Stanisław Tyszka – współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim
Otrzymałem odpowiedź z Komisji Europejskiej na moje pytanie dotyczące programu Erasmus plus dla Afryki i Bliskiego Wschodu:
1️⃣ Aż 175 milionów euro (ponad 700 mln złotych!) zostało przeznaczonych na finansowanie mobilności studentów i pracowników z południowego regionu Morza Śródziemnego.
2️⃣ 6000! Tyle osób z krajów w przeważającej mierze islamskich ma legalnie wjeżdżać do UE każdego roku w ramach tego programu. Nazywają to pięknie “cyrkulacją talentów”. A wiecie, jak to się nazywa w praktyce? To legalny, opłacany przez Was kanał przerzutowy do Europy. Ilu z nich wróci? Tego już nie napisali.
3️⃣ Zapytałem, czy nie lepiej wydać te pieniądze na studentów z Polski i Europy. Wiecie, co odpisali? Że to nie zabiera pieniędzy europejskim studentom, bo środki są wyciągane z innej szufladki budżetowej! Nazywa się ona biurokratycznie: “Instrument Sąsiedztwa oraz Współpracy Międzynarodowej i Rozwojowej – Globalny Wymiar Europy”.
Rozumiecie ten absurd? Bruksela twierdzi, że skoro pieniądze podatnika są przelewane z konta “Pomoc Zagraniczna”, a nie “Edukacja”, to nic nas to nie kosztuje! To bezczelna inżynieria finansowa.
Zamiast wspierać polskie uczelnie, Unia woli transferować miliony euro do państw trzecich, otwierając przy tym furtkę dla tysięcy osób, których nikt skutecznie nie zweryfikuje. Nie dajmy sobie wmówić, że to “wymiana kulturowa”. To ideologiczny projekt budowy społeczeństwa wielokulturowego za nasze pieniądze.
Udostępnij ten post, niech wszyscy zobaczą, na co idą nasze składki!
Skomentuj