Sławomir Mentzen
Żurek chce wsadzać Polaków do więzienia za to, że nie podobają im się zachowania Ukraińców!
W uśmiechniętej Polsce będziemy siedzieć za niepoprawne politycznie wypowiedzi!
Zapraszam do obejrzenia mojego materiału w tej sprawie!
Żurek chce wsadzać Polaków do więzienia za to, że nie podobają im się zachowania Ukraińców!
W uśmiechniętej Polsce będziemy siedzieć za niepoprawne politycznie wypowiedzi!
Zapraszam do obejrzenia mojego materiału w tej sprawie!
Komunikat Klubu Poselskiego Konfederacji w związku z oświadczeniem Prokuratury Krajowej:
“W związku z oświadczeniem Prokuratury Krajowej dotyczącym śledztwa w sprawie giełdy ZondaCrypto Klub Poselski Konfederacji informuje, że poseł Przemysław Wipler nie uczestniczył w imieniu Klubu w pracach legislacyjnych nad projektami ustaw regulujących rynek kryptoaktywów.
Stanowisko Klubu w tej sprawie zostało wypracowane bez udziału posła Przemysława Wiplera. Nie zgłaszał on w imieniu Klubu poprawek do procedowanych projektów ustaw ani nie uczestniczył w konsultowaniu poprawek zgłaszanych przez innych parlamentarzystów. Jego udział w procedurze parlamentarnej w tym zakresie ograniczał się do głosowań podczas posiedzeń plenarnych, zgodnie ze stanowiskiem Klubu.
Komunikat Klubu Poselskiego Konfederacji w związku z oświadczeniem Prokuratury Krajowej:
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) August 25, 2026
"W związku z oświadczeniem Prokuratury Krajowej dotyczącym śledztwa w sprawie giełdy ZondaCrypto Klub Poselski Konfederacji informuje, że poseł Przemysław Wipler nie uczestniczył w imieniu…
Jednocześnie podkreślamy, że stanowisko Klubu Poselskiego Konfederacji wobec forsowanych przez rząd regulacji pozostaje niezmienne. Uważamy proponowane rozwiązania za szkodliwe zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa inwestorów indywidualnych, jak i możliwości rozwoju rynku kryptoaktywów w Polsce.
Stanowisko Klubu w tej sprawie nigdy nie było i nie będzie uzależnione od interesów jakiegokolwiek podmiotu działającego w branży kryptoaktywów.”
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
TO JEST ABSURD! Obywatel Ukrainy może już od pierwszego dnia legalnej pracy w Polsce (i podlegania ubezpieczeniom społecznym) nabyć prawo do 7000 zł zasiłku pogrzebowego po śmierci rodzica na Ukrainie – nawet jeśli zmarły nigdy nie był ubezpieczony w Polsce ani nawet w Polsce nie mieszkał. Co więcej, osoba pobierająca zasiłek nie musi nawet osobiście jechać na pogrzeb!
❌ TO JEST ABSURD! Obywatel Ukrainy może już od pierwszego dnia legalnej pracy w Polsce (i podlegania ubezpieczeniom społecznym) nabyć prawo do 7000 zł zasiłku pogrzebowego po śmierci rodzica na Ukrainie – nawet jeśli zmarły nigdy nie był ubezpieczony w Polsce ani nawet w Polsce…
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) August 25, 2026
Ale to nie koniec patologii. 7000 zł nie jest zwrotem rzeczywistych kosztów. Jeśli pogrzeb na Ukrainie kosztował równowartość np. 3000 zł, członek rodziny może nadal otrzymać z polskiego systemu… pełne 7000 zł.
To jest tak absurdalne, że aż trudno w to uwierzyć. Polska stworzyła jeden z najbardziej kuriozalnych systemów zasiłków pogrzebowych w całej Unii Europejskiej. Pytanie brzmi: dlaczego i komu to ma służyć?
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To symbol naszej niepodległości, krwi przelanej przez pokolenia i naszej tożsamości. Harcerze powinni przede wszystkim uczyć się szacunku do biało-czerwonej, a nie być wykorzystywani do budowania narracji „wspólnej Europy bez granic”. Pomagaliśmy Ukrainie od pierwszego dnia. Większość z nas także na Lubelszczyźnie ,otworzyła domy, serca i portfele.
Ale wdzięczności nie widać. Za to ciągle słyszymy o kolejnych żądaniach, o „wspólnej historii”, o tym, że mamy milczeć na temat Wołynia, o tym, że nasze granice to „problem europejski”. Polska racja stanu jest jasna: najpierw bezpieczeństwo i interes Polaków, najpierw nasze dzieci i nasza młodzież, najpierw biało-czerwona.
Nie jestem przeciwko normalnym, wzajemnym relacjom z sąsiadem. Jestem przeciwko temu, by w imię „solidarności” rozmywać polską tożsamość i traktować naszą flagę jak dodatek.
Polska flaga to nie dekoracja.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) August 25, 2026
To symbol naszej niepodległości, krwi przelanej przez pokolenia i naszej tożsamości. Harcerze powinni przede wszystkim uczyć się szacunku do biało-czerwonej, a nie być wykorzystywani do budowania narracji „wspólnej Europy bez granic”. Pomagaliśmy… pic.twitter.com/h9TXKsDFWc
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Polski minister sprawiedliwości na obchodach niepodległości Ukrainy dziś w Warszawie (sic!) chwali się, że skierował 100 polskich prokuratorów do ścigania „przejawów nienawiści” przeciw Ukraińcom.
Oni już kompletnie powariowali.
Ponad 100 prokuratorów ma aktywnie ścigać Polaków, którym nie będą się podobać Ukraińcy.
W tym czasie nie będzie komu ścigać prawdziwych przestępców. Prokuratura będzie zajęta mową nienawiści.
Trzeba zakończyć te lewackie eksperymenty. Każdy wie, czym to się skończyło w Upadłej Brytanii. Nie chcemy tego w Polsce!
Ponad 100 prokuratorów ma aktywnie ścigać Polaków, którym nie będą się podobać Ukraińcy.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 24, 2026
W tym czasie nie będzie komu ścigać prawdziwych przestępców. Prokuratura będzie zajęta mową nienawiści.
Trzeba zakończyć te lewackie eksperymenty. Każdy wie, czym to się skończyło w… https://t.co/qhN5LWFljT
Pozwał własną córkę o zwrot alimentów, pozwał osobę sprzątającą korytarz, bo maszyna dotknęła mu nogi, pozwał sąd za starte zęby bo podobno się stresował.
A teraz z dumą ogłasza, że powołał 100 prokuratorów, którzy będą ścigali większość Polaków za to, że „źle” wyrażają się o Ukraińcach.
Dosyć tego absurdu!
Pozwał własną córkę o zwrot alimentów, pozwał osobę sprzątającą korytarz, bo maszyna dotknęła mu nogi, pozwał sąd za starte zęby bo podobno się stresował.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) August 24, 2026
A teraz z dumą ogłasza, że powołał 100 prokuratorów, którzy będą ścigali większość Polaków za to, że „źle” wyrażają się o… pic.twitter.com/xOOb3q3i5Y
Natalka będąc u nas w gościach, będzie nas wyzywać od faszystów, za to, że upominamy się o prawa gospodarzy. Wzbudza tym oczywiście gniew, prowokuje, ale robi to bo wie, że stu prokuratorów Żurka czeka na wasz jeden zbyt mocny wpis czy komentarz na ulicy, który nagra rodak Natalki. Świat jaki nam zgotował Tusk.
Natalka będąc u nas w gościach, będzie nas wyzywać od faszystów, za to, że upominamy się o prawa gospodarzy.
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) August 24, 2026
Wzbudza tym oczywiście gniew, prowokuje, ale robi to bo wie, że stu prokuratorów Żurka czeka na wasz jeden zbyt mocny wpis czy komentarz na ulicy, który nagra rodak… pic.twitter.com/NmsHQqskkb
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Byli tak blisko kradzieży ponad 500 mln zł na tę Markę Polska. Wystarczyło napisać normalnie raport na 26 stron. Wtedy nikt by nic nie zauważył i kasa by na to poszła.
Ten rząd to taka banda nieudaczników, że aż ciężko w to uwierzyć.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 24, 2026
Byli tak blisko kradzieży ponad 500 mln zł na tę Markę Polska. Wystarczyło napisać normalnie raport na 26 stron. Wtedy nikt by nic nie zauważył i kasa by na to poszła.
To nawet to spieprzyli, sprawa się rypła,…
To nawet to spieprzyli, sprawa się rypła, 500 mln zł nie będzie.
A wystarczyło jeden krótki raport zrobić dobrze.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Gdy Polak w Bielsku-Białej w autobusie zwyzywa ukraińskie dziecko, ludzie Tuska i Czarzastego, politycy i dziennikarze robią awanturę na całą Polskę, rozpaczają nad Polską nienawiścią, ksenofobią i przemocą, a policja błyskawicznie zatrzymuje sprawcę.
Gdy w Suwałkach Ukrainiec połamał polskiemu dziecku czaszkę, w mediach cisza, a policja zaczyna nachodzić ofiarę napaści.
Gdy Polak w Bielsku-Białej w autobusie zwyzywa ukraińskie dziecko, ludzie Tuska i Czarzastego, politycy i dziennikarze robią awanturę na całą Polskę, rozpaczają nad Polską nienawiścią, ksenofobią i przemocą, a policja błyskawicznie zatrzymuje sprawcę.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 24, 2026
Gdy w Suwałkach Ukrainiec…
Po moim wczorajszym materiale o tej bulwersującej sytuacji, pojawił się tylko jeden artykuł na lokalnym portalu.
Wszyscy siedzą cicho. Bo nie pasuje im to do narracji, bo ofiarą jest polskie dziecko. Bo pokazuje do jakich absurdów prowadzą wdrażane przez nich przepisy o mowie nienawiści.
Dlaczego @RMF24pl rozdmuchuje incydenty, gdy ktoś obrazi Ukraińców, a kompletnie milczy, gdy Ukrainiec łamie czaszkę polskiemu dziecku?
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 24, 2026
Dlaczego milczycie gdy państwo polskie nęka pobite polskie dzieci?
Dlaczego powielacie ukraińską propagandę, zamiast bronić Polaków przed… pic.twitter.com/RqtB9IiUyi
Obcokrajowcy nie mogą się chować za swoją narodowością. Państwo polskie ma ścigać sprawców przemocy, niezależnie od ich narodowości. Nie można chronić napastników tylko dlatego, że są obcokrajowcami!
W Polsce nie ma przyzwolenia na sytuację z Wielkiej Brytanii. Nie będziemy tolerować przemocy, nie będzie zasłaniania się narodowością, nie będzie oskarżania Polaków o mowę nienawiści. Nie pozwolimy na to!
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ulotka Orlenu wystawiana na stacjach jest świetnym przykładem tego, jak sprzedaje się Polakom tzw. transformację energetyczną, która nie leży w ich interesie.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda imponująco. Widzimy miliardy złotych “dofinansowania” na wodór, offshore, inteligentne sieci, cyfryzację. Tylko że to toporna propaganda robiona nieco w stylu słynnych ostatnio spotu i raportu.
1️⃣ “9,38 mld zł dofinansowania” dla Energi?
Tak naprawdę to pożyczka z KPO, którą trzeba będzie spłacić. Cały program GR33N eOPERATOR ma kosztować około 23,4 mld zł.
2️⃣ 762,5 mln zł dla EC Żerań.
To również pożyczka, a nie bezzwrotna dotacja.
3️⃣ Baltic Power i 900 mln zł wsparcia i energia dla rzekomo 1,5 mln gospodarstw.
Sama inwestycja kosztuje około 20 mld zł, 49% projektu należy do kanadyjskiego Northland Power, a turbiny dostarcza Vestas. Sam ORLEN szacuje, że udział polskich przedsiębiorstw w wartości projektu i to w całym okresie jego funkcjonowania wyniesie około 20%. Ile zatem z inwestycji wartej około 20 mld zł skorzysta polski przemysł łatwo policzyć.
Do tego Baltic Power otrzymał 25-letni okres gwarancji ceny od państwa, czyli na nasz koszt. Tego na reklamowej ulotce oczywiście nie widać.
4️⃣ Hydrogen Eagle za 1,22 mld zł.
Tutaj mamy bezzwrotne wsparcie. Za ponad miliard złotych ma powstać 182 MW instalacji produkujących około 14,5 tys. ton wodoru rocznie. Sama dotacja to 6,7 mln zł na 1 MW mocy, czyli 1,22 mld zł odpowiada 84 tys. zł dotacji na każdą tonę rocznej zdolności produkcyjnej wodoru. To pokazuje, jak kapitałochłonna i zależna od publicznego wsparcia jest ta technologia.
Po bliższym przyjrzeniu się ulotce mamy tak naprawdę dowód na bezsensowne trwonienie zasobów. Naprawdę nie ma się czym chwalić.
Propaganda sukcesu na Orlenie.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) August 24, 2026
Ulotka @GrupaORLEN wystawiana na stacjach jest świetnym przykładem tego, jak sprzedaje się Polakom tzw. transformację energetyczną, która nie leży w ich interesie.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda imponująco. Widzimy miliardy złotych… pic.twitter.com/AssUwVeloG
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Pojechałem do Suwałk, gdzie w marcu Ukrainiec dotkliwie pobił polskiego nastolatka.
Jak zareagowało państwo polskie? Nasyła na pobitego Polaka i jego kolegów policję oraz kuratorów. Tych nie interesuje pobicie a to, że młodzi Polacy rzekomo znieważyli Ukraińca.
Już jutro kolejna Sprawa dla Mentzena!
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 21, 2026
Pojechałem do Suwałk, gdzie w marcu Ukrainiec dotkliwie pobił polskiego nastolatka.
Jak zareagowało państwo polskie? Nasyła na pobitego Polaka i jego kolegów policję oraz kuratorów. Tych nie interesuje pobicie a to, że młodzi Polacy… pic.twitter.com/qNCkX7wqLX
To bulwersująca historia, w której państwo ze sprawcy robi ofiarę, a z ofiar sprawców, tylko dlatego, że napastnik był Ukraińcem.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
50 stopni na poddaszu, wełna mineralna w gardle i w oczach. Czy kiedykolwiek ekipy remontowo-budowlane urządzały głośne manifestacje i mówiły o „piekle mężczyzn”, o parytetach, o luce płacowej czy „wykluczeniu moczowym”?
Kiedy minister Katarzyna Kotula, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Pełnomocnik Rządu do Spraw Równości zajmie się tematem samobójstw wśród mężczyzn, krótszym życiem i nierównym wiekiem emerytalnym?
50 stopni na poddaszu, wełna mineralna w gardle i w oczach.
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) August 21, 2026
Czy kiedykolwiek ekipy remontowo-budowlane urządzały głośne manifestacje i mówiły o „piekle mężczyzn”, o parytetach, o luce płacowej czy „wykluczeniu moczowym”?
Kiedy minister @KotulaKat , Sekretarz Stanu w Kancelarii… pic.twitter.com/ncdXyl17vU
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Pani Barbara Mróz-Gorgoń to jakaś absurdalna krzyżówka głupoty, bełkotliwej nowomowy i odpowiednich znajomości. Dostała od Tuska fuchę pełnomocnika rządu ds. promocji Polski i na dzień dobry przepaliła 200 tysięcy złotych na raport “Polaków portret własny”, który został… wygenerowany przez AI.
A w nim od groma błędów językowych i składniowych, mnóstwo uchybień, puste przypisy i jakże odkrywcze przesłanie, że “o Polsce musimy mówić pięknie i jednym głosem”. Jeden wielki bełkot. Trudno w bardziej bezczelny sposób “przewalić” kasę Polaków.
To nic innego jak wyłudzenie środków publicznych, czyli ordynarne złodziejstwo w typowo platformerskim stylu. Te pieniądze powinno zostać w trybie ekspresowym zwrócone! Pełny obraz bezczelności i odklejenia dopełnia fakt, że ta pani właśnie podała się do dymisji nie z powodu tego żenującego raportu, za pomocą którego przepaliła pieniądze Polaków, ale z powodu… hejtu, jaki na nią spadł. Co ciekawe, według opracowanej strategii działania, miała dostać grubo ponad PÓŁ MILIARDA złotych budżetu operacyjnego do wydania, wyobrażacie sobie?!
Ta władza nie przestaje zaskakiwać. Gdy wydaje się, że już bardziej nie mogą się skompromitować, to nadchodzi kolejny wał, którego nie wymyśliłaby chyba nawet sztuczna inteligencja. Każdy dzień tej władzy to okrutny wstyd, którego musimy się pozbyć już za rok!
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Przygotowaliśmy swój raport w AI. I wyobraźcie sobie, że nie kosztował 200 tysięcy złotych! 🙂
Raport do przeczytania i pobrania: tutaj
Przygotowaliśmy swój raport w AI. I wyobraźcie sobie, że nie kosztował 200 tysięcy złotych! 🙂
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 21, 2026
Link w komentarzu pic.twitter.com/RbqdFbtcso
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To jest szczyt bezczelności tej Grażyny.
Składa dymisję nie dlatego, że wypuściła ten fejkowy raport, tylko z powodu hejtu?
Znikaj kobieto z życia publicznego i więcej nie wracaj!
To jest szczyt bezczelności tej Grażyny.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 21, 2026
Składa dymisję nie dlatego, że wypuściła ten fejkowy raport, tylko z powodu hejtu?
Znikaj kobieto z życia publicznego i więcej nie wracaj!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
1. Św. Jan Paweł II ostrzegając przed „cywilizacją śmierci” i widząc w tym fundamentalny trend cywilizacyjny miał 100% racji.
2. Akcja rozkładu moralnego i degeneracji społecznej w niektórych państwach zachodnich jest już na bardzo zaawansowanym etapie.
3. Ideologia ruchu feministyczno-aborcyjnego jest zaraźliwa i ekspansywna: tam gdzie całkowicie strawi szacunek dla życia dzieci nienarodzonych tam zaczyna trawić podstawowy dla każdej zdrowej cywilizacji standard ochrony życia dziecka po urodzeniu i społeczne potępienie czynu dzieciobójstwa.
Masowa akcja obrony dzieciobójczyni pokazuje trzy rzeczy:
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 21, 2026
1. Św. Jan Paweł II ostrzegając przed „cywilizacją śmierci” i widząc w tym fundamentalny trend cywilizacyjny miał 100% racji.
2. Akcja rozkładu moralnego i degeneracji społecznej w niektórych państwach zachodnich jest… https://t.co/YFWA1yxU4p
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Turbiny – Siemens Gamesa. Fundamenty – holenderski Sif. Morskie kable – luksembursko-greckie konsorcjum Jan De Nul Luxembourg–Hellenic Cables. Za znaczną część instalacji odpowiadają zagraniczni wykonawcy i specjalistyczne statki. Połowę projektów posiada norweski Equinor, który będzie uczestniczył w przyszłych przepływach finansowych z farm.
Czy za podobne pieniądze Polska nie mogłaby budować aktywów energetycznych, w których większa część CAPEX, know-how i przyszłych przepływów zostaje w kraju?
To pytanie warto postawić przy okazji gigantycznych nakładów na farmy wiatrowe na Bałtyku.
27 mld zł za farmy wiatrowe Bałtyk 2 i 3. 1,44 GW mocy. Prawie 19 mld zł za 1 GW.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) August 20, 2026
Turbiny – Siemens Gamesa. Fundamenty – holenderski Sif. Morskie kable – luksembursko-greckie konsorcjum Jan De Nul Luxembourg–Hellenic Cables. Za znaczną część instalacji odpowiadają zagraniczni… pic.twitter.com/eCnVqZvbXZ
Tylko spomniane farmy Bałtyk 2 i 3 to 1,44 GW mocy i blisko 27 mld zł nakładów inwestycyjnych (bez kosztów finansowania). To prawie 19 mld zł za 1 GW. Baltica 2 ma kosztować około 30 mld zł przy 1,5 GW, a łącznie mamy zainstalować aż 18 GW. Mówimy tu więc o przykładach pojedynczych projektów pochłaniających dziesiątki miliardów złotych, które w dodatku nie gwarantują stabilnych dostaw energii, a znaczna część tych pieniędzy trafi do zagranicznego przemysłu.
Nie jest to zarzut wobec zagranicznych firm, że zarabiają, bo do tego zostały stworzone. Ale z punktu widzenia Polski to skrajnie niekorzystny sposób wydawania dziesiątek miliardów złotych na energetykę. Zwłaszcza że odbiorca energii nie dostaje w zamian taniego prądu i pewności dostaw.
Offshore otrzymuje wieloletni kontrakt różnicowy, który stabilizuje przychody inwestora. W ostatnich aukcjach ceny wyniosły 477–492 zł/MWh, czyli mniej więcej 112-116 euro/MWh, i będą indeksowane o inflację. Dla porównania w najnowszych duńskich aukcjach offshore zwycięskie ceny wyniosły około 67–73 euro/MWh.
Oczywiście nie są to projekty identyczne. Polska ponosi większe koszty części infrastruktury wyprowadzenia mocy, warunki techniczne i finansowe się różnią, a dojrzały duński rynek ma przewagi, których Polska nie posiada. Tyle że analiza głębokości, odległości od brzegu, fundamentów i infrastruktury nie pokazuje różnicy, która w oczywisty sposób tłumaczyłaby tak dużą rozbieżność cenową.
Dlatego pytanie jakie należy tu postawić to, co Polska otrzymuje za każde 20–30 mld zł wydane na taką energetykę? Czy powstaje technologia, którą kontrolujemy? Ile wartości zamówień pozostaje w polskim przemyśle? Ile przez następne 25–30 lat na to wydamy? I ile będzie kosztowała energia dla polskiej gospodarki? Co z koszami zabezpieczenia infrastruktury na wypadek sabotażu lub wojny?
Transformacja energetyczna to największy program wydatkowy w historii III RP. Jeżeli mamy wydać na nią biliony złotych, jej celem nie może być wyłącznie osiągnięcie określonego udziału OZE. Powinna budować polski majątek produkcyjny, kompetencje technologiczne, bezpieczeństwo energetyczne i przewagę konkurencyjną, a tak nie jest.
Między wydaniem 30 mld zł a zainwestowaniem 30 mld zł w rozwój istnieje zasadnicza różnica.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Polska nigdy nie powinna kojarzyć się z czymś takim. Za sprzedaż administracji dokumentu o śmieciowej wartości należy autorów ścigać i pociągnąć do odpowiedzialności za oszustwo, a nie nagradzać stołkami w rządzie.
Co jest ciekawe, to że tam w rządzie oni sami się tym chwalili co pokazuje jakie mają podejście do tych dokumentów, które zamawiają na zewnątrz. Nawet ich nie czytają lub jeśli czytają to nie potrafią odróżnić śmieci od czegoś wartościowego!
Polska nigdy nie powinna kojarzyć się z czymś takim. Za sprzedaż administracji dokumentu o śmieciowej wartości należy autorów ścigać i pociągnąć do odpowiedzialności za oszustwo, a nie nagradzać stołkami w rządzie.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 20, 2026
Co jest ciekawe, to że tam w rządzie oni sami się tym chwalili… https://t.co/QalSLy5Bna
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 21, 2026
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Markę Polski budują konsekwentnie od lat sami Polacy. To dzięki Polakom w Polsce jest czysto, bezpiecznie, ładnie i coraz nowocześniej.
To Polacy budują gospodarkę, rozwijają firmy, tworzą dobrobyt. To Polacy promują naszą kuchnię, sztukę i sport.
Wszystko co się w Polsce udało, jest zasługą Polaków.
Rząd jedynie w tym przeszkadza. No i zatrudnia niekompetentnych urzędników, którzy za setki tysięcy złotych robią absurdalne raporty w AI.
Dlatego podatki powinny być niskie i proste, żeby rząd nie miał pieniędzy na raporty stworzone w AI za 200 tysięcy złotych!
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 21, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ekipa z mojego rodzinnego Grybowa stworzyła takie cudeńko – DRON8
🇵🇱 Młodzi Polacy potrafią. Trzeba im tylko pozwolić działać.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) August 19, 2026
Ekipa z mojego rodzinnego Grybowa stworzyła takie cudeńko – DRON8. 🚁
To nie jest zwykły dron z doczepioną myjką. Chłopaki od podstaw zbudowali własną, sześciowirnikową konstrukcję przemysłową do czyszczenia elewacji… pic.twitter.com/8QJkPhkwDl
To nie jest zwykły dron z doczepioną myjką. Chłopaki od podstaw zbudowali własną, sześciowirnikową konstrukcję przemysłową do czyszczenia elewacji wysokich budynków – bez rusztowań, zwyżek i ludzi wiszących kilkadziesiąt metrów nad ziemią.
I dopiero się rozkręcają. Planują certyfikację i patentowanie rozwiązania, a konstrukcję rozwijają m.in. o RTK GPS, LiDAR, czujniki optyczne i autonomiczne skrypty sterowania, dzięki którym dron ma docelowo samodzielnie wykonywać część pracy przy elewacji.
Do tego dochodzi zasilanie przewodowe, pozwalające na wielogodzinną pracę bez ciągłego lądowania i wymiany akumulatorów, oraz system dostarczający z ziemi medium potrzebne do pracy.
Brzmi skomplikowanie? Bo jest.
I kiedy patrzę na takie projekty, nasuwa mi się jedna myśl:
Skoro młodzi Polacy potrafią od zera budować takie maszyny do zastosowań cywilnych, to jaki potencjał mielibyśmy w dronach i systemach przeciwdronowych dla wojska?
Tyle że kiedy prywatna firma chce wejść w technologie o przeznaczeniu wojskowym, zaczyna się świat koncesji, zezwoleń, opinii służb i kolejnych procedur.
Współczesne konflikty pokazują, że technologia dronowa rozwija się szybciej niż państwowa biurokracja.
Polsce nie brakuje inżynierów. Nie brakuje pomysłów. Nie brakuje przedsiębiorców. Trzeba im przede wszystkim nie wiązać rąk.
Dlatego teraz siadamy z praktykami do dyskusji nad zmianą przepisów. Chcemy sprawdzić, co można uprościć, aby polskie prywatne firmy miały większą przestrzeń do legalnego eksperymentowania, testowania i rozwijania dronów oraz systemów o przeznaczeniu militarnym – oczywiście przy zachowaniu niezbędnych wymogów bezpieczeństwa.
Cel powinien być prosty: polski przedsiębiorca opracowuje i testuje dobry sprzęt, a Wojsko Polskie – zamiast czekać latami na kolejne wielkie programy – może, tam gdzie to możliwe, kupić sprawdzone rozwiązanie prosto z półki od polskiej prywatnej firmy.
Bo jeżeli takie rzeczy powstają w Grybowie, to wyobraźmy sobie, co mogłoby powstać w całej Polsce.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dania właśnie przeprowadziła ciekawy eksperyment pokazujący, ile w praktyce warte są opowieści o rynkowej konkurencyjności morskiej energetyki wiatrowej.
W 2024 roku Duńczycy wystawili do przetargu projekty offshore bez państwowego mechanizmu gwarancji przychodów. Nie zgłosił się ani jeden inwestor.
Po tej porażce zmieniono zasady. Państwo zaoferowało 20-letnie kontrakty różnicowe, które gwarantują inwestorowi określone przychody. Inwestorzy natychmiast wrócili. Właśnie rozstrzygnięto aukcje na dwie farmy o łącznej mocy 1,8 GW. Zwycięskie ceny wyniosły 67,42 i 72,50 euro/MWh.
W takich warunkach energia z offshore jest już “konkurencyjna” jak ryzyko inwestycji bierze na siebie państwo, czyli konsumenci.
I teraz pytanie, dlaczego polski konsument ma gwarantować offshore około 115 euro/MWh, skoro w Danii inwestorzy są właśnie gotowi budować przy CfD na poziomie 67–73 euro/MWh i to przy krótszym o 5 lat okresie gwarancji?
Dania właśnie przeprowadziła ciekawy eksperyment pokazujący, ile w praktyce warte są opowieści o rynkowej konkurencyjności morskiej energetyki wiatrowej.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) August 20, 2026
W 2024 roku Duńczycy wystawili do przetargu projekty offshore bez państwowego mechanizmu gwarancji przychodów. Nie zgłosił… pic.twitter.com/FY4rHncbwm
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Urzędnicy KO myśleli, że sprawę wydania milionów złotych na kontrowersyjną inwestycję uda się zamieść pod dywan? Nic z tego!
Nieco ponad miesiąc temu informowałam Was o mojej interwencji i formalnym wniosku do Najwyższej Izby Kontroli w sprawie realizacji inwestycji w pawilon parkowy Okrąglak na Placu Grunwaldzkim w Gliwicach. Przypomnijmy: prezydentem miasta jest tam Katarzyna Kuczyńska-Budka, prywatnie żona byłego szefa Platformy Obywatelskiej Borysa Budki.
Mieszkańcy i radni alarmowali o gigantycznych nieprawidłowościach:
🌑 3,5 miliona złotych z kieszeni podatników poszło na inwestycję, którą wg doniesień odbierano celowo bez udziału radnych z uwagi na ogromne wątpliwości dotyczące jakości materiałów i konstrukcji dachu.
🌑 Aferą zajęła się prokuratura i nadzór budowlany, a władze miasta ukrywały przed mieszkańcami kluczową ekspertyzę techniczną!
W reakcji na te skandaliczne doniesienia złożyłam wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli doraźnej w Urzędzie Miasta Gliwice oraz Miejskim Zarządzie Usług Komunalnych. I właśnie otrzymałam odpowiedź!
NIK reaguje na moje zawiadomienie w sprawie skandalu władz KO w Gliwicach❗ 🚨
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) August 19, 2026
Urzędnicy KO myśleli, że sprawę wydania milionów złotych na kontrowersyjną inwestycję uda się zamieść pod dywan? Nic z tego!
Nieco ponad miesiąc temu informowałam Was o mojej interwencji i formalnym… pic.twitter.com/jOMhzs2Euk
NIK potwierdza, że obszar wydatkowania środków publicznych przez samorządy – w tym wprost Urząd Miasta Gliwice – znajduje się w ich stałym zainteresowaniu.
Co najważniejsze: przekazane przeze mnie materiały i dowody dotyczące Gliwic zostały oficjalnie włączone do bazy wiedzy NIK i posłużą jako podstawa do doboru tematów oraz podmiotów przy kolejnych kontrolach inwestycji samorządowych!
Nie odpuścimy tej sprawy. Ludzie KO przyzwyczaili się, że w samorządach mogą traktować publiczne pieniądze jak prywatny folwark, ukrywać ekspertyzy przed mieszkańcami i bezkarnie marnotrawić miliony.
Każda złotówka z Państwa podatków musi być oglądana dwa razy przed wydaniem, a wszelkie próby ukrywania prawdy przed obywatelami będą przez nas natychmiast prześwietlane i zgłaszane do odpowiednich służb.
Będziemy pilnować działań NIK i patrzeć władzom Gliwic na ręce do samego końca!
Patologia i kolesiostwo w samorządach muszą zostać wypalone gorącym żelazem.
Jeśli uważacie, że samorządowcy z KO muszą odpowiadać za każdą wydaną złotówkę, podajcie dalej!

RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Bandycki kraj! Zespół powołany przez ministra zdrowia przygotował wyjątkowy projekt ustawy przewidujący utworzenie centralnego rejestru danych o szczepieniach. Mają w nim być gromadzone dane dzieci i dorosłych dotyczące szczepień obowiązkowych i zalecanych, w tym informacje o niewykonaniu szczepień obowiązkowych, powiązane między innymi z numerem PESEL, a w przypadku dzieci także z danymi ich rodziców lub opiekunów. Nie będzie to wyłącznie dokumentacja medyczna. Projekt przewiduje dostęp sanepidu do danych, tworzenie imiennych wykazów dzieci, u których nie wykonano obowiązkowych szczepień, oraz wykorzystywanie elektronicznej karty jako dowodu w postępowaniu mandatowym lub egzekucyjnym. O hulajnogach i loteriach dla zaszczepionych projekt ustawy nie wspomina.
❌ Bandycki kraj! Zespół powołany przez ministra zdrowia przygotował wyjątkowy projekt ustawy przewidujący utworzenie centralnego rejestru danych o szczepieniach. Mają w nim być gromadzone dane dzieci i dorosłych dotyczące szczepień obowiązkowych i zalecanych, w tym informacje o…
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) August 20, 2026
Innymi słowy – dane medyczne obywateli mają zostać połączone z aparatem administracyjnego przymusu dot. szczepień. Zamordyzm pełną gębą! Wobec gigantycznych interesów producentów szczepionek trzeba publicznie zapytać: kto uczestniczył w przygotowaniu tych rozwiązań i czy ujawniono wszystkie potencjalne konflikty interesów? Pytanie to chętnie w pierwszej kolejności skierowałbym do dr. Grzesiowskiego – szefa Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Bo lobbingiem Big Pharmy śmierdzi na kilometr.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj