Dzisiaj, w sobotę 20 września o godz. 18.00 we Wrocławiu w Centrum Koncertowym A2 odbędzie się kolejne Piwo z Mentzenem.
A wczoraj niezwykle udane spotkanie i bardzo ciekawa rozmowa z Tomaszem Froelichem, europosłem z AfD
A wczoraj niezwykle udane spotkanie i bardzo ciekawa rozmowa z Tomaszem Froelichem, europosłem z AfD
Nie tylko w Krakowie, ale i w Bytomiu chcą odwołać prezydenta z ramienia partii Tuska – właśnie ruszyła zbiórka podpisów pod referendum, by pozbyć się bytomskiego prezydenta Mariusza Wołosza!
Wielu mieszkańców Bytomia pisało do mnie z prośbą o poparcie inicjatywy i z chęcią to zrobię – im mniej fatalnie zarządzających miastami polityków tym lepiej! Na co skarżą się mieszkańcy?
❌ Katastrofa finansowa miasta – rekordowe deficyty budżetowe, ogromne zadłużenie, marnotrawstwo setek milionów na złe inwestycje. Na przykładzie rządu Tuska oraz prezydentów Miszalskiego i Wołosza widać, że KO inaczej nie potrafi, tylko zadłużać na potęgę!
❌ Dotkliwe podwyżki podatków, opłat lokalnych oraz czynszów za mieszkania i lokale użytkowe. Uderzenie w rodziny i przedsiębiorców. Rozwój miasta – realnie zahamowany.
❌ Władze miasta od lat nie wykonują prawomocnych wyroków, http://m.in. w sprawie zwrotu nienależnie pobranych opłat za odpady. Prawo obowiązuje wszystkich – poza ratuszem.
❌ Skandal w schronisku dla zwierząt – pomimo licznych sygnałów mieszkańców o nieprawidłowościach i nieludzkim traktowaniu zwierząt, brak odpowiednich działań. Przyzwolenie na patologię i miliony publicznych pieniędzy wydatkowanych bez kontroli.
❌ Efekty tej polityki są jednoznaczne – Bytom jest na końcu rankingów jakości życia, jedno z najszybciej wyludniających się miast regionu i najwyższe bezrobocie w całej aglomeracji śląskiej.
Mieszkańcom Bytomia szczerze życzę odwołania tak fatalnego zarządcy w pakiecie z całą radą miasta!
✅ Tymczasem w Krakowie po 2,5 tygodniach zbiórki jest już ok. 50 tysięcy podpisów! To jest znakomity wynik 💪 Żeby referendum się odbyło do 30 marca zebranych musi zostać niespełna 60 tysięcy tysięcy prawidłowych podpisów. Sami widzicie, że tempo jest zawrotne i mnóstwo mieszkańców chce odwołania Miszalskiego
Ludzie naprawdę zasługują na lepsze rządy! Nie musi być rekordowego zadłużania, kolesiostwa w radzie miasta i spółkach miejskich, ciągłych podwyżek opłat, czy pseudoekologicznych “Stref Czystego Transportu” uderzających w mniej zamożnych ludzi. Najpierw odwołajmy kolejnych tragicznych prezydentów miast, a w przyszłym roku cały rząd Tuska! Czego sobie i państwu życzę.
Trwa sezon na odwoływanie prezydentów KO❗ Nie tylko w Krakowie, ale i w Bytomiu chcą odwołać prezydenta z ramienia partii Tuska – właśnie ruszyła zbiórka podpisów pod referendum, by pozbyć się bytomskiego prezydenta Mariusza Wołosza!
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) February 15, 2026
Wielu mieszkańców Bytomia pisało do mnie z… pic.twitter.com/lIxZjeBZzq
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To bardzo zabawne co piszecie. Tak się składa, że żołnierze, do których niby nie mamy szacunku, w około 80% zagłosowali na Brauna, Nawrockiego i mnie.
Myślę, że żołnierze lepiej wiedzą, kto chce dobrze dla Wojska Polskiego, niż wy.
To bardzo zabawne co piszecie. Tak się składa, że żołnierze, do których niby nie mamy szacunku, w około 80% zagłosowali na Brauna, Nawrockiego i mnie.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) February 15, 2026
Myślę, że żołnierze lepiej wiedzą, kto chce dobrze dla Wojska Polskiego, niż wy.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Odlot trwa! Parlament Europejski zagłosował ZA… pełnym uznaniem za kobiety mężczyzn, którzy identyfikują się jako kobiety.
A poparli to europosłowie z KO, Lewicy, PSL i Polski2050! Wy jesteście jakimiś kompletnymi, antynaukowymi szurami.
Jeśli ktoś myślał, że Parlament Europejski wydurnił się tylko głosowaniem przeciwko zapisowi, że “tylko biologiczna kobieta może urodzić dziecko”, to był w błędzie. Dodali do tego jeszcze wezwanie, by “w pełni uznać kobiety transpłciowe za kobiety”. I takie stanowisko europarlament zalecił Radzie UE na sesję ONZ. Ci ludzie z uporem maniaków walczą ze zdrowym rozsądkiem i faktami biologicznymi, dążąc do antynaukowej redefinicji podstawowego i oczywistego podziału na dwie płcie.
Wstyd mi za polskich europosłów, którzy głosowali za, ale skoro im nie jest, to pochwalmy się tym za nich. Oto oni:
👉 KO: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Krzysztof Brejza, Borys Budka, Andrzej Buła, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Dariusz Joński, Łukasz Kohut, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jagna Marczułajtis-Walczak, Mirosława Nykiel, Jacek Protas, Bartłomiej Sienkiewicz, Michał Szczerba, Michał Wawrykiewicz, Marta Wcisło
👉 PSL: Krzysztof Hetman, Adam Jarubas
👉 Polska2050: Michał Kobosko
👉 Lewica: Robert Biedroń, Joanna Scheuring-Wielgus, Krzysztof Śmiszek
Lewicowi europosłowie podkreślali, że mimo “silnej presji ze strony prawicy” udało się zabezpieczyć “ambitną agendę równości płci” 🤡
Oj tak, to bardzo ambitne umysłowo twierdzić, że mężczyzna uznający się za kobietę, jest w pełni kobietą i nawet może urodzić dziecko, prawda?
Oto chora, lewicowa agenda w praktyce – wywrócić wszystko do góry nogami, wymieszać, wypaczyć, odkleić od faktów. Kompletne zidiocenie ma zastąpić zdrowy rozsądek.
Wy jesteście po prostu nienormalni. W najprostszym i najbardziej oczywistym znaczeniu tego słowa.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Udało się! Prezydent Wojda odpowiedziała na nasz apel i wyraźnie zapowiedziała, że nie wprowadzi Strefy Czystego Transportu w Kielcach. Nie omieszkała oczywiście powiedzieć o wyimaginowanym straszeniu, niech mi ktoś z Państwa wskaże w którym miejscu kogokolwiek straszyłem?
Do tej pory SCT wprowadzili prezydenci Warszawy i Krakowa, czyli partyjni koledzy pani prezydent, więc to oczywiste, że prędzej czy później chciałaby zrobić to samo w Kielcach.
Nie potrzebuję też „zaistnieć” na jej plecach. Wolałbym, żeby w jej działaniach było więcej rzeczywistej pracy niż zagrywek PR-owych.
Udało się! Prezydent Wojda odpowiedziała na nasz apel i wyraźnie zapowiedziała, że nie wprowadzi Strefy Czystego Transportu w Kielcach. Nie omieszkała oczywiście powiedzieć o wyimaginowanym straszeniu, niech mi ktoś z Państwa wskaże w którym miejscu kogokolwiek straszyłem?
— Michał Cichy (@MichalCichy) February 14, 2026
Do… pic.twitter.com/hGnmTZe1Nw
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zbrojenia finansujmy na własnych zasadach, a nie zadłużając się w obcej walucie z lewarem unijnych instytucji w postaci zasady warunkowości.
Zbrojenia finansujmy na własnych zasadach, a nie zadlużając się w obcej walucie z lewarem unijnych instytucji w postaci zasady warunkowości. pic.twitter.com/hY4LWvrsaM
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 14, 2026
Propozycja zaciągnięcia długu na setki miliardów złotych bez szczegółowej debaty parlamentarnej nad pozycjami wydatkowymi jest głęboko antydemokratyczna.
Zasłanianie się przez szefa MON tym, że wojsko dało projekty jest nieodpowiedzialne. Po pierwsze nie tylko wojsko i po drugie nie zdejmuje to z nas obowiązku parlamentarnej kontroli nad wydatkami na Siły Zbrojne.
Wojsko i służby mogą sformułować swoją listę życzeń, ale to my w parlamencie jesteśmy od zbadania jej zgodności z przyjętymi planami, priorytetami i możliwościami budżetowymi oraz możliwościami produkcyjnymi.
Niejawność szkicu planu wydatkowego (to jest szkic, to są prognozy) pożyczek z SAFE uniemożliwia racjonalną debatę i wykonywanie naszych obowiązków jako posłów. To jest antydemokratyczne.
Z drugiej strony rząd wie, że gdyby ujawnili listę projektów to cały ten brudnopis rozjechalibyśmy punkt po punkcie i wyszłoby że majowe terminy na podpisanie dobrze wynegocjowanych i skalkulowanych umów są w wielu wypadkach nierealne.
Po raz kolejny UE wprowadza potworne zamieszanie w naszą demokrację i w procesy, które powinny być planowane z najwyższą starannością! To jest szkodliwe, nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne.
Zadłużenie SAFE to pokusa, którą należy odrzucić i błąd, którego należy uniknąć.
Propozycja zaciągnięcia długu na setki miliardów złotych bez szczegółowej debaty parlamentarnej nad pozycjami wydatkowymi jest głęboko antydemokratyczna.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 13, 2026
Zasłanianie się przez szefa MON tym, że wojsko dało projekty jest nieodpowiedzialne. Po pierwsze nie tylko wojsko i po…
RozwińZwiń komentarze (6)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Celem prac Zespołu jest zwiększenie transparentności postępowań upadłościowych, wzmocnienie ochrony praw wierzycieli oraz wypracowanie rozwiązań systemowych ograniczających ryzyko nadużyć.
Powołaliśmy Parlamentarny Zespół ds. ochrony praw osób poszkodowanych przez syndyków!
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) February 13, 2026
Poseł @WTumanowicz: Powołujemy nowy zespół do spraw syndyków, bo dochodzą do nas liczne informacje o nieprawidłowościach w postępowaniach upadłościowych i likwidacyjnych.
➡️ Naszym zadaniem… pic.twitter.com/22RCGpVir7
Powołanie zespołu jest odpowiedzią na liczne sygnały dotyczące nieprawidłowości w postępowaniach upadłościowych i likwidacyjnych w Polsce. W przestrzeni publicznej pojawiały się w ostatnich latach kontrowersje związane m.in. ze sprawami Krzysztofa Gołąba, Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, GO Sport, GetBack, a także działaniami syndyka Marcina Kubiczka. Sprawy te, według zgłaszanych przez wierzycieli i uczestników postępowań zastrzeżeń, wskazują na problemy związane m.in. z przewlekłością postępowań, wysokimi kosztami i ograniczoną transparentnością działań syndyków mogącą godzić w interes wierzycieli.
Zespół przeanalizuje obowiązujące regulacje prawne, mechanizmy nadzoru nad syndykami oraz praktykę prowadzonych postępowań. Jednym z pierwszych działań będzie wysłuchanie przedstawicieli organizacji reprezentujących wierzycieli, w tym Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Następnie planowane jest wezwanie syndyka Marcina Kubiczka w celu przedstawienia informacji dotyczących prowadzonych przez niego postępowań, w szczególności w sprawie wierzycieli Getin Noble Bank oraz działań wobec grupy HREIT.
W skład Zespołu Parlamentarnego weszło pięcioro posłów: Michał Połuboczek (Konfederacja), Witold Tumanowicz (Konfederacja), Michał Cieślak (PiS), Alicja Łepkowska-Gołaś (Koalicja Obywatelska), Jacek Tomczak (PSL).
W dalszej kolejności Zespół zamierza zwrócić się do przedstawiciela Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedzialnego za nadzór nad działalnością syndyków i sądów gospodarczych, a także do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Macie zamiar po prostu wprowadzić rejestr osób partnerskich — nie w wyniku realnej potrzeby społecznej, ale pod dyktando lobby LGBT i obcych ambasad, które jeszcze wczoraj nadzorowały prace Sejmu.
To nie jest porządkowanie prawa.
To nie jest ochrona obywateli.
To czysta gra polityczna, której celem jest obejście debaty publicznej i wprowadzenie zmian światopoglądowych tylnymi drzwiami.
Fakty są proste:
Już dziś osoby pozostające w innych relacjach niż małżeństwo mogą:
➡️ uzyskiwać informacje medyczne,
➡️ dziedziczyć i sporządzać testamenty,
➡️ prowadzić wspólne rachunki,
➡️ reprezentować się przed urzędami,
➡️ pochować osobę bliską i otrzymać zasiłek pogrzebowy.
Nie ma więc żadnej „luki prawnej”, którą trzeba by pilnie łatać komisją nadzwyczajną.
➡️ Dlatego mówimy jasno:
NIE dla ideologicznych eksperymentów.
NIE dla presji z zewnątrz.
NIE dla tej komisji.
Państwo polskie powinno służyć obywatelom, a nie realizować agendy wąskich środowisk.
❌ NIE DLA KOMISJI NADZWYCZAJNEJ ds. ustaw o „statusie osób najbliższych” ❌
— Witold Tumanowicz (@WTumanowicz) February 13, 2026
Macie zamiar po prostu wprowadzić rejestr osób partnerskich — nie w wyniku realnej potrzeby społecznej, ale pod dyktando lobby LGBT i obcych ambasad, które jeszcze wczoraj nadzorowały prace Sejmu.
To… pic.twitter.com/5sk30YkPsw
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Unijny mechanizm SAFE (Security Action for Europe) przedstawiany jest jako przełomowy instrument wzmacniający europejską obronność – 150 mld euro w preferencyjnych pożyczkach na wspólne zakupy i rozwój przemysłu zbrojeniowego. Problem w tym, że im bliżej przyjrzeć się szczegółom, tym więcej pojawia się znaków zapytania.
Po pierwsze – to nie są granty, tylko dług.
Państwa członkowskie mają się zadłużać, korzystając z pożyczek zaciąganych przez Unię na rynkach finansowych. W praktyce oznacza to dalszą finansową centralizację i budowanie wspólnotowego zadłużenia w obszarze, który dotąd pozostawał w rdzeniu kompetencji narodowych.
Po drugie – tryb przyjęcia budzi poważne wątpliwości.
Parlament Europejski zdecydował się zaskarżyć rozporządzenie ustanawiające SAFE do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), argumentując, że został pominięty w procedurze legislacyjnej. Zastosowano nadzwyczajną ścieżkę opartą na przepisach traktatowych dotyczących sytuacji kryzysowych, co pozwoliło Radzie UE przyjąć akt bez pełnej procedury współdecyzji. Jeśli nawet unijny parlament twierdzi, że naruszono równowagę instytucjonalną, trudno uznać sprawę za czysto techniczną.
Po trzecie – SAFE wpisuje się w szerszy trend przesuwania polityki obronnej na poziom unijny.
Dziś mówimy o wspólnych pożyczkach i koordynacji zakupów, jutro może chodzić o warunkowanie środków określonymi decyzjami politycznymi. Ponosimy ryzyko, że pod hasłem „efektywności” powstaje mechanizm, który w praktyce ograniczy swobodę państw w kształtowaniu własnej strategii bezpieczeństwa.
Po czwarte – samodzielnych zakupów Polska może dokonywać tylko do 30 maja!
Pozostało więc bardzo mało czasu na dopięcie umów. Po tym terminie koniecznością będą wspólne zakupy z innym państwem Unii Europejskiej lub państwem stowarzyszonym (np. Ukrainą). Jaka jest gwarancja, że inne państwo wspólnie z Polską będzie chciało robić zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym?
Po piąte – co najmniej 65% komponentów w całym łańcuchu dostaw musi pochodzić z UE.
Czy to w ogóle zostało policzone w polskich wniosku? Czy polskie umowa spełniają ten warunek kwalifikowalności?
Po szóste – Komisja Europejska w praktyce decyduje, które projekty zostaną zatwierdzone i sfinansowane, dysponując szerokim marginesem uznaniowości przy ocenie planów krajowych.
To oznacza arbitralność decyzji i brak pełnej przejrzystości kryteriów, zwłaszcza gdy w grę wchodzą strategiczne programy zbrojeniowe. Rząd danego państwa, ponoszący konstytucyjną odpowiedzialność za bezpieczeństwo i politykę obronną, powinien mieć decydujący głos w wyborze priorytetów modernizacyjnych. Polscy politycy oddali kolejną strategiczną część polskiej suwerenności Ursuli von der Leyen.
Po siódme – ,,pieniądze za praworządność”.
Komisja Europejska zyskała narzędzie do grania bezpieczeństwem w imię partykularnych interesów politycznych i ideologicznych. To skończy się tak, jak KPO – kiedy Unia Europejska zaangażowała się po stronie Donalda Tuska przed wyborami parlamentarnymi w Polsce blokując należne Polsce środki z Krajowego Planu Odbudowy pod pretekstem rzekomego braku praworządności. Kiedy władzę przejęła obecna koalicja pieniądze zostały odblokowane mimo tego, że żadna ustawa ,,naprawiająca” praworządność nie została przyjęta. Świeży przykład? Węgry z programu SAFE miały otrzymać ponad 16 mld euro. Zostały one jednak natychmiast zablokowane w związku z kampanią wyborczą i poparciem instytucji unijnych dla opozycyjnego kandydata na premiera.
Po ósme – ta ,,manna z nieba’’ cieszy się w Unii Europejskiej bardzo małą popularnością, nikt na te pieniądze się nie rzucił.
Niemcy, pomimo tego, że inwestują w obronność najwięcej spośród państw członkowskich (25% nakładów całej UE) nie zdecydowali się na choćby 1 centa z mechanizmu SAFE. Podobnie Szwecja, Holandia i 5 kolejnych krajów. Znaczna część państw członkowskich zdecydowała się jedynie na symboliczny udział w mechanizmie. Czy blisko 44 miliardy euro POŻYCZKI to jest sukces rządu? To raczej efekt tego, że na tę pożyczkę specjalnie w Europie nie było chętnych.
Podsumowując, polska klasa polityczna postanowiła o zadłużeniu narodu na blisko 50 lat. Spłata potrwa do 2070 roku, będą pracować na nią Polacy, którzy jeszcze nie przyszli na świat. Nie mamy żadnych gwarancji, że cała kwota wzmocni polskie bezpieczeństwo, nie ma transparentności polskiego rządu w zakresie wydatkowania i nie ma przede wszystkim gwarancji tego, że po 2027 w sytuacji zmiany rządu na prawicowy, środki nie zostaną wstrzymane.
To jest mniej więcej tak, jakby ktoś zaproponował kredyt mieszkaniowy na 3%, ale to bank wybiera mieszkanie kredytobiorcy, a potem warunkuje wypłatę transz od tego czy kredytobiorca lubi parady równości i segreguje śmieci. Kto zgodziłby się na taki układ, gdyby wydawał własne pieniądze?
Unijny mechanizm SAFE (Security Action for Europe) przedstawiany jest jako przełomowy instrument wzmacniający europejską obronność – 150 mld euro w preferencyjnych pożyczkach na wspólne zakupy i rozwój przemysłu zbrojeniowego. Problem w tym, że im bliżej przyjrzeć się szczegółom,… pic.twitter.com/sC6J7KNJqG
— Anna Bryłka (@annabrylka) February 13, 2026
RozwińZwiń komentarze (7)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Bezpośrednio przed głosowaniem w sprawie SAFE na mównicę wszedł Premier Władysław Kosiniak-Kamysz i wygaduje takie głupoty, że aż ciężko się tego słucha. On nie przeczytał ustawy – „referuje” coś, czego nie ma w zasadach SAFE!
Co oni mają w tym PSL – najpierw umowy Mercosur nie czytał minister Krajewski, teraz w sprawie SAFE do dokumentu nie zajrzał minister Kosiniak-Kamysz.
Zdradzają interesy Polski, nie rozumieją mechanizmów, uzależniają nas od subiektywnych opinii brukselczyków i gotują los jak z kredytem KPO.
Zdrajcy z Koalicji, PSL i Lewicy.
Bezpośrednio przed głosowaniem w sprawie SAFE na mównicę wszedł Premier @KosiniakKamysz i wygaduje takie głupoty, że aż ciężko się tego słucha.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) February 13, 2026
On nie przeczytał ustawy – „referuje” coś, czego nie ma w zasadach SAFE!
Co oni mają w tym PSL – najpierw umowy Mercosur nie czytał… pic.twitter.com/CrLO64p1GP
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Wzywam ministra ppraw zagranicznych do tego, aby wytłumaczył w jakiej roli wczoraj przysłuchiwali się naszym debatom ambasadorowie obcych państw. W jakiej roli tu występowali?
Ponieważ już dzisiaj mamy komentarze ambasadora Niemiec, który wyraża nadzieję na to, że będzie konkretna legislacja, konkretne wyniki głosowania na tej Izbie.
Chciałbym wiedzieć czy to będzie standardem teraz w polskim Sejmie, aby obcy ambasadorowie nadzrorowali nasze prace i patrzyli czy posłowie głosują tak jak oni chcą.
Chciałbym aby tutaj wyszedł minister spraw zagranicznych i wytłumaczył tu ten niebywały skandal.
Poseł @WTumanowicz: Wzywam ministra Spraw Zagranicznych do tego, aby wytłumaczył, w jakiej roli wczoraj przysłuchiwali się naszym debatom ambasadorowie obcych państw. W jakiej roli tu występowali? pic.twitter.com/y0ZYwCg91P
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) February 13, 2026
Wczorajszej debacie na temat związków partnerskich, bacznie przesłuchiwali się ambasadorowie kilku państw, w tym, Pan Migiel Berger, ambasador Niemiec w Polsce, który to napisał tak jak poniżej.
Dlaczego te sprawy tak interesują obce państwa ? Nie wiem, może martwią się, że jesteśmy za mało “postępowi”. Mówiono wczoraj, że tu absolutnie nie chodzi o żadną ideologię ale tęczowych i jakiś innych dziwnych flag nie brakowało.
Jesteśmy przeciwko wprowadzaniu instytucji quasi małżeństwa i swojego rodzaju promowania środowisk LGBT. Rozumiemy problemy osób w związkach nieformalnych, dlatego przygotujemy ustawę o likwidacji podatku od spadków i darowizn – z resztą sobie doskonale poradzą sami 😎
Swoją drogą: Gdyby Lewica tyle energii poświęcała na promowanie małżeństwa i macierzyństwa, to Polaków by już było 100 milionów.
Wczorajszej debacie na temat związków partnerskich, bacznie przesłuchiwali się ambasadorowie kilku państw, w tym, Pan Migiel Berger, ambasador Niemiec w Polsce, który to napisał tak jak poniżej.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) February 13, 2026
Dlaczego te sprawy tak interesują obce państwa ? Nie wiem, może martwią się, że… https://t.co/olrhhRpaUx
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Piekło zamarzło! Lewica składa ustawę o likwidacji podatku dochodowego!
Chwilunia, nie otwierajcie szampana, nie dla wszystkich. Tak, czy siak, bardzo się cieszę, że Lewica dostrzega, iż za wysiłek, pracę, poświęcenie i ambicję NIE powinno się karać ludzi podatkiem.
Drogie koleżanki i koledzy z Lewicy, pójdźmy dalej, przestańmy karać tych, którzy w mniej spektakularny i medialny sposób, ale również ciężko pracują i poświęcają się na sukces, przy okazji rozwijając nasz kraj. Biorę się za pisanie projektu i liczę na Wasze poparcie !
Zróbmy to! Razem 😎
Piekło zamarzło! 🔥❄️ @__Lewica składa ustawę o likwidacji podatku dochodowego ! 🤯
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) February 12, 2026
Chwilunia, nie otwierajcie szampana, nie dla wszystkich. Tak, czy siak, bardzo się cieszę, że Lewica dostrzega, iż za wysiłek, pracę, poświęcenie i ambicję NIE powinno się karać ludzi podatkiem.… pic.twitter.com/LQosT19JBS
RozwińZwiń komentarze (10)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
SAFE reklamowano jako program odbudowy europejskiego przemysłu zbrojeniowego, tymczasem cała jego konstrukcja wskazuje, że to instrument finansowania pospiesznych zakupów z półki, a nie inwestycji z zakresu polityki przemysłowej.
W zaproponowanym przez eurokratów pośpiechu i chaosie da się łatwo zawrzeć umowy z firmami mającymi produkty i postawione linie produkcyjne. Trudno sobie wyobrazić zmieszczenie się do końca maja z umowami i realizacją w trzy lata w sytuacji, kiedy dana firma nie dysponuje zorganizowanym zapleczem produkcyjnym i nie ma przetartych ścieżek w zakresie zawierania umów produkcyjnych.
Kolejnym przykładem na potwierdzenie tezy jest zgoda na włączenie do SAFE refinansowania umów, które zostały już zawarte w zeszłym roku.
Dlaczego więc przez tyle miesięcy mydlono ludziom oczy, że chodzi o odbudowę przemysłu zbrojeniowego?
SAFE reklamowano jako program odbudowy europejskiego przemysłu zbrojeniowego, tymczasem cała jego konstrukcja wskazuje, że to instrument finansowania pospiesznych zakupów z półki, a nie inwestycji z zakresu polityki przemysłowej.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 12, 2026
W zaproponowanym przez eurokratów pośpiechu i…
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Od wielu lat Polska jest krajem potencjalnej agresji militarnej, co powinno skłaniać do wytężonych przygotowań do ewentualnej obrony oraz do edukacji proobronnej społeczeństwa. Tymczasem Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi politykę przeciwną, ograniczając treści proobronne w podstawie programowej. Głos w tej bulwersującej sprawie na konferencji prasowej Konfederacji w Sejmie zabrali posłowie Krzysztof Tuduj, Ryszard Wilk i Michał Połuboczek.
Poseł Krzysztof Tuduj poinformował, że Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje likwidację przygotowania do szkoleń strzeleckich w ramach przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa. Ocenił decyzję, jako skrajnie niezrozumiałą, podkreślając, że przygotowanie do szkoleń strzeleckich nie jest tożsame z udostępnianiem broni dzieciom.
„Skrajnie ideologiczna, oderwana od rzeczywistości minister Nowacka, która chciałaby kolanem przymusowo wpychać edukację zdrowotną ze swoimi ideologicznymi wkładkami sabotuje – bo to jest czysty sabotaż – bezpieczeństwo Polski w obecnych warunkach” – mówił poseł Tuduj, wskazując na szkodliwą rolę minister Nowackiej w rządzie.
Krzysztof Tuduj zwrócił uwagę, że w krajach europejskich obserwowany jest trend odwrotny. Wskazał przykłady Francji, Łotwy, Estonii i Niemiec, które rozszerzają edukację proobronną dzieci i młodzieży. Poseł podkreślił także, że działania minister Nowackiej stoją w sprzeczności nie tylko z interesem narodowym, ale nawet działaniami reszty rządu.
Poseł Ryszard Wilk przypomniał rzymską maksymę „jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny”, zwracając uwagę na konieczność budowania zdolności odstraszania potencjalnego agresora między innymi przez przeszkolenie proobronne społeczeństwa.
Wilk przytoczył argumentację ministerstwa, które przyznało się do własnej niekompetencji i zaniechań, gdyż za powód likwidacji zajęć wskazało niski poziom ich prowadzenia – ograniczony czas i brak umiejętności u nauczycieli.
Poseł Konfederacji zwrócił uwagę także na to, że przedmiot przygotowuje do różnych sytuacji i zagrożeń, które nie muszą mieć charakteru militarnego. Brak wiedzy na odpowiednim poziomie nie zwiększa bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie.
Poseł Michał Połuboczek nazwał sytuację „MEN kontra MON”, wskazując na sprzeczne działania ministrów Nowackiej likwidującej zajęcia proobronne i Kosiniaka-Kamysza zapowiadającego półmilionową armię.
Skrytykował ideologiczną politykę minister Nowackiej, która usuwa książki patriotyczne z kanonu lektur i oszukuje uczniów, że mogą wybrać swoją płeć. Połuboczek podkreślił, że wychowanie patriotyczne i przeszkolenie proobronne młodzieży to klucz do budowy armii przyszłości.
Konfederacja potępia działania minister Barbary Nowackiej i postuluje realną naukę postaw proobronnych w szkołach.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ma wszystkie wady KPO… i jeszcze kilka innych.
1. Wiemy już, że środki z SAFE będą objęte mechanizmem warunkowości i że pieniądze dla Węgier zostaną zablokowane od samego początku(!). Podobnie jak w wypadku KPO Komisja Europejska ma tu władzę absolutną i jeżeli brukselskim oligarchom nie spodoba się np. rząd wybrany przez Polaków w kolejnych wyborach, to środki z SAFE mogą zostać natychmiast zablokowane. Samo to jest wystarczającym powodem, żeby nie wchodzić w tę pułapkę.
A dodajmy jeszcze, że:
2. Ustawa o SAFE jest przepychana przez koalicję rządzącą przez Sejm w absurdalnym tempie 48 godzin, uniemożliwiając jakąkolwiek merytoryczną dyskusję i realną pracę legislacyjną.
3. Pożyczka SAFE ma być denominowana w euro, co oznacza poważne ryzyko kursowe dla Polski – w razie osłabienia się złotówki koszty spłaty pożyczki mogą gwałtownie wzrosnąć.
4. Polski plan na wydatkowanie środków z SAFE nie został jeszcze zatwierdzony przez Radę UE, a nawet jeśli zostanie zatwierdzony, to nie wiadomo, na ile uda się go wykonać – bo samodzielne zakupy w ramach SAFE są możliwe jedynie w śmiesznie krótkim terminie do końca maja tego roku, po którym będziemy skazani na dogadywanie wspólnych projektów z innymi państwami. Jutro w Sejmie głosować będziemy więc “kota w worku” – zgadzamy się na zaciągnięcie i spłacanie pożyczki, ale nadal nie wiemy, czy i co będziemy mogli za te pieniądze kupić.
Sto kilkadziesiąt projektów objętych polskim wnioskiem SAFE zostało zgłoszonych przez siły zbrojne i inne formacje mundurowe. To w zdecydowanej większości wydatki uzasadnione i potrzebne. Na finansowanie obronności trzeba znaleźć pieniądze.
Ale nie poprzez pożyczkę SAFE, która zaciągana w warunkach pośpiechu i chaosu regulacyjnego może realnie utrudnić (a nie ułatwić) osiąganie naszych strategicznych celów w zakresie bezpieczeństwa.
Powoli staje się jasne, że program SAFE to KPO na sterydach. Ma wszystkie wady KPO… i jeszcze kilka innych.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 12, 2026
1. Wiemy już, że środki z SAFE będą objęte mechanizmem warunkowości i że pieniądze dla Węgier zostaną zablokowane od samego początku (!). Podobnie jak w wypadku KPO…
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ten wyjątkowy moment, gdy w sprawie imigracji udaje się przegłosować skrajną lewicę w europarlamencie i na sali plenarnej robi się pusto jak nigdy 🙂
Koncepcja „bezpiecznego kraju trzeciego”, nad którą pracowałam w Parlamencie Europejskim od miesięcy, uzyskała większość 💪 Najpierw udało się przygotować odpowiednie przepisy na komisji i zbudować szeroką koalicję poparcia, a potem wygrać głosowanie na sali plenarnej. To pierwszy krok do powstrzymania masowej i nielegalnej migracji!
Można merytorycznie i skutecznie działać na rzecz naszego wspólnego bezpieczeństwa? Można! I to wszystko wbrew radykalnej Lewicy, Zielonym i Socjalistom, którzy od początku robili co mogli, by to blokować. Skoro Biedroń, Śmiszek i Scheuring-Wielgus głosowali przeciwko, to mamy najlepsze potwierdzenie, że przepisy zmieniają się z korzyścią dla obywateli!😉
Co udało się zmienić?
✅ Koniec nadużyć – nie musimy już szukać „specjalnych więzi” migranta z danym krajem. Jeśli przybył tranzytem do UE przez bezpieczne państwo (np. Turcję czy Tunezję), jego wniosek o azyl jest niedopuszczalny. Ma wracać natychmiast!
✅ Stop „turystyce azylowej”– odwołanie od decyzji nie będzie już automatycznie wstrzymywać deportacji. Koniec z latami darmowego życia na koszt podatnika podczas przeciągania procedur przez lewicowych prawników.
✅ Suwerenność w umowach – Polska i inne państwa członkowskie zyskają prawo do zawierania własnych umów z krajami trzecimi o odsyłaniu migrantów. Bruksela nie może nam już blokować negocjacji, musimy ich tylko poinformować przed wejściem umowy w życie.
✅ Zatrzymanie do czasu wydalenia – państwa mogą teraz stosować ograniczenia wolności i detencję, aby migrant nie „rozpłynął się” w systemie przed deportacją. Bezpieczeństwo obywateli jest priorytetem.
Dziękuję Wam za nieustanne wsparcie!
Robię co w mojej mocy, by Europa przestała być kontynentem bezbronnych granic i niekończących się fal nielegalnej imigracji. Przed nami jeszcze wiele do zrobienia, ale każdy krok jest niezwykle ważny! Wasze bezpieczeństwo zawsze będzie dla mnie priorytetem!
Ten wyjątkowy moment, gdy w sprawie imigracji udaje się przegłosować skrajną lewicę w europarlamencie i na sali plenarnej robi się pusto jak nigdy 🙂
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) February 11, 2026
Koncepcja „bezpiecznego kraju trzeciego”, nad którą pracowałam w Parlamencie Europejskim od miesięcy, uzyskała większość 💪… pic.twitter.com/QSqzGvrTXc
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Odwołanie Łukasza Franka z funkcji dyrektora ZTP to efekt naszej wieloletniej, konsekwentnej pracy, ale przede wszystkim olbrzymiej presji społecznej, która od lat nie odpuszczała i głośno krytykowała sposób zarządzania.
Udało się. Pierwsza ważna bitwa wygrana, ale to dopiero początek wielkiej korekty. Wielka korekta będzie dopiero wtedy, kiedy odwołamy Aleksandra Miszalskiego.
Zbiórka podpisów trwa i nabiera tempa.
Dziękujemy każdemu, kto już podpisał i każdemu, kto jeszcze to zrobi zapraszam na naszą stronę RatujmyKrakow.pl.
Odwołanie Łukasza Franka z funkcji dyrektora ZTP to efekt naszej wieloletniej, konsekwentnej pracy, ale przede wszystkim olbrzymiej presji społecznej, która od lat nie odpuszczała i głośno krytykowała sposób zarządzania. Udało się. Pierwsza ważna bitwa wygrana, ale to dopiero… pic.twitter.com/I1XavR8ghl
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) February 11, 2026
Wizjoner Łukasz Franek powinien stracić swoje stanowisko już w 2022 r. kiedy objął strefa czystego transportu cały Kraków bez możliwości dojazdu do szpitali.
Dobra wiadomość, natomiast trzeba podkreślić, że to o dwa projekty strefy czystego transportu za późno. Wizjoner Łukasz Franek powinien stracić swoje stanowisko już w 2022 r. kiedy objął strefa czystego transportu cały Kraków bez możliwości dojazdu do szpitali. #SCT pic.twitter.com/8nX5SJwRgy
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) February 11, 2026
Nie widzieli Państwo tego wywiadu odwołanego dziś Łukasza Franka, a powinniście, bo ma już 3 lata. Warto wreszcie bardzo poważnie i szczegółowo przejrzeć, jakie osoby przez ostatnie lata były zatrudniane w urzędach na stanowiskach decyzyjnych.
To nie jest przypadek, że w urzędzie od dawna pracowało i pracuje sporo ludzi o bardzo skrajnych poglądach często mocno oderwanych od normalności większości mieszkańców miasta.
Kiedy tylko Aleksander Miszalski został prezydentem, wszystkie te antyobywatelskie i ideologiczne postawy wyszły na wierzch ze zdwojoną siłą. Ta arogancja i pyszałkowatość zostanie w tym roku utracona.
Nie widzieli Państwo tego wywiadu odwołanego dziś Łukasza Franka, a powinniście, bo ma już 3 lata.
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) February 11, 2026
Warto wreszcie bardzo poważnie i szczegółowo przejrzeć, jakie osoby przez ostatnie lata były zatrudniane w urzędach na stanowiskach decyzyjnych.
To nie jest przypadek, że w… pic.twitter.com/R4vhc7uExt
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W imieniu klubu poselskiego Konfederacji wziąłem udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na zaproszenie Prezydenta Karola Nawrockiego.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego to ważne miejsce przepływu informacji o najważniejszych sprawach dotyczących naszego bezpieczeństwa między Prezydentem, rządem i opozycją. Dyskusja była bardzo rzeczowa i merytoryczna.
Dla nas najważniejsza była sprawa programu SAFE i wydatków, jakie Polska ma poczynić z tej pożyczki. Opowiadamy się za maksymalną polonizacją wydatków w ramach programu SAFE, to w Polsce muszą powstawać inwestycje zbrojeniowe i logistyka do produkcji broni i amunicji. Mimo dyskusji dalej nie jesteśmy jako Konfederacja usatysfakcjonowani odpowiedziami od rządu i oczekujemy większej transparentności.
Dziś w imieniu klubu poselskiego Konfederacji wziąłem udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na zaproszenie Prezydenta Karola Nawrockiego.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) February 11, 2026
Rada Bezpieczeństwa Narodowego to ważne miejsce przepływu informacji o najważniejszych sprawach dotyczących naszego… pic.twitter.com/QA4KdkcWI4
Rada Bezpieczeństwa Narodowego:
– aż 6 godz. to chyba rekord
– nadzwyczaj liczne grono
– dobrze że były wszystkie opcje
– dobra dyskusja w sprawie SAFE, uzupełniająca deficyt informacyjny wykreowany przez sam rząd. Zarysowane zostały konstruktywne propozycje. Dobrze że byli szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel i minister Magdalena Sobkowiak
– Rada Pokoju – każdy przedstawił i uzasadnił swoje stanowisko. Odbyła się poważna, wieloaspektowa dyskusja. Nikt po niej nie ma prawa udawać że nie wie o co innym chodzi. – Sprawa marszałka Czarzastego – nic nowego. Jałowy spór.
Ogólnie dobre posiedzenie, za wyjątkiem ostatniego punktu.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego:
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 11, 2026
– aż 6 godz. to chyba rekord
– nadzwyczaj liczne grono
– dobrze że były wszystkie opcje
– dobra dyskusja w sprawie SAFE, uzupełniająca deficyt informacyjny wykreowany przez sam rząd. Zarysowane zostały konstruktywne propozycje. Dobrze że byli…
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Odlot totalny! Parlament Europejski w głosowaniu ostatecznie zatwierdził nowy cel klimatyczny do 2040 roku – redukcję emisji CO2 o 90% oraz wejście w życie ETS2 w 2028 roku.
Trzeba być albo szaleńcem, albo działającym z premedytacją szkodnikiem, żeby po latach wdrażania antygospodarczego Zielonego Ładu dołożyć sobie jeszcze więcej tych klimatycznych wariactw. Von der Leyen i inni eurokraci na ustach mają walkę z Rosją, a to m.in. Rosja może się cieszyć, że Unia sama sobie dokręca śrubę z Zielonym Ładem i idzie na zaoranie własnego przemysłu i rolnictwa. A zapłacą za to zwykli obywatele.
Plan na wyniszczenie unijnej gospodarki jest już kompletny: w 2030 roku emisje mają być obniżone o 55 proc., w 2040 roku o 90 proc., by w 2050 zrealizować mokry sen tych wszystkich unijnych wariatów i osiągnąć tzw. całkowitą neutralność klimatyczną.
Odlot totalny🤯 Parlament Europejski w głosowaniu ostatecznie zatwierdził nowy cel klimatyczny do 2040 roku – redukcję emisji CO2 o 90% oraz wejście w życie ETS2 w 2028 roku❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) February 11, 2026
Udostępniajcie, bo to jest kurs na wyniszczenie unijnego przemysłu i rolnictwa oraz gigantyczne… pic.twitter.com/G00qsNKx0c
Efekt? Przemysł będzie się wynosił poza UE, gdzie nie ma tak szalonych ograniczeń, miejsca pracy będą likwidowane, rachunki wystrzelą w kosmos, a w połączeniu z umową z Mercosur rolnictwo czeka istna hekatomba. Zielona komuna wjedzie na pełnej.
Kto z Polski głosował za tym psychopatycznym celem klimatycznym? A jakże! Biedroń, Śmiszek i Scheuring-Wielgus z Lewicy i Kobosko z Polski2050. Jak zwykle przeciwko Polsce. Oni mają gdzieś czy będzie cię stać na paliwo, mają gdzieś czy będziesz miał z czego zapłacić gigantyczne rachunki! Domorośli milionerzy na garnuszku podatnika mają ciepło z kaloryfera i najnowsze auta, a w najgorszym przypadku brykną się samolotem do Brukseli po dietę, a ty Polaku cebulaku płać, bo planeta płonie! Wymieniaj źródło ogrzewania, bo Twój dom ma być zielony i ekologiczny! Lewica w Polsce już dawno oderwała się od zwykłego człowieka, za to mocno przyspawała się do finansowego koryta!
Albo wspólnie zatrzymamy ten amok unijnych pseudoelit i antypolskich posłów, albo w przyszłości nie będzie już czego ratować. Dlatego najbliższe wybory są tak kluczowe dla przyszłości naszej Ojczyzny!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Od początku wojny na Ukrainie polityka Węgier polegała na utrzymywaniu dystansu wobec obu stron konfliktu. Budapeszt popierał część sankcji USA i Unii Europejskiej wobec Rosji, jednocześnie blokując inne. Udzielał wybranych form pomocy Ukrainie, handlował z nią strategicznymi towarami – produktami naftowymi i energią – przy zachowaniu koncesji na bardzo umiarkowanym poziomie. Równocześnie Węgry asertywnie wchodziły w spory z Kijowem wszędzie tam, gdzie obóz Fideszu widział zagrożenie dla węgierskiego interesu narodowego: w kwestii dostaw rosyjskiej ropy, praw językowych i oświatowych węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu czy prób chronienia jej przed przymusową mobilizacją do Sił Zbrojnych Ukrainy.
Węgry od lat znajdują się pod systematycznym naciskiem politycznym ze strony eurokratów i Waszyngtonu (w czasach Joe Bidena), co w dłuższej perspektywie odbiło się na finansach państwa. Zbiegło się to z blokowaniem wypłat środków z Krajowego Planu Odbudowy oraz innych funduszy unijnych, które stały się instrumentem nacisku politycznego. W praktyce KPO funkcjonowało jako dźwignia dyscyplinowania Budapesztu, zwiększając presję finansową w kluczowym momencie.
Tym ważniejsze dla Viktora Orbána stało się utrzymanie dostaw wyraźnie tańszych rosyjskich surowców strategicznych, a także perspektywa rozbudowy węgierskiej elektrowni jądrowej w Paks przez Rosjan, finansowanej nisko oprocentowanym kredytem. W warunkach stagnacji społeczno-ekonomicznej utrzymanie niskich cen energii nabrało dla obozu Fideszu kluczowego znaczenia przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. Według szacunków za pierwsze półrocze 2025 roku węgierskie gospodarstwa domowe płaciły za energię elektryczną najmniej w Unii Europejskiej, ustępując jedynie Malcie.
Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera decyzja węgierskiego, państwowego koncernu MOL, który w styczniu podpisał wiążącą umowę przedwstępną z Gazprom Nieft na zakup 56,15 proc. udziałów w Przemyśle Naftowym Serbii (NIS).
Dotychczasowa struktura własności NIS przedstawiała się następująco: 44,85 proc. udziałów należało do Gazprom Nieft, 29,87 proc. posiadało państwo serbskie, natomiast kolejne 11,3 proc. znajdowało się w rękach spółki Intelligence JSC, również zarządzanej przez Gazprom Capital LLC – inną spółkę zależną rosyjskiego giganta energetycznego. Przy takiej strukturze właścicielskiej NIS znalazł się w październiku ubiegłego roku pod nowymi sankcjami ogłoszonymi przez administrację Donalda Trumpa. Jednocześnie Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) przedłużało licencję umożliwiającą spółce prowadzenie ograniczonej działalności operacyjnej, właśnie po to, by przygotować sprzedaż udziałów przez stronę rosyjską.
Stawką jest bardzo wiele. NIS jest jedyną spółką w Serbii zajmującą się poszukiwaniem i wydobyciem węglowodorów oraz właścicielem dużej rafinerii ropy naftowej w Pančevie. Dominuje na krajowym rynku produktów naftowych, a jej sieć stacji benzynowych obejmuje ponad 400 obiektów, działających nie tylko w Serbii, lecz także w Bośni i Hercegowinie, Bułgarii oraz Rumunii.
Viktor Orbán, wobec narastającej presji Zachodu, zagrał ryzykownie na długo przed amerykańskimi wyborami prezydenckimi w 2024 roku, stawiając na kartę Donalda Trumpa. Z perspektywy Budapesztu był to ruch udany. Węgry zachowały przestrzeń manewru, utrzymując jednocześnie relacje zarówno z Waszyngtonem, jak i z Moskwą. Jest to jednak przestrzeń z definicji ograniczona w czasie, uzależniona od dynamiki politycznej w Stanach Zjednoczonych oraz od tego, jak długo administracja amerykańska będzie tolerować wielowektorowość sojuszników w Europie. Jest to przestrzeń wynikająca z konkretnej konfiguracji politycznej w Waszyngtonie, a nie trwałej zmiany zasad gry.
Miara tych relacji polega na tym, że nie sprowadzają się one wyłącznie do polityczno-symbolicznych koncesji ze strony Budapesztu, lecz pozwalają przekładać wielowektorową strategię na konkretne, materialne korzyści.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W ostatnich dniach wybuchł gigantyczny skandal na najwyższych szczeblach Unii Europejskiej, którego polskie media i mainstreamowi politycy w ogóle nie poruszają. Komisja Sądownictwa USA ujawniła, że Komisja Europejska od wodzą Ursuli von der Leyen ingerowała w wewnętrzne wybory w ośmiu państwach członkowskich i wymuszała cenzurę w mediach społecznościowych.
KE miała wymuszać na BigTechach cenzurę prawicowych i konserwatywnych treści, a także tych, które nie zgadzały się z unijną propagandą na temat pandemii Covid-19. Zwłaszcza te ostatnie tematy idealnie dopełniają aferę Pfizergate, która ujawniła, że von der Leyen negocjowała smsowo zakup gigantycznej ilości szczepionek Pfizer (1,8 miliarda dawek!).
Dołóżmy do tego aferę korupcyjną z umoczonymi w nią najważniejszymi unijnymi politykami, ciągłe musztrowanie państw członkowskich w sprawie praworządności, wpychanie Europy w wariactwa klimatyzmu i ściąganie na nasz kontynent milionów “inżynierów” z buszu, a dostaniemy obraz zdegenerowanej instytucji, która poucza innych w sprawie demokracji, choć sama jest przesiąknięta korupcją i łajdactwem.
Za tę patologię odpowiada Ursula von der Leyen. Pytanie jest proste, kiedy doczekamy się, że ta baba stanie przed sądem i poniesie zasłużoną karę?
W ostatnich dniach wybuchł gigantyczny skandal na najwyższych szczeblach Unii Europejskiej, którego polskie media i mainstreamowi politycy w ogóle nie poruszają. Komisja Sądownictwa USA ujawniła, że Komisja Europejska od wodzą Ursuli von der Leyen ingerowała w wewnętrzne wybory w… pic.twitter.com/JrExvWV9p9
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) February 10, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj