Tu się kłania Bareja i jego aktorzy w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – tak poseł Andrzej Zapałowski krótko skomentował na X informację opublikowaną przez Urząd Miasta i Gminy w Zagórzu dotyczący problemów z niedźwiedziami.
Otóż w informacji czytamy o wydaniu zgody “na umyślne płoszenie lub niepokojenie osobników niedźwiedzia na terenie Gminy Zagórz”, które “można realizować w pobliżu zabudowań i siedzib ludzkich, szkół, dróg i ciągów komunikacyjnych, obiektów infrastruktury krytycznej oraz miejsc, pastwisk na których przebywają ludzie, zwierzęta domowe, hodowlane”.
Dalej czytamy, że “do płoszenia można wykorzystać petardy, pistolety hukowe, broń gazową do 17 J z użyciem kul gumowych i z gazem pieprzowym, broń typu paintball z użyciem kul gumowych, bezprzewodowe czujki ruchu z sygnalizatorem dźwiękowym, odstraszacze dźwiękowe, pastuchy elektryczne, klaksony samochodowe, ręczne miotacze gazu, latarki ręczne z trybem migania”.
Konferencja prasowa Konfederacji, 29 kwietnia 2026 r.
Na konferencji prasowej Konfederacji poseł Krzysztof Mulawa, poseł Andrzej Zapałowski oraz przedstawicielka Izby Gospodarczej Urządzeń OZE Aleksandra Jurkowska przedstawili kilkanaście merytorycznych zarzutów wobec minister Pauliny Hennig-Kloski i wezwali do jej odwołania w trakcie jutrzejszego głosowania w Sejmie.
„To nie jest wniosek polityczny, lecz merytoryczny. Pani minister jest jedną z najgorszych ministrów w rządzie Donalda Tuska” – oświadczył Krzysztof Mulawa.
Główne zarzuty:
🔴 Program „Czyste Powietrze” ▪️Program w sposób preferencyjny traktował zagranicznych producentów urządzeń grzewczych, pomijając polski biznes. ▪️ Nagłe zawieszenie programu wywołało chaos, wielomiesięczne zatory płatnicze i problemy z płynnością finansową małych polskich firm. ▪️ Ministerstwo nadal wysyła wezwania do zapłaty beneficjentom, którzy nie otrzymali dotacji. ▪️Dopuszczono do dotowania pomp ciepła importowanych, niedopasowanych do polskiego klimatu (urządzenia „śródziemnomorskie”), bez wymaganych badań i testów. Kontrola celna wykazała, że aż 94% urządzeń nie posiadało prawidłowej dokumentacji. ▪️Masowo fałszowano tabliczki znamionowe.
🔴 System kaucyjny Przedstawiciele Konfederacji nazwali go „benkartem” minister Hennig-Kloski. Szacuje się, że ok. 650 mln zł z nieodebranych kaucji trafi do międzynarodowych operatorów. Mimo obietnic obniżenia kosztów, samorządy zapowiadają droższe wywózki śmieci, a system nie przynosi realnych efektów środowiskowych.
🔴 Gospodarka leśna Poseł Andrzej Zapałowski podkreślił, że minister zarządza 30% terytorium Polski (lasami). W obliczu suszy hydrologicznej naukowcy szacują straty na ok. 97 mld zł z powodu obumierania drzew. Jednocześnie ministerstwo planuje wyłączyć 20% lasów z gospodarki leśnej, co zdaniem posła skazuje je na degradację i gnicie.
🔴 Relacje z branżą Aleksandra Jurkowska (Izba Gospodarcza Urządzeń OZE) stwierdziła, że instalatorzy i polscy producenci zostali oszukani. Ministerstwo ignorowało raporty ekspertów i sygnały zgłaszane już w 2023 roku do NIK. Minister Hennig-Kloska nigdy nie spotkała się z przedstawicielami branży OZE, leśnikami ani producentami peletu.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji oraz eksperci strony społecznej odnieśli się do dramatycznych wydarzeń w województwie podkarpackim, oskarżając rząd o całkowitą utratę kontroli nad populacją dzikich zwierząt. Spotkanie zorganizowano w odpowiedzi na tragiczne zdarzenie w gminie Bukowisko, gdzie niedźwiedź zagryzł 58-letnią kobietę zaledwie 500 metrów od drogi.
Uczestnicy konferencji wskazali na systemową niewydolność Generalnej i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Paweł Budzyński ze związku „Wspólna Sprawa” ujawnił, że budżet na przeciwdziałanie incydentom z udziałem dużych drapieżników został ograniczony z blisko 500 tys. zł w 2021 roku do zaledwie 300 tys. zł planowanych na lata 2024–2026. Jednocześnie czas rozpatrywania wniosków o odstrzał problematycznych osobników wydłużył się z 63 do nawet 170 dni, co stanowi rażące naruszenie Kodeksu postępowania administracyjnego.
Eksperci podkreślają, że drapieżniki przestały odczuwać respekt przed człowiekiem, co prowadzi do ich coraz śmielszej obecności w pobliżu zabudowań. Piotr Walter z Ruchu Narodowego zaznaczył: „Najważniejsze w zarządzaniu populacjami jest to, aby dzikie zwierzęta czuły respekt i strach przed człowiekiem”. Z kolei prof. Andrzej Zapałowski opisał dramatyczną sytuację w Bieszczadach, gdzie watahy wilków i niedźwiedzie regularnie pojawiają się na podwórkach, zabijając inwentarz i psy. „Te niedźwiedzie, które zaatakowały (…), to są niedźwiedzie ludobójcy” – mówił profesor, alarmując o braku reakcji służb mimo powtarzających się ataków.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zapowiedział podjęcie natychmiastowych działań legislacyjnych. „Rozpocząłem konsultacje prawne w sprawie zmiany przepisów, które mają jasno wskazać, kto odpowiada za bezpieczeństwo obywateli” – zadeklarował marszałek. Konfederacja chce, aby obywatele mieli pełne prawo do obrony siebie, swoich rodzin i mienia przed dzikimi zwierzętami, bez obaw o konsekwencje prawne, szczególnie na terenach zabudowanych.
Podczas konferencji podkreślono, że zagrożenie nie dotyczy wyłącznie Podkarpacia. Coraz częstsze incydenty z udziałem dzików w aglomeracji warszawskiej oraz pojawianie się wilków w powiecie otwockim wskazują na problem ogólnokrajowy, wynikający – zdaniem uczestników – z „bierności służb paraliżowanych przez obecny rząd”.
Zgromadzeni eksperci wezwali resort klimatu do wdrożenia istniejących, lecz dotychczas „schowanych” strategii zarządzania populacjami wilka i niedźwiedzia oraz do przedłożenia bezpieczeństwa ludzi nad – jak to określono – „lewicowe obsesje”.
Od wielu miesięcy w mediach społecznościowych poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski alarmuje nt. zagrożeń jakie niesie ze sobą wzrastająca poulacja wilka i niedźwiedzia. Publikuje m.in. filmy z miejsc w których wspomniane zwierzęta nie tylko szwendają się w pobliżu ludzkich posesji, ale nawet wkraczają na teren tych posesji. Zagrożenie nie było i nie jest więc wyimaginowane, ale realne.
W tej sprawie poseł Zapałowski alarmował także w Sejmie, interweniował również w odpowiednich instytucjach. I to zanim doszło do tragedii na Podkarpaciu, gdzie niedźwiedź zabił wczoraj 58-letnią kobietę.
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Pismo wysłane przez prof. Andrzej Zapalowski do zastępcy RDOŚ w Rzeszowie na 2 dni przed tragedią. Przeczytajcie! 👇
Andrzej Zapałowski – poseł na Sejm
Tak, byłem dzisiaj w Bieszczadach, kiedy w kilkadziesiąt minut po zabiciu przez niedźwiedzia kobiety otrzymałem informację. Potwierdzałem ją w kilku źródłach. Zawiadomiłem kilka osób w kraju i czekałem co napiszą ludzie z ekopatologii. Więcej niedługo.
Tak, byłem dzisiaj w Bieszczadach, kiedy w kilkadziesiąt minut po zabiciu przez niedźwiedzia kobiety otrzymałem informację. Potwierdzałem ją w kilku źródłach. Zawiadomiłem kilka osób w kraju i czekałem co napiszą ludzie z ekopatologii. Więcej niedługo.https://t.co/L4OazQ6TxH
Dla idiot przyrodników co to za problem. Pies to tylko pokarm dla wilków Rodzina z Humnisk jest wstrząśnięta. Na oczach właścicielki wilk zagryzł Samiego
Dla idiot przyrodników co to za problem. Pies to tylko pokarm dla wilków Rodzina z Humnisk jest wstrząśnięta. Na oczach właścicielki wilk zagryzł Samiegohttps://t.co/CEQRRafSxG
W Polsce narasta problem mieszkań zajmowanych nielegalnie przez dzikich lokatorów. W Sejmie odbyła się konferencja prasowa, w czasie której głos zabrali posłowie Ryszard Wilk i Andrzej Zapałowski, szef biura prawnego Konfederacji Witold Stoch oraz Małgorzata Marczulewska.
Poseł Ryszard Wilk przedstawił dane, że w Polsce na 16 milionów istniejących mieszkań aż 1,8 mln pozostaje z różnego powodu pustych. Podkreślił, że bardzo duża część tych nieruchomości jest nie wynajmowana z uwagi na obawy właścicieli związane z ryzykiem natrafienia na nieuczciwych najemców, z którymi związane byłyby duże problemy i wieloletnie batalie sądowe. Jak powiedział Wilk „badania pokazują, że 70% właścicieli nieruchomości miało problemy z nieuczciwymi najemcami”.
Poseł Konfederacji podkreślił, że naprawa tej sytuacji doprowadziłaby do uregulowania rynku mieszkań, a być może nawet do obniżenia cen. „Konfederacja wychodzi naprzeciw wszystkim problemom, z którymi się spotykają właściciele nieruchomości w Polsce, aby ten problem naprawić, aby ludzie, którzy bardzo długo ciężką pracą dorobili się swoich nieruchomości mogli ją w spokoju wynająć” – mówił Wilk.
Odpowiedzią na te problemy jest projekt ustawy Konfederacji, który został zaprezentowany na konferencji prasowej.
Zmiany, jakie wprowadziłby projekt Konfederacji to między innymi skrócenie czasu na opróżnienie przez najemcę mieszkania, do którego chce wrócić właściciel lub jego dziecko z trzech lat do sześciu miesięcy oraz zniesienie przepisu, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nakłada na właściciela obowiązek płacenia za media nieruchomości zajmowanej przez nieuczciwego najemcę, który nie płaci za nie sam,
Witold Stoch przedstawił kolejne zmiany, których celem jest zwiększenie równowagi między najemcą a właścicielem. Chodzi o oddzielenie rynku prywatnego od zasobu komunalnego przez zwolnienie sektora prywatnego ze szczegółowych regulacji i oparcie wynajmu o prawo cywilne i swobodę umów.
Jeszcze jedna zmiana wprowadzana przez projekt Konfederacji, o której powiedział Witold Stoch dotyczy skrócenia czasu oczekiwania na możliwość wypowiedzenia umowy z trzech miesięcy do jednego pełnego okresu zaległości. Lokator będzie musiał jednak najpierw dostać pisemne uprzedzenie i dodatkowy miesiąc na spłatę.
Małgorzata Marczulewska, pracująca jako detektyw, przyznała, że w swojej pracy spotyka się z problemem nieuczciwych lokatorów. „Początkowo taki lokator robi dobre wrażenie, z czasem przestaje płacić czynsz i staje się bardzo agresywny w stosunku do właściciela. Trzeba powiedzieć sobie wprost, dziki lokator to nie jest najczęściej osoba biedna. Osoba biedna, która popada w problemy finansowe stara się z takim właścicielem porozumieć, uzyskać prolongatę spłaty, bądź poszukać mniejszego mieszkania. Dziki lokator natomiast agresywnie atakuje właściciela nieruchomości i mówi wprost, że prawo stoi po jego stronie. Dziki lokator to najczęściej recydywista, który świadomie wykorzystuje prawo dla własnych celów. Zostaje w mieszkaniu po wygaśnięciu umowy i nie zamierza się z niego wyprowadzić” – tłumaczyła Marczulewska, wskazując że działalność dzikich lokatorów doprowadza właścicieli do ruiny finansowej.
Małgorzata Marczulewska zwróciła uwagę na to, że państwo nie rozróżnia od siebie przypadków nieuczciwego lokatora i osoby, która rzeczywiście popadła w problemy finansowe. Wobec tego projekt Konfederacji wprowadza zasadę odebrania prawa do lokalu socjalnego osobom, które w sposób zawiniony nie płacą czynszu przez okres dłuższy niż trzy miesiące.
Jeszcze jedna zasada dotyczy możliwości eksmisji nie tylko w obrębie tej samej gminy, ale całego województwa.
Poseł Andrzej Zapałowski ocenił, że w Polsce ma miejsce plaga celowego unikania doręczeń, na wymiar której wpływa także ogromna liczba cudzoziemców przebywających w kraju. Wobec tego Zapałowski wyjaśnił, że projekt Konfederacji rozszerza fikcję doręczenia – wysłanie na ostatni znany adres zamieszkania będzie traktowane jako z mocy prawa skuteczne doręczenie.
Konfederacja podkreśla, że przepisy, które miały chronić lokatorów przekształciły się w narzędzie wykorzystywania uczciwych ludzi przez dzikich lokatorów. Konfederacja domaga się przywrócenia elementarnej równowagi pomiędzy prawem lokatorów a prawem własności.
Konfederacja domaga się dymisji Mikołaja Dorożały z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody.
Głos na konferencji prasowej w tej sprawie zabrali poseł Krzysztof Tuduj, poseł Andrzej Zapałowski oraz Piotr Walter.
Krzysztof Tuduj oznajmił, że „Mikołaj Dorożała musi odejść”. Przyznał, że jest on symbolem niekompetencji i błędnego funkcjonowania systemu, który dopuszcza, by osoby skrajnie niekompetentne zajmowały bardzo wysokie stanowiska w państwie.
Poseł Tuduj w imieniu Konfederacji ogłosił propozycję nowelizacji ustawy o ochronie przyrody. Chodzi o wprowadzenie wymogu odpowiedniego wykształcenia i trzyletniego doświadczenia branżowego wobec osób na funkcji Głównego Konserwatora Przyrody. Tuduj zwrócił uwagę na istniejący absurd polegający na tym, że od pracowników Lasów Państwowych wymaga się wykształcenia branżowego, związanego z obszarem działalności, podczas gdy Główny Konserwator Przyrody takich wymagań spełniać nie musi. Obecnie pełniący urząd Mikołaj Dorożała jest z wykształcenia politologiem niemającym nic wspólnego z tematyką ochrony przyrody. Tuduj skontrastował sytuację nieadekwatnych wymagań na funkcję Głównego Konserwatora Przyrody z sytuacją realnych wymagań wiedzy branżowej i doświadczenia stawianych osobom ubiegającym się o stanowiska Głównego Geodety Kraju czy Głównego Lekarza Weterynarii,.
Brak kompetencji obecnego Głównego Konserwatora Przyrody prowadzi do fatalnej polityki w tym zakresie. Polityk Konfederacji wymienił szkodliwą gospodarkę leśną, moratorium na wycinkę drzew, ograniczenia i zakazy nakładane na łowiectwo, nieuzasadniona, skrajna ochrona nadmiernej populacji wilka.
Poseł Andrzej Zapałowski ocenił, że Mikołaj Dorożała dokonał dewastacji departamentu leśnictwa i łowiectwa, gdzie „zlikwidował merytoryczne wydziały, wyrzucił merytorycznych pracowników, którzy przeżyli tam kilka rządów, a na to miejsce pozatrudniał ludzi z kręgów ideologicznych”.
Poseł Zapałowski wskazał, że gospodarka drzewna i leśna są prowadzone do zapaści przez obecnego Głównego Koordynatora Przyrody.
Polityk Konfederacji zaznaczył, że Mikołaj Dorożała narusza zasady służby cywilnej, bowiem w czasie konsultacji preferuje wyłącznie opinie lewicowych aktywistów, ignorując opinie ludzi z szeroko rozumianej branży leśnej. Utworzone zostało około 150 nowych rezerwatów, podczas gdy nie starcza funduszy na prowadzenie tych powstałych wcześniej. Zapałowski wymienił także przewlekłość podejmowania decyzji. Poseł podkreślił również nadmierną ochronę wilka w Polsce na tle innych państw europejskich, gdzie prowadzi się aktywne zarządzanie populacją oraz brak walki z gatunkami inwazyjnymi dokonującymi licznych szkód. Szczególnie zaznaczył, że brak kontroli populacji wilka może doprowadzić do tragedii.
Piotr Walter przypomniał wczorajszy wniosek Konfederacji o dymisję minister Pauliny Hennig-Kloski. Wyjaśnił, że oboje polityków koalicji rządowej działa skrajnie szkodliwie na polską przyrodę.
Walter przytoczył ankietę przeprowadzoną przez SGGW, wedle której aż 98% ankietowanych wymaga, żeby politycy obejmujący główne stanowiska w państwie posiadali wymagane wykształcenie i doświadczenie w zawodzie.
Konfederacja domaga się dymisji Mikołaja Dorożały oraz wprowadzenia wymagań co do wykształcenia i doświadczenia na stanowisko Głównego Konserwatora Przyrody. Ugrupowanie oczekuje właściwej ochrony przyrody.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska jawi się jako jedna z najgorszych ministrów obecnego rządu koalicji 13 grudnia.
W Sejmie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji z udziałem wicemarszałka Krzysztofa Bosaka oraz przewodniczącego klubu poselskiego Grzegorza Płaczka.
Na początku konferencji Krzysztof Bosak poinformował w imieniu Konfederacji o złożeniu przez klub wniosku o wotum nieufności dla minister Hennig-Kloski.
Lider Konfederacji uzasadnił decyzję ugrupowania: „Pani minister Hennig-Kloska to mówiąc krótko katastrofa pod każdym względem – merytorycznym, zarządczym, ideologicznym, kompletne nieporozumienie. Ta kobieta nie powinna zostać konstytucyjnym ministrem, członkiem Rady Ministrów, niestety to się wydarzyło. Kolejny rok testujemy jej niestety bardzo wątpliwe możliwości polityczne i merytoryczne”.
Krzysztof Bosak wymienił główne zarzuty wobec minister Hennig-Kloski. Po pierwsze jest to fanatyczna obrona unijnej polityki klimatycznej w momencie, gdy państwa europejskie zaczynają od niej odchodzić widząc jej nieskuteczność. Po drugie nieudolne wdrażanie przepisów o systemie kaucyjnym. Po trzecie program Czyste Powietrze – największa afera, z którą przez dwa lata nie potrafi poradzić sobie szefowa resortu. Bosak ocenił, że w ministerstwie panuje inercja, brak otwartości na dialog z branżą, kompletna niezdolność do rozwiązania jakiegokolwiek problemu. Rządy minister Hennig-Kloski prowadzą ponadto do wepchnięcia Polski w jeszcze większe koszty związane z utrzymaniem wadliwego systemu, utraty zaufania publicznego do administracji wśród obywateli i przedsiębiorców.
Wicemarszałek Sejmu zaznaczył, że w odpowiedzi na fatalne rządy Pauliny Hennig-Kloski minister finansów odciął jej resort od funduszy europejskich, co jest dowodem na skalę zaniedbań i dyletanctwo w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Bosak zwrócił również uwagę na skandaliczne lekceważenie przez minister Hennig-Kloskę potrzeby przebadania urządzeń wykorzystywanych w programie Czyste Powietrze na spełnianie deklarowanych parametrów, o co apelują od około dwóch lat polscy producenci i polskie izby gospodarcze.
Krzysztof Bosak zwrócił również uwagę na fakt, że ministerstwo nie prowadzi żadnych działań zwiększających odporność polskich gospodarstw na awarie zasilania, a jego walka z piecami jest sprzeczna z zaleceniami Ministerstwa Obrony Narodowej, które sugeruje posiadanie niezależnego od prądu źródła ogrzewania.
Przewodniczący klubu poselskiego Konfederacji Grzegorz Płaczek ocenił, że Paulina Hennig-Kloska jest nieprzygotowana merytorycznie do wykonywania swojej pracy, jest twarzą szkodliwych ustaw oraz fanatykiem klimatycznym.
„Religia klimatyczna jest domeną pani minister i nie zgadzamy się absolutnie, żeby w rękach właśnie tej osoby leżała przyszłość nasza i naszych rodzin, ale również przedsiębiorstw tych małych, tych mikroprzedsiębiorstw, ale również tych przedsiębiorstw, które korzystają z energii i są branżą energochłonną” – mówił Płaczek.
Poseł Płaczek zaznaczył, że polityki Hennig-Kloski odpowiada za wysokie ceny energii, peletu, drewna, a także problemy branży drzewnej i meblarskiej.
Konfederacja domaga się dymisji minister Pauliny Hennig-Kloski i uwolnienia polskiej polityki od klimatycznego fanatyzmu i dotychczasowych patologii.
Poseł Andrzej Zapałowski w Sejmie 10 lutego 2026 r. zaprezentował stanowisko Konfederacji ws. projektu “ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945–1946”
Założenie tego projektu ustawy jest niebezpiecznym precedensem, gdyż w rzeczywistości jest ona napisana przeciwko jednemu oddziałowi podziemia niepodległościowego i na korzyść spadkobierców kilkudziesięciu osób, w tym komunistycznych kolaborantów walczących z Polską.
Tak, należy to przyznać, zginęły w ogniu także niewinne osoby, które ukryły się na strychach i w piwnicach podpalonych domów. Ale samo podnoszenie, że była to zbrodnia na tle narodowościowym i religijnym, jest aberracją historyczną.
W oddziale Romualda Rajsa „Burego” było kilku oficerów wyznania prawosławnego, w tym jego zastępca. Jak można oskarżać, iż wyroków dokonywano tylko dlatego, że była to ludność prawosławna? Żenada i niekompetencja.
Zasadniczo działania były skierowane przeciwko kolaborantom, w tym współpracującym z NKWD i UB. Bronicie kolaborantów. W prawomocnym wyroku uniewinniającym samego „Burego” i oddział sąd napisał wprost, iż działał on w stanie wyższej konieczności.
Kompletnie irracjonalny jest także okres, którego to dotyczy. To jest absolutny bubel merytoryczny. Dla poseł sprawozdawcy kilkadziesiąt osób zabitych z wyroku państwa podziemnego, a także niewinne ofiary, które zginęły w palących się domach to osoby, których rodzinom warto wypłacić odszkodowania, a setki tysięcy ofiar ukraińskich bandytów, które zginęły w męczarniach, w przytłaczającej liczbie niewinni starcy, kobiety i dzieci, to stare trupy – pamięta pani {chodzi o Annę Marię Żukowską – posła-sprawozdawcę projektu ustawy – przyp. red.], jak pani się wypowiadała o ofiarach z Wołynia – którymi nie ma co się zajmować. Tak mówiła rok temu.
Przypomnę, iż w czasie II wojny światowej i po wojnie tylko z rąk bandytów OUN i UPA oraz ukraińskich formacji kolaboracyjnych zginęło ponad 600 tys. obywateli polskich, ok. 400 tys. Żydów, 150 tys. Polaków, kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców, Rusinów, Łemków oraz liczne społeczności Ormian i Czechów.
Rodzinom ofiar wszelkich kolaborantów nie należą się odszkodowania. Oni nie ginęli z powodów narodowościowych i religijnych. Dla mnie kolaborant to kolaborant.
Ta ustawa to kompletny bubel prawny i merytoryczny, dodatkowo potwierdzający w swoim przesłaniu propagandową interpretację Rosji po 17 września 1939 r. Wpisujecie się w oczekiwania Moskwy, a mianowicie potępiacie państwo polskie w każdej formie, przed II wojną światową i po niej. Duża część ofiar współpracowała z NKWD. Wskazywały po 1939 r. rodziny, które należy wywieźć na Syberię, które aresztować. Potem to samo robiły po 1944 r. Na wojnie zdrajców się likwiduje, a to była wojna. Część rodzin zlikwidowanych osób tworzyła czerwoną gwardię na tych terenach. Nie trzymacie się faktów historycznych i prawomocnych wyroków.
Film o oddziale „Podwójnie wyklęty” jest od dekady na półkach. Oskarżacie w formie ustawy człowieka, który za walkę z Niemcami był odznaczony krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, za walkę z NKWD – Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Zasługi z Mieczami. Polityczne miernoty wzięły się za poniżanie osób, które oddały życie za Polskę. Był on oficerem podległym płk. Krzyżanowskiemu „Wilkowi”, dowódcy AK na Wileńszczyźnie, ojcu wicemarszałek Sejmu Olgi Krzyżanowskiej.
Według was państwo polskie ma przyjąć na siebie odpowiedzialność za działania zwyrodnialców z UPA, bo ta ustawa w tym kierunku idzie. tych, którzy wcześniej mordowali Żydów i Polaków. Tak było w Starej Birczy, gdzie ukraińscy policjanci w służbie Niemiec zamordowali 730 Żydów, a później trzykrotnie chcieli wymordować ludność Birczy. Za takich państwo ma przejąć odpowiedzialność. Bandyci z UPA palili i mordowali na Pogórzu Przemyskim do 1948 r. Może się o tych kolaborantów upomnijcie.
Panie Marszałku! Czy tylnymi drzwiami nie chce się wprowadzić odszkodowań za słusznie zawinioną przez działania terrorystyczne OUN i UPA operację Wisła, w formie precedensu albo później nowelizować ustawę. Nikt w Europie nie zaproponował tak bzdurnego merytorycznie projektu. Ten projekt nadaje się merytorycznie tylko do kosza. Zgłaszam wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu, bo tylko tam powinien się znaleźć.
Przemysław Wipler – poseł na Sejm, prezes Fundacji Dobry Rząd
W nawiązaniu do moich ostatnich wpisów: czas na konkretne kroki prawne. Składam wniosek do BEOS o opinię, czy nietrzymanie terminów, nieodpowiadanie i udzielanie niepełnych informacji przez MON to przestępstwo z art. 231 kk. To dyskryminacja moich wyborców i łamanie Konstytucji!
W nawiązaniu do moich ostatnich wpisów: czas na konkretne kroki prawne. Składam wniosek do BEOS o opinię, czy nietrzymanie terminów, nieodpowiadanie i udzielanie niepełnych informacji przez MON to przestępstwo z art. 231 kk. To dyskryminacja moich wyborców i łamanie Konstytucji! pic.twitter.com/s5pBlyxPzs
Rekordowe wydatki na armię to nie tylko sprzęt, ale i potężny dług. Złożyłem interpelację do ministra obrony Władysława Kosiniak-Kamysza o strukturę finansowania modernizacji SZ RP. Pytam o koszty obsługi długu w FWSZ oraz harmonogram spłat do 2035 roku. Musimy znać realną cenę bezpieczeństwa!
Rekordowe wydatki na armię to nie tylko sprzęt, ale i potężny dług. Złożyłem interpelację do @KosiniakKamysz o strukturę finansowania modernizacji SZ RP. Pytam o koszty obsługi długu w FWSZ oraz harmonogram spłat do 2035 roku. Musimy znać realną cenę bezpieczeństwa! pic.twitter.com/UBsJUlIuWm
Z przecieków już wiadomo, że francuska firma zainwestowała w Polsce 250 mln euro, aby w ramach SAFE zarobić gigantyczne pieniądze. Czy była to ustawka? Na razie rząd utajnił na co wyda miliardy euro. Rumunia podała swoje zakupy do publicznej wiadomości.
Z przecieków już wiadomo, że francuska firma zainwestowała w Polsce 250 mln euro, aby w ramach SAFE zarobić gigantyczne pieniądze. Czy była to ustawka? Na razie rząd utajnił na co wyda miliardy euro. Rumunia podała swoje zakupy do publicznej wiadomości.https://t.co/XbMNUBcDdO
Rafał Mekler, przedsiębiorca, lider lubelskich struktur Konfederacji
Niemieckie media obiegła informacja o ogromnych kolejkach na ukraińskich granicach które tworzą powracający na Ukrainę na święta i Nowy Rok Ukraińcy. Wywołało to debatę o sensowność wypłacania zasiłków i innej pomocy Ukraińcom podającym się za uchodźców.
Podobna dyskusja miała kiedyś miejsce gdy na jaw wyszły statystyki dotyczące muzułmanów wyjeżdżających do swoich krajów na wakacje podczas gdy uzasadnieniem ich statusów w Niemczech było zagrożenie w państwie skąd pochodzą.
Wówczas wiele to nie zmieniło, ciekawe jaki to będzie mieć przebieg teraz?
Niemieckie media obiegła informacja o ogromnych kolejkach na ukraińskich granicach które tworzą powracający na Ukrainę na święta i Nowy Rok Ukraińcy. Wywołało to debatę o sensowność wypłacania zasiłków i innej pomocy Ukraińcom podającym się za uchodźców. Podobna dyskusja miała… pic.twitter.com/sFBxbP4d9c
Europa zbyt wolno przytomnieje. W 2024 roku granicę polsko-ukraińską obywatele Ukrainy przekroczyli 18 milionów razy, ukraińsko-rumuńską 6,5 miliona razy. Norwegia ma dość. Odbiera status „uchodźcy” Ukraińcom, którzy wyjechali na święta
Europa zbyt wolno przytomnieje. W 2024 roku granicę polsko-ukraińską obywatele Ukrainy przekroczyli 18 milionów razy, ukraińsko-rumuńską 6,5 miliona razy. Norwegia ma dość. Odbiera status „uchodźcy” Ukraińcom, którzy wyjechali na świętahttps://t.co/yWoFcvvStT
Komentarze polityków Konfederacji wobec skandalicznej wypowiedzi w Polsat News dziennikarza ukraińskiego Witalija Mazurenko nt. prezydenta Karola Nawrockiego.
Andrzej Zapałowski, poseł na Sejm
Ukrainiec powiedział że Prezydent RP działa jak przywódca kryminalny. Wszystko
Ukrainiec powiedział że Prezydent RP działa jak przywódca kryminalny. Wszystkohttps://t.co/LVuo9sWlF8
Pozwolenie im na zabieranie głosu natychmiast obnaża brak kultury i prymitywizm. Oto Witalij Mazurenko – ukraiński dziennikarz z polskim paszportem, którego nigdy nie powinien był otrzymać.
Pozwolenie im na zabieranie głosu natychmiast obnaża brak kultury i prymitywizm.
Oto Witalij Mazurenko – ukraiński dziennikarz z polskim paszportem, którego nigdy nie powinien był otrzymać. pic.twitter.com/MXm8A1bN0s
Pomagaj, oddaj serce, oddaj wszystko co masz i dużo więcej, a na koniec usłysz to: Witalij Mazurenko o polskim prezydencie. Proszę bardzo. Tak kończy się rozdawanie polskiego obywatelstwa – kto i dlaczego dał mu polski paszport w 2019 roku???
Pomagaj, oddaj serce, oddaj wszystko co masz i dużo więcej, a na koniec usłysz to:
Witalij Mazurenko o polskim prezydencie. Proszę bardzo.
Tak kończy się rozdawanie polskiego obywatelstwa – kto i dlaczego dał mu polski paszport w 2019 roku??? pic.twitter.com/UA12xrCOwB
RozwińZwiń komentarze (1)