Dzisiaj, w sobotę 20 września o godz. 18.00 we Wrocławiu w Centrum Koncertowym A2 odbędzie się kolejne Piwo z Mentzenem.
A wczoraj niezwykle udane spotkanie i bardzo ciekawa rozmowa z Tomaszem Froelichem, europosłem z AfD
A wczoraj niezwykle udane spotkanie i bardzo ciekawa rozmowa z Tomaszem Froelichem, europosłem z AfD
Baltic Power już stoi. Dla klimatystów powód do dumy. Dla osób, które choć raz trzymały kalkulator w ręku powód do zmartwień. Już sam wkład krajowy, czyli z ang. local content to zaledwie 21%. Jedynie co piąta złotówka z tej inwestycji została w naszej gospodarce, a to też umownie, bo część środków trafiła np. do duńskiej fabryki Vestas w Szczecinie produkującej gondole.
Baltic Power już stoi. Dla klimatystów powód do dumy. Dla osób, które choć raz trzymały kalkulator w ręku powód do zmartwień. Już sam wkład krajowy, czyli z ang. local content to zaledwie 21%. Jedynie co piąta złotówka z tej inwestycji została w naszej gospodarce, a to też umownie, bo część środków trafiła np. do duńskiej fabryki Vestas w Szczecinie produkującej gondole. Farma kosztowała w przybliżeniu 20 mld zł za zaledwie 1,14 GW niesterowalnej mocy. Z informacji rządowych wynika, że w okresie eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku dopłacimy do nich ponad 600 mld zł, a mowa tylko o wyrównaniu różnicy cen w kontrakcie CFD. Do tego z innej kieszeni zapłacimy jeszcze za bilansowanie, utrzymanie odpowiednich rezerw mocy i ograniczenia produkcji.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) October 8, 2026
Farma kosztowała w przybliżeniu 20 mld zł za zaledwie 1,14 GW niesterowalnej mocy. Z informacji rządowych wynika, że w okresie eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku dopłacimy do nich ponad 600 mld zł, a mowa tylko o wyrównaniu różnicy cen w kontrakcie CFD. Do tego z innej kieszeni zapłacimy jeszcze za bilansowanie, utrzymanie odpowiednich rezerw mocy i ograniczenia produkcji.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Ministrze.
Pan minister Andrzej Domański w swoim wystąpieniu podał nam nieprawdziwe dane, sfałszowane prognozy, a co najciekawsze – robił to w towarzystwie olbrzymiego słonia. Mamy w tej sali takiego ogromnego słonia, który merda ogonem, macha uszami, wachluje się uszami, trąbą macha, i udajemy, że go nie ma. Macie w ministerstwie olbrzymiego słonia, o którym wam dzisiaj opowiem.
Ale zanim – przedstawiony budżet jest pod wieloma względami rekordowy. Tradycyjnie mamy już rekordowy poziom odsetek, rekordowy poziom długu, rekordowy poziom deficytu. To wszystko jest kolejny rok z rzędu. Drugi rok z rzędu mamy deficyt na poziomie 7% PKB. Nasze dochody pokrywają zaledwie 70% wydatków. Na każde 100 zł dochodów wydajemy około 140 zł.
Odsetki doszły do 107 miliardów złotych. Rok temu było 90, parę lat temu było jeszcze 20, a planowane odsetki w roku 2030 od całego naszego zadłużenia mają dojść do 180 miliardów złotych.
Już teraz na odsetki wydajemy więcej niż łącznie na 800 plus, 13. emeryturę, 14. emeryturę oraz na babciowe. No i 300 plus. Jesteśmy w tym momencie już na piątym miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem wysokości odsetek względem PKB. Tylko Grecja, Włochy, Węgry i Rumunia wydają na swoje zadłużenie więcej niż Polska.
Teraz dochody. Tak wysoki deficyt zaplanowany jest pomimo tego, że dochody mają wzrosnąć aż o 69 miliardów złotych, to znaczy 11% względem wykonania roku 2026. To jest bardzo dużo. Myślę, że spokojnie można założyć, że to wam się nie uda, że po raz kolejny przeszacowaliście wysokość dochodów, bo zrobiliście to już cztery razy: w 2023 o 30 miliardów, w 2024 o 60 miliardów, w 2025 – 38 miliardów, a w 2026 o 20 miliardów. Razem w 4 lata zawyżyliście nasze planowane dochody o 120 miliardów złotych. To pytanie: o ile tym razem zawyżyliście dochody? Zwłaszcza że 15 miliardów z tych dochodów to ich na razie nie ma, bo wynikają z ustaw, które nie zostały uchwalone i mam nadzieję, że nie zostaną. I to jeszcze przy planowanym spadku wzrostu PKB z 3,6 do 3%.
Teraz dlaczego te dane są nieprawdziwe. No wiadomo, że dlatego, że mamy dług ukryty, zapoczątkowany w takiej skali przez Mateusza Morawieckiego i rozwinięty przez Andrzeja Domańskiego oraz Donalda Tuska. W tym roku mamy ukryte rekordowe 589 miliardów – to jest wzrost o 80 miliardów względem 2026. Przez lata krytykowaliście PiS o brak transparentności, ukrywanie pieniędzy w funduszach pozabudżetowych, i teraz sami robicie to samo. Co więcej, zapowiedzieliście, że będziecie to robić jeszcze bardziej – że ukryty dług do 2030 roku ma wzrosnąć o 1 bilion złotych.
Sfałszowane prognozy. Co roku Ministerstwo Finansów przedstawia strategię zarządzania długiem publicznym, prognozę zadłużenia na kolejne 4 lata. Licząc od 2023 do 2026 roku, zrobiliście to już 16 razy. Każda jedna była zaniżona. Nie da się 16 razy pomylić tylko w jedną stronę. Za każdym razem, 16 na 16 razy, ministerstwo zaniża prognozę długu publicznego, która gdy się już realizuje, jest wyższa albo jest zastępowana jeszcze wyższą prognozą w roku kolejnym. Systemowo fałszujecie prognozy długu publicznego. Jaką my mamy mieć pewność, że te prognozy, które nam pokazujecie – że zmieścimy się poniżej 60% PKB względem konstytucji – się spełnią, jak do tej pory 16 na 16 się nie udało? W prognozach na rok 2027 w 2024 mieliśmy prognozę, że będziemy mieli 61% prawdziwego zadłużenia, a teraz prognozujecie 69. W 2 lata zwiększyliście prognozę o 8 punktów procentowych. To jak teraz prognozujecie 59 na 2030, to ja nie wiem, czy to będzie 59 czy 67, bo to jest skala waszych pomyłek. Na rok 2028 prognozowaliście w 2024 – 61, a teraz 73. 12% różnicy niedoszacowania planowanego długu.
Jaka jest przyczyna tego kosmicznie rosnącego zadłużenia, tych olbrzymich deficytów? Oczywiście nie taka, że trzeba podnieść podatki, że mamy za niskie podatki. Wysokość podatków względem PKB jest najwyższa w tym momencie od czasu wychodzenia z komunizmu, od połowy lat 90. Mamy rekordowe dochody podatkowe. Jeszcze nikt nie łupił Polaków podatkami tak jak wy w tym roku. Od 2015 roku dochody państwa wzrosły o 4,7% PKB. To jest naprawdę bardzo dużo. No tylko niestety wydatki wzrosły o 9,4. W tym momencie mamy jedne z najwyższych wydatków w całej Unii Europejskiej. Jesteśmy – zależy jak liczyć – na piątym, szóstym miejscu. Tylko Finlandia, Francja, Austria, Belgia wydaje więcej niż my. Wydajemy w tym momencie mniej więcej tyle co Włochy. Już teraz wydajemy więcej niż Niemcy, Holandia, Dania, Szwecja czy Norwegia. Te państwa dobrobytu, państwa bezpieczeństwa socjalnego wydają mniej niż my, są bardziej oszczędne niż teraz Polska.
Mówicie, że to przez to, że mamy wydatki zbrojeniowe. Wiadomo, że jest to nieprawda. Od momentu wybuchu wojny na Ukrainie nasze wydatki mocno wzrosły i we wzroście wydatków tylko 22% to są wydatki wojskowe. Cała reszta to socjal, koszty administracji publicznej. 22% wydatków na wojsko we wzroście wydatków od momentu wybuchu wojny.
I teraz przyszłość. Obecna sytuacja jest oczywiście tragiczna. Prognozowana przez Ministerstwo Finansów przyszłość jest jeszcze gorsza, a ta prawdziwa będzie gorsza oczywiście niż prognozowana. Mamy starzejące się społeczeństwo, będą rosły wydatki na emerytury, będą rosły wydatki przez to na ochronę zdrowia, mamy rosnące ryzyko eskalacji tej wojny hybrydowej z Rosją, mamy ryzyko wzrostu stóp procentowych, spadku złotówki, spadku jakiejś koniunktury. Przecież jakiś kryzys może wejść – nie jest zawsze tak, że mamy całe lata bez żadnych recesji, zewnętrznych szoków. Wydarzyć się może wiele złego, ale my już teraz, przy wzroście PKB o 3%, zakładamy deficyt na poziomie 7%. To co się wydarzy, jak którekolwiek z tych ryzyk się zrealizuje? Jak zdarzy się cokolwiek złego – nie wiem, stopy procentowe pójdą do góry, kryzys do nas przyjdzie z Zachodu… Jest mnóstwo niebezpieczeństw, a wy zakładacie, że będzie świetnie, różowo, fantastycznie, nic złego się na pewno nie wydarzy. I w sytuacji, kiedy jeszcze nie jest tak źle jak teraz, już teraz mamy 7% PKB. Natomiast jest zupełnie oczywiste, że nawet jeżeli te ryzyka się nie zrealizują, to za parę lat dojdzie do katastrofy.
Ale gorsze jest to, że nawet jak się nic złego nie wydarzy i nawet jak te wasze sfałszowane prognozy się zrealizują, to i tak dojdzie do katastrofy – i to najpóźniej w roku 2030. I to jest ten słoń, o którym wam nie mówi Andrzej Domański. Zebrałem oficjalne prognozy ZUS-u, NFZ-u, Ministerstwa Finansów na rok 2030. Zobaczmy przyszłość oczami analityków Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego. Jak będzie wyglądała Polska w roku 2030?
ZUS prognozuje oczywiście starzenie się społeczeństwa i konieczność wzrostu dopłaty do naszych emerytur. I ta luka emerytalna, którą trzeba będzie dopłacić, wzrośnie z 2,25 do 2,72, czyli o 90 miliardów złotych, czyli pół procenta PKB, licząc na rok 2030. Zakładając, że żadne ustawy się nie zmienią, nasze wydatki – tylko dopłaty do emerytur – wzrosną o pół procenta PKB. Wzrosną też nakłady na ochronę zdrowia – zgodnie z obecnym prawem wyjdzie nam 0,4% PKB więcej w roku 2030. No i odsetki od długu publicznego – również zgodnie z waszymi prognozami – 0,8% PKB. Czyli jeżeli nic złego się nie wydarzy, żadna nowa ustawa nie zostanie uchwalona, zmieniona, wszystko będzie tak jak teraz, to w naturalny sposób nasze wydatki rosną o 1,6% PKB.
I teraz co dalej? Mamy prognozę Ministerstwa Finansów. Ten dokument – gdybym był w sądzie, zapytałbym: „Panie ministrze, czy poznaje pan ten dokument? Czy to wyszło z waszego ministerstwa?”. Bo opublikowaliście to na swoich stronach: Strategia zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2027–2030. I co tam jest? Jak ta prognoza wygląda? Otóż prognozują, że nasze PKB na 2030 to będzie 5,1 biliona złotych. Mamy tam jakąś inflację, no i mamy planowane deficyty: 7,3 teraz, 7,1, 7,1 w 2028 – i wtedy dzieje się magia. Czary-mary, hokus-pokus i nagle deficyt w 2029 spada do 5,3, a w 2030 do 4,2. To jest w oficjalnej prognozie, że tak będzie cięty deficyt.
I co to oznacza? Skoro w sposób naturalny nasz deficyt rośnie o 1,6, a wy go nagle zbijacie w 2 lata o 2,6%, to oznacza, że minister finansów – to jest ten słoń, o którym mówiłem na początku – oficjalnie poinformował nas, że zamierza ściąć nasze wydatki o 210 miliardów złotych w 2 lata. To jest program Koalicji Obywatelskiej na wybory w 2027 roku: „Zetniemy wydatki o 210 miliardów złotych”. To oni prognozują, że to zrobią, że w ten sposób obniżą deficyt. To jest w strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych, którą pan poseł Cichoń nazywał bezpiecznym zarządzaniem długiem publicznym. Bezpieczne zarządzanie długiem publicznym to cięcie o 200 miliardów w latach 2029–2030. Dla porównania: całe 300 plus, 13., 14. emerytura, babciowe, a nawet wydatki na szkolnictwo wyższe i naukę to jest tylko 145 miliardów. To gdzie jeszcze 70? O takiej skali redukcji mówimy.
To jest ta katastrofa, o której mówię od lat. Ona wreszcie się pokazała w waszych dokumentach. Mówicie, że tak – zetniemy wydatki o 200 miliardów złotych. Dlaczego pan minister o tym tu nie powiedział, że jest wielka góra lodowa, na którą płyniemy? On już ją widzi. Minister finansów pokazał wam wielką górę w tym dokumencie, palcem ją pokazał, powiedział: „Cała naprzód, płyniemy na tę górę!”. A wy się cieszycie, klaszczecie, fajnie będzie, fantastyczna góra lodowa, uderzymy w nią z prawdziwą przyjemnością. 210 miliardów złotych cięć na lata 2029–2030 zaplanowane przez Andrzeja Domańskiego, ministra finansów.
Już teraz trzeba ciąć wydatki, żeby ominąć tę górę lodową. Już teraz trzeba zmieniać kurs. Już teraz trzeba robić cięcia. Już teraz trzeba wreszcie zacząć mówić o oszczędnościach, bo tu wszyscy wychodzicie, mówicie: „Podniesiemy podatki, zwiększymy socjal, rozdamy jeszcze więcej pieniędzy”. Taka orkiestra gra na Titanicu. Płyniemy na górę lodową, wy się cieszycie i klaszczecie. Fantastyczna góra lodowa pokazana przez Andrzeja Domańskiego.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zatrzymania byłych menedżerów Orlenu pokazują po raz kolejny, jak politycy traktują państwowe spółki. PiS ręcznie sterował Orlenem, podobnie jak wcześniej i później inne rządy wykorzystywały spółki Skarbu Państwa do realizacji własnych interesów politycznych.
Sztuczne obniżanie cen paliw przed wyborami odbywało się kosztem akcjonariuszy. Jeżeli decyzje biznesowe podejmowane są po to, żeby pomóc partii w kampanii, a nie spółce, to mamy do czynienia z działaniem na jej szkodę. Tak państwo nie powinno być zarządzane.
Zatrzymania byłych menedżerów Orlenu pokazują po raz kolejny, jak politycy traktują państwowe spółki. PiS ręcznie sterował Orlenem, podobnie jak wcześniej i później inne rządy wykorzystywały spółki Skarbu Państwa do realizacji własnych interesów politycznych. Sztuczne obniżanie cen paliw przed wyborami odbywało się kosztem akcjonariuszy. Jeżeli decyzje biznesowe podejmowane są po to, żeby pomóc partii w kampanii, a nie spółce, to mamy do czynienia z działaniem na jej szkodę. Tak państwo nie powinno być zarządzane. Politycy PiS i PO mają w tej sprawie więcej wspólnego, niż chcieliby przyznać. Gdy tylko dochodzą do władzy, państwowe instytucje i spółki zaczynają traktować jak własny polityczny folwark. Potrzebujemy państwa, w którym spółki Skarbu Państwa służą gospodarce, a nie kolejnym ekipom rządzącym.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) October 7, 2026
Politycy PiS i PO mają w tej sprawie więcej wspólnego, niż chcieliby przyznać. Gdy tylko dochodzą do władzy, państwowe instytucje i spółki zaczynają traktować jak własny polityczny folwark. Potrzebujemy państwa, w którym spółki Skarbu Państwa służą gospodarce, a nie kolejnym ekipom rządzącym.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Sejm zaraz zajmie się rządowym projektem ustawy budżetowej z wywalonym w kosmos rekordowym deficytem 282 MILIARDY złotych, a odpowiedzialny za tę katastrofę minister finansów Andrzej Domański lata po Krakowie z ulotkami dla beznadziejnej kandydatki Tuska.
Jesteśmy liderami UE pod względem deficytu budżetowego, jesteśmy wśród państw UE z najszybszym wzrostem długu publicznego w relacji do PKB, a unijny próg ostrożnościowy 60% już przebiliśmy. Nawet Komisja Europejska koleżanki Tuska, Ursuli von der Leyen, alarmuje raportami, że musimy się opamiętać i zejść z tej drogi, bo skończy się to greckim dramatem.
My po prostu toniemy w długach!
Co to jest za cyrk⁉️ Sejm zaraz zajmie się rządowym projektem ustawy budżetowej z wywalonym w kosmos rekordowym deficytem 282 MILIARDY złotych, a odpowiedzialny za tę katastrofę minister finansów Andrzej Domański lata po Krakowie z ulotkami dla beznadziejnej kandydatki Tuska. Jesteśmy liderami UE pod względem deficytu budżetowego, jesteśmy wśród państw UE z najszybszym wzrostem długu publicznego w relacji do PKB, a unijny próg ostrożnościowy 60% już przebiliśmy. Nawet Komisja Europejska koleżanki Tuska, Ursuli von der Leyen, alarmuje raportami, że musimy się opamiętać i zejść z tej drogi, bo skończy się to greckim dramatem. My po prostu toniemy w długach! Człowiek, który za to odpowiada, nie zdążył zadbać o finanse państwa, ale za to zdążył w godzinach pracy zasuwać po krakowskich przystankach z ulotkami jak chłopiec na posyłki. Trzymajcie mnie. Mają rekordowe w historii Polski zadłużenie, ale nie mają za grosz wstydu.
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) October 7, 2026
Człowiek, który za to odpowiada, nie zdążył zadbać o finanse państwa, ale za to zdążył w godzinach pracy zasuwać po krakowskich przystankach z ulotkami jak chłopiec na posyłki. Trzymajcie mnie.
Mają rekordowe w historii Polski zadłużenie, ale nie mają za grosz wstydu.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dobrze, że wreszcie ktoś pochyla się nad naszą propozycją resetu konstytucyjnego. Niemniej żeby coś z tego było musimy poruszać się na gruncie twardego realizmu politycznego.
Propozycja ukształtowania większości konstytucyjnej dla przyjęcia poprawek do Konstytucji i jednocześnie pozostawienia TK w obecnym stanie rozkładu na nie wiadomo jak długo jest niedorzeczna. Nie da się zbudować większości konstytucyjnej dla reformy, której skutków nikt nie zna i przesuwa odpowiedzialność w czasie!
W mojej ocenie wraz z przyjęciem nowego sposobu działania TK musi zostać uzgodniony imiennie jego nowy skład. Inaczej nie będzie ani zaufania, ani kompromisu, ani żadnej zmiany.
Reszta szczegółów jest do dyskusji. Niemniej jeśli naprawdę chcemy zbudować większość konstytucyjną i posprzątać ten bałagan to musimy unikać rozwiązań rewolucyjnych, przesadnie skomplikowanych czy wręcz dziwacznych. Raczej upraszczać i zamykać luki interpretacyjne w przepisach Konstytucji.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Żurek chce procesów pokazowych w sowieckim stylu a prokuratorzy nie chcą w tym brać udziału.
Jeden za drugim odmawiają bycia jego sekretarzem. W końcu zgadza się ktoś w stanie spoczynku i to z rezygnacją.
Żurek chce procesów pokazowych w sowieckim stylu a prokuratorzy nie chcą w tym brać udziału. Jeden za drugim odmawiają bycia jego sekretarzem. W końcu zgadza się ktoś w stanie spoczynku i to z rezygnacją. Doprowadził urząd ministra i prokuratora generalnego do kompletnego upadku powagi. Oligarchiczne żądze kontrolowania niezależnej trzeciej władzy to już nawet nie afera. To jawny rozkład demokracji, o której ten sam człowiek co chwilę wygłasza frazesy.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) October 8, 2026
Doprowadził urząd ministra i prokuratora generalnego do kompletnego upadku powagi.
Oligarchiczne żądze kontrolowania niezależnej trzeciej władzy to już nawet nie afera. To jawny rozkład demokracji, o której ten sam człowiek co chwilę wygłasza frazesy.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Parlament Europejski zatwierdził dziś w Strasburgu nowelizację przepisów dotyczących eurowiniety. Przepisy wzmacniają zasadę „zanieczyszczający płaci” i precyzują zasady naliczania opłat drogowych zależnych od emisji CO2.
Dla polskiego sektora TSL, posiadającego największą flotę ciężarową w całej Unii, to ważna zmiana, która oznacza, że emisja CO2 będzie miała coraz większe znaczenie dla kosztów prowadzenia działalności i rentowności transportu. System jest szczególnie istotny dla tradycyjnych pojazdów z silnikami Diesla, które nadal dominują na rynku – w pierwszej połowie 2026 r. odpowiadały za 92,1% nowych rejestracji ciężarówek w UE.
Opłaty drogowe dla ciężarówek o wysokiej emisji wzrosną! Parlament Europejski zatwierdził dziś w Strasburgu nowelizację przepisów dotyczących eurowiniety. Przepisy wzmacniają zasadę „zanieczyszczający płaci” i precyzują zasady naliczania opłat drogowych zależnych od emisji CO2. Dla polskiego sektora TSL, posiadającego największą flotę ciężarową w całej Unii, to ważna zmiana, która oznacza, że emisja CO2 będzie miała coraz większe znaczenie dla kosztów prowadzenia działalności i rentowności transportu. System jest szczególnie istotny dla tradycyjnych pojazdów z silnikami Diesla, które nadal dominują na rynku – w pierwszej połowie 2026 r. odpowiadały za 92,1% nowych rejestracji ciężarówek w UE. Najbardziej newralgiczna kwestia – przyczepy i naczepy – została odroczona do 30 czerwca 2029 roku. Komisja Europejska ma do tego czasu ocenić możliwości oraz bariery techniczne związane z uwzględnieniem efektywności przyczep i naczep w systemie opłat drogowych. Dopiero po tej ocenie może przedstawić nową propozycję legislacyjną. Nowe zasady naruszają jednak zasadę neutralności technologicznej, sztucznie faworyzując napęd elektryczny kosztem hybryd i innych niskoemisyjnych technologii, przy wciąż nieukończonej infrastrukturze ładowania dla ciężkiego transportu w Europie. Dodatkowym wyzwaniem będzie ETS2 – nowe stawki doprowadzą do podwójnego opodatkowania tradycyjnych pojazdów ciężarowych. Dla polskiego transportu oznacza to, że parametry CO2 będą coraz mocniej wpływać na ekonomię transportu drogowego. Unijne regulacje powinny uwzględniać realia branży i chronić konkurencyjność polskich przewoźników, a nie tworzyć dodatkowe bariery.
— Anna Bryłka (@annabrylka) October 7, 2026
Najbardziej newralgiczna kwestia – przyczepy i naczepy – została odroczona do 30 czerwca 2029 roku. Komisja Europejska ma do tego czasu ocenić możliwości oraz bariery techniczne związane z uwzględnieniem efektywności przyczep i naczep w systemie opłat drogowych. Dopiero po tej ocenie może przedstawić nową propozycję legislacyjną.
Nowe zasady naruszają jednak zasadę neutralności technologicznej, sztucznie faworyzując napęd elektryczny kosztem hybryd i innych niskoemisyjnych technologii, przy wciąż nieukończonej infrastrukturze ładowania dla ciężkiego transportu w Europie. Dodatkowym wyzwaniem będzie ETS2 – nowe stawki doprowadzą do podwójnego opodatkowania tradycyjnych pojazdów ciężarowych.
Dla polskiego transportu oznacza to, że parametry CO2 będą coraz mocniej wpływać na ekonomię transportu drogowego. Unijne regulacje powinny uwzględniać realia branży i chronić konkurencyjność polskich przewoźników, a nie tworzyć dodatkowe bariery.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie.
Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść.
Jutro mamy debatę budżetową, będziemy mówić o zbliżającej się katastrofie. To jest znacznie ważniejsze od tego, jak kto kogo obraził.
Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie. Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść. Jutro mamy debatę budżetową, będziemy mówić o zbliżającej się katastrofie. To jest znacznie ważniejsze od tego, jak kto kogo obraził.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) October 7, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Policja weszła do domu Augusta Hanninga, który kierował Federalną Służbą Wywiadowczą w latach 1998-2005.
Zarzuty: pozyskiwanie tajemnic państwowych, usiłowanie zdrady stanu i działalność agenturalna na rzecz obcych służb. Chodzi o około 2000 dokumentów, przekazywanych mu przez byłego pracownika BND, który pozostawał w służbie do wiosny tego roku.
Ten sam Hanning publicznie oskarżał Polskę o udział w wysadzeniu Nord Stream i o utrudnianie ścigania podejrzanego.
To nie jest odosobniona historia.
Nord Stream wciąż czeka na odbudowę. Niemcy zacierają ręce! Dziś rano policja weszła do domu Augusta Hanninga, który kierował Federalną Służbą Wywiadowczą w latach 1998-2005. Zarzuty: pozyskiwanie tajemnic państwowych, usiłowanie zdrady stanu i działalność agenturalna na rzecz obcych służb. Chodzi o około 2000 dokumentów, przekazywanych mu przez byłego pracownika BND, który pozostawał w służbie do wiosny tego roku. Ten sam Hanning publicznie oskarżał Polskę o udział w wysadzeniu Nord Stream i o utrudnianie ścigania podejrzanego. To nie jest odosobniona historia. Nord Stream 2 AG kierował przez lata Matthias Warnig, były oficer Stasi i wieloletni znajomy Władimira Putina. Natomiat po odejściu z urzędu kanclerskiego Gerhard Schröder związał się z rosyjskim sektorem energetycznym. Kilka dni temu dostał nową fuchę – radę nadzorczą rosyjskiej spółki Hyperglobus LLC. Dla za jego kadencji powstał Nord Stream 1. Dwie rury po dnie Bałtyku, omijające Polskę, nie powstały przypadkiem. Powstały, bo tak ułożyły się interesy konkretnych ludzi po obu stronach. "Financial Times" ujawnił, że Warnig pracuje nad wznowieniem gazociągu przy wsparciu amerykańskich inwestorów. "Bild" pisał o tajnych rozmowach w Szwajcarii. Amerykański finansista Stephen Lynch próbuje kupić udziały w Nord Stream 2 i naprawić rurę. Siergiej Ławrow potwierdził rozmowy Moskwy z Waszyngtonem o przywróceniu dostaw. W tym wątku zdecydowanie potrzebujemy polskiej interwencji dyplomatycznej w Waszyngtonie. Musimy zrobić wszystko, aby przekonać Amerykanów do pozostania na pozycji sprzeciwu wobec NS2. Warto na marginesie wskazać, że prorosyjskie nastawienie gospodarcze w Niemczech to absolutny mainstream. Mówi się w tym kontekście najczęściej tylko o AfD lub BSW. Ale ten pogląd cechuje także część polityków SPD, a także CDU. Premier Saksonii Michael Kretschmer z CDU apelował publicznie o rozmowy z Moskwą w sprawie wznowienia gazociągu. Thomas Bareiss z tej samej partii mówił, że Nord Stream 2 mógłby zostać odbudowany. Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że Niemcy zrobią wszystko, by projekt nie stał się znów operacyjny. Problem w tym, że to najprawdopodobniej ostatnie chwile jego rządów w Niemczech i samym CDU. Odbudowa porozumienia Berlin-Moskwa to koniec polskiej przewagi konkurencyjnej. Niemiecka fabryka wraca do taniego gazu, nad którym Polska nie sprawuje kontroli. Nasz kraj zostaje z najdroższym prądem w Unii i z ETS. Terminal w Świnoujściu i Baltic Pipe tracą sens ekonomiczny. A bezpieczeństwo Europy Środkowej znów staje się przedmiotem rozmowy dwóch stolic ponad naszymi głowami.
— Piotr Zduńczyk (@P_Zdunczyk) October 6, 2026
Nord Stream 2 AG kierował przez lata Matthias Warnig, były oficer Stasi i wieloletni znajomy Władimira Putina. Natomiat po odejściu z urzędu kanclerskiego Gerhard Schröder związał się z rosyjskim sektorem energetycznym. Kilka dni temu dostał nową fuchę – radę nadzorczą rosyjskiej spółki Hyperglobus LLC. Dla za jego kadencji powstał Nord Stream 1.
Dwie rury po dnie Bałtyku, omijające Polskę, nie powstały przypadkiem. Powstały, bo tak ułożyły się interesy konkretnych ludzi po obu stronach.
“Financial Times” ujawnił, że Warnig pracuje nad wznowieniem gazociągu przy wsparciu amerykańskich inwestorów. “Bild” pisał o tajnych rozmowach w Szwajcarii. Amerykański finansista Stephen Lynch próbuje kupić udziały w Nord Stream 2 i naprawić rurę. Siergiej Ławrow potwierdził rozmowy Moskwy z Waszyngtonem o przywróceniu dostaw.
W tym wątku zdecydowanie potrzebujemy polskiej interwencji dyplomatycznej w Waszyngtonie. Musimy zrobić wszystko, aby przekonać Amerykanów do pozostania na pozycji sprzeciwu wobec NS2.
Warto na marginesie wskazać, że prorosyjskie nastawienie gospodarcze w Niemczech to absolutny mainstream. Mówi się w tym kontekście najczęściej tylko o AfD lub BSW. Ale ten pogląd cechuje także część polityków SPD, a także CDU. Premier Saksonii Michael Kretschmer z CDU apelował publicznie o rozmowy z Moskwą w sprawie wznowienia gazociągu. Thomas Bareiss z tej samej partii mówił, że Nord Stream 2 mógłby zostać odbudowany. Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że Niemcy zrobią wszystko, by projekt nie stał się znów operacyjny. Problem w tym, że to najprawdopodobniej ostatnie chwile jego rządów w Niemczech i samym CDU.
Odbudowa porozumienia Berlin-Moskwa to koniec polskiej przewagi konkurencyjnej. Niemiecka fabryka wraca do taniego gazu, nad którym Polska nie sprawuje kontroli. Nasz kraj zostaje z najdroższym prądem w Unii i z ETS. Terminal w Świnoujściu i Baltic Pipe tracą sens ekonomiczny.
A bezpieczeństwo Europy Środkowej znów staje się przedmiotem rozmowy dwóch stolic ponad naszymi głowami.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Po aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie media ujawniły kolejną aferę wokół działaczy Koalicji Obywatelskiej. Lokalni radni i urzędnicy w Piasecznie traktowali publiczny system ochrony zdrowia jak prywatne zaplecze medyczne. Ruch Narodowy zabrał głos w tym temacie. Poseł Karina Bosak, Michał Nieznański, Agnieszka Jackowska i Daniel Ławecki wystąpili na konferencji prasowej w Sejmie RP naświetlając kwestie nierównego dostępu do ochrony zdrowia.
Agnieszka Jackowska, członek Rady Politycznej Ruchu Narodowego, przedstawiła wyniki kontroli NFZ w Miejskim Centrum Medycznym SPZOZ w Piasecznie i jego trzech filiach. Wynik kontroli to ocena jednoznacznie negatywna i kara finansowa 24 620 zł za stwierdzone przypadki nierównego dostępu do lekarza. Jackowska opowiadała o ścieżce dla partyjnych kolesi: „lokalne święte krowy z partii Tuska, po prostu dzwonią do sekretariatu, zostawiają wiadomość dla kierownictwa, a następnie dostają termin, często na już”.
Jackowska postulowała likwidację wszelkich nieoficjalnych „ścieżek VIP” w Piasecznie, w Szpitalu Południowym w Warszawie i w każdej innej publicznej placówce. Zaznaczyła, że w polskich przychodniach nie mogą istnieć nieoficjalne kanały przyjęć dla „kolesi”.
Michał Nieznański, przedstawiciel biura prasowego Konfederacji, zwrócił uwagę na porażającą skalę zjawiska. W samym Piasecznie to 59 radnych i urzędników, którzy byli przyjmowani przed zarejestrowanymi wcześniej pacjentami. Polityk wspomniał o rankingu, w którym polityczne VIP-y ścigały się w liczbie przeskoczonych w kolejce zwykłych pacjentów. Rekordzista przeskoczył aż 44 osoby. Kolejni – po 18 czy 13 pacjentów.
Nieznański wskazał przykłady usprawiedliwiania nielegalnych praktyk, tłumacząc się „względami medycznymi”, „kontynuacją leczenia przewlekłego”, „kończącymi się lekami” i zaznaczył, że NFZ odrzucił te tłumaczenia. Polityk dostrzegając istnienie równych i równiejszych w Piasecznie przytoczył artykuł 68 Konstytucji RP, który głosi, że państwo ma zapewniać obywatelom równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej.
Zaznaczył również, że politycy nie mogą przerzucać odpowiedzialności na mieszkańców. Kara blisko 25 tysięcy zł w ocenie Nieznańskiego powinna być wyegzekwowana od politycznych VIP-ów, którzy korzystali ze swojej uprzywilejowanej pozycji, a nie z pieniędzy przeznaczonych na leczenie obywateli. „Ochrona zdrowia to skarb narodowy, a nie prywatny folwark ludzi Donalda Tuska”- powiedział.
Poseł Karina Bosak, wybrana w okręgu podwarszawskim, nakreśliła ludzki wymiar sprawy – każdy ominięty pacjent to nie tylko liczba, a tragedia konkretnego człowieka, seniora którego stan zdrowia może ulegać pogorszeniu, rodzica, który czeka na wizyty tygodniami, czy miesiącami.
Karina Bosak odniosła się także to kwestii dziwnego zbiegu okoliczności, jakim było zniknięcie nagrań z rejestracji. NFZ nie mógł ich zweryfikować ponieważ, jak tłumaczy przychodnia, kasują się automatycznie. „Burmistrz Piaseczna zapowiada nowe procedury i nowy system komputerowy. Ale postawmy sprawę jasno: problemem nie jest technologia, problemem jest sposób traktowania pacjentów, problem tzw. kolesiostwa, uprzywilejowania, VIP-owskiej ścieżki i poczucia wyższości lokalnej władzy polityków z KO”– kontynuowała polityk.
Poseł wpisała sprawę w szerszy kryzys ochrony zdrowia: rosnącą dziurę finansową NFZ, problemy z finansowaniem świadczeń i zabiegów w szpitalach, nadużywanie władzy, horrendalne stawki dla lekarzy bez specjalizacji, za to z partyjną legitymacją.
Na koniec działacz piaseczyńskich struktur Ruchu Narodowego Daniel Ławecki, żądał wyciągnięcia pełnej odpowiedzialności nadzorczej i politycznej wobec burmistrza Daniela Putkiewicza. Podkreślał, że burmistrz, jako szef gminy oraz lider lokalnych struktur KO, odpowiada bezpośrednio za nadzór nad gminnym Miejskim Centrum Medycznym.
Żądał także natychmiastowego odwołania ze sprawowanych funkcji oraz rezygnacji z mandatów wszystkich samorządowców zamieszanych w ten skandaliczny proceder, w tym przewodniczącej Rady Miejskiej Katarzyny Wypych, przewodniczącego Rady Powiatu Krzysztofa Kasprzyckiego oraz radnego miejskiego Piotra Sędziaka, którzy według doniesień korzystali z przywilejów w przychodni. Ławecki stawiał sprawę jasno: „Osoby, które omijały zarejestrowanych wcześniej pacjentów całkowicie straciły moralne oraz społeczne prawo do reprezentowania mieszkańców i muszą ponieść natychmiastową konsekwencję polityczną!”
Ławecki apelował do innych mieszkańców Piaseczna o niezgadzanie się na stosowanie podwójnych standardów. „W Piasecznie ani żadnym innym mieście w Polsce, nie może być równych i równiejszych. Jedna kolejka. Jedne zasady” – podsumował.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Komisja Europejska zaproponowała dzisiaj nowe ramy przyszłego rozszerzenia Unii Europejskiej, które umożliwią krajom kandydującym stopniową integrację z wybranymi politykami UE przed uzyskaniem pełnego członkostwa. To część szerszego pakietu, który ma dostosować unijne struktury i proces decyzyjny do Unii liczącej 30 lub więcej państw.
Pakiet zakłada zmiany w sposobie podejmowania decyzji w UE. Komisja będzie naciskać na stosowanie tzw. klauzul pomostowych, czyli mechanizmów umożliwiających przejście od jednomyślności do głosowania większością kwalifikowaną czy stosowanie „wzmocnionej współpracy”. Zaproponowano również zastosowanie głosowania większością kwalifikowaną do otwarcia klastrów negocjacyjnych. Taka zmiana mogłaby przyspieszyć proces, który często był powolny i wymagał jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich.
Komisja Europejska zaproponowała dzisiaj nowe ramy przyszłego rozszerzenia Unii Europejskiej, które umożliwią krajom kandydującym stopniową integrację z wybranymi politykami UE przed uzyskaniem pełnego członkostwa. To część szerszego pakietu, który ma dostosować unijne struktury i proces decyzyjny do Unii liczącej 30 lub więcej państw. Pakiet zakłada zmiany w sposobie podejmowania decyzji w UE. Komisja będzie naciskać na stosowanie tzw. klauzul pomostowych, czyli mechanizmów umożliwiających przejście od jednomyślności do głosowania większością kwalifikowaną czy stosowanie „wzmocnionej współpracy”. Zaproponowano również zastosowanie głosowania większością kwalifikowaną do otwarcia klastrów negocjacyjnych. Taka zmiana mogłaby przyspieszyć proces, który często był powolny i wymagał jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich. Komisja proponuje również wspólne ramy zabezpieczeń. Przyszłe traktaty akcesyjne wzmocniłyby istniejące zabezpieczenia sektorowe i instytucjonalne. Jeśli chodzi o ustalenia finansowe, zgodnie z następną propozycją wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, kandydaci będą finansowani w ramach Globalnej Europy przed przystąpieniem. W momencie przystąpienia, będzie to przejście do krajowych i regionalnych planów partnerstwa nowego państwa członkowskiego, z dodatkowym finansowaniem na spójność, rolnictwo itd. Dla Ukrainy, biorąc pod uwagę skalę, strukturę i bardzo wysoką produktywność sektora rolnego, ukierunkowane ustalenia powinny znacznie ograniczyć wsparcie finansowe i dostęp do rynku wrażliwych produktów rolnych, jednocześnie pomagając Ukrainie odzyskać dostęp do tradycyjnych rynków eksportowych krajów trzecich. Wydaje się, że te reformy nie mają szans powodzenia, o czym przekonamy się już w przyszłym tygodniu po posiedzeniu Rady Europejskiej.
— Anna Bryłka (@annabrylka) October 6, 2026
Komisja proponuje również wspólne ramy zabezpieczeń. Przyszłe traktaty akcesyjne wzmocniłyby istniejące zabezpieczenia sektorowe i instytucjonalne. Jeśli chodzi o ustalenia finansowe, zgodnie z następną propozycją wieloletnich ram finansowych na lata 2028-2034, kandydaci będą finansowani w ramach Globalnej Europy przed przystąpieniem. W momencie przystąpienia, będzie to przejście do krajowych i regionalnych planów partnerstwa nowego państwa członkowskiego, z dodatkowym finansowaniem na spójność, rolnictwo itd. Dla Ukrainy, biorąc pod uwagę skalę, strukturę i bardzo wysoką produktywność sektora rolnego, ukierunkowane ustalenia powinny znacznie ograniczyć wsparcie finansowe i dostęp do rynku wrażliwych produktów rolnych, jednocześnie pomagając Ukrainie odzyskać dostęp do tradycyjnych rynków eksportowych krajów trzecich.
Wydaje się, że te reformy nie mają szans powodzenia, o czym przekonamy się już w przyszłym tygodniu po posiedzeniu Rady Europejskiej.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dziś w Warszawie biorę udział w XXVIII Międzynarodowej Konferencji i Wystawie Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Bezpieczeństwa Granic InSec 2026. To jedno z ważniejszych spotkań poświęconych bezpieczeństwu państwa, w którym uczestniczą przedstawiciele służb, wojska, administracji i przemysłu.
Dziś w Warszawie biorę udział w XXVIII Międzynarodowej Konferencji i Wystawie Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Bezpieczeństwa Granic InSec 2026. To jedno z ważniejszych spotkań poświęconych bezpieczeństwu państwa, w którym uczestniczą przedstawiciele służb, wojska, administracji i przemysłu. W tym roku rozmowy koncentrują się na ochronie granic, zagrożeniach hybrydowych, cyberzagrożeniach, działaniach Rosji i Białorusi oraz modernizacji służb. Konferencja co roku gromadzi setki osób zawodowo zajmujących się bezpieczeństwem państwa i funkcjonowaniem jego najważniejszych służb.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) October 7, 2026
W tym roku rozmowy koncentrują się na ochronie granic, zagrożeniach hybrydowych, cyberzagrożeniach, działaniach Rosji i Białorusi oraz modernizacji służb. Konferencja co roku gromadzi setki osób zawodowo zajmujących się bezpieczeństwem państwa i funkcjonowaniem jego najważniejszych służb.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Otrzymałem odpowiedź na interwencję poselską, którą przygotowałem kilka tygodni temu. Szpital w Zamościu przedstawił pełne rozliczenie kontraktu radiologa za 2025 rok. Zatrudnienie wyłącznie na umowie cywilnoprawnej.
Oto składniki:
🔸normalna ordynacja lekarska: 1 190,21 godziny po 78,21 i 79,81 zł, łącznie 93 979,59 zł
🔸praca poza normalną ordynacją: 1 700,90 godziny po 161,63 i 164,94 zł, łącznie 277 878,59 zł
🔸pozostawanie w gotowości do trombektomii: 2 789,28 godziny po 76,75 i 81,75 zł, łącznie 221 354,44 zł
🔸69 zabiegów trombektomii po około 3 500 zł, łącznie 241 151,70 zł
🔸35 zabiegów embolizacji, łącznie 76 971,35 zł
🔸7 angiografii, łącznie 7 766,86 zł
🔸9 710 opisów badań radiologicznych, łącznie 1 774 617,05 zł
Razem 2 693 719,58 zł.
To tabela wprost z odpowiedzi Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu, która odnosi się do pisma, które w moim imieniu złożył poseł Witold Tumanowicz.
Jeśli ten człowiek faktycznie robił tyle godzin (co nie jest w medycynie niczym nadzwyczajnym) to nie wydarzyło się nic nielegalnego. Skonsultowałem te zarobki również z ludźmi branży medycznej. To stawki rynkowe.
I to chyba jest w tym wszystkim najstraszniejsze. Bo gdy mamy do czynienia z patologią złodziejstwa to można się z nią stosunkowo łatwo rozprawić. Tutaj mówimy o całym systemie, którego nie jesteśmy w stanie naprawić w rok czy nawet pięć.
Spór nie dotyczy tego człowieka. Dotyczy systemu, który takie stawki wymusza.

Zobaczmy, co w tej tabeli najbardziej razi.
Za samo pozostawanie w gotowości zapłacono 221 354,44 zł. To niecałe 2 790 godzin, czyli równowartość 116 pełnych dób. Jedna trzecia roku spędzona pod telefonem.
80 zł za godzinę czekania. Więcej, niż wynosi stawka za godzinę normalnej pracy przy biurku w tym samym miejscu tego samego człowieka, czyli 79,81 zł.
Szpital płaci więcej za czekanie niż za pracę. Bo nie ma kim obsadzić drugiego dyżuru.
Druga rzecz to opisy badań. 9 710 opisów przez rok, po średnio około 183 zł. To blisko 27 opisów każdego dnia, wliczając niedziele i święta.
I trzecia. Godzina poza normalną ordynacją kosztuje 164,94 zł, czyli dwa razy więcej niż w ordynacji. Znowu ta sama przyczyna: brak drugiego specjalisty.
Te liczby pokazują deficyt.
W Polsce brakuje radiologów, więc jeden człowiek bierze na siebie pracę trzech i dyktuje warunki. W konkursie na obsługę radiologii zabiegowej wpłynęły 4 oferty. Szpital nie ma wyboru, bo alternatywą jest zamknięcie pracowni.
Problem oczywiście nie dotyczy tylko radiologii. Brakuje lekarzy, a jednocześnie wielu młodych medyków ma problem z dostaniem się na wybraną specjalizację. Od lat z tym tematem polskie rzady nic nie robią. Musimy zwiększać liczbę miejsc specjalizacyjnych, szczególnie w dziedzinach, gdzie zapotrzebowanie pacjentów jest największe.
Więcej miejsc to więcej internistów, radiologów, psychiatrów, pediatrów czy anestezjologów. Ale potrzebne są też środki dla szpitali, więcej opiekunów specjalizacji i lepsze rozmieszczenie miejsc w regionach.
Jeśli chcemy skrócić kolejki i poprawić dostęp do leczenia, musimy szkolić więcej specjalistów, a nie tworzyć kolejne wąskie gardło po studiach.
Dopóki specjalista jest jeden, będziemy mu płacić za to, że w ogóle odbiera telefon.
Tak zarabia się 2,7 mln zł w zamojskim szpitalu. 80 zł za godzinę czekania pod telefonem ❗️ Otrzymałem odpowiedź na interwencję poselską, którą przygotowałem kilka tygodni temu. Szpital w Zamościu przedstawił pełne rozliczenie kontraktu radiologa za 2025 rok. Zatrudnienie wyłącznie na umowie cywilnoprawnej. Oto składniki: 🔸 normalna ordynacja lekarska: 1 190,21 godziny po 78,21 i 79,81 zł, łącznie 93 979,59 zł 🔸 praca poza normalną ordynacją: 1 700,90 godziny po 161,63 i 164,94 zł, łącznie 277 878,59 zł 🔸 pozostawanie w gotowości do trombektomii: 2 789,28 godziny po 76,75 i 81,75 zł, łącznie 221 354,44 zł 🔸 69 zabiegów trombektomii po około 3 500 zł, łącznie 241 151,70 zł 🔸 35 zabiegów embolizacji, łącznie 76 971,35 zł 🔸 7 angiografii, łącznie 7 766,86 zł 🔸 9 710 opisów badań radiologicznych, łącznie 1 774 617,05 zł Razem 2 693 719,58 zł. To tabela wprost z odpowiedzi Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu, która odnosi się do pisma, które w moim imieniu złożył poseł @WTumanowicz . Jeśli ten człowiek faktycznie robił tyle godzin (co nie jest w medycynie niczym nadzwyczajnym) to nie wydarzyło się nic nielegalnego. Skonsultowałem te zarobki również z ludźmi branży medycznej. To stawki rynkowe. I to chyba jest w tym wszystkim najstraszniejsze. Bo gdy mamy do czynienia z patologią złodziejstwa to można się z nią stosunkowo łatwo rozprawić. Tutaj mówimy o całym systemie, którego nie jesteśmy w stanie naprawić w rok czy nawet pięć. Spór nie dotyczy tego człowieka. Dotyczy systemu, który takie stawki wymusza. Zobaczmy, co w tej tabeli najbardziej razi. Za samo pozostawanie w gotowości zapłacono 221 354,44 zł. To niecałe 2 790 godzin, czyli równowartość 116 pełnych dób. Jedna trzecia roku spędzona pod telefonem. 80 zł za godzinę czekania. Więcej, niż wynosi stawka za godzinę normalnej pracy przy biurku w tym samym miejscu tego samego człowieka, czyli 79,81 zł. Szpital płaci więcej za czekanie niż za pracę. Bo nie ma kim obsadzić drugiego dyżuru. Druga rzecz to opisy badań. 9 710 opisów przez rok, po średnio około 183 zł. To blisko 27 opisów każdego dnia, wliczając niedziele i święta. I trzecia. Godzina poza normalną ordynacją kosztuje 164,94 zł, czyli dwa razy więcej niż w ordynacji. Znowu ta sama przyczyna: brak drugiego specjalisty. Te liczby pokazują deficyt. W Polsce brakuje radiologów, więc jeden człowiek bierze na siebie pracę trzech i dyktuje warunki. W konkursie na obsługę radiologii zabiegowej wpłynęły 4 oferty. Szpital nie ma wyboru, bo alternatywą jest zamknięcie pracowni. Problem oczywiście nie dotyczy tylko radiologii. Brakuje lekarzy, a jednocześnie wielu młodych medyków ma problem z dostaniem się na wybraną specjalizację. Od lat z tym tematem polskie rzady nic nie robią. Musimy zwiększać liczbę miejsc specjalizacyjnych, szczególnie w dziedzinach, gdzie zapotrzebowanie pacjentów jest największe. Więcej miejsc to więcej internistów, radiologów, psychiatrów, pediatrów czy anestezjologów. Ale potrzebne są też środki dla szpitali, więcej opiekunów specjalizacji i lepsze rozmieszczenie miejsc w regionach. Jeśli chcemy skrócić kolejki i poprawić dostęp do leczenia, musimy szkolić więcej specjalistów, a nie tworzyć kolejne wąskie gardło po studiach. Dopóki specjalista jest jeden, będziemy mu płacić za to, że w ogóle odbiera telefon.
— Piotr Zduńczyk (@P_Zdunczyk) October 6, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Kiedy słyszę przedstawiciela Koalicji Obywatelskiej, który mówi o zrównoważonym budżecie, to ogarnia mnie pusty śmiech, ponieważ mamy największy deficyt w historii.
Prezydent Bełchatowa, @PatrykMarjan w @OficjalneZero: Kiedy słyszę przedstawiciela Koalicji Obywatelskiej, który mówi o zrównoważonym budżecie, to ogarnia mnie pusty śmiech, ponieważ mamy największy deficyt w historii. https://t.co/3iuaVrsmK6
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 6, 2026
Podczas „Pojedynku 1:1” Patryk Marjan zapytał posła Sławomira Ćwika o jego wcześniejszą działalność w branży fotowoltaicznej oraz o możliwość wystąpienia konfliktu interesów po objęciu nadzoru nad obszarem OZE w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Nie zgadniecie co odpowiedział minister…
Odpowiedział, że konfliktu interesów nie było, a o swojej wcześniejszej działalności informował minister Paulinę Hennig-Kloskę.
Podczas „Pojedynku 1:1” w @OficjalneZero prezydent Bełchatowa @PatrykMarjan zapytał @S_Cwik o jego wcześniejszą działalność w branży fotowoltaicznej oraz o możliwość wystąpienia konfliktu interesów po objęciu nadzoru nad obszarem OZE w ministerstwie. Nie zgadniecie co odpowiedział minister… 👀 Odpowiedział, że konfliktu interesów nie było, a o swojej wcześniejszej działalności informował minister Paulinę Hennig-Kloskę. Posłuchajcie 👇🏻
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 6, 2026
– Ponad 40 % ceny paliwa stanowią opłaty i podatki. Moglibyśmy je obniżyć, gdyby sytuacja budżetowa państwa była lepsza i gdybyśmy wcześniej nie prowadzili polityki opartej na ciągłym zadłużaniu się.
Co do kwestii związanych z podatkiem od nadzwyczajnych zysków – jest on oczywiście niekonstytucyjny.
Prezydent Bełchatowa, @PatrykMarjan w @OficjalneZero: Ponad 40 % ceny paliwa stanowią opłaty i podatki. Moglibyśmy je obniżyć, gdyby sytuacja budżetowa państwa była lepsza i gdybyśmy wcześniej nie prowadzili polityki opartej na ciągłym zadłużaniu się. Co do kwestii związanych z podatkiem od nadzwyczajnych zysków – jest on oczywiście niekonstytucyjny.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 6, 2026
Trzeba postawić na ludzi poważnych i odważnych. Ludzi, którzy nie będą mówić z perspektywy następnego sondażu, ale którzy będą mówić odpowiedzialnie za przyszłe pokolenia. Ludzi, którzy mają odwagę przeprowadzić istotne reformy.
➡️ System ochrony zdrowia, zbudowanie odporności państwa, deregulacja i postawienie na polską gospodarkę oraz na polskich przedsiębiorców. Właśnie takie środowisko reprezentują Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak.
Zachęcam wszystkich Państwa, żeby dać nam szansę naprawić Polskę dla przyszłych pokoleń.
Prezydent Bełchatowa, @PatrykMarjan w @OficjalneZero: Trzeba postawić na ludzi poważnych i odważnych. Ludzi, którzy nie będą mówić z perspektywy następnego sondażu, ale którzy będą mówić odpowiedzialnie za przyszłe pokolenia. Ludzi, którzy mają odwagę przeprowadzić istotne reformy. ➡️ System ochrony zdrowia, zbudowanie odporności państwa, deregulacja i postawienie na polską gospodarkę oraz na polskich przedsiębiorców. Właśnie takie środowisko reprezentują @SlawomirMentzen i @krzysztofbosak. Zachęcam wszystkich Państwa, żeby dać nam szansę naprawić Polskę dla przyszłych pokoleń.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 6, 2026
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wiceminister Obrony Narodowej publikując zdjęcie z bronią zapomniała wspomnieć, że rząd NIE CHCE, aby Polacy mieli do niej dostęp!
Dlatego warto mówić wprost: broń w rękach praworządnych Polaków to wolność i bezpieczeństwo!
Czas skończyć z archaicznymi przepisami, uznaniowością i systemem, w którym dostęp do broni bywa związany z koniecznością udawania, że potrzebujemy jej do konkretnego celu np. sportowego czy kolekcjonerskiego. Prawo powinno być jasne, przewidywalne i oparte na konkretnych kryteriach. Jeżeli człowiek jest zdrowy, niekarany, odpowiednio przeszkolony i potrafi bezpiecznie obchodzić się z bronią, to po co tworzymy dodatkowe biurokratyczne przeszkody?
Bo naród uzbrojony, to naród bezpieczny, który potrafi się obronić zarówno przez zagrożeniem zewnętrznym, jak i wewnętrznym. To naród wolny, którego obawiać powinni się rządzący i klasa polityczna, nigdy na odwrót!
Sama strzelałam już w czasach szkolnych, także na lekcjach przysposobienia obronnego. Do dziś ze zdziwieniem rozmawiając z wieloma osobami zauważam, że moja szkoła była pod tym względem raczej wyjątkiem. A szkoda, bo chętnej młodzieży w całej Polsce z pewnością byłoby bardzo wiele. To nie tylko sport, ale też nauka odpowiedzialności, dyscypliny, koncentracji i bezpiecznego obchodzenia się z bronią.
Uważam, że strzelectwo powinno być w Polsce znacznie bardziej powszechne, a przepisy dotyczące legalnego posiadania broni prostsze, przejrzyste i jednakowe dla wszystkich spełniających określone prawem warunki.
✅ Tak dla wolności!
✅ Tak dla bezpieczeństwa!
✅ Tak dla dostępu do broni!
Wiceminister Obrony Narodowej publikując zdjęcie z bronią zapomniała wspomnieć, że rząd NIE CHCE, aby Polacy mieli do niej dostęp ❗️ Dlatego warto mówić wprost: broń w rękach praworządnych Polaków to wolność i bezpieczeństwo! 🇵🇱 Czas skończyć z archaicznymi przepisami, uznaniowością i systemem, w którym dostęp do broni bywa związany z koniecznością udawania, że potrzebujemy jej do konkretnego celu np. sportowego czy kolekcjonerskiego. Prawo powinno być jasne, przewidywalne i oparte na konkretnych kryteriach. Jeżeli człowiek jest zdrowy, niekarany, odpowiednio przeszkolony i potrafi bezpiecznie obchodzić się z bronią, to po co tworzymy dodatkowe biurokratyczne przeszkody? Bo naród uzbrojony, to naród bezpieczny, który potrafi się obronić zarówno przez zagrożeniem zewnętrznym, jak i wewnętrznym. To naród wolny, którego obawiać powinni się rządzący i klasa polityczna, nigdy na odwrót! Sama strzelałam już w czasach szkolnych, także na lekcjach przysposobienia obronnego 😊 Do dziś ze zdziwieniem rozmawiając z wieloma osobami zauważam, że moja szkoła była pod tym względem raczej wyjątkiem. A szkoda, bo chętnej młodzieży w całej Polsce z pewnością byłoby bardzo wiele. To nie tylko sport, ale też nauka odpowiedzialności, dyscypliny, koncentracji i bezpiecznego obchodzenia się z bronią. Uważam, że strzelectwo powinno być w Polsce znacznie bardziej powszechne, a przepisy dotyczące legalnego posiadania broni prostsze, przejrzyste i jednakowe dla wszystkich spełniających określone prawem warunki. ✅ Tak dla wolności! ✅ Tak dla bezpieczeństwa! ✅ Tak dla dostępu do broni! 📸 Zdjęcie (autor: Lidia Perek) pochodzi z sesji do charytatywnego kalendarza Fundacji Kobiety Wolności i Niepodległości z 2023 roku pod hasłem "Walczymy o Polskę!” ❤️Wiceminister Obrony Narodowej publikując zdjęcie z bronią zapomniała wspomnieć, że rząd NIE CHCE, aby Polacy mieli do niej dostęp ❗️ Dlatego warto mówić wprost: broń w rękach praworządnych Polaków to wolność i bezpieczeństwo! 🇵🇱 Czas skończyć z archaicznymi przepisami, uznaniowością i systemem, w którym dostęp do broni bywa związany z koniecznością udawania, że potrzebujemy jej do konkretnego celu np. sportowego czy kolekcjonerskiego. Prawo powinno być jasne, przewidywalne i oparte na konkretnych kryteriach. Jeżeli człowiek jest zdrowy, niekarany, odpowiednio przeszkolony i potrafi bezpiecznie obchodzić się z bronią, to po co tworzymy dodatkowe biurokratyczne przeszkody? Bo naród uzbrojony, to naród bezpieczny, który potrafi się obronić zarówno przez zagrożeniem zewnętrznym, jak i wewnętrznym. To naród wolny, którego obawiać powinni się rządzący i klasa polityczna, nigdy na odwrót! Sama strzelałam już w czasach szkolnych, także na lekcjach przysposobienia obronnego 😊 Do dziś ze zdziwieniem rozmawiając z wieloma osobami zauważam, że moja szkoła była pod tym względem raczej wyjątkiem. A szkoda, bo chętnej młodzieży w całej Polsce z pewnością byłoby bardzo wiele. To nie tylko sport, ale też nauka odpowiedzialności, dyscypliny, koncentracji i bezpiecznego obchodzenia się z bronią. Uważam, że strzelectwo powinno być w Polsce znacznie bardziej powszechne, a przepisy dotyczące legalnego posiadania broni prostsze, przejrzyste i jednakowe dla wszystkich spełniających określone prawem warunki. ✅ Tak dla wolności! ✅ Tak dla bezpieczeństwa! ✅ Tak dla dostępu do broni! 📸 Zdjęcie (autor: Lidia Perek) pochodzi z sesji do charytatywnego kalendarza Fundacji Kobiety Wolności i Niepodległości z 2023 roku pod hasłem "Walczymy o Polskę!” ❤️
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) October 5, 2026
📸 Zdjęcie (autor: Lidia Perek) pochodzi z sesji do charytatywnego kalendarza Fundacji Kobiety Wolności i Niepodległości z 2023 roku pod hasłem “Walczymy o Polskę!”
Wiceminister Obrony Narodowej publikując zdjęcie z bronią zapomniała wspomnieć, że rząd NIE CHCE, aby Polacy mieli do niej dostęp
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ukrainka Natalia Panczenko ma dziś polskie obywatelstwo, które nadał jej prezydent Andrzej Duda.
Tutaj może przypomnę z czego jest znana:
Mówiła, że pogorszenie relacji polsko-ukraińskich doprowadzi do bójek i podpaleń sklepów oraz domów Polaków. Później grzmiała, że „nie odda Polski” ludziom, którzy jej zdaniem budują ją na strachu, bo Polacy „nie mają monopolu na Polskę”.
Prowadziła też wiele antypolskich rozmów między innymi z Mirosławem Skórką (prezesem związku Ukraińców w Polsce), w której padły słowa, że polski patriota to „kibol, konfederata”, a Panczenko dodała: „zazwyczaj pijany”.
Następnie Skórka stwierdził, że taki człowiek „nie jest polskim patriotą, jest debilem”.
Oczywiście to tylko zarys jej działalności…
I jeszcze jeden fakt: w czasie, gdy trwał proces nadawania obywatelstwa, szefem MSWiA był Mariusz Kamiński.
Poseł Grzegorz Płaczek wystąpił do MSWiA o wyjaśnienie, w jakim trybie Panczenko uzyskała obywatelstwo oraz jakie czynności poprzedzały jego nadanie w tym dotyczące Policji i ABW.
WARTO ZADAĆ PYTANIE DLACZEGO TAK INTENSYWNIE PROMUJE SIĘ NATALIĘ PANCZENKO?
W ostatnim czasie Natalia Panczenko otrzymała Medal Wolności Słowa 2026 w kategorii Obywatel/Obywatelka. Jednocześnie jest regularnie zapraszana do polskich mediów i coraz częściej pojawia jako ekspert w relacjach polsko-ukraińskich.
W przestrzeni publicznej pojawiają się też informacje o jej rzekomym starcie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku!
Warto się zastanowić czyje interesy będzie reprezentowała?
Banderowska piąta kolumna ma się w Polsce coraz lepiej! 🇺🇦 Ukrainka Natalia Panczenko ma dziś polskie obywatelstwo, które nadał jej prezydent Andrzej Duda. Tutaj może przypomnę z czego jest znana: Mówiła, że pogorszenie relacji polsko-ukraińskich doprowadzi do bójek i podpaleń sklepów oraz domów Polaków. Później grzmiała, że „nie odda Polski” ludziom, którzy jej zdaniem budują ją na strachu, bo Polacy „nie mają monopolu na Polskę”. Prowadziła też wiele antypolskich rozmów między innymi z Mirosławem Skórką (prezesem związku Ukraińców w Polsce), w której padły słowa, że polski patriota to „kibol, konfederata”, a Panczenko dodała: „zazwyczaj pijany”. Następnie Skórka stwierdził, że taki człowiek „nie jest polskim patriotą, jest debilem”. Oczywiście to tylko zarys jej działalności… I jeszcze jeden fakt: w czasie, gdy trwał proces nadawania obywatelstwa, szefem MSWiA był Mariusz Kamiński. Poseł Grzegorz Płaczek wystąpił do MSWiA o wyjaśnienie, w jakim trybie Panczenko uzyskała obywatelstwo oraz jakie czynności poprzedzały jego nadanie w tym dotyczące Policji i ABW. WARTO ZADAĆ PYTANIE DLACZEGO TAK INTENSYWNIE PROMUJE SIĘ NATALIĘ PANCZENKO? W ostatnim czasie Natalia Panczenko otrzymała Medal Wolności Słowa 2026 w kategorii Obywatel/Obywatelka. Jednocześnie jest regularnie zapraszana do polskich mediów i coraz częściej pojawia jako ekspert w relacjach polsko-ukraińskich. W przestrzeni publicznej pojawiają się też informacje o jej rzekomym starcie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku! Warto się zastanowić czyje interesy będzie reprezentowała? Nadawanie polskiego obywatelstwa powinno być decyzją odpowiedzialną i poprzedzoną dokładną weryfikacją. Jeśli obecne procedury budzą uzasadnione pytania, należy je natychmiast przeanalizować i zaostrzyć. To że taka osoba otrzymała polskie obywatelstwo jest absolutnym skandalem! Zamiast medalu i obywatelstwa, powinna być natychmiastowa deportacja! 🇵🇱
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) October 5, 2026
Nadawanie polskiego obywatelstwa powinno być decyzją odpowiedzialną i poprzedzoną dokładną weryfikacją.
Jeśli obecne procedury budzą uzasadnione pytania, należy je natychmiast przeanalizować i zaostrzyć. To że taka osoba otrzymała polskie obywatelstwo jest absolutnym skandalem!
Zamiast medalu i obywatelstwa, powinna być natychmiastowa deportacja!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Stała Podkomisja Śledcza Senatu Stanów Zjednoczonych przeprowadziła serię wysłuchań dotyczących bezpieczeństwa szczepionek COVID-19, działań FDA (Agencji Żywności i Leków USA), CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób USA) oraz HHS (Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA).
W ramach tych działań opublikowano między innymi:
➡️ raport tymczasowy „Brak ostrzeżenia” z maja 2025 r. wraz z obszerną dokumentacją źródłową,
➡️ raport tymczasowy i tysiące stron dokumentów ujawnionych przy wysłuchaniu „Zdemaskowane: jak urzędnicy ochrony zdrowia administracji Bidena celowo ignorowali sygnały dotyczące bezpieczeństwa szczepionek przeciw COVID-19” z kwietnia 2026 r.,
➡️ dokumenty i wewnętrzną korespondencję przedstawicieli amerykańskiej administracji zdrowotnej, w tym materiały dotyczące Anthony’ego Fauciego.
❌ W Stanach Zjednoczonych sprawa szczepionek przeciw COVID-19 nie została zamieciona pod dywan. Stała Podkomisja Śledcza Senatu Stanów Zjednoczonych przeprowadziła serię wysłuchań dotyczących bezpieczeństwa szczepionek COVID-19, działań FDA (Agencji Żywności i Leków USA), CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób USA) oraz HHS (Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej USA). W ramach tych działań opublikowano między innymi: ➡️ raport tymczasowy „Brak ostrzeżenia” z maja 2025 r. wraz z obszerną dokumentacją źródłową, ➡️ raport tymczasowy i tysiące stron dokumentów ujawnionych przy wysłuchaniu „Zdemaskowane: jak urzędnicy ochrony zdrowia administracji Bidena celowo ignorowali sygnały dotyczące bezpieczeństwa szczepionek przeciw COVID-19” z kwietnia 2026 r., ➡️ dokumenty i wewnętrzną korespondencję przedstawicieli amerykańskiej administracji zdrowotnej, w tym materiały dotyczące Anthony’ego Fauciego. I teraz rzecz szczególnie istotna. 1 października 2026 r. prokurator generalny Florydy skierował do sądu pozew przeciwko Pfizer oraz prezesowi koncernu. W pozwie wykorzystano materiały ujawnione dzięki działaniom amerykańskiego Senatu, w tym korespondencję Fauciego, której publikację autoryzowali senatorowie Ron Johnson i Rand Paul. Floryda zarzuca koncernowi Pfizer i jego prezesowi – między innymi – STOSOWANIE NIEUCZCIWYCH I WPROWADZAJĄCYCH W BŁĄD PRAKTYK MARKETINGOWYCH DOTYCZĄCYCH SZCZEPIONKI PRZECIW C-19 – W SZCZEGÓLNOŚCI W ZAKRESIE JEJ BEZPIECZEŃSTWA, RYZYKA DZIAŁAŃ NIEPOŻĄDANYCH ORAZ PRZEKAZU DOTYCZĄCEGO TRANSMISJI WIRUSA. Pozew przeczytałem – wyrywa z butów! DLATEGO JAKO POSEŁ NA SEJM RP ZWRÓCIŁEM SIĘ DO KONGRESU STANÓW ZJEDNOCZONYCH, W SZCZEGÓLNOŚCI DO WŁAŚCIWYCH KOMISJI SENATU USA, O PRZEKAZANIE MI PEŁNEJ DOKUMENTACJI DOTYCZĄCEJ TYCH POSTĘPOWAŃ. Skoro amerykański Senat potrafi żądać dokumentów, prowadzić wielomiesięczne postępowania, przesłuchiwać odpowiedzialnych urzędników i ujawniać materiały opinii publicznej, to Polacy również mają prawo wiedzieć, co dokładnie ustalono. Nie zamkniecie w Polsce tej sprawy, powtarzając frazes, że „wszystko zostało wyjaśnione”. Nie zostało. Nie interesują mnie uspokajające politycznie zmanipulowane komunikaty. Interesują mnie FAKTY i DOKUMENTY. Polacy mają prawo poznać całą prawdę! 🇵🇱
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) October 6, 2026
I teraz rzecz szczególnie istotna. 1 października 2026 r. prokurator generalny Florydy skierował do sądu pozew przeciwko Pfizer oraz prezesowi koncernu. W pozwie wykorzystano materiały ujawnione dzięki działaniom amerykańskiego Senatu, w tym korespondencję Fauciego, której publikację autoryzowali senatorowie Ron Johnson i Rand Paul. Floryda zarzuca koncernowi Pfizer i jego prezesowi – między innymi – STOSOWANIE NIEUCZCIWYCH I WPROWADZAJĄCYCH W BŁĄD PRAKTYK MARKETINGOWYCH DOTYCZĄCYCH SZCZEPIONKI PRZECIW C-19 – W SZCZEGÓLNOŚCI W ZAKRESIE JEJ BEZPIECZEŃSTWA, RYZYKA DZIAŁAŃ NIEPOŻĄDANYCH ORAZ PRZEKAZU DOTYCZĄCEGO TRANSMISJI WIRUSA. Pozew przeczytałem – wyrywa z butów!
DLATEGO JAKO POSEŁ NA SEJM RP ZWRÓCIŁEM SIĘ DO KONGRESU STANÓW ZJEDNOCZONYCH, W SZCZEGÓLNOŚCI DO WŁAŚCIWYCH KOMISJI SENATU USA, O PRZEKAZANIE MI PEŁNEJ DOKUMENTACJI DOTYCZĄCEJ TYCH POSTĘPOWAŃ.
Skoro amerykański Senat potrafi żądać dokumentów, prowadzić wielomiesięczne postępowania, przesłuchiwać odpowiedzialnych urzędników i ujawniać materiały opinii publicznej, to Polacy również mają prawo wiedzieć, co dokładnie ustalono.
Nie zamkniecie w Polsce tej sprawy, powtarzając frazes, że „wszystko zostało wyjaśnione”. Nie zostało. Nie interesują mnie uspokajające politycznie zmanipulowane komunikaty. Interesują mnie FAKTY i DOKUMENTY.
Polacy mają prawo poznać całą prawdę!
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Poprzedni i obecny rząd wydały uzbrojenie Ukrainie za miliardy, a my jesteśmy w sytuacji kryzysu budżetowego, więc nie jest czas, żeby dofinansować państwo, w którym w dodatku kwitnie korupcja, rosną gigantyczne fortuny prywatne i które ma zapewnione właściwie bezwarunkowe finansowanie na poziomie międzynarodowym.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Poprzedni i obecny rząd wydały uzbrojenie Ukrainie za miliardy, a my jesteśmy w sytuacji kryzysu budżetowego, więc nie jest czas, żeby dofinansować państwo, w którym w dodatku kwitnie korupcja, rosną gigantyczne fortuny prywatne i które ma zapewnione właściwie bezwarunkowe finansowanie na poziomie międzynarodowym.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 5, 2026
Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby broni przypadającej na mieszkańca, mimo że mamy w Radomiu fabrykę produkującą broń na bardzo wysokim poziomie. Posiadanie broni przez odpowiednio przeszkolone osoby mogłoby wzmocnić nasze bezpieczeństwo, szczególnie że świat wokół nas staje się coraz bardziej niebezpieczny.
Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby broni przypadającej na mieszkańca, mimo że mamy w Radomiu fabrykę produkującą broń na bardzo wysokim poziomie. Posiadanie broni przez odpowiednio przeszkolone osoby mogłoby wzmocnić nasze bezpieczeństwo, szczególnie że świat wokół nas staje się coraz bardziej niebezpieczny.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) October 6, 2026
Po ponad 4 latach wojny na Ukrainie polska obrona powietrzna i antydronowa jest w powijakach. W niektórych obszarach nawet nie ma zaakceptowanego planu finasowania. Nie jesteśmy do niczego gotowi.
Po ponad 4 latach wojny na Ukrainie polska obrona powietrzna i antydronowa jest w powijakach. W niektórych obszarach nawet nie ma zaakceptowanego planu finasowania. Nie jesteśmy do niczego gotowi. https://t.co/WMY5iAoKjO
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) October 5, 2026
W sprawie zapowiadanej bazy amerykańskiej nie znamy dziś nawet podstawowych konkretów kto miałby w niej być, co miałby robić i na jakich zasadach. Amerykanie nawet publicznie takiej propozycji wobec Polski nie przedstawili.
– Polsce stacjonuje około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, więc jeżeli Amerykanie zdecydują się przysłać jeszcze tysiąc albo i półtora i nazwać to nową bazą, to jeszcze raz: kluczowe jest pytanie, co ci żołnierze mieliby robić?
W sprawie zapowiadanej bazy amerykańskiej nie znamy dziś nawet podstawowych konkretów kto miałby w niej być, co miałby robić i na jakich zasadach. Amerykanie nawet publicznie takiej propozycji wobec Polski nie przedstawili. https://t.co/4GtLKDSQiq
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) October 5, 2026
– Powinien być program powszechnego przeszkolenia wojskowego. Uważam, że ono powinno być oparte obecnie na dobrowolności.
➡️ Natomiast wojsko powinno przede wszystkim uzupełnić braki kadrowe
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Powinien być program powszechnego przeszkolenia wojskowego. Uważam, że ono powinno być oparte obecnie na dobrowolności. ➡️ Natomiast wojsko powinno przede wszystkim uzupełnić braki kadrowe. https://t.co/Ag2db3SZJk
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 5, 2026
– Bardzo dużo rzeczy jest robione metodą faktów dokonanych. Czy rządzi PiS, czy obecnie rządzi PSL w Ministerstwie Obrony, robi po prostu pewne rzeczy i nie konsultuje tego.
➡️ Wszyscy żyjemy w domniemaniu, że robią mądrze. Czy robią mądrze, to się może okazać w chwili próby.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Bardzo dużo rzeczy jest robione metodą faktów dokonanych. Czy rządzi PiS, czy obecnie rządzi PSL w Ministerstwie Obrony, robi po prostu pewne rzeczy i nie konsultuje tego. ➡️ Wszyscy żyjemy w domniemaniu, że robią mądrze. Czy robią mądrze, to się może okazać w chwili próby.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 5, 2026
– Na arenie międzynarodowej trzeba różne rzeczy negocjować, a nie tylko się ścigać, kto pierwszy uczepi się klamki innej ambasady i przedstawi, że go poklepali po plecach w Waszyngtonie, Paryżu, Berlinie czy gdziekolwiek.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Na arenie międzynarodowej trzeba różne rzeczy negocjować, a nie tylko się ścigać, kto pierwszy uczepi się klamki innej ambasady i przedstawi, że go poklepali po plecach w Waszyngtonie, Paryżu, Berlinie czy gdziekolwiek. https://t.co/wzRkAKqjtW
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 5, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
❌ STOP likwidacji polskich kopalń! Polski węgiel i polskie miejsca pracy nie mogą być ofiarą politycznych decyzji.
❌ STOP importowi węgla z zagranicy! Nie ma zgody na zamykanie polskich kopalń i jednoczesne sprowadzanie milionów ton węgla spoza Polski.
❌ STOP polityce wygaszania polskiej energetyki węglowej! Trzeba modernizować krajowe moce, wykorzystywać własne surowce i zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne.
❌ Polska ma 64,6 MLD TON udokumentowanych zasobów bilansowych węgla kamiennego, a mimo to zamykamy własne kopalnie i… sprowadzamy węgiel z zagranicy – tylko w I półroczu 2026 r. zaimportowaliśmy ok. 4,3 MLN TON węgla kamiennego! Absurd!
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) October 5, 2026
Polska energetyka ma służyć Polsce. Popieramy postulaty protestujących!
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Właśnie wybuchła „afera końska”. I powiedzieć, że to cyrk, to jakby nic nie powiedzieć!
Panie premierze Tusk, Polacy nie wybrali pana po to, żeby urząd premiera zamienić w centrum politycznych przepychanek!
Mamy ogromne problemy w ochronie zdrowia, energetyce, migracji, inwestycjach i gospodarce. Mamy CPK, elektrownię jądrową i dziesiątki innych spraw wymagających konkretnych decyzji i działań!
A zamiast konkretów?
Właśnie wybuchła „afera końska”. I powiedzieć, że to cyrk, to jakby nic nie powiedzieć! 🤦🏻♂️ Panie premierze Tusk, Polacy nie wybrali pana po to, żeby urząd premiera zamienić w centrum politycznych przepychanek! Mamy ogromne problemy w ochronie zdrowia, energetyce, migracji, inwestycjach i gospodarce. Mamy CPK, elektrownię jądrową i dziesiątki innych spraw wymagających konkretnych decyzji i działań! A zamiast konkretów? Donald Tusk i jego ministrowie zajmują się końmi prezydenta. Naprawdę? To jest dzisiaj priorytet premiera 38-milionowego państwa? Zamiast rozwiązywać realne problemy Polaków, od wielu miesięcy jedynym zajęciem premiera Tuska jest straszenie wojną oraz szczucie na prezydenta. Naprawdę trudno nie odnieść wrażenia, że każdego dnia ustanawiane są kolejne granice politycznego absurdu. Może czas zacząć rządzić. Bo od koni prezydenta nie poprawi się ani służba zdrowia, ani gospodarka, ani bezpieczeństwo Polski! Polacy, wytrzymajcie jeszcze rok, ten cyrk już się niedługo skończy! 🇵🇱
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) October 4, 2026
Donald Tusk i jego ministrowie zajmują się końmi prezydenta.
Naprawdę? To jest dzisiaj priorytet premiera 38-milionowego państwa?
Zamiast rozwiązywać realne problemy Polaków, od wielu miesięcy jedynym zajęciem premiera Tuska jest straszenie wojną oraz szczucie na prezydenta.
Naprawdę trudno nie odnieść wrażenia, że każdego dnia ustanawiane są kolejne granice politycznego absurdu.
Może czas zacząć rządzić. Bo od koni prezydenta nie poprawi się ani służba zdrowia, ani gospodarka, ani bezpieczeństwo Polski!
Polacy, wytrzymajcie jeszcze rok, ten cyrk już się niedługo skończy!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj