Z KAŻDYM państwem mamy jakieś rozbieżne interesy. Musimy to w końcu zrozumieć - Konfederacja

Z KAŻDYM państwem mamy jakieś rozbieżne interesy. Musimy to w końcu zrozumieć

Michał Wawer, wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji

Będziemy na pewno prezydenta wspierać w decyzji o wetowaniu każdej podwyżki podatków nakładanych na Polaków przez rząd Donalda Tuska, a jako Konfederacja będziemy zarówno w obszarze imigracyjnym, jak i w obszarze podatkowym o wszystkim was informować. —

Wszystko, co niewłaściwe, wszystko, co nam szykuje złego rząd Donalda Tuska, będziemy nagłaśniać, a co tylko się da, co tylko się uda w Sejmie zatrzymać, to na pewno Konfederacja będzie w tym zatrzymywaniu brała udział.

Wiceminister Obrony Narodowej Paweł Zalewski w radiu RMF stwierdził, że, cytuję, “banderyzm nie jest problemem, problemem jest putinizm i Rosja”. I to jest bardzo charakterystyczna, kolejna bardzo charakterystyczna wypowiedź, która wiele mówi o polskiej scenie politycznej. Dlatego, że to jest patrzenie na świat w kategoriach tak infantylnych, w kategoriach tak bardzo na poziomie czteroletniego dziecka słuchającego opowieści dzielącej świat na dobrych i złych, że trudno uwierzyć, że coś takiego pada z ust doświadczonego polityka.

A pan Paweł Zalewski jest politykiem bardzo doświadczonym, bo był i w PiS-ie, i w Platformie, i teraz jest w Polsce 2050. Od wielu, wielu lat sprawuje cały szereg najważniejszych funkcji w państwie polskim i mimo tego całego doświadczenia, mimo ogromnego doświadczenia i w zarządzaniu państwem, i w polityce międzynarodowej, nie rozumie jednej prostej rzeczy: że państwo polskie ma więcej niż jeden problem.

To nie jest tak, że jeżeli powiemy, że tylko Putin i tylko Rosja jest polskim problemem, to wszystkie pozostałe problemy nagle znikną. To nie jest tak, że jeżeli wszystkie nasze problemy polityczne i międzynarodowe sprowadzimy do walki z Rosją, to te wszystkie inne kwestie, wszystkie inne problemy nagle gdzieś znikną albo same się rozwiążą.

Tak. Putin, Rosja jest problemem i jest ogromnym wyzwaniem, żebyśmy przygotowali się na ewentualną agresję rosyjską, żebyśmy zrobili wszystko, żeby Putin na Ukrainie przegrał i żeby nie był w stanie toczyć później kolejnych wojen agresywnych. Natomiast to w żaden sposób nie rozwiązuje problemów, jakie mamy, narastających problemów, jakie mamy z imigracją ukraińską i z coraz gorszymi relacjami z państwem ukraińskim. I trzeba to jasno powiedzieć, że jeżeli będziemy w ten sposób stawiać sprawy, że jeżeli polscy politycy, zwłaszcza ci z koalicji rządzącej, będą udawać, że problemu ukraińskiego nie ma, bo jest problem rosyjski – to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Dlatego, że Ukraińcy nie myślą w ten sposób.

Możecie Państwo być całkowicie pewni, że dla ukraińskiego obywatela, a już na pewno dla ukraińskiego polityka jest całkowicie jasne, że Putin i Rosja są dla nich ogromnym problemem, ale Polska i polscy politycy, ci, którzy walczą o polski interes narodowy, też są dla nich problemem. I oni to pokazują raz po raz kolejnymi swoimi działaniami, że każdy przejaw jakiejś polskiej asertywności, jakiegokolwiek polskiego oporu przeciwko wydawaniu kolejnych miliardów i dawania kolejnych świadczeń i przywilejów na rzecz czy ukraińskich obywateli, czy ukraińskich firm, czy ukraińskiego państwa, spotyka się z natychmiastową i wrogą reakcją. Ukraińcy nie mają takich skrupułów, że skoro Polska nas wspiera w wojnie z Rosją, to my nic złego na temat Polski nie powiemy i nie zrobimy. Nie.

Ukraina stawia kolejne żądania, a jeżeli te żądania nie są spełniane, to Polska jest zaliczana do jednego szeregu z tym właśnie Putinem. Takie wypowiedzi przecież też z ust nawet samego prezydenta Zełeńskiego i to nawet na plenum Organizacji Narodów Zjednoczonych, takie wypowiedzi pod adresem Polski padały.

My potrzebujemy w Polsce radykalnie zmienić nasz sposób myślenia, potrzebujemy zacząć rozumieć, że z każdym państwem na świecie, z każdym narodem, z każdym imperium, z każdym naszym sąsiadem mamy jakieś rozbieżne interesy. I musimy zacząć po prostu o te nasze interesy walczyć. Dlatego, że jeżeli nie będziemy tego robić, no to skończy się tak, że wszelkie różnice interesów, na przykład z Ukrainą, będą załatwiane na korzyść na przykład Ukrainy. I nie jest to niestety tylko czas przyszły, bo brutalna prawda jest taka, że te różnice interesów – bardzo realne, bardzo dotkliwe – są już w tej chwili i od wielu lat załatwiane w sposób niemal wyłączny na korzyść właśnie Ukrainy.

Komentarze (1)

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.