Sprawa ZOO w Łącznej pokazuje, jak można zniszczyć człowiekowi biznes i życie - Konfederacja

Sprawa ZOO w Łącznej pokazuje, jak można zniszczyć człowiekowi biznes i życie

Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego

Czy można odebrać człowiekowi dziesiątki zwierząt, część wywieźć za granicę, a dopiero później rozstrzygnąć w sądzie, czy dopuścił się przestępstwa?

Sprawa ZOO w Łącznej pokazuje, jak można zniszczyć człowiekowi biznes i życie, zanim do sądu trafi choćby akt oskarżenia.

1️⃣ Najpierw wywożenie cennych zwierząt przez “organizacje prozwierzęce”. Potem problemy z karmieniem tych, które zostały, zwierzęta biegające w chaosie po ogrodzie i apel prokuratury o pomoc, bo plan ich przeniesienia przestał być wykonalny.

2️⃣ Gminny sztab kryzysowy zbiera się dopiero w trzecim dniu akcji, gdy część zwierząt wartych tysiące euro jest już w Holandii. Tak wygląda przygotowanie operacji, która ma ratować życie setek zwierząt?

3️⃣ Mieszkańcy protestują, „aktywiści” wywożą zwierzęta pod osłoną policji, a ogród działający na podstawie zezwolenia traci możliwość normalnego funkcjonowania. Cała ta sytuacja wygląda jak rabunek z udziałem państwowych służb. Kto przygotował tę akcję i kto odpowiada za ten chaos?

4️⃣ A co, jeśli właściciel zostanie uniewinniony? Kto sprowadzi zwierzęta, odbuduje firmę i odda mu stracone lata? Czy znowu wszyscy zrzucimy się na odszkodowanie ze Skarbu Państwa, a odpowiedzialni umyją ręce?

5️⃣ Ta akcja nie ma nic wspólnego z „dobrostanem zwierząt”. Bantustan poznaje się po tym, że zwykły obywatel pod byle pretekstem może w każdej chwili stracić dorobek życia, a urzędnik nie odpowiada za nic!

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.