Politycy wierzą, że Polskę stać na każdy dług i właśnie limit konstytucyjny omijają poprzez SAFE!
Politycy wierzą, że Polskę stać na każdy dług i właśnie limit konstytucyjny omijają poprzez SAFE!
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) May 9, 2026
Każdy kolejny dług zmniejsza suwerenność finansową państwa, wystawia Polskę na presję rynków oraz instytucji zewnętrznych, oraz ogranicza pole manewru w polityce. Zaciągając kolejne… pic.twitter.com/cE4nz5o4lq
Każdy kolejny dług zmniejsza suwerenność finansową państwa, wystawia Polskę na presję rynków oraz instytucji zewnętrznych, oraz ogranicza pole manewru w polityce. Zaciągając kolejne długi, po drodze tracimy coraz więcej swobody decyzyjnej.
„Wielki moment dla piękna, dobra i sprawiedliwości” — powiedział wicepremier Kosiniak-Kamysz, podpisując umowę SAFE 🤡
Więc przypomnijmy, co właśnie podpisali:
⚠️ Pożyczka w euro, ale wydatki w złotych. Ryzyko kursowe? Problem Polski, nie Brukseli. Polacy już raz przeżyli coś takiego. Nazywało się kredyty frankowe.
⚠️ Oprocentowanie? Nie wiadomo. Zostanie ustalone później. Podpisujemy weksel in blanco.
⚠️ Warunkowość, dzięki której UE może wstrzymać lub cofnąć środki, jeśli uzna, że coś jej się nie podoba. Dokładnie tak, jak przy osławionej „praworządności”. Znamy ten mechanizm.
⚠️ Spłata: 45 lat. Nasze dzieci i wnuki będą regulować ten rachunek długo po tym, jak Kosiniak-Kamysz odejdzie na emeryturę.
Czy też wierzycie, że to wielki moment?
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego, Michał Wawer napisał interpelację dotyczącą pacjentów chorujących na stwardnienie boczne, którzy pod koniec 2024 roku mieli problem z dostępem do leczenia.
Po tej interpelacji pacjenci dostali informację, że leczenie zostanie przywrócone szybciej – cały proces udało się przyspieszyć o kilka miesięcy.
I właśnie takie działania mają największy sens. Nie polityczne wojny, tylko konkretna pomoc ludziom! 👇
Polityka powinna mieć sens wtedy, kiedy realnie pomaga ludziom.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) May 9, 2026
Wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego, @MichalWawer napisał interpelację dotyczącą pacjentów chorujących na stwardnienie boczne, którzy pod koniec 2024 roku mieli problem z dostępem do leczenia.
Po tej interpelacji… pic.twitter.com/Amuu6OLmms
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Europejski Trybunał Obrachunkowy alarmuje, że nie wiadomo gdzie znikają miliardy z unijnego Funduszu Odbudowy po Covid! To może być jeden z największych wałów finansowych Komisji Europejskiej.
Nowa afera von der Leyen❗ Europejski Trybunał Obrachunkowy alarmuje, że nie wiadomo gdzie znikają miliardy z unijnego Funduszu Odbudowy po Covid❗ To może być jeden z największych wałów finansowych Komisji Europejskiej 🚨
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) May 9, 2026
👉 Wspólnie nagłośnijmy to, bo mainstreamowe media w… pic.twitter.com/HGfaFt1lpF
Europejski Trybunał Obrachunkowy alarmuje o wielkich lukach i ogromnym braku przejrzystości w wydatkowaniu środków z funduszu. Organ audytowy Unii Europejskiej uważa, że mechanizmy rozdysponowywania środków europejskich podatników były tak niejasne, że trudno wskazać do kogo ostatecznie trafiły pieniądze!
Komisja Europejska zastosowała system “finansowania pozakosztowego”, który sprawiał, że władze krajowe NIE muszą informować o pełnych wydatkach i przepływach finansowych, wystarczy tylko raportowanie o kamieniach milowych i celach odblokowywanych płatności. Przecież to jest ewidentne pole dla przeogromnych wałów i nadużyć!
Sam Trybunał Obrachunkowych przyznał, że taka metodologia niezwykle utrudnia śledzenie publicznych pieniędzy i otwiera drzwi nadużyciom i możliwym oszustwom. Sama autorka raportu Trybunału, Ivana Maletić, stwierdziła wprost: “Obywatele mają prawo wiedzieć, kto otrzymuje publiczne pieniądze i na co są one faktycznie wydawane”.
Co ciekawe kontrola na razie objęła 10 państw bez polskiego KPO – aż strach pomyśleć co będzie jak zaczną sprawdzać na co środki wydały cwaniaki z ekipy Tuska…
To jest absolutny skandal, że Komisja Europejska opracowała tak patologiczny w skutkach mechanizm, że nie mamy pojęcia gdzie trafiły miliardy pieniędzy nas wszystkich! To kolejna afera związana z von der Leyen po “Pfizergate”, największym w historii UE skandalu korupcyjnym na szczytach Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, bezprawnym ingerowaniu w wybory w państwach UE, czy skandalicznej umowie z Mercosur.
Po tych wszystkich aferach von der Leyen i cała jej świta powinni stracić mandat do sprawowania władzy i podać się do dymisji! Cała Komisja Europejska powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności i rozliczona, bo stała się siedliskiem afer, wykraczania poza unijne traktaty i łamania prawa!
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Konfederacja ma wspólny program i realizuje go w tej kadencji poprzez codzienną pracę legislacyjną.
Konfederacja ma wspólny program i realizuje go w tej kadencji poprzez codzienną pracę legislacyjną.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) May 9, 2026
W tej kadencji przedstawiliśmy ponad 30 projektów ustaw i ponad 200 projektów poprawek. To jest ogromna praca, która zasługuje na uwagę! pic.twitter.com/KVRPiIVFnp
W tej kadencji przedstawiliśmy ponad 30 projektów ustaw i ponad 200 projektów poprawek. To jest ogromna praca, która zasługuje na uwagę!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W Krakowie brakuje rozwiązania, które zapewnia mieszkańcom stały, niezależny od systemu dostęp do wody pitnej w czasie braku prądu, awarii lub kryzysu.
Jako przewodniczący Społecznego Komitetu Rozwoju Krakowa serdecznie zapraszam do zapoznania się z tym ważnym tematem i śledzenia rozwoju sytuacj i innych inicjatyw na profilu Społeczny Komitet Rozwoju Krakowa
Same pitniki miejskie czy inne obecne publiczne źródła wody nie dają nawet cienia realnego zabezpieczenia mieszkańców na wypadek blackoutu wodnego lub poważnej sytuacji kryzysowej.
Społeczny Komitet Rozwoju Krakowa złożył do magistratu projekt uchwały kierunkowej zakładający budowę niezależnych od energii elektrycznej źródeł wody pitnej. Nasza propozycja zwiększa bezpieczeństwo mieszkańców i zapewnia dostęp do podstawowego zasobu potrzebnego do życia, jakim jest woda.
W Krakowie brakuje rozwiązania, które zapewnia mieszkańcom stały, niezależny od systemu dostęp do wody pitnej w czasie braku prądu, awarii lub kryzysu.
— Michał Kostrzyński 🇵🇱 (@michkostrzynski) May 9, 2026
Jako przewodniczący Społecznego Komitetu Rozwoju Krakowa serdecznie zapraszam do zapoznania się z tym ważnym tematem i… pic.twitter.com/LS7LfeCQNc
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zagraniczny przekręt na polskim rynku mechanicznym.
Do kraju wjechały tysiące białoruskich ciągników, rejestrowanych dosłownie tylko na jeden dzień jako nowe na Białorusi, a potem sprzedawanych u nas jako używane. Przez to omijały unijne normy i kosztowały ułamek ceny polskich maszyn. Skala sięga nawet 10 tysięcy sztuk i 2 mld zł wartości. Efekt tragiczny – Ursus, Crystal, Ślązak, Farmer… cała polska branża została zmieciona z rynku.
Zagraniczny przekręt na polskim rynku mechanicznym.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) May 8, 2026
Do kraju wjechały tysiące białoruskich ciągników, rejestrowanych dosłownie tylko na jeden dzień jako nowe na Białorusi, a potem sprzedawanych u nas jako używane. Przez to omijały unijne normy i kosztowały ułamek ceny polskich… pic.twitter.com/F9dDUwEiZd
Tak wyglądała ochrona polskiego przemysłu przez PiS w praktyce, która jest teraz kontynuowana przez KO. Ursus trafił w ręce ukraińskiego inwestora.
To jest właśnie cena braku polityki przemysłowej i oddawania rynku obcym.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Partia Razem i Aleksandra Owca po raz kolejny pokazują swoje prawdziwe oblicze.
Kiedy wprowadzano w Krakowie Strefę Czystego Transportu, jedną z najbardziej restrykcyjnych i uderzających w zwykłych mieszkańców, nie było ich głosów sprzeciwu i apeli do prezydenta Miszalskieg o „wsłuchanie się w głos mieszkańców”. Zero prawdziwej walki. Zero blokowania tego bubla. Zero zaskoczenia.
Lider RN w Krakowie @piotr_bartosz komentuje HIPOKRYZJE partii Razem. Koniecznie posłuchajcie i podajcie dalej‼️ pic.twitter.com/d2vmMYpn2G
— Ruch Narodowy (@RuchNarodowy) May 7, 2026
Teraz, gdy chodzi o transkrypcję zagranicznych związków jednopłciowych, nagle robią się bardzo „obywatelscy”. Nagle trzeba „wsłuchać się w głos mieszkańców”.
Od początku kadencji wpłynęło do Aleksandra Miszalskiego 13 wniosków o taką transkrypcję.
13.
Nie tysiące.
Nie setki.
Trzynaście.
Ale oczywiście dla Razem jest to palący problem Krakowa.
Hipokryzja level master.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji.
Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się sprawą i obietnicę właściwych działań ze strony Kancelarii Prezydenta.
Cieszy mnie to, że w takich sprawach nasze państwo czasem działa, i to niezależnie od różnic politycznych.
Zawsze stałem na stanowisku, że w Polsce możemy się kłócić, ale poza granicami powinniśmy jako Polacy się wspierać, nie atakując siebie nawzajem ani naszego państwa.
Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się…
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ukraina wycina polskich przewoźników, tymczasem UE zamierza stworzyć fundusz na rozwój ukraińskiego transportu samochodowego.
W Polsce nigdy dla transportu żadnych funduszy nie było, nie ma mowy w tym wypadku o uczciwej konkurencji, dlatego muszą wrócić limity zezwoleń na przewozy dla przewoźników z Ukrainy.
Post ministra transportu państwa zza Bugu.
Ukraina wycina polskich przewoźników, tymczasem UE zamierza stworzyć fundusz na rozwój ukraińskiego transportu samochodowego.
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) May 7, 2026
W Polsce nigdy dla transportu żadnych funduszy nie było, nie ma mowy w tym wypadku o uczciwej konkurencji, dlatego muszą wrócić limity zezwoleń na… pic.twitter.com/bN9DIYyoeF
RozwińZwiń komentarze (12)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W Kamesznicy, nieopodal Żywca, odbyły się uroczystości pogrzebowe na największym w Polsce Cmentarzu Wojennym Żołnierzy NSZ. Do grobów zostały złożone szczątki 58 żołnierzy NSZ z Oddziału “Bartka”, którzy zostali zamordowani przez komunistów w 1946 roku
Dziś w Kamesznicy, nieopodal Żywca, odbyły się uroczystości pogrzebowe na największym w Polsce Cmentarzu Wojennym Żołnierzy NSZ. Do grobów zostały złożone szczątki 58 żołnierzy NSZ z Oddziału "Bartka", którzy zostali zamordowani przez komunistów w 1946 roku
— Bronisław Foltyn 🇵🇱 (@bronislawfoltyn) May 7, 2026
To prawdziwy cud, że… pic.twitter.com/zl8uVHvYP4
To prawdziwy cud, że po tylu latach, dzięki staraniom wielu osób, a przede wszystkim pracom IPN, udało się odnaleźć miejsce spoczynku bohaterów NSZ oraz zidentyfikować ich szczątki.
W dzisiejszych uroczystościach pogrzebowych uczestniczyły rodziny ofiar, Prezydent RP, parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, środowisk kombatanckich i patriotycznych, Instytutu Pamięci Narodowej, Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL
Cześć i chwała Bohaterom!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć.
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów,…
Poniżej cała historia.
Dzisiaj rano przyleciałem z żoną i dziećmi do Londynu na weekend. Gdy przechodziliśmy przez kontrolę paszportową, zostałem zatrzymany do wyjaśnienia. Zapewnili mnie, że potrwa to krótko. I rzeczywiście, dla wszystkich innych zatrzymanych, trwało to krótko.
Znalazłem się bez żadnych informacji w pomieszczeniu z przybyszami z Bliskiego Wschodu. Co parę minut do któregoś z nich przychodził funkcjonariusz, wyjaśniał jakieś problemy, dopytywał co robili w Iranie i Afganistanie, po czym gdzieś razem wychodzili. A ja siedziałem bez żadnych wyjaśnień.
Po godzinie funkcjonariusz przyszedł i zapytał się mnie, czy wiem o co chodzi i czy mnie to już wcześniej spotkało. Odpowiedziałem, że nie. Na co on, że też nie wie z czym jest problem. W tym momencie zrobiło się groteskowo.
Po chwili dodał, że jakaś organizacja (funkcjonariusz mówił, że nie wie jaka) oznaczyła mnie i oni muszą mnie teraz zatrzymać. Powiedział też, że wysłał maila, żeby się dowiedzieć co dalej z tym zrobić. Bo on nie wie w czym jest problem, ani nawet kto ma ze mną problem.
Po kolejnej godzinie zostałem poproszony o odpowiedzi na kilka pytań od tej tajemniczej organizacji. Pytali po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać.
Wygladała na niedowierzającą, gdy odpowiedziałem, że nie. Przyleciałem po prostu prywatnie z rodziną na weekend.
Nie byłem zaskoczony, że chodzi im o moje poglądy. Już kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke.
W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski. Nietypowe było nie tylko to, że siedziałem tam tak długo, ale też to, że byłem jedynym zatrzymanym w tym czasie Europejczykiem.
Po ponad trzech godzinach czekania oddali mi paszport i powiedzieli, że mogę iść. Bez żadnych wyjaśnień, kto i dlaczego nie chciał, żebym mógł wjechać do Wielkiej Brytanii. Zmarnowali mi dzień z rodziną w Londynie i nie dowiedziałem się nawet o co chodzi.
Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić.
Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane.
Gdybym bym fundamentalistą islamskim, publicznie domagającym się zrzucania gejów z wieży, wypalania kwasem twarzy niegrzecznych kobiet oraz zniszczenia Izraela, nie miałbym problemu. Gdybym był rabinem pochwalającym ludobójstwo w Gazie, też nikt by mnie nie zatrzymał.
Zostałem zatrzymany w sumie nie wiem co. Za domaganie się niskich i prostych podatków? Za zwalczanie Zielonego ładu? Za sprzeciw wobec masowej imigracji? Za krytykę ludobójstwa w Gazie?
Każdy kraj powinien mieć oczywiście swobodę w decydowaniu kogo u siebie chce gościć. Ja nie chcę w Polsce imigrantów z krajów dzikich, nie chcę morderców i gwałcicieli. Brytyjczycy nie chcą ludzi o moich poglądach.
Gdybym po prostu przypłynął tu na pontonie razem z jakimiś Afrykańczykami, nie miałbym problemu z dostaniem się do Wielkiej Brytanii. Nielegalni imigranci, przestępcy i w zasadzie każdy kto chce, jest tu mile widziany. To jest dla nich w porządku. Nie w porządku jest polityk z Polski, który chciał spędzić weekend z rodziną w Londynie. Bo jeszcze przypadkiem by coś komuś powiedział. Na takie niegodziwości, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Komisja Europejska zbudowała instrument finansowy, który zapewnia jej kontrolę nad udzielaniem i wydatkowaniem pożyczki, przy czym wszystkie koszty tego instrumentu przerzucone są na Państwa Członkowskie. Realny punkt decyzyjny leży w Brukseli a nie w Warszawie – nie dość bowiem, że Polska musi dostać zgodę na swoje zakupy, musi je przeprowadzić na narzuconych warunkach (65% komponentów w całym łańcuchu dostaw z Europy, wspólne zamówienia) to jeszcze Komisja będzie kontrolowała dotychczasowe wydatkowanie środków przed przyznaniem kolejnej transzy. Nad tym wszystkim jeszcze wisi „pałka” mechanizmu warunkowości, czyli możliwości wstrzymywania środków przez Brukselę według nie do końca przewidywalnych kryteriów, o czym Polska przekonała się przy wspólnym długu z KPO. Oczywiście wstrzymanie rat i transz nie wstrzymuje spłaty długu. Podsumujmy: Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach.
Komisja Europejska zbudowała instrument finansowy, który zapewnia jej kontrolę nad udzielaniem i wydatkowaniem pożyczki, przy czym wszystkie koszty tego instrumentu przerzucone są na Państwa Członkowskie. Realny punkt decyzyjny leży w Brukseli a nie w Warszawie – nie dość bowiem,… https://t.co/ZOcHNyUGMG
— Anna Bryłka (@annabrylka) May 8, 2026
Rząd Polski nie zna dokładnego oprocentowania pożyczki w chwili podpisania umowy pożyczki ramowej. Koszt konkretnego uruchomienia środków stanie się znany najwcześniej na poziomie danej wypłaty, kiedy będzie znana dokumentacją tej wypłaty i przypisaniem jej do odpowiedniego koszyka kosztowego. Komisja Europejska nie ma tych pieniędzy i dopiero musi je na potrzeby konkretnej pożyczki zaciągać na rynku w formie emisji obligacji. Każda transza będzie na innych warunkach a poznamy je najszybciej po zatwierdzeniu konkretnego wniosku przez Komisję Europejską.
SAFE jest kolejnym wspólnym unijnym długiem, który państwa członkowskie mają spłacać przez 45 lat. To oznacza, że pożyczkę spłacać będą jeszcze nasze wnuki – SAFE to dług wielopokoleniowy. Zadłużanie się to obecnie standard w Unii Europejskiej – obecny projekt Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2028-2034 (unijny budżet) około 8,5 proc swoich środków przeznacza na obsługę zadłużenia, a na potrzeby pozyskania tych środków intensywnie rozbudowuje dział nowych „dochodów własnych” (unijnych podatków).
Program został zbudowany w trybie omijającym standardową kontrolę parlamentarną na poziomie unijnym, stosując złą podstawę prawną w procesie legislacyjnym pominięto Parlament Europejski. W efekcie Parlament Europejski wniósł do TSUE sprawę C-560/25 przeciw Radzie, domagając się unieważnienia rozporządzenia ustanawiającego SAFE. Potencjalne konsekwencje tej skargi mogą być dewastujące dla budżetu UE, czyli przyszłych budżetów państw członkowskich.
Konieczność szybkiego wydawania pieniędzy (do 30 maja 2026 r. możliwe są umowy na samodzielne zakupy, potem już tylko wspólne zakupy) czyni z tego instrumentu raczej program zakupowy niż inwestycyjny. Pośpiech i chaos sprzyjają firmom, które już mają produkt i linie produkcyjne, natomiast utrudniają projekty wymagające organizowania nowego zaplecza przemysłowego. W tym sensie jest to instrument do zakupów uzbrojenia istniejącego, tzw. z półki, a tu pojawia się przemysł niemiecki i francuski.
Instrument SAFE wzmacnia strukturalną przewagę dojrzałych zachodnich producentów. Za przykład tej strukturalnej przewagi niech świadczy wycofanie się Polskiej Amunicji, bo formalno-techniczne wymogi i certyfikacja czyniły termin realizacji niewykonalnym. Z kolei w Rumunii część dostawców, w tym niemiecki Rheinmetall, miała podnosić ceny ofertowe nawet o 30% w warunkach presji czasu związanej z SAFE.
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W 2007 rząd Hiszpanii obiecał hojne, gwarantowane subsydia dla fotowoltaiki na 25 lat. Efekt był łatwy do przewidzenia. Boom inwestycyjny był ogromny. Potem przyszedł kryzys 2008. Rachunek szybko okazał się zbyt wysoki dla państwa, rząd nie mógł tyle płacić. Po kryzysie finansowym przyszły cięcia, także wobec instalacji już działających. Część inwestorów została z kredytami, część projektów straciła rentowność, a Hiszpania do dziś mierzy się z arbitrażami i odszkodowaniami liczonymi w miliardach euro.
Skutkiem tej sytuacji są dziś instalacje widmo, które można spotkać na obszarze całego kraju.
Jest więc jak zwykle w takich sytuacjach. Najpierw jest propaganda taniej zielonej energii. Potem przychodzi korekta. A na końcu jak nie ma pieniędzy podatników, to “tania” energia ze słońca przestaje się opłacać.
W 2007 rząd Hiszpanii obiecał hojne, gwarantowane subsydia dla fotowoltaiki na 25 lat. Efekt był łatwy do przewidzenia. Boom inwestycyjny był ogromny. Potem przyszedł kryzys 2008. Rachunek szybko okazał się zbyt wysoki dla państwa, rząd nie mógł tyle płacić. Po kryzysie… pic.twitter.com/yzhBaSXd21
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) May 7, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
w Rzeszowie przed siedzibą ZUS odbyła się pikietą ponad 150 pracowników (cały zakład to prawie 400 osób) firmy FIBRiS producenta płyt drewnopochodnych z Przemyśla. ZUS zablokował konta firmy i zając miał bezprawnie (firma jest w procesie restrukturyzacyjnym) środki na koncie, które pozwalały na bierząco funkcjonowanie zakładu i dawały szansę na stopniowe wychodzenie z zadłużenia zakładu i spłatę ratalną zaległych zobowiązań.
Wczoraj w Rzeszowie przed siedzibą @zus_pl odbyła się pikietą ponad 150 pracowników (cały zakład to prawie 400 osób) firmy FIBRiS producenta płyt drewnopochodnych z Przemyśla. ZUS zablokował konta firmy i zając miał bezprawnie (firma jest w procesie restrukturyzacyjnym) środki na… pic.twitter.com/u9PF2k47hA
— Tomasz Buczek (@buczek_tomasz) May 8, 2026
Firma Fibris to jeden z największych pracodawców w Przemyślu. Pracują tu w dużej mierze osoby w górnej granicy wieku średniego i osoby w wieku przedemerytalnym dla których upadek tego zakładu oznacza dramat życiowy i poszukiwanie pracy w regionie o wysokim współczynniku bezrobocia. Według danych z początku roku stopa bezrobocia w powiecie przemyskim wynosi 17,2%.
Po raz kolejny przedsiębiorcy dostają pstryczka w nos od kolejnej władzy. A to właśnie w tym zakładzie w kampanii wyborczej 2023 roku był premier Donald Tusk i opowiadał o problemach tego zakładu ale o tym i o działaniach Konfederacja w obronie miejsc pracy w kolejnym wpisie.
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Rząd Donalda Tuska zaciąga dziś gigantyczną pożyczkę na nieznany procent, w obcej walucie (ryzyko kursowe) i bez pewności, czy środki zostaną w ogóle Polsce wypłacone (mechanizm praworządności).
Ostatni tak czarny dzień w polskich finansach publicznych mieliśmy, kiedy rząd Mateusza Morawieckiego wymyślił fundusz covidowy.
Rząd Donalda Tuska zaciąga dziś gigantyczną pożyczkę na nieznany procent, w obcej walucie (ryzyko kursowe) i bez pewności, czy środki zostaną w ogóle Polsce wypłacone (mechanizm praworządności).
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) May 8, 2026
Ostatni tak czarny dzień w polskich finansach publicznych mieliśmy, kiedy rząd… https://t.co/agTPMCjYu5
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To już jest patologia w pełnym wydaniu. Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić obowiązkowe szczepienia przeciw HPV dla dzieci i młodzieży, a osobom szukającym odpowiedzi na podstawowe pytania związane z tym obowiązkiem… ODMAWIA odpowiedzi?! Komuś w ministerstwie sufit spadł na głowę? Rodzice MAJĄ PRAWO znać wszystkie szczegóły, zanim podejmą decyzję dotyczącą zdrowia własnych dzieci.
Kierując się interesem Polaków, nie pozostawiając tej absurdalnej sytuacji bez reakcji, i nie podważając samej idei szczepień (to informacja dla tych „niezależnych ekspertów”, którzy za chwilę nazwą mnie „antyszczepionkowcem”), kieruję do Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego interwencje poselskie. Polacy powinni wiedzieć:
➡️ Czy GIS oraz MZ analizowały od 2015 r. do dziś dane dotyczące zakażeń HPV i chorób powiązanych z HPV w Polsce? Jeśli tak – kogo dotyczyły analizy, jaki okres obejmowały oraz kto je przygotował?
➡️ Czy GIS oraz MZ posiadają aktualne wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące szczepień przeciw HPV i czy WHO zaleca wprowadzanie obowiązkowych szczepień w państwach UE, w tym w Polsce?
➡️ Czy GIS w ostatnich latach przekazywał do MZ jakiekolwiek oficjalne stanowiska lub raporty dotyczące poziomu szczepień przeciw HPV w Polsce, poziomu wykrywalności wirusa HPV lub liczby zgonów na raka szyjki macicy?
➡️ Czy dokumenty te wskazywały, że sytuacja w Polsce odbiega od sytuacji w innych państwach UE, Azji, Afryki lub USA? Bo jeśli Polska nie odbiega od innych państw, to dlaczego ma zostać wprowadzony obowiązek szczepień i mamy być niemal wyjątkiem na mapie świata?
➡️ Czy MZ oraz GIS posiadają analizy lub wyniki badań wskazujące na korelację pomiędzy poziomem zaszczepienia dzieci i młodzieży przeciw HPV a wykrywalnością raka szyjki macicy po 45. roku życia?
➡️ O ile poziom wykrycia raka szyjki macicy u osób zaszczepionych po 45. roku życia różni się od poziomu u osób niezaszczepionych w tym samym przedziale wiekowym? To jedno z kluczowych pytań, na które powinni wszyscy poznać odpowiedź – jeśli państwo chce przymusowo szczepić dzieci.
➡️ Czy MZ lub GIS posiadają informacje, ile osób w Polsce zmarło na raka szyjki macicy od 2015 r. do końca 2025 r. (z podziałem na lata) oraz jaki był wśród tych osób odsetek osób zaszczepionych i niezaszczepionych przeciw HPV?
➡️ Czy MZ oraz GIS posiadają analizy wskazujące, czy Polska odbiega obecnie od państw UE, USA, Afryki i Azji pod względem śmiertelności z powodu raka szyjki macicy? Analiza porównawcza dla konkretnych krajów wydaje się niezbędna, aby uspokoić rodziców i przekonać ich do szczepień swoich dzieci.
Czy naprawdę nikt w Ministerstwa Zdrowia i GIS nie rozumie, że wprowadzanie obowiązkowych szczepień, bez udzielenia Polakom odpowiedzi na podstawowe pytania, jest najgorszą możliwą drogą? Bo dziś sytuacja wygląda tak, jakby Big Pharma wynegocjowała sobie nowy rynek zbytu, a polskie instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne – zamiast odpowiedzieć na podstawowe pytania – próbują tych odpowiedzi unikać. Bo… odpowiedzi w MZ i GIS przecież Państwo znacie. Prawda?
Czy naprawdę nikt w MZ i GIS nie rozumie, że wprowadzanie obowiązkowych szczepień, bez udzielenia Polakom odpowiedzi na podstawowe pytania, jest najgorszą możliwą drogą? Bo dziś sytuacja wygląda tak, jakby Big Pharma wynegocjowała sobie nowy rynek zbytu, a polskie instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne – zamiast odpowiedzieć na podstawowe pytania – próbują tych odpowiedzi unikać. Bo… odpowiedzi w MZ i GIS przecież Państwo znacie. Prawda?RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall notuje rekordy zamówień. Na koniec roku wartość portfela zamówień ma wynieść 130 mld euro, obecnie to 73 mld.
#SAFE
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) May 8, 2026
Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall notuje rekordy zamówień. Na koniec roku wartość portfela zamówień ma wynieść 130 mld euro, obecnie to 73 mld.
"Wkrótce powinny zostać podpisane kontrakty https://t.co/Dm23nQTzzi. na wozy bojowe Lynx dla Rumunii czy czołgi dla… pic.twitter.com/FdrhPWh38g
“Wkrótce powinny zostać podpisane kontrakty m.in. na wozy bojowe Lynx dla Rumunii czy czołgi dla Włoch, które będą finansowane z pożyczek z unijnego Instrumentu SAFE. Spodziewane są także duże kontrakty w domenie morskiej.”
Widać komu program SAFE służy najbardziej, mimo że Niemcy nie biorą w nim udziału.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Bruksela forsuje przepisy, które pozwolą na stałe i automatyczne skanowanie prywatnych wiadomości, zdjęć i plików w komunikatorach, nawet tych z szyfrowaniem. Projekt Chat Control 2, bo o nim właśnie mowa, byłby najdalej idącą ingerencją w prywatność w historii UE.
Inwigilacja w UE wkracza na nowy poziom.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) May 7, 2026
Bruksela forsuje przepisy, które pozwolą na stałe i automatyczne skanowanie prywatnych wiadomości, zdjęć i plików w komunikatorach, nawet tych z szyfrowaniem. Projekt Chat Control 2, bo o nim właśnie mowa, byłby najdalej idącą ingerencją… pic.twitter.com/tz1Nc0w5EY
Cyfrowy nadzór, albo i nawet cyfrowy totalitaryzm – tak powinien nazywać się projekt, w którym urzędnik lub korporacja decyduje, co wolno nam pisać i jakie pliki możemy przesyłać.
Prywatność to fundament wolności. Nie gódźmy się na ten cyfrowy dyktat.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Chiny nie zastępują elektrowni węglowych wiatrowymi i słonecznymi. Chiny dokładają moce do systemu.
Dwa wykresy: pierwszy pokazuje, jak zmienia się struktura mocy zainstalowanej w elektrowniach w Chinach w zależności od źródła, a drugi w krajach UE wraz z projekcją.
Co tu widać?
Chiny dobudowują nowe moce, różne: od PV, przez węgiel, po atom. Chiny przy tym mają surowce, fabryki, kopalnie i technologie potrzebne do źródeł, które instalują.
Unia Europejska zastępuje elektrownie węglowe wiatrakami i fotowoltaiką. UE nie ma surowców, fabryk ani wielu technologii potrzebnych do budowy tych źródeł. Nawet panele PV w ponad 80% importuje z Azji i USA.
Niewygodna prawda dla klimatystów.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) May 7, 2026
Chiny nie zastępują elektrowni węglowych wiatrowymi i słonecznymi. Chiny dokładają moce do systemu.
Dwa wykresy: pierwszy pokazuje, jak zmienia się struktura mocy zainstalowanej w elektrowniach w Chinach w zależności od źródła, a drugi w… pic.twitter.com/M2KbMeFNPj
Wniosek jest taki, że Chiny opierają swój system na stabilnych źródłach bazujących na własnych surowcach i dobudowują nowe moce w oparciu o własne zasoby i technologie. Unia Europejska pozbywa się własnych stabilnych mocy, w dużej mierze opartych na własnym surowcu, na rzecz źródeł niestabilnych, budowanych w oparciu o import.
Unia Europejska nie ma i nie buduje niezależności energetycznej. Przeciwnie, UE buduje system energetyczny jeszcze bardziej oparty na obcych surowcach, technologiach i łańcuchach dostaw, a przy tym podnosi ceny energii i pozbywa się przemysłu.
Tu nie ma podobieństwa między Chinami i UE. To są zupełnie dwa różne modele transformacji energetycznej: jeden oparty na interesie państwowym i dążeniu do autarkii, drugi oparty na ideologii i grze lobbystów.
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj