Konferencja prasowa konfederacji z udziałem posła Andrzeja Zapałowskiego i Bożydara Marzocha.
Katastrofalna polityka Ministerstwa Klimatu i Środowiska pod wodzą minister Pauliny Hennig-Kloski i wiceministra Mikołaja Dorożały
Blokowanie racjonalnej gospodarki leśnej w imię ekologicznej ideologii oraz całkowita bezczynność wobec ekspansji dzikich drapieżników to bezpośrednie uderzenie w bezpieczeństwo Polaków oraz naszą suwerenność ekonomiczną.
Polskie lasy, uznawane dotychczas za jedne z najlepiej zarządzanych w całej Europie, stoją dziś w obliczu bezprecedensowej klęski. Nie jest to jednak wynik wyłącznie sił natury, lecz świadomych zaniechań i ideologicznych decyzji urzędników obecnego rządu, sterowanych – jak wskazują fakty – przez sowicie opłacane z zagranicy organizacje pozarządowe.
Katastrofa w lasach: Susza, jemioła i destrukcyjne moratorium
Prof. Andrzej Zapałowski przedstawił dramatyczną diagnozę stanu polskich lasów, które cierpią z powodu dwóch nakładających się zjawisk: pogłębiającej się suszy hydrologicznej oraz gigantycznego ataku jemioły, będącej śmiertelnym pasożytem dla drzewostanów. Susza drastycznie obniża poziom wód gruntowych, co uniemożliwia starszym drzewom (których system korzeniowy przestaje się rozwijać po około 40. roku życia) pobieranie wody. Sytuację dobija jemioła, na której zwalczanie – jak przyznaje samo ministerstwo – nie przeznaczono żadnych realnych środków.
Jedynym ratunkiem dla polskich lasów są natychmiastowe cięcia sanitarne, mające na celu eliminację ognisk pasożyta i ratowanie zdrowych drzewostanów. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska, kierując się czystym dogmatyzmem, narzuciło moratorium na wycinkę obejmujące aż 20% polskich lasów i masowo tworzy kolejne rezerwaty przyrody.
Rezerwaty są tworzone na obszarach dotkniętych suszą hydrologiczną, gdzie większość drzew to starodrzew zarażony jemiołą. W ciągu najbliższych lat te drzewa po prostu obumrą. Jaki cel w prowadzeniu takiej gospodarki ma Ministerstwo Środowiska? Eksperci szacują, że w najbliższym czasie dojdzie do wyschnięcia lasów o wartości prawie 100 miliardów złotych! Poważnie zastanawiamy się, czy nie powinien zostać ogłoszony stan klęski żywiołowej w polskich lasach – alarmuje prof. Andrzej Zapałowski.
Kto naprawdę rządzi w ministerstwie? Ślad brukselskich miliardów
Prof. Zapałowski zwrócił również uwagę na skandaliczne tło lobbystyczne stojące za destrukcją polskiego leśnictwa. Komisja Europejska w ostatnich latach przeznaczyła aż 7 miliardów euro na finansowanie organizacji pozarządowych (NGOsów), których celem jest lobbowanie za ograniczeniem gospodarki leśnej pod pretekstem celów klimatycznych. Konfederacja stawia dziś publiczne pytanie: Ile osób finansowanych z tych środków pracuje obecnie bezpośrednio w Ministerstwie Klimatu i Środowiska lub doradza resortowi jako „niezależni eksperci”?
Co więcej, z informacji docierających od samorządowców wynika, że urzędnicy Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) wywierają brutalny nacisk i stosują szantaż finansowy wobec lokalnych władz, aby te wyrażały zgodę na tworzenie rezerwatów wbrew woli lokalnej społeczności i przedsiębiorców leśnych. Konsultacje społeczne stały się fikcją – dopuszcza się do nich głównie ideologiczne organizacje i posłusznych urzędników.
Skala Zagrożenia w Liczbach – Dane zebrane przez Konfederację:
◼︎ 450 – 600 – tyle osobników liczy obecnie rzeczywista populacja niedźwiedzia brunatnego w Polsce (z wyłączeniem woj. śląskiego) – dane pozyskane bezpośrednio z nadleśnictw przez prof. Zapałowskiego, podczas gdy resortowi “eksperci” twierdzą, że jest ich zaledwie sto kilkadziesiąt.
◼︎ ok. 3 000 – tyle dzików żyje na terenie samej Warszawy, regularnie terroryzując miejskie osiedla, parki i ulice.
◼︎ 65 podejść – tyle wejść niedźwiedzi pod same domostwa odnotowano w samej gminie Cisna tylko w pierwszej połowie 2025 roku. Zgodę na eliminację wydano jedynie dla 3 najbardziej agresywnych osobników, gdy inne metody zawiodły.
◼︎ 100 mld zł – to szacowane straty dla Skarbu Państwa wynikające z obumierania niepielęgnowanych i chorych lasów blokowanych przez moratorium klimatyczne.
Ludzkie życie na drugim miejscu. Plaga drapieżników w polskich miastach i wsiach
Równie przerażający obraz wyłania się z polityki resortu wobec dzikich zwierząt. Mateusz Marzoch w swoim wystąpieniu dobitnie wypunktował absurdy forsowane przez ministerstwo, które dobrostan groźnych drapieżników stawia ponad bezpieczeństwo i zdrowie obywateli, a w szczególności dzieci.
Niedźwiedzie, wilki i dziki całkowicie utraciły naturalną płochliwość i strach przed ludźmi. Zwierzęta te regularnie wkraczają na prywatne posesje, place zabaw, parki i do centrów miast. Odpowiedzią rządu Donalda Tuska na to śmiertelne zagrożenie są jednak metody całkowicie groteskowe: nadajniki GPS, specjalne śmietniki, gumowe kule czy sadzenie drzewek owocowych dla niedźwiedzi. Ministerstwo zamiast twardej reakcji prowadzi kuriozalne kampanie internetowe, pouczając Polaków, by nie używali związków frazeologicznych takich jak „wilczy apetyt”, aby nie „stygmatyzować” wilków.
Mateusz Marzoch przypomniał o dramatycznych wydarzeniach z ostatnich miesięcy, o których główne media milczą:
Czerwiec 2026, Jabłonka (Podhale): Wilk wszedł na prywatne podwórko, zbliżając się do niespełna dwuletniego dziecka, po czym porwał psa z tej samej posesji.
Czerwiec 2026, Kraków: Locha z młodymi przewróciła wózek z 13-miesięcznym dzieckiem, które z ciężkimi obrażeniami głowy trafiło do szpitala.
Tragedie na Podkarpaciu: Niedźwiedź zabił 58-letnią kobietę w miejscowości Płonna, a wcześniej ciężko ranił 27-latka w Szczawnem.
“Czy państwo polskie zamierza zareagować dopiero wtedy, kiedy dzikie zwierzę rozszarpie bezbronne, dwuletnie dziecko? To nie może tak wyglądać! Musimy wdrożyć twardą, opartą na nauce i faktach politykę eliminacji osobników niebezpiecznych, aby odbudować u nich naturalny lęk przed człowiekiem. Życie i zdrowie ludzkie muszą stać bezwzględnie na pierwszym miejscu, a nie ideologiczny dogmatizm za wszelką cenę!” > – podsumował Mateusz Marzoch.
Nasze postulaty: Bezpieczeństwo Polaków i ochrona polskiego bogactwa
Konfederacja jako jedyna siła polityczna w Sejmie stoi na straży zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa Polaków. Domagamy się:
- Natychmiastowego zniesienia szkodliwego moratorium leśnego i powrotu do profesjonalnej, opartej na nauce gospodarki leśnej, w tym przeprowadzenia cięć sanitarnych ratujących polskie drzewostany przed jemiołą i suszą.
- Jawności finansowania NGOsów i audytu personalnego w Ministerstwie Klimatu i Środowiska pod kątem powiązań urzędników z zagranicznym lobby ekologicznym.
- Uproszczenia procedur eliminacji niebezpiecznych drapieżników zagrażających bezpośrednio życiu ludzi w pobliżu gospodarstw domowych i na terenach zurbanizowanych.
STOP IDEOLOGII W POLSKICH LASACH! CZAS NA ZDROWY ROZSĄDEK!
Skomentuj