Zaczyna się robić ciekawie. Powinni to przeczytać wszyscy Polacy! - Konfederacja

Zaczyna się robić ciekawie. Powinni to przeczytać wszyscy Polacy!

Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji

Właśnie wyszło na jaw, że za z pozoru spontanicznym oddolnym społecznym poparciem ustawy zwanej „Lex szarlatan” (którą na szczęście odrzucił prezydent) stoi… Big Pharma i Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).

Okazało się bowiem, że to właśnie w Biurze RPP powstał szablon „niezależnego apelu”, który organizacje pacjenckie masowo kierowały do Prezydenta RP jako „własne stanowisko” popierające ustawę. Problem pojawił się, gdy sprawdzono metadane dokumentu/apelu. Jako autorzy mieli w nich figurować:
– Pani Joanna Niewiadomska, która jest główną specjalistką w Departamencie Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta; – Pan Bartosz Lobba, wcześniej związany z NASK, a według przytoczonych informacji posiadający udziały w podmiocie leczniczym NZOZ Med Expert oraz zasiadający w organach nadzorczych różnych podmiotów medycznych.

Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na organizacje, które… podpisały apel. Jedną z osób jest przewodniczący Rady Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia i jednocześnie prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej – instytutu, który w 2025 r. miał otrzymać między innymi od producenta szczepionek Merck: 1 200 896 zł, od Pfizer: 185 tys. zł, a… na liście firm wspierających znalazły się również: AstraZeneca i koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline.

Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z patologiczną sytuacją wymagającą poważnych wyjaśnień. Czy chodzi bowiem o głos pacjentów, czy o reżyserowane „oddolne poparcie” ustawy przez ludzi związanych z koncernami? Państwowy urząd nie jest agencją PR! Koncerny farmaceutyczne nie mogą pozostawać niewidocznym tłem debaty o przepisach dotyczących rynku, na którym same zarabiają miliardy.

Jeżeli urząd rzeczywiście pisał „oddolne” apele, które następnie podpisywały organizacje finansowane przez przemysł farmaceutyczny, to społeczeństwo ma prawo poznać cały mechanizm: kto przygotował dokument, kto go rozsyłał, kto zachęcał do podpisania, które organizacje go otrzymały i kto finansuje ich działalność?

Bo oddolny głos społeczeństwa ma sens tylko wtedy, kiedy naprawdę pochodzi z dołu. A ten poszedł z worka. Z pieniędzmi.

Komentarze (1)

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.