Grzesiowski powinien wylecieć z GIS, a nie przygotowywać autorytarne rozwiązania - Konfederacja

Grzesiowski powinien wylecieć z GIS, a nie przygotowywać autorytarne rozwiązania

Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji

W 2020 r. dr Paweł Grzesiowski zapewniał Polaków w kontekście długoterminowych skutków ubocznych szczepień przeciw COVID-19, iż „odległe efekty niepożądane nie mają racji bytu, bo fragment RNA […] rozpada się po kilku godzinach i znika”.
Później dodał: „Jaki miałby być mechanizm przewlekłych, odległych skutków? No nie ma takiego mechanizmu”.

To bardzo ciekawe, bo 27 sierpnia 2026 r. amerykańska FDA zobowiązała Pfizer/BioNTech do badań nad tym, gdzie trafia i jak długo utrzymuje się szczepionkowe białko Spike – także w narządach i tkankach. W badaniu Yale u części osób z PVS (szersze określenie zespołu objawów po szczepieniu przeciw C-19) wykryto krążące białko Spike nawet ponad 700 DNI po ostatnim szczepieniu!

FDA zobowiązała również Pfizer/BioNTech do ponownej analizy danych z badań klinicznych i sprawdzenia, czy występowały w nich zespoły objawów pasujące do opisywanego dziś zespołu objawów po szczepieniu przeciw COVID-19 (PCVS). Wyniki części tych badań mają być znane dopiero… w 2027 r.! Decyzja FDA została podjęta w wyniku pojawiających się w literaturze i systemach nadzoru opisów osób zgłaszających długotrwałe, wieloukładowe objawy po szczepieniu przeciw COVID-19.

Ale rozumiem, że dr Grzesiowski, który przed pandemią współpracował z przemysłem farmaceutycznym i ujawniał relacje finansowe z firmami działającymi na rynku szczepionek, w 2020 r. już wiedział, że odległych niepożądanych efektów po szczepieniu nie ma, a fragment RNA rozpada się po kilku godzinach i znika. Geniusz! W 2020 r. nie można było znać wieloletnich skutków szczepienia, bo nie istniały jeszcze wieloletnie obserwacje!

I właśnie tutaj pojawia się zasadniczy problem. W kolejnych latach zaczęto opisywać osoby zgłaszające długotrwałe objawy po szczepieniu. Nie dowodzi to jeszcze, że Spike powoduje objawy niepożądane (chociaż wielu naukowców i ekspertów na to wskazuje), ale właśnie dlatego potrzebne są dalsze badania. Zamiast więc powiedzieć ludziom: „tego jeszcze nie wiemy”, słyszeliśmy niesprawdzone i niepotwierdzone badaniami bzdury, a Państwo Polskie rozdawało zaszczepionym hulajnogi i organizowało loterie, zapewniając Polaków, że wszystko jest przebadane i bezpieczne.

Minęło 6 lat i FDA – widząc problem – nakazała to zbadać.

Doktor Grzesiowski powinien wylecieć z GIS, a nie przygotowywać autorytarne rozwiązania, które mają ostatecznie karać finansowo rodziców za brak zgody na obowiązkowe szczepienia swoich dzieci w Polsce!

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.