W Polsce narasta problem mieszkań zajmowanych nielegalnie przez dzikich lokatorów. W Sejmie odbyła się konferencja prasowa, w czasie której głos zabrali posłowie Ryszard Wilk i Andrzej Zapałowski, szef biura prawnego Konfederacji Witold Stoch oraz Małgorzata Marczulewska.
Poseł Ryszard Wilk przedstawił dane, że w Polsce na 16 milionów istniejących mieszkań aż 1,8 mln pozostaje z różnego powodu pustych. Podkreślił, że bardzo duża część tych nieruchomości jest nie wynajmowana z uwagi na obawy właścicieli związane z ryzykiem natrafienia na nieuczciwych najemców, z którymi związane byłyby duże problemy i wieloletnie batalie sądowe. Jak powiedział Wilk „badania pokazują, że 70% właścicieli nieruchomości miało problemy z nieuczciwymi najemcami”.
Poseł Konfederacji podkreślił, że naprawa tej sytuacji doprowadziłaby do uregulowania rynku mieszkań, a być może nawet do obniżenia cen. „Konfederacja wychodzi naprzeciw wszystkim problemom, z którymi się spotykają właściciele nieruchomości w Polsce, aby ten problem naprawić, aby ludzie, którzy bardzo długo ciężką pracą dorobili się swoich nieruchomości mogli ją w spokoju wynająć” – mówił Wilk.
Odpowiedzią na te problemy jest projekt ustawy Konfederacji, który został zaprezentowany na konferencji prasowej.
Zmiany, jakie wprowadziłby projekt Konfederacji to między innymi skrócenie czasu na opróżnienie przez najemcę mieszkania, do którego chce wrócić właściciel lub jego dziecko z trzech lat do sześciu miesięcy oraz zniesienie przepisu, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nakłada na właściciela obowiązek płacenia za media nieruchomości zajmowanej przez nieuczciwego najemcę, który nie płaci za nie sam,
Witold Stoch przedstawił kolejne zmiany, których celem jest zwiększenie równowagi między najemcą a właścicielem. Chodzi o oddzielenie rynku prywatnego od zasobu komunalnego przez zwolnienie sektora prywatnego ze szczegółowych regulacji i oparcie wynajmu o prawo cywilne i swobodę umów.
Jeszcze jedna zmiana wprowadzana przez projekt Konfederacji, o której powiedział Witold Stoch dotyczy skrócenia czasu oczekiwania na możliwość wypowiedzenia umowy z trzech miesięcy do jednego pełnego okresu zaległości. Lokator będzie musiał jednak najpierw dostać pisemne uprzedzenie i dodatkowy miesiąc na spłatę.
Małgorzata Marczulewska, pracująca jako detektyw, przyznała, że w swojej pracy spotyka się z problemem nieuczciwych lokatorów. „Początkowo taki lokator robi dobre wrażenie, z czasem przestaje płacić czynsz i staje się bardzo agresywny w stosunku do właściciela. Trzeba powiedzieć sobie wprost, dziki lokator to nie jest najczęściej osoba biedna. Osoba biedna, która popada w problemy finansowe stara się z takim właścicielem porozumieć, uzyskać prolongatę spłaty, bądź poszukać mniejszego mieszkania. Dziki lokator natomiast agresywnie atakuje właściciela nieruchomości i mówi wprost, że prawo stoi po jego stronie. Dziki lokator to najczęściej recydywista, który świadomie wykorzystuje prawo dla własnych celów. Zostaje w mieszkaniu po wygaśnięciu umowy i nie zamierza się z niego wyprowadzić” – tłumaczyła Marczulewska, wskazując że działalność dzikich lokatorów doprowadza właścicieli do ruiny finansowej.
Małgorzata Marczulewska zwróciła uwagę na to, że państwo nie rozróżnia od siebie przypadków nieuczciwego lokatora i osoby, która rzeczywiście popadła w problemy finansowe. Wobec tego projekt Konfederacji wprowadza zasadę odebrania prawa do lokalu socjalnego osobom, które w sposób zawiniony nie płacą czynszu przez okres dłuższy niż trzy miesiące.
Jeszcze jedna zasada dotyczy możliwości eksmisji nie tylko w obrębie tej samej gminy, ale całego województwa.
Poseł Andrzej Zapałowski ocenił, że w Polsce ma miejsce plaga celowego unikania doręczeń, na wymiar której wpływa także ogromna liczba cudzoziemców przebywających w kraju. Wobec tego Zapałowski wyjaśnił, że projekt Konfederacji rozszerza fikcję doręczenia – wysłanie na ostatni znany adres zamieszkania będzie traktowane jako z mocy prawa skuteczne doręczenie.
Konfederacja podkreśla, że przepisy, które miały chronić lokatorów przekształciły się w narzędzie wykorzystywania uczciwych ludzi przez dzikich lokatorów. Konfederacja domaga się przywrócenia elementarnej równowagi pomiędzy prawem lokatorów a prawem własności.
Polskę odwiedza właśnie król Szwecji Karol XVI Gustaw wraz z królowią Sylwią, dzisiaj w Gdyni odbyła się wspólna konferencja polskiego i szwedzkiego ministra obrony, natomiast w Gdańsku trwa Baltic Sea Security Talks pt. „Rozmowy o bezpieczeństwie Morza Bałtyckiego: wzmocnienie polsko-szwedzkiego partnerstwa strategicznego” z udziałem wyżej wymienionych.
Wydarzenie poważne, więc kilka słów o współpracy polsko-szwedzkiej…
Morze Bałtyckie jest jednym z najbardziej strategicznych akwenów Europy. Jest morzem wewnętrznym, gdzie bezpieczeństwo nie zależy tylko od jednego państwa, a raczej od odpowiedzialności wszystkich państw nadbałtyckich. Dlatego właśnie współpraca Polski i Szwecji ma dziś szczególne znaczenie.
„Polska żyje SAFE i kwestiami militarnymi, a to tylko jeden z sześciu obszarów prowadzenia obrony totalnej (militarny, gospodarczy, informacyjny, technologiczny, społeczny, infrastrukturalny i energetyczny)”.
— Krzysztof Szymański (@KSzymanskiKonf) March 12, 2026
„Ukraina pokazała, że wojnę przegrywa się złamanymi łańcuchami dostaw”… pic.twitter.com/MVMQ4zOn1J
Polska i Szwecja należą do tej samej kategorii państw morskich: takich, które nie mają bezpośredniego dostępu do Morza Północnego, do otwartego Atlantyku. Nasze porty są związane przede wszystkim z Bałtykiem – morzem półzamkniętym, którego bezpieczeństwo zależy od stabilności całego regionu. Szwedzi mają co prawda nieco lepszą sytuację dzięki dostępowi do cieśniny Kattegat i portowi w Göteborgu, ale w praktyce zarówno Polska, jak i Szwecja są państwami, których bezpieczeństwo uzależnione jest od bezpieczeństwa Bałtyku. Nadmieńmy, że nieco inaczej jest w przypadku Niemiec, Danii czy Norwegii – państw, które posiadają bezpośredni dostęp do Morza Północnego. Ta różnica geograficzna sprawia, że Polska i Szwecja w naturalny sposób dzielą podobne spojrzenie na strategiczne znaczenie Bałtyku.
Jeśli spojrzeć na państwa regionu Morza Bałtyckiego, to właśnie Szwecja dysponuje najbardziej rozwiniętym przemysłem zbrojeniowym w dziedzinie technologii morskich. Szwedzkie systemy walki morskiej, technologie okrętowe, rozwiązania w zakresie obrony przeciwlotniczej czy walki podwodnej należą do światowej czołówki. Dla Polski, która chce odbudować własne zdolności przemysłowe w sektorze morskim, współpraca ze Szwecją jest jednym z najcenniejszych kierunków rozwoju.
Wśród państw nadbałtyckich to właśnie Szwecja posiada jedną z najbardziej zaawansowanych i najlepiej przystosowanych do warunków Bałtyku flot wojennych. Szwedzi od dekad rozwijają doktrynę operowania na płytkim, zamkniętym morzu, z wykorzystaniem okrętów podwodnych, systemów minowych, jednostek nawodnych o niskiej wykrywalności oraz nowoczesnych systemów rozpoznania. To doświadczenie ma ogromną wartość.
Polska i Szwecja leżą po dwóch stronach tego samego morza. Łączy nas geografia, podobne wyzwania strategiczne oraz wspólny interes w utrzymaniu stabilności i bezpieczeństwa regionu. A to właśnie partnerstwa oparte na wspólnych interesach i podobnej percepcji zagrożenia mogą wzmocnić nasze bezpieczeństwo.
Puste deklaracje polityczne i piękne słowa nie są tu wystarczające.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wraz z posłem Krzysztofem Szymańskim byłem na Kongresie Obrony Cywilnej w Warszawie. To międzynarodowa konferencja i wystawa poświęcona systemowi ochrony ludności w kontekście różnych zagrożeń. Polska w tym obszarze ma do nadrobienia wieloletnie zaległości, dlatego dobrze, że w końcu zaczęła się na ten temat poważna dyskusja.
W panelu o obronie cywilnej zwróciłem uwagę, że wbrew być może oczekiwaniom części komentatorów życia publicznego, temat bezpieczeństwa nie powinien być wyłączony ze sporu politycznego. Brak debaty sprawia, że sprawy obrony cywilnej pozostają w wąskim kręgu urzędniczym i nie stają się przedmiotem szerszego zainteresowania polityków i opinii publicznej.
Dziś wraz z posłem @KSzymanskiKonf jestem na Kongresie Obrony Cywilnej w Warszawie. To międzynarodowa konferencja i wystawa poświęcona systemowi ochrony ludności w kontekście różnych zagrożeń. Polska w tym obszarze ma do nadrobienia wieloletnie zaległości, dlatego dobrze, że w… pic.twitter.com/CJKNKdgZxp
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) March 12, 2026
Polska potrzebuje silnego komponentu społecznego w systemie obrony cywilnej, w tym większego zaangażowania obywateli, wsparcia dla OSP oraz włączenia struktur lokalnych w działania na rzecz bezpieczeństwa. Zwróciłem też uwagę na kwestie często pomijane w tej debacie, takie jak przygotowanie systemów wodociągowych na sytuacje kryzysowe czy konieczność zachowania samodzielnych źródeł ciepła w domach. W tej ostatniej kwestii polityka rządu jest niestety niespójna i wymaga korekty. W sytuacjach nadzwyczajnych bezpieczeństwo infrastrukturalne i energetyczne ludności staje się sprawą fundamentalną.
Polska potrzebuje dobrze zorganizowanej obrony cywilnej. Na Kongresie Obrony Cywilnej w Warszawie w dyskusjach z przedstawicielami rządu, samorządu, służb mundurowych, przedstawiam punkt widzenia Ruchu Narodowego i Konfederacji w tej sprawie. pic.twitter.com/5l5NTzhoYj
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) March 12, 2026
„Polska żyje SAFE i kwestiami militarnymi, a to tylko jeden z sześciu obszarów prowadzenia obrony totalnej (militarny, gospodarczy, informacyjny, technologiczny, społeczny, infrastrukturalny i energetyczny)”.
„Ukraina pokazała, że wojnę przegrywa się złamanymi łańcuchami dostaw” – gen. dyw. (w st. spocz.) prof. Bogusław Pacek na Kongresie Obrony Cywilnej 2026 w Warszawie.
Warto wsłuchać się w te słowa. Obrona totalna to wysiłek całego narodu i całego państwa.
„Polska żyje SAFE i kwestiami militarnymi, a to tylko jeden z sześciu obszarów prowadzenia obrony totalnej (militarny, gospodarczy, informacyjny, technologiczny, społeczny, infrastrukturalny i energetyczny)”.
— Krzysztof Szymański (@KSzymanskiKonf) March 12, 2026
„Ukraina pokazała, że wojnę przegrywa się złamanymi łańcuchami dostaw”… pic.twitter.com/MVMQ4zOn1J
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Niestety to nic nie zmieni, bo w tej ustawie nie było słowa o zgodzie na wzięcie tego kredytu. Dotyczyła spraw księgowych i organizacyjnych, nie było w niej wyrażenia zgody przez Sejm na wzięcie kredytu.
Rząd Tuska nielegalnie uzurpował sobie prawo do zadłużenia nas w euro na prawie 200 mld złotych, zwiększając jednocześnie pozatraktatowo kompetencje UE.
Tusk ze swoimi pachołkami powinien za to stanąć przed Trybunałem Stanu!
Dobrze, że Prezydent zawetował ustawę o SAFE.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) March 12, 2026
Niestety to nic nie zmieni, bo w tej ustawie nie było słowa o zgodzie na wzięcie tego kredytu. Dotyczyła spraw księgowych i organizacyjnych, nie było w niej wyrażenia zgody przez Sejm na wzięcie kredytu.
Rząd Tuska nielegalnie…
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Do wszystkich sklepów trafiły produkty w opakowaniach kaucyjnych i każdy, kto chce kupić napój, musi ponieść koszt kaucji, czy tego chce czy nie chce.
Pieniądze są pobierane natychmiast – bez żadnego pytania i bez żadnej zwłoki.
Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, bez możliwości odmowy. Ponosimy konsekwencje decyzji wyborczych ludzi, którzy przy urnach głosowali na unijnych pachołków, implementujących bezrefleksyjnie chore przepisy klimatyczne w Polsce.
System jest tak skonstruowany, żeby zarabiali producenci, a Polacy tracili. Cały ciężar “ratowania płonącego świata” spoczywa na konsumentach i ich portfelach, bo gdy chcemy odzyskać swoje pieniądze to oczywiście napotykamy opór.
Skam, złodziejstwo, oszustwo – tak w skrócie można opisać system kaucyjny w Polsce 😡
— Magdalena Sosnowska (@M_Sosnowska_) March 11, 2026
Do wszystkich sklepów trafiły produkty w opakowaniach kaucyjnych i każdy, kto chce kupić napój, musi ponieść koszt kaucji, czy tego chce czy nie chce.
Pieniądze są pobierane natychmiast – bez… pic.twitter.com/eBOALCqqrw
Butelkomatów jest jak na lekarstwo, a oddanie butelki często staje się wyzwaniem, które niejednokrotnie kończy się porażką. Nawet jeśli uda się butelkę zdać w automacie, to realizacja kuponu w sklepie potrafi być kolejnym kłopotem.
Od pewnego czasu każdy z nas testuje ten system i ma swoje doświadczenia. Ja przez okres w jakim funkcjonuje system wielokrotnie byłam zmuszona do powrotu do domu z niezdanymi butelkami, bo jedyny działający w mojej okolicy butelkomat był przepełniony.
Innym razem napotykałam kolejkę ludzi z wielkimi torbami i rezygnowałam, bo nie miałam gwarancji, że gdy w końcu przyjdzie moja kolej będzie jeszcze miejsce w pojemniku na moje opakowania.
Ktoś powie, że butelkomat to niejedyny mozliwy punkt skupu, bo przecież butelki można zdać w sklepach np. w punktach obsługi klienta.
Zgoda – można, ale jest to obciążone wadami. Na przykład ostatnio usłyszałam w takim punkcie, że tak, skupują butelki, ale tylko w rozsądnych ilościach. Co to w ogóle za kryterium skupu? Czy jak ja kupowałam u nich napoje w nierozsądnych ilościach i kasowali kaucje, to też to stanowiło problem?
Inny przykład – przebywając w Poznaniu, tuż przed odjazdem z dworca oddałam butelkę do pobliskiej Żabki. Jakie było moje zdziwienie, gdy już w Szczecinie przeczytałam, że zwrot za kaucję mogę zrealizować tylko i wyłącznie w tym punkcie w którym zdałam butelkę!
Pytam się dlaczego ???
Przecież ciężar rozliczania się sklepów z producentami powinien być poza nami. Kiedy płaciłam tę kaucję w Poznaniu nikomu nie przeszkadzały moje szczecińskie pieniądze. Dlaczego, więc w drugą stronę też tak to nie działa?
Tych historii było kilka, jest to bez wątpienia temat rzeka, który budzi jedynie złość i bezsilność. Do tego dochodzi jeszcze tępa propaganda mediów mainstreamowych, gdzie odzyskiwanie poniesionych kosztów ogłaszane jest jako zarobek, ale nad tym już spuśćmy zasłonę milczenia…
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
PiS po cichutku przyjął “w imieniu Polski” zapisy, w których z listy zaburzeń ZNIKA pedofilia, czy sadomasochizm. Za to w miejsce płci pojawia się… “płeć odczuwana” oraz “płeć przypisana”.
Zobaczcie ten fragment rozmowy Jana Pospieszalskiego na kanale PCh24TV👇
PiS po cichutku przyjął "w imieniu Polski" zapisy, w których z listy zaburzeń ZNIKA pedofilia, czy sadomasochizm. Za to w miejsce płci pojawia się… "płeć odczuwana" oraz "płeć przypisana". Zobaczcie ten fragment rozmowy @J_Pospieszalski na antenie @PCh24pl.
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) March 11, 2026
Kto nami rządzi i… pic.twitter.com/hhRp3s8M92
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W poniedziałek i wtorek w Warszawie odbyło się 18. Forum Gospodarcze TIME, podczas którego rozmawialiśmy o jednym z kluczowych wyzwań najbliższych lat, czyli suwerenności technologicznej i cyfrowej Polski oraz Europy.
Podczas debaty o miejscu polskich technologii w globalnej gospodarce zwróciłem uwagę, że suwerenność cyfrowa to nie hasło polityczne, ale realna zdolność państwa do decydowania o własnej infrastrukturze technologicznej, danych, oprogramowaniu i kompetencjach.
W poniedziałek i wtorek w Warszawie odbyło się 18. Forum Gospodarcze TIME, podczas którego rozmawialiśmy o jednym z kluczowych wyzwań najbliższych lat, czyli suwerenności technologicznej i cyfrowej Polski oraz Europy.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) March 11, 2026
Podczas debaty o miejscu polskich technologii w globalnej… pic.twitter.com/xjoeH7Tg5B
To również kontrola nad kluczową infrastrukturą cyfrową, rozwój własnych technologii i firm technologicznych, bezpieczeństwo danych obywateli i państwa oraz realna konkurencyjność wobec największych globalnych graczy.
Często słyszymy podobne definicje suwerenności technologicznej ze strony rządu i instytucji państwowych. Problem pojawia się jednak w praktyce, ponieważ między deklaracją a realizacją jest duża różnica.
Z mojej perspektywy suwerenność technologiczna oznacza wzmacnianie polskich firm technologicznych, budowę własnych kompetencji oraz konsekwentną politykę państwa wspierającą rodzimy sektor cyfrowy.
Tymczasem zbyt często widzimy uzależnianie się od zagranicznych technologii, brak długofalowej strategii dla polskich firm IT oraz niewykorzystany potencjał krajowych innowacji.
Jeżeli naprawdę chcemy mówić o suwerenności cyfrowej Polski do 2030 roku, musimy przejść od deklaracji do działań.
Dziękuję wszystkim uczestnikom panelu za merytoryczną dyskusję i wymianę doświadczeń.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Unia Europejska długo żyła złudzeniem, że każdy problem można rozwiązać tą czy inną regulacją. Nie można.
Dzisiaj słyszymy z ust przewodniczącej von der Leyen, że rezygnacja z atomu była błędem… Rychło w czas. W samej Unii narasta bunt państw wobec ETS i całej polityki klimatycznej, a Komisja Europejska proponuje jeszcze większą centralizację, jeszcze większy legislacyjny zamordyzm i zatweirdza kolejny pośredni cel klimatyczny.
Dzisiaj widzimy, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie stawia Unię bezbronną wobec wzrostu cen surowców, niezdolną do korekty czynników cenotwórczych.
Nikt z wami się nie liczy, nikt was nie słucha. Unia jest tylko dostarczycielem darmowych kredytów dla Ukrainy i rynku zbytu dla żywności z krajów Mercosur. Przegrywacie z Chinami, przegrywacie ze Stanami Zjednoczonymi, nie umiecie w innowacje i inwestycje, wypychacie przedsiębiorstwa poza granice Unii, a jako remedium proponujecie parytety w zarządach.
Na naszych oczach wali się cały ten projekt, a pani von der Leyen jest jego grabarzem.
✅ Anna Bryłka ws. konfliktu USA i Izraela z Iranem:
— WolnośćTV (@WolnoscTV) March 11, 2026
"Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie stawia Unię bezbronną wobec wzrost cen surowców, niezdolną do korekty czynników cenotwórczych.
Nikt z wami się nie liczy, nikt was nie słucha. Unia jest tylko dostarczycielem… pic.twitter.com/vteMC3UAJG
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Podczas spotkania parlamentarnego zespołu obrony oraz kierowców, wraz Bartlomiejem Pejo rozmawialiśmy o dość absurdalnym problemie, który dotyka wielu miłośników caravaningu w Polsce.
Obecne przepisy powodują, że samochód osobowy z przyczepą kempingową może zostać objęty systemem e-TOLL, jeśli łączna dopuszczalna masa zestawu przekracza 3,5 tony. W praktyce oznacza to, że prywatni turyści są traktowani podobnie jak ciężarówki wykonujące transport drogowy i muszą płacić za każdy przejechany kilometr niemałe pieniądze. Przykład: Trasa Warszawa-Mielno i powrót to około 300 zł samej opłaty e-Toll.
Dziś podczas spotkania parlamentarnego zespołu obrony oraz kierowców, wraz @bartlomiejpejo rozmawialiśmy o dość absurdalnym problemie, który dotyka wielu miłośników caravaningu w Polsce.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) March 11, 2026
Obecne przepisy powodują, że samochód osobowy z przyczepą kempingową może zostać objęty… pic.twitter.com/eQHgJi2OLM
Dlatego pracujemy nad zmianą przepisów, aby zestawy turystyczne (auto + przyczepa kempingowa) zostały z tego systemu wyłączone.
Dlaczego to ma sens?
• takie pojazdy stanowią tylko ok. 0,19% całego systemu e-TOLL
• wpływy z nich to zaledwie ok. 5 mln zł rocznie przy ok. 3 mld zł wpływów z e-TOLL
• caravaning to szybko rozwijająca się turystyka, która zostawia pieniądze w lokalnych gospodarkach
• prostsze przepisy mogą zachęcić turystów z innych krajów do odwiedzania Polski
To niewielka zmiana w systemie opłat drogowych, ale może być realnym impulsem dla turystyki i rozsądniejszym podejściem do użytkowników dróg.
Prace nad rozwiązaniem trwają.
Szczegóły niebawem, stay tuned
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jedną z form działania partii w tym temacie jest działalność parlamentarnego zespołu ds. obrony kierowców. Pracuje on regularnie, a tematem dzisiejszego posiedzenia były opłaty dla użytkowników przyczep kempingowych. Głos na konferencji prasowej w Sejmie RP zabrał poseł Bartłomiej Pejo oraz przedstawiciel środowiska caravaningu .
Bartłomiej Pejo zwrócił uwagę na bardzo wysokie opłaty e-toll, które obejmują zestawy kempingowe o wadze przekraczającej 3,5 tony, co oznacza, że turystyczne i rodzinne pojazdy do caravaningu podlegają pod podobne opłaty, co samochody ciężarowe. Jak zaznaczył poseł, przejazd z Krakowa do Warszawy pojazdem kempingowym kosztuje tyle samo, co przejazd tirem, znacznie obniżając atrakcyjność takiej podróży.
Poseł Pejo w imieniu Konfederacji zaapelował do Ministerstwa Infrastruktury o zdjęcie opłat, jakim podlega branża caravaningu. Bartłomiej Pejo podkreślił, że taka zmiana zachęciłaby więcej osób, także spoza Polski, do uprawiania turystyki caravaningowej w kraju.
Następnie głos zabrał Tomasz Skup, przedstawiciel branży caravaningu. Zwrócił uwagę na absurdalną sytuację. „Musimy korzystać z tych samych narzędzi, jak przedsiębiorcy, jak osoby, które zawodowo trudnią się transportem i branżą logistyczną” – powiedział.
Tomasz Skup zwrócił również uwagę na trudności w obsłudze systemu, która utrudnia podróżowanie oraz na wysokie koszty. Jak podkreślił, Polska jest jedynym krajem europejskim, który stawia turystom korzystającym z przyczep kempingowych takie kłopotliwe wymagania.
Poseł Bartłomiej Pejo na koniec podkreślił, że obowiązkiem parlamentarzystów jest praca nad prawem, które byłoby proste, zrozumiałe i korzystne dla obywateli i samej Polski. Zaapelował do innych klubów o poparcie rozwiązania proponowanego przez Konfederację zaznaczając, że wpłynie to pozytywnie na nawet kilkaset tysięcy osób korzystających z przyczep kempingowych.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To był niesamowity czas, a efekt końcowy budzi respekt. Najtrudniejszy etap, zbieranie podpisów jest już za nami! Pokazaliśmy, że głos mieszkańców ma ogromną moc, a demokracja to nie tylko puste słowo, ale nasze wspólne działanie.
OGROMNE PODZIĘKOWANIA DLA:
• Mieszkańców – za każdy podpis, za każde dobre słowo i za to, że zależy Wam na przyszłości naszej małej ojczyzny.
• Wolontariuszy i Działaczy za Wasz czas, determinację i setki godzin spędzonych w terenie, bez względu na pogodę.
• Stowarzyszeń i Partii Politycznych – za ponadpartyjną współpracę i wsparcie tego wielkiego ruchu demokratycznego.
Zrobiliśmy to razem! 🤝 To dowód na to, że kiedy jednoczymy się wokół wspólnego celu, nie ma rzeczy niemożliwych. Teraz czekamy na kolejne kroki, o których będziemy Was informować na bieżąco.
To był niesamowity czas, a efekt końcowy budzi respekt. Najtrudniejszy etap, zbieranie podpisów jest już za nami! Pokazaliśmy, że głos mieszkańców ma ogromną moc, a demokracja to nie tylko puste słowo, ale nasze wspólne działanie.
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) March 11, 2026
OGROMNE PODZIĘKOWANIA DLA:
• Mieszkańców – za… pic.twitter.com/wUfV2TdlJD
Mamy to! 125 tysięcy podpisów pod referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego 👏
Mamy to. 125 tysięcy podpisów pod referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego. 👏 pic.twitter.com/fZCREkQ4Ni
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) March 11, 2026
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Od wielu dni zajmujemy się unijnym programem SAFE, spekulacjami, czy ta ustawa którą rząd zaproponował, przejdzie czy nie przejdzie. I umyka nam większy problem w tym całym galimatiasie. Problem tego, że cała ta unijna pożyczka SAFE jest procedowana w sposób nielegalny.
Traktaty unijne nie obejmują uprawnienia dla Unii Europejskiej do zaciągania tego typu pożyczek i należy ją traktować jako nowe porozumienie międzynarodowe. A nowe porozumienia międzynarodowe mają swoje przepisy konstytucyjne decydujące o tym, że powinny być ratyfikowane przez Sejm.
Mamy artykuł 89 Konstytucji, który mówi, że kiedy jakaś umowa wiąże się ze znacznym obciążeniem finansowym państwa to powinna być ratyfikowana przez Sejm. Pożyczka na 180 miliardów to bez wątpienia jest znaczne obciążenie finansowe państwa.
Mamy artykuł 90 Konstytucji, który mówi, że przenoszenie nowych kompetencji na organizacje międzynarodowe wymaga ratyfikacji większością 2/3. Przekazanie Unii Europejskiej prawa do zaciągania pożyczek to jest przeniesienie nowej kompetencji.
Wnoszę o odroczenie posiedzenia Sejmu w celu umożliwienia rządowi zapoznania się z Konstytucją na którą tak chętnie się powołują.
Przekazanie Unii Europejskiej prawa do zaciągania pożyczek to jest przeniesienie nowej kompetencji!
— Michał Wawer (@MichalWawer) March 11, 2026
➡️ Wnoszę o odroczenie posiedzenia Sejmu w celu umożliwienia rządowi zapoznania się z konstytucją, na którą tak chętnie się powołują. pic.twitter.com/UWmZcFbwso
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Na miły Bóg! Czy naprawdę tak trudno odpowiedzieć w ustawowym terminie na moją interwencję poselską (sygn. 2026/IW057) dotyczącą programu SAFE?!
Od 19. lutego czekam na informację z Ministerstwa Obrony Narodowej, czy rządowa narracja, iż „ok. 89% środków pozyskanych w ramach instrumentu SAFE trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego” opiera się na faktach, czy jest wyłącznie publiczną manipulacją?!
❌ Na miły Bóg! Czy naprawdę tak trudno odpowiedzieć w ustawowym terminie na moją interwencję poselską (sygn. 2026/IW057) dotyczącą programu SAFE?!
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) March 11, 2026
Od 19. lutego czekam na informację z Ministerstwa Obrony Narodowej, czy rządowa narracja, iż „ok. 89% środków pozyskanych w ramach… pic.twitter.com/8ySM5LqHcc
„Polski przemysł zbrojeniowy” może niestety oznaczać wszystko – zwłaszcza w ustach członków obecnego rządu. Czy środki mają trafić do podmiotów z polskim kapitałem, czy do „spółek zależnych” zagranicznych koncernów jedynie zarejestrowanych w Polsce? Czy produkcja podzespołów będzie odbywać się w kraju, czy czeka nas masowy import komponentów z zagranicy? Czy zyski z inwestycji pozostaną w polskiej gospodarce, czy zostaną ostatecznie wytransferowane za granicę?
To są podstawowe pytania, na które odpowiedzi powinna poznać opinia publiczna. Bez tych informacji bez wahania program SAFE możne traktować jako polityczno-biznesową ustawkę, za którą niestety nie stoi interes Polski.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Co to za premier, który musi poprosić Kaczyńskiego o zgodę na wyjście na piwo?
Co to za premier, który musi poprosić Kaczyńskiego o zgodę na wyjście na piwo? pic.twitter.com/xz4SBnOBBM
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) March 10, 2026
Czarnek jest tylko rzecznikiem Kaczyńskiego, dlatego powinien debatować z moim rzecznikiem – Wojciechem Machulskim.
Obaj mają taki sam wpływ na swoje partie, no może Wojtek ma trochę większy 🙂
Czarnek jest tylko rzecznikiem Kaczyńskiego, dlatego powinien debatować z moim rzecznikiem – Wojciechem Machulskim.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) March 10, 2026
Obaj mają taki sam wpływ na swoje partie, no może Wojtek ma trochę większy 🙂 pic.twitter.com/bXC8lhksx6
Całe progarm Sławomira Mentzena na jego kanale na YT👇
RozwińZwiń komentarze (11)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jeśli Krajowy System e-Faktur jest tak świetnym rozwiązaniem, to nie powinien być narzucany przymusem. Przedsiębiorcy powinni mieć prawo wyboru, czy chcą z niego korzystać.
Rząd planuje wprowadzić obowiązkowy KSeF dla większości firm już od kwietnia. To kolejne obciążenie szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw, które już dziś mierzą się z nadmiarem regulacji i biurokracji.
Czas zakończyć przeciągające się konsultacje i przyjąć rozwiązanie, które przywróci przedsiębiorcom wolność wyboru. Dobrowolny KSeF tak. Przymus dla firm nie.
Dość ataków na przedsiębiorców‼️
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) March 10, 2026
Dzisiaj złożyłem wniosek o przyspieszenie procedowania ustawy o dobrowolnym KSeF.
Jeśli Krajowy System e-Faktur jest tak świetnym rozwiązaniem, to nie powinien być narzucany przymusem. Przedsiębiorcy powinni mieć prawo wyboru, czy chcą z niego… pic.twitter.com/5m8T9xFwjI
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Na komisji Parlamentu Europejskiego przegłosowaliśmy przepisy o skuteczniejszym odsyłaniu nielegalnych imigrantów z Unii Europejskiej!
Udało się to wbrew skrajnej lewicy, która tupała nóżkami ze złości i protestowała jeszcze długo po głosowaniu 😎
Taka radość po przegłosowaniu na komisji PE przepisów pozwalających skuteczniej odsyłać nielegalnych imigrantów z UE! 😊
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 9, 2026
Zaraz potem rozpoczął się jazgot skrajnej lewicy, która nie mogła się z tym pogodzić. Słychać wycie? Znakomicie 😎
"Rozporządzenie ustanawiające wspólny… pic.twitter.com/xEWAwW53J9
Dokument pod nazwą “Rozporządzenie ustanawiające wspólny system powrotów obywateli państw trzecich przebywających nielegalnie w UE” to kolejny sukces prawicy w europarlamencie!👍
Według Eurostatu tylko ok. 20% postanowień o odesłaniu migrantów poza teren Unii faktycznie dochodziło do skutku. Dlatego potrzebny był dokument, który rozszerzałby uprawnienia służb, by mogły skuteczniej chronić Europejczyków przed osobami, których pobyt na terenie UE był nielegalny. I to się udało! Wypracowaliśmy szeroką koalicję, przekonaliśmy większość członków komisji i wygraliśmy głosowanie💪 Teraz musimy wygrać tę sprawę w głosowaniu na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego i w negocjacjach międzyinstytucjonalnych!
Udało się❗🙂 Na komisji Parlamentu Europejskiego przegłosowaliśmy przepisy o łatwiejszym odsyłaniu nielegalnych imigrantów❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 9, 2026
Teraz służby będą miały większe uprawnienia, by skuteczniej chronić Europejczyków. To kolejny krok w walce o nasze bezpieczeństwo! 💪 pic.twitter.com/M6cHWUDuEM
Nasze przepisy wprowadzają:
✅ Zapewnienie państwom możliwości weryfikacji wieku migrantów za pomocą badań lekarskich
✅ Dożywotni zakaz wjazdu dla osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa
✅ Zapewnienie, że państwa trzecie poniosą konsekwencje braku współpracy w zakresie readmisji, takie jak ograniczenia wizowe/handlowe/pomocy rozwojowej
✅ Brak skutku zawieszającego – odwołanie się od decyzji o deportacji nie oznacza automatycznego zawieszenia deportacji.
✅ Elastyczność dla państw w zakresie uwzględnienia w prawie krajowym dodatkowych przesłanek, aby zatrzymywać nielegalnych migrantów, określać, kto stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, nakładać na nielegalnych migrantów więcej obowiązków w zakresie współpracy, nakładać więcej konsekwencji za nieprzestrzeganie przepisów
✅ Umożliwienie policji przeszukiwanie urządzeń cyfrowych i elektronicznych migrantów
✅ Jednoznaczne stwierdzenie, że decyzja o powrocie nakłada obowiązek opuszczenia państwa Unii Europejskiej
Celem jest poprawienie skuteczności i szybkości odsyłania nielegalnych przybyszów. Koniec z lewackim cackaniem się z migrantami!
Polityka migracyjna w stylu herzlich willkommen i „wpuszczajmy wszystkich, kim są ustali się później” poniosła druzgocącą porażkę i doprowadziła do ogromnego kryzysu migracyjnego w całej Unii. Dlatego kolejny raz udało się przekonać znaczną część nawet centrolewicowych europosłów, którzy są świadomi, że trzeba zacząć naprawiać wieloletnie błędy.
To kolejny krok do powstrzymania masowej i nielegalnej migracji! Pracuję dla Was i pokazuję, że prawica potrafi wygrywać w walce o bezpieczeństwo naszych obywateli i granic!
Mamy to❗ Na komisji Parlamentu Europejskiego przegłosowaliśmy przepisy o skuteczniejszym odsyłaniu nielegalnych imigrantów z UE❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 10, 2026
Proszę o udostępnianie, bo udało się to wbrew skrajnej lewicy, która tupała nóżkami ze złości i protestowała jeszcze długo po głosowaniu 😎 Dokument… pic.twitter.com/Hy8I5pl9j6
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Chcemy Polski bezpiecznej, wolnej od masowej imigracji, która zagraża naszej spójności społecznej i bezpieczeństwu obywateli. Jak pokazują przykłady z Francji, Niemiec czy Szwecji, niekontrolowany napływ migrantów prowadzi do wzrostu przestępczości, erozji zaufania społecznego i tworzenia stref no-go. To lekcja, której nie wolno ignorować.
My, jako Konfederacja i Ruch Narodowy, stawiamy na zwartą kulturowo-etnicznie wspólnotę, dumną ze swojej historii i optymistycznie patrząca w przyszłość. Naród polski musi mieć aspiracje, by sięgać wyżej, odrzucając fałszywe pojęcia gigantomanii. Chcemy nowoczesnej i silnej gospodarki, gdzie państwo ułatwia przedsiębiorcom działanie, obniża podatki i biurokrację, zamiast dusić je unijnymi regulacjami, które niszczą konkurencyjność.
Rząd musi inwestować w projekty infrastrukturalne takie jak CPK, atom, a zarazem budować naszą suwerenność energetyczną na węglu i atomie, a nie na niestabilnych i wcale nie najtańszych OZE.
Państwo musi walczyć ze zgubnymi trendami demograficznymi, wspierając rodziny i poprawiając opiekę okołoporodową, zamiast zamykać porodówki i łatać dziurę imigrantami. Trzeba też odrzucać trendy ideologiczne zohydzające rodzinę i rozwalające samą jej definicje. Państwo, które w swoim prawodawstwie uważa, że dwóch mężczyzn to rodzina nie ma żadnej przyszłości.
Do tego potrzebujemy polityków bez kompleksów, bez układów – nie tych, którzy klękają przed Brukselą czy czekają na instrukcje z obcych stolic.
Polska racja to Konfederacja!
Chcemy Polski bezpiecznej, wolnej od masowej imigracji, która zagraża naszej spójności społecznej i bezpieczeństwu obywateli. Jak pokazują przykłady z Francji, Niemiec czy Szwecji, niekontrolowany napływ migrantów prowadzi do wzrostu przestępczości, erozji zaufania społecznego i… pic.twitter.com/wjD6GZyjhs
— Krystian Pacholik (@Pacholik_K) March 10, 2026
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Czy nasi frajerscy politycy to widzą? Viktor Orban pokazuje jak się broni interesu własnego kraju i nie daje sobie wejść na głowę prezydentowi Zełenskiemu!
W skrócie 👇
❌ Zełenski zablokował rurociąg “Przyjaźń”, którym płynie ropa do Węgier
✅ Orban w odpowiedzi blokuje unijną “pożyczkę” 90 miliardów euro dla Ukrainy
❌ Zełenski grozi Orbanowi siłami zbrojnymi jeśli dalej będzie blokował pieniądze
✅ Orban blokuje tranzyt ukraińskich towarów przez Węgry i zatrzymuje ukraiński konwój z byłym generałem służb specjalnych i pracownikami ukraińskiego banku – w środku 40 milionów dolarów, 35 milionów euro i 9 kilogramów złota. Podejrzenie prania brudnych pieniędzy i powiązania z “ukraińską mafią wojskową.”
Finał akcji widoczny na zdjęciach 😀
Okazuje się, że tylko w bieżącym roku Ukraińcy przerzucili w ten sposób zawrotne sumy przekraczające 900 milionów dolarów, 420 milionów euro i 146 kilogramów złota. Pochodzenia i celu tych funduszy nie chcą wyjaśnić.
I jak to wygląda w porównaniu do frajerskiego zachowania rządów POPiS-u, które oddały wszystko za nic? Ani przez moment nie prowadziliśmy asertywnej polityki opartej o interes narodowy. Gdy zaskarżyli nas do Światowej Organizacji Handlu, bo ośmieliliśmy się wreszcie zatrzymać niekontrolowany napływ ukraińskiego zboża, którym nas zalewali – cisza. Gdy kłamali w sprawie swojej rakiety w Przewodowie i po dziś dzień blokują śledztwo w tej sprawie – cisza. Gdy Zełenski atakował Polskę na forum ONZ – cisza. Gdy Timur Mindycz, oskarżony o ogromną korupcję najbliższy doradca Zełenskiego, uciekał do Izraela przez Polskę – cisza.
Gdyby ten konwój jechał przez Polskę, również przemknąłby bez najmniejszego problemu. Ktoś ma wątpliwości?
Dlatego w przyszłorocznych wyborach czas na zmiany. Skończmy ze sługami narodu ukraińskiego i wreszcie wybierzmy ludzi, którzy będą godnie i odważnie reprezentować POLSKIE interesy!
RozwińZwiń komentarze (7)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Co za farsa. Ministerstwo Sprawiedliwości Waldemara Żurka zamiast usprawniać pracę sądów przygotowało projekt, by od 1 maja w salach sądowych obowiązkowo musiały być umieszczone flagi Polski i Unii Europejskiej obok godła państwowego!
Po co zajmować się potrzebnymi reformami, które poprawiłyby działanie sądów, prawda? Lepiej zajmować się takimi bzdurami, a Polacy niech dalej męczą się ze źle działającym wymiarem sprawiedliwości i czekają wiele lat na wyroki.
Trzeba odrzucić tę unijną, propagandową farsę i skupić się w pełni na efektywności tej instytucji, bo Polska nie potrzebuje w sądach unijnych symboli, lecz szybkiego i sprawiedliwego ich działania.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Godziny spędzone nie na rozwijaniu firmy, nie na obsłudze klientów, tylko na walce z kolejnymi systemami i obowiązkami narzucanymi przez państwo.
Małe i średnie przedsiębiorstwa wytwarzają w Polsce prawie połowę PKB. To one tworzą miejsca pracy, płacą podatki i w ogromnej mierze utrzymują funkcjonowanie państwa.
A w zamian dostają coraz więcej biurokracji: nowe systemy, nowe raporty, nowe obowiązki.
Jeśli państwo dalej będzie traktowało przedsiębiorców jak podejrzanych, a nie jak fundament gospodarki, to w końcu naprawdę zacznie brakować tych, którzy biorą na siebie ciężar tworzenia miejsc pracy i płacenia podatków.
Głos z pierwszej linii frontu👇

RozwińZwiń komentarze (5)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj