Sławomir Mentzen
Nasz system emerytalny jest w ruinie? Rządzącym to w ogóle nie przeszkadza.
Zdecydowali, że będziemy płacić emerytury Ukraińcom!
Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka na moim kanale.
Nasz system emerytalny jest w ruinie? Rządzącym to w ogóle nie przeszkadza.
Zdecydowali, że będziemy płacić emerytury Ukraińcom!
Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka na moim kanale.
Absolutna bezczelność! Czy polski rolnik to obywatel drugiej kategorii?! Słuchajcie Polacy uważnie, bo to, co dzieje się za kulisami w Komisji Europejskiej, to jawne uderzenie w polską wieś! Kijów właśnie wyciągnął rękę po gigantyczne pieniądze, a Bruksela poważnie to rozważa. Kwoty? Zwalają z nóg. Ale po kolei. Liczby nie kłamią.
POLSKI ROLNIK: dostaje ok. 430 zł dopłaty do krowy. Musi przy tym spełniać tysiące unijnych norm, biurokratycznych wymogów i być pod stałym nadzorem satelitarnym
UKRAIŃSKI AGROHOLDING: żąda od Unii ok. 690 zł na krowę! Bezzwrotnie!
Gdzie tu sprawiedliwość?! Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej… Próbuje się nam wmówić, że to „pomoc wojenna”. Spójrzmy prawdzie w oczy – te pieniądze z unijnego budżetu NIE TRAFIĄ do biednego ukraińskiego rolnika z dwiema krowami. One trafią do:
👉 OLIGARCHÓW i ich gigantycznych agroholdingów.
👉 ZAGRANICZNEGO KAPITAŁU z USA, Kanady i… Arabii Saudyjskiej!
👉 GIGANTÓW, którzy mają po 10-30 TYSIĘCY krów i konta na Cyprze.
❌ Absolutna bezczelność! Czy polski rolnik to obywatel drugiej kategorii?! Słuchajcie Polacy uważnie, bo to, co dzieje się za kulisami w Komisji Europejskiej, to jawne uderzenie w polską wieś! Kijów właśnie wyciągnął rękę po gigantyczne pieniądze, a Bruksela poważnie to rozważa.… pic.twitter.com/ORI54Y39R4
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) April 12, 2026
Czy to jest normalne, że z NASZYCH podatków Unia chce tuczyć miliarderów i saudyjskie fundusze państwowe, podczas gdy polskie gospodarstwa rodzinne walczą o przetrwanie przy śmiesznie niskich dopłatach? TO JEST PATOLOGIA! Kijów próbuje „ograć” Komisję Europejską, wykorzystując sytuację wojenną, by zniszczyć konkurencję z Polski i reszty UE. Jeśli Bruksela się ugnie, nasze mleczarstwo zostanie zalane tanią produkcją finansowaną… za nasze własne pieniądze!
Największe ukraińskie przedsiębiorstwa hodujące krowy to w większości podmioty, gdzie kontrola operacyjna spoczywa w rękach ukraińskich oligarchów, ale finansowanie i udziały należą do inwestorów z całego świata.
Oto zestawienie tylko kilku największych graczy na Ukrainie:
➡️ Astarta-Kyiv (największy producent mleka przemysłowego)
Głównym udziałowcem jest założyciel, Ukrainiec Wiktor Iwanczyk (ok. 40% udziałów). Jednak ogromny wpływ ma kanadyjski holding inwestycyjny Fairfax Financial Holdings (ok. 30%).
➡️ Ukrprominvest-Agro
To kapitał czysto ukraiński, należący do rodziny byłego prezydenta Petra Poroszenki. Firma działa jako struktura zamknięta, nie jest notowana na giełdach zagranicznych.
➡️ MHP (Mironivsky Hliboproduct)
Założycielem jest Ukrainiec Jurij Kosiuk. Kluczowym inwestorem zagranicznym jest państwowy fundusz SALIC z Arabii Saudyjskiej. Część kapitału pochodzi od brytyjskich i amerykańskich funduszy emerytalnych.
➡️ Continental Farmers Group
W 100% w rękach saudyjskiego funduszu SALIC. To przykład największego, czysto zagranicznego kapitału zarządzającego ukraińską ziemią i hodowlą.
➡️ UkrLandFarming
Należy do ukraińskiego biznesmena Oleha Bachmatiuka. Kapitał jest formalnie zarejestrowany na Cyprze.
➡️ Agroprosperis
Należy do amerykańskiego funduszu inwestycyjnego NCH Capital z siedzibą w Nowym Jorku. To jeden z największych przykładów obecności kapitału z USA w ukraińskim rolnictwie
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jeden z ostatnich hamulców unijnych wariactw właśnie pada. Dlatego musimy się zmobilizować, za rok odsunąć Tuska i Czarzastego od władzy i przejąć rolę Węgier, jako hamulca unijnych wypaczeń. Bo jeśli nie, obudzimy się w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich.
Jeden z ostatnich hamulców unijnych wariactw właśnie pada. Dlatego musimy się zmobilizować, za rok odsunąć Tuska i Czarzastego od władzy i przejąć rolę Węgier, jako hamulca unijnych wypaczeń. Bo jeśli nie, obudzimy się w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich.
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) April 12, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Gratulacje dla naszych węgierskich przyjaciół z Mi Hazank!!!
To wielki wyczyn w tak mocno spolaryzowanych wyborach utrzymać stan posiadania w parlamencie!
A jak będzie rządzić węgierska wersja uśmiechniętej koalicji to już dobrze niestety wiemy…
Gratulacje dla naszych węgierskich przyjaciół z @MiHazank !!!
— Marcin Sypniewski (@MarSypniewski) April 12, 2026
To wielki wyczyn w tak mocno spolaryzowanych wyborach utrzymać stan posiadania w parlamencie!
A jak będzie rządzić węgierska wersja uśmiechniętej koalicji to już dobrze niestety wiemy… pic.twitter.com/VTpw2RCLZa
Wnioski z Węgier są jednoznaczne: poparcie ze strony MAGA nie pomaga, a w praktyce może przesądzać o wyborczej porażce.
Wnioski z Węgier są jednoznaczne: poparcie ze strony MAGA nie pomaga, a w praktyce może przesądzać o wyborczej porażce.
— Krystian Kamiński 🇵🇱 (@K_Kaminski_) April 12, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ciekawe uwagi na temat wpływu smartfonów i mediów społecznościowych na nasze mózgi. Ten artykuł i kolejny, cytowany w nim. Wnioski:
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 11, 2026
– współczesna technologia dostarcza nam wielokrotnie więcej silnych bodźców niż człowiek jest w stanie prawidłowo przyswajać, rozregulowując… https://t.co/tHQJIYVEFw
Wnioski z dwóch artykułów:
– współczesna technologia dostarcza nam wielokrotnie więcej silnych bodźców niż człowiek jest w stanie prawidłowo przyswajać, rozregulowując prawidłową percepcję rzeczywistości, uzależniając i odbierając normalność i szczęście
– konsumpcja treści dostarczanych algorytmicznie jest jak narkotyk – wygrywa z rzeczywistością, nie będąc rzeczywistością
– wbrew temu co nam się wydaje nie jesteśmy na to odporni i nie kontrolujemy tego
– skutki są nie tylko na poziomie emocjonalnym, ale także neurologicznym – skutki są odwracalne
– trzeba limitować korzystanie z ekranów, wprowadzać cyfrowe posty, odwyki, detoksy, dni wolne od smartfona, ostrożnie dozować czas na treści dostarczane algorytmicznie i cyfrowo
– priorytetyzować przeżywanie rzeczywistości bez pośrednictwa elektroniki, w tym relacji międzyludzkich przez kontakt osobisty
– informować, ostrzegać i uwrażliwiać innych!
Higiena cyfrowa powinna być istotnym tematem, szczególnie dla liderów opinii komunikujących się przez media społecznościowe. Musimy też szalenie uważać na polaryzację i rezonowanie nie swoich emocji, kreowanych, wzmacnianych i zarażających algorytmicznie.
Do rozważenia czy da się media społecznościowe zaprzęgnąć w większym zakresie do promocji dobra.
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Polska Amunicja wycofała się z dostaw amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w ramach programu SAFE. Decyzja była podyktowana oceną, że realizacja kontraktu w wymaganym czasie jest niemożliwa.
Według ustaleń Defence24.pl: „główną barierą są uwarunkowania formalno-techniczne, w tym konieczność przeprowadzenia procesu certyfikacji w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia. W przypadku amunicji tego typu procedura może potrwać co najmniej dwa lata, co stoi w sprzeczności z krótkimi terminami realizacji zamówień finansowanych z unijnego instrumentu SAFE”.
Od wielu miesięcy mówimy, że kwalifikowalność i terminy w rozporządzeniu SAFE będą trudne do zrealizowania.
Co teraz, Magdalena Sobkowiak (pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE)? Wspólne zakupy? Z kim?
Polska Amunicja wycofała się z dostaw amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w ramach programu #SAFE. Decyzja była podyktowana oceną, że realizacja kontraktu w wymaganym czasie jest niemożliwa.
— Anna Bryłka (@annabrylka) April 11, 2026
Według ustaleń @Defence24pl: „główną barierą są uwarunkowania formalno-techniczne, w… https://t.co/ORY64lvCF4
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Mocne otwarcie drugiego dnia London Defence Conference w wykonaniu liderki opozycji Kemi Badenoch. Właśnie stwierdziła, że pomimo wysokiej kompetencji armii i wywiadu, w wyniku błędnej polityki, Wielka Brytania jest militarnie najsłabsza od 400 lat. Jej zdaniem to konsekwencja cięcia wydatków na obronność które trwało bez przerwy przez ponad trzy dekady – w latach 1989-2022. Nazwała to „spiskiem głupoty”.
I kolejne tabu przełamane. Kemi Badenoch zapowiedziała zakończenie pozywania weteranów przed sądami oraz, aby to osiągnąć, odrzucenie jurysdykcji ECHR czyli Trybunału w Strasburgu.
W Polsce dużo mówimy o szkodliwej roli TS UE, a niedostatecznie zwracamy uwagę na paraliżującą rolę Strasburga.
Kolejne tabu przełamane: przewodnicząca @KemiBadenoch właśnie zapowiedziała zakończenie pozywania weteranów przed sądami oraz, aby to osiągnąć, odrzucenie jurysdykcji ECHR czyli Trybunału w Strasburgu.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 11, 2026
W Polsce dużo mówimy o szkodliwej roli TS UE, a niedostatecznie zwracamy… https://t.co/L6BHBRgZBR
Polska była głównym pozytywnym punktem odniesienia w przemówieniu o obronności liderki angielskiej opozycji Kemi Badenoch. Oto na co wskazała:
– decyzje o alokacji dużych funduszy na obronność
– zakup dużej liczby nowych czołgów
– powagę i gotowość do obrony swoich wartości
Drugim pozytywnym punktem odniesienia była Finlandia.
Także wczoraj Polska była pozytywnym punktem odniesienia. Respekt który mamy jako naród wybrzmiewa też w prawie każdej nieformalnej rozmowie.
Polska była głównym pozytywnym punktem odniesienia w przemówieniu o obronności liderki angielskiej opozycji @KemiBadenoch w drugi dzień @LondonDefConf. Oto na co wskazała:
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 11, 2026
– decyzje o alokacji dużych funduszy na obronność
– zakup dużej liczby nowych czołgów
– powagę i gotowość… https://t.co/BaMf72XfTU
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zaledwie kilka dni temu przytoczyłem słowa Emmanuela Macrona o „NATO w stanie śmierci”, biorąc pod uwagę to, jak jednostronnie, nie oglądając się na europejskich sojuszników, USA kształtują swoje relacje z Białorusią i Rosją. Tymczasem ostatnie dni dostarczyły jaskrawych objawów tego obumierania, i to w dużym natężeniu.
Ze strony administracji Donalda Trumpa padły stanowcze wypowiedzi, momentami wręcz złośliwe, dezawuujące Sojusz Północnoatlantycki i uczestnictwo Stanów Zjednoczonych w nim.
31 marca sekretarz obrony Pete Hegseth odmówił potwierdzenia automatycznego działania art. 5 traktatu sojuszniczego, stwierdzając, że każde działanie USA wobec sojuszników zależy od decyzji amerykańskiego prezydenta. Tego samego dnia sekretarz stanu Marco Rubio poddał w wątpliwość sens funkcjonowania NATO, sugerując, że po zakończeniu trwającego konfliktu Waszyngton powinien ponownie ocenić relacje z sojusznikami: „Będziemy musieli na nowo ocenić wartość NATO i tego sojuszu dla naszego kraju”.
„Będziemy musieli ponownie zbadać, czy ten sojusz – kontynuował Rubio – nadal spełnia swoją rolę, czy też stał się układem jednostronnym, w którym Ameryka jest jedynie w pozycji obrońcy Europy”. Jak podkreślił, są to „bardzo zasadne pytania”, które będą wymagały szczegółowej analizy po zakończeniu działań zbrojnych.
1 kwietnia sam prezydent USA wypowiadał się na temat Sojuszu: „Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys i Putin też o tym wie”. Wypowiedź ta nie jest jedynie zakwestionowaniem NATO. Wspomnienie rosyjskiego przywódcy jest zaszytym sygnałem sposobu, w jaki Donald Trump postrzega relacje międzynarodowe. Są one kształtowane nie przez wielostronne systemy bezpieczeństwa zbiorowego, lecz przez koncert mocarstw, w którym słabsi grają w narzuconym rytmie. W tej samej wypowiedzi dla brytyjskiej gazety Trump skrytykował decyzję Francji o nieudostępnianiu baz do ataku na Iran: „Jeśli jednak doszliśmy do punktu, w którym Sojusz NATO oznacza, że nie możemy korzystać z tych baz, że w praktyce nie możemy już używać ich do obrony interesów Stanów Zjednoczonych, to NATO staje się układem jednostronnym”.
W orędziu wygłoszonym w zeszłą środę, powtarzając swój schemat komunikacyjny „wojna idzie wspaniale dla USA, została właściwie wygrana, ale trzeba ją kontynuować”, Trump odniósł się także do kwestii cieśniny Ormuz, nad którą kontrolę przejął Iran. Stany Zjednoczone, do niedawna światowa talasokracja, nie są w stanie jej odzyskać. Trump mimowolnie to potwierdził, mówiąc: „Nie potrzebowaliśmy jej i nie potrzebujemy”, a następnie dając Europejczykom rady: „udajcie się z nami na cieśninę i po prostu ją weźcie”. Czy potrzeba bardziej jaskrawego przykładu upadku hegemonii Waszyngtonu?
W ten sposób dochodzimy do drugiego ważnego procesu, który od strony praktycznej odzwierciedla obumieranie NATO. Jest nim bezprecedensowa odmowa nawet pasywnego uczestnictwa europejskich sojuszników w amerykańskiej agresji na Iran. Oficjalnie wykorzystywania swoich terytoriów lub przestrzeni powietrznej do działań związanych z atakiem odmówiły: Turcja, Hiszpania, Francja i Włochy. Słabsze, lecz wyraźne sygnały w tej sprawie wysłały Niemcy.
Premier Wielkiej Brytanii, do niedawna wyjątkowo lojalnego alianta USA, Keir Starmer, chcąc uciąć spekulacje w swoim kraju, powiedział: „To nie jest nasza wojna i nie damy się w nią wciągnąć”. Jak dodał: „Musimy mieć bliższe relacje z Europą”. Starmer jest liderem Partii Pracy i wywodzi się z jej liberalno-centrowego nurtu, zdefiniowanego przed ćwierćwieczem przez Tony’ego Blaira. Był on jednym z głównych sojuszników Busha juniora, uczestnikiem zniszczenia Iraku, promotorem „konsensusu waszyngtońskiego”, globalizacji i hegemonii USA oraz jednym z filarów atlantyzmu w Europie początku XXI wieku. Postawa Starmera dobrze obrazuje skalę zmian.
W czasie „zimnej wojny”, ale także w okresie hegemonii, Amerykanie rozpoczynając kolejne interwencje militarne dbali o ich legitymizację. Jeśli nie w ONZ, to przynajmniej we własnym obozie. Pierwszą wojnę z Irakiem stoczyli z mandatem organizacji międzynarodowej. Bombardowali i rozbijali Jugosławię oraz wkraczali do Afganistanu na czele misji NATO. Zniszczenie Iraku odbywało się już w węższej, nieformalnej „koalicji chętnych”, podobnie jak w przypadku Libii. Wojna z Iranem, dotykająca skutkami całego świata, została rozpoczęta nie tylko bez zgody czy konsultacji z europejskimi sojusznikami, lecz nawet bez poinformowania większości z nich. Dla Donalda Trumpa liczył się jedynie Izrael i jego koncepcja podporządkowania Bliskiego Wschodu.
NATO obumiera na naszych oczach. Każdy, kto chciałby zamknąć tę dyskusję stwierdzeniami w rodzaju „Trump tylko tak gada” czy „to styl jego komunikacji”, powinien zważyć, że prezydent USA nieco ponad miesiąc temu rozpoczął zmasowaną wojnę, zużywając więcej zaawansowanej amunicji niż w czasie drugiej wojny z Irakiem, o skutkach globalnych. Nie do końca rozumie, z kim walczy, w jakich warunkach, a być może nawet o co walczy. Wygląda tak, jakby lokatorowi Białego Domu wystarczyło, że Izrael miał już skonkretyzowaną agendę.
Proces ten zachodzi niezależnie od tego, czy USA pozostaną jego formalnym członkiem. Obumiera, ponieważ elity amerykańskie, jak elity każdego schyłkowego imperium, sięgają po coraz bardziej radykalne środki obrony swojej pozycji, a koszty destabilizacji ponoszą państwa Europy. Obumiera także dlatego, że nie mogąc utrzymać hegemonii gwarantującej gospodarczo-finansową eksploatację świata, ekipa Trumpa zaczęła przenosić ciężar tej eksploatacji na własnych sojuszników, czego przykładem było zeszłoroczne porozumienie handlowe USA–UE. Wreszcie NATO obumiera, ponieważ interesy Stanów Zjednoczonych i państw europejskich po prostu się rozchodzą.
RozwińZwiń komentarze (10)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Działacz KO zabrał karetkę pogotowia!
W czasach kiedy system ochrony zdrowia bankrutuje, kolejki do lekarzy jak były tak są, zamykane są oddziały ginekologiczno-położnicze, ekipa Tuska stawia się ponad prawem i ponad zwykłymi ludźmi!
W kwietniu 2025 roku dyrektor administracyjny szpitala w Knurowie, Kamil Krysiński, działacz KO, wpada na izbę przyjęć, zabiera aparat EKG i…porywa karetkę pogotowia. Nie miał uprawnień do prowadzenia ambulansu, ani do udzielania pomocy medycznej. Po prostu zabrał ją i pojechał do bliskiej osoby poseł KO – Krystyny Szumilas (była minister edukacji). Całkowicie niezgodnie z procedurami, jak gdyby nigdy nic, zabrał pacjentkę do szpitala
Działacz KO zabrał karetkę pogotowia‼️
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) April 10, 2026
W czasach kiedy system ochrony zdrowia bankrutuje, kolejki do lekarzy jak były tak są, zamykane są oddziały ginekologiczno-położnicze, ekipa Tuska stawia się ponad prawem i ponad zwykłymi ludźmi❗️
W kwietniu 2025 roku dyrektor… pic.twitter.com/toKLMTwwwy
A ty Polaku, jak ostatnio pilnie potrzebowałeś karetki dla bliskiej ci osoby, z którego szpitala ją wziąłeś? Nie zrobiłeś tego? To zapisz się do Koalicji Obywatelskiej! Zrobią cię dyrektorem od przestawiania kartki z biurka na szafkę i będziesz mógł to robić! W końcu o sprawie dowiadujemy się dopiero po roku, kiedy w końcu została zgłoszona do prokuratury.
Naturalnie Pani poseł Szumilas jest zdziwiona. Wie, że Pan Kamil przyjechał karetką, ale bynajmniej nie ma z tym nic wspólnego. Bezczelność tych ludzi nie zna granic.
Rządzą nami ludzie, którzy traktują państwo jak swój własny folwark. To przecież nie jest jeden przypadek stawiania się przez nich ponad innymi. Jaki jest sposób, żeby to zmienić? Oderwać od koryta! I patrzeć na ręce każdej kolejnej władzy.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Przeciwstawianie edukacji o rodzinie edukacji zdrowotnej jest niedorzeczne. Młodzież powinna być uczona jednego i drugiego, a nauczane treści powinny być przedmiotem społecznego konsensusu.
Nie ma sensu redukowanie tematyki rodzinnej do „zdrowia” bo po pierwsze jest to tematyka absolutnie kluczowa (demografia, kryzys rodziny), a po drugie zdrowie i płodność to tylko jeden z wielu wymiarów życia rodzinnego. Treści dotychczasowego programu przedmiotu o rodzinie trzeba przejrzeć i uzupełnić, a nie likwidować!
Z drugiej strony bardzo potrzebujmy popularyzacji wiedzy o zdrowiu — diecie, ruchu, profilaktyce, higienie cyfrowej, uzależnieniach i ich konsekwencjach dla mózgu i umysłu, problemach osobowościowych (w tym psychicznych) etc. MEN powinien wycofać się z forsowania kontrowersyjnych czy zbędnych treści i skupić na całej reszcie.
MEN nie powinien też likwidować edukacji dla bezpieczeństwa, w tym elementów nauki strzelania. Przeciwnie, należy to doskonalić! MEN powinien natomiast rozważyć przeniesienie tego przedmiotu w całości do programu nauczania szkoły średniej.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Konfederacja przeprowadziła konferencje prasowe w 110 miejscowościach w całej Polsce, protestując przeciwko wadliwemu systemowi kaucyjnemu. W ramach akcji aktywiści Konfederacji odwiedzali biura poselskie posłów PiS i Koalicji Obywatelskiej, zanosząc im worki pełne butelek po napojach jako symbol protestu przeciwko absurdowi, który zrobiono z codziennego życia Polaków.
POPiS chce abyśmy żyli jak śmieciarze❗
— Paweł Przystawa 🇵🇱 (@pawelprzystawa) April 9, 2026
Na tym, na pewno nie zyskuję środowisko🤷#SystemKaucyjnySTOP pic.twitter.com/xLZuDrLzZH
Główna konferencja odbyła się w Warszawie pod siedzibą Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Głos zabrali posłowie Witold Tumanowicz i Michał Połuboczek, rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski oraz przedstawiciele warszawskich struktur Konfederacji – Robert Waś i Maciej Popławski. W wydarzeniach w pozostałych miastach udział wzięli również posłowie Krzysztof Mulawa, Andrzej Zapałowski, Bartłomiej Pejo i Ryszard Wilk.
#systemkaucyjnystop pic.twitter.com/7uIniASA0z
— Cristiana Cavalieri-Łukasiewicz (@CristaCavalieri) April 9, 2026
Poseł Witold Tumanowicz, prezentując torbę pełną plastikowych butelek, powiedział: „Platforma oraz PiS, wspólnie i w porozumieniu, zrobili z Polaków śmieciarzy”.
Podkreślił, że system działa wadliwie – automaty często nie przyjmują butelek, a cały mechanizm jest niepraktyczny i generuje ogromne problemy dla obywateli. Konfederacja domaga się całkowitego zniesienia systemu kaucyjnego oraz odwołania minister Pauliny Hennig-Kloski. Wniosek o jej dymisję został już złożony w Sejmie.
Zrobiliście z Polaków śmieciarzy, system kaucyjny do śmietnika❗️#SystemKaucyjnySTOP pic.twitter.com/byTElqLr43
— Piotr Skelnik (@SkelnikPiotr) April 9, 2026
Michał Połuboczek przypomniał, że już na etapie prac sejmowych ostrzegał przed wprowadzeniem ustawy w obecnym kształcie. Wskazał na liczne absurdy, m.in. konieczność gromadzenia butelek w domach, blokowanie recyklingu oraz nieuniknione podwyżki opłat za wywóz śmieci.
Odwiedziliśmy dziś posłów @Obywatelska_KO z małym podarunkiem od @KONFEDERACJA_ 😉#SystemKaucyjnySTOP#Konfederacja#RuchNarodowy pic.twitter.com/bFjEBA35ka
— Jakub Perkowski 🇵🇱 (@Perkowski_RN) April 9, 2026
Maciej Popławski nazwał system kaucyjny „podatkiem od codziennego życia”. Zwrócił uwagę na dodatkowe koszty rzędu kilkuset złotych rocznie dla przeciętnej rodziny, prognozowane wydatki na utrzymanie systemu przekraczające 40 mld zł w tej dekadzie oraz nieuniknione wzrosty cen w sklepach.
Krótkie podsumowanie dzisiejszej aukcji @KONFEDERACJA_⤵️#SystemKaucyjnySTOP pic.twitter.com/57xaO2Om0K
— Rafał Kania (@RafalKania) April 9, 2026
Robert Waś podkreślił ogromną uciążliwość dla Polaków – konieczność przechowywania butelek w mieszkaniach oraz hipokryzję PiS, które teraz krytykuje system, choć to za ich rządów zaplanowano go w jeszcze bardziej restrykcyjnej formie.
Dziś w różnych miastach okręgu – Bochni, Tarnowie, Wieliczce sprzeciwiliśmy się absurdalnemu systemowi kaucyjnemu wprowadzonemu przez @pisorgpl i @Obywatelska_KO 🗑️
— Kacper Głód (@KacperGlodPL) April 9, 2026
Rządzący traktują nas jak śmieciarzy, każąc Polakom magazynować worki w domach i stać w kolejkach do butelkomatów. pic.twitter.com/7yNBJEePzI
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Po nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych ze stycznia 2025 roku transformatory, węzły cieplne i ogrodzenia uznano za budowle, od których trzeba płacić podatek. I to nie od ich powierzchni tylko od ich wartości. Rząd dowali każdemu, byleby tylko dorobić od budżetu państwa, który znajduje się w wielkim kryzysie.
Od stycznia 2025 roku nowelizacja ustawy o podatkach lokalnych objęła 28 nowych kategorii obiektów definicją budowli. Dla właściciela dużej posesji z solidnym ogrodzeniem oznacza to skok kosztów niemający nic wspólnego z faktycznym użytkowaniem nieruchomości.
Podatek od ogrodzenia! Wchodzą nowe regulacje. Zapłacić go ma KAŻDY WŁAŚCICIEL DOMU!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) April 10, 2026
Po nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych ze stycznia 2025 roku transformatory, węzły cieplne i ogrodzenia uznano za budowle, od których trzeba płacić podatek. I to nie od ich powierzchni… pic.twitter.com/wR6CxAnA32
Przedsiębiorcy i właściciele nieruchomości zaskarżyli przepisy do wojewódzkich sądów administracyjnych. Większość dotychczasowych orzeczeń jest dla nich niekorzystna – sądy potwierdzają, że ogrodzenie to budowla. Wyroki nie są prawomocne, sprawa zmierza do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
To kolejny przykład, że jesteśmy traktowani przez rządzących jak cytryny do wyciśnięcia. Tusk próbuje naszym kosztem załatać dziurę budżetową!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Płacisz kaucję. Segregujesz. Nosisz butelki do sklepu. I dostajesz wyższy rachunek za śmieci.
Witaj w polskim systemie kaucyjnym.
Działa od pół roku. Czas na bilans:
1️⃣ Robisz za darmo to, za co dotychczas płaciły firmy komunalne
Butelki musisz trzymać w całości, bez zgniatania, żeby automat je przyjął. W typowym polskim mieszkaniu to problem, zwłaszcza w małym, gdzie nie ma miejsca na składowanie butelek. Potem pakujesz, jedziesz do sklepu, stoisz w kolejce przy butelkomacie, idziesz z kuponem do kasy. O seniorach nikt przy tym nie pomyślał, a im jest jeszcze trudniej dźwigać i obsługiwać automaty. Ani o mieszkańcach mniejszych miejscowości, którzy mają słabszą dostępność punktów zwrotu.
2️⃣ Państwo zniszczyło coś, co działało dobrze
Przed systemem kaucyjnym butelki PET i puszki trafiały do żółtych pojemników. Firmy komunalne sprzedawały je zakładom przetwórczym i to właśnie te pieniądze pozwalały utrzymywać niższe opłaty śmieciowe. System kaucyjny nie zastąpił starego systemu. Stworzył obok niego drugi, równoległy, który odebrał samorządom najbardziej dochodowy surowiec. Zyski przejęli prywatni operatorzy, koszty zostały w samorządach. Według raportu Deloitte prognozowany ubytek wartości gminnego rynku odpadów komunalnych to około 6,6 mld zł w ciągu 10 lat!
3️⃣ Kaucja, której nie odbierasz, trafia do prywatnych firm
Prawie połowa Polaków nigdy nie oddała opakowania w systemie kaucyjnym, wynika z sondażu IBRiS dla “Rzeczpospolitej”. Każda nieodebrana kaucja zostaje w systemie i trafia do operatora. Szacuje się, że rocznie chodzi o nawet 1,5 miliarda złotych. Operatorzy mają formalnie obowiązek przeznaczenia tych środków na funkcjonowanie systemu, ale to zobowiązanie można interpretować bardzo szeroko. Pełna transparentność? Nic z tych rzeczy — zerowa przejrzystość.
4️⃣ Płacisz podwójnie, choć robiłeś wszystko dobrze
Logika ustawodawcy była teoretycznie prosta: mniej butelek w śmieciach = niższe rachunki za wywóz. Stało się jednak zupełnie na odwrót. Pierwsze gminy już podniosły stawki, inne szykują się do tego gdy skończą im się stare kontrakty z firmami odbierającymi śmieci. Śmieci to też surowiec, który gminy właśnie utraciły. Oddajesz butelkę, a finalnie i tak płacisz więcej. Za co?
5️⃣ Ponad 40 miliardów złotych kosztów
Ten punkt najrzadziej pojawia się w debacie publicznej. Deloitte, jedna z największych firm doradczych na świecie, opublikowała we wrześniu 2025 r. zaktualizowane szacunki kosztów systemu. Łączne nakłady inwestycyjne i operacyjne w perspektywie 10 lat przekroczą 40 mld zł! Skąd te pieniądze? Z opłat, które producenci napojów wliczają w ceny produktów. Czyli znów z Twojej kieszeni.
6️⃣ Polska wymyśliła coś, czego w większości krajów Europy nikt nie chciał
W Niemczech, na Litwie, na Słowacji i w większości państw UE działa jeden centralny operator systemu kaucyjnego. Polska wybrała model wielooperatorowy, “unikalny” na tle Europy. Sklepy obsługują kilku różnych operatorów z różnymi systemami IT i różnymi zasadami rozliczeń. Większy chaos, większe koszty, mniejsza efektywność. Czechy odrzuciły podobny projekt w marcu 2025 roku.
7️⃣ Wprowadzono system kaucyjny bez przepisów, które miały go zabezpieczać
Samorządy od lat apelowały: najpierw wdróżcie ROP, czyli Rozszerzoną Odpowiedzialność Producenta, mechanizm, który zmusza producentów opakowań do współfinansowania kosztów zbiórki. Rząd tego nie zrobił. Projekt ustawy o ROP do dziś nie przeszedł nawet konsultacji międzyresortowych.
8️⃣ A system i tak nie działa
50,5% Polaków negatywnie ocenia system kaucyjny. Automaty się psują, odrzucają butelki z minimalnym odkształceniem, zamiast 50 groszy naliczają 10 groszy. System zaprojektowano źle, wdrożono za wcześnie, bez infrastruktury, bez ROP, bez synchronizacji z samorządami. Eksperyment na żywym organizmie.
Za system kaucyjny płacimy wszyscy. Pytanie brzmi: czy ktoś za to odpowie?
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Prezydent Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm.
Koalicja nie powinna robić cyrku ze składaniem ślubowania w Sejmie.
Prezydent Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od sędziów TK wybranych przez Sejm.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) April 9, 2026
Koalicja nie powinna robić cyrku ze składaniem ślubowania w Sejmie.
PO i PiS na potrzeby partyjnej nawalanki rozwalają kolejne instytucje naszego państwa.
Mam dosyć jednych i drugich. Nie mogę…
PO i PiS na potrzeby partyjnej nawalanki rozwalają kolejne instytucje naszego państwa.
Mam dosyć jednych i drugich. Nie mogę się doczekać dnia, aż wyborcy was w końcu pogonią i zaczniemy budować normalne państwo.
RozwińZwiń komentarze (15)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To co dziś wydarzyło się w Sejmie na pewno nie było ślubowaniem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.Zgodnie z obowiązującym prawem ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP. A zatem złożenie ślubowania wobec kogokolwiek innego nie ma skutków prawnych.
Decyzję Prezydenta o braku zaproszenia czworga kandydatów do TK wybranych przez Sejm do złożenia ślubowania można oceniać krytycznie lub nawet dopatrywać się nadużycia uprawnień, ale nie zmienia to oczywistych faktów, a więc że:
1) tylko Prezydent może odebrać ślubowanie,
2) ustawa nie wyznacza Prezydentowi terminu na odebranie ślubowania.
To co dziś wydarzyło się w Sejmie na pewno nie było ślubowaniem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z obowiązującym prawem ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP. A zatem złożenie ślubowania wobec kogokolwiek innego nie ma skutków prawnych.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 9, 2026
Decyzję Prezydenta o…
Czwórka kandydatów nadal pozostaje więc tym, kim byli wcześniej — jedynie wskazanymi przez Sejm kandydatami na sędziów TK, oczekującymi na złożenie ślubowania. Zaś fakt ich gotowości do uczestniczenia w kreowaniu fikcji nieznanej polskiemu porządkowi prawnemu budzi wątpliwości co do ich kwalifikacji do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym.
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Europoseł Tomasz Buczek alarmuje, że Komisja Europejska zamierza w ciągu kilku kolejnych lat wyprowadzić astronomiczną kwotę 200 miliardów euro poza Unię! To tzw. program Global Europe.
Finansowanie lewicowej agendy ideologicznej w krajach globalnego Południa jest dla brukselskich oligarchów ważniejsze niż wspieranie europejskiej gospodarki i obronności.
Dla porównania: 200 miliardów euro to kwota większa niż CAŁY unijny program SAFE (który nasi rodzini “unijczycy” zachwalali jako gigantyczny, rekordowy i przełomowy). Przy czym na SAFE Unia zaciąga kredyt, a środki na Global Europe pochodzą bezpośrednio z zasobów własnych – czyli po prostu z podatków mieszkańców Unii.
Innymi słowy, gdyby Unia zrezygnowała z Global Europe, to mogłaby po prostu zapłacić za wszystkie projekty zgłoszone przez wszystkie kraje w ramach SAFE – bez niezgodnych z Traktatami kredytów, bez zwracania środków, bez odsetek, bez ukrytych haczyków i bez narzędzi politycznego szantażu. Realne wsparcie obronności i przemysłu zbrojeniowego.
Ale nic z tego. Dla Unii wspieranie feminizmu w państwach subsaharyjskich jest ważniejsze niż bezpieczeństwo Europy.
Europoseł Tomasz Buczek alarmuje, że Komisja Europejska zamierza w ciągu kilku kolejnych lat wyprowadzić astronomiczną kwotę 200 miliardów euro poza Unię! To tzw. program Global Europe.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 9, 2026
Finansowanie lewicowej agendy ideologicznej w krajach globalnego Południa jest dla… https://t.co/7wiiJtKBak
Komisja Europejska dzieli pieniądze na kolejną perspektywę budżetową. W myśl koniecznej reformy budżetu UE i spriorytetyzowania najpotrzebniejszych wydatków, w momencie kryzysu europejskiej konkurencyjności, postanowiono wydać jeszcze więcej pieniędzy… tak aby europejscy podatnicy kompletnie nic z tego nie mieli!
W latach 2021-2027 budżet programu Global Europe (sławny instrument finansowy UE na działania zewnętrzne) wynosił 80 mld euro a na kolejną sześciolatkę przewidziano wzrost do aż 200 mld euro. Pieniądze więc szerokim strumieniem popłyną do państw trzecich, głównie do Afryki (szczególnie do państw subsaharyjskich), Azji i Ameryki Łacińskiej, gdzie będą wydatkowane przez unijne delegatury i zewnętrzne NGOsy. W ten sposób realizowane są unijne agendy związane z tzw.: zmianami klimatu, prawami człowieka, równouprawnieniem, społeczeństwem obywatelskim, itd.
Krótko mówiąc UE chce lekką ręką wydać w najbliższych 6 latach kwotę o 50 mld euro większą, niż fundusze na cały program SAFE dla wszystkich państw Europy (150 mld euro).
W aktualnej sytuacji gospodarczej działania urzędników Komisji Europejskiej są po prostu niebezpieczne. Nie tak dawno chciano przekazać Ukrainie 90 miliardów euro w ramach tzw. „pożyczki reparacyjnej”. Wtedy komisarz Serafin przyznał, że nie posiada analizy w jaki sposób ta pożyczka zostanie spłacona w przypadku braku wypłaty reparacyjnej od Rosji dla Ukrainy. Dzisiaj mamy do czynienia z kolejnymi wydatkami zaplanowanymi bez jakiejkolwiek analizy priorytetów gospodarczych UE.
Środki pochodzące z pracy rąk podatników europejskich powinny być wydatkowane do pomnażania dóbr Europejczyków. Tym czasem UE nie luzuje polityk klimatycznych, nie ma definitywnego odejścia od systemu ETS, nie ma odejścia od błędnych kierunków obranych lata temu. Wszystko w imię lewicowej agendy, którą będą uszczęśliwiani już nie tylko Europejczycy ale także obywatele całego świata, z tym że zapłacimy za to my Europejczycy!
Nie ma zgody na taką politykę UE. Fundusz powinien zostać zlikwidowany a zaoszczędzone pieniądze powinny być przeznaczone na realizację doktryny bezpieczeństwa w Europie. Tu na stole leży więcej pieniędzy niż kwota potrzebna do realizacji SAFE!! Mamy więc skąd przesunąć pieniądze. Nie musimy się kredytować w unijnych funduszach kapitałowych i instytucjach bankowych. Potrzeba tylko zmienić złych polityków na takich którzy mają odwagę myśleć inaczej! Dość marnowania przez Komisję Europejską naszych pieniędzy!
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Niemcy chcieli jednocześnie oprzeć przemysł na taniej energii z Rosji i zdominować rynek chiński poprzez swoje koncerny motoryzacyjne, ale oba założenia okazały się błędne. Chińczycy ograli Niemców na własnym rynku i zaczęli wypierać ich także w Europie, a Rosja użyła gazu jako narzędzia w swojej polityce.
Berlin wobec Chin i Rosji pomylił się we własnej kalkulacji. Niemcy chcieli jednocześnie oprzeć przemysł na taniej energii z Rosji i zdominować rynek chiński poprzez swoje koncerny motoryzacyjne, ale oba założenia okazały się błędne. Chińczycy ograli Niemców na własnym rynku i… pic.twitter.com/vx6wIyJGjN
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 9, 2026
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Tymczasem ex-minister obrony Mariusz Błaszczak: “Jeśli mielibyśmy dwa lotniskowce i Donald Trump, by nas poprosił o wysłanie, to jeden powinniśmy wysłać.”
Wojna w Iranie to nie jest nasza wojna❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) April 8, 2026
Tymczasem ex-minister obrony Mariusz Błaszczak: "Jeśli mielibyśmy dwa lotniskowce i Donald Trump, by nas poprosił o wysłanie, to jeden powinniśmy wysłać."
Otóż nie, nie powinniśmy. Tu trzeba nakreślić czerwoną linię. Polska absolutnie… pic.twitter.com/hLOwNA7Jro
Otóż nie, nie powinniśmy. Tu trzeba nakreślić czerwoną linię. Polska absolutnie nie powinna mieszać się w akcję militarną przeciwko Iranowi i deklarować jakiejkolwiek zbrojnej aktywności. NATO to sojusz OBRONNY, a nie narzędzie do napędzania konfliktów zbrojnych. Wojna w Iranie nie leży w polskim interesie i szkodzi naszym obywatelom, doprowadzając do wyższych cen paliw i zaburzenia łańcuchów dostaw. Próby angażowania Polski w ten konflikt w jakiejkolwiek formie i po którejkolwiek ze stron są działaniami nieodpowiedzialnymi.
Serwilizm jest dla mnie nie do zaakceptowania. Zawsze na pierwszym miejscu musi być POLSKA racja stanu. Tylko w ten sposób inni będą nas szanować – gdy odważnie będziemy reprezentować własne interesy, a nie czyjeś. Naprawdę dość już bezrefleksyjnego usługiwania innym przez kolejne polskie rządy. Te czasy muszą minąć bezpowrotnie. To bezpieczeństwo Polaków musi być zawsze największym priorytetem!
RozwińZwiń komentarze (10)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Minister Indoktrynacji Barbara Nowacka ma ogłosić, że edukacja zdrowotna będzie od września przedmiotem obowiązkowym
Najwyraźniej kompromitacja tego przedmiotu w tym roku szkolnym nie dała jej do myślenia. Na edukację zdrowotną uczęszcza w Polsce ok. 30% uczniów, bo póki co jest dobrowlna. Pani Minister uznała w takim razie, że jak nie da się po dobroci, to będzie pod przymusem. Bo przecież ona wie lepiej niż rodzice, czego potrzebują dzieci.
Minister Indoktrynacji Barbara Nowacka ma jutro ogłosić, że edukacja zdrowotna będzie od września przedmiotem obowiązkowym‼️ Najwyraźniej kompromitacja tego przedmiotu w tym roku szkolnym nie dała jej do myślenia. Na edukację zdrowotną uczęszcza w Polsce ok. 30% uczniów, bo póki… pic.twitter.com/t9JkqV7iQu
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) April 8, 2026
Wbrew zeszłorocznym, oddolnym protestom przeciwko obowiązkowej edukacji zdrowotnej w szkołach, Nowacka wpycha ten przedmiot na siłę do programu nauczania dla wszystkich. Pod niewinną nazwą, edukacja zdrowotna wprowadza lewacką indoktrynację i seksualizację dzieci, dlatego lewicy tak bardzo na tym zależy. Chcą manipulować umysłami młodych Polaków. Musimy się temu sprzeciwić! Udało się zeszłym roku, uda i teraz!
NOWACKA, RĘCE PRECZ OD POLSKICH DZIECI!
Gdy uczniowie świadomie rezygnują, rząd zamiast zastanowić się, co jest nie tak z tym zideologizowanym przedmiotem, woli dokręcić śrubę. Przynajmniej na to wskazują medialne przecieki
Aż 70% uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, co najwyraźniej nie spodobało się rządowi Donalda Tuska. Zamiast przeanalizować przyczyny tej sytuacji, pojawił się pomysł wprowadzenia przymusu. Według mediów Barbara Nowacka ma ogłosić decyzję o uczynieniu tego przedmiotu… obowiązkowym.
Efekt? Frekwencja się poprawi… przynajmniej na papierze. Tusk, Nowacka i spółka będą mogli pochwalić się sukcesem, tyle że z rzeczywistością będzie on miał niewiele wspólnego.
Przymusowe malowanie trawy na zielono, jak za poprzedniego ustroju.
Gdy uczniowie świadomie rezygnują, rząd zamiast zastanowić się, co jest nie tak z tym zideologizowanym przedmiotem, woli dokręcić śrubę. Przynajmniej na to wskazują medialne przecieki ⤵️
— Tomasz Loewnau (@loewnau_tomasz) April 8, 2026
Aż 70% uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, co najwyraźniej nie spodobało się rządowi… pic.twitter.com/FudR7BUtl6
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Mariusz Błaszczak zadeklarował, że gdyby Polska miała dwa lotniskowce, to jeden powinna wysłać na prośbę USA w konflikcie z Iranem. Wypowiedź pełna entuzjazmu wobec działań Stanów Zjednoczonych i jednoznacznego poparcia dla operacji na Bliskim Wschodzie.
Tylko że to nie jest nasza wojna.
Każde zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie uderza w Polskę:
– wyższe ceny paliw,
– zaburzone łańcuchy dostaw,
– większa niestabilność gospodarcza,
– ryzyko wciągnięcia nas w działania, które nie mają nic wspólnego z polską racją stanu.
Jednoznaczne opowiadanie się po jednej stronie konfliktu ogranicza pole manewru polskiej dyplomacji i jeszcze mocniej uzależnia nas od decyzji innych państw.
Polska powinna działać tak, by chronić własne interesy, a nie angażować się w cudze wojny.
Mariusz Błaszczak zadeklarował, że gdyby Polska miała dwa lotniskowce, to jeden powinna wysłać na prośbę USA w konflikcie z Iranem. Wypowiedź pełna entuzjazmu wobec działań Stanów Zjednoczonych i jednoznacznego poparcia dla operacji na Bliskim Wschodzie.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) April 8, 2026
Tylko że to nie jest… pic.twitter.com/2J8g8f2DSV
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
1. Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią insynuację naruszającą moje dobre imię. Nie prowadziłem jakichkolwiek rozmów dotyczących tej ustawy z jakimikolwiek przedstawicielami Kancelarii Prezydenta.
2. Co więcej, nie brałem też żadnego udziału w pracach nad poselskim projektem ustawy wdrażającej rozporządzenie MiCA regulujące rynek kryptowalut.
3. Oczekuję w tej sprawie przeprosin od Donalda Tuska dziś do północy. W przeciwnym razie złożę zawiadomienie do prokuratury w zakresie pomówienia, którego się dopuścił, a także przekroczenia przez niego uprawnień polegającego na publicznym posługiwaniu się informacjami gromadzonymi przez ABW.
4. Ponadto zażądam na piśmie informacji dotyczącej podstawy prawnej działań inwigilacyjnych prowadzonych wobec instytucji powiązanych z polityczną opozycją a także podstawy prawnej upublicznienia przez Donalda Tuska informacji zbieranych przez służby specjalne.
5. Dobry Rząd w przeciwieństwie do fundacji sympatyzujących z rządem Koalicji Obywatelskiej nie korzysta z państwowych grantów i nie otrzymuje wsparcia od spółek skarbu państwa. Finansujemy nasządziałalność ekspercką w sposób legalny – wyłącznie ze środków pochodzących od prywatnych darczyńców i firm. Jednym z podmiotów, z którymi fundacja współpracowała komercyjnie, jest Expofer Servis House.
6. Usługi świadczone przez Fundację na rzecz tej spółki ograniczały się do prowadzenia prac analitycznych i nie miały najmniejszego związku z toczącym się procesem legislacyjnym.
7. Jednocześnie trudno uznać za zaskoczenie, że tak jak cały klub Konfederacji i zdecydowana większość niezależnych ekspertów uważam rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach za fatalny i najbardziej rygorystyczny w całej Unii Europejskiej. Wejście w życie tych przepisów miałoby dewastujący wpływ dla całego rynku. Podkreślam, że moje stanowisko w sprawie tej ustawy jest niezmienne i prezentowałem je również przez nawiązaniem wspomnianej współpracy przez Fundację Dobry Rząd.
8. Dodatkowo chciałbym zauważyć, że tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o rynku kryptoaktywów, może sądzić, że wejście w życie rządowej ustawy o kryptoaktywach, mogłoby w jakikolwiek sposób zaszkodzić działalności giełdy zondacrypto, która funkcjonuje w oparciu o licencję wydaną w Estonii i jest nadzorowana przez tamtejszego regulatora. Z publicznie dostępnych informacji wynika również, że spółka nigdy nie zamierzała ubiegać się o licencję w Polsce. Przyjęcie lub odrzucenie ustawy przez Sejm RP nie wypływa w żaden sposób na działalność Zondy.
W polityce Twoi wrogowie świadczą o Tobie. Donald Tusk przesadził, złamał prawo i zapłaci za to.
Ps. Będę bardzo wdzięczny za dalsze udostępnienie tego oświadczenia.
Oświadczenie ws. kłamliwych i naruszających moje dobra osobiste insynuacji premiera Donalda Tuska.
— Przemysław Wipler (@Wipler1978) April 8, 2026
1. Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią…
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Komentarze (3)