dodatkowe obciążenie finansowe dla obywateli. Machulski skrytykował również przyznawanie stypendiów osobom budzącym kontrowersje, wskazując m.in. na wsparcie finansowe przyznane Jaś Kapela.
Jako przykład niegospodarności Machulski podał także wystawę poświęconą Andrzej Wajda, której koszt – według polityka – wyniósł około 130 tys. zł.
Konfederacja zapowiedziała rozmowy z innymi ugrupowaniami parlamentarnymi, w tym z PiSem, w celu uzyskania poparcia dla wniosku o wotum nieufności. Politycy ugrupowania deklarują również, że w przypadku uchwalenia ustawy będą apelować do Prezydenta RP o jej zawetowanie.
RozwińZwiń komentarze (3)