Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji
➡️ W Jastrzębskiej Spółce Węglowej działają 82 organizacje związkowe.
➡️ Wskaźnik uzwiązkowienia wynosi 182 proc.
➡️ W spółce funkcjonuje aż 112 etatowych działaczy związkowych.
Produkująca strategiczny węgiel koksowy JSW nie powinna mieć problemów finansowych, zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej. Jednak nawis polityczno-związkowy uczyniłby nieopłacalną nawet odkrywkową kopalnię złota, gdyby taka istniała.
➡️W JSW działają 82 organizacje związkowe.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) March 13, 2026
➡️Wskaźnik uzwiązkowienia wynosi 182 proc.
➡️W spółce funkcjonuje aż 112 etatowych działaczy związkowych.
Produkująca strategiczny węgiel koksowy JSW nie powinna mieć problemów finansowych, zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej.… pic.twitter.com/C2zb9PUEaa
Problemy, które dotykają polskie górnictwo, to splot różnego rodzaju patologii, gdzie zarówno politycy, jak i część liderów związkowych urządzili sobie system dystrybucji stanowisk, przywilejów i pieniędzy z państwowych spółek. Koszty ponosi spółka, gospodarka i zwykli pracownicy kopalń. W efekcie nawet bez polityki klimatycznej UE doprowadza się polskie górnictwo do zapaści.
Jak się okazuje z raportu przesłanego rządowi, “od 2018 r., pomimo likwidacji dwóch zakładów wydobywczych, poziom zatrudnienia wzrósł do 2023 r. o 6 tys. osób, głównie za sprawą działań związków zawodowych, których działacze zatrudniali zarówno swoje rodziny, jak i działaczy politycznych PiS oraz ich rodziny”.
Jeśli to prawda, to takie patologie trzeba wypalić gorącym żelazem.
Oby ten raport nie stał się dla obecnego rządu, niechętnego przecież polskiemu górnictwu, pretekstem do sprzedaży JSW np. Niemcom, a mówimy o okresie, kiedy węgiel koksowy jest na rynku mocno poszukiwany, a perspektywy dla producentów coraz lepsze.
Skomentuj