Anna Bryłka – poseł na Sejm
Parlament Europejski zatwierdził dziś w Strasburgu nowelizację przepisów dotyczących eurowiniety. Przepisy wzmacniają zasadę „zanieczyszczający płaci” i precyzują zasady naliczania opłat drogowych zależnych od emisji CO2.
Dla polskiego sektora TSL, posiadającego największą flotę ciężarową w całej Unii, to ważna zmiana, która oznacza, że emisja CO2 będzie miała coraz większe znaczenie dla kosztów prowadzenia działalności i rentowności transportu. System jest szczególnie istotny dla tradycyjnych pojazdów z silnikami Diesla, które nadal dominują na rynku – w pierwszej połowie 2026 r. odpowiadały za 92,1% nowych rejestracji ciężarówek w UE.
Opłaty drogowe dla ciężarówek o wysokiej emisji wzrosną! Parlament Europejski zatwierdził dziś w Strasburgu nowelizację przepisów dotyczących eurowiniety. Przepisy wzmacniają zasadę „zanieczyszczający płaci” i precyzują zasady naliczania opłat drogowych zależnych od emisji CO2. Dla polskiego sektora TSL, posiadającego największą flotę ciężarową w całej Unii, to ważna zmiana, która oznacza, że emisja CO2 będzie miała coraz większe znaczenie dla kosztów prowadzenia działalności i rentowności transportu. System jest szczególnie istotny dla tradycyjnych pojazdów z silnikami Diesla, które nadal dominują na rynku – w pierwszej połowie 2026 r. odpowiadały za 92,1% nowych rejestracji ciężarówek w UE. Najbardziej newralgiczna kwestia – przyczepy i naczepy – została odroczona do 30 czerwca 2029 roku. Komisja Europejska ma do tego czasu ocenić możliwości oraz bariery techniczne związane z uwzględnieniem efektywności przyczep i naczep w systemie opłat drogowych. Dopiero po tej ocenie może przedstawić nową propozycję legislacyjną. Nowe zasady naruszają jednak zasadę neutralności technologicznej, sztucznie faworyzując napęd elektryczny kosztem hybryd i innych niskoemisyjnych technologii, przy wciąż nieukończonej infrastrukturze ładowania dla ciężkiego transportu w Europie. Dodatkowym wyzwaniem będzie ETS2 – nowe stawki doprowadzą do podwójnego opodatkowania tradycyjnych pojazdów ciężarowych. Dla polskiego transportu oznacza to, że parametry CO2 będą coraz mocniej wpływać na ekonomię transportu drogowego. Unijne regulacje powinny uwzględniać realia branży i chronić konkurencyjność polskich przewoźników, a nie tworzyć dodatkowe bariery.
— Anna Bryłka (@annabrylka) October 7, 2026
Najbardziej newralgiczna kwestia – przyczepy i naczepy – została odroczona do 30 czerwca 2029 roku. Komisja Europejska ma do tego czasu ocenić możliwości oraz bariery techniczne związane z uwzględnieniem efektywności przyczep i naczep w systemie opłat drogowych. Dopiero po tej ocenie może przedstawić nową propozycję legislacyjną.
Nowe zasady naruszają jednak zasadę neutralności technologicznej, sztucznie faworyzując napęd elektryczny kosztem hybryd i innych niskoemisyjnych technologii, przy wciąż nieukończonej infrastrukturze ładowania dla ciężkiego transportu w Europie. Dodatkowym wyzwaniem będzie ETS2 – nowe stawki doprowadzą do podwójnego opodatkowania tradycyjnych pojazdów ciężarowych.
Dla polskiego transportu oznacza to, że parametry CO2 będą coraz mocniej wpływać na ekonomię transportu drogowego. Unijne regulacje powinny uwzględniać realia branży i chronić konkurencyjność polskich przewoźników, a nie tworzyć dodatkowe bariery.

Skomentuj