Sławomir Mentzen
Zapraszam na Sprawę dla Mentzena! Zobaczcie jak wygląda niszczenie polskiej firmy przez urząd skarbowy!
Zapraszam na Sprawę dla Mentzena! Zobaczcie jak wygląda niszczenie polskiej firmy przez urząd skarbowy!
Otrzymałem odpowiedź z Komisji Europejskiej na moje pytanie dotyczące programu Erasmus plus dla Afryki i Bliskiego Wschodu:
1️⃣ Aż 175 milionów euro (ponad 700 mln złotych!) zostało przeznaczonych na finansowanie mobilności studentów i pracowników z południowego regionu Morza Śródziemnego.
2️⃣ 6000! Tyle osób z krajów w przeważającej mierze islamskich ma legalnie wjeżdżać do UE każdego roku w ramach tego programu. Nazywają to pięknie “cyrkulacją talentów”. A wiecie, jak to się nazywa w praktyce? To legalny, opłacany przez Was kanał przerzutowy do Europy. Ilu z nich wróci? Tego już nie napisali.
3️⃣ Zapytałem, czy nie lepiej wydać te pieniądze na studentów z Polski i Europy. Wiecie, co odpisali? Że to nie zabiera pieniędzy europejskim studentom, bo środki są wyciągane z innej szufladki budżetowej! Nazywa się ona biurokratycznie: “Instrument Sąsiedztwa oraz Współpracy Międzynarodowej i Rozwojowej – Globalny Wymiar Europy”.
Rozumiecie ten absurd? Bruksela twierdzi, że skoro pieniądze podatnika są przelewane z konta “Pomoc Zagraniczna”, a nie “Edukacja”, to nic nas to nie kosztuje! To bezczelna inżynieria finansowa.
Zamiast wspierać polskie uczelnie, Unia woli transferować miliony euro do państw trzecich, otwierając przy tym furtkę dla tysięcy osób, których nikt skutecznie nie zweryfikuje. Nie dajmy sobie wmówić, że to “wymiana kulturowa”. To ideologiczny projekt budowy społeczeństwa wielokulturowego za nasze pieniądze.
Udostępnij ten post, niech wszyscy zobaczą, na co idą nasze składki!
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Prezydent RP Karol Nawrocki zorganizował dziś w Pałacu Prezydenckim spotkanie z przedstawicielami partii politycznych. Konfederację reprezentował na spotkaniu przewodniczący jej klubu poselskiego Grzegorz Płaczek. Bezpośrednio po spotkaniu z Prezydentem odbył się briefing prasowy z udziałem Grzegorza Płaczka oraz rzecznika Konfederacji Wojciecha Machulskiego.
Poseł Grzegorz Płaczek ocenił pozytywnie spotkanie z Prezydentem, choć zbyt krótkie. Poinformował, że Konfederacja przygotowała na to spotkanie kilkanaście ważnych dla Polaków i Polski punktów. Wśród poruszanych przez partię tematów były sytuacja polskich przedsiębiorców, wysokie rachunki za prąd i pomysł na ustawę obniżającą je, zagrożenie wynikające z tzw. edukacji zdrowotnej, sytuacja zawodu psychologa, edukacja domowa, kalendarz szczepień obowiązkowych. Nie mogło zabraknąć także tematu stosunków z Ukrainą, jak choćby blokady wwozu złomu z Ukrainy do Unii Europejskiej.
Grzegorz Płaczek poinformował, że wedle ustaleń strony polskiej, może wkrótce dojść do pewnych ustępstw Ukrainy w sprawie wołyńskiej.
Przewodniczący klubu Konfederacji zaznaczył, że Prezydenta i Konfederację łączy wspólny mianownik, jakim jest bogata i silna Polska, ale nie wszystkie stanowiska i pomysły obu stron są zbieżne. Zaznaczył, że różnice dotyczą przede wszystkim możliwości i sposobu działania, a nie kwestii ideowych. Grzegorz Płaczek wyraził uznanie wobec Karola Nawrockiego, który rzeczywiście słucha rozmówców i podejmuje otwartą dyskusję w oparciu o argumenty.
Grzegorz Płaczek wyraził również ubolewanie, że nie wszystkie partie zdecydowały się wziąć udział w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Edukacja, energetyka, legislacja, Ukraina, realne wsparcie dla przedsiębiorców, przegląd kalendarza przymusowych szczepień, relacje międzynarodowe – i co najważniejsze: przyszłość POLSKI. To tylko część zagadnień, o których dziś – reprezentując Klub Konfederacja – rozmawiałem w Pałacu Prezydenckim.
Świetne, godzinne spotkanie z Panem Prezydentem! 🇵🇱 Edukacja, energetyka, legislacja, Ukraina, realne wsparcie dla przedsiębiorców, przegląd kalendarza przymusowych szczepień, relacje międzynarodowe – i co najważniejsze: przyszłość POLSKI. To tylko część zagadnień, o których dziś… pic.twitter.com/9hu0SZYukA
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) January 29, 2026
Dialog jest zawsze fundamentem budowania odpowiedzialnych, wspólnych rozwiązań. Zawsze należy ze sobą rozmawiać – zwłaszcza wtedy, gdy sceną polityczną zawładnęły głębokie podziały. Niezrozumiałe jest dla mnie, że klub KO oraz Lewica odrzuciły zaproszenie Prezydenta RP – w tak kluczowym momencie dla państwa nie powinno się odwracać plecami od rozmowy o Polsce. Nie po to Polacy wybierają posłów, żeby ci potem strzelali focha. Budujmy.
Przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji, @placzekgrzegorz po spotkaniu z prezydentem @NawrockiKn: wielkie zdziwienie, że zarówno Lewica, jak i Koalicja Obywatelska dzisiaj nie skorzystały z tej opcji, bo być może byłby to moment i byłaby to dobra platforma do tego, żebyśmy… pic.twitter.com/9VwATBUCsl
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) January 29, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
SKANDAL na spotkaniu z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim w Siedlcach. Współpracownik ministra nazwał rolników SZUMOWINAMI! Polskie Stronnictwo Ludowe – to jest wasze podejście do rolników? JESTEŚCIE ZDRAJCAMI POLSKIEJ WSI!
SKANDAL na spotkaniu z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim w Siedlcach. Współpracownik ministra nazwał rolników SZUMOWINAMI!
— Zbigniew Kasperczuk KONFEDERACJA (@ZbKasperczuk) January 29, 2026
Polskie Stronnictwo Ludowe – to jest wasze podejście do rolników?
JESTEŚCIE ZDRAJCAMI POLSKIEJ WSI!#PSLzdrajcypolskiejwsi #Krajewski #rolnictwo pic.twitter.com/GKAPfRWH2Y
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skarbówka przypadkiem potwierdziła, że urzędnicy będą mogli “swobodnie buszować” w danych WASZYCH FIRM dzięki KSeF.
System rusza już za kilka dni (1 lutego 2026), a KAS dopiero (!) pracuje nad “polityką bezpieczeństwa”. Póki co mają jedynie… “pierwsze zalecenia” dla urzędników.
To się samo komentuje. Ręce opadają.
HIT ‼ Skarbówka przypadkiem potwierdziła, że urzędnicy będą mogli "swobodnie buszować" w danych WASZYCH FIRM dzięki KSeF 🫣
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) January 28, 2026
System rusza już za kilka dni (1 lutego 2026), a KAS dopiero (!) pracuje nad "polityką bezpieczeństwa". Póki co mają jedynie… "pierwsze zalecenia" dla… pic.twitter.com/uIzERxuPtD
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Proszę nie ulec pokusie rozluźnienia po wczorajszej informacji, że udało się zebrać 5 000 podpisów. Jeżeli rozluźnienie nastąpi, „powstanie krakowskie” 27.01.2026 upadnie
Proszę nie ulec pokusie rozluźnienia po wczorajszej informacji, że udało się zebrać 5 000 podpisów.
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) January 28, 2026
Jeżeli rozluźnienie nastąpi, „powstanie krakowskie” 27.01.2026 upadnie.#referendum #krakow pic.twitter.com/DBGaTYvinY
Chętnych do podpisu za odwołaniem Prezydenta Miszalskiego jest naprawdę ogromna ilość ludzi, którzy sami podchodzą i pytają czy to referendum.
Chętnych do podpisu za odwołaniem Prezydenta Miszalskiego jest naprawdę ogromna ilość ludzi, którzy sami podchodzą i pytają czy to #referendum. pic.twitter.com/w31zulJ35G
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) January 29, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wprowadzany Krajowy System e-Faktur to nie jest żadne uproszczenie, tylko kolejny krok w stronę państwowej kontroli całej gospodarki.
Coraz więcej wątpliwości zgłasza nie tylko biznes, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich, który pyta rząd o konstytucyjność KSeF. Chodzi m.in. o masowe gromadzenie przez państwo szczegółowych danych o wszystkich transakcjach, cenach, kontrahentach i modelach biznesowych polskich firm.
Wprowadzany Krajowy System e-Faktur to nie jest żadne uproszczenie, tylko kolejny krok w stronę państwowej kontroli całej gospodarki.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) January 28, 2026
Coraz więcej wątpliwości zgłasza nie tylko biznes, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich, który pyta rząd o konstytucyjność KSeF. Chodzi… pic.twitter.com/7wBgFj5juG
Zamiast ścigać realnych oszustów, państwo wprowadza system, który z góry traktuje każdego przedsiębiorcę jak podejrzanego. Dodatkowo uzależnia możliwość wystawienia faktury od działania centralnego systemu, co przy awariach może sparaliżować działalność firm. Do tego dochodzi ryzyko wycieków wrażliwych danych przy miliardach faktur przechowywanych w jednym miejscu.
Dla jednoosobowych działalności i małych firm to kolejne obowiązki, koszty i ingerencja w prywatność, które mogą naruszać podstawowe prawa i wolności.
Konfederacja sprzeciwia się budowie państwa fiskalnej inwigilacji. Będziemy bronić wolności gospodarczej, prawa do prywatności i normalnych warunków prowadzenia działalności w Polsce.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wiatraki pracują aktualnie na 1,8% swoich mocy zainstalowanych. Fotowoltaika na 6%. Tak właśnie jest z niestabilnymi OZE, nie pracują, gdy są najbardziej potrzebne.
Absurdem w konstrukcji systemu energetycznego Polski jest to, że stabilne elektrownie węglowe muszą pracować niestabilnie, aby stabilizować system destabilizowany przez niestabilne OZE.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) January 27, 2026
Zamiast pracować w optymalnym, ciągłym reżimie, są zmuszane do ciągłego ograniczania i…
Absurdem w konstrukcji systemu energetycznego Polski jest to, że stabilne elektrownie węglowe muszą pracować niestabilnie, aby stabilizować system destabilizowany przez niestabilne OZE.
Zamiast pracować w optymalnym, ciągłym reżimie, są zmuszane do ciągłego ograniczania i zwiększania produkcji, przez co następuje spadek sprawności bloków węglowych, zwiększa się zużycie węgla, dochodzi do szybszego zużycia instalacji i wzrostu kosztów systemowych.
Niestabilne OZE nie są nam do niczego potrzebne. W przypadku Polski to szkodliwy skutek politycznych decyzji, a nie zapotrzebowania systemu, gospodarki, ekonomii czy geopolityki.
Absurdem w konstrukcji systemu energetycznego Polski jest to, że stabilne elektrownie węglowe muszą pracować niestabilnie, aby stabilizować system destabilizowany przez niestabilne OZE.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) January 27, 2026
Zamiast pracować w optymalnym, ciągłym reżimie, są zmuszane do ciągłego ograniczania i…
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
We Francji polityk głębokiego mainstreamu, minister sprawiedliwości Gérald Darmanin, proponuje zatrzymanie legalnej imigracji na 2–3 lata, a następnie ustalania w referendum jej skali. Taka propozycja pokazuje dwie kwestie.
Po pierwsze, skala problemu migracyjnego stała się tak oczywista, że nawet establishmentowi politycy nie są już w stanie jej dłużej ignorować, zwłaszcza w warunkach stałej presji sił politycznych przeciwnych masowej imigracji. Jak widać, ta presja ma sens i przesuwa dyskurs publiczny w kierunku bliższym stanowisku środowisk narodowych i suwerenistycznych. Fakt, że takie pomysły padają z ust członka obecnego rządu, pokazuje skalę przesunięcia w dotychczasowej narracji.
Po drugie, tego typu postulaty ze strony francuskiego ministra to na pewno wstrząs dla brukselskiego establishmentu i eurokratycznego konsensusu, który od lat pozostaje daleki od jakichkolwiek ograniczeń imigracji. To rozwiązania, których nie spodziewano się po politykach głównego nurtu, lojalnych wobec dominującej w UE linii.
Na koniec warto zachować dystans. Najpewniej jest to propozycja taktyczna, obliczona na budowanie pozycji przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku, a nie faktyczny zamiar wdrożenia w życie. Ale warto to odnotować także dlatego, że w Polsce, poza Konfederacją, politycy innych partii nawet nie wyobrażają sobie artykułować takich rozwiązań w debacie publicznej, nie mówiąc już o próbie ich wprowadzenia w życie.
We Francji polityk głębokiego mainstreamu, minister sprawiedliwości Gérald Darmanin, proponuje zatrzymanie legalnej imigracji na 2–3 lata, a następnie ustalania w referendum jej skali. Taka propozycja pokazuje dwie kwestie.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) January 27, 2026
Po pierwsze, skala problemu migracyjnego stała się tak…
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Europoseł Jaki boi się jak te Konfederacje dojdą do władzy, a PiS według niego to jedyna partia na prawicy, która jest “poważną opcją”. Europoseł nie boi się dalszych rządów Tuska, który będzie kontynuował to, co rozpoczął rząd Morawieckiego: sprzedawanie Polski w łapska Brukseli, realizację polityki klimatyzmu, masową imigrację do Polski i wyciąganie pieniędzy od obywateli w postaci najróżniejszych podatków, danin czy opłat. To jak widać nie jest dla niego problemem.
Myślę, że Patryk Jaki jest inteligentnym człowiekiem, który doskonale wie, że dlaczego jego formacja straciła zaufanie elektoratu. I wie również, że nie ma szans na jego odzyskanie, jeśli w pierwszej kolejności nie stanie w prawdzie, nie przyzna się do błędów i nie wyciągnie konsekwencji wobec tych, którzy za błędy odpowiadają.
Póki na czele PiS stoi Jarosław Kaczyński, coś takiego nigdy się nie zdarzy. Ta partia zmierza już na śmietnik historii. Prawicowi wyborcy mają alternatywę: wiarygodną i nieudawaną partię polskich interesów, którą jest Konfederacja.
Europoseł Jaki boi się jak te Konfederacje dojdą do władzy, a PiS według niego to jedyna partia na prawicy, która jest "poważną opcją". Europoseł nie boi się dalszych rządów Tuska, który będzie kontynuował to, co rozpoczął rząd Morawieckiego: sprzedawanie Polski w łapska… pic.twitter.com/dgFBlLc3cW
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) January 27, 2026
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Patrzę na najnowsze dane z rynku pracy i jestem przerażony skalą destrukcji. Prawie 100 tysięcy osób zgłoszonych do zwolnień grupowych w minionym roku – to najgorszy wynik od kryzysu w 2008 roku. Poczta Polska, PKP Cargo, fabryki mebli, centra usług… lista firm tnących etaty wydłuża się z każdym dniem. To nie jest przypadek.
Rekordowa fala zwolnień grupowych
— Maciej Piotrowski (@M_J_Piotrowski) January 27, 2026
Patrzę na najnowsze dane z rynku pracy i jestem przerażony skalą destrukcji. Prawie 100 tysięcy osób zgłoszonych do zwolnień grupowych w minionym roku – to najgorszy wynik od kryzysu w 2008 roku. Poczta Polska, PKP Cargo, fabryki mebli, centra… pic.twitter.com/K8nK1G8t3Q
To efekt polityki rządu Donalda Tuska, który zamiast ułatwiać prowadzenie biznesu, dusi go kosztami energii, podatkami i bezrefleksyjnym wdrażaniem unijnych dyrektyw. Polska gospodarka traci konkurencyjność na moich oczach.
Zamiast “uśmiechniętej Polski” mamy Polskę zwijającą się. Jako poseł [lub polityk] Ruchu Narodowego będę nieustannie punktował rządzących za ten gospodarczy sabotaż. Musimy skończyć z polityką, która wypycha firmy z rynku, a Polaków na bezrobocie. Czas na radykalne cięcia podatków i odrzucenie Zielonego Ładu, zanim będzie za późno.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Śmieciowe źródła energii nie generują praktycznie nic. Przez cały dzień wyprodukowały jedynie śladowe ilości energii. Nawet 20 wielkoskalowych magazynów energii i dwie elektrownie jądrowe o łącznej mocy 7 GW nie wystarczyłyby, aby zapewnić nam prąd bez obecnie pracujących elektrowni węglowych. W powyższym scenariuszu, nawet przy pełnych magazynach, blackout nastąpiłby po ok. 80 minutach.
Śmieciowe źródła energii nie generują praktycznie nic. Przez cały dzień wyprodukowały jedynie śladowe ilości energii.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) January 27, 2026
Nawet 20 wielkoskalowych magazynów energii i dwie elektrownie jądrowe o łącznej mocy 7 GW nie wystarczyłyby, aby zapewnić nam prąd bez obecnie pracujących… pic.twitter.com/4LLU4QroJP
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Poniżej krótkie sprawozdanie z najważniejszych wydarzeń styczniowej sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Należne Wam, bo również ten Parlament, chcąc nie chcąc, finansujecie.
1️⃣ Pożyczka dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro
W środę przepchnięto gigantyczną, bezzwrotną pożyczkę dla Kijowa. Z Polski tylko europosłowie Konfederacji mieli odwagę powiedzieć „stop” tej hucpie. Cała reszta – od PiS, przez KO, PSL, Polskę 2050 po Lewicę – ramię w ramię z unijnym establishmentem pompuje kasę w skorumpowany układ w Kijowie. Jak myślicie, ile z tego zostanie rozkradzione, zanim w ogóle dotrze na front?
2️⃣ Wniosek o odwołanie Komisji Europejskiej
Głosowanie nad dymisją Komisji kierowanej przez Ursulę von der Leyen zakończyło się utrzymaniem status quo (165 za,390 przeciw). Mimo forsowania przez Komisję wielu szkodliwych pomysłów, takich jak Zielony Ład, pakt migracyjny czy federalizacja Unii Europejskiej, większość parlamentarna zdecydowała się na dalsze wspieranie obecnego kursu Komisji.
3️⃣ Umowa z krajami Mercosur
Dzięki olbrzymiej mobilizacji różnych środowisk i wsparciu naszych sojuszników z grupy Europa Suwerennych Narodów udało się niewielką większością 10 głosów odesłać projekt umowy handlowej z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej! To odpowiedź na postulaty rolników z całej Europy, którzy protestowali w Strasburgu przeciwko nieuczciwej konkurencji.
4️⃣ Reforma europejskiego prawa wyborczego
Unia Europejska dąży do ujednolicenia krajowych zasad w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz wzmocnienia roli europejskich partii politycznych. Jest to etap przygotowawczy do wprowadzenia list ponadnarodowych, co znacząco osłabi rolę państw narodowych w procesie demokratycznym. Zdecydowanie sprzeciwiamy się tym rozwiązaniom, uznając je za naruszenie suwerenności krajów członkowskich. Zgłosiłem poprawki utrzymujące rolę państw narodowych w procesie wyborczym.
5️⃣ Rezolucje dotyczące spraw zagranicznych i ideologii
Jak zwykle znaczną część sesji zajęły debaty nad sytuacją wewnętrzną w krajach takich jak Honduras, Republika Środkowej Afryki, Iran czy Hongkong. Uważam, że priorytety Parlamentu Europejskiego powinny być skupione na problemach europejskich, a nie na pouczaniu suwerennych państw, jak mają prowadzić swoją wewnętrzną politykę. Krytycznie oceniam również sprawozdanie dotyczące praw człowieka za rok 2025, które w dużej mierze koncentrowało się na promocji postulatów światopoglądowych i ideologicznych, zamiast na realnej ochronie wolności obywatelskich.
Wiele z tych tematów jest albo przemilczanych, albo marginalizowanych przez media głównego nurtu, które wolą zajmować się tematami zastępczymi.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Załamanie się podstaw hegemonii USA i próba ucieczki do przodu, jakiej podjął się Donald Trump, przynoszą skutki jeszcze półtora roku temu niewyobrażalne. Oto państwo tak silnie gospodarczo związane z USA, tak podobne do niego w genezie i od zarania starające się dopasować do jego ideologicznego wzorca jak Kanada, przeszło z pozycji lojalnego wasala do polityki balansowania.
W dniach 13–17 stycznia premier Kanady Mark Carney i minister spraw zagranicznych tego państwa złożyli wizytę w Chińskiej Republice Ludowej. Była to pierwsza wizyta szefa kanadyjskiego rządu w Chinach od 2017 roku. Stanowi to przełom: w czasie swojej dekady rządów Justin Trudeau ochładzał relacje z Pekinem, atakując ChRL na kanwie ideologicznej oraz stosując protekcjonizm – w 2024 r. wprowadził cła na chińskie samochody elektryczne w wysokości 100 proc. Chiny odpowiedziały w marcu 2025 roku 100-procentowym cłem na kanadyjski olej rzepakowy, groch i inne produkty, a także 25-procentowym cłem na wieprzowinę i owoce morza. Później, w tym samym roku, do represaliów handlowych dodały cła na nasiona rzepaku – łącznie o wartości ponad 2,6 mld dolarów – co doprowadziło do spadku chińskiego importu kanadyjskich towarów o 10,4 proc. w 2025 r.
Carney rozpoczął proces odbudowy relacji z Pekinem wkrótce po dojściu do władzy w zeszłym roku: rozmawiał telefonicznie z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem i spotkał się z nim przy okazji szczytu APEC. „To pierwsza wizyta premiera Kanady w Chinach od ośmiu lat, stanowiąca osiowy i przełomowy moment dla naszych stosunków dwustronnych” – powiedział pierwszego dnia wizyty chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi, dodając, że Pekin jest gotowy do pogłębienia współpracy, jednocześnie dążąc do wyeliminowania „ingerencji” – aluzji do polityki Waszyngtonu.
W piątek doszło do spotkania Xi i Carneya. Premier Kanady rozmawiał również z szefem rządu ChRL Li Qiangiem. Carney wyraźnie odciął się od retoryki poprzednika wobec Chin. Wkrótce po spotkaniach ogłoszono porozumienie handlowe. Kanada zgodziła się zezwolić na wwożenie do 49 tys. chińskich pojazdów elektrycznych po „stawce celnej najwyższego uprzywilejowania” wynoszącej 6,1 proc. Do 2030 roku połowa importowanych pojazdów ma kosztować mniej niż 35 tys. dolarów za sztukę – co, jak twierdzi Carney, zapewni większą dostępność samochodów elektrycznych dla Kanadyjczyków. W zamian Ottawa oczekuje obniżenia przez Pekin cła na nasiona rzepaku do 15 proc. Kanadyjska mączka rzepakowa, homary, kraby i groszek nie będą już objęte chińskimi cłami; porozumienie nie obejmuje natomiast oclonego kanadyjskiego oleju rzepakowego i wieprzowiny.
KANADA MIĘDZY WASZYNGTONEM A PEKINEM: POCZĄTEK NOWEJ ERY?
— Krystian Kamiński 🇵🇱 (@K_Kaminski_) January 26, 2026
Załamanie się podstaw hegemonii USA i próba ucieczki do przodu, jakiej podjął się Donald Trump, przynoszą skutki jeszcze półtora roku temu niewyobrażalne. Oto państwo tak silnie gospodarczo związane z USA, tak podobne do… pic.twitter.com/Jdbx1eXIt8
„To znaczący krok naprzód” – ocenił Carney, nazywając to „nowym partnerstwem, nową erą”. Dodał, że umowa wpisuje się w szersze strategiczne partnerstwo z Chinami, obejmujące rozwój turystyki i więzi kulturowych. Według Carneya Xi zobowiązał się do zniesienia wiz dla obywateli Kanady podróżujących do ChRL w celach turystycznych. „To partnerstwo odzwierciedlające dzisiejszy świat, oparte na realistycznym, pełnym szacunku i opartym na interesach zaangażowaniu” – podsumował premier. Prezydent USA Donald Trump skomentował ruch sąsiada w sposób umiarkowany: „Właśnie to powinien zrobić. Dobrze, że podpisał umowę handlową”. To raczej próba zachowania dobrej miny do złej gry: Kanada wykonała krok przeciw amerykańskiemu hegemonizmowi w skali półkuli zachodniej, kierując się w stronę polityki balansowania przy użyciu drugiego supermocarstwa, które USA określają jako głównego rywala.
Carney zapowiedział kontynuację tego kursu – „początek dyskusji i oczekiwań co do chińskich inwestycji w Kanadzie i z czasem partnerstwa [Chin] z Kanadą w celu produkcji pojazdów, w celu współpracy z kanadyjskimi firmami”. Jego plan wykracza zatem poza zwykłą dywersyfikację handlu zagranicznego. W 2024 roku 69 proc. wymiany handlowej Kanady przypadało na USA (76 proc. eksportu i 62 proc. importu). Carney spodziewa się efektów podobnych do tych, o których mówił niedawno prezydent Francji Emmanuel Macron – napływu chińskiego kapitału i nowoczesnych technologii. Chce odwrócenia charakteru zależności: niegdyś Chiny pozyskiwały technologie od zachodnich inwestorów, teraz same mają być ich źródłem.
Carney uzasadnił zmianę polityki w wystąpieniu podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, które odbiło się szerokim echem. Dokonał gestu bez precedensu jak na liberalnego polityka Zachodu – przyznał, że tak zwany „ład oparty na zasadach” był „fikcją”, a polityka międzynarodowa nigdy nie przestała być kwestią siły i forsowania własnych interesów. Zastrzegł przy tym przywiązanie do „poszanowania praw człowieka, zrównoważonego rozwoju, solidarności, suwerenności i integralności terytorialnej państw” oraz „uczciwości” państw średnich wobec „rywalizacji wielkich mocarstw”.
„Wiedzieliśmy, że historia o porządku międzynarodowym opartym na zasadach jest częściowo fałszywa – że najsilniejsi zwalniają się z obowiązku, gdy jest to wygodne, że zasady handlowe są egzekwowane asymetrycznie. Wiedzieliśmy też, że prawo międzynarodowe stosuje się z różną surowością w zależności od tożsamości oskarżonego lub ofiary. Ta fikcja była użyteczna, a w szczególności amerykańska hegemonia pomagała w zapewnieniu dóbr publicznych: otwartych szlaków morskich, stabilnego systemu finansowego, bezpieczeństwa zbiorowego i ram rozwiązywania sporów”. W tym fragmencie przemówienia Carneya kryje się jednak podstawowa nieścisłość: „ład oparty na zasadach” był w istocie hegemonią USA, a wymienione przezeń zalety dotyczyły przede wszystkim uprzywilejowanych wasali hegemona. Na obszarze Globalnego Południa i w krajach poradzieckich nadal funkcjonowały (neo)kolonializm, eksploatacja ekonomiczna, szantaż siłą, inspirowane zamachy stanu, kompradorskie reżimy, a w końcu wojny inspirowane z zewnątrz lub wprost inwazje. Gwatemala, Nikaragua, Irak, Libia, Syria – to najbardziej radykalne przykłady, że zasady „rule-based order” nie obowiązywały wszystkich jednakowo.
Niemniej sam fakt, że polityk tej rangi z kraju takiego jak Kanada otwarcie przyznaje, iż „jesteśmy w trakcie zerwania, a nie transformacji” i że „nie można żyć w kłamstwie o wzajemnych korzyściach płynących z integracji, skoro integracja staje się źródłem podporządkowania”, pokazuje skalę zmiany. Gdy dodamy do tego jego deklarację, iż „Kanada zdecydowanie opowiada się po stronie Grenlandii i Danii i w pełni popiera ich wyjątkowe prawo do decydowania o przyszłości Grenlandii”, widzimy skalę dystansu wobec Waszyngtonu. Carney zapowiedział „dywersyfikację” zaangażowania Kanady i większe poleganie na własnych siłach. Skoro tak bliski dotąd i tak naturalny partner wybiera dystans i balansowanie wobec USA, oznacza to, jak głęboki przełom właśnie się dokonuje – i jak wielkie wyzwanie staje przed Donaldem Trumpem.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To co wyprawia szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego woła o pomstę do nieba! Jak można tak manipulować Polakami?! Pan dr Paweł Grzesiowski – zachęcając w swoim stylu do szczepień przeciwko grypie – przestrzega, iż w drugim tygodniu stycznia 2026 r. sytuacja w Polsce jest tragiczna, bowiem (cyt.) „odnotowano ponad 50 tysięcy zarejestrowanych przypadków grypy. (…) Coraz częściej za zachorowania w Polsce odpowiada nowy podtyp wirusa, nazywany już “SUPERGRYPĄ”. (…) Jest nowy, nieznany naszej odporności, więc łatwo się szerzy”. Każdy by się przestraszył, prawda?
Szkoda tylko, że szef GiS-u nie wspominał, iż w analogicznym okresie w 2024 r. liczba zarejestrowanych przypadków grypy w Polsce wynosiła: 170 tys., a w 2025 r. 215 tys. Sytuacja w Polsce jest zatem nadzwyczaj stabilna, żeby nie powiedzieć zaskakująco dobra w porównaniu z poprzednimi latami.
Po co zatem tworzyć nieprawdziwy obraz zagrożenia, mówiąc o „SUPERGRYPIE”, i komu to ma służyć? Nie wiem. Chociaż instynkt podpowiada odpowiedź.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Przedstawiam mój pomysł programowy dotyczący likwidacji opłaty cukrowej w ramach Projektu27 Sławomira Mentzena!
Opłata cukrowa, obowiązująca od 2021 r., nie spełniła deklarowanych celów prozdrowotnych i ma w istocie charakter czysto fiskalny. Zarówno analizy niezależnych think tanków, jak i kontrola Najwyższej Izby Kontroli prowadzą do jednoznacznych wniosków: instrument ten jest nieefektywny, źle zaprojektowany i nietransparentny.
1️⃣ Po pierwsze – brak efektów zdrowotnych. Mimo wprowadzenia opłaty, odsetek dorosłych Polaków z nadwagą lub otyłością wzrósł z ok. 56,6% w 2020 r. do 63% w 2024 r., a spożycie cukru per capita zwiększyło się z 41,6 kg do 46,9 kg. Spadek konsumpcji napojów słodzonych miał charakter krótkotrwały i wystąpił jedynie w pierwszym roku obowiązywania daniny; następnie sprzedaż wróciła do poziomów sprzed jej wprowadzenia. Ponadto opłata wykazuje wykazuje głęboką nielogiczność, obciążając substancje bezkaloryczne (słodziki) oraz suplementy diety i odżwyki, co ostatecznie demaskuje jej czysto fiskalny charakter.
2️⃣ Po drugie – brak przejrzystości wydatkowania środków. NIK stwierdziła, że wpływy z opłaty cukrowej w praktyce zastąpiły inne środki NFZ, zamiast stanowić dodatkowe finansowanie działań profilaktycznych i leczniczych. Nie istniał system pozwalający powiązać konkretne wydatki z pieniędzmi pochodzącymi z tej daniny, a efekty zdrowotne nie były monitorowane.
3️⃣ Po trzecie – negatywne skutki gospodarcze i społeczne. Opłata została w całości przerzucona na konsumentów w postaci wyższych cen (wzrost nawet o 20–36% w wybranych kategoriach), uderzając relatywnie silniej w gospodarstwa o niższych dochodach. Dodatkowo obciążyła producentów, w tym krajowych wytwórców napojów i soków, bez realnej poprawy zachowań zdrowotnych.
4️⃣ Wniosek: opłata cukrowa jest przykładem nieskutecznej regulacji podatkowej, która nie realizuje celów zdrowotnych, generuje koszty administracyjne i podnosi ceny. Z perspektywy racjonalnej polityki publicznej zasadnym rozwiązaniem jest jej całkowita likwidacja i zastąpienie działań fiskalnych edukacją oraz neutralnymi podatkowo zachętami prozdrowotnymi.
🌐 Zachęcam każdego z Was do zgłoszenia swojego pomysłu na zmianę Polski na stronie: projekt27.pl i polubienia mojego pomysłu tu https://projekt27.pl/…/e58537c9-7b7a-4ea4-9d15…
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W piątek w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce zorganizowaliśmy wystąpienia pod urzędami skarbowymi w proteście przeciwko obowiązkowemu wdrożeniu Krajowego Systemu e-Faktur.
Wprowadzenie KSeF oznacza gromadzenie w jednym miejscu danych o wszystkich transakcjach. Nie ma gwarancji bezpieczeństwa tych danych i nie było pełnej weryfikacji systemu przez służby. W razie awarii, ataku hakerskiego lub błędu systemowego grozi to wyciekiem wrażliwych danych i paraliżem działalności gospodarczej.
W piątek w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce zorganizowaliśmy wystąpienia pod urzędami skarbowymi w proteście przeciwko obowiązkowemu wdrożeniu Krajowego Systemu e-Faktur.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) January 26, 2026
Wprowadzenie KSeF oznacza gromadzenie w jednym miejscu danych o wszystkich transakcjach. Nie ma… pic.twitter.com/ghVocc5MXS
System generuje ryzyko dla przedsiębiorców, ponieważ brak weryfikacji NIP nabywcy oznacza możliwość wystawiania faktur na nieświadome podmioty. Do tego dochodzą wysokie koszty dostosowania dla około 2 mln firm. Fakt, że termin wdrożenia KSeF był już wielokrotnie przesuwany, pokazuje skalę nieprzygotowania administracji do wdrażania tego typu rozwiązania.
Konfederacja staje po stronie polskich firm. Żądamy wstrzymania obowiązkowego wdrożenia KSeF. Polskie firmy nie potrzebują kolejnej rewolucji, tylko stabilnych i bezpiecznych warunków prowadzenia działalności.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To będzie katastrofa dla milionów Polaków! Niemcy przyznają, że ETS2 doprowadzi w Polsce do najwyższych podwyżek za ogrzewanie w całej Unii Europejskiej!
Według raportu niemieckiej Fundacji Bertelsmanna to właśnie Polacy poniosą największe koszty – przy cenie 60 euro za tonę CO2 roczne wydatki na ogrzewanie w Polsce mogą wzrosnąć średnio o ponad 1500 złotych, a przy cenie 180 euro nawet o ponad 4000 złotych, co będzie najwyższym wzrostem w Unii! To będzie absolutna katastrofa dla milionów polskich gospodarstw domowych, które już dziś ledwo wiążą koniec końcem!
Musimy się przed tym bronić, jak tylko możemy. Dlatego ruszyłam ze zbiórką podpisów pod petycją obywatelską ws. wycofania ETS2 a także dyrektywy o przymusowych remontach klimatycznych budynków!
Petycję podpisujcie tutaj ➡️ https://ewazajaczkowska.pl/petitions
Mamy już kilkadziesiąt tysięcy podpisów, za co bardzo dziękuję i proszę o więcej!
To moja własna inicjatywa ponad wszelkimi podziałami – nieważne, na którą partię głosujesz, ważne byśmy wspólnie walczyli o niższe opłaty dla wszystkich Polaków!
Petycję osobiście zaniosę do Parlamentu Europejskiego i eurokraci będą musieli się do tego ustosunkować! Rządzący zamiast nas bronić, to godzą się na tą chorą politykę klimatyczną UE, dlatego jednoczmy się i pokażmy nasz sprzeciw wobec wyższych rachunków.
To będzie katastrofa dla milionów Polaków❗ Niemcy przyznają, że ETS2 doprowadzi w Polsce do najwyższych podwyżek za ogrzewanie w całej Unii Europejskiej❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) January 25, 2026
Według raportu niemieckiej Fundacji Bertelsmanna to właśnie Polacy poniosą największe koszty – przy cenie 60 euro za tonę… pic.twitter.com/mjQvw1w6iP
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wolność edukacji domowej! Mój pierwszy pomysł w ramach Projekt27 uzyskał REKOMENDACJĘ EKSPERTÓW do dalszej dyskusji i rozważenia w ramach programu reform! Bardzo się cieszę!
Moje kolejne inicjatywy, także w innych kategoriach jak finanse publiczne i zdrowie, już w trakcie oceniania. To i tak nie wszystko, ja się dopiero się rozkręcam…
Czym jest Projekt27? To inicjatywa Sławomira Mentzena z udziałem ekspertów, sympatyków oraz działaczy Konfederacji, której celem jest oddolne zebranie inicjatyw i pomysłów w kilkunastu najważniejszych obszarach funkcjonowania naszego państwa. Wszystkie z nich są oceniane przez fachowców i odwiedzających, a także toczy się nad nimi otwarta dyskusja. Są też bazą do stworzenia programu na wybory w 2027 roku.
Każdy z Was może dołożyć do tego swoją “cegiełkę” i zgłosić swój projekt! Możecie także aplikować o zostanie ekspertem w danej kategorii.
Wolność edukacji domowej! Mój pierwszy pomysł w ramach Projekt27 uzyskał REKOMENDACJĘ EKSPERTÓW do dalszej dyskusji i rozważenia w ramach programu reform! Bardzo się cieszę! 🥰
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) January 25, 2026
Moje kolejne inicjatywy, także w innych kategoriach jak finanse publiczne i zdrowie, już w trakcie… pic.twitter.com/F3zwpCI00P
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ustawy ograniczające sprzedaż i reklamy alkoholu (a nawet piw bezalkoholowych) to de facto potężny lobbing sieci wielkopowierzchniowych sklepów i przemysłu spirytusowego. Takie państwowe zakazy zawsze kończą się tym, że ktoś nieuczciwie na takich regulacjach zyskuje. I żebym ja, abstynent, musiał to tłumaczyć!
Ustawy ograniczające sprzedaż i reklamy alkoholu (a nawet piw bezalkoholowych) to de facto potężny lobbing sieci wielkopowierzchniowych sklepów i przemysłu spirytusowego. Takie państwowe zakazy zawsze kończą się tym, że ktoś nieuczciwie na takich regulacjach zyskuje. I żebym ja,… pic.twitter.com/6NV65PKHoi
— Wojciech Machulski (@WMachulski) January 25, 2026
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj