Tylko co dziesiąte dziecko w Brukseli jest Belgiem. Podmiana populacji nabiera tempa - Konfederacja

Tylko co dziesiąte dziecko w Brukseli jest Belgiem. Podmiana populacji nabiera tempa

Paweł Usiądek, członek Rady Liderów Konfederacji

W Brukseli 72,9 procent dzieci i młodzieży do 17 roku życia pochodzi z krajów spoza Unii Europejskiej lub urodziło się poza UE. Tylko 10,5 procent tej grupy wiekowej stanowią Belgowie. To oznacza, że w stolicy jednego z kluczowych państw Unii Europejskiej rdzenna ludność została zredukowana do wyraźnej mniejszości, przynajmniej na poziomie dzieci i nastolatków.

Dane rządowej instytucji StatBel pokazują, że w całej Belgii osoby pochodzenia belgijskiego stanowią 64 procent populacji. Pozostałe 36 procent to imigranci obcego pochodzenia oraz cudzoziemcy bez belgijskiego obywatelstwa. W samym Regionie Stołecznym Brukseli aż 78 procent mieszkańców ma pochodzenie niebelgijskie. Skala koncentracji imigracji w jednym obszarze nie ma precedensu i prowadzi do podmiany populacji.

Głównym mechanizmem napędzającym ten proces pozostaje prawo do łączenia rodzin. Od 2018 roku rocznie notowano około 56000 takich przypadków, a w 2024 roku padł rekord 59873 połączeń rodzin. To stały strumień migracyjny, który wprost przekłada się na demografię i przyszłość państwa.

Dane potwierdzają jedno. Europa nie traci tożsamości nagle. Ona traci ją w ruchu jednostajnie przyśpieszonym, rok po roku, miasto po mieście, rocznik po roczniku. Jeśli ten proces ma być odwrócony, potrzebna jest odwaga polityczna: zamknięcie granic i deportacja. Inaczej narody Europy zwyczajnie znikną w mrokach historii.

Komentarze (1)

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.