Komisja Europejska zatwierdziła jeden z największych programów tak zwanej polityki spójności. Polska może w nim liczyć na ogromną sumę 24 miliardów euro. To ponad 116 miliardów złotych, które mogą trafić bezpośrednio do polskich samorządów. Problem w tym, że te środki są przez UE blokowane pod pretekstem łamania przez Polskę Karty Praw Podstawowych.
“W drodze negocjacji traktatu lizbońskiego Polska i Wielka Brytania zagwarantowały sobie tzw. protokół brytyjski, czyli wyłączenie z obowiązywania Karty Praw Podstawowych. Dziś dowiaduje się, że od zeszłego roku trwają naciski urzędników unijnych, aby samorządy podporządkowały się dokumentowi, który nie obowiązuje Polski.” – powiedział Krzysztof Bosak.
Jak przekazała unijna komisarz ds. spójności Elisa Ferreira, “wypłaty są uzależnione od spełnienia warunków podstawowych, w tym stosowania Karty Praw Podstawowych” (czyli m. in. niedyskryminacji osób LGBT i niezależności sądownictwa).
“Po pierwsze informujemy opinię publiczną, że istnieje trzeci sposób blokowania środków unijnych. Będziemy też działań w tej sprawie. Widzimy, że polityka europejska rządu jest w rozsypce. Kierujemy w tej sprawie interpelację, zadając konkretne pytania.” – stwierdził jeden z liderów Konfederacji, który w zapowiedzianej interpelacji zadaje następujące pytania:
Jakie jest stanowisko Rządu RP dotyczące powyższej wypowiedzi komisarz ds. spójności Elisy Ferreire?
Czy Rząd RP zaprotestował wobec groźby blokowania przez Komisją Europejską wypłaty środków z programu Polityki Spójności dla Polski pod pretekstem łamania Karty Praw Podstawowych której stosowanie wobec Polski jest ograniczone tzw Protokołem Brytyjskim?
Jakie kroki podejmuje Rząd RP w celu zabezpieczenie środków należnych Polsce w ramach Polityki Spójności?
Jakie samorządy mogą być zagrożone utratą środków?
Czy zagrożone są samorządy które przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodziny czyli 1 województwo, 18 powiatów oraz 19 gmin i miast?
Pełna sala i ważne rozmowy o sprawach, które dotyczą przyszłości Polski i Europy. Bezpieczeństwo kobiet, demografia i wyzwania stojące przed Europejkami – o tych tematach rozmawiają dziś uczestniczki Kongresu.
🇵🇱 W Sejmie RP trwa Europejski Kongres Kobiet Wolności i Niepodległości!
Pełna sala i ważne rozmowy o sprawach, które dotyczą przyszłości Polski i Europy. Bezpieczeństwo kobiet, demografia i wyzwania stojące przed Europejkami – o tych tematach rozmawiają dziś uczestniczki… pic.twitter.com/s8Nk51cnB7
Podczas Europejskiego Kongresu Kobiet Wolności i Niepodległości Eva Vlaardingerbroek z Save Europe Act mówiła o bezpieczeństwie kobiet w Europie, skutkach masowej migracji z państw odmiennych kulturowo i religijnie oraz wyzwaniach, z którymi mierzą się dziś Europejki.
🇵🇱 Podczas Europejskiego Kongresu Kobiet Wolności i Niepodległości @EvaVlaar z @SaveEuropeAct mówiła o bezpieczeństwie kobiet w Europie, skutkach masowej migracji z państw odmiennych kulturowo i religijnie oraz wyzwaniach, z którymi mierzą się dziś Europejki.
100 tysięcy urzędników ZUS i skarbówki kosztuje nas 15 miliardów. Cała armia urzędników i obsługi ponad 80 miliardów rocznie.
W dobie komputerów mObywatela ePUAP i cyfryzacji politycy dalej pompują miliardy w zatrudnianie ludzi do zbierania podatków.
Tych samych podatków które zabierają tym co realnie budują gospodarkę.
Dość karmienia urzędniczej hydry. Czas ciąć koszty państwa a nie rozpychać je kolejnymi etatami.
100 tysięcy urzędników ZUS i skarbówki kosztuje nas 15 miliardów. Cała armia urzędników i obsługi ponad 80 miliardów rocznie.
W dobie komputerów mObywatela ePUAP i cyfryzacji politycy dalej pompują miliardy w zatrudnianie ludzi do zbierania podatków. Tych samych podatków które… pic.twitter.com/y7k4SSTuHF
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wezwało dziś [17 września 2026 r] 4 mln ludzi do znalezienia bezpiecznego miejsca.
Z całej sytuacji z dzisiejszym alarmem wyłania się obraz chaosu.
W niektórych miejscowościach Lubelszczyzny wyły syreny, w innych nie, choć podobno powinny w całym województwie.
Niektóre urzędy ewakuowały pracowników, inne wysłały urzędników do piwnic, a jeszcze inne nie zareagowały wcale.
Niektóre szkoły wyprowadziły dzieci z klas na korytarze, z dala od okien. Niektóre szkoły ewakuowały uczniów i wezwały rodziców po dzieci. Inne nie zrobiły nic dodatkowego.
Chaos i groteska.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wezwało dziś 4 mln ludzi do znalezienia bezpiecznego miejsca.
Z całej sytuacji z dzisiejszym alarmem wyłania się obraz chaosu.
W niektórych miejscowościach Lubelszczyzny wyły syreny, w innych nie, choć podobno powinny w całym województwie.… pic.twitter.com/MIYE5dExRv
A do tego fakt, że w Polsce nic nie spadło, ani nie zestrzelono. A zatem cały alarm był co najmniej przesadzony co do skali. Takie sytuacje są zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa.
Ludzie coraz częściej ignorują, a czasami nawet blokują SMS-y alertu RCB. Niedługo i syreny na nikim nie będą robić wrażenia. A co, gdy dojdzie do prawdziwego niebezpieczeństwa?
Potrzebujemy audytu procedur związanych z ostrzeganiem ludności. Nasuwają się pytania: czy alarm powinni dostać wszyscy mieszkańcy dwóch województw czy tylko kilku powiatów? Dlaczego dziś podjęto decyzję o wysłaniu ludzi do schronów, a nie wtedy, gdy na prawdę naruszono polską przestrzeń powietrzną? Dlaczego instytucje i samorządy zareagowały w różny sposób?
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ma coraz niższy autorytet i takie sytuacje tylko to potęgują. Nie możemy sobie na to pozwolić w obecnej sytuacji.
Zadałam pytania o politykę społeczną z perspektywy osoby, która zna ją nie tylko z debat politycznych, ale również z praktyki. Czy wie na czym rzeczywiście polega praca socjalna? Czy dostrzega różnicę między pomocą człowiekowi a utrwalaniem jego zależności od systemu świadczeń? Czy państwo ma przede wszystkim wypłacać kolejne transfery, czy stworzyć warunki, w których człowiek będzie mógł się od tej pomocy uniezależnić?
Odpowiedzi konkretnej nie usłyszałam.
Dziś byłam na spotkaniu z Panem @MorawieckiM i wyszłam z niego bardzo rozczarowana.
Zadałam pytania o politykę społeczną z perspektywy osoby, która zna ją nie tylko z debat politycznych, ale również z praktyki. Czy wie na czym rzeczywiście polega praca socjalna? Czy dostrzega… pic.twitter.com/KFo184MsmZ
Rozwój Plus rozpoczął swoją politykę od tego, ile jeszcze pieniędzy dać ludziom. Nie zastanawia się co zrobić, żeby Polacy tych pieniędzy nie potrzebowali.
Oni chcą dać Polakom nowe świadczenia, a później zabrać te pieniądze w podatkach! Można oczywiście tworzyć wrażenie, że państwo daje, ale rachunek za tę hojność zawsze ostatecznie płaci podatnik.
Pan Morawiecki zgodził się, że ludzi należy aktywizować i usamodzielniać. Tyle że za tą deklaracją nadal stoi przede wszystkim polityka kolejnych transferów. Padła również zapowiedź pensji rodzicielskiej jako odpowiedzi na niż demograficzny. Nie otrzymałam natomiast odpowiedzi, czy 800+ faktycznie rozwiązało problem demografii i jakie są wymierne efekty tej polityki.
Poruszyłam również temat pieczy zastępczej. Uświadomiłam Panu byłemu Premierowi jak ogromna jest skala problemu i ile dzieci funkcjonuje dziś poza swoimi rodzinami biologicznymi. Był wyraźnie zaskoczony tą liczbą. Nie wiem, czy po prostu nie zdawał sobie z niej sprawy, czy ten problem zwyczajnie nie jest dla niego istotny.
I właśnie to jest dla mnie najbardziej rozczarowujące. Nie oczekuję od polityka, że będzie zgadzał się ze mną, ale że chociaż odpowie na pytanie. Takie spotkania zaczynają być dla mnie stratą czasu, jeśli mają polegać na wygłoszeniu przygotowanych wcześniej deklaracji zamiast faktycznej rozmowy z obywatelami.
Na tym tle jescze bardziej doceniam Sławomira Mentzena. Można się z nim zgadzać albo nie, można wyciągać z jego wypowiedzi pojedyncze fragmenty i wykorzystywać je politycznie, ale jedno trzeba mu oddać, że nie boi się pytań i dyskusji z obywatelami. A przede wszystkim ma otwartą głowę na konfrontację!
Michał Kostrzyński – krakowski działacz Konfederacji
Rozklejają plakaty zachęcające do dołączenia do ich struktur. Polska już raz zapłaciła ogromną cenę za komunizm. Przez blisko pół wieku żyliśmy pod władzą komunistyczną, która oznaczała represje, prześladowania i ograniczanie wolności
Czasy słusznie minione nie mogą wrócić. Komunizm powinien zniknąć na zawsze.
W Krakowie znów organizują się środowiska odwołujące się do marksizmu. Rozklejają plakaty zachęcające do dołączenia do ich struktur. Polska już raz zapłaciła ogromną cenę za komunizm. Przez blisko pół wieku żyliśmy pod władzą komunistyczną, która oznaczała represje,… pic.twitter.com/Y0ZZxXwifJ
Czy jest z nami lekarz? Ciekawi mnie czy objawy pacjenta wskazują na kompulsywną mitomanię?
Donald Tusk kilka dni temu z poważną miną mówił, że otrzymał od szefa CIA „dość precyzyjny raport” dotyczący tego, co może wydarzyć się w najbliższych miesiącach. Miało z niego wynikać, że rzekomo lada chwila Rosja zaatakuje NATO.
Brzmiało groźnie. Miało robić wrażenie.
I co się okazuje?
Minister Przydacz mówi dziś wprost: „Nie było żadnego tajnego raportu CIA na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować”.
Mało tego, nawet szefowie MON Kosiniak i również Kamysz nie widzieli żadnego takiego raportu.
Czy jest z nami lekarz? Ciekawi mnie czy objawy pacjenta wskazują na kompulsywną mitomanię?
Donald Tusk kilka dni temu z poważną miną mówił, że otrzymał od szefa CIA „dość precyzyjny raport” dotyczący tego, co może wydarzyć się w najbliższych miesiącach. Miało z niego wynikać,… pic.twitter.com/jG1GH81R4b
To czym właściwie był ten „raport”? Dokumentem? Notatką? Informacją z rozmowy?
Bo jeśli premier Tusk mówi Polakom o tajnym raporcie CIA, a potem okazuje się, że raportu jako takiego nikt poza nim nie widział, to chyba mamy prawo zadać jedno proste pytanie:
PANIE PREMIERZE, CZY MAMY WIERZYĆ W JAKIEKOLWIEK PANA SŁOWA?
Bezpieczeństwo państwa to nie miejsce na polityczne teatrzyki. Polacy zasługują na fakty, a nie na zmyślone bajki!
Złożylismy dzisiaj projekt rozwiązujący problem wyrównań do minimalnej emerytury “po 1 dniu pracy w PL”. Teraz piłka po stronie Pana Marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Każdy dzień zwłoki ma ogromne znaczenie, ponieważ wniosków w ZUSie zalegają tysiące, a każdy jeden rozpatrzony pozytywnie to dziesiątki lub setki tysięcy jednorazowego wyrównania a później +/- 1500 miesięcznie dopłaty. Nawet za dosłownie jedną składkę. To bardzo niesprawiedliwe, szczególnie wobec polskich emerytów i platników. Apelujemy o pilne procedowanie tego projektu.
Ogromne podziękowania dla naszych prawników: posła Michała Wawera oraz Witolda Stocha za pomoc w znalezieniu mechanizmu wprowadzającego warunkowość do wyrównań a jednocześnie nie koliduje z art. 14 umowy PL-UA. Wprowadzamy staż, nie wprowadzając stażu 😎
Złożylismy dzisiaj projekt rozwiązujący problem wyrównań do minimalnej emerytury "po 1 dniu pracy w PL". Teraz piłka po stronie Pana Marszałka @wlodekczarzasty.
Każdy dzień zwłoki ma ogromne znaczenie, ponieważ wniosków w ZUSie zalegają tysiące, a każdy jeden rozpatrzony… pic.twitter.com/u6hrxmODvU
16 dni. Tyle zajęło nam przejście od zidentyfikowania i potwierdzenia problemu do złożenia projektu ustawy.
2 września weszliśmy wraz ze Sławomirem Mentzenem do ZUS-u, żeby sprawdzić u źródła, jak rzeczywiście działa system. Potwierdziliśmy problem również w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dzisiaj Konfederacja złożyła projekt, który ma go uszczelnić.
Problem jest bardziej skomplikowany, niż początkowo się wydawało. Art. 14 umowy polsko ukraińskiej przewiduje bowiem, że fakty i zdarzenia mające wpływ na prawo do świadczenia, jego zawieszenie lub wysokość, które wystąpiły na terytorium jednego państwa, uwzględnia się tak, jak gdyby wystąpiły na terytorium drugiego.
Dlatego nie ruszamy zasad sumowania stażu. Wprowadzamy inny, prosty warunek.
Żeby otrzymać z polskiego systemu podwyższenie świadczenia do wysokości emerytury minimalnej, na indywidualnym koncie ubezpieczonego w ZUS musi być zapisana kwota składek odpowiadająca co najmniej 25 krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. To odpowiada mniej więcej 10-letniemu stażowi.
Dlaczego właśnie taki mechanizm? Ponieważ minimalne wynagrodzenie zmienia się wraz z upływem czasu, więc próg będzie aktualizował się automatycznie. Nie trzeba będzie co kilka lat zmieniać w ustawie konkretnej kwoty.
A skala różnicy może być ogromna. W jednym z analizowanych przypadków na polskim koncie emerytalnym znajdowało się 2243,78 zł składek. Wyliczona z nich polska emerytura wynosiła 13,86 zł miesięcznie, natomiast dopłata do minimum wynosiła 1593,49 zł miesięcznie. Wyrównanie za wcześniejszy okres wyniosło 73 130,79 zł.
Według danych Ministerstwa w lipcu na same wyrównania do emerytury minimalnej dla obywateli Ukrainy wydano około 5 mln zł.
I bardzo ważne: to nie jest projekt przeciwko Ukraińcom ani jakiejkolwiek innej narodowości. To projekt w obronie interesu polskich płatników składek i emerytów.
Nie chcemy nikomu odbierać wypracowanej emerytury. Wypracowałeś w Polsce 13,86 zł emerytury? Oczywiście należy Ci się 13,86 zł.
Ale symboliczna składka w Polsce nie powinna otwierać drogi do wielokrotnie większej dopłaty do polskiej emerytury minimalnej.
16 dni od interwencji w ZUS do złożenia projektu ustawy. Problem sprawdzony u źródła. Rozwiązanie złożone w Sejmie.
16 dni. Tyle zajęło nam przejście od zidentyfikowania i potwierdzenia problemu do złożenia projektu ustawy.
Człowiek Donalda Tuska, doktor Paweł Grzesiowski ten sam który był jedną z głównych twarzy COVID w Polsce, spokojnie możemy nazwać go lobbystą covidowym, od nowego roku wprowadza nowy przymus szczepionkowy w Polsce dla dzieci, tym razem na HPV.
Co najciekawsze, robi to wbrew woli rodziców, nie wspominając o wątpliwej jakości i wiarygodności badań w tym temacie.
Oczywiście, ja nie jestem od tego żeby stwierdzać czy to szczepienie jest skuteczne czy nie. Chodzi o coś znacznie ważniejszego. Chodzi o przymus, o brak możliwości decydowania o zdrowiu własnych dzieci przez rodziców!
Polacy, czas się wziąć za prawdziwych szarlatanów! 🇵🇱
Człowiek Donalda Tuska, doktor Paweł Grzesiowski ten sam który był jedną z głównych twarzy COVID w Polsce, spokojnie możemy nazwać go lobbystą covidowym, od nowego roku wprowadza nowy przymus szczepionkowy w Polsce dla… pic.twitter.com/R1Prng4rkJ
Ale to nie koniec tego absurdu, wyobraźcie to sobie:
Polska jako jeden z pierwszych krajów na świecie chce wprowadzić ten właśnie przymus. W wielu krajach to szczepienie jest zalecane, są kampanie informacyjne i rodzice sami podejmują decyzje.
W takim razie, dlaczego zamiast przekonywać, pokazywać liczby, zachęcać chce się traktować polskich rodziców jak szarą masę, której trzeba coś nakazać w imię dobra ich dzieci?
A może właśnie w tym aspekcie – dobra w cudzysłowiu.
W którą stronę zmierzamy?
Dlatego musimy wziąć sprawę we własne ręce, od setek lat walczyliśmy o wolność i teraz znowu przyszedł na to czas!
Od szefa polskiej dyplomacji należy oczekiwać realizacji polskiej racji stanu. Tymczasem Radosław Sikorski zamiast przeciąć próbę zestawiania Dmowskiego z Banderą przyjmuje tę fałszywą symetrię.
W sporach historycznych z Ukrainą takie wypowiedzi mają znaczenie. Dają stronie ukraińskiej punkt zaczepienia, który będzie wracał w sporach historycznych na arenie międzynarodowej.
Polska dyplomacja powinna pilnować polskich interesów, a nie dostarczać pretekstów do rozmywania odpowiedzialności za zbrodnie na Polakach i budowania kultu zbrodniarzy.
Przypomnijmy więc:
Roman Dmowski był mężem stanu, posłem, pisarzem i dyplomatą, liderem polskiego obozu narodowego, zarazem liderem demokratycznej opozycji wobec sanacyjnej wojskowej dyktatury, krytykiem wodzowskiego stylu uprawiania polityki, a więc tego co dziś określa się „faszyzmem”. Dmowski wprost odrzucał oczekiwania młodszego pokolenia radykalnych działaczy by zająć pozycję „wodza”.
Z kolei OUN-UPA była szowinistyczną organizacją zbudowaną wokół ideologii podobnej do nazizmu, wokół kultu jej wodza Bandery od którego czerpała nazwę („OUN-B”) oraz totalitarnych i ludobójczych metod osiągania celów politycznych, wśród których obok niepodległości było „oczyszczenie” kraju z wszelkich mniejszości narodowych, skutkujące masowym, zaplanowanym mordowaniem Żydów, Polaków i innych narodowości. To właśnie dziś potocznie nazywa się „faszyzmem”.
To jest to co powinien odpowiedzieć minister Radosław Sikorski ukraińskiemu dziennikarzowi.
87 lat temu 17 września 1939 roku, gdy Wojsko Polskie od ponad dwóch tygodni walczyło z niemieckim najeźdźcą, od wschodu uderzyła Armia Czerwona. Stalin realizował w ten sposób ustalenia tajnego protokołu paktu Ribbentrop–Mołotow i wspólnie z Niemcami uczestniczył w rozbiorze Polski.
To jedna z najbardziej tragicznych dat w naszej historii. Polska padła w 1939 roku ofiarą dwóch totalitaryzmów, które porozumiały się i wspólnie przystąpiły do niszczenia polskiego państwa.
87 lat temu 17 września 1939 roku, gdy Wojsko Polskie od ponad dwóch tygodni walczyło z niemieckim najeźdźcą, od wschodu uderzyła Armia Czerwona. Stalin realizował w ten sposób ustalenia tajnego protokołu paktu Ribbentrop–Mołotow i wspólnie z Niemcami uczestniczył w rozbiorze… pic.twitter.com/ABuAhPJZs1
Za sowieckimi oddziałami przyszły aresztowania, deportacje i likwidacja polskich elit. Okupacja wschodniej Polski przez Związek Radziecki była początkiem dramatu naszych rodaków na Kresach, którego punktami kulminacyjnymi były zbrodnia katyńska i masowe deportacje w głąb Rosji, które objęły setki tysięcy Polaków.
Ta tragiczna rocznica przypomina, jak wysoką cenę naród płaci za słabość państwa, brak zdolności odstraszania i możliwości skutecznej obrony własnych granic. Niepodległość nie jest stanem danym raz na zawsze. Trzeba mieć siłę, żeby jej bronić.
– Ubolewam nad tym, ale ci, którzy wchodzą do rządu, przestają widzieć potrzebę rozmowy z innymi i uważają, że to, że wychodzą na konferencje prasowe, to wystarczy.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @Graffiti_PN: Ubolewam nad tym, ale ci, którzy wchodzą do rządu, przestają widzieć potrzebę rozmowy z innymi i uważają, że to, że wychodzą na konferencje prasowe, to wystarczy. pic.twitter.com/T3kHUXwUMr
– Do systematycznego szkolenia potrzeba obiektów, instruktorów, nowoczesnych programów, broni, sprzętu. Wszystkich tych rzeczy brakuje. Prace nad uzupełnieniem tego i przygotowaniem idą bardzo wolno. I to jest bardzo poważny zarzut i do poprzedniego, i do obecnego kierownictwa.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @Graffiti_PN: Do systematycznego szkolenia potrzeba obiektów, instruktorów, nowoczesnych programów, broni, sprzętu. Wszystkich tych rzeczy brakuje. Prace nad uzupełnieniem tego i przygotowaniem idą bardzo wolno. I to jest bardzo poważny… pic.twitter.com/wBlqgbFIpb
W sprawie raportu CIA: – Nie wiemy, czy był raport. Ja osobiście mam wątpliwości. Nie sądzę, żeby CIA przekazywało raporty polskiemu premierowi.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @Graffiti_PN ws. raportu CIA: Nie wiemy, czy był raport. Ja osobiście mam wątpliwości. Nie sądzę, żeby CIA przekazywało raporty polskiemu premierowi. pic.twitter.com/KXKd7S8veO
– Taki strach krąży, że Unia będzie chciała, i taka ambicja jest u niektórych europejskich polityków. Natomiast oni są zupełnie niezdolni, żeby wytworzyć jakąkolwiek alternatywę dla NATO, a NATO zostało zbudowane wokół współpracy z Amerykanami.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @Graffiti_PN: Taki strach krąży, że Unia będzie chciała, i taka ambicja jest u niektórych europejskich polityków. Natomiast oni są zupełnie niezdolni, żeby wytworzyć jakąkolwiek alternatywę dla NATO, a NATO zostało zbudowane wokół współpracy… pic.twitter.com/FEWvGSuGoX
– Gadanie to za mało. Nielegalna imigracja ciągle wlewa się do Unii Europejskiej. Nielegalni imigranci nie są usuwani z najważniejszych państw unijnych, a cała Unia Europejska wcale w tym nie pomaga.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @Graffiti_PN: Gadanie to za mało. Nielegalna imigracja ciągle wlewa się do Unii Europejskiej. Nielegalni imigranci nie są usuwani z najważniejszych państw unijnych, a cała Unia Europejska wcale w tym nie pomaga. pic.twitter.com/UP3YZWEMZg
– Z naszej strony jest ciężka praca. Ja właśnie zapowiedziałem kilkanaście spotkań w całym kraju. Już zaczynam w przyszłym tygodniu od Rybnika na Śląsku. Równolegle prowadzimy bardzo intensywne prace programowe.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @Graffiti_PN: Z naszej strony jest ciężka praca. Ja właśnie zapowiedziałem kilkanaście spotkań w całym kraju. Już zaczynam w przyszłym tygodniu od Rybnika na Śląsku. Równolegle prowadzimy bardzo intensywne prace programowe. pic.twitter.com/qHC0pkC81s
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Orędzie Ursuli von der Leyen o stanie Unii Europejskiej przejdzie do historii – takiej skali bredni i hipokryzji w jednym wystąpieniu jeszcze nie było
🔴 “Priorytetem jest ożywienie gospodarki + będziemy dążyć do realizacji swoich celów klimatycznych” Czyli będzie ożywianie gospodarki poprzez zabijanie jej redukcją CO2 o 90% do 2040 roku, czego nie rozumiecie?
🔴 “Rodziny w Unii Europejskiej odczuwają rosnące koszty życia” Dlatego na dobitkę w 2028 roku wejść w życie ma ETS2, który podniesie opłaty za paliwa i ogrzewanie domów.
🔴 “Unijni rolnicy są najlepsi na świecie, będziemy ich wspierać cały czas” Dlatego mimo protestów rolników przeforsowano umowę z Mercosur, a Komisja Europejska próbuje nas zmusić do ponownego otwarcia się na niekontrolowany zalew ukraińskiego zboża.
🔴 “W Unii Europejskiej nie ma miejsca na gloryfikowanie zbrodniarzy” Dlatego eurokraci tak bardzo chcą przyjąć do UE Ukrainę, która gloryfikuje banderowskich ludobójców polskich obywateli
🔴 “Kryzys migracyjny? Rozwiązanie jest jedno i jest nim pakt migracyjny” Według pani Ursuli najlepszym sposobem na kryzys migracyjny są kary za nieprzyjmowanie imigrantów od zalanych nimi sąsiadów. Logiczne!
To jest kpina z ludzi. To jest propaganda dla idiotów i aż trudno uwierzyć, że wiele osób wciąż się na to nabiera! Von der Leyen to największy szkodnik UE, więc przygotujmy się na dokręcanie śruby z Zielonym Ładem, jeszcze więcej przyjmowania imigrantów na masową skalę, kosmiczne rachunki i czerwony dywan do Unii dla banderowskich i skorumpowanych władz Ukrainy.
Odlot 🤯 Dzisiejsze orędzie Ursuli von der Leyen o stanie Unii Europejskiej przejdzie do historii – takiej skali bredni i hipokryzji w jednym wystąpieniu jeszcze nie było❗
Owszem, zgodnie z Konstytucją prezydent powinien przyjąć ślubowanie od sędziego-elekta TK wybranego przez Sejm, ale zarazem zgodnie z Konstytucją prezydent jest jej strażnikiem i jeśli Sejm wybrałby kogoś kto nie spełnia formalnych wymogów to może to być podstawą odmowy przyjęcia ślubowania.
Dziękuję wszystkim, którzy wierzą w to że jestem doskonale poinformowany o wszystkim i w każdej kwestii, ale niestety w praktyce nie zawsze tak to wygląda.
Omówiłem tę kwestię z naszym posłem w Komisji Sprawiedliwości Michałem Wawerem oraz z szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim i uzupełniłem wiedzę na temat przyczyn wątpliwości co do tego czy Maciej Berek spełnia zadeklarowane formalne kryteria umożliwiające kandydowanie do Trybunału Konstytucyjnego. Uważam że są to poważne wątpliwości i muszą one zostać wyjaśnione, a prezydent ma prawo od tego uzależnić swoje działanie.
Zwracam uwagę, że w innych wywiadach konsekwentnie podkreślałem rolę prezydenta jako strażnika Konstytucji i w żadnej wypowiedzi nie udzielałem rad co do tego co prezydent ma zrobić. Moja odpowiedź na pytanie o to co prezydent „powinien” zrobić w tej sprawie była niedostatecznie przemyślana.
Na marginesie warto zwrócić uwagę, że nawet ci nowi sędziowie od których prezydent przyjął ślubowanie nie chcą orzekać w TK. Pokazuje to tragizm sytuacji: niezależnie co zrobi prezydent obóz rządzący idzie w kierunku eskalowania sporu, co jest niszczeniem państwa i może się skończyć jeszcze większymi szkodami, jeśli obóz rządzący po farsie z bezprawnymi „zaprzysiężeniami” przed marszałkiem Sejmu zdecyduje się pójść o krok dalej, w kierunku rozwiązań siłowych. Przestrzegam przed tym. Nikt nic na tym nie zyska. Polska straci!
Warszawa bezpłatnie przekazała Kijowowi 60 wagonów metra. Strona ukraińska miała zapłacić tylko za ich transport do siebie. Jak podają ukraińskie służby do walki z korupcją, koszty przewiezienia zawyżono o ponad 11 milionów złotych. Zamieszanych w sprawę ma być siedem osób, w tym były szef kijowskiego metra.
Korupcja na Ukrainie ma charakter systemowy. Powołanie ponad dekadę temu instytucji do walki z nią było warunkiem współpracy narzuconym Kijowowi przez UE i MFW, ale jeszcze w zeszłym roku ukraińskie władze próbowały ograniczyć niezależność NABU, wycofując się dopiero po protestach i naciskach ze strony państw zachodnich. W dodatku sama agencja antykorupcyjna NABU jest podejrzewana o szeroko zakrojoną korupcję.
To kolejny z długiej serii przykładów, jak pomoc dla Ukrainy – rozdawana beztrosko, bez nadzoru i bez żądania czegokolwiek w zamian – kończy się korupcją i marnotrawstwem.
Kolejna darowizna od Polski dla Ukrainy i kolejny przekręt po ukraińskiej stronie.
Warszawa bezpłatnie przekazała Kijowowi 60 wagonów metra. Strona ukraińska miała zapłacić tylko za ich transport do siebie. Jak podają ukraińskie służby do walki z korupcją, koszty przewiezienia… pic.twitter.com/1F4krtd04f
Parlament Europejski zatwierdził kolejne zmiany w systemie ETS2 i Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR). Oznacza to zielone światło dla nowego podatku klimatycznego, który najpóźniej w 2028 r. w pełni obejmie opłatami emisje związane z paliwami wykorzystywanymi w budynkach oraz transporcie drogowym.
Te „klimatyczne korekty” to zwykłe oszukiwanie obywateli. Unijni dygnitarze miesiącami mydlili nam oczy rzekomymi mechanizmami obronnymi, a prawda jest brutalna – kurs na niszczenie gospodarki i niezależności Polaków pozostał bez zmian.
Eurokraci nie zamierzają się cofać! Od 2028 roku unijny system ETS2 staje się faktem.
Przed momentem Parlament Europejski zatwierdził kolejne zmiany w systemie ETS2 i Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR). Oznacza to zielone światło dla nowego podatku klimatycznego, który…
– Fikcyjna ochrona konsumenta: Choć formalnie za uprawnienia zapłacą dostawcy paliw, przepisy wprost pozwalają na przerzucenie tych kosztów na odbiorców końcowych. Według prognoz Alior Banku, litr benzyny wzrośnie na starcie o około 65 groszy (do 1,35 zł w 2031 r.), a diesla o 75 groszy (do 1,57 zł w 2031 r.).
– Pozorne tarcze i brak maksymalnej ceny paliwa (MSR): Unia chwali się podwojeniem liczby uprawnień uwalnianych z rezerw (z 20 do 40 mln) po przekroczeniu progu 45 euro za tonę CO2. To żadna ochrona i żaden limit – mechanizm ten ma jedynie łagodzić skrajne wahania rynku, a ceny paliw i energii mogą swobodnie rosnąć dalej.
– Opłaty na stałe: Funkcjonowanie rezerwy zostało oficjalnie przedłużone poza 2030 rok. Wyższe opłaty za energię i transport zostają z nami na stałe. Według Warsaw Enterprise Institute, przeciętne polskie gospodarstwo domowe straci na tym od 1560 do nawet 7000 zł rocznie.
Kolejny etap pakietu „Fit for 55” stał się faktem. Oficjalne komunikaty mówią o „zwiększaniu przewidywalności rynku”, ale dla przeciętnego obywatela i przedsiębiorcy oznacza to jedno – urzędowe zatwierdzenie droższej codzienności od 2028 roku. ETS2 do kosza!
Na forum w Karpaczu wszyscy mówili o bezpieczeństwie, a rządzący nadal mylą silną armię z kolejnymi kredytami. Kupujemy sprzęt za pożyczone miliardy, a logistyka kuleje i korupcja kwitnie.
Przekroczyliśmy już 2 biliony długu. Jesteśmy najszybciej zadłużającą się gospodarką w całej Unii. Sam koszt obsługi długu zaraz przebije 100 miliardów i te pieniądze zamiast iść na drony, pójdą na odsetki.
Państwo zbankrutowane to państwo bezbronne. Ludzie nie będą bronić upadłego kraju i upadłych polityków.
Coraz mniej wierzę, że w tej kadencji ktoś się w końcu obudzi.
Czy zadłużanie kraju pod hasłem „obronność” to już nie jest ekonomiczny sabotaż?
Na forum w Karpaczu wszyscy mówili o bezpieczeństwie, a rządzący nadal mylą silną armię z kolejnymi kredytami. Kupujemy sprzęt za pożyczone miliardy, a logistyka kuleje i korupcja kwitnie.… pic.twitter.com/uOQc9yG6NI
– Patrioty, jakie mamy na wyposażeniu, powinny służyć obronie naszej przestrzeni. Nie powinniśmy ich nikomu przekazywać ani sugerować się czyjąś opinią w tej sprawie.
Patrioty, jakie mamy na wyposażeniu, powinny służyć obronie naszej przestrzeni. Nie powinniśmy ich nikomu przekazywać ani sugerować się czyjąś opinią w tej sprawie. pic.twitter.com/2AUM706fXK
– Za rosnącą anarchię w państwie odpowiadają dwie siły polityczne, które mimo odmiennej retoryki stosują bardzo podobne metody rządzenia. Przerwać ten mechanizm mogą tylko wyborcy.
Za rosnącą anarchię w państwie odpowiadają dwie siły polityczne, które mimo odmiennej retoryki stosują bardzo podobne metody rządzenia. Przerwać ten mechanizm mogą tylko wyborcy. pic.twitter.com/jefyJqwFxV
Skomentuj