Krajowy System e-Faktur wzbudza ogromne emocje i zbiera zasłużoną krytykę Polaków.
Konfederacja od początku sprzeciwiała się temu projektowi. W Sejmie RP odbyła się kolejna konferencja prasowa poświęcona tematyce KSeF, a głos zabrali posłowie Konfederacji Bartłomiej Pejo oraz Krzysztof Szymański.
Poseł Bartłomiej Pejo ocenił, że KSeF dobije mikro, małe i średnie polskie przedsiębiorstwa – powołał się w tej ocenie na przewidywania samych przedsiębiorców, którzy alarmują i proszą o pomoc polityków Konfederacji. Przedsiębiorcy obawiają się, że będą musieli zamknąć swoje biznesy z uwagi na zbyt wysokie koszty i trudności obsługi systemu.
Pejo podkreślił, że już na obecnym etapie wdrażania KSeF widać ogromne problemy. Przypomniał sytuację z posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw, kiedy to doszło do awarii systemu w momencie prezentowania jego rzekomych zalet przez przedstawicieli ministerstwa.
Bartłomiej Pejo wskazał również na brak suwerenności cyfrowej w KSeF w związku z przechowywaniem danych polskich firm na zagranicznych serwerach.
Konfederacja poinformowała o złożeniu projektu zapewniającego mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom zatrudniającym do 250 osób dobrowolność w zakresie przystąpienia do KSeF. Poseł Bartłomiej Pejo wezwał PiS, w tym Przemysława Czarnka, do przyznania się do wcześniejszych błędów w zakresie KSeF i poparcia projektu Konfederacji.
Poseł Krzysztof Szymański podkreślił, że obowiązek KSeF wejdzie w życie już za nieco ponad dwa tygodnie, a na ten moment system już działa źle, a przedsiębiorcy mają z nim same problemy. „Wykładniczo wzrośnie ilość podmiotów, a więc wykładniczo wzrośnie również ilość problemów, które będzie trzeba natychmiast rozwiązywać” – powiedział Szymański.
Poseł Szymański zaznaczył również, że sektor MŚP jest filarem polskiej gospodarki. Pracuje w nim 7 mln Polaków, które wytwarza 40% narodowego PKB.
Konfederacja domaga się wprowadzenia dobrowolności w KSeF.
Komentarze (1)