Piotr Zduńczyk – lubelski działacz Konfederacji
Dziś zwołaliśmy konferencję prasową w Lublinie poświęconą masowej migracji i roli uczelni wyższych w legalizacji pobytu cudzoziemców. Lubelszczyzna bije na głowę średnią krajową – 13,5% wszystkich studentów w regionie to cudzoziemcy, przy średniej krajowej wynoszącej 8%. To nie jest przypadek. To jest efekt polityki, która zamieniła część lubelskich uczelni niepublicznych w coś na kształt agencji wizowych. Uczelnie robią za bramę do Europy. Robią to świadomie jak i nieświadomie.
Powiedziałem dziś wyraźnie – sami studenci zagraniczni nie są zagrożeniem. Problem leży w systemie, który nie ma żadnych zabezpieczeń:
➡️ wizy studenckie wykorzystywane jako furtka do rynku pracy i strefy Schengen
➡️ uczelnie niepubliczne traktujące rekrutację cudzoziemców jako czysty biznes
➡️ brak weryfikacji, kto przyjeżdża i w jakim celu
➡️ wzrost przestępczości imigranckiej
➡️ tysiące dodatkowych najemców windujących ceny mieszkań dla zwykłych lublinian
Zaproponowałem konkretne rozwiązanie – obowiązek opłacenia czesnego z góry za trzy lata dla studentów z krajów podwyższonego ryzyka migracyjnego. Jeśli ktoś przyjeżdża naprawdę studiować, a nie tylko zdobyć wizę – nie powinno to stanowić problemu. Jeśli stanowi – mamy odpowiedź na pytanie, po co tak naprawdę przyjeżdża.
Jak wskazał Rafał Mekler:
Platforma Obywatelska zaatakowała nas za mówienie prawdy. Wskazał celnie – lokalni działacze PO nie ogarniają nawet własnego przekazu rządowego. To ich własne MSZ napisało w oficjalnym komunikacie, że studenci zagraniczni “pochodzą w głównej mierze z państw trzecich charakteryzujących się wysokim ryzykiem migracyjnym.”
Paweł Król z Młodzieży Wszechpolskiej wskazał na wiodącą rolę w procederze uczelni wyższych, którym na rękę jest masowa imigracja. Gdy polskiego studenta brakuje, wezmą z zagranicy, aby się pieniądz zgadzał.
Żądamy kontroli, przejrzystości i szczelnego systemu. Czas to eldorado ukrócić.

Skomentuj