Konfederacja przeprowadziła konferencje prasowe w 110 miejscowościach w całej Polsce, protestując przeciwko wadliwemu systemowi kaucyjnemu. W ramach akcji aktywiści Konfederacji odwiedzali biura poselskie posłów PiS i Koalicji Obywatelskiej, zanosząc im worki pełne butelek po napojach jako symbol protestu przeciwko absurdowi, który zrobiono z codziennego życia Polaków.
POPiS chce abyśmy żyli jak śmieciarze❗
— Paweł Przystawa 🇵🇱 (@pawelprzystawa) April 9, 2026
Na tym, na pewno nie zyskuję środowisko🤷#SystemKaucyjnySTOP pic.twitter.com/xLZuDrLzZH
Główna konferencja odbyła się w Warszawie pod siedzibą Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Głos zabrali posłowie Witold Tumanowicz i Michał Połuboczek, rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski oraz przedstawiciele warszawskich struktur Konfederacji – Robert Waś i Maciej Popławski. W wydarzeniach w pozostałych miastach udział wzięli również posłowie Krzysztof Mulawa, Andrzej Zapałowski, Bartłomiej Pejo i Ryszard Wilk.
#systemkaucyjnystop pic.twitter.com/7uIniASA0z
— Cristiana Cavalieri-Łukasiewicz (@CristaCavalieri) April 9, 2026
Poseł Witold Tumanowicz, prezentując torbę pełną plastikowych butelek, powiedział: „Platforma oraz PiS, wspólnie i w porozumieniu, zrobili z Polaków śmieciarzy”.
Podkreślił, że system działa wadliwie – automaty często nie przyjmują butelek, a cały mechanizm jest niepraktyczny i generuje ogromne problemy dla obywateli. Konfederacja domaga się całkowitego zniesienia systemu kaucyjnego oraz odwołania minister Pauliny Hennig-Kloski. Wniosek o jej dymisję został już złożony w Sejmie.
Zrobiliście z Polaków śmieciarzy, system kaucyjny do śmietnika❗️#SystemKaucyjnySTOP pic.twitter.com/byTElqLr43
— Piotr Skelnik (@SkelnikPiotr) April 9, 2026
Michał Połuboczek przypomniał, że już na etapie prac sejmowych ostrzegał przed wprowadzeniem ustawy w obecnym kształcie. Wskazał na liczne absurdy, m.in. konieczność gromadzenia butelek w domach, blokowanie recyklingu oraz nieuniknione podwyżki opłat za wywóz śmieci.
Odwiedziliśmy dziś posłów @Obywatelska_KO z małym podarunkiem od @KONFEDERACJA_ 😉#SystemKaucyjnySTOP#Konfederacja#RuchNarodowy pic.twitter.com/bFjEBA35ka
— Jakub Perkowski 🇵🇱 (@Perkowski_RN) April 9, 2026
Maciej Popławski nazwał system kaucyjny „podatkiem od codziennego życia”. Zwrócił uwagę na dodatkowe koszty rzędu kilkuset złotych rocznie dla przeciętnej rodziny, prognozowane wydatki na utrzymanie systemu przekraczające 40 mld zł w tej dekadzie oraz nieuniknione wzrosty cen w sklepach.
Krótkie podsumowanie dzisiejszej aukcji @KONFEDERACJA_⤵️#SystemKaucyjnySTOP pic.twitter.com/57xaO2Om0K
— Rafał Kania (@RafalKania) April 9, 2026
Robert Waś podkreślił ogromną uciążliwość dla Polaków – konieczność przechowywania butelek w mieszkaniach oraz hipokryzję PiS, które teraz krytykuje system, choć to za ich rządów zaplanowano go w jeszcze bardziej restrykcyjnej formie.
Dziś w różnych miastach okręgu – Bochni, Tarnowie, Wieliczce sprzeciwiliśmy się absurdalnemu systemowi kaucyjnemu wprowadzonemu przez @pisorgpl i @Obywatelska_KO 🗑️
— Kacper Głód (@KacperGlodPL) April 9, 2026
Rządzący traktują nas jak śmieciarzy, każąc Polakom magazynować worki w domach i stać w kolejkach do butelkomatów. pic.twitter.com/7yNBJEePzI
Po nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych ze stycznia 2025 roku transformatory, węzły cieplne i ogrodzenia uznano za budowle, od których trzeba płacić podatek. I to nie od ich powierzchni tylko od ich wartości. Rząd dowali każdemu, byleby tylko dorobić od budżetu państwa, który znajduje się w wielkim kryzysie.
Od stycznia 2025 roku nowelizacja ustawy o podatkach lokalnych objęła 28 nowych kategorii obiektów definicją budowli. Dla właściciela dużej posesji z solidnym ogrodzeniem oznacza to skok kosztów niemający nic wspólnego z faktycznym użytkowaniem nieruchomości.
Podatek od ogrodzenia! Wchodzą nowe regulacje. Zapłacić go ma KAŻDY WŁAŚCICIEL DOMU!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) April 10, 2026
Po nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych ze stycznia 2025 roku transformatory, węzły cieplne i ogrodzenia uznano za budowle, od których trzeba płacić podatek. I to nie od ich powierzchni… pic.twitter.com/wR6CxAnA32
Przedsiębiorcy i właściciele nieruchomości zaskarżyli przepisy do wojewódzkich sądów administracyjnych. Większość dotychczasowych orzeczeń jest dla nich niekorzystna – sądy potwierdzają, że ogrodzenie to budowla. Wyroki nie są prawomocne, sprawa zmierza do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
To kolejny przykład, że jesteśmy traktowani przez rządzących jak cytryny do wyciśnięcia. Tusk próbuje naszym kosztem załatać dziurę budżetową!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Płacisz kaucję. Segregujesz. Nosisz butelki do sklepu. I dostajesz wyższy rachunek za śmieci.
Witaj w polskim systemie kaucyjnym.
Działa od pół roku. Czas na bilans:
1️⃣ Robisz za darmo to, za co dotychczas płaciły firmy komunalne
Butelki musisz trzymać w całości, bez zgniatania, żeby automat je przyjął. W typowym polskim mieszkaniu to problem, zwłaszcza w małym, gdzie nie ma miejsca na składowanie butelek. Potem pakujesz, jedziesz do sklepu, stoisz w kolejce przy butelkomacie, idziesz z kuponem do kasy. O seniorach nikt przy tym nie pomyślał, a im jest jeszcze trudniej dźwigać i obsługiwać automaty. Ani o mieszkańcach mniejszych miejscowości, którzy mają słabszą dostępność punktów zwrotu.
2️⃣ Państwo zniszczyło coś, co działało dobrze
Przed systemem kaucyjnym butelki PET i puszki trafiały do żółtych pojemników. Firmy komunalne sprzedawały je zakładom przetwórczym i to właśnie te pieniądze pozwalały utrzymywać niższe opłaty śmieciowe. System kaucyjny nie zastąpił starego systemu. Stworzył obok niego drugi, równoległy, który odebrał samorządom najbardziej dochodowy surowiec. Zyski przejęli prywatni operatorzy, koszty zostały w samorządach. Według raportu Deloitte prognozowany ubytek wartości gminnego rynku odpadów komunalnych to około 6,6 mld zł w ciągu 10 lat!
3️⃣ Kaucja, której nie odbierasz, trafia do prywatnych firm
Prawie połowa Polaków nigdy nie oddała opakowania w systemie kaucyjnym, wynika z sondażu IBRiS dla “Rzeczpospolitej”. Każda nieodebrana kaucja zostaje w systemie i trafia do operatora. Szacuje się, że rocznie chodzi o nawet 1,5 miliarda złotych. Operatorzy mają formalnie obowiązek przeznaczenia tych środków na funkcjonowanie systemu, ale to zobowiązanie można interpretować bardzo szeroko. Pełna transparentność? Nic z tych rzeczy — zerowa przejrzystość.
4️⃣ Płacisz podwójnie, choć robiłeś wszystko dobrze
Logika ustawodawcy była teoretycznie prosta: mniej butelek w śmieciach = niższe rachunki za wywóz. Stało się jednak zupełnie na odwrót. Pierwsze gminy już podniosły stawki, inne szykują się do tego gdy skończą im się stare kontrakty z firmami odbierającymi śmieci. Śmieci to też surowiec, który gminy właśnie utraciły. Oddajesz butelkę, a finalnie i tak płacisz więcej. Za co?
5️⃣ Ponad 40 miliardów złotych kosztów
Ten punkt najrzadziej pojawia się w debacie publicznej. Deloitte, jedna z największych firm doradczych na świecie, opublikowała we wrześniu 2025 r. zaktualizowane szacunki kosztów systemu. Łączne nakłady inwestycyjne i operacyjne w perspektywie 10 lat przekroczą 40 mld zł! Skąd te pieniądze? Z opłat, które producenci napojów wliczają w ceny produktów. Czyli znów z Twojej kieszeni.
6️⃣ Polska wymyśliła coś, czego w większości krajów Europy nikt nie chciał
W Niemczech, na Litwie, na Słowacji i w większości państw UE działa jeden centralny operator systemu kaucyjnego. Polska wybrała model wielooperatorowy, “unikalny” na tle Europy. Sklepy obsługują kilku różnych operatorów z różnymi systemami IT i różnymi zasadami rozliczeń. Większy chaos, większe koszty, mniejsza efektywność. Czechy odrzuciły podobny projekt w marcu 2025 roku.
7️⃣ Wprowadzono system kaucyjny bez przepisów, które miały go zabezpieczać
Samorządy od lat apelowały: najpierw wdróżcie ROP, czyli Rozszerzoną Odpowiedzialność Producenta, mechanizm, który zmusza producentów opakowań do współfinansowania kosztów zbiórki. Rząd tego nie zrobił. Projekt ustawy o ROP do dziś nie przeszedł nawet konsultacji międzyresortowych.
8️⃣ A system i tak nie działa
50,5% Polaków negatywnie ocenia system kaucyjny. Automaty się psują, odrzucają butelki z minimalnym odkształceniem, zamiast 50 groszy naliczają 10 groszy. System zaprojektowano źle, wdrożono za wcześnie, bez infrastruktury, bez ROP, bez synchronizacji z samorządami. Eksperyment na żywym organizmie.
Za system kaucyjny płacimy wszyscy. Pytanie brzmi: czy ktoś za to odpowie?
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Prezydent Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm.
Koalicja nie powinna robić cyrku ze składaniem ślubowania w Sejmie.
Prezydent Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od sędziów TK wybranych przez Sejm.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) April 9, 2026
Koalicja nie powinna robić cyrku ze składaniem ślubowania w Sejmie.
PO i PiS na potrzeby partyjnej nawalanki rozwalają kolejne instytucje naszego państwa.
Mam dosyć jednych i drugich. Nie mogę…
PO i PiS na potrzeby partyjnej nawalanki rozwalają kolejne instytucje naszego państwa.
Mam dosyć jednych i drugich. Nie mogę się doczekać dnia, aż wyborcy was w końcu pogonią i zaczniemy budować normalne państwo.
RozwińZwiń komentarze (14)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To co dziś wydarzyło się w Sejmie na pewno nie było ślubowaniem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.Zgodnie z obowiązującym prawem ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP. A zatem złożenie ślubowania wobec kogokolwiek innego nie ma skutków prawnych.
Decyzję Prezydenta o braku zaproszenia czworga kandydatów do TK wybranych przez Sejm do złożenia ślubowania można oceniać krytycznie lub nawet dopatrywać się nadużycia uprawnień, ale nie zmienia to oczywistych faktów, a więc że:
1) tylko Prezydent może odebrać ślubowanie,
2) ustawa nie wyznacza Prezydentowi terminu na odebranie ślubowania.
To co dziś wydarzyło się w Sejmie na pewno nie było ślubowaniem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z obowiązującym prawem ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP. A zatem złożenie ślubowania wobec kogokolwiek innego nie ma skutków prawnych.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 9, 2026
Decyzję Prezydenta o…
Czwórka kandydatów nadal pozostaje więc tym, kim byli wcześniej — jedynie wskazanymi przez Sejm kandydatami na sędziów TK, oczekującymi na złożenie ślubowania. Zaś fakt ich gotowości do uczestniczenia w kreowaniu fikcji nieznanej polskiemu porządkowi prawnemu budzi wątpliwości co do ich kwalifikacji do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Europoseł Tomasz Buczek alarmuje, że Komisja Europejska zamierza w ciągu kilku kolejnych lat wyprowadzić astronomiczną kwotę 200 miliardów euro poza Unię! To tzw. program Global Europe.
Finansowanie lewicowej agendy ideologicznej w krajach globalnego Południa jest dla brukselskich oligarchów ważniejsze niż wspieranie europejskiej gospodarki i obronności.
Dla porównania: 200 miliardów euro to kwota większa niż CAŁY unijny program SAFE (który nasi rodzini “unijczycy” zachwalali jako gigantyczny, rekordowy i przełomowy). Przy czym na SAFE Unia zaciąga kredyt, a środki na Global Europe pochodzą bezpośrednio z zasobów własnych – czyli po prostu z podatków mieszkańców Unii.
Innymi słowy, gdyby Unia zrezygnowała z Global Europe, to mogłaby po prostu zapłacić za wszystkie projekty zgłoszone przez wszystkie kraje w ramach SAFE – bez niezgodnych z Traktatami kredytów, bez zwracania środków, bez odsetek, bez ukrytych haczyków i bez narzędzi politycznego szantażu. Realne wsparcie obronności i przemysłu zbrojeniowego.
Ale nic z tego. Dla Unii wspieranie feminizmu w państwach subsaharyjskich jest ważniejsze niż bezpieczeństwo Europy.
Europoseł Tomasz Buczek alarmuje, że Komisja Europejska zamierza w ciągu kilku kolejnych lat wyprowadzić astronomiczną kwotę 200 miliardów euro poza Unię! To tzw. program Global Europe.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 9, 2026
Finansowanie lewicowej agendy ideologicznej w krajach globalnego Południa jest dla… https://t.co/7wiiJtKBak
Komisja Europejska dzieli pieniądze na kolejną perspektywę budżetową. W myśl koniecznej reformy budżetu UE i spriorytetyzowania najpotrzebniejszych wydatków, w momencie kryzysu europejskiej konkurencyjności, postanowiono wydać jeszcze więcej pieniędzy… tak aby europejscy podatnicy kompletnie nic z tego nie mieli!
W latach 2021-2027 budżet programu Global Europe (sławny instrument finansowy UE na działania zewnętrzne) wynosił 80 mld euro a na kolejną sześciolatkę przewidziano wzrost do aż 200 mld euro. Pieniądze więc szerokim strumieniem popłyną do państw trzecich, głównie do Afryki (szczególnie do państw subsaharyjskich), Azji i Ameryki Łacińskiej, gdzie będą wydatkowane przez unijne delegatury i zewnętrzne NGOsy. W ten sposób realizowane są unijne agendy związane z tzw.: zmianami klimatu, prawami człowieka, równouprawnieniem, społeczeństwem obywatelskim, itd.
Krótko mówiąc UE chce lekką ręką wydać w najbliższych 6 latach kwotę o 50 mld euro większą, niż fundusze na cały program SAFE dla wszystkich państw Europy (150 mld euro).
W aktualnej sytuacji gospodarczej działania urzędników Komisji Europejskiej są po prostu niebezpieczne. Nie tak dawno chciano przekazać Ukrainie 90 miliardów euro w ramach tzw. „pożyczki reparacyjnej”. Wtedy komisarz Serafin przyznał, że nie posiada analizy w jaki sposób ta pożyczka zostanie spłacona w przypadku braku wypłaty reparacyjnej od Rosji dla Ukrainy. Dzisiaj mamy do czynienia z kolejnymi wydatkami zaplanowanymi bez jakiejkolwiek analizy priorytetów gospodarczych UE.
Środki pochodzące z pracy rąk podatników europejskich powinny być wydatkowane do pomnażania dóbr Europejczyków. Tym czasem UE nie luzuje polityk klimatycznych, nie ma definitywnego odejścia od systemu ETS, nie ma odejścia od błędnych kierunków obranych lata temu. Wszystko w imię lewicowej agendy, którą będą uszczęśliwiani już nie tylko Europejczycy ale także obywatele całego świata, z tym że zapłacimy za to my Europejczycy!
Nie ma zgody na taką politykę UE. Fundusz powinien zostać zlikwidowany a zaoszczędzone pieniądze powinny być przeznaczone na realizację doktryny bezpieczeństwa w Europie. Tu na stole leży więcej pieniędzy niż kwota potrzebna do realizacji SAFE!! Mamy więc skąd przesunąć pieniądze. Nie musimy się kredytować w unijnych funduszach kapitałowych i instytucjach bankowych. Potrzeba tylko zmienić złych polityków na takich którzy mają odwagę myśleć inaczej! Dość marnowania przez Komisję Europejską naszych pieniędzy!
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Niemcy chcieli jednocześnie oprzeć przemysł na taniej energii z Rosji i zdominować rynek chiński poprzez swoje koncerny motoryzacyjne, ale oba założenia okazały się błędne. Chińczycy ograli Niemców na własnym rynku i zaczęli wypierać ich także w Europie, a Rosja użyła gazu jako narzędzia w swojej polityce.
Berlin wobec Chin i Rosji pomylił się we własnej kalkulacji. Niemcy chcieli jednocześnie oprzeć przemysł na taniej energii z Rosji i zdominować rynek chiński poprzez swoje koncerny motoryzacyjne, ale oba założenia okazały się błędne. Chińczycy ograli Niemców na własnym rynku i… pic.twitter.com/vx6wIyJGjN
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 9, 2026
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Tymczasem ex-minister obrony Mariusz Błaszczak: “Jeśli mielibyśmy dwa lotniskowce i Donald Trump, by nas poprosił o wysłanie, to jeden powinniśmy wysłać.”
Wojna w Iranie to nie jest nasza wojna❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) April 8, 2026
Tymczasem ex-minister obrony Mariusz Błaszczak: "Jeśli mielibyśmy dwa lotniskowce i Donald Trump, by nas poprosił o wysłanie, to jeden powinniśmy wysłać."
Otóż nie, nie powinniśmy. Tu trzeba nakreślić czerwoną linię. Polska absolutnie… pic.twitter.com/hLOwNA7Jro
Otóż nie, nie powinniśmy. Tu trzeba nakreślić czerwoną linię. Polska absolutnie nie powinna mieszać się w akcję militarną przeciwko Iranowi i deklarować jakiejkolwiek zbrojnej aktywności. NATO to sojusz OBRONNY, a nie narzędzie do napędzania konfliktów zbrojnych. Wojna w Iranie nie leży w polskim interesie i szkodzi naszym obywatelom, doprowadzając do wyższych cen paliw i zaburzenia łańcuchów dostaw. Próby angażowania Polski w ten konflikt w jakiejkolwiek formie i po którejkolwiek ze stron są działaniami nieodpowiedzialnymi.
Serwilizm jest dla mnie nie do zaakceptowania. Zawsze na pierwszym miejscu musi być POLSKA racja stanu. Tylko w ten sposób inni będą nas szanować – gdy odważnie będziemy reprezentować własne interesy, a nie czyjeś. Naprawdę dość już bezrefleksyjnego usługiwania innym przez kolejne polskie rządy. Te czasy muszą minąć bezpowrotnie. To bezpieczeństwo Polaków musi być zawsze największym priorytetem!
RozwińZwiń komentarze (10)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Minister Indoktrynacji Barbara Nowacka ma ogłosić, że edukacja zdrowotna będzie od września przedmiotem obowiązkowym
Najwyraźniej kompromitacja tego przedmiotu w tym roku szkolnym nie dała jej do myślenia. Na edukację zdrowotną uczęszcza w Polsce ok. 30% uczniów, bo póki co jest dobrowlna. Pani Minister uznała w takim razie, że jak nie da się po dobroci, to będzie pod przymusem. Bo przecież ona wie lepiej niż rodzice, czego potrzebują dzieci.
Minister Indoktrynacji Barbara Nowacka ma jutro ogłosić, że edukacja zdrowotna będzie od września przedmiotem obowiązkowym‼️ Najwyraźniej kompromitacja tego przedmiotu w tym roku szkolnym nie dała jej do myślenia. Na edukację zdrowotną uczęszcza w Polsce ok. 30% uczniów, bo póki… pic.twitter.com/t9JkqV7iQu
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) April 8, 2026
Wbrew zeszłorocznym, oddolnym protestom przeciwko obowiązkowej edukacji zdrowotnej w szkołach, Nowacka wpycha ten przedmiot na siłę do programu nauczania dla wszystkich. Pod niewinną nazwą, edukacja zdrowotna wprowadza lewacką indoktrynację i seksualizację dzieci, dlatego lewicy tak bardzo na tym zależy. Chcą manipulować umysłami młodych Polaków. Musimy się temu sprzeciwić! Udało się zeszłym roku, uda i teraz!
NOWACKA, RĘCE PRECZ OD POLSKICH DZIECI!
Gdy uczniowie świadomie rezygnują, rząd zamiast zastanowić się, co jest nie tak z tym zideologizowanym przedmiotem, woli dokręcić śrubę. Przynajmniej na to wskazują medialne przecieki
Aż 70% uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, co najwyraźniej nie spodobało się rządowi Donalda Tuska. Zamiast przeanalizować przyczyny tej sytuacji, pojawił się pomysł wprowadzenia przymusu. Według mediów Barbara Nowacka ma ogłosić decyzję o uczynieniu tego przedmiotu… obowiązkowym.
Efekt? Frekwencja się poprawi… przynajmniej na papierze. Tusk, Nowacka i spółka będą mogli pochwalić się sukcesem, tyle że z rzeczywistością będzie on miał niewiele wspólnego.
Przymusowe malowanie trawy na zielono, jak za poprzedniego ustroju.
Gdy uczniowie świadomie rezygnują, rząd zamiast zastanowić się, co jest nie tak z tym zideologizowanym przedmiotem, woli dokręcić śrubę. Przynajmniej na to wskazują medialne przecieki ⤵️
— Tomasz Loewnau (@loewnau_tomasz) April 8, 2026
Aż 70% uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, co najwyraźniej nie spodobało się rządowi… pic.twitter.com/FudR7BUtl6
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Mariusz Błaszczak zadeklarował, że gdyby Polska miała dwa lotniskowce, to jeden powinna wysłać na prośbę USA w konflikcie z Iranem. Wypowiedź pełna entuzjazmu wobec działań Stanów Zjednoczonych i jednoznacznego poparcia dla operacji na Bliskim Wschodzie.
Tylko że to nie jest nasza wojna.
Każde zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie uderza w Polskę:
– wyższe ceny paliw,
– zaburzone łańcuchy dostaw,
– większa niestabilność gospodarcza,
– ryzyko wciągnięcia nas w działania, które nie mają nic wspólnego z polską racją stanu.
Jednoznaczne opowiadanie się po jednej stronie konfliktu ogranicza pole manewru polskiej dyplomacji i jeszcze mocniej uzależnia nas od decyzji innych państw.
Polska powinna działać tak, by chronić własne interesy, a nie angażować się w cudze wojny.
Mariusz Błaszczak zadeklarował, że gdyby Polska miała dwa lotniskowce, to jeden powinna wysłać na prośbę USA w konflikcie z Iranem. Wypowiedź pełna entuzjazmu wobec działań Stanów Zjednoczonych i jednoznacznego poparcia dla operacji na Bliskim Wschodzie.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) April 8, 2026
Tylko że to nie jest… pic.twitter.com/2J8g8f2DSV
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
1. Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią insynuację naruszającą moje dobre imię. Nie prowadziłem jakichkolwiek rozmów dotyczących tej ustawy z jakimikolwiek przedstawicielami Kancelarii Prezydenta.
2. Co więcej, nie brałem też żadnego udziału w pracach nad poselskim projektem ustawy wdrażającej rozporządzenie MiCA regulujące rynek kryptowalut.
3. Oczekuję w tej sprawie przeprosin od Donalda Tuska dziś do północy. W przeciwnym razie złożę zawiadomienie do prokuratury w zakresie pomówienia, którego się dopuścił, a także przekroczenia przez niego uprawnień polegającego na publicznym posługiwaniu się informacjami gromadzonymi przez ABW.
4. Ponadto zażądam na piśmie informacji dotyczącej podstawy prawnej działań inwigilacyjnych prowadzonych wobec instytucji powiązanych z polityczną opozycją a także podstawy prawnej upublicznienia przez Donalda Tuska informacji zbieranych przez służby specjalne.
5. Dobry Rząd w przeciwieństwie do fundacji sympatyzujących z rządem Koalicji Obywatelskiej nie korzysta z państwowych grantów i nie otrzymuje wsparcia od spółek skarbu państwa. Finansujemy nasządziałalność ekspercką w sposób legalny – wyłącznie ze środków pochodzących od prywatnych darczyńców i firm. Jednym z podmiotów, z którymi fundacja współpracowała komercyjnie, jest Expofer Servis House.
6. Usługi świadczone przez Fundację na rzecz tej spółki ograniczały się do prowadzenia prac analitycznych i nie miały najmniejszego związku z toczącym się procesem legislacyjnym.
7. Jednocześnie trudno uznać za zaskoczenie, że tak jak cały klub Konfederacji i zdecydowana większość niezależnych ekspertów uważam rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach za fatalny i najbardziej rygorystyczny w całej Unii Europejskiej. Wejście w życie tych przepisów miałoby dewastujący wpływ dla całego rynku. Podkreślam, że moje stanowisko w sprawie tej ustawy jest niezmienne i prezentowałem je również przez nawiązaniem wspomnianej współpracy przez Fundację Dobry Rząd.
8. Dodatkowo chciałbym zauważyć, że tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o rynku kryptoaktywów, może sądzić, że wejście w życie rządowej ustawy o kryptoaktywach, mogłoby w jakikolwiek sposób zaszkodzić działalności giełdy zondacrypto, która funkcjonuje w oparciu o licencję wydaną w Estonii i jest nadzorowana przez tamtejszego regulatora. Z publicznie dostępnych informacji wynika również, że spółka nigdy nie zamierzała ubiegać się o licencję w Polsce. Przyjęcie lub odrzucenie ustawy przez Sejm RP nie wypływa w żaden sposób na działalność Zondy.
W polityce Twoi wrogowie świadczą o Tobie. Donald Tusk przesadził, złamał prawo i zapłaci za to.
Ps. Będę bardzo wdzięczny za dalsze udostępnienie tego oświadczenia.
Oświadczenie ws. kłamliwych i naruszających moje dobra osobiste insynuacji premiera Donalda Tuska.
— Przemysław Wipler (@Wipler1978) April 8, 2026
1. Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią…
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W rok wzrost aż o 40%!
Imigracja miała pomóc rynkowi pracy – dziś zwiększa bezrobocie. W lutym liczba cudzoziemców w urzędach pracy skoczyła o ponad 36% w miesiąc.
Imigranci masowo zapisują się w urzędach pracy, by utrzymać 800+. W rok wzrost aż o 40%!
— Aleksander Popko (@PopkoAleks6078) April 7, 2026
Imigracja miała pomóc rynkowi pracy – dziś zwiększa bezrobocie. W lutym liczba cudzoziemców w urzędach pracy skoczyła o ponad 36% w miesiąc.
Rządy PiS i PO przez lata wpuszczały wszystkich… pic.twitter.com/0rftmYDWp0
Rządy PiS i PO przez lata wpuszczały wszystkich bez kontroli. Efekt? Dziesiątki tysięcy bezrobotnych cudzoziemców i system, który zamiast aktywizować – zachęca do bierności.
Konfederacja ostrzegała. Te problemy właśnie stają się faktem.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
“Dzisiaj w nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie.” – napisał Donald Trump w na Truth Social. Pamiętacie jak zaczynając tę wojnę, Trump obiecywał, że nie jest ona przeciwko narodowi irańskiemu? To teraz prezydent Stanów Zjednoczonych grozi, że unicestwi całą cywilizację. Miło.
To jest najbardziej absurdalna wojna, jaką prowadzą Stany Zjednoczone. Wywołana tylko i wyłącznie w interesie państwa położonego tam gdzie chce. Nie mająca żadnych innych podstaw politycznych i geopolitycznych, niż to, żeby zneutralizować śmiertelnego wroga Izraela. Trump sprzeniewierzył się całej swojej narracji, na której zdobywał głosy Amerykanów. Miało nie być więcej głupich wojen, a wywołał najgłupszą z nich i teraz miota się jak małe dziecko, grozi, tupie i krzyczy. Nie pamiętam kiedy ostatnio prestiż i szacunek do Stanów Zjednoczonych tak mocno ucierpiał.
“Dzisiaj w nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie.” – napisał Donald Trump w na Truth Social. Pamiętacie jak zaczynając tę wojnę, Trump obiecywał, że nie jest ona przeciwko narodowi irańskiemu? To teraz… pic.twitter.com/zgjGYhx47h
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) April 7, 2026
Amerykańsko-izraelska rozróba na Bliskich Wschodzie powinna być dla nas przestrogą i okazją do wyciągania cennych wniosków. Po pierwsze amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa tracą na znaczeniu. Przekonały się o tym państwa Zatoki Perskiej, które miały u siebie amerykańskie bazy.
Po drugie USA są i nadal będą naszym kluczowym sojusznikiem, ale to nie znaczy, że mamy ustawiać się w roli cheerleaderek konkretnych amerykańskich polityków, bić im brawo w polskim sejmie i latać z czapeczkami MAGA.
Po trzecie kupowanie drogiej amerykańskiej broni, w sytuacji gdzie Iran czy Ukraina pokazują, że nie trzeba wydawać milionów na jedną rakietę, jak za tę samą kwotę można naprodukować wiele skutecznych dronów, powinno zmienić naszą strategię zbrojeniową. Najważniejsze to mieć zdolności do szybkiej i masowej produkcji broni i amunicji, niekoniecznie płacąc miliardy za broń, nad którą nie mamy nawet pełnej kontroli.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W Wielkanoc 2026 chrzest przyjęło ponad 21 tysięcy osób. To rekordowa liczba dorosłych i młodzieży.
Wśród nich było około 13 tysięcy dorosłych oraz ponad 8 tysięcy nastolatków, a liczba ta rosła z roku na rok.
Nie były to już pojedyncze przypadki, ale wyraźny trend. W ciągu ostatnich lat liczba chrztów potroiła się.
🇫🇷 Coś niezwykłego wydarzyło się we Francji…
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) April 7, 2026
W Wielkanoc 2026 chrzest przyjęło ponad 21 tysięcy osób. To rekordowa liczba dorosłych i młodzieży. 📈
Wśród nich było około 13 tysięcy dorosłych oraz ponad 8 tysięcy nastolatków, a liczba ta rosła z roku na rok.
Nie były to już… pic.twitter.com/e36x26aedo
Najwięcej nowych wierzących stanowili młodzi w wieku 18–25 lat. Wielu z nich wcześniej nie miało żadnej religijnej tożsamości. Do wiary prowadziły ich często trudne doświadczenia, poszukiwanie sensu i głębokie przeżycia duchowe.
W świecie, który często ogłasza „koniec wiary”, wydarzyło się coś zupełnie odwrotnego.
Może to znak, że człowiek, niezależnie od czasów, wciąż szuka Boga?
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zobaczcie jak @Obywatelska_KO oszukiwała ludzi w sprawie szpitala w Lesku 👇 pic.twitter.com/dqbubrH288
— Marcin Kowalski (@M_Kowalski__) April 7, 2026
Na zdjęciu posłowie Joanna Frydrych i Marek Rząsa obiecujący w Lesku, że jak dojdą do władzy, to odblokują KPO i uratują szpital. Sytuacja miała miejsce w 2023 roku, tuż przed wyborami. Dziś mamy 2026 rok, a leski szpital jest w jeszcze gorszej sytuacji. I tu pojawia się pytanie. Gdzie poszła kasa z KPO?
Na zdjęciu posłowie @frydrych_joanna i @MarekRzasa1 obiecujący w Lesku, że jak dojdą do władzy, to odblokują KPO i uratują szpital.
— Tomasz Buczek (@buczek_tomasz) April 8, 2026
Sytuacja miała miejsce w 2023 roku, tuż przed wyborami. Dziś mamy 2026 rok, a leski szpital jest w jeszcze gorszej sytuacji.
I tu pojawia się… pic.twitter.com/xUgpMHvqNj
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Opowiadają nam niebezpieczne bajki.
Nie da się zbilansować polskiego systemu opartego w 2040 roku (KPEiK) w 65-68% na niestabilnych OZE bateryjnymi magazynami energii.
Przy bardzo wysokim udziale OZE pojawia się potrzeba magazynowania energii na czas dłuższy niż 12 h, a nawet na 1-2 tygodnie.
Opowiadają nam niebezpieczne bajki.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) April 7, 2026
Nie da się zbilansować polskiego systemu opartego w 2040 roku (KPEiK) w 65-68% na niestabilnych OZE bateryjnymi magazynami energii.
Przy bardzo wysokim udziale OZE pojawia się potrzeba magazynowania energii na czas dłuższy niż 12 h, a nawet na… https://t.co/h5NlBjFEHN
Dla Polski punktem wyjścia jest to, że krajowe zużycie energii elektrycznej wynosi 160-170 TWh rocznie. Rekordowe zapotrzebowanie netto odnotowane 9 stycznia br. wyniosło 27,6 GW (29,2 GW brutto). Jednocześnie zakłada się, że w perspektywie 10 lat sama infrastruktura sieciowa ma umożliwić wyprowadzenie mocy z ok. 18 GW offshore, 19 GW onshore i 45 GW PV, co daje potencjał ok. 160 TWh rocznie z OZE. Ale…
Potencjał produkcyjny, a stabilność dostaw to dwie różne rzeczy. Widzimy to w ostatnich miesiącach i dniach. Zimą w czasie największego zapotrzebowania mieliśmy minimalną generację z OZE, a w minione święta przy niskim zapotrzebowaniu nadmierną generację z koniecznością wyłączeń. Taki system nie zapewnia równowagi i stabilnych dostaw energii, a próby stabilizowania go za pomocą bateryjnych magazynów to utopia, która źle się skończy.
Żeby pokazać skalę, wezmę jako jednostkę odniesienia magazyn bateryjny Żarnowiec: 262,2 MW i 981 MWh, koszt – 1,55 mld zł.
Jeśli chcemy jak planuje rząd, by takie magazyny przejęły rolę zabezpieczenia, to na 24 godziny bez generacji OZE przy założeniu, że trzeba pokryć średnio 68% systemu, to potrzeba ok. 312 GWh energii magazynowej i ok. 13 GW mocy zainstalowanej. To daje 318 magazynów Żarnowiec po stronie energii i 58 po stronie mocy. Kosztowo wychodzi 495 mld zł, a to tylko 24 godziny i tylko przy obecny zapotrzebowaniu na prąd, a to przecież będzie rosnąć.
Przy 3 dobach słabej generacji wychodzi 936 GWh, czyli 954 Żarnowców. Kosztowo to 1,48 bln zł. Przy 7 dobach robi się 2,18 TWh, czyli 2227 takich magazynów, a prosty koszt dochodzi do 3,46 bln zł.
To są już wartości pokazujące absurdalność obecnej transformacji energetycznej, gdzie bateryjnymi magazynami chce się zapewnić pokrycie luk pogodowych, a przecież okresy flauty mogą trwać nawet 2 tygodnie.
Nawet przy zwykłym dobowym przesunięciu nadwyżek z godzin słonecznych i wietrznych na wieczór i noc daje to 85–128 GWh dziennie. To oznacza mniej więcej 87–130 magazynów klasy Żarnowiec, a więc i tak znacznie więcej niż wynika z rządowych planów.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz napisał w mediach społecznościowych: Dzięki europosłom PSL umowa z krajami Mercosur została już skierowana do TSUE, a ustawa chroniąca rolnicze funkcje produkcyjne wsi jest procedowana przez rząd. Skuteczność mierzy się w czynach, nie w liczbie słów i decybelach.
Ten wpis to jest kompromitacja wicepremiera @KosiniakKamysz. Parlament Europejski złożył wniosek o wydanie opinii ws. zgodności umowy Mercosur z traktatami. Skarga o stwierdzeniu nieważności Decyzji Rady z 9 stycznia to zupełnie inna ścieżka prawna! Pomimo zapowiedzi wniesienia… https://t.co/jIDbAvfdjw pic.twitter.com/LkDhss5IpJ
— Anna Bryłka (@annabrylka) April 7, 2026
Ten wpis to jest kompromitacja wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Parlament Europejski złożył wniosek o wydanie opinii ws. zgodności umowy Mercosur z traktatami. Skarga o stwierdzeniu nieważności Decyzji Rady z 9 stycznia to zupełnie inna ścieżka prawna! Pomimo zapowiedzi wniesienia skargi przez ministra Stefana Krajewskiego do dziś nie podjęto żadnych działań w tej sprawie, a pod koniec marca premier Donald Tusk wprost ogłosił, że rząd nie zamierza tego robić. Jeżeli sprawy polskiego rolnictwa są na poziomie wiedzy i świadomości ministra Kosiniaka-Kamysza, to trudno wieszczyć mu jakąkolwiek przyszłość.
Umowa Mercosur będzie tymczasowo obowiązywać od 1 maja 2026 roku przed jej wejściem w życie. Jeszcze jest czas na złożenie skargi do TSUE.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Przepraszam, ale kto na to w polskim rządzie pozwolił? Opinia publiczna w Polsce powinna usłyszeć, że zapisy nowego Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE w zakresie ustanowienia pożyczki na potrzeby wsparcia Ukrainy na lata 2026 i 2027 mówią o tym, że pożyczka 90 mld euro (która trafi na Ukrainę) powoduje, że Ukraina automatycznie zaczyna stopniowo dostosowywać się do unijnych przepisów, unijnej praworządności, norm, polityk i praktyk Unii „z myślą o przyszłym członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej”.
❌ Przepraszam, ale kto na to w polskim rządzie pozwolił? Opinia publiczna w Polsce powinna usłyszeć, że zapisy nowego Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE w zakresie ustanowienia pożyczki na potrzeby wsparcia Ukrainy na lata 2026 i 2027 mówią o tym, że pożyczka 90… pic.twitter.com/RYAHhpWhjb
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) April 7, 2026
Kto wyraził aprobatę w Warszawie na taki zapis? Czy ktoś spytał Polaków, czy w interesie Polski jest członkostwo Ukrainy w Enii Europejskiej? Była jakaś debata w Sejmie na ten temat? Ktoś w naszym kraju na dobre oszalał? Bo ani premier RP, ani rządzący nie zająknęli się słowem o tym zapisie.
Opinia publiczna była informowana wyłącznie o ukraińskiej pożyczce w wysokości 90 mld euro i płaceniu za Ukrainę. Nikomu to z polskich rządzących nie przeszkadza? Bo wygląda na to, że w zapisach Rozporządzenia dot. ukraińskiej pożyczki nie chodzi tylko o pieniądze – tylnymi drzwiami przepchnięto „polityczny” zapis. I Warszawa o tym wie. I siedzi cicho.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Rumuński program SAFE stanął pod znakiem zapytania po tym, jak niektórzy dostawcy (z niemieckim Rheinmetallem na czele) gwałtownie podnieśli ceny tuż przed podpisaniem kontraktów, wykorzystując wpisane w założenia SAFE presję czasu i brak możliwości swobodnej zmiany decyzji przez rząd.
I to są właśnie te ukryte koszty SAFE, o których rząd Donalda Tuska nic nie mówi Polakom.
Rumuński program SAFE stanął pod znakiem zapytania po tym, jak niektórzy dostawcy (z niemieckim Rheinmetallem na czele) gwałtownie podnieśli ceny tuż przed podpisaniem kontraktów, wykorzystując wpisane w założenia SAFE presję czasu i brak możliwości swobodnej zmiany decyzji przez… pic.twitter.com/zMiqInK2Io
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 7, 2026
RozwińZwiń komentarze (9)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Od wczorajszego wieczora banda nieznających zupełnie tematu dziennikarzy, polityków i komentatorów próbuje przekonać opinię publiczną, że razem z Prezydentem Nawrockim, ponosimy jakąkolwiek odpowiedzialność za domniemane bankructwo giełdy Zonda.
Prawda jest zupełnie odwrotna. Odpowiedzialność za tę sytuację ponosi KNF oraz rząd Donalda Tuska, a przyjęcie ich ustawy nie zmieniłoby w sprawie Zondy nic.
Od wczorajszego wieczora banda nieznających zupełnie tematu dziennikarzy, polityków i komentatorów próbuje przekonać opinię publiczną, że razem z Prezydentem Nawrockim, ponosimy jakąkolwiek odpowiedzialność za domniemane bankructwo giełdy Zonda.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) April 7, 2026
Prawda jest zupełnie odwrotna.…
Proponowana przez rząd, a zawetowana przez Prezydenta ustawa miała okres przejściowy do czerwca 2026 roku. Oznacza to, że jej podpisanie nic by nie zmieniło! Zonda działałałby w Polsce na tych samych zasadach co obecnie. Gdyby rząd Tuska nie był tak leniwy i przyjął ustawę zgodnie z terminem, czyli do końca 2024 roku, okres przejściowy skończyłby się w czerwcu 2025 roku. Nie mówiąc już o tym, że w 2024 Prezydent Duda by ją pewnie podpisał. To raz.
Dwa jest takie, że Zonda jest zarejestrowana w Estonii. Kiedyś to była polska spółka, ale wrogie działania KNF wyrzuciły ją do Estonii. W rezultacie KNF może Zondzie skoczyć. Próbowałem tłumaczyć podczas debaty w Sejmie, że przyjęcie tej ustawy o krypto sprawi, że wszystkie giełdy krypto będą nadzorowane poza Polską, będą tylko paszportować swoją licencję do Polski. Przez co KNF nie będzie mógł ich kontrolować, nadzorować etc.
A co by było gdyby? Gdyby rząd Tuska zmieściłby się w terminie, uchwalił ustawę i przekonał do niej Prezydenta? Też nic by to nie zmieniło. Bo Zonda dalej podlegałaby pod estońskiego regulatora. Estonia ustawę wdrażającą rozporządzenie MiCA przyjęła w terminie, w czerwcu 2024 roku. Co mógłby zrobić KNF na podstawie przyjętej ustawy? Wysłać pismo do estońskiego nadzoru i poprosić o przyjrzenie się Zondzie. Co zresztą nieoficjalnie i tak robił. A co z tym zrobili Estończycy? Oczywiście nic, bo z ustawą czy bez niej, KNF może sobie wysyłać listy, pogróżki, skargi, pocztówki czy serdeczne pozdrowienia, a cała odpowiedzialność i wszystkie decyzje i tak są po stronie Estonii. Polska ustawa w żaden sposób nie zobowiązuje Estonii do niczego.
Kontynuując gdybanie. Gdyby Prezydent podpisał ustawę, żeby KNF miał w sprawie Zondy cokolwiek do powiedzenia, Zonda musiałaby chcieć wystąpić o licencję w Polsce (nie chciała i nie musiała tego robić), KNF musiałby chcieć ją wydać (na pewno by nie chciał), KNF musiałby też zdążyć ją wydać (na pewno by nie zdążył, bo tego rodzaju licencję żółwie z KNF wydają średnio w dwa lata, najwolniej w UE). Czyli KNF nie byłby w stanie nadzorować Zondy nawet gdyby ustawa została przyjęta.
Co z tym zrobić? Przyjąć złożony przez Konfederację projekt ustawy o krypto autorstwa prof. Piecha, napisany według zasady UE+0, która implementuje unijne rozporządzenie MiCA. Gdyby rząd Tuska rzeczywiście przejmował się polskimi inwestorami i rynkiem krypto, to projekt zostałby przez Sejm przyjęty, a Prezydent by tę ustawę podpisał. Ponieważ jednak Tuskowi zależy tylko na biciu piany, rzucaniu fałszywymi oskarżeniami, manipulowaniu opinią publiczną i robieniu cyrku, Polska jako ostatnia w UE swojej ustawy nie ma.
W interesie polskich klientów jest to, żeby istniały giełdy krypto mające licencję w Polsce. W interesie polskiego państwa jest nadzorowanie giełd krypto. Przyjęcie zawetowanej ustawy uniemożliwiłoby osiągnięcie obydwu tych celów. Polacy musieliby inwestować na zagranicznych giełdach (tak jak obecnie) a KNF nie mógłby ich nadzorować, bo dalej zarejestrowane byłyby za granicą (tak jak obecnie). Żeby giełdy krypto chciały rejestrować się w Polsce, nasze przepisy musiałyby być dla nich przyjazne, a nie są i nic nie wskazuje na to, że będą.
Polacy będą dalej skazani na zagraniczne giełdy, zagraniczne nadzory, a w przypadku upadku giełdy, sprawiedliwości też będą musieli szukać za granicą. Kto jest za to odpowiedzialny? KNF i wszystkie polskie rządy od 2015 roku. Ostrzegałem o tym od lat.
Podsumowując. Przyjęcie zawetowanej ustawy nic by nie zmieniło, Zonda jest spółką pod nadzorem estońskim, a dziennikarze zrzucający odpowiedzialność za działania rządu na Prezydenta Nawrockiego i mnie, uczestniczą w realizacji politycznego zamówienia, bezczelnie kłamiąc i dezinformując swoich czytelników lub piszą te bzdury, bo nie rozumieją zagadnienia kryptowalut. Jedno w sumie dugiego nie wyklucza.
Podsumowując. Przyjęcie zawetowanej ustawy nic by nie zmieniło, Zonda jest spółką pod nadzorem estońskim, a dziennikarze zrzucający odpowiedzialność za działania rządu na Prezydenta Nawrockiego i mnie, uczestniczą w realizacji politycznego zamówienia, bezczelnie kłamiąc i…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) April 7, 2026
Dla porządku zaznaczam też, że nie mam nic wspólnego z Zondą, nie znam jej pracowników, zarządu, właścicieli, nie mam z nimi żadnych interesów ani kontaktów. Nie trzymałem też tam żadnych kryptowalut. Przez te kilkanaście lat widziałem już tyle upadków giełd krypto, że jest dla mnie zupełnie oczywiste, że na żadnej giełdzie nie trzyma się środków. Osobiście nie postawiłbym 5 zł na to, że klienci Zondy odzyskają swoje pieniądze. Nie zamierzam Zondy bronić, nie mam żadnego powodu, żeby to robić.
A rząd i KNF zamiast pokazywać swą niekompetencję, straszyć pęknięciem bańki i szukać wszędzie ruskich dywersantów, mógłby zrobić chociaż jedną rzetelną akcję informacyjną, dotyczącą bezpiecznego korzystania z giełd i zasady, że giełdy krypto służą tylko do robienia transakcji, nie trzyma się tam żadnych środków!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
RozwińZwiń komentarze (1)