Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji
Wygląda na to, że rządzący już o nich zapomnieli. Trudno się dziwić, skoro po blisko 900 dniach zrealizowano zaledwie 33 ze 100 obietnic. Może więc od początku program powinien nazywać się „33 konkrety na 900 dni”?
Zamiast jednego konkretu dziennie mamy dziś średnio jeden na niemal miesiąc. W przeliczeniu na każde 100 dni daje to nawet nie 4 zrealizowane obietnice.
Pamiętacie jeszcze słynne „100 konkretów na 100 dni”?
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) June 24, 2026
Wygląda na to, że rządzący już o nich zapomnieli. Trudno się dziwić, skoro po blisko 900 dniach zrealizowano zaledwie 33 ze 100 obietnic. Może więc od początku program powinien nazywać się „33 konkrety na 900 dni”?
Zamiast… pic.twitter.com/b5Fp3U94kq
Dlatego składam 100 interpelacji poselskich, po jednej za każdy obiecany konkret. Polki i Polacy mają prawo wiedzieć:
➡️ Co stało się z pozostałymi obietnicami?
➡️ Dlaczego nie zostały zrealizowane?
➡️ Czy były realnym planem działania, czy jedynie hasłami wyborczymi?
Czekam na odpowiedzi. O ile w ogóle się ich doczekamy.
Bo jeśli przez niemal 900 dni udało się zrealizować tylko jedną trzecią zapowiedzi, trudno nie zadać pytania: czy ktoś naprawdę zamierzał je spełnić?
Skomentuj