To produkcja jest królową gospodarki. Platformersi tego nie rozumieją - Konfederacja

To produkcja jest królową gospodarki. Platformersi tego nie rozumieją

Rafał Mekler – lubelski działacz Konfederacji

W Lublinie na radzie miasta, radni nieboszczki platformy uzasadniali przekształcanie sektorów przemysłowych miasta w tereny pod usługi.

Nagranie poniżej wyjaśnia dlaczego w mieście powstają kolejne zachodnie markety, galerie handlowe, czy bloki na których zarabiają deweloperzy.

Tymczasem to produkcja jest królową gospodarki. Znana maksyma ekonomiczna mówi, że nie zbuduje się potęgi gospodarczej sprzedając sobie nawzajem hamburgery, gospodarka nie przetrwa jeżeli obywatele wymieniają między sobą proste usługi, nie tworząc wartości dodanej ani dóbr produkcyjnych.

Same usługi, wymieniając po gradacji udziału w PKB:
– Handel hurtowy i detaliczny – czym byśmy handlowali jeżeli byśmy nie wytwarzali?
– Transport i gospodarka magazynowa – co mają wozić ciężarówki czy co ma stać w magazynach?
– Usługi IT i komunikacja – największe firmy informatyczne w Polsce obsługują produkcję lub/i zależne od produkcji gałęzie gospodarki.
– Administracja publiczna, obrona narodowa, edukacja, ochrona zdrowia – te usługi finansujemy wszyscy, bez produkcji i pochodnej od niej usług, państwo nie miałoby pieniędzy na te działania.

Tymczasem radni Lublina chcą miasto deindustrializować. I nie chodzi tutaj nawet o ten konkretny przykład, a o zrozumienie skąd się biorą pieniądze i co jest korzeniem gospodarczego drzewa, tutaj nie ma żadnej refleksji.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.