Tusk to premier, który nie ma pomysłu, kontroli i chęci do strategicznego zarządzania Polską - Konfederacja

Tusk to premier, który nie ma pomysłu, kontroli i chęci do strategicznego zarządzania Polską

Marcin Możdżonek

Wiecie jak brzmi premier, który nie ma pomysłu, kontroli i wydaje się, że nie ma nawet chęci strategicznego zarządzania dużym państwem środkowoeuropejskim? Brzmi tak: „Jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to przystąpimy do tej koalicji” (Donald Tusk, Paryż).

Można ślepo i bezrefleksyjnie wierzyć politykom koalicji na zasadzie wyznawców politreligii. Można też zwyczajnie nie wiedzieć jakie narzędzia ma rząd, aby z ust premiera nie padały takie bzdury. Można również w oparciu o wiedzę, zachować rozsądek, dystans i realnie ocenić sytuację.

Pod czyją kontrolą działa Ministerstwo Aktywów Państwowych, a co za tym idzie Polska Grupa Zbrojeniowa? Pod czyją kontrolą jest Ministerstwo Obrony Narodowej, więc również Agencja Uzbrojenia?

Tu nie ma miejsca na czekanie aż ktoś wpadnie na jakiś pomysł i zapuka do drzwi ministerstwa. Od kilku lat powinniśmy być w procesie planowania i intensywnej realizacji strategii dotyczącej kolejnych ruchów produkcyjnych i zakupowych w obszarze obronności, w tym nowych technologii. A jesteśmy w miejscu, w którym minister obrony miota się od bycia top gunem polskiej obronności po odgrywanie roli prawicowego tygrysa, a wszystko widzimy jedynie w wirtualnej rzeczywistości PSL. Premier rządu nie wstydzi się wyjść i mówić: „no, co prawda czegoś tam nie pogoniliśmy, coś przeoczyliśmy, ktoś czegoś nie zrobił, ale jak już zrobi, to dołączymy”. Ministra aktywów to ktoś ostatnio w ogóle widział? I nie zapominajmy o Ministerstwie Rozwoju i Technologii (takie trochę w likwidacji, a trochę jednak nie…), bo to tu mamy cały PFR , w tym PAIH kluczowy w koordynowaniu tej szumnej „odbudowy Ukrainy” i rozwoju polskiej ekspansji za granicą. Minister Domański sprawia wrażenie jakby nawet nie wiedział, że to też Jego kompetencje.
Premier Tusk i podwładni Mu ministrowie to grupa zadufanych w sobie, odcinających kupony, bezwładnych operacyjnie partyjniaków. To, co faktycznie potrafią zrobić, to konferencje, zagraniczne wizyty studyjne i uściski dłoni, z których nie wynika żadna decyzja. Bo bez strategii nie ma mowy o decyzjach i skuteczności.

Wszyscy wykorzystują swoje stanowiska jedynie do realizacji partyjnych, partykularnych interesów i podsycania POPiSowej wojenki, która jest zwyczajnie antypolska. U władzy boją się podejmować decyzje trudne i słuszne, bo przed i po trudnych decyzjach jest dużo ciężkiej i niepopularnej pracy. Brakuje wtedy czasu na PRowe życie partyjne.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.