Ta zbiórka to dowód na całkowitą porażkę i kompromitację państwa jako instytucji - Konfederacja

Ta zbiórka to dowód na całkowitą porażkę i kompromitację państwa jako instytucji

Konrad Berkowicz – poseł na Sejm

Kilka słów o zbiórce, która ogarnęła całą Polskę. Trudno wyjść z podziwu, jak ogromna kwota i w jakim tempie została zebrana. To absolutny ewenement i przykład na to, że zjednoczeni jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę wiele. Jednocześnie uważam, że nie rolą polityków jest „grzanie się” w tym sukcesie, dlatego decyzję organizatorów o odmowie udziału przedstawicielom jednej i drugiej strony w pełni popieram. Już przykład Szczerby i Biedronia pokazał, że w ich przypadku nawet zwykłe gratulacje spotykają się z krytyką opinii publicznej. Trudno się dziwić, jeśli spojrzymy na to, jak ich środowiska głosowały w sprawach ochrony zdrowia.

Ale nie o tym tutaj.
Chcę zwrócić uwagę na systemowe aspekty tej sprawy. Mało kto to zauważa, ale ta zbiórka jest jednocześnie dowodem na całkowitą porażkę i kompromitację państwa jako instytucji — a konkretnie tej „watahy”, która zasłania się opiekuńczością i bezpieczeństwem, jednocześnie zabierając obywatelom każdego miesiąca równowartość niemal jednej pensji minimalnej w postaci ZUS-u i podatków, nie oferując w zamian nic. Proste pytanie: ile miesięcznie oddajecie państwu, a ile faktycznie korzystacie z tej „darmowej” ochrony zdrowia? Bo ona darmowa nie jest.

W praktyce, jeśli już uda się dostać do lekarza w ramach NFZ, to najczęściej jest to lekarz pierwszego kontaktu albo specjalista ambulatoryjny. A jeśli potrzebny jest specjalista wyższego poziomu albo zabieg — czeka się miesiącami. W efekcie i tak większość ludzi musi iść prywatnie, bo na zdrowiu nie da się oszczędzać. Płacą wszyscy — niezależnie od tego, czy ich na to stać, czy nie. A gdy pojawiają się poważne choroby, państwo zwyczajnie zawodzi. Dowodem są właśnie zbiórki — nie tylko ta jedna głośna, ale tysiące innych, o których mówi się znacznie mniej. Każda z nich jest w praktyce świadectwem niewydolności systemu i upadku modelu „państwa opiekuńczego”. Bo to państwo potrafi „opiekować” się głównie jednym – pieniędzmi obywateli.

Ta zbiórka nie tylko w wyrazisty sposób obnaża nieudolność systemu ochrony zdrowia, ale też odbiera „monopol na dobroczynność” Jerzemu Owsiakowi. Twórca WOŚP nie bez powodu wyłączył komentarze pod każdą rolką, na której ze skwaszoną miną, z krokodylimi łzami gratuluje pomysłodawcom. Owsiak, który nie stronił od mieszania się do polityki, który obrażał ludzi i chował się za zasłoną „dobroci”, obserwuje właśnie swój upadek – upadek legendy, która nigdy nie istniała.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.