Dopłaty do emerytur obywateli Ukrainy rosną... wykładniczo! - Konfederacja

Dopłaty do emerytur obywateli Ukrainy rosną… wykładniczo!

Ryszard Wilk – poseł na Sejm

Z każdym rokiem rośnie kwota, którą polski ZUS dopłaca do emerytur obywateli Ukrainy mieszkających w Polska, aby „dobić” ich świadczenia do wysokości polskiej emerytury minimalnej.

Dane mówią same za siebie:
➡️ 221,8 tys. zł – 2020
➡️ 370,1 tys. zł – 2021
➡️ 440,2 tys. zł – 2022
➡️ 669,6 tys. zł – 2023
➡️ 865,2 tys. zł – 2024
➡️ 1,266 mln zł – tylko styczeń–październik 2025
Trend jest jasny: dopłaty rosną wykładniczo.

DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?
Ponieważ obowiązuje umowa z 2012 r., podpisana przez rząd PO–PSL.
W 2012 r. podpisano dwustronną Umowę o Zabezpieczeniu Społecznym między Polską a Ukrainą, która weszła w życie 1 stycznia 2014 r. Jej kluczowe zapisy:
✔️ sumowanie okresów składkowych z obu krajów,
✔️ uwzględnianie pracy wykonanej za granicą przy ustalaniu prawa do polskiej emerytury,
✔️ a jeśli wyliczona kwota jest niższa niż polska minimalna — ZUS dopłaca różnicę z budżetu RP.
W efekcie Polska przejęła obowiązek pokrywania dużej części świadczeń osób, które większość życia pracowały poza Polską.

Jak działa mechanizm, krok po kroku:
1️⃣ Ustalenie prawa do emerytury ZUS zlicza:
– staż przepracowany w Polsce,
– staż przepracowany na Ukrainie,
– wiek emerytalny (60/65 lat).
Jeżeli ktoś pracował 20–30 lat w Ukrainie i kilka miesięcy w Polsce — staże sumują się.

2️⃣ Wyliczenie emerytury proporcjonalnej ZUS oblicza świadczenie z dwóch części:
– „polskiej”
– „ukraińskiej”
Problem w tym, że część ukraińska to często 200–300 zł, a część polska (przy krótkiej pracy w Polsce) jest minimalna.

3️⃣ Wyrównanie do polskiej minimalnej Jeżeli całość wynosi np. 250 zł, a polska emerytura minimalna to ~1 878 zł, to:

➡️ ZUS dopłaca różnicę – ok. 1 600 zł miesięcznie
Dopłata idzie z budżetu RP, a nie z Ukrainy.

PRZYKŁAD — REALNY SCENARIUSZ

Ukrainiec, 65 lat:
– 25 lat pracy na Ukrainie
– 3 miesiące pracy w Polsce
– zamieszkuje w Polsce

ZUS wylicza:
– część ukraińska:
~200 zł część polska:
~50 zł
razem: 250 zł Polska minimalna: ok. 1 878 zł

👉 Dopłata z budżetu RP: ~1 628 zł miesięcznie

Tak wygląda mechanizm, który dzisiaj generuje gwałtownie rosnące koszty.

🟥 DLACZEGO TA UMOWA JEST SZCZEGÓLNIE NIESPRAWIEDLIWA?
1. Olbrzymia różnica między wysokością emerytur PL–UA Ukraińska emerytura to często 200 zł. Polska minimalna — prawie 2 tys. zł. To powoduje automatycznie gigantyczne dopłaty.

2. Polska gwarantuje minimum — Ukraina nie. Ukraina nie dopłaca do swojej minimalnej. Polska musi dopłacać do polskiej minimalnej każdemu, kto wejdzie do systemu. Asymetria jest oczywista.

3. Nawet symboliczny staż w Polsce aktywuje polskie gwarancje. Wystarczy kilka miesięcy pracy w Polsce, bo staż ukraiński „domyka” wymagane lata. To zachęca do korzystania z polskiego systemu, a nie ukraińskiego.

4. Ta umowa była pisana na inne czasy W 2012 r.: migracja z Ukrainy była minimalna, nikt nie przewidział masowej migracji zarobkowej po 2016 r., ani wojny i miliona Ukraińców w Polsce. Skutki umowy stały się wielokrotnie większe niż zakładano.

🟥 PODSUMOWANIE
✔️ Polska dopłaca różnicę między niską emeryturą wyliczoną z lat przepracowanych na Ukrainie a polską minimalną.

✔️ Nawet krótka praca w Polsce pozwala wejść do systemu.

✔️ Umowa z 2012 r. tworzy realne obciążenie budżetu RP, które rośnie z każdym rokiem.

✔️ Trend dopłat jest wykładniczy i dopiero przybierze na sile, gdy w wiek emerytalny wejdzie największa fala migrantów zarobkowych.

Konfederacja bierze się za robotę, i przygotowuje już odpowiedni projekt ustawy naprawiający ten problem. Prawo nie działa wstecz, więc trzeba to zrobić szybko.


Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.