Konfederacja po stronie rolników!
Rolnicy na ulicach Warszawy mówią jasno: STOP umowie UE-Mercosur‼️⚠️
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) January 9, 2026
Ten protest – to obrona wspólnego interesu! Polskiej żywności, miejsc pracy i suwerenności gospodarczej.
✅ Konfederacja po stronie rolników! pic.twitter.com/P01zCexBo0
Umowa z Mercosur = cios w polskie rolnictwo.
Dlatego rolnicy protestują dziś w Warszawie. Chcą uczciwej konkurencji, a nie zalewu produktów niespełniających europejskich norm. Ich głos musi zostać usłyszany. Konfederacja po stronie rolników!
❌ Umowa z Mercosur = cios w polskie rolnictwo.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) January 9, 2026
Dlatego rolnicy protestują dziś w Warszawie. Chcą uczciwej konkurencji, a nie zalewu produktów niespełniających europejskich norm. Ich głos musi zostać usłyszany.
Konfederacja po stronie rolników! pic.twitter.com/spazKpdBGn
Warszawa dziś głosem rolników.
Trwa protest przeciwko umowie UE- Mercosur. Rolnicy ostrzegają: napływ taniej żywności spoza UE to zagrożenie dla polskich gospodarstw, jakości żywności i bezpieczeństwa rynku.
🚜 Warszawa dziś głosem rolników.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) January 9, 2026
Trwa protest przeciwko umowie UE- Mercosur.
Rolnicy ostrzegają: napływ taniej żywności spoza UE to zagrożenie dla polskich gospodarstw, jakości żywności i bezpieczeństwa rynku. #NieDlaMercosur pic.twitter.com/PEDn3XzqDy
NIE dla Mercosur! pic.twitter.com/2GQvydmCfC
— Łukasz Rzepecki (@RzepeckiLuki) January 9, 2026
Jak protest rolników to musi być @annabrylka #StopMercosur #protestrolników pic.twitter.com/I0m77hjnvd
— Daniel Szkarupski (@szkarupski) January 9, 2026
To co robi Unia Europejska w kwestii rolnictwa i umowy z krajami Mercosur zakrawa o pomstę do nieba! Podczas, gdy rolnicy dziś w Warszawie zaczynają swój protest, a ciągniki docierają z całej Polski, wszystko wskazuje na to, że (pod presją Komisji Europejskiej i Ursuli von der Leyen) właśnie zdecydowano się wykluczyć Parlament Europejski z procesu decyzyjnego dotyczącego wdrożenia umowy z Mercosurem! PRZECIEŻ TO JEST JAKIŚ ABSURD!
Taki ruch oznacza plunięcie rolnikom w twarz i pogwałcenie zasad funkcjonowania europejskiej wspólny państw. Pominięcie Parlamentu Europejskiego w procesie decyzyjnym na ostatniej prostej oznacza w praktyce, iż PATOLOGICZNE porozumienie z krajami Mercosur może zacząć obowiązywać natychmiast po jego podpisaniu i zatwierdzeniu przez wszystkie państwa Mercosur, a to mogłoby się wydarzyć… już za trzy dni.
Wszyscy Polacy i Europejczycy powinni stanąć murem za rolnikami. A to, co dziś dzieje się w europejskim rolnictwie nie jest zwykłym kryzysem – to dopiero preludium do katastrofy. I Bruksela o tym wie. A Warszawa do tego dopuściła.
Następuje ewidentna próba „ogrania” demokracji. Tak nie może wyglądać Unia Europejska! Precz!
❌ To co robi Unia Europejska w kwestii rolnictwa i umowy z krajami Mercosur zakrawa o pomstę do nieba! Podczas, gdy rolnicy dziś w Warszawie zaczynają swój protest, a ciągniki docierają z całej Polski, wszystko wskazuje na to, że (pod presją Komisji Europejskiej i Ursuli von der… pic.twitter.com/iHMms4Lsq6
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) January 9, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Na konferencji prasowej w Sejmie głos zabrali posłowie Przemysław Wipler i Michał Wawer.
Przemysław Wipler poinformował o złożeniu przez Klub Poselski Konfederacji projektu ustawy o przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej. Wyraził nadzieję, że projekt zostanie poparty ponad podziałami politycznego. Michał Wawer zaznaczył, że projekt Konfederacji jest projektem ostrożnym, bezpiecznym, wprowadzającym przepisy wykroczeniowe, które umożliwią rodzicowi, któremu odmawiany jest kontakt, wezwanie policji i zażądanie nałożenia mandatu na drugiego rodzica. Projekt zawiera również przepisy karne wprowadzające odpowiedzialność za przestępstwo, jeżeli ktoś w sposób uporczywy, stały, wielokrotny dopuszcza się alienacji rodzicielskiej uniemożliwiając wykonywanie kontaktów zasądzonych orzeczeniem sądu.
Poseł Wipler przyznał, że zjawisko alienacji rodzicielskiej jest bardzo częste. „Powstały całe zrzeszenia, całe ruchy rodziców, którzy cierpią z uwagi na alienację rodzicielską, cierpią z uwagi na to, że są pozbawieni prawa do kontaktu ze swoimi dziećmi” – powiedział polityk.
„Proponujemy wprowadzenie kar dla tych rodziców, którzy pozbawiają dzieci kontaktu z drugim rodzicem, którzy sprawiają, że wbrew ugodzie sądowej, wbrew wyrokowi sądu rodzice są pozbawieni kontaktów, do których mają absolutne prawo” – powiedział Wipler wyjaśniając założenia projektu. „Prawo kontaktu z własnym dzieckiem to jest podstawowe prawo człowieka. Prawo dzieci do kontaktu z własnymi rodzicami jest absolutnie podstawowym prawem tych dzieci i pozbawienie ich tego prawa nagminne, częste, powtarzalne i bezkarne jest straszną patologią, której chcemy się przeciwstawić” – dodał Przemysław Wipler.
Poseł Michał Wawer podkreślił, że prawo dziecka do kontaktu z rodzicami i obecności obojga rodziców w jego życiu to jeden z najważniejszych obszarów kontaktu państwa z rodziną.
Wawer wskazał również na istnienie absurdalnej sytuacji w państwie, które z jednej strony potrafi bardzo skutecznie walczyć z osobami niepłacącymi alimentów, a z drugiej strony nie potrafi wyegzekwować stosowania się do wyroków sądów regulujących kontakty dziecka z rodzicami. Poseł Konfederacji przyznał, że rodzic, który złośliwie udaremnia dziecku kontakt z drugim rodzicem pozostaje bezkarny. „Nie czekają go praktycznie za to sankcje. Nie ma praktycznie żadnej skutecznej drogi, żeby takie orzeczenie sądowe wykonywać. Nie ma sankcji karnych, nie ma sankcji wykroczeniowych, jest jedynie sankcja tzw. finansowej kary nakładanej przez sąd, co trwa w realiach polskiego sądownictwa latami i najczęściej kończy się symbolicznym daniem po łapkach w postaci jakiejś śmiesznej stu- czy dwustu złotowej kary” – wyjaśnił Michał Wawer.
Wawer ocenił, że obecna sytuacja prowadzi do krzywdy dzieci, ale też do krzywdy państwa, którego powaga jest ośmieszana.
Konfederacja wypowiada walkę alienacji rodzicielskiej i zachęca do dyskusji nad złożonym przez nią projektem polityków, ekspertów i stronę społeczną ponad podziałami, gdyż prawa rodziców i prawa dzieci są wspólną sprawą wszystkich Polaków. Politycy Konfederacji zapowiedzieli również inne projekty ustaw w zakresie życia rodzinnego, jak chociażby projekt dotyczący opieki naprzemiennej.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skuteczność rządu pokazuje rewizja podatku od aut spalinowych – NIE MA ŻADNEJ REWIZJI, A PODATKI OD AUT SPALINOWYCH ZOSTAJĄ. Zachęcam Panu ministrowi zapoznawać się z podstawowymi dokumentami (https://kpo.gov.pl/media/162052/ZalaczznikdoDecyzjiWykonawczejRadyUE1512.pdf) zanim kolejny raz pójdzie do mediów dezinformować opinię publiczną.
Pan minister @motykamilosz prawdę powie, jak się pomyli. Dokładnie! Skuteczność rządu pokazuje rewizja podatku od aut spalinowych – NIE MA ŻADNEJ REWIZJI, A PODATKI OD AUT SPALINOWYCH ZOSTAJĄ. Zachęcam Panu ministrowi zapoznawać się z podstawowymi dokumentami… pic.twitter.com/iFlgNZY3PD
— Anna Bryłka (@annabrylka) January 8, 2026
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To, jak Polska jest dziś traktowana przez stronę ukraińską, może w dużej mierze wynikać z zachowania państwa polskiego. Polska jest traktowana tak jak pozwala się traktować.
W nagraniu przytaczam przykłady braku profesjonalizmu i podważania powagi naszego kraju.
To, jak Polska jest dziś traktowana przez stronę ukraińską, może w dużej mierze wynikać z zachowania państwa polskiego. Polska jest traktowana tak jak pozwala się traktować.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) January 7, 2026
W nagraniu przytaczam przykłady braku profesjonalizmu i podważania powagi naszego kraju.
Jeśli chcemy… pic.twitter.com/j2vuo5x4Lk
Jeśli chcemy być traktowani poważnie, to najpierw zacznijmy sami siebie traktować poważnie!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Historia z Lidzbarka Warmińskiego, gdzie kobieta „uratowała” jenota, myśląc, że to zmarznięty pies, obiegła całą Polskę. Choć intencje były dobre, ta sytuacja to najlepszy dowód na to, jak bardzo brakuje nam edukacji przyrodniczej. Dzieci w szkołach uczą się o faunie Afryki, a my – dorośli – nie rozumiemy zachowań zwierząt, które żyją tuż obok nas.
Dlaczego ta kobieta zdołała go wziąć na ręce? Dlatego, że jenot to mistrz manipulacji, który lubi oszukiwać 🙂
Jenot ma unikalną strategię obronną – tzw. tanatozę. W obliczu zagrożenia nie ucieka, ale „pada trupem”. Sztywnieje, przestaje reagować na bodźce i udaje martwego lub skrajnie wycieńczonego. To jego sposób na zmylenie drapieżnika. Pani z Lidzbarka padła ofiarą tego aktorskiego popisu, myśląc, że zwierzę umiera z mrozu.
Historia z Lidzbarka Warmińskiego, gdzie kobieta „uratowała” jenota, myśląc, że to zmarznięty pies, obiegła całą Polskę. Choć intencje były dobre, ta sytuacja to najlepszy dowód na to, jak bardzo brakuje nam edukacji przyrodniczej. Dzieci w szkołach uczą się o faunie Afryki, a my… https://t.co/Gtd7GqGYRP
— Marcin Możdżonek (@MarcinMozdzonek) January 7, 2026
Dlaczego to było niebezpieczne?
Przede wszystkim jenot to drapieżnik i gdy uzna, że „udawanie” nie działa (np. zostanie zamknięty w ciasnym aucie), może dotkliwie pogryźć. Ma potężny uścisk szczęki.
To także gatunek inwazyjny, który jest głównym wektorem wścieklizny, świerzbu i groźnych dla ludzi pasożytów, takich jak bąblowica.
I najważniejszy aspekt – zabranie dzikiego zwierzęcia do nagrzanego samochodu to dla niego gigantyczny stres, który może skończyć się tragicznie.
Niestety policjanci i strażacy popełnili błąd – jako że to gatunek inwazyjny zagraża lokalnej przyrodzie oraz nie powinien zostać po prostu wypuszczony do lasu. Powinien zostać przekazany odpowiednim służbom, które mają w tym zakresie odpowiednią wiedzę. Edukacja jest niezwykle potrzebna, ponieważ to ona jest kluczowa w ochronie przyrody.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wydali 8 milionów złotych na billboardy z propagandą sukcesu, ale “zapomnieli” powiedzieć Wam o tym!
❌ Rekordowe w historii Polski deficyty budżetowe – ponad 245 miliardów w 2025 i 271,7 miliarda zł w 2026
❌ Rekordowe w historii Polski tempo zadłużania państwa – w 2025 blisko miliard złotych dziennie
❌ Rekordowa w historii luka finansowa w NFZ – 31,5 miliarda złotych w 2025
❌ Największy wzrost bezrobocia wśród młodych w całej UE (Eurostat, 07.2025)
❌ W Krakowie (zarządzanym oczywiście przez polityka KO, Miszalskiego) bezrobocie wśród młodych do 30. roku życia wzrosło o blisko 40% rok do roku!
❌ W minionym roku 150 firm zgłosiło zwolnienia grupowe ok. 80 tysięcy pracowników
Faktycznie robią, nie gadają – pompują miliony złotych pieniędzy Polaków na swoją propagandę sukcesu, gdy mamy zapaść w ochronie zdrowia, rosnące w szalonym tempie zadłużenie i bezrobocie wśród młodych.
Lata mijają, a u Donalda Tuska bez zmian – robienie z ludzi idiotów i płacenie za to ich własnymi pieniędzmi to wciąż jego jedyny sposób na politykę. Dlatego wyborami w 2027 roku musimy wymieść tę patowładzę raz na zawsze!
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Czy w parach jednopłciowych pojawiają się dzieci? Każdy chyba zna odpowiedź, ale wczoraj panie posłanki i pani redaktor próbowały mnie przekonać, że przecząca odpowiedź świadczy o braku znajomości świata. Niezły odlot!
Czy w parach jednopłciowych pojawiają się dzieci? Każdy chyba zna odpowiedź, ale wczoraj panie posłanki i pani redaktor próbowały mnie przekonać, że przecząca odpowiedź świadczy o braku znajomości świata. Niezły odlot! pic.twitter.com/56MqSmIdm1
— Wojciech Machulski (@WMachulski) January 6, 2026
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Moja odpowiedź na pytanie czy możemy zbudować własną bombę atomową
Moja odpowiedź na pytanie czy możemy zbudować własną bombę atomową pic.twitter.com/cfwL884sAY
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) January 6, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To co Wy nazywacie „wzmocnieniem UE” („Więcej Europy!”; centralizm traktatowo-pozatraktatowy; słynna infantylna metafora rowera, na którym trzeba jechać żeby się nie wywrócił) prowadzi do jej osłabienia. Centralizm regulacyjny, narzucanie ideologicznej agendy i niszczenie rządów prawa w UE (nadużywanie, obchodzenie i łamanie traktatów) doprowadziły już do utraty zaufania i konkurencyjności UE. Teraz jesteście na drodze do jej zupełnego rozwalenia, co stwierdzam bez żalu, ale i bez satysfakcji, bo wiem jak trudno będzie zbudować coś sensownego w obszarze współpracy międzynarodowej, po tym jak zmonopolizowaliście temat współpracy europejskiej na ostatnie parę dekad.
To co Wy nazywacie „wzmocnieniem UE” („Więcej Europy!”; centralizm traktatowo-pozatraktatowy; słynna infantylna metafora rowera, na którym trzeba jechać żeby się nie wywrócił) prowadzi do jej osłabienia. Centralizm regulacyjny, narzucanie ideologicznej agendy i niszczenie rządów… https://t.co/iaAaRz6FqF
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) January 6, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Fragment artykułu autorstwa Krystiana Kamińskiego z portalu DoRzeczy.pl:
Nie chodziło przy tym wyłącznie o wenezuelską ropę. Maduro już wcześniej sygnalizował gotowość do kompromisu w tej kwestii. Celem USA było raczej zamanifestowanie potęgi i postawienie militarnej kropki nad „i” w strategii uznania zachodniej półkuli za wyłączną domenę amerykańską oraz wypchnięcia z niej wpływów Chin i – w znacznie mniejszym stopniu – Rosji.
Cały artykuł: USA pokazują zęby. Wenezuela i nowa logika koncertu mocarstw
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Piękne podziękowania dla wszystkich pracowników elektrowni węglowych w Polsce.
W tej chwili, razem z gazowymi pokrywacie 90,9 % krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną i nie musimy siedzieć przy świecach.
Gdy system jest na granicy wydolności, to nie hasła, tylko bloki węglowe trzymają kraj przy życiu. OZE są niestabilne – gdy nie wieje i nie świeci, znikają z systemu. Prądu nie da się zadekretować ani „zadeklarować w strategii”.
Można udawać, że wystarczą wiatraki i panele jednak rzeczywistość brutalnie weryfikuje te bajki.
Swoją drogą, ciekaw jestem czym będziemy stabilizować sieć przy dalszym wygaszaniu elektrowni węglowych bez posiadania atomu…
Piękne podziękowania dla wszystkich pracowników elektrowni węglowych w Polsce.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) January 7, 2026
W tej chwili, razem z gazowymi pokrywacie 90,9 % krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną i nie musimy siedzieć przy świecach.
Gdy system jest na granicy wydolności, to nie hasła, tylko bloki… pic.twitter.com/XiCloTx0WN
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Oczy świata zwrócone są dziś oczywiście ku Wenezueli i wydarzeniom, które tam nastąpiły. Tymczasem historia toczy się także na innych frontach, między innymi na Bliskim Wschodzie, w Jemenie. Warto się temu przyjrzeć bliżej.
Schyłek zeszłego roku przyniósł nową eskalację i nowy front konfliktu w Jemenie, konfliktu niesłusznie zapomnianego, bo państwo to leży w strategicznym punkcie globu, nad cieśniną Bab al-Mandab, przez którą wiedzie główny morski szlak handlowy z Azji do Europy. Jak wielkie to znaczenie, okazało się, gdy jedna z frakcji wojny domowej w Jemenie, kontrolujący jego formalną stolicę Ansarullah, ruch miejscowych szyitów zajdytów, zaczął atakować na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej statki powiązane w jakikolwiek sposób z Izraelem lub państwami wspierającymi Tel Awiw. Pisałem w styczniu zeszłego roku, że to wspierany przez Iran zbrojny ruch dyskryminowanych przez dekady jemeńskich szyitów zajdytów okazał się aktorem, który obnażył upadek światowej hegemonii USA. Waszyngton, którego globalny prymat opierał się w dużym stopniu na kontroli nad światową żeglugą, nie był w stanie zniszczyć ruchu zwanego w mediach Hutich ani powstrzymać ich morskich ataków na kolejne statki.
Przez ostatnie jedenaście lat USA próbowały pozbyć się Ansarullahu, wspierając zainteresowane tym Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ich sunniccy monarchowie uważają istnienie republiki zajdyckich radykałów na własnym półwyspie za zagrożenie na każdym poziomie. W marcu 2015 roku Saudowie i Emiraty rozpoczęły bezpośrednią interwencję wojskową w Jemenie. Ci pierwsi głównie poprzez bombardowania z powietrza, ZEA zaś przez wysłanie części oddziałów lądowych, a przede wszystkim organizowanie sił miejscowych wspieranych przez faktycznych najemników, których Abu Zabi potrafiło ściągać nawet z Sudanu. Choć Rijad interweniował pod marką szerszej koalicji państw arabskich, w praktyce na placu szybko pozostali jedynie Saudyjczycy i Emiraty. Efekt był mniej niż połowiczny. Udało się powstrzymać Ansarullah przed zdobyciem drugiego najważniejszego miasta kraju, portowego Adenu, a wraz z nim całego południowego Jemenu. Jednak szyici zajdyci utrzymali kontrolę nad większością gęsto zaludnionej części kraju i urośli w siłę, rozbudowując z pomocą Iranu rakietowy i dronowy komponent swoich sił zbrojnych. Stało się tak mimo rozległego finansowego, materiałowego i operacyjnego wsparcia dla interwentów, udzielanego przez USA i Wielką Brytanię.
Choć Arabia Saudyjska w niektórych rankingach sięga nawet piątego miejsca (SIPRI umieścił ją w 2024 roku na siódmym) pod względem finansowania sfery militarnej, po raz kolejny okazało się, że pieniądze i kosztowne amerykańskie uzbrojenie same z siebie nie walczą i nie wygrywają.
W 2022 roku, w wyniku rozmów i czasowego rozejmu, konflikt nabrał mniejszej intensywności. Saudowie nie osiągnęli jednak swojego celu. Oficjalny rząd, najpierw pod przewodnictwem prezydenta Abd Rabbuha Mansura Hadiego, a od 2022 roku Rada Prezydialna z Raszadem al-Alimim na czele, pozostaje słaby, kontroluje niewielką część terytorium kraju, a nawet tę najczęściej pośrednio poprzez, jak to bywa w Jemenie, siły klanowe, których lojalność jest zmienna.
Znacznie pewniej, choć także pośrednio, usadowiły się w Jemenie Emiraty. Zaczęły finansować, zbroić i wspierać wojskowo południowojemeńskich separatystów. W latach 1967–1990 na południu istniała Ludowo-Demokratyczna Republika Jemenu ze stolicą w Adenie, jedyne komunistyczne państwo arabskie. Pozostawała ona w napiętych relacjach z Jemenem Północnym. Wraz z końcem zimnej wojny w 1990 roku doszło do zjednoczenia dwóch Jemenów. W praktyce jednak ówczesny dyktator Ali Salih zmajoryzował i zmarginalizował południowców, co wywołało krótkotrwałą wojnę domową w 1994 roku. Powstały resentyment zaowocował po załamaniu się jego dyktatury w 2011 roku konsolidacją separatyzmu w postaci Południowej Rady Przejściowej (STC). W 2019 roku proklamowała ona jako swój cel autonomię, choć jej politycy z Ajdarusem al-Zubajdim na czele nie bez podstaw są podejrzewani o dążenie do całkowitej secesji. To hasło regularnie wybrzmiewa na masowych manifestacjach w Adenie, urządzanych pod flagą dawnego Jemenu Południowego.
To właśnie oddziały STC sprowokowały nową eskalację konfliktu w Jemenie i pogłębienie podziału wśród dotychczasowych sojuszników walczących z Ansarullahem. 2 grudnia siły STC rozpoczęły operację, która doprowadziła w ciągu dwóch tygodni do zajęcia większości obszaru dwóch wschodnich prowincji Jemenu (niegdyś części Jemenu Południowego), Al-Mahry i Hadramautu. To 550 tysięcy kilometrów kwadratowych rzadko zaludnionego, pustynnego obszaru. Przylega on jednak na długim odcinku granicy do terytorium saudyjskiego królestwa. Co ważne, w Hadramaucie znajduje się większa część jemeńskich zasobów ropy. Na polu naftowym Al-Masilah, nawet w stanie obecnej degradacji, wydobywa się około 80–90 tysięcy baryłek ropy dziennie.
Zajęcie tych prowincji Saudowie potraktowali jako znaczące podważenie swojej pozycji, nóż skierowany w miękkie podbrzusze królestwa. 26 grudnia ostre w tonie oświadczenia saudyjskiego Ministerstwa Obrony i Ministerstwa Spraw Zagranicznych zostały przypieczętowane nalotem lotnictwa Rijadu na pozycje oddziałów STC pod Wadi Nahab w Hadramaucie. Dzień wcześniej dwóch bojowników STC zginęło w tej samej prowincji w zasadzce urządzonej przez grupę klanową orientującą się na Saudów.
30 grudnia saudyjskie lotnictwo wojskowe zbombardowało w jemeńskim porcie Mukalla ładunek broni i pojazdów wojskowych wysłany z ZEA, najpewniej dla STC. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej wystosowało tego samego dnia ultimatum wobec sąsiada, by ten w ciągu 24 godzin wycofał wszystkie swoje oddziały i sprzęt z Jemenu. Określając pretensje mieszkańców południowego Jemenu jako uzasadnioną sprawę o wymiarze historycznym i społecznym, Rijad podkreślił, że można ją rozwiązać jedynie poprzez dialog w ramach kompleksowego rozwiązania politycznego z udziałem wszystkich stron.
Abu Zabi odpowiedziało natychmiast pojednawczym oświadczeniem wskazującym na formalne ugięcie się przed ultimatum sąsiadów. „ZEA kategorycznie odrzuca próby angażowania ich nazwy w operacje wojskowe zagrażające bezpieczeństwu siostrzanego Królestwa Arabii Saudyjskiej lub wymierzone w jego granice” – napisano w oświadczeniu emirackiego MSZ, w którym zadeklarowano dbałość o bezpieczeństwo sąsiada. Także w kwestii ofensywy południowojemeńskich separatystów Abu Zabi chce działać w koordynacji z braćmi Saudyjczykami. Ministerstwo Obrony ZEA ogłosiło, że dobrowolnie zakończyło misję swoich jednostek antyterrorystycznych w Jemenie. Poinformowało, że decyzja została podjęta po kompleksowej ocenie ostatnich wydarzeń. Dodało też, że jednostki antyterrorystyczne były jedynymi siłami, które pozostały w Jemenie od czasu wycofania się większego kontyngentu w 2019 roku.
Saudowie osiągnęli sukces polityczny i taktyczny. Potwierdzili swoją sprawczość wobec kłębowiska skonfliktowanych frakcji w Jemenie i podparli wiarygodność Rady Prezydialnej Al-Alimiego. Jestem skłonny uwierzyć, że Emiraty faktycznie zredukują swoją bezpośrednią obecność w Jemenie. Nie sądzę natomiast, by zaprzestały wspierania STC, która w ciągu ubiegłych siedmiu lat skonsolidowała politycznie południowców i dobrze uzbroiła swoje oddziały. Broń dla nich będzie nadal płynąć, podobnie jak najemnicy. Być może także do Tarika Saliha, krewnego byłego dyktatora, który po śmierci Alego z rąk Hutich w 2017 roku objął dowodzenie nad siłami dawnej Gwardii Republikańskiej. Choć te tak zwane Jemeńskie Siły Oporu Narodowego formalnie uznają Radę Prezydialną, to w przeszłości korzystały ze wsparcia ZEA, a w rzeczywistości lojalne pozostają jedynie wobec Saliha. Kontrolują obecnie strategicznie położony pas wybrzeża prowincji Taiz, przy cieśninie Bab al-Mandab.
Nie ma więc co liczyć na pokój. W piątek Salim al-Chanbaszi, gubernator Hadramautu z ramienia Rady Prezydialnej, faktycznie reprezentujący interesy Saudów, ogłosił kampanię odzyskiwania kontroli nad prowincją z rąk STC. Pokojową operację, jak twierdził.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Rząd przygotował dla nas szereg nowych podatków, danin i opłat, jak również podwyżki już istniejących! Nowe daniny w 2026 roku to:
⭕ opłaty (mocowa, OZE) za energię elektryczną,
⭕ abonament RTV;,
⭕ podatek od nieruchomości, opłaty lokalne czy wywóz śmieci w większości miejscowości,
⭕ wejście podatku od plastiku (ROP),
⭕ CIT dla banków z 19% do 30% (prawdopodobnie droższe kredyty),
⭕ akcyza od wyrobów tytoniowych i nikotynowych o 20-50%,
⭕ akcyza na alkohol o 5-15%,
⭕ VAT dla bezalkoholowych odpowiedników piwa i wina: z 5%/8% do 23%,
⭕ składki ZUS dla przedsiębiorców o ponad 8%,
⭕ składka zdrowotna o 37% dla przedsiębiorców na skali i liniowym,
⭕ stawki dla ciężarówek w systemie e-TOLL (średnio o 40%),
⭕ Cło węglowe,
Czy coś pominąłem? Pewnie tak, w końcu mamy w Polsce tyle składek, danin, opłat i podatków, że nawet rząd nie jest w stanie ich wymienić…
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Najnowsze badanie IBRiS dla Radia Zet nie zostawia wątpliwości – zdecydowana większość polskich obywateli chce zachowania polskiego złotego i naszej suwerenności monetarnej. Nie chcemy euro, związanej z nim drożyzny i pełnej zależności od unijnych instytucji finansowych. I bardzo dobrze!
Waluta euro to grozi wzrostem cen i odebraniem sobie możliwości prowadzenia własnej polityki finansowej, a dla unijnych pseudoelit to narzędzie centralizacji władzy w Brukseli. O negatywnych skutkach wejścia do strefy euro przekonały się już m.in. Grecja, czy Chorwacja, a włoska premier Giorgia Meloni właśnie toczy bój z Europejskim Bankiem Centralnym (z którym Włosi są związani przez przynależność do eurozony), aby odzyskać kontrolę nad swoimi własnymi rezerwami złota. Tak właśnie wygląda suwerenność państw UE w strefie euro.
Dlatego nigdy nie powinniśmy rezygnować z własnej waluty! Zarówno polski złoty, jak i obrót gotówkowy, muszą być chronione, bo to nasze fundamenty wolności.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Nie ulega wątpliwości, że obalenie prezydenta Wenezueli było bezprawne w świetle prawa międzynarodowego. To, że amerykański Kongres nie został wcześniej poinformowany również jest faktem. O tym, że służby specjalne jednego państwa wywiozły do siebie dyktatora – głowę innego państwa posiadającego największe potwierdzone zasoby ropy naftowej na świecie, wie już chyba każdy. To, że Rosja ostro potępiła amerykańską operację wojskową w Wenezueli (określając ją mianem „aktu zbrojnej agresji”) zakrawa dziś na groteskę. To, że Ameryka na oczach całego świata zyska teraz dostęp do administracji i ropy innego państwa jest już przesądzone. Czy takie rozwiązanie jest zgodne z międzynarodowymi zasadami? Nie. I co teraz? Z pewnością… nic.
❌ Nie ulega wątpliwości, że obalenie prezydenta Wenezueli było bezprawne w świetle prawa międzynarodowego. To, że amerykański Kongres nie został wcześniej poinformowany również jest faktem. O tym, że służby specjalne jednego państwa wywiozły do siebie dyktatora – głowę innego… pic.twitter.com/pBq1VrT8pb
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) January 4, 2026
Sekretarz Generalny ONZ António Guterres określił działania USA zaledwie jako „niebezpieczny precedens”, podczas poniedziałkowego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ z pewnością usłyszymy kilka wzniosłych haseł, a Ursula von der Leyen już zaczęła w swojej hipokryzji wić się jak piskorz pisząc publicznie, że „każde rozwiązanie musi respektować prawo międzynarodowe i Kartę Narodów Zjednoczonych”. Nic bardziej infantylnego nie można było napisać. To bajanie z krainy mchu i paproci. W polityce liczy się siła i Ameryka właśnie to pokazała. Czas zrozumieć, jak skonstruowany jest świat i jak działa system. Historia pokazuje, że gdy silni układają świat, prawo bywa niestety często tylko dodatkiem.
Dlatego Polska ma dbać o swoje – twardo. Bo albo masz sprawczość, albo stajesz się strefą wpływów. Gdy ktoś ma władzę i przewagę, moralizowanie nie zatrzyma decyzji.
Dlatego Polska – wyciągając lekcję, musi budować siłę swojego państwa i przestać tonąć w lewicowym bełkocie. Polityka i rzeczywistość nie bywają brutalne – one takie są.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
UE stawia na OZE, których łańcuch dostaw kontrolują Chiny, nie mając ani własnych surowców, ani przewagi technologicznej. W praktyce finansuje więc chińską dominację przemysłową, tracąc konkurencyjność, miejsca pracy i bezpieczeństwo energetyczne.
– UE importuje ponad 90% paneli fotowoltaicznych z Chin,
– Chiny kontrolują 80–90% globalnego łańcucha dostaw PV (polikrzem, wafle, ogniwa, moduły)
– UE importuje z Chin ponad 90% pierwiastków ziem rzadkich kluczowych dla turbin wiatrowych i elektroniki,
– Grafit do baterii litowo-jonowych w 90% przetwarza się w Chinach, podobnie magnesy neodymowe (wiatr, EV).
Włączenie się Polski w ten model oznacza deindustrializację i coraz większe uzależnienie.
UE stawia na OZE, których łańcuch dostaw kontrolują Chiny, nie mając ani własnych surowców, ani przewagi technologicznej. W praktyce finansuje więc chińską dominację przemysłową, tracąc konkurencyjność, miejsca pracy i bezpieczeństwo energetyczne.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) January 5, 2026
– UE importuje ponad 90% paneli… pic.twitter.com/LF3AcYcKFV
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Pan z PL2050 puścił parę co do planów rządu: krytyka Tuska i spółki, krytyka UE = dezinformacja = usunięcie materiału i/lub problemy prawne. W nowoczesnej Europie nie wygrywa się już wyborów programem i działaniem, a cenzurą?
Swoją drogą, ciekawe, czy kupowanie sobie miejsc na listach będzie w jakiś sposób karane? Może powinno.
Pan z PL2050 puścił parę co do planów rządu: krytyka Tuska i spółki, krytyka UE = dezinformacja = usunięcie materiału i/lub problemy prawne. W nowoczesnej Europie nie wygrywa się już wyborów programem i działaniem, a cenzurą?
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) January 5, 2026
Swoją drogą, ciekawe, czy kupowanie sobie miejsc na… pic.twitter.com/XbOmjjrLXV
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dane Straży Granicznej pokazują obraz, którego nie da się zignorować.
W ciągu roku:
🔺 Ponad 9 tysięcy osób otrzymało decyzję o opuszczeniu Polski.
🔺 Ponad 2 tysiące musiało zostać usuniętych przymusowo, bo nie chciały wykonać decyzji dobrowolnie.
Te statystyki nie są marginalne. To pokazuje, że problem nielegalnego pobytu w Polsce ma charakter masowy, a państwo musi angażować ogromne zasoby, by egzekwować podstawowe przepisy.
Warto zauważyć, że mówimy tu o osobach, które przebywały w Polsce bez prawa pobytu, pracowały nielegalnie albo próbowały przekroczyć granicę bez spełnienia wymogów. Do tego dochodzi 26 tysięcy odmów wjazdu już na granicy.
To wszystko pokazuje, że skala niekontrolowanej migracji jest realnym wyzwaniem. Polska musi mieć narzędzia, by chronić swoje granice, egzekwować prawo i reagować na nadużycia. Bez tego obciążenia społeczne, ekonomiczne i bezpieczeństwa rosną.
Skala nielegalnego pobytu w Polsce jest większa, niż wielu sądzi. Dane Straży Granicznej pokazują obraz, którego nie da się zignorować. W ciągu roku:
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) January 5, 2026
🔻Ponad 9 tysięcy osób otrzymało decyzję o opuszczeniu Polski.
🔻Ponad 2 tysiące musiało zostać usuniętych przymusowo, bo nie… pic.twitter.com/N6cKiUpiHH
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jeśli Polska chce zająć miejsce w gronie państw przewodzących Europie to musi obudować swój potencjał ludnościowo-gospodarczy instrumentarium oddziaływania politycznego i militarnego, zacząć tych instrumentów używać i w ten sposób zmusić innych partnerów do rzeczywistego zaproszenia do gry, poprzez zbudowanie im kosztów nie zrobienia tego. W żaden inny sposób to nie nastąpi.
Jeśli ignorowanie Polski nie będzie rodzić wysokich kosztów strategicznych dla Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii czy Włoch to Polska będzie ignorowana, a polscy przywódcy czasami dopuszczani do wspólnego zdjęcia, a czasami nie.
Pytanie na które musi sobie odpowiedzieć moje pokolenie Polaków to czy chcemy zająć wyższe miejsce w hierarchii międzynarodowej (wyższe niż traktowany przedmiotowo, peryferyjny, średni kraj EŚW) oraz czy jesteśmy mentalnie zdolni tworzyć naszym partnerom koszty ignorowania nas, asertywnie znosić ich reakcje i osiągać założone cele?
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj