Paweł Usiądek – członek Rady Liderów Konfederacji
🔴 Dopłaca 50 groszy kaucji przy kasie.
🔴 Płaci więcej za odbiór odpadów.
🔴 Spala paliwo na kilkanaście kilometrów do butelkomatu – jeśli w ogóle działa.
Mariusz Marszał, zastępca dyrektora Biura Związku Gmin Wiejskich RP, opisał w rozmowie z Portalem Samorządowym jak wygląda system kaucyjny poza wielkimi miastami. Sam pojechał w sobotę na zakupy. Punkt odbioru opakowań – 12 kilometrów od domu. Na miejscu kolejka z workami butelek. Kilka osób obsłużonych i maszyna zablokowana. Ludzie pakują worki z powrotem do aut i jadą z niczym.
Za system kaucyjny mieszkaniec wsi płaci trzy razy:
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) April 29, 2026
🔴 Dopłaca 50 groszy kaucji przy kasie.
🔴 Płaci więcej za odbiór odpadów.
🔴 Spala paliwo na kilkanaście kilometrów do butelkomatu – jeśli w ogóle działa.
Mariusz Marszał, zastępca dyrektora Biura Związku Gmin Wiejskich RP,… pic.twitter.com/r87DCmGYU1
Przepisy zakładają co najmniej jeden punkt na gminę. W praktyce – jak mówi Marszał – na obszarach wiejskich punktów dramatycznie brakuje.
Jakby trudności nie było dość, plastik i aluminium oddawane do butelkomatów nie ląduje w śmieciach. Co za tym idzie – gmina traci wartościowe surowce recyklingowe. Przez to szereg gmin ogłosiło lub zamierza ogłosić podwyżki cen.
System kaucyjny DO KOSZA!
Skomentuj