Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
25 marca 2024 roku w rejonie Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu 50 migrantów forsowało zaporę, używało narzędzi do jej rozgięcia, rzucało kamieniami i konarami. Gdy grupa próbowała przekroczyć granicę, Karol S. musiał podejmować decyzje błyskawicznie i użył broni służbowej w celu oddania strzałów ostrzegawczych. Po tym zdarzeniu prokuratura postawiła mu zarzuty, bo “strzelanie nie odbyło się w sposób bezpieczny” dla innych żołnierzy i “naraził życie nielegalnych imigrantów”!
A przepraszam bardzo, miał ich kwiatami przywitać? Skoro siłą forsowali naszą barierę graniczną, próbując bezprawnie wedrzeć się na terytorium Polski, to musieli się liczyć z tym, że dojdzie do stanowczej reakcji. I bardzo dobrze, że polski żołnierz oddał strzały ostrzegawcze, po to tam jest, by bronić polskiej granicy. Nikt nie ucierpiał, imigranci wrócili na białoruską stronę, a przesłuchiwani w charakterze świadków inni mundurowi wcale nie czuli się w tej sytuacji osobami pokrzywdzonymi. Hańbą jest antypolskie działanie prokuratury Żurka, która zamiast chronić polskiego żołnierza, to próbuje go teraz wsadzić za kratki! Proces właśnie się zakończył, a wyrok w tej sprawie ma zapaść 27 maja!
Podajcie dalej, to trzeba nagłośnić❗ Polski żołnierz bronił naszej granicy przed nielegalnymi imigrantami, a prokuratura Żurka chce go wsadzić do więzienia za niebezpieczne strzały ostrzegawcze 🤯
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) May 16, 2026
25 marca 2024 roku w rejonie Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu 50 migrantów… pic.twitter.com/aNocQ6txsf
Sprawa staje się wręcz symboliczna. To się nie mieści w głowie, że polskie państwo nie potrafi stanąć po stronie żołnierza Wojska Polskiego, którego oddelegowało, by chroniło naszej granicy. Mało tego, pokazuje, że chce go za to ukarać. Żołnierz został sam, w starciu z aparatem państwa – państwa, którego miał bronić i to robił!
Z jednej strony lewicowi aktywiści z Hajnówki, którzy przemycali nielegalnych imigrantów przez granicę polsko-białoruską, zostali uniewinnieni, bo na polecenie Żurka wycofano apelację. Z drugiej strony ściga się polskich żołnierzy za obronę polskiej granicy – wcześniej prokuratura Żurka postawiła zarzuty żołnierzowi, który bronił granicy i nieumyślnie postrzelił nielegalnego imigranta, który przedzierał się przez mur i teraz jeszcze domaga się odszkodowania. Teraz zarzuty stawia się kolejnemu polskiemu żołnierzowi, za strzały ostrzegawcze i przekroczenie uprawnień.
Ja stoję murem za polskim mundurem, koalicja Tuska woli bronić nielegalnych imigrantów, niż polskich żołnierzy i naszego bezpieczeństwa. Taka różnica. Wstyd i hańba dla tej władzy.

Komentarze (1)