Upadek ukraińskich dronów na terytorium państw bałtyckich nie jest incydentem lokalnym. To sygnał, który dotyczy bezpośrednio Polski, niezależnie od tego, czy chcemy go tak odczytać.
Groza wojny na Bliskim Wschodzie przyćmiła w pewnym stopniu zdarzenia o militarnym charakterze, z jakimi mieliśmy w ostatnich dniach do czynienia w państwach bałtyckich. Nie jest to zaskakujące. Wojna USA i Izraela z Iranem faktycznie ma pierwszorzędne znaczenie, bo jej przebieg poważnie nadwyrężył siłę odstraszania i wiarygodność sojuszniczych gwarancji Stanów Zjednoczonych, od których pookrągłostołowe elity uzależniły bezpieczeństwo Polski. Iran, niczym partyzant globu, podważa nie tyle globalną hegemonię USA, dawno już skruszałą, ile ich wpływy w rimlandzie Eurazji, co, jeśli konflikt będzie zmierzał w tym kierunku, może mieć znaczenie historyczne nie tylko dla Polski, ale i całego świata.
Niemniej upadek ukraińskich dronów na Litwie, Łotwie i w Estonii przypomina nam o pierwszym objawie upadku amerykańskiej dominacji nad światem, jakim był wybuch regularnej, masowej wojny w Europie. W nocy z poniedziałku na wtorek na zamarzniętej tafli jeziora Lavysas na Litwie rozbił się dron uderzeniowy. Już we wczesnych godzinach porannych w środę dron rozbił się o komin Auvere w północno-wschodniej Estonii. Mniej więcej w tym samym czasie rozbił się dron w łotewskiej gminie Krasław, kilkaset metrów od zabudowy. Wszystkie te drony były uzbrojone i wszystkie eksplodowały.
W przypadku incydentów na Łotwie i w Estonii urzędnicy i media tych państw początkowo upowszechnili informacje, że na ich terytorium spadły drony rosyjskie. Dopiero po paru godzinach ujawnili, że drony były ukraińskie. W grę wchodzi więc albo próba tuszowania sprawy, albo brak świadomości sytuacyjnej kierownictwa polityczno-wojskowego tych państw w kwestii tego, co i od kogo wlatuje na ich terytorium.
Ujawniając, że drony pochodziły z Ukrainy, przedstawiciele władz państw bałtyckich robili wiele, by ich reakcje nie wyglądały na publiczne pretensje do Kijowa. „To konkretna konsekwencja pełnoskalowej wojny agresji Rosji” – powiedział minister spraw zagranicznych Estonii. „To nie jest lokalny incydent, to część szerszego obrazu bezpieczeństwa. Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie tworzy dodatkowe ryzyka dla całego regionu” – stwierdziła litewska premier Inga Ruginienė. To wyraźny brak asertywności wobec Ukrainy. Trudno wierzyć, by te państwa były w stanie twardo określać jakiekolwiek warunki brzegowe wobec Kijowa, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich mały potencjał, jak i nastawienie polityczne ich elit. Już na rozpoczęcie śledztwa Bałtowie uznali za stosowne podkreślić, że drony wleciały znad terytorium Białorusi lub Rosji, zbaczając z kursu wyznaczonego w ramach ukraińskiej operacji uderzenia na rosyjskie instalacje naftoportowe w obwodzie leningradzkim.
Truizmem jest stwierdzenie, że Ukraina ma interes w stwarzaniu sytuacji wciągających NATO lub poszczególne państwa w wojnę. Mówimy zresztą raczej o tym drugim. Słowa Trumpa, który przy okazji niepowodzeń swojej wojny przeciw Iranowi próbuje dzielić się odpowiedzialnością za to z europejskimi sojusznikami i mówi, że sojusznicy z NATO „nie zrobili absolutnie niczego” na rzecz ataku na Iran oraz że „USA nie potrzebują niczego od NATO, ale nie zapomną” dystansu wobec ataku, znoszenie kolejnych sankcji wobec Rosji i Białorusi, wyraźny już kurs na jakąś formę układu z Moskwą uprawdopodabniają niegdysiejszą tezę Emmanuela Macrona, że NATO jest w stanie śmierci klinicznej. Uprawdopodobniają ją także słabe reakcje aparatu Sojuszu i zachodnich sojuszników na to, co się zdarzyło na, do niedawna tak często odmienianej przez wszystkie przypadki, a obecnie jakby mniej, „wschodniej flance”.
Z kłopotami, jakie wytwarza wojenny przypadek, ale być może świadoma strategia Kijowa, możemy wkrótce pozostać sami. I to zarówno w sytuacji, gdyby się okazało, że Ukraińcy wykorzystują w działaniach przeciwko Rosji terytorium Polski, jak i w sytuacji, gdy wykorzystane zostanie terytorium tylko państw bałtyckich i wyniknie z tego eskalacja. W przypadku tych słabych, małych, niekorzystnie położonych państw, posiadających zauważalne grupy społeczne, na które Rosja może liczyć, eskalacja taka jest właśnie najbardziej prawdopodobna. Państwa te tworzą bowiem dla Rosji najdogodniejszy teatr do przetestowania, ile życia zostało w NATO, i ewentualnego całkowitego pozbawienia go wiarygodności, co uruchomi już niepowstrzymaną jego erozję.
Czy jesteśmy gotowi ruszać, bez materialnych zasobów USA i całego NATO za plecami, bez ich kinetycznych działań, na odsiecz państwom bałtyckim? Szczerze mówiąc, nie jesteśmy, bo całe nasze siły zbrojne przygotowane zostały jako siły pomocnicze kolektywnej, a w zasadzie amerykańskiej operacji.
Zachowanie Ukraińców sugeruje to samo, co zachowanie rządów państw bałtyckich. Nawet jeśli doszło do „zbłądzenia dronów”, które leciały i cały czas miały lecieć nad terytorium Białorusi oraz Rosji na skutek walki radioelektronicznej, to i tak, wobec powagi sytuacji, powinny wybrzmieć jakieś wyrazy ubolewania ze strony Kijowa oraz solenne deklaracje, że terytorium państw NATO nigdy nie będzie wykorzystywane bez ich zgody do działań wojennych. To jednak nie wybrzmiało, co w moim przekonaniu pokazuje nastawienie Ukraińców.
Pozostaje rozważyć jeszcze jeden scenariusz. Być może ta zgoda państw bałtyckich jest. Przypomnijmy sobie, o ilu ryzykownych działaniach mających cechy asysty Ukrainie w toczonej wojnie polska opinia publiczna dowiadywała się po czasie i nie od polskich polityków. Czy biorąc pod uwagę bezwarunkowo proukraińskie nastawienie rządu Mateusza Morawieckiego, a obecnie rządu Donalda Tuska, oraz jeszcze bardziej wychylone w tym zakresie podejście rządów państw bałtyckich, jesteście pewni, drodzy czytelnicy, że nie ma milczącej zgody na startowanie ukraińskich dronów z terytorium Polski, Estonii, Litwy czy Łotwy albo choćby zgody na wykorzystanie naszej przestrzeni powietrznej do ataków na północno-zachodnią część Rosji?
Rzut oka na mapę, na przestrzeń między Ukrainą a obwodem leningradzkim, sugeruje, że wykorzystanie przez Ukraińców przestrzeni powietrznej Polski i państw bałtyckich może być dla nich bardzo pożądane w przypadku ataków dronowych na ten region Rosji.
Sprawa dronów, które rozbiły się w państwach bałtyckich, powinna więc znaleźć się w centrum debaty politycznej, jawnej wobec społeczeństwa, z udziałem polityków, i w przejrzysty sposób powinna zostać wyjaśniona Polakom. W centrum tej debaty powinna też w końcu znaleźć się kwestia scenariusza polityki bezpieczeństwa w sytuacji erozji NATO oraz miejsca w tej polityce państw bałtyckich, ujmowanych już w warunkach innych niż te definiowane przez domniemaną funkcjonalność Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak mamy zachować się w przypadku ich zaangażowania się w wojnę z takiego lub innego powodu? Jak mamy zachować się w takiej sytuacji, nie jako jeden z 32 członków systemu bezpieczeństwa zbiorowego, coraz mniej bezpiecznego i coraz mniej kolektywnego, ale jako suwerenne państwo w bardzo niepewnym otoczeniu politycznym? Takiej debaty brak.
Prawie wszyscy polscy europosłowie, poza przedstawicielami Konfederacji, poparli rozwiązania, które mogą umożliwić Big Techom skanowanie naszych wiadomości.
Chcecie wiedzieć, kto głosował „za”? Oto lista:
Bartosz Arłukowicz, Robert Biedroń, Adam Bielan, Tobiasz Bocheński, Krzysztof Brejza, Joachim Brudziński, Michał Dworczyk, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Małgorzata Gosiewska, Andrzej Halicki, Adam Jarubas, Mariusz Kamiński, Michał Kobosko, Ewa Kopacz, Marlena Maląg, Arkadiusz Mularczyk, Piotr Müller, Mirosława Nykiel, Jacek Ozdoba, Jacek Protas, Bogdan Rzońca, Joanna Scheuring-Wielgus, Michał Szczerba, Beata Szydło, Dominik Tarczyński, Michał Wawrykiewicz, Jadwiga Wiśniewska, Maciej Wąsik, Anna Zalewska, Kosma Złotowski, Krzysztof Śmiszek.
Różne partie, różne środowiska, ale w tej sprawie wyjątkowo zgodni.
Temat? Prywatność naszych wiadomości i granice ingerencji wielkich korporacji technologicznych.
Warto wiedzieć, kto podejmuje takie decyzje i wyciągać z tego wnioski.
Prawie wszyscy polscy europosłowie, poza przedstawicielami Konfederacji, poparli rozwiązania, które mogą umożliwić Big Techom skanowanie naszych wiadomości.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) March 31, 2026
Chcecie wiedzieć, kto głosował „za”? Oto lista:
Bartosz Arłukowicz, Robert Biedroń, Adam Bielan, Tobiasz Bocheński,… pic.twitter.com/ya656EV9XH
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Komisja Europejska zwraca się do państw członkowskich z prośbą o rozważenie ograniczenia zużycia ropy naftowej i gazu, zwłaszcza w sektorze transportu, w ramach przygotowań do „przedłużających się zakłóceń” w dostawach energii spowodowanych wojną z Iranem.
Wniosek złożony przez szefa unijnej komisji energetycznej Dana Jørgensena odzwierciedla obawy, że konflikt w Zatoce Perskiej przekształca się z problemu cenowego w powszechny kryzys dostaw energii, który będzie miał poważne konsekwencje dla światowej gospodarki.
W liście do ministrów energii poszczególnych krajów, Jørgensen stwierdził, że rządy krajowe powinny rozważyć „dobrowolne środki mające na celu ograniczenie popytu… ze szczególnym uwzględnieniem sektora transportu”
Komisja Europejska zwraca się do państw członkowskich z prośbą o rozważenie ograniczenia zużycia ropy naftowej i gazu, zwłaszcza w sektorze transportu, w ramach przygotowań do „przedłużających się zakłóceń” w dostawach energii spowodowanych wojną z Iranem.
— Anna Bryłka (@annabrylka) March 31, 2026
Wniosek złożony przez… pic.twitter.com/gasDaxdww6
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
60 tysięcy złotych zmarnowane. Gorzej niż zmarnowane – wydane ze szkodą dla narodu polskiego.
Na te pieniądze przez cały rok ciężko pracowało ileś osób: sprzedawców, robotników, pielęgniarek… Rząd co miesiąc zabierał im kilkadziesiąt procent zarobionych pieniędzy i obiecywał zainwestować to w wojsko, infrastrukturę, edukację. A potem minister kultury zdecydowała, że musical wychwalający zabijanie dzieci to pilniejsza potrzeba.
60 tysięcy złotych zmarnowane. Gorzej niż zmarnowane – wydane ze szkodą dla narodu polskiego.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) March 30, 2026
Na te pieniądze przez cały rok ciężko pracowało ileś osób: sprzedawców, robotników, pielęgniarek… Rząd co miesiąc zabierał im kilkadziesiąt procent zarobionych pieniędzy i obiecywał… https://t.co/fQav5fbtrw
Ministerstwo Kultury jest na czele listy resortów, w których potrzeba pilnego przeglądu wydatków. Wszystkie zbędne i szkodliwe dotacje – do skasowania!
Do zaoszczędzenia są tu co najmniej setki milionów złotych, a pewnie grube miliardy.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
➡️ Obniżona akcyza obowiązuje do 15 kwietnia.
➡️ Po tej dacie cena netto wzrośnie o 30 gr + vat.
➡️ Obniżony vat obowiązuje do 30 kwietnia.
Także akcja cała zorganizowana po to żeby zwolennicy nieboszczki Platformy mieli czym się bronić przy świątecznych stołach, na spotkaniach rodzinnych.
Przy czym jeżeli okaże się że paliwo na rynkach światowych wystrzeli w górę, a cena maksymalna ustalana centralnie będzie niższa niż ta rynkowa (z obciążeniami które zostały w cenie) wówczas stacje dopadnie “awaria dystrybutorów”, bo nikt nie zaryzykuje 1 mln zł mandatu.
Obniżka cen paliwa załatwiona po PeOwsku.
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) March 30, 2026
Obniżona akcyza obowiązuje do 15 kwietnia. Po tej dacie cena netto wzrośnie o 30 gr + vat.
Obniżony vat obowiązuje do 30 kwietnia.
Także akcja cała zorganizowana po to żeby zwolennicy nieboszczki platformy mieli czym się bronić przy… pic.twitter.com/73HVJu19Na
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Oby skutki tej głupoty nie okazały się takie jak na Węgrzech, gdzie zabrakło paliwa!
Tusk postanowił zainspirować się Orbánem!
— Krzysztof Rzońca (@KrzysztofRzonca) March 29, 2026
Oby skutki tej głupoty nie okazały się takie jak na Węgrzech, gdzie zabrakło paliwa! pic.twitter.com/z6hAOiDJOc
Lekarstwo może okazać się gorsze od choroby! Nie ma gorszego rozwiązania niż ceny maksymalne, gdy mierzymy się z kryzysem podaży! Tylko
Konfederacja głosowała przeciwko tej ustawie! Krótkowzroczny populizm!
Lekarstwo może okazać się gorsze od choroby!
— Krzysztof Rzońca (@KrzysztofRzonca) March 29, 2026
Nie ma gorszego rozwiązania niż ceny maksymalne, gdy mierzymy się z kryzysem podaży! Tylko @KONFEDERACJA_ głosowała przeciwko tej ustawie! Krótkowzroczny populizm! pic.twitter.com/6QljCkK58w
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
✅ Zero nowych pozwoleń na pracę dla imigrantów z państw islamskich
✅ Deportacje radykalnych imamów i imigrantów żyjących tylko z zasiłków
✅ Koniec z meczetami finansowanymi z zagranicy
✅ Zakaz azanu i noszenia hidżabu w szkołach i urzędach
✅ Przegląd obywatelstw nadanych przez ostatnie 20 lat
To wszystko pod nazwą “nettoudvandring” (nettoemigracja), czyli więcej imigrantów ma wyjeżdżać z kraju niż do niego przyjeżdżać. I bardzo słusznie!
I tak trzeba❗ Duńska Partia Ludowa proponuje plan radykalnego ograniczania imigracji muzułmańskiej❗ 👏
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 30, 2026
✅ Zero nowych pozwoleń na pracę dla imigrantów z państw islamskich
✅ Deportacje radykalnych imamów i imigrantów żyjących tylko z zasiłków
✅ Koniec z meczetami finansowanymi… pic.twitter.com/fN5JdC93YB
Podkreślmy, że Dania to przykład jak pod wpływem społeczeństwa wzywającego do ograniczania imigracji można wywrzeć skutecznych naciska nawet na rządzących polityków z centrolewicy. Dania ma duży problem z imigrantami i od długiego czasu coraz bardziej zaostrza politykę imigracyjną – przykładem są choćby wprowadzone niedawno przez rząd Mette Frederiksen deportacje zagranicznych przestępców skazanych w Danii na karę więzienia od roku wzwyż.
Ale dla wielu Duńczyków to za mało, stąd zdecydowane propozycje opozycyjnej Duńskiej Partii Ludowej, której plan uczyniłby funkcjonowanie muzułmanów w kraju niezwykle trudnym, przymuszając ich w tej sposób do wyjazdu.
Moje stanowisko jest jasne – ZERO imigracji z państw muzułmańskich! Nie chcemy drastycznego wzrostu przestępczości, chcemy być mądrzy przed szkodą. Polska nie może popełniać błędów państw Zachodu, musimy być bezpiecznym krajem!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że oddanie nadwyżki prądu do sieci to sprzedaż, nawet jeśli nie dostajesz za to ani złotówki. W praktyce zapłacimy podatek VAT 23% od energii, której nie sprzedaliśmy, tylko oddaliśmy w ramach net-billingu.
Kolejny skandal z OZE!
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) March 30, 2026
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że oddanie nadwyżki prądu do sieci to sprzedaż, nawet jeśli nie dostajesz za to ani złotówki. W praktyce zapłacimy podatek VAT 23% od energii, której nie sprzedaliśmy, tylko oddaliśmy w ramach net-billingu.… pic.twitter.com/26npxGEVXj
Fiskus stwierdził, że forma rozliczenia nie ma znaczenia. Nie interesuje go brak realnego przepływu pieniędzy – podatek i tak trzeba zapłacić.
Co więcej, podstawą opodatkowania ma być pełna wartość energii według ceny rynkowej, a nie faktyczne rozliczenie. Czyli państwo opodatkowuje wirtualne przychody. Prąd, którego nie sprzedałeś. Pieniądze, których nie dostałeś. Zysk, którego nie ma.
PARANOJA
RozwińZwiń komentarze (5)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Zakończyło się liczenie głosów pod zorganizowaniem referendum w Krakowie. Wymagana ilość została uzyskana bez problemu!
Zakończyło się liczenie głosów pod zorganizowaniem referendum w Krakowie.
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) March 30, 2026
Wymagana ilość została uzyskana bez problemu!#referendumKRK #ByleNieMiszalski pic.twitter.com/ZGtKgC5w48
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Chiny rozwijają produkcję paliw z węgla i to się im nie tylko opłaca, ale też zwiększa ich odporność na kryzysy energetyczne.
Akcje chińskich spółek zajmujących się przetwórstwem węgla na chemikalia, w tym na paliwa płynne wzrosły aż o 30% od czasu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
Zużycie węgla w tym sektorze wzrosło w ubiegłym roku o 11,5% do 362 milionów ton. W budowie są kolejne 243 miliony ton mocy wytwórczych.
Chiny rozwijają produkcję paliw z węgla i to się im nie tylko opłaca, ale też zwiększa ich odporność na kryzysy energetyczne.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) March 30, 2026
Akcje chińskich spółek zajmujących się przetwórstwem węgla na chemikalia, w tym na paliwa płynne wzrosły aż o 30% od czasu wybuchu wojny na Bliskim…
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
NIEMCY wykupują mieszkania w Polsce! Ponad 5000 nieruchomości będzie finansować niemieckie emerytury.
Hamburska TAG Immobilien kupiła w Polsce 5322 mieszkań za kwotę 2,4 mld zł. To największy jednorazowy zakup mieszkań na wynajem w historii polskiego rynku nieruchomości. Obecnie niemiecka spółka jest największym operatorem wynajmu instytucjonalnego w Polsce z udziałem w rynku około 30%.
Istotnym akcjonariuszem spółki jest Versorgungsanstalt des Bundes und der Länder (VBL) czyli niemiecki fundusz emerytalny wypłacający świadczenia dla milionów niemieckich urzędników. Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której kapitał wycofywany z polskiego rynku mieszkaniowego bezpośrednio zasila system zabezpieczenia społecznego innego państwa.
NIEMCY wykupują mieszkania w Polsce! Ponad 5000 nieruchomości będzie finansować niemieckie emerytury.
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) March 30, 2026
Hamburska TAG Immobilien kupiła w Polsce 5322 mieszkań za kwotę 2,4 mld zł. To największy jednorazowy zakup mieszkań na wynajem w historii polskiego rynku nieruchomości. Obecnie… pic.twitter.com/pIBDUGD33E
Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Łódź – najlepsze lokalizacje w największych polskich miastach. Od teraz w rękach niemieckiego funduszu. Ty płacisz czynsz, pieniądze płyną do Hamburga. W twoje mieszkanie można nawet zainwestować na niemieckiej giełdzie.
Od wejścia do UE w 2004 roku kolejne sektory polskiej gospodarki przechodziły w ręce zagranicznego kapitału – handel, bankowość, media. Teraz przyszła kolej na rynek najmu mieszkań.
Politycy lewicy od lat powtarzają, że problem z cenami mieszkań to “chciwi Polacy kupujący trzecie mieszkanie”. Tymczasem zagraniczne fundusze instytucjonalne skupują tysiące lokali w jednej transakcji, ustawiają ceny najmu pod dyktando swoich akcjonariuszy i wyprowadzają zyski za granicę.
Pytanie do rządu jest proste: gdzie jest ustawa chroniąca polski rynek mieszkaniowy przed masowym wykupem przez zagraniczne fundusze?
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ludzie głupi i krótkowzroczni śmiali się w 2023 roku, kiedy w naszym programie mieszkaniowym mówiliśmy o sztucznym zawyżaniu kosztów i wymagań w budownictwie i odbieraniu normalnym ludziom szansy na kupno mieszkania czy budowę domów.
Tymczasem po dwóch latach mamy:
🛑 hamujące budownictwo i podnoszące ceny nieruchomości widmo planów ogólnych
🛑 rekordowe podwyżki kosztów ciepła systemowego przez ETS1 i nadciągający ETS2 dla domów
🛑 kryzysy, skandale i wstrzymywanie lub likwidację programów dotacyjnych na modernizację budynków i zaopatrzenia w ciepło i prąd
🛑 dziwne, lobbingowe rozgrywki wokół zakazu izolowania domów styropianem
🛑 rząd który zadeklarował że przeprowadzi kontrolę rzeczywistych parametrów pomp ciepła i uparcie tego nie robi od 864 dni
🛑 wewnętrznie sprzeczną politykę rządu względem magazynów energii – oficjalnie program dotacyjny, nieoficjalnie blokowanie poprzez „wymagania techniczne”
🛑 podniesienie kosztów budownictwa przez nowe przepisy obrony cywilnej
🛑 lewicę proponującą kataster dla każdego, a wcześniej ustalenie wartości każdej nieruchomości 🤦♂️
Ludzie głupi i krótkowzroczni śmiali się w 2023 roku, kiedy w naszym programie mieszkaniowym mówiliśmy o sztucznym zawyżaniu kosztów i wymagań w budownictwie i odbieraniu normalnym ludziom szansy na kupno mieszkania czy budowę domów.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) March 30, 2026
Tymczasem po dwóch latach mamy:
🛑hamujące… https://t.co/6BMslW1Dby
Pośmialiśmy się w 2023 roku z tego, że Konfederacja „straszy”, a teraz możemy już chyba stwierdzić że mamy problem z inflacją wymagań w budownictwie i niekontrolowaną, nieprzewidywalną eksplozją kosztów?
Pośmialiśmy się w 2023 roku z tego, że Konfederacja „straszy”, a teraz możemy już chyba stwierdzić że mamy problem z inflacją wymagań w budownictwie i niekontrolowaną, nieprzewidywalną eksplozją kosztów?
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– To co sie wydarzyło w Kłodzku przeraża nas wszystkich. To nie jest tylko afera pedofilska, to jest afera pedofilsko-zoofilska. To jest coś przerażającego, że coś takiego przez wiele lat miało miejsce.
Oczywiście być może w wystarczający sposób nie zadziałało kierownictwo Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej nie dostrzegając tego zagrożenia. Moim zdaniem nie nastąpiło tutaj drastyczne odcięcie.
🇵🇱 @annabrylka o aferze ped*filskiej i zo*filskiej w Kłodzku do posła KO: W zbijaniu kapitału politycznego na ofiarach Epsteina premier Tusk był superaktywny, a w sprawach, które dotyczą jego partii już wypowiedzi nie było! pic.twitter.com/ovTv32jQID
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) March 29, 2026
Natomiast na zbijaniu kapitału politycznego, na komisji śledczej w sprawie Epsteina, amerykańskiej sprawie to jest zbijanie kapitału politycznego na ofiarach? Mi się wydaje, że tak. Tutaj pan premier Tusk był superaktywny. A sprawa, która dotyczy jego partii nie było żadnej wypowiedzi pana premiera. na ofiarach Epsteina premier Tusk był superaktywny, a w sprawach, które dotyczą jego partii już wypowiedzi nie było! A pan premier wykorzystał sytuację związaną z ofiarami Epsteina w Stanach Zjednoczonych do tego, żeby zbijać kapitał polityczny.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W Parlamencie Europejskim znów próbowano przepchnąć przedłużenie przepisów znanych jako Chat Control, czyli rozwiązań otwierających drogę do masowego skanowania prywatnej komunikacji obywateli. Tym razem udało się to zablokować dosłownie o włos.
W Parlamencie Europejskim znów próbowano przepchnąć przedłużenie przepisów znanych jako Chat Control, czyli rozwiązań otwierających drogę do masowego skanowania prywatnej komunikacji obywateli. Tym razem udało się to zablokować dosłownie o włos.
— Witold Tumanowicz (@WTumanowicz) March 29, 2026
To pokazuje jedno: gdy chodzi o… pic.twitter.com/XIt7h4jHJX
To pokazuje jedno: gdy chodzi o inwigilację i ograniczanie wolności obywateli, PiS, KO i Lewica potrafią mówić jednym głosem. Ich rzekome spory nagle przestają mieć znaczenie, kiedy pojawia się okazja do dania instytucjom kolejnych narzędzi kontroli.
Konfederacja stanęła po stronie wolności, prywatności i tajemnicy korespondencji. Dlatego udało się ten zły pomysł zatrzymać.
Trzeba mieć pełną świadomość, że Chat Control wróci. Eurokraci będą próbowali do skutku. Dlatego trzeba być twardo przeciw i bez żadnych kompromisów bronić podstawowych wolności obywatelskich.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wczoraj cały Sejm (oprócz oczywiście jednej jedynej Konfederacji) zabrał się do rozwiązywania problemu cen paliwa w najstarszy znany ludzkości i zarazem najgłupszy znany ludzkości sposób – ustanawiając ceny maksymalne.
428 posłów rzuciło się głosować “za” cenami maksymalnymi, działając chyba w błogiej nieświadomości jednego prostego faktu. Faktu, że zadekretowanie cen urzędowych nie zmusi żadnej stacji do sprzedawania po cenie, która będzie tej stacji przynosić straty.
Wczoraj cały Sejm (oprócz oczywiście jednej jedynej Konfederacji) zabrał się do rozwiązywania problemu cen paliwa w najstarszy znany ludzkości i zarazem najgłupszy znany ludzkości sposób – ustanawiając ceny maksymalne.
— Michał Wawer (@MichalWawer) March 28, 2026
428 posłów rzuciło się głosować "za" cenami maksymalnymi,… pic.twitter.com/Ao3F4OQCQJ
Jeżeli cena maksymalna zostanie na dany dzień ustalona na poziomie, który będzie zmuszał daną stację do sprzedawania ze stratą, to sprzedaż będzie po prostu wstrzymywana. I wtedy okoliczni mieszkańcy faktycznie nie będą już mieli problemu z wysokimi cenami paliwa – za to będą mieli problem z brakiem dostępu do paliwa w ogóle.
Im bardziej rząd będzie obniżał ceny maksymalne, tym więcej stacji będzie się zamykać. A jeżeli ta sytuacja potrwa odpowiednio długo i będzie odpowiednio dotkliwa, to powróci coś, czego w Polsce dawno nie widzieliśmy (przynajmniej nie na dużą skalę) – czarny rynek paliwa i powstająca wokół niego zorganizowana przestępczość.
Gratuluję genialnego pomysłu posłom koalicji rządzącej, PiSu i Korony.
[Ważna uwaga – poniższe głosowania dotyczy WYŁĄCZNIE cen maksymalnych. Obniżki podatków dotyczyła inna ustawa, którą oczywiście poparliśmy.]

RozwińZwiń komentarze (10)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
i nie widzi w tym nic złego. Dlaczego? Bo to “pozytywna dyskryminacja”, zgodna z celami Unii Europejskiej.
Powiatowy Urząd Pracy w Łodzi DYSKRYMINUJE MĘŻCZYZN… i nie widzi w tym nic złego. Dlaczego? Bo to "pozytywna dyskryminacja", zgodna z celami UE. Załączam odpowiedź w formie pisma. Dlatego w naborze dotyczącym dofinansowania na założenie działalności gospodarczej pierwszeństwo,… pic.twitter.com/GiMDI3Xguh
— Klaudia Domagała (@KlaudiaDomagala) March 27, 2026
Załączam odpowiedź w formie pisma. Dlatego w naborze dotyczącym dofinansowania na założenie działalności gospodarczej pierwszeństwo, oprócz ustalonych widełek wiekowych, mają:
👉 osoby o niskich kwalifikacjach
👉 osoby długotrwale bezrobotne
👉 osoby z niepełnosprawnościami
👉 kobiety
Czy tylko ja uważam, że to systemowe uznawanie przez instytucje państwowe, NIŻSZOŚCI kobiet wobec mężczyzn?
No ale spójrzmy jak to działa w praktyce. Przekonałam się praktycznie z pierwszej ręki kilkanaście lat temu śledząc kilka konkursów, w których kryteria były podobne. Tam też kobiety dostawały “na start” dodatkowe punkty. Efekt? Dofinansowania dostawały kobiety, które składały wnioski ocenione na 0 (ZERO!) punktów w części merytorycznej, otrzymywały je jedynie za płeć. Ponieważ jednak wniosków było MNIEJ niż miejsc, to środki przyznawano KAŻDEJ, która się zgłosiła. Mężczyzni? Kilkaset wniosków na niewielką liczbę miejsc, wieloetapowa rekrutacja, szczegółowy biznesplan, rozmowa “kwalifikacyjna”, prezentacja biznesu przed ekspertami, weryfikacja pełnej historii zawodowej wraz z dokumentacją. Na koniec dofinansowanie dostało KILKA PROCENT z nich.
Nie wspominam już nawet które biznesy były przemyślane i z perspektywą działania do dzisiaj, a które (w skali masowej!) polegały na “mobilnym gabinecie” – na liście zakupów było auto, laptop i kosmetyki. Tę zagadkę pozostawiam Wam 😉
Absurdem jest, że przez tyle lat nie dość, że nikt z tym nic nie zrobił, to w dodatku zaczęto uznawać, że to coś DOBREGO!
Pismo od mtstasiek (Wykop)


RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Pod Urzędem Miasta w Legionowie zorganizowaliśmy konferencję ws. planów zmiany organizacji ruchu na ul. Piłsudskiego.
Zarówno mieszkańcy Legionowa jak i lokalni przedsiębiorcy są żywo zaniepokojeni pomysłami ograniczenia ruchu samochodowego lub zamiany odcinka od ul. Jagiellońskiej do stacji PKP w deptak.
Dziś Urzędem Miasta w Legionowie zorganizowaliśmy konferencję ws. planów zmiany organizacji ruchu na ul. Piłsudskiego.
— Anna Świergocka (@anna_swiergocka) March 27, 2026
Zarówno mieszkańcy Legionowa jak i lokalni przedsiębiorcy są żywo zaniepokojeni pomysłami ograniczenia ruchu samochodowego lub zamiany odcinka od ul.… pic.twitter.com/O4BUMtMwnn
Takie rozwiązanie wpłynie nie tylko na pogorszenie sytuacji już i tak mocno zakorkowanego centrum, ograniczenie dostępności miejsc parkingowych, ale przede wszystkim stanowi poważne zagrożenie za lokalnych przedsiębiorców, którzy obawiają się o przyszłość swoich lokali handlowych i usługowych.
Wsparliśmy również zbiórkę podpisów pod protestem mieszkańców, a zebrane podpisy przekażemy Prezydentowi Miasta Legionowa już w najbliższym tygodniu.
Tymczasem zachęcamy wszystkich mieszkańców do aktywnego wsparcia i złożenia swojego podpisu w jednym z wielu lokali handlowych zlokalizowanych przy ul. Piłsudskiego.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Z perspektywy przedsiębiorców i kosztów życia trudno nie zauważyć jednego kierunku: więcej ideologii, mniej realizmu gospodarczego.
❌ Bezrefleksyjne pchanie Polski w Zielony Ład i obrona ETS
➡︎ droższa energia, spadająca konkurencyjność przemysłu
❌ Przyspieszone odchodzenie od węgla bez realnych alternatyw
➡︎ ryzyko niestabilności systemu i wzrost cen
❌ Moratorium na wycinkę i ograniczanie podaży drewna
➡︎ problemy branży drzewnej, droższy surowiec, utrata miejsc pracy
❌ Chaos przy systemie kaucyjnym
➡︎ kolejne koszty i obowiązki dla handlu i producentów, o obywatelach targających worki nie wspominając.
❌ Ustawa wiatrakowa
➡︎ forsowanie inwestycji kosztem mieszkańców i lokalnych społeczności
❌ Problemy z programem „Czyste Powietrze”
➡︎ zatory płatności, niepewność firm i beneficjentów
🔥 Ministerstwo Klimatu – rachunek dla gospodarki👇
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) March 27, 2026
Z perspektywy przedsiębiorców i kosztów życia trudno nie zauważyć jednego kierunku: więcej ideologii, mniej realizmu gospodarczego.
❌ Bezrefleksyjne pchanie Polski w Zielony Ład i obrona ETS
→ droższa energia, spadająca… pic.twitter.com/tYMJlrZmYe
Efekt?
👉 Droższa energia
👉 Większe obciążenia dla firm
👉 Słabsza konkurencyjność gospodarki
RozwińZwiń komentarze (7)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jestem matką dwójki dzieci, córeczka ma 4 latka. Dla mnie środowisko Platformy właśnie stało się symbolem bestialstwa i krzywdzenia tych, którzy nawet nie mogą się bronić – dzieci. Symbolem okrucieństwa, które jest nie do pojęcia zdrowym umysłem i choćby podstawowymi zasadami moralnymi, które powinien posiadać każdy człowiek.
Tych wstrząsających przykładów jest wiele, to pewnie tylko niektóre z nich, ale nie jestem w stanie ich więcej szukać. Po ludzku zbiera mi się na wymioty 👇
❌ Kamila L. – kandydatka na radną powiatu kłodzkiego z list KO, działaczka KO w Kłodzku – ona skazana na 6,5 roku więzienia a jej mąż na 25 lat za ped*filię, zo*filię i gwa*cenie własnej córki.
❌ Robert K. – ped*fil z warszawskiego Targówka – obcował płciowo z 3 ofiarami poniżej 15. roku życia, a jego fundacja dostała 400 tys. zł od warszawskiego urzędu na zajęcia z… dziećmi.
❌ Rafał P. – szef młodzieżówki PO w Gnieźnie – wykorzystał sek*ualnie 3 chłopców poniżej 15. roku życia i szantażował ich nagimi zdjęciami.
❌ Piotr P. – szef struktur PO w powiecie złotowskim, trzykrotny kandydat na burmistrza – skrzywdził 14 dziewczynek, które zwabiał do swojego domu, skazany na 11 lat więzienia.
❌ Krzysztof F. – kandydat PO do sejmiku woj. zachodniopomorskiego, pełnomocnik marszałka z PO ds. walki z uzależnieniami – skazany za ped*filię i dawanie dzieciom narkotyków, w chwili przestępstwa dziewczynka miała 13 lat, chłopiec 16.
❌ Krzysztof P. – nauczyciel, trener sportowy i członek PO z Kłodzka, który wysyłał obrzydliwe zdjęcia niepełnosprawnemu 15-latkowi.
❌ Tomasz P. – działacz PO, wicedyrektor szpitala – prezentował 11-letnim dziewczynkom treści por*ograficzne z udziałem dzieci i zwierząt.
❌ Piotr Z. – radny PO Gminy Smółdzino – skazany za wielokrotne gwa*ty na 13-letniej dziewczynce.
❌ Marek L. – radny PO z Żoliborza – zarzuty gwa*tów i molestowania 14 dziewczynek na obozach sportowych
❌ Łukasz M. – radny PO Dzielnicy Praga Północ w Warszawie – posiadał 3000 zdjęć i filmów z dziecięcą por*ografią
PLATFORMA PEDOFILSKA
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 27, 2026
Jestem matką dwójki dzieci, córeczka ma 4 latka. Dla mnie środowisko Platformy właśnie stało się symbolem bestialstwa i krzywdzenia tych, którzy nawet nie mogą się bronić – dzieci. Symbolem okrucieństwa, które jest nie do pojęcia zdrowym umysłem i choćby… pic.twitter.com/zwcn8MEPTN
Przynajmniej część z tych osób była wystawiana w wyborach przez władze i promowana przez platformerską śmietankę, która dziś sprawuje najwyższe funkcje w państwie – ministrów, czy wicemarszałków. Nie ma mowy o zwykłych przypadkach, nieszczęśliwych zbiegach okoliczności – widać wyraźnie, że ohydna ped*filia i krzywdzenie niewinnych to w tym środowisku problem systemowy i wciąż AKTUALNY.
Jak bardzo? I teraz bardzo ważna informacja, którą trzeba nagłaśniać, bo wiele mówi – dopiero co rząd Tuska chciał złagodzić przepisy Kodeksu karnego dla ped*filów!
Przepisy uniemożliwiałyby zastosowanie aresztu tymczasowego wobec osoby, która dopuściła się zachowań określonych w art 200a § 2 kodeksu karnego, czyli: “Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności sek*ualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści por*ograficznych i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Na szczęście te przepisy zostały zawetowane przez Prezydenta RP kilkanaście dni temu! Czyli próbowali to wprowadzić już bardzo długo po tych wszystkich chorych przestępstwach, o których środowisko platformerskie musiało wiedzieć…
Dlatego pytam – kim wy do cholery jesteście?! Co z was za ludzie? Możecie sobie zmieniać nazwy partii do woli, ale od tego nie uciekniecie.
Teraz cała wierchuszka partyjna nabrała wody w usta, a niektóre czołowe media, które są na pasku dzisiejszej partii rządzącej, upodlają się do tego stopnia, że próbują tę aferę zamilczać, a nawet zakrzykiwać gości w studiu, którzy próbują o tym mówić. Przez sporą część życia zawodowego byłam dziennikarką dlatego zwracam się do tych mediów – każdy kto próbuje ten obrzydliwy i haniebny skandal zamiatać pod dywan staje się jego częścią.
Mamy do czynienia z całkowitym upadkiem całego tego środowiska polityczno-medialnego z salonów III RP, które od wielu lat próbuje nam mówić co jest dobre, a co złe, moralizować na każdym kroku i atakuje każdego, kto ma inne zdanie. Gardzę wami.
I na koniec powiem wprost – za takie czyny jak bestialstwa ped*filskie, jak okrutne odbieranie komuś życia z premedytacją, powinna być tylko jedna kara, której Kodeks karny w Polsce nie przewiduje, a powinien – KARA ŚMIERCI. Niepodważalna wina najwyższego okrucieństwa powinna mieć najwyższą karę. Zero litości dla zwyrodnialców
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Na stole było 12,5 miliona na bezpieczeństwo mieszkańców, a miasto nie podołało. Jak to w ogóle możliwe?!
Zamiast agregatów prądotwórczych i zbiorników na wodę mamy zupełne nic. Z dostępnej puli na obronę cywilną Ratusz wziął zaledwie 2 miliony, po czym… po prostu je oddał. Powód? Urzędnikom zabrakło na wkład własny.
Kompromitacja jest tak wielka, że nawet Wojewoda z PSL nie wytrzymał i publicznie wypunktował Prezydenta Szewczyka z tej samej, uśmiechniętej koalicji. Powiedział wprost: Elbląg i Ełk świetnie dały radę, a Olsztyn po prostu nie podołał.
Skoro nawet polityczni sojusznicy łapią się za głowę na widok tej nieudolności, to wiedzcie, że jest źle. Kasa przepadła, wspomnianego sprzętu nie będzie. Czy ktoś za to odpowie?
Na pewno powinien!
Mistrzostwo świata w zarządzaniu po olsztyńsku… 🤦♂️ Na stole było 12,5 miliona na bezpieczeństwo mieszkańców, a miasto nie podołało. Jak to w ogóle możliwe?!
— Tomasz Loewnau (@loewnau_tomasz) March 28, 2026
Zamiast agregatów prądotwórczych i zbiorników na wodę mamy zupełne nic. Z dostępnej puli na obronę cywilną Ratusz wziął… pic.twitter.com/48tT8AODs3
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj