To co do nas dociera w ostatnich tygodniach z Ukrainy jest szokiem dla dużej części polskich elit - Konfederacja

To co do nas dociera w ostatnich tygodniach z Ukrainy jest szokiem dla dużej części polskich elit

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

W tym całym szumie informacyjnym warto zwrócić uwagę na jedną, bardzo poważną pomyłkę w ocenie sytuacji, dokonaną przez polskie elity. Chodzi mi o ocenę, że „kult Bandery i OUN-UPA na Ukrainie nie ma antypolskiego charteru”. Ile razy to słyszeliśmy?

Teraz wychodzi, że ta ideologia i ta tradycja są jednak immanentnie antypolskie. Nie da się rozdzielić ideologii i organizacji, które towarzyszyły ludobójstwu na Polakach od nienawiści do Polaków. To jest na poziomie kulturowym i duchowym to samo zjawisko.

Nie było prawdą, że ukraińscy komentatorzy czy politycy „nie wiedzieli” i „nie rozumieli”. To jakże częste, polskie zaklinanie rzeczywistości. Z obecnych komentarzy wynika, że wiedzieli, rozumieli i usprawiedliwiają to ludobójstwo. Jeśli się usprawiedliwia ludobójstwo dokonane na jakiejś grupie albo choćby unika potępienia go to ma to charakter wymierzony w tę grupę. Tu już nie ma miejsca na żadne kombinacje. Wyszło to co wyjść musiało.

Wbrew złudzeniom postmodernistów z prawicy i lewicy symboli i ideologii nie da się swobodnie reinterpretować. Mają swoją treść polityczną i treść duchową. Jeśli coś było złe sto lat temu to pozostaje złe także i dziś. Polskie, inteligenckie kalkulacje i uniki przez ostatnie dekady były na antypodach opartego na prostocie i prawdzie podejścia „tak, tak, nie, nie”. Jak zwykle pycha zaciemniła nam zdolność oceny sytuacji.

Ale ta sekwencja fałszu, próżności, pogardy dla przodków i braku szacunku dla własnych rodaków o bardziej honorowym i prostolinijnym podejściu została wreszcie rozbita. Właśnie się rozsypała i utraciła swój niewolący charakter. Stanęliśmy w prawdzie o naszych relacjach. Wiemy gdzie jesteśmy i możemy teraz wreszcie nie jako „środowiska kresowe”, ale jako cały naród, definiować nasze oceny i cele w odniesieniu do prawdy i dobra wspólnego.

Spójrzmy na tę sytuację jak na coś oczyszczającego z potwornego fałszu i nienazwanej hańby, które na nas ciążyły. Mamy już to za sobą. Pozostałe problemy są wbrew pozorom mniejsze, niż ten który mieliśmy sami ze sobą.









Komentarze (2)

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.