Rząd szykuje kolejny cios w polskich producentów i w nas, konsumentów!
Szykowane są radykalne podwyżki opłaty cukrowej i jednocześnie rozszerzenie jej na kolejne grupy produktów
Oficjalnie chodzi o zdrowie publiczne (NIE CHODZI, ale o tym zaraz).
Skala tych podwyżek jest naprawdę poważna. Stawka stała za zawartość cukru do 5 g w 100 ml napoju albo za obecność substancji słodzącej ma wzrosnąć z 0,50 zł do 0,70 zł za litr, czyli o 40 procent.
Stawka zmienna za każdy gram cukru powyżej tego progu ma zostać podwojona z 0,05 zł do 0,10 zł, a więc wzrosnąć o 100 procent.
RZĄD SZYKUJE KOLEJNY CIOS W POLSKICH PRODUCENTÓW I W NAS, KONSUMENTÓW. ⚠️
— Marcin Ostaszewski (@MarcinOST) July 1, 2026
Szykowane są radykalne podwyżki opłaty cukrowej i jednocześnie rozszerzenie jej na kolejne grupy produktów❗
Oficjalnie chodzi o zdrowie publiczne (NIE CHODZI, ale o tym zaraz).
Skala tych podwyżek jest… pic.twitter.com/meOioesef1
Maksymalna opłata za litr napoju ma pójść w górę z 1,20 zł do 1,80 zł, czyli o 50 procent. Najbardziej uderzająca jest jednak planowana zmiana dotycząca kofeiny lub tauryny, bo tutaj opłata ma wzrosnąć z 0,10 zł do 1 zł za litr, czyli aż dziesięciokrotnie.
To bardzo poważne dociążenie branży, która już dziś funkcjonuje pod presją rosnących kosztów energii, pracy, transportu, opakowań, finansowania i surowców, a jednocześnie mierzy się z ogromną presją cenową ze strony sieci handlowych.
Najbardziej zastanawia jednak to, że coraz trudniej znaleźć związek między tą opłatą a samym cukrem.
Najlepszym przykładem jest marka DZIK, która nie używa cukru w swoich napojach, a mimo to za 2024 rok zapłaciła około 15 mln zł opłaty cukrowej.
Jeżeli firma produkująca napoje bez cukru płaci miliony złotych „opłaty cukrowej”, to naprawdę trudno przekonywać, że cała konstrukcja tej daniny służy ograniczeniu spożycia cukru.
PIS zapoczątkował to wariactwo, a Koalicja je kontynuuje!
Nowe przepisy jeszcze bardziej pogłębią ten problem. Wyższe stawki obejmą nie tylko cukier, ale również substancje słodzące, kofeinę i taurynę, a dodatkowo opłatą mają zostać objęte kolejne grupy produktów, w tym koncentraty i syropy, dla których przewidziano odrębną stawkę 3 zł za litr albo kilogram produktu.
Czyli nawet przedsiębiorcy, którzy od lat inwestują w zmianę receptur i ograniczanie zawartości cukru, nadal będą obciążani coraz wyższymi daninami.
Jeżeli producent ogranicza cukier, to i tak płaci za słodziki, kofeinę albo taurynę!
Nie mamy już prostego mechanizmu zachęcającego do zdrowszych receptur, tylko coraz bardziej rozbudowany system fiskalny, który pozwala objąć opłatą coraz szerszą grupę produktów.
Dla wytwórców to ogromne koszty, które trzeba będzie zapłacić z marży, przerzucić na konsumentów albo uwzględnić w cenach dla sieci handlowych.
W każdym z tych wariantów ktoś poniesie konsekwencje: producent, pracownik, dostawca, plantator, sadownik, przetwórca albo ostatecznie klient przy sklepowej półce.
RZĄD DESPERACKO SZUKA KASY
Pod hasłem zdrowia publicznego państwo po prostu testuje, ile jeszcze można wycisnąć z przedsiębiorców, którzy coś w Polsce wytwarzają…
Nie będzie niczego – jak mawiał klasyk Pana Kononowicza. Ale może im to na rękę? W końcu ich stać. Jak nie na polskie, to na zachodnie napoje, choćby i kosztowały 15 zł za butelkę.
Abstrahując od tezy prof. Nowaka [Kijów nigdy nie okazał nawet najmniejszego szczerego wyrazu wdzięczności] (prawdziwej zresztą), to szef polskiego MSZ nie musi zabierać głosu w każdej sprawie i debacie. A jeśli już to robi, to powinien go zabierać w interesie Polski i Polaków. Jak widzimy na załączonym obrazku, Sikorski wchodzi w buty ministra ukraińskiego rządu.
Dlaczego? Bo należy do bardzo licznej grupy ojkofobów wśród polskich elit politycznych. Ma nieuzasadnioną potrzebę, aby asystować cudze interesy, zamiast naszych, polskich.
Odejdę od zawartości tego wpisu. Zadam pytanie:
— Piotr Zduńczyk (@P_Zdunczyk) July 1, 2026
Dlaczego polski wicepremier staje w obronie obcego państwa?
Bo abstrahując od tezy prof. Nowaka (prawdziwej zresztą), to szef polskiego MSZ nie musi zabierać głosu w każdej sprawie i debacie. A jeśli już to robi, to powinien go… pic.twitter.com/MsgQszLU4P
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Poseł Krzysztof Mulawa przypomniał w Sejmie, że kolejne rządy od dekad obiecują przyspieszenie budowy elektrowni jądrowej, a dziś wciąż zmieniane jest prawo, by w ogóle umożliwić realizację tej inwestycji. Jednocześnie system elektroenergetyczny już teraz ma problemy z bilansowaniem mocy.
Czas skończyć z propagandą sukcesu i zacząć mówić Polakom prawdę o stanie polskiej energetyki!
⚠️ 40 lat budowy i nadal bez elektrowni jądrowej.
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) July 1, 2026
Poseł @krzysztofmulawa przypomniał w Sejmie, że kolejne rządy od dekad obiecują przyspieszenie budowy elektrowni jądrowej, a dziś wciąż zmieniane jest prawo, by w ogóle umożliwić realizację tej inwestycji. Jednocześnie system… pic.twitter.com/CGex3AqvbM
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Lewicowy premier Hiszpanii z nieskrywaną dumą ogłasza, że w rządzonym przez niego kraju jest już ponad milion nielegalnych imigrantów, których pobyt w Hiszpanii ma zostać teraz zalegalizowany.
Jednocześnie hiszpański rząd niewiele robi, by powstrzymać dalszy napływ nielegalnych imigrantów. Unijna agencja Frontex odnotowuje co roku kilkadziesiąt tysięcy (!) nielegalnych wjazdów do Hiszpanii.
Lewicowy premier Hiszpanii z nieskrywaną dumą ogłasza, że w rządzonym przez niego kraju jest już ponad milion nielegalnych imigrantów, których pobyt w Hiszpanii ma zostać teraz zalegalizowany.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) June 30, 2026
Jednocześnie hiszpański rząd niewiele robi, by powstrzymać dalszy napływ nielegalnych… pic.twitter.com/a6eqQpQI8c
Tolerowanie takiej skali napływu nielegalnych i niesprawdzonych w żaden sposób imigrantów, a następnie legalizowanie ich hurtem, to ideologiczny obłęd. Na ponury żart zakrawa fakt, że prowadząc taką politykę premier Sanchez jednocześnie popiera mechanizm relokacji imigrantów w ramach paktu migracyjnego i domaga się, by inne państwa (w tym Polska) przyjmowały do siebie część napływających do Hiszpanii imigrantów.
Sytuacja w Hiszpanii potwierdza, że mechanizm relokacji należy jednoznacznie odrzucić. Ani jednej złotówki z polskiego budżetu na rozwiązywanie problemów, które inne państwa same sobie stworzyły i których nie zamierzają rozwiązywać. Ani jednego “relokowanego” do Polski imigranta.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Właściwie polska dyplomacja nic nie robiła na rzecz zaangażowania innych państw w spór z Ukrainą o to, żeby była zgoda na ekshumację naszych ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Właściwie polska dyplomacja nic nie robiła na rzecz zaangażowania innych państw w spór z Ukrainą o to, żeby była zgoda na ekshumację naszych ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. pic.twitter.com/UbOR5fZ0op
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) June 30, 2026
Myślę, że ciągle niedostatecznie wielu Polaków wie, że PiS, Platforma, Lewica, PSL, te wszystkie partie – wciągnęły Polskę w mechanizm wspólnego zadłużania z innymi krajami Unii i transferowania pieniędzy bezwarunkowo, bez żadnej kontroli, do Kijowa.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Myślę, że ciągle niedostatecznie wielu Polaków wie, że PiS, Platforma, Lewica, PSL, te wszystkie partie – wciągnęły Polskę w mechanizm wspólnego zadłużania z innymi krajami Unii i transferowania pieniędzy bezwarunkowo, bez… pic.twitter.com/eqyAMJTjKS
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) June 30, 2026
Polska powinna ograniczyć wsparcie dla Ukrainy tak długo, jak gloryfikowani są ludobójcy i nie mamy takiej zgody jak Niemcy na dokonywanie ekshumacji swoich ofiar! To jest poniżej godności szanującego się państwa i narodu, żeby finansować kogoś, kto aktywnie znieważa czy obraża drugą stronę, i wpychać mu swoje dary w ramiona, kiedy on tego nie chce! Mój postulat do polskich polityków – przestańcie się płaszczyć!
🔴 Krzysztof Bosak:
— WolnośćTV (@WolnoscTV) June 30, 2026
"Polska powinna ograniczyć wsparcie dla Ukrainy tak długo, jak gloryfikowani są ludobójcy i nie mamy takiej zgody jak Niemcy na dokonywanie ekshumacji swoich ofiar!
To jest poniżej godności szanującego się państwa i narodu, żeby finansować kogoś, kto… pic.twitter.com/WolLslqORO
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Konfederacja zakończyła współpracę z podlaskim radnym Stanisławem Derehajło. Nie akceptujemy w naszych szeregach wspierania nominatów KO – ani na szczeblu rządowym, ani samorządowym.
Natomiast politykom PiS, którzy od kilku dni ekscytują się znalezieniem drzazgi w oku Konfederacji, przypominam o belce w ich własnym oku. To nie radny Derehajło doprowadził do przejęcia podlaskiego sejmiku przez KO, tylko dwóch radnych wybranych z list PiS.
OŚWIADCZENIE W nawiązaniu do głosowań na ostatniej sesji Sejmiku województwa podlaskiego informujemy, że nie zgadzamy się ze stanowiskiem Sejmiku przyjętym w sprawie programu SAFE i roli UE. Jesteśmy zwolennikami suwerenności w zakresie kształtowania wydatków na obronność i przeciwnikami rozszerzania kompetencji UE.
W sprawie pytań o głosowanie radnego Stanisława Derehajło informujemy, że w tej kwestii nie było ono zgodne z linią Konfederacji. Zarazem informujemy, że pan radny nie należy do partii tworzących Konfederację. Ze względu na narastające różnice polityczne współpracę radnego Stanisława Derehajło z Konfederacją uważamy za zakończoną. Dziękujemy za dotychczasową współpracę i życzymy powodzenia w dalszej działalności samorządowej.
Przy okazji przypominamy, że obecny zarząd województwa podlaskiego, przyjmujący stanowiska z którymi się nie zgadzamy, powstał dzięki głosom radnych wybranych z list PiS, a Konfederacja pozostaje siłą narodowo-wolnościowej opozycji.
Zbigniew Kasperczuk Konfederacja
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Mieszkańcy osiedla Podwawelskiego zostali oszukani!
Od lutego obserwowaliśmy sytuację i zbieraliśmy materiały, żeby udowodnić regularne modlitwy, wbrew informacji jakie plynęły z różnych źródeł.
Niestety, nie mam dobrych wiadomości, działalność nielegalnego meczetu rozwija się. Mimo, że w rozmowach przekonywano nas, iż jest to centrum kultury i że zawsze można tam wejść, okazało się, że to nieprawda.
Dziś publikuję część nagrań z ul. Dwoskiej 1.
Nielegalny meczet w Krakowie nadal funkcjonuje.
— Michał Kostrzyński 🇵🇱 (@michkostrzynski) June 30, 2026
Mieszkańcy osiedla Podwawelskiego zostali oszukani!
Od lutego obserwowaliśmy sytuację i zbieraliśmy materiały, żeby udowodnić regularne modlitwy, wbrew informacji jakie plynęły z różnych źródeł. Niestety, nie mam dobrych wiadomości,… pic.twitter.com/DvqJZH5cmW
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Kurz jeszcze nie opadł po Kasprzyku, dobrze nie zakończono przesłuchań świadków w prokuraturze, a już pojawiają się kolejne bardzo ciekawe informacje dotyczące Warszawskiego Szpitala Południowego.
725 tys. zł za napisanie jednego wniosku do KPO. Tyle zapłacił Warszawski Szpital Południowy za przygotowanie dokumentacji do pozyskania środków unijnych.
Dla porównania:
Szpital Czerniakowski – 28 tys. zł,
Górnośląskie Centrum Medyczne – 27 tys. zł,
w większości szpitali podobna usługa kosztowała 25–35 tys. zł.
Co więcej:
do przetargu zgłosiła się tylko jedna firma,
wewnętrzny protokół kontroli został w znacznej części utajniony,
szpital nie odpowiedział na pytania dotyczące powodów tak wysokiej ceny.
To są fakty, które rodzą bardzo poważne pytania o gospodarność i przejrzystość wydawania publicznych pieniędzy. Mam nadzieję, że ta sprawa również zostanie dokładnie wyjaśniona.
Kurz jeszcze nie opadł po Kasprzyku, dobrze nie zakończono przesłuchań świadków w prokuraturze, a już pojawiają się kolejne bardzo ciekawe informacje dotyczące Warszawskiego Szpitala Południowego.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) June 29, 2026
💰 725 tys. zł za napisanie jednego wniosku do KPO. Tyle zapłacił Warszawski… pic.twitter.com/WLRBlg63Wt
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To jest skandal, którego nie można przemilczeć. Wydawnictwo Reinshouse, powiązane z pułkiem Azow, wypuściło naszywkę z napisem „Wołyń Pride”, symbolem noża i hasłem „Jesteśmy dumni ze swojej historii”.
To jest skandal, którego nie można przemilczeć. Wydawnictwo Reinshouse, powiązane z pułkiem Azow, wypuściło naszywkę z napisem „Wołyń Pride”, symbolem noża i hasłem „Jesteśmy dumni ze swojej historii”. Ukraińcy otwarcie gloryfikują zbrodnie wołyńskie i pokazują brak… pic.twitter.com/VReETr9YSx
— Tomasz Grzegorz Stala (@tgstala) June 29, 2026
Ukraińcy otwarcie gloryfikują zbrodnie wołyńskie i pokazują brak jakiegokolwiek szacunku wobec ofiar i ich rodzin.
Polska przez wiele lat okazywała Ukrainie ogromną pomoc – miliony uchodźców, miliardy złotych wsparcia, świadczenia socjalne i schronienie. W zamian spotykamy się z demonstracyjną dumą z ludobójstwa na polskich cywilach.
Wszyscy ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym, którzy przebywają w Polsce na zasiłkach i świadczeniach, powinni natychmiast zostać odesłani do swojego kraju, aby walczyć za ojczyznę, z której historii są tak dumni.
Nie ma miejsca na dalsze tolerowanie braku wdzięczności i jawnego gloryfikowania zbrodni. Czas na jasne granice!
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ze względu na falę upałów Komisja Europejska zdecydowała o wyłączeniu klimatyzacji w budynku, bo Zielony Ład i oszczędzanie energii. I wyłączyli ją wszystkim pracownikom z wyjątkiem… Ursuli von der Leyen i jej komisarzy
Co to są za ludzie. Nawet w takich sytuacjach mają się za jakąś kastę. Redakcja Politico cytuje urzędnika Komisji, który jest wprost oburzony działaniami KE, padają hasła o “feudalizmie” i haniebnym traktowaniu pracowników. Nawet przy działającej klimatyzacji temperatura wewnątrz budynku przekracza 25 stopni.
Ręce opadają 🤦♀️ Ze względu na falę upałów Komisja Europejska zdecydowała o wyłączeniu klimatyzacji w budynku, bo Zielony Ład i oszczędzanie energii. I wyłączyli ją wszystkim pracownikom z wyjątkiem… Ursuli von der Leyen i jej komisarzy❗😡
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) June 29, 2026
Co to są za ludzie. Nawet w takich… pic.twitter.com/uIQUSrmScb
Von der Leyen i jej świta mają za nic nawet własnych pracowników, a co dopiero obywateli państw członkowskich. Widać to na każdym kroku. Zielony Ład, coraz wyższe rachunki, szukanie oszczędności? To dla plebsu. Wielkie damy i paniska z Komisji Europejskiej nie będą się przecież zniżać do takiego poziomu.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Polski rząd powinien się jednoznacznie sprzeciwić członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej – w każdej wersji, również członkostwu “lite”, “częściowemu”, “wstępnemu” i wszelkim innym prawnym potworkom, które wymyślą w Brukseli.
Nawet zgoda na prowadzenie przez Unię dalszych negocjacji akcesyjnych powinna zostać powiązana z postawieniem Ukrainie konkretnej listy warunków z zakresu polityki historycznej, współpracy gospodarczej oraz poszanowania praw polskiej mniejszości i uzależniona od spełnienia tych warunków.
Polski rząd powinien się jednoznacznie sprzeciwić członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej – w każdej wersji, również członkostwu "lite", "częściowemu", "wstępnemu" i wszelkim innym prawnym potworkom, które wymyślą w Brukseli.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) June 29, 2026
Nawet zgoda na prowadzenie przez Unię dalszych… pic.twitter.com/rw2RwBVntN
Ukraiński rząd nieustannie eskaluje spór z Polską. Brak twardej reakcji i sięgnięcia po narzędzia będące w naszej dyspozycji to oznaka beznadziejnej słabości i gwarancja, że w przyszłości Ukraina będzie jeszcze mniej liczyła się z Polską.
Polska od lat nie prowadzi wobec Ukrainy podmiotowej polityki. Najpierw rząd PiS, a dziś rząd Tuska pozwoliły, by kluczowe sprawy dotyczące polskich interesów były ustalane ponad naszymi głowami w Brukseli.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) June 29, 2026
Ukraińcy nie będą partnersko rozmawiać z politykami, którzy się przed… pic.twitter.com/NkUYOAWTom
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wiedzieliście, że w samym tylko Żytomierzu na Ukrainie, mieście partnerskim Płocka, co najmniej 11 ulic nosi nazwy osób związanych z OUN i UPA z Banderą i Szuchewyczem na czele?
Jeśli nie, to już wiecie:
ul. Stepana Bandery
ul. Romana Szuchewycza
ul. Jewhena Konowalca
ul. Wasyla Kuka
ul. Ołeny Telihy
ul. Ołeha Ołżycza
ul. Mykoły Sciborskiego
ul. Mykoły Kapustiańskiego
ul. Tarasa Bulby-Borowcia
ul. Ułasa Samczuka
ul. Mykoły Wełyczkiwskiego
Wyobrażacie sobie, żeby w niemieckim Darmstadt, które również jest miastem partnerskim Płocka, była ulica Hitlera, Göringa, Goebbelsa, Himmlera albo „Bohaterów Waffen-SS”?
Wiedzieliście, że w samym tylko Żytomierzu na Ukrainie, mieście partnerskim Płocka, co najmniej 11 ulic nosi nazwy osób związanych z OUN i UPA z Banderą i Szuchewyczem na czele?
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) June 29, 2026
Jeśli nie, to już wiecie:
ul. Stepana Bandery
ul. Romana Szuchewycza
ul. Jewhena Konowalca
ul.… pic.twitter.com/YwmtqOF7yh
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Za nami konferencja Ukraine Recovery Conference 2026 (URC 2026) w Gdańsku. Jeżeli okaże się, że Polska wydała ogromne publiczne pieniądze na organizację wydarzenia, które nie przyniosło nowych strategicznych kontraktów dla polskich przedsiębiorców, a największymi beneficjentami zostały firmy z innych państw, to będziemy mieli do czynienia z kompromitacją polskiego rządu.
Tymczasem rząd konsekwentnie milczy na temat kosztów organizacji konferencji. Zamiast tego chwali się, że podczas wydarzenia podpisano około 160 umów o łącznej wartości ponad 10 mld euro. Kwota robi wrażenie… Problem polega na tym, że nie są to kontrakty dla Polski ani dla polskich firm. Żenująca prawda.
❌ Za nami konferencja Ukraine Recovery Conference 2026 (URC 2026) w Gdańsku. Jeżeli okaże się, że Polska wydała ogromne publiczne pieniądze na organizację wydarzenia, które nie przyniosło nowych strategicznych kontraktów dla polskich przedsiębiorców, a największymi… pic.twitter.com/4WePuqF0tN
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) June 29, 2026
Czym więc rząd próbuje przekonać Polaków, że konferencja zakończyła się sukcesem?
Według przekazanych informacji Polska i Ukraina podpisały 15 dokumentów dwustronnych. Problem w tym, że w praktyce mowa o 14 porozumieniach i deklaracjach współpracy oraz zaledwie jednej umowie – którą można było podpisać niezależnie od organizacji całej konferencji.
Co więc realnie zyskała Polska? Jakie konkretne korzyści odniosły polskie przedsiębiorstwa? I przede wszystkim – ile za organizację tego wydarzenia zapłacili polscy podatnicy? O to pytać nie wolno. Zatem… zapytam. Odpowiedzi na proste pytania mogą pokazać znacznie więcej, niż oficjalne komunikaty i przekaz o sukcesie konferencji płynący z ust samego premiera RP.
Wysyłam interwencje poselskie do:
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
• Jaki był całkowity koszt organizacji konferencji URC 2026?
• Jaki wkład finansowy wniosła KPRM?
• Jakie środki na organizację konferencji przeznaczyły poszczególne ministerstwa i podległe im instytucje?
• Jakie konkretne umowy zostały podpisane pomiędzy Polską a Ukrainą i jaka jest ich wartość?
Ministerstwa Finansów
• Jaki był całkowity koszt organizacji konferencji?
• Jaki wkład finansowy poniosło Ministerstwo Finansów?
• Jakie środki przeznaczyły jednostki podległe MF?
• Czy konferencja była finansowana przez sponsorów? Jeśli tak – przez jakich i w jakiej wysokości?
• Ile kosztowały kontrakty z firmami zewnętrznymi obsługującymi wydarzenie? Jakie były trzy największe podmioty, jaki był zakres ich prac i wartość zawartych umów?
Ministerstwa Aktywów Państwowych
• Jaki wkład finansowy wniosło MAP?
• Jakie środki przeznaczyły spółki i instytucje nadzorowane przez MAP?
Ministerstwa Obrony Narodowej
• Jaki wkład finansowy wniosło MON?
• Jakie środki przeznaczyły jednostki podległe MON?
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
• Jaki wkład finansowy wniosło MSWiA?
• Jakie środki przeznaczyły jednostki podległe resortowi?
• Ile kosztowało zabezpieczenie konferencji przez Policję oraz pozostałe służby?
Zobaczmy, czy polski rząd zorganizował konferencję za publiczne pieniądze z myślą o polskiej gospodarce i Polakach, czy z myślą o…
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dla lewicy jest to film nie do zaakceptowania. Film opowiada historię samozwańczego mściciela Sandersa, który sam wymierza sprawiedliwość. To, co najbardziej denerwuje lewicę, to fakt, że na celowniku mściciela są imigranci…
Coraz głośniej robi się o filmie niemieckiego reżysera Uwe Bolla "Citizen Vigilante". Dla lewicy jest to film nie do zaakceptowania.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) June 29, 2026
Film opowiada historię samozwańczego mściciela Sandersa, który sam wymierza sprawiedliwość. To, co najbardziej denerwuje lewicę, to fakt, że na… pic.twitter.com/kB6unVf8c8
Wyborcza twierdzi, że film “to obrzydliwy gniot. Oglądanie go odbiera człowieczeństwo i nadzieję w ludzkość”.
Uwe Boll raczej nie zrobił arcydzieła, ale idealnie trafił w nastroje społeczne. Film jest w Niemczech internetowym fenomenem, bo jego przesłanie trafiło na podatny grunt. Zapotrzebowanie na poczucie sprawiedliwości w kontekście skutków masowej imigracji jest za naszą zachodnią granicą ogromne, co reżyser sprawnie wykorzystał.
łocki działacz Konfederacji
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To rodzi proste pytanie: czy nadal są uchodźcami?!
Na granicy polsko-ukraińskiej tworzą się ogromne kolejki na wjeździe na Ukrainę. Według ukraińskich mediów na przejściu Korczowa-Krakowiec ludzie czekali ponad 12 godzin.
Liczby robią wrażenie. Jak podała ukraińska Straż Graniczna, w sobotę odnotowano najwyższy w czerwcu wskaźnik przekroczeń granicy, czyli 141 tysięcy osób w jednej dobie. Przewaga przypadała na wjazd na Ukrainę. Ruch, jak tłumaczą ukraińscy pogranicznicy, rośnie zwłaszcza w weekendy i w sezonie wakacyjnym.
Ukraińcy masowo wracają na wakacje do swojego kraju. 12-godzinne kolejki na granicy!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) June 29, 2026
To rodzi proste pytanie: czy nadal są uchodźcami❗
Na granicy polsko-ukraińskiej tworzą się ogromne kolejki na wjeździe na Ukrainę. Według ukraińskich mediów na przejściu Korczowa-Krakowiec… pic.twitter.com/22ICpLeOAV
Status uchodźcy przysługuje osobie, która ucieka przed bezpośrednim zagrożeniem życia i nie może wrócić do swojego kraju. Tymczasem widzimy tysiące ludzi, którzy spokojnie jadą na Ukrainę na wakacje, odwiedziny czy urlop. A potem wracają do Polski.
Jeśli można pojechać do kraju, z którego rzekomo się uciekło, spędzić tam wakacje i wrócić, to trudno mówić o ucieczce przed śmiercią i wojną. To raczej swoboda podróżowania osoby, która traktuje Polskę jako miejsce pracy i życia, a Ukrainę jako kraj rodzinny, do którego jeździ się na wypoczynek.
Ci sami ludzie wciąż korzystają w Polsce z przywilejów i świadczeń przysługujących uchodźcom wojennym. A to dwie różne rzeczy.
Jak na dłoni widzimy, że większość terytorium Ukrainy jest bezpieczne, co potwierdzają swoimi wyjazdami sami Ukraińcy. Nie ma najmniejszej potrzeby, abyśmy ich przyjmowali jak leci, i zapewniali socjal!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wstrzymać sprzęt, zakręcić kurek z kasą, zamknąć lotnisko w Jasnionce, blokować każdą pożyczkę i dotację dla Ukrainy, zabrać im przywileje w Polsce i zamknąć dla nich granicę na wschodzie. Na końcu blokować im próby wejścia do UE. Zapewniam, że piorunem wyleczą się z banderyzmu.
Wstrzymać sprzęt, zakręcić kurek z kasą, zamknąć lotnisko w Jasnionce, blokować każdą pożyczkę i dotację dla Ukrainy, zabrać im przywileje w Polsce i zamknąć dla nich granicę na wschodzie. Na końcu blokować im próby wejścia do UE. Zapewniam, że piorunem wyleczą się z banderyzmu.
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) June 28, 2026
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Oj pali się, pali ziemia pod stopami polityków Koalicji Obywatelskiej. Afera w Szpitalu Południowym obnaża z każdym dniem coraz bardziej patologię na najwyższych szczytach władzy i może nie tylko politycznie zatopić tę partię, ale również skutkować konsekwencjami prawnymi.
Z każdym, kolejnym dniem dowiadujemy się o nowych faktach. Mamy tu już nie tylko sprawę stanowisk dla swoich za grube setki tys. złotych czy pokoik VIP na SORze do omijania kolejki, ale oskarżenia o doprowadzenie do śmierci pacjentów przez niekompetentny personel medyczny.
Cała ta sytuacja zmusiła rządzących do uruchomienia retorycznej machiny, której celem jest odsunięcie od siebie zarzutów i przeniesienie ciężaru oskarżeń i winy ze stażysty Dawida Kacprzyka na świadka dr Emila Jędrzejewskiego, który w ostatnim czasie podczas wywiadu w Kanale Zero ujawnił wiele nieprawidłowości w funkcjonowaniu SOR zarządzanym przez Kacprzyka.
Na adwokata diabła z ramienia KO w ostatnim czasie wykreował się Bartosz Arłukowicz, polityk znany z agresywnego i aroganckiego języka, który przy sprawie afery w Szpitalu Południowym w obronie swoich kolegów przechodzi sam siebie.
Oj pali się, pali ziemia pod stopami polityków Koalicji Obywatelskiej. Afera w Szpitalu Południowym obnaża z każdym dniem coraz bardziej patologię na najwyższych szczytach władzy i może nie tylko politycznie zatopić tę partię, ale również skutkować konsekwencjami prawnymi.
— Magdalena Sosnowska (@M_Sosnowska_) June 28, 2026
Z… pic.twitter.com/M2mw8bxKAZ
Jego słynna wypowiedź, w której wykonanie zmarłemu pacjentowi badania tomografem tłumaczy badaniami wykonywanymi przez naukowców na mumiach egipskich, pokazuje jak wielką ten człowiek musi mieć pogardę wobec zwykłych ludzi, jeżeli próbuje nas przekonywać takim argumentem, że w tym konkretnym przypadku to badanie było słuszne i konieczne.
Druga jego wypowiedź w programie “Rozmowa z Piaseckim”, była również szeroko komentowana przez opinie publiczną, po tym jak w ostry sposób odezwał się do potencjalnych świadków afery słowami: „Ci co mogą milczeć niech milczą w tej sprawie, bo ja wiem kto powinien milczeć”. Jego słowa zostały odebrane przez większość opinii publicznej i komentujących dziennikarzy jako groźba.
JAKO SZCZECINIANKA JESTEM ZAŻENOWANA FAKTEM, ŻE OSOBA TAKA JAK BARTOSZ ARŁUKOWICZ JEST EUROPOSŁEM WYBRANYM Z ZIEMI ZACHODNIOPOMORSKIEJ.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zapomnieli, że to Koalicja Obywatelska do spółki z Lewicą rządzą Łodzią od prawie 16 lat i to oni odpowiadają za tabor tramwajowy, autobusowy oraz jakość zarządzania miejskim przewoźnikiem?!
To KO z Lewicą odpowiadają za to, że Łódź nie pozyskała w ostatnim czasie dofinansowania na nowy tabor tramwajowy. To KO z Lewicą odpowiadają za to, że kupujemy używane tramwaje z Niemiec bez klimatyzacji. To KO z Lewicą odpowiadają za MPK Łódź i stan posiadanego taboru tramwajowego i autobusowego. To KO z Lewicą odpowiadają za to, że łódzka komunikacja publiczna z roku na rok działa coraz gorzej.
HIPOKRYZJA Koalicji Obywatelskiej ‼️ Radni rządzącej partii narzekają na… MPK Łódź za brak klimatyzacji i zły stan pojazdów.
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) June 26, 2026
Zapomnieli, że to Koalicja Obywatelska do spółki z Lewicą rządzą Łodzią od prawie 16 lat i to oni odpowiadają za tabor tramwajowy, autobusowy oraz… pic.twitter.com/A02sDyjkL8
Wyrażanie uwag co do jakości komunikacji miejskiej powinni kierować do HANNY ZDANOWSKIEJ, do WICEPREZYDENTÓW, do SWOJEJ PARTII, do RADNYCH ze swojego klubu, a nie na konferencji prasowej i w mediach. Problemy z klimatyzacją w pojazdach MPK Łódź znane są od dawna. Te głosy mieszkańców Łodzi latami ignorowano. Gdzie wtedy była władza?!
Warto takie zachowania nagłaśniać, bo uciekanie od odpowiedzialności za efekty kilkunastu lat rządów NIE PRZEJDZIE! Przynajmniej dopóki rękę na tym co się dzieje w Łodzi trzyma Klaudia Domagała 😎
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Beton na łódzkim placu Wolności nie poprawi sytuacji?! Wracam do sprawy o której pisałam kilka dni temu. Krótki spacer raptem skrzyżowanie dalej, wzdłuż ulicy Legionów, pokazuje, że w miejscach gdzie zastostowano niedawno betonową nawierzchnię… już zaczyna ona pękać, kruszyć się i zapadać!!
Dzieje się tak zarówno w miejscach, gdzie zastosowano płyty betonowe, jak i tam, gdzie wykonano “wylewkę” – analogicznie jak przy trwającym właśnie kolejnym remoncie placu Wolności. Ponadto niezmiennie fatalnie wykonane są dylatacje. Powoduje to ogromny hałas od przejeżdżających pojazdów. Czyżby więc prawdą było to co sugerował wykonawca, że sama nawierzchnia nie jest problemem, a założenia projektowe? 🧐
Czy Urząd Miasta Łodzi zgłosił do wykonawcy uszkodzenia nie tylko granitowej kostki, ale również nawierzchni betonowej? Czy wiedząc, że beton nie jest remedium na wszystkie problemy, racjonalne jest użycie tej nawierzchni na placu Wolności? Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedz
Beton na łódzkim placu Wolności nie poprawi sytuacji ⁉️ Wracam do sprawy o której pisałam kilka dni temu. Krótki spacer raptem skrzyżowanie dalej, wzdłuż ulicy Legionów, pokazuje, że w miejscach gdzie zastostowano niedawno betonową nawierzchnię… już zaczyna ona pękać, kruszyć… pic.twitter.com/d2AKAaLxde
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) June 26, 2026
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
27 czerwca 1629 roku doszło do bitwy pod Trzcianą między armią szwedzką, liczącą 9 tys. żołnierzy dowodzoną przez samego Gustawa Adolfa, a armią polską, liczącą 4,5 tys. żołnierzy dowodzoną przez hetmana Stanisława Koniecpolskiego.
Bitwa zakończyła się znakomitym zwycięstwem Polaków, w którym kunsztowi dowódczemu hetmana Koniecpolskiego dorównywały jedynie wyszkolenie i waleczność żołnierzy. Sam król Szwecji omal nie zginął w tej bitwie. Jak później przyznał, jeszcze nigdy nie był w takich tarapatach.
Bitwa była elementem wojny o ujście Wisły, którą Polska prowadziła ze Szwecją w latach 1626–1629. Był to jeden z serii konfliktów polsko-szwedzkich w XVII wieku.
27 czerwca 1629 roku doszło do bitwy pod Trzcianą między armią szwedzką, liczącą 9 tys. żołnierzy dowodzoną przez samego Gustawa Adolfa, a armią polską, liczącą 4,5 tys. żołnierzy dowodzoną przez hetmana Stanisława Koniecpolskiego.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) June 27, 2026
Bitwa zakończyła się znakomitym zwycięstwem… pic.twitter.com/AiAgGtIcqR
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj