Rafał Mekler – lubelski działacz Konfederacji
Wczoraj ekoaktywiści weszli do Muzeum Wsi Lubelskiej gdzie próbowali zabrać mieszkańców skansenu czyli króliki. Argumentowali złymi warunkami w jakich były zwierzęta i stanem ich zdrowia.
Dziś przychodzi oczywista informacja, że zwierzętom niczego nie brakowało.
Po histerii z psami bambinizm wchodzi na kolejny poziom. Wczoraj ekoaktywiści weszli do Muzeum Wsi Lubelskiej gdzie próbowali zabrać mieszkańców skansenu czyli króliki. Argumentowali złymi warunkami w jakich były zwierzęta i stanem ich zdrowia.
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) May 10, 2026
Dziś przychodzi oczywista… pic.twitter.com/nEQWT8vpPu
Sytuacja ta odzwierciedla zjawisko z jakim mamy ostatnio do czynienia, gdzie różni “działacze” prześcigają się w kolejnych odsłonach walki o zwierzęta.
Nie ma zgody na krzywdzenie zwierząt jednak obserwujemy odwrócenie porządku natury, hierarchii bytów, dziś człowiek zabity w łonie matki zastrzykiem, często tuż przed urodzeniem, a nawet taki który aborcję przeżył i zostawiony jest na powolną śmierć (o czym jest film fundacji Kaji Godek nie wzbudza u tych “dobrych serduszek” cienia współczucia. Gdy chodzi natomiast o zwierzęta drama imploduje w chwilę. Albo szanujemy każde życie, z zachowaniem gradacji bytów od nieożywionych do rozumnych, albo jesteśmy cywilizacją śmierci i frenetyczne odruchy uspokajające sumienie tego nigdy nie naprawią.
Komentarze (1)