Naprawdę trzeba ministrowi sportu tłumaczyć, dlaczego ten system jest niewydolny? - Konfederacja

Naprawdę trzeba ministrowi sportu tłumaczyć, dlaczego ten system jest niewydolny?

Marcin Możdżonek

Wracając do sportu.
Oczywiście, że otrzymałem takie samo stypendium jak Maja Chwalińska. W tym problem, którego jak widać zupełnie nie rozumie Ministerstwo Sportu. Bez obaw, wytłumaczę jak dziecku👇
(Ale ciekawe czy i tym razem powrót do archiwum i wertowanie mojej “teczki” oraz synchronizacja ministerstwa z Przeglądem Sportowym/Onetem też zajmie całe 5 dni…

1️⃣ Mój wpis na temat PR-owych zagrywek ministerstwa, w oparciu o system finansowania nieadekwatny do potrzeb, spowodował odzew środowiska sportowego. Szanowne Ministerstwo i Redakcjo PS/Onetu- albo Was ktoś oszukuje, albo jesteście w kontrze do środowiska sportowego. Może być, że jedno i drugie, ale obie opcje są złe dla sportu.

2️⃣ Jeśli ktoś zrozumiał, że ja krytykuję Maję Chwalińską, to chyba upadł na głowę. Jestem zdecydowanym krytykiem systemu, który w trakcie treningu zawodników młodszych kategorii wiekowych, rzuca jakieś ochłapy i opiera szkolenie na wkładzie finansowym rodziców, trenerów, sponsorów, a kiedy zawodnik osiąga życiowy sukces i pieniądze- wjeżdża minister na zdjęcie i daje stypendium za wyniki. Może? Oczywiście, że może. Ktoś taki propagandowy przepis wymyślił właśnie na tę okoliczność. Każdy, bez wyjątku, minister do tej pory skrzętnie z tego korzystał. Ja też mam takie zdjęcia jako zawodnik. I miałem takie stypendium.

3️⃣ Żaden sportowiec, który zarabia w sporcie pieniądze gwarantujące mu utrzymanie, nie wymaga stypendium, ale chciałby żeby lata wstecz odciążona byla jego rodzina, mały klub i wszyscy, którzy w niego wierzą. Czy w ogóle wiecie ile po drodze odpada utalentowanej młodzieży z braku środków finansowych?!

4️⃣ W skutecznym systemie małe kluby sportowe nie oddają wytrenowanych i nauczonych dobrych nawyków talentów do bogatych klubów, które bogacą się w zamkniętym obiegu Klub Pro.

5️⃣ Równe zasady finansowania nie mogą funkcjonować na poziomie seniora, bo rzeczywistość np. taekwondo, kolarstwa, kajakarstwa nie jest taka sama jak piłki nożnej, siatkówki, a ta różni się też od piłki ręcznej, lekkiej, czy boksu. To nie jest skomplikowane.

I tak dalej, i tak dalej…

Naprawdę trzeba ministrowi sportu tłumaczyć, dlaczego ten system jest niewydolny i to bezskuteczne przepalanie publicznych pieniędzy?

Naprawdę zamiast merytorycznie dyskutować o zmianach w niewydolnym systemie, wolicie jak za PRL-u szukać “w teczkach” ile dostałem stypendium i tym samym przyznawać mi rację? (Nawet tego nie zauważyliście 😆)

Naprawdę w obronie swojego pchania się tam, gdzie sukces nie jest zasługą ministerstwa, po kilku dniach stworzyliście takiego słabego tłita?

PS 1 Pod artykułem sprzężonym z tlitem ministerstwa zamiast autora podpisali się: “Dziennikarze Przeglądu Sportowego Onet”. Żaden z nazwiska. Faktycznie wiekopomna to publikacja i na pewno wymagała pracy całego zespołu 🤭 Trochę chyba jednak wstyd…

PS 2 Jeśli planujecie w odpowiedzi na ten wpis, napisać teraz ile przeznaczacie na sport dzieci i młodzieży, kluby i trenerów, to sobie darujcie. Ten rząd zmniejszył budżet na sport o ponad 800 mln. Nie piszcie tez, że budżet na FRKF pozostał podobny, bo ten system nie przystaje do wymagań rzeczywistości. Więc znowu tylko przyznacie mi rację. Nie zależy mi.

PS 3 Na zdjęciu z lewej Pana ministra to jakiś lekarz klubowy? A nie, przepraszam, ten Pan nie ma specjalizacji. To po prostu znajomy z partii.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.