Krzysztof Mulawa – poseł na Sejm
Donald Trump pokazał Kijowowi, że amerykańskie wsparcie nie jest bezwarunkowe. A teraz przyszła kolej na niewygodne pytania! Witalij Kliczko publicznie domaga się wyjaśnień, gdzie wyparowały środki przeznaczone na obronę Kijowa i ochronę infrastruktury energetycznej.
I trudno się dziwić, że temat rozliczeń wraca z taką siłą. Ukraina każdego dnia mierzy się z kolejnymi skandalami korupcyjnymi, również na najwyższych szczeblach władzy.
Trump ustawił Zełenskiego, a Kliczko pyta: gdzie podziały się miliardy? 🇺🇦 Ostatnie dni są wyjątkowo ciężkie dla Wołodymyra Zełenskiego. Donald Trump pokazał Kijowowi, że amerykańskie wsparcie nie jest bezwarunkowe. A teraz przyszła kolej na niewygodne pytania! Witalij Kliczko publicznie domaga się wyjaśnień, gdzie wyparowały środki przeznaczone na obronę Kijowa i ochronę infrastruktury energetycznej. I trudno się dziwić, że temat rozliczeń wraca z taką siłą. Ukraina każdego dnia mierzy się z kolejnymi skandalami korupcyjnymi, również na najwyższych szczeblach władzy. Dlatego pytanie „gdzie są pieniądze?” nie jest żadną wrogością wobec Ukrainy. To elementarna kontrola publicznych środków! Polska również przekazała Ukrainie ogromną pomoc. Mamy prawo żądać precyzyjnych informacji: ile pieniędzy przekazaliśmy, na co je wydano, gdzie znajduje się nasz sprzęt i co się z nim dzieje! Panie Premierze Tusk, dosyć tego cyrku! W naszym interesie jest, aby Rosja była jak najsłabsza, ale to nie oznacza, że możemy bez końca wysyłać Ukrainie pieniądze i sprzęt bez żadnej kontroli i przejrzystych rozliczeń. Polscy podatnicy mają prawo wiedzieć, gdzie trafiają ich pieniądze i co dzieje się z przekazanym wyposażeniem. A pokrzykiwania o „narracji Putina” i „ruskich onucach” nie zastąpią konkretnych odpowiedzi! Polska nie jest bankomatem Zełenskiego! 🇵🇱
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) October 15, 2026
Dlatego pytanie „gdzie są pieniądze?” nie jest żadną wrogością wobec Ukrainy. To elementarna kontrola publicznych środków!
Polska również przekazała Ukrainie ogromną pomoc. Mamy prawo żądać precyzyjnych informacji: ile pieniędzy przekazaliśmy, na co je wydano, gdzie znajduje się nasz sprzęt i co się z nim dzieje!
Panie Premierze Tusk, dosyć tego cyrku! W naszym interesie jest, aby Rosja była jak najsłabsza, ale to nie oznacza, że możemy bez końca wysyłać Ukrainie pieniądze i sprzęt bez żadnej kontroli i przejrzystych rozliczeń. Polscy podatnicy mają prawo wiedzieć, gdzie trafiają ich pieniądze i co dzieje się z przekazanym wyposażeniem. A pokrzykiwania o „narracji Putina” i „ruskich onucach” nie zastąpią konkretnych odpowiedzi!
Polska nie jest bankomatem Zełenskiego!

Skomentuj