Paweł Usiądek, członek Rady Liderów Konfederacji
1,2 mln kontroli, tysiące odrzuceń i kamery na wjazdach. Kraków testuje model selekcji kierowców!
Od 1 stycznia w Krakowie działa strefa czystego transportu, a miasto pochwaliło się pierwszym bilansem jej funkcjonowania. Dane pokazują skalę ingerencji w codzienne życie mieszkańców i przyjezdnych. System informatyczny SCT wykonał już około 1,2 mln sprawdzeń pojazdów. Złożono niemal 84,6 tys. wniosków o uprawnienia do wjazdu, z czego co najmniej 17 tys. odrzucono. A wiele osób w ogóle takich wniosków nie składało. Oznacza to, że dostęp do miasta został ograniczony dla dziesiątek tysięcy osób, które tego potrzebowały.
1,2 mln kontroli, tysiące odrzuceń i kamery na wjazdach. Kraków testuje model selekcji kierowców!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) January 12, 2026
Od 1 stycznia w Krakowie działa strefa czystego transportu, a miasto pochwaliło się pierwszym bilansem jej funkcjonowania. Dane pokazują skalę ingerencji w codzienne życie… pic.twitter.com/BANHx9dTHu
Od 1 do 8 stycznia straż miejska przeprowadziła ponad 800 kontroli samochodów wjeżdżających do strefy. Na razie mandatów wiele nie ma, ale mowa o pierwszym tygodniu funkcjonowania strefy. Równolegle miasto rozwija system nadzoru oparty na kamerach, których liczba ma być zwiększana. SCT została szczelnie oznakowana około 180 znakami drogowymi, z czego około 40 zostało już zdewastowanych lub zniszczonych w ramach sprzeciwu mieszkańców, których głos od dawna jest marginalizowany. Władze zapowiadają dalszą rozbudowę infrastruktury SCT, w tym montaż strefomatów na stacjach paliw.
Skala biurokracji towarzyszącej SCT jest bezprecedensowa. Ponad 5,3 tys. razy składano wnioski o dojazd do placówek medycznych! Opłaty abonamentowe wykupiono około 21,6 tys. razy, a godzinowe 53,7 tys. razy. Punkty obsługi mieszkańców obsłużyły ponad 13,1 tys. osób, a infolinia odebrała 13,5 tys. połączeń, z czego aż 10,5 tys. w samym grudniu. To pokazuje, jak bardzo system obciążył obywateli i administrację.
Mimo deklaracji władz miasta, że SCT nie blokuje dojazdów do szpitali i nie służy łataniu dziury budżetowej, rośnie społeczny sprzeciw. 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi na uchwałę o SCT. Wyrok będzie nieprawomocny, ale już dziś widać, że strefa stała się narzędziem selekcji komunikacyjnej, które realnie dzieli obywateli na uprawnionych i wykluczonych z dostępu do miasta. A jedynym kryterium selekcji jest zasobność portfela.
Skomentuj