Konferencja prasowa Konfederacji z udziałem wiceprzewodniczącego Klubu Poselskiego Konfederacji Michała Wawera i Rzecznika Prasowego Konfederacji Wojciecha Machulskiego.
Michał Wawer:
– Szanowni państwo, afera Zondacrypto zatacza coraz szersze kręgi, kolejne przecieki z prokuratury obciążają kolejnych polityków, kolejne organizacje pozarządowe. Poszczególne partie wychodzą z kolejnymi pomysłami, jak w jaki sposób tutaj selektywnie z tym problemem sobie poradzić, PiS obwinia Platformę, Platforma obwinia PiS, jedni chcą na jednych przeciekach bazować inni na innych. A Konfederacja mówi jasno: potrzebna jest pełna transparentność. Nie może być tak, że opinia publiczna musi bazować na strzępkach informacji jeszcze poddawanych interpretacji przez takich ludzi jak Roman Giertych.
Potrzebujemy pełnej listy przelewów, która wychodziła z Zondacrypto do polityków, do organizacji pozarządowych, do firm i przedsiębiorstw działających na rynku. Opinia publiczna powinna po prostu poznać pełny obraz sytuacji i wtedy wyborcy będą mogli sami wyrobić sobie opinię na temat tego, kto rzeczywiście postępował tak jak politycy postępować powinni, a kto powinien zostać za to przy urnie wyborczej w przyszłym roku ukarany.
ZONDACRYPTO – Wniosek Konfederacji o ujawnienie informacji!
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) September 2, 2026
Wiceprzewodniczący Klubu poselskiego Konfederacji @MichalWawer: Jeżeli pan minister Żurek uważa, że jego formacja jest bez grzechu w sprawie afery Zondacrypto, no to ma okazję wykazać, że rzeczywiście tak myśli. A… pic.twitter.com/pcQVcy9ve9
Mamy do tego podstawę prawną, to jest artykuł 12 § 2 Prawa o prokuraturze. Są tam jasne, właśnie na taką okoliczność przygotowane przepisy, mówiące o tym, że kiedy przemawia za tym ważny interes publiczny, Prokurator Generalny może zdecydować, żeby materiały z postępowania przygotowawczego, czyli śledztwa, ujawnić opinii publicznej. I to jest to, co powinno się teraz wydarzyć.
Minister Żurek powinien wyciągnąć z postępowania przygotowawczego pełną listę beneficjentów współpracy z Zondacrypto, ujawnić ją polskiej opinii publicznej, poddać to transparentnej dyskusji, której my jako Konfederacja się nie boimy.
Natomiast obserwując reakcje, które w odpowiedzi na ten pomysł usłyszałem właśnie na sali plenarnej – przed chwilą tę propozycję prezentowałem w ramach wniosku formalnego na sali plenarnej Sejmu – no to z tego co widać, to obóz rządzący po prostu wie, że nie jest krystaliczny. Wie, że w tych dokumentach, w tych materiałach, jeżeli one dostaną się w ręce opinii publicznej, to posłowie koalicji rządzącej będą musieli się gęsto tłumaczyć. I to jest to, co powinno nastąpić.
Więc jeżeli pan minister Żurek uważa, że jego formacja jest bez grzechu w sprawie afery Zondacrypto, no to ma okazję wykazać, że rzeczywiście tak myśli. A jeżeli tych przelewów, tej pełnej listy nie ujawni, no to myślę, że wszyscy będziemy wiedzieć, z czego to wynika.
Wojciech Machulski:
– Mamy do czynienia z grą polityczną tego rządu, który nie zamierza wyjaśniać tej sprawy w sposób rzetelny, tylko wykorzystywać aferę Zondacrypto do tego, żeby była to amunicja polityczna w zbliżającej się prekampanii wyborczej i zbliża się rok wyborczy. Donald Tusk uznał, że ta afera jest świetną amunicją, którą on wykorzysta do ataku na swoich przeciwników.
No problem w tym, że w interesie nas wszystkich, w interesie obywateli i opinii publicznej jest to, żeby sprawę wyjaśnić po prostu rzetelnie. Nie żeby była ona wyjaśniana i prowadzona przez polityków, a chyba tak należy odczytywać ten gest, jakim jest to, że Roman Giertych stał się obrońcą Przemysława Krala, a więc głównego winowajcy całej tej afery i tego, że ludzie stracili tak gigantyczne pieniądze.
ZONDACRYPTO – Wniosek Konfederacji o ujawnienie informacji!@WMachulski: Mamy do czynienia z grą polityczną tego rządu, który nie zamierza wyjaśniać tej sprawy w sposób rzetelny, tylko wykorzystywać aferę Zondacrypto do tego, żeby była to amunicja polityczna w zbliżającej się… pic.twitter.com/TZ0ZcZdgXV
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) September 2, 2026
Obrońcą Przemysława Krala zostaje polityk, zostaje polityk mocno zaangażowany w te sprawy. I to jest chyba pierwszy w historii, wydaje mi się po antycznym Rzymie obrońca, który oskarża swojego klienta. Takiej sytuacji jeszcze nie było. Myślę, że to pokazuje, że Roman Giertych ma być oficerem politycznym, a nie obrońcą. Ma być człowiekiem, który zapewni, że narracja Przemysława Krala będzie polityczną amunicją Donalda Tuska, a nie na tym nam powinno dzisiaj zależeć.
Oczywistym jest, że Przemysław Kral próbował wkupić się w łaski bardzo wielu środowisk i to dzisiaj nagłaśnia premier, mówiąc o Telewizji Republika, mówiąc o fundacjach prawicowych polityków, ale prawda jest taka, że Przemysław Kral jako przedsiębiorca, jako szemrany przedsiębiorca, próbował wkupić się w łaski bardzo wielu innych instytucji, o których mówi się dzisiaj mniej – instytucji powiązanych z obecną władzą, mediów przychylnych także tej władzy.
W związku z tym uważamy, że tylko pełna transparentność pozwoli na rzetelną dyskusję na ten temat. Dzisiaj mamy do czynienia z patologiczną sytuacją, w której część informacji gromadzonych przez prokuraturę wycieka do mediów, w sposób prawdopodobnie usystematyzowany, właśnie po to, żeby być tą amunicją polityczną dzisiejszego, obecnego rządu. Taka sytuacja jest patologiczna, że część informacji pozostaje objętych tajemnicą śledztwa, a tylko te, które pasują do narracji premiera, wyciekają do mediów i stanowią przedmiot dyskusji w debacie publicznej.
To jest obraz zupełnie zniekształcony, a obywatele zasługują na prawdę w tej sprawie i my zawsze stoimy po stronie, jako Konfederacja, transparentności. Także tutaj, trzeba ujawnić te przepływy ze spółki, która prawdopodobnie oszukała swoich klientów, do wszystkich organizacji pozarządowych czy innych instytucji powiązanych z polskimi politykami, właśnie po to, żeby ten obraz nie był wykorzystywany politycznie, żeby nie był politycznym mieczem, a żebyśmy my znali prawdę o tym, jak to faktycznie wyglądało.
Dlatego dzisiaj ten wniosek, o którym mówił poseł Wawer, który przedstawił poseł Wawer, bo ten wniosek jest, no naszym zdaniem, takim najlepszym narzędziem na to, żeby realnie rozpocząć dyskusję o tym, co wydarzyło się wokół Zondacrypto i żeby skończyć z tymi politycznymi hasłami, zacząć realnie wyjaśniać tę aferę, bo chyba na to wszyscy zasługujemy.



Skomentuj