To nie są moje słowa. Nigdy nie zachęcałem do kupowania bitcoinów. Zawsze mówię, że to bardzo ryzykowne i każdy musi sam podjąć decyzję w co inwestuje swoje środki.
Marszałek Zgorzelski bezczelnie kłamie.
To nie są moje słowa. Nigdy nie zachęcałem do kupowania bitcoinów. Zawsze mówię, że to bardzo ryzykowne i każdy musi sam podjąć decyzję w co inwestuje swoje środki. https://t.co/BnCJFrttTt
Panie Piotrze Zgorzelski, Domagam się opublikowania przeprosin, za kłamstwa które powiedział Pan dzisiaj w Polsacie.
Nigdy nie użyłem słów które mi Pan przypisał. Oryginał mojej wypowiedzi jest tutaj. Przy czym z kontekstu wprost wynikało, że mówiłem o kryptowalutach a nie jakiejkolwiek konkretnej firmie.
Pana wersja: “Nie wierzcie Tuskowi, że kryptowaluciarze was okradną, że to złodziejstwo czy ruska mafia! To tuskowa propaganda! Nic takiego się nie wydarzy! KUPUJCIE BITCOINY!”
Proszę sobie porównać.
Panie @PZgorzelskiP. Domagam się opublikowania przeprosin, za kłamstwa które powiedział Pan dzisiaj w Polsacie.
Nigdy nie użyłem słów które mi Pan przypisał. Oryginał mojej wypowiedzi jest tutaj. Przy czym z kontekstu wprost wynikało, że mówiłem o kryptowalutach a nie… pic.twitter.com/q9W02ifSuU
Podobnie jak i wielu naszych działaczy, wolontariuszy, sympatyków i wyborców, czuję się bardzo zawiedziony brakiem rejestracji kandydatury Bartosza Bocheńczaka w Krakowie.
Przyczyną braku rejestracji było to, że spośród około 5000 zebranych podpisów, ponad 2000 były błędnych. Podpisujący mylili adres zamieszkania z adresem zameldowania.
To prawda, przepisy są absurdalne. Wymaga się od sztabów przyniesienia podpisów spełniających wymagania, nie dając sztabom narzędzi do weryfikacji ich poprawności.
Nie zmienia to faktu, że można było proces zbierania podpisów zorganizować lepiej, czego dowodem jest to, że innym kandydatom udało się jednak zarejestrować.
Podobnie jak i wielu naszych działaczy, wolontariuszy, sympatyków i wyborców, czuję się bardzo zawiedziony brakiem rejestracji kandydatury Bartosza Bocheńczaka w Krakowie.
Przyczyną braku rejestracji było to, że spośród około 5000 zebranych podpisów, ponad 2000 były błędnych.…
Przy całej mojej sympatii do Bartosza Bocheńczaka, podziwie dla wielkiego zaangażowania w kampanię w Krakowie, oraz wdzięczności za perfekcyjne wykonywanie funkcji szefa sztabu mojej kampanii prezydenckiej, nie mogę nie wyciągnąć konsekwencji z tej kompromitacji.
Odwołuję Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego, a także zawieszam wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich, oraz przekazuję ich sprawy do Sądu Partyjnego, który ustali ich indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę.
Bardzo mi przykro, że wielomiesięczny wysiłek działaczy, wolontariuszy, sympatyków, a także samego Bartosza Bocheńczaka, został w ten sposób widowiskowo zmarnowany.
Po wyjściu z ZUS-u już nie byliśmy tacy uśmiechnięci. Przyszliśmy tam z dwoma konkretnymi pytaniami.
👉 Czy obywatel Ukrainy, który spełnia warunki emerytalne, może po bardzo krótkim okresie ubezpieczenia ( np 1 dniu ) w Polsce uzyskać prawo do polskiej emerytury, a następnie – po spełnieniu warunków – do wyrównania jej do kwoty minimalnej emerytury?
👉 Czy z polskiego systemu wypłacane są zasiłki pogrzebowe również w związku ze śmiercią członków rodziny przebywających na Ukrainie?
Chcieliśmy to zweryfikować u źródła. Niestety – potwierdziło się.
Po wyjściu z ZUS-u już nie byliśmy tacy uśmiechnięci. Przyszliśmy tam z dwoma konkretnymi pytaniami.
👉 Czy obywatel Ukrainy, który spełnia warunki emerytalne, może po bardzo krótkim okresie ubezpieczenia ( np 1 dniu ) w Polsce uzyskać prawo do polskiej emerytury, a następnie –… pic.twitter.com/hRB4Ydt1P2
Ale na miejscu odkryliśmy jeszcze jeden bardzo poważny problem.
Okazuje się, że osoba, która nabędzie prawo do polskiej emerytury, może otrzymywać również 13. i 14. emeryturę. I co bardzo ważne – żeby otrzymywać te dodatkowe świadczenia, nie trzeba mieszkać ani przebywać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
A teraz kwestia kosztów.
Mieliśmy wcześniejsze dane dotyczące dopłat do minimalnych emerytur obywateli Ukrainy i na ich podstawie robiliśmy projekcje:
📊 2023 – 11,4 mln zł 📊 2024 – 16,2 mln zł 📊 2025 – ok. 25,5 mln zł projekcji
Tyle że te wcześniejsze projekcje możemy sobie potargać. 🗑️
Dane, które przedstawiło nam Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, po prostu nas zamurowały.
W SAMYM LIPCU wyrównania do minimalnej emerytury dla obywateli Ukrainy wyniosły – uwaga – około 5 MILIONÓW ZŁOTYCH.
Jeżeli ta kwota pokazuje tempo, w jakim rosną wydatki, to do naszych wcześniejszych wyliczeń musimy wziąć bardzo dużą poprawkę. Przy utrzymaniu poziomu 5 mln zł miesięcznie mówilibyśmy o tempie odpowiadającym nawet 60 mln zł w skali roku.
Oczywiście w porównaniu z całym budżetem Funduszu Ubezpieczeń Społecznych są to nadal kwoty niewielkie, praktycznie niezauważalne. Problemem nie jest jednak ich dzisiejszy udział w wydatkach FUS, tylko dynamika wzrostu i konsekwencje na przyszłość. Jeżeli kolejne osoby nabywają uprawnienia, a raz nabytych praw co do zasady nie można po prostu odebrać, to z każdym kolejnym rokiem pole manewru państwa staje się coraz mniejsze.
W Ministerstwie słyszeliśmy również argument, że obywatele Ukrainy wpłacają do polskiego systemu ubezpieczeń społecznych miliardy złotych składek rocznie. Tylko że to jest zupełnie inna para kaloszy.
Te składki budują uprawnienia emerytalne osób, które je odprowadzają, a więc w przyszłości będą skutkowały wypłatą świadczeń z naszego systemu. Nie można ich przedstawiać jako prostego „zysku” dla FUS i przeciwstawiać kosztom, o których tutaj mówimy.
My zwracamy uwagę na zupełnie inny problem: sytuacje, w których ktoś odprowadził do polskiego systemu symboliczne składki, a wyliczona z nich polska emerytura wynosi przykładowo 9 czy 15 zł miesięcznie, podczas gdy dzięki obowiązującym przepisom może pojawić się dopłata rzędu około 1500 zł miesięcznie, a przy wyrównaniu za wcześniejszy okres – jednorazowo nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Do tego dochodzą jeszcze 13. i 14. emerytury.
I właśnie o tę dysproporcję nam chodzi. Nie o to, że Ukraińcy pracujący w Polsce płacą składki – bo oczywiście płacą – tylko o to, jak niewielki może być faktyczny wkład konkretnej osoby do polskiego systemu w stosunku do dodatkowych świadczeń finansowanych później przez ten system.
Projekt dotyczący wyrównań składamy na najbliższym posiedzeniu Sejmu, a po tym, czego dowiedzieliśmy się w ZUS-ie, bierzemy na warsztat również trzynastki i czternastki.
Tę furtkę trzeba zamknąć, zanim problem urośnie do naprawdę poważnych rozmiarów.
Rząd wytypował Brazylię na kolejny (po m. in. Ukrainie, Białorusi i Indiach) kraj objęty patologicznym programem wsparcia dla imigrantów na emeryturze. Jeżeli imigrant z Brazyli będzie miał wypracowany w swoim kraju 25-letni staż pracy, to wystarczy jedna składka zapłacona w Polsce, żeby uzyskał prawo do pełnej emerytury minimalnej na koszt polskiego budżetu.
To nie straszenie ani spekulacje – ta patologia już od lat działa wobec imigrantów z Ukrainy i Białorusi, którzy na emeryturę przeprowadzili się do Polski. W 2025 roku Polska wydała na dopłaty do emerytur dla imigrantów 123 miliony złotych, a kwota ta rośnie co roku o kilkadziesiąt procent.
Rząd wytypował Brazylię na kolejny (po m. in. Ukrainie, Białorusi i Indiach) kraj objęty patologicznym programem wsparcia dla imigrantów na emeryturze. Jeżeli imigrant z Brazyli będzie miał wypracowany w swoim kraju 25-letni staż pracy, to wystarczy jedna składka zapłacona w… pic.twitter.com/D7aAbCYL3x
Tyle dobrego, że ratyfikację umowy z Indiami udało się przynajmniej chwilowo zatrzymać po nagłośnieniu tematu przez Konfederację i “Rzeczpospolitą”. Rząd się przestraszył opinii publicznej i zamroził projekt ustawy w komisji.
Obecnie nasi posłowie Ryszard Wilk i Michał Wawer pracują nad projektem ustawy, który w całości zlikwiduje ten absurdalny przywilej.
To wstyd, że były premier nie ma pojęcia jak wyglądają przepisy. Oczywiście, że dopłacamy Ukraińcom do emerytury, nawet takim, którzy pracowali w Polsce jeden dzień.
Co więcej, to rząd Morawieckiego wprowadził przepisy o 13. i 14. emeryturze w taki sposób, że każdy z nich, będzie je otrzymywał do końca życia, niezależnie od miejsca zamieszkania!
To wstyd, że były premier nie ma pojęcia jak wyglądają przepisy. Oczywiście, że dopłacamy Ukraińcom do emerytury, nawet takim, którzy pracowali w Polsce jeden dzień.
Co więcej, to rząd Morawieckiego wprowadził przepisy o 13. i 14. emeryturze w taki sposób, że każdy z nich,… pic.twitter.com/xL3PE1vnS7
To prawda, że obecnie Ukraińcy wpłacają do ZUSu więcej niż wypłacają, ale za 20 lat będzie zupełnie odwrotnie, co ostatecznie dobije nasz system emerytalny. Ale to już nie będzie zmartwienie Morawieckiego i innych krótkowzrocznych polityków zbliżających się do wieku emerytalnego.
Już w środę emisja kolejnego odcinka Sprawy dla Mentzena, w którym omawiam sprawę Ukrainki, która zapłaciła 2000 zł składek, a już teraz z tytułu emerytury otrzymała 80000 zł.
RozwińZwiń komentarze (10)