19 kwietnia do Szczecina przyjedzie dwóch liderów Konfederacji!
Na Deptaku Bogusława o godzinie 19:00 będziecie mogli spotkać: Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka oraz lokalnych liderów Konfederacji.
Zaproście jak najwięcej osób! Do zobaczenia!
19 kwietnia do Szczecina przyjedzie dwóch liderów Konfederacji!
Na Deptaku Bogusława o godzinie 19:00 będziecie mogli spotkać: Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka oraz lokalnych liderów Konfederacji.
Zaproście jak najwięcej osób! Do zobaczenia!
Symboliczne podwyższenie progu podatkowego, ale w zamian potężne uderzenie w polskie małe firmy.
Dopiero co rząd PiS wyrzucał setki tysięcy przedsiębiorstw z podatku liniowego na ryczałt, a teraz rząd KO obniża limit ryczałtu prawie dziesięciokrotnie.
To jest kolejna negatywna rewolucja podatkowa dla mnóstwa polskich małych firm!
Symboliczne podwyższenie progu podatkowego, ale w zamian potężne uderzenie w polskie małe firmy.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 19, 2026
Dopiero co rząd PiS wyrzucał setki tysięcy przedsiębiorstw z podatku liniowego na ryczałt, a teraz rząd KO obniża limit ryczałtu prawie dziesięciokrotnie.
To jest kolejna negatywna…
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Państwo w Ministerstwie Zdrowia tak na poważnie?! 15.07.2026 r. wysłałem interpelację do Ministra Zdrowia w sprawie finansów Narodowego Funduszu Zdrowia. Zadałem 2 pytania:
1. Jaka jest aktualna łączna kwota zobowiązań NFZ wobec świadczeniodawców z tytułu nieopłaconych lub opłaconych poniżej limitu świadczeń?
2. Jak długo świadczeniodawcy czekali średnio w 2025 r. na zapłatę faktur przez NFZ od dnia ich złożenia?
Prościej się nie dało.
Otrzymałem odpowiedź i przyznam, że większego bełkotu dawno nie czytałem. Dwie strony tekstu o niczym i… brak konkretnych odpowiedzi. Ten resort jest do zaorania!
Niech opinia publiczna zobaczy, jak traktuje się w uśmiechniętej Polsce posłów.


RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wczoraj w studio Polsat News powiedziałem, że nie ma dla mnie znaczenia pod jakim hasłem jest defilada, tylko jaki jest stan polskiej armii. Znaczenie ma to, żeby politycy przestali ją rozwalać, tak jak to robią od lat, usuwając doświadczonych dowódców i zastępując ich swoją kadrą po weekendowych kursach.
Oczywiście to stwierdzenie wywołało olbrzymie oburzenie i oskarżenia o plucie na polski mundur. Nigdzie na polski mundur nie naplułem, tylko stwierdziłem fakty. Fakty mogą być niewygodne, mogą nam nie pasować do narracji, ale nie można się obrażać na nie.
Wczoraj w studio Polsat News powiedziałem, że nie ma dla mnie znaczenia pod jakim hasłem jest defilada, tylko jaki jest stan polskiej armii. Znaczenie ma to, żeby politycy przestali ją rozwalać, tak jak to robią od lat, usuwając doświadczonych dowódców i zastępując ich swoją… pic.twitter.com/l9BQweijTo
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) August 18, 2026
Nie jesteśmy silni, zwarci i gotowi. Nie jesteśmy potęgą. Zmarnowaliśmy wiele lat, zwłaszcza ostatnie cztery, na to, żeby przygotować wojsko i społeczeństwo na ewentualny konflikt. Szefowie MON usuwali doświadczonych dowódców, żeby zrobić miejsce dla swoich. Polska kadra oficerska została mocno nadwyrężona takimi działaniami. I trzeba o tym mówić, żeby móc to w przyszłości naprawić.
Argument red. Gozdyry o tym, że ja nie mam przeszkolenia wojskowego ani związków z wojskiem, więc nie wolno mi się wypowiadać, to absurd. Kosiniak-Kamysz jest lekarzem i został szefem MON. Jakie przeszedł przeszkolenie wojskowe? A dlaczego Pani Gozdyra w ogóle porusza temat wojska w programie, skoro nikt z gości nie ma związków z wojskiem? Wychodzi na to, że jednak wypowiadać się można, ale tylko w ramach określonej linii.
W 1939 też trwaliśmy w ramach propagandy sukcesu. Weryfikacja okazała się brutalna. Teraz brniemy dokładnie w to samo, tylko dlatego, że mainstreamowe media i politycy nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że rzeczywistość jest inna niż im się wydaje. Przypomnę na koniec, że podobnie było z Ukrainą. Na początku każde słowa podważające jedyną słuszną narrację były ruską propagandą. To się zmieniło i wyszło, że Konfederacja miała rację przed wszystkimi. Podobnie z covidem. Może czas najwyższy niepełniać ciągle tych samych błędów i spojrzeć na polską armię krytycznym okiem, żeby ją naprawić?
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
To się nie mieści w głowie, ale oni znowu chcą to zrobić! “Decyzja w sprawie PONOWNEGO przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot to kwestia najbliższych dni” – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Pani, która miesiącami robiła za niemieckiego przedstawiciela handlowego i wciskała Polsce unijny dług SAFE niczym lewe garnki, teraz mówi o przekazaniu Ukrainie naszych pocisków do Patriotów – kolejny raz i znowu za frajer! Jakie trzeba mieć zaplecze, by tak jawnie działać przeciwko polskiej racji stanu?
To się nie mieści w głowie, ale oni znowu chcą to zrobić❗ 🤯 "Decyzja w sprawie PONOWNEGO przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot to kwestia najbliższych dni" – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka 😡
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) August 17, 2026
Pani, która miesiącami robiła za… pic.twitter.com/hdGDu3bHiA
Pani Sobkowiak-Czarnecka była urzędnikiem Komisji Europejskiej, jest prezesem stowarzyszenia „Kobiety w Centrum”, które niemieckie władze wspierają za pomocą Konrad-Adenauer-Stiftung (Fundacji Konrada Adenauera, która środki ma z budżetu federalnego Niemiec), a jej koleżanki ze stowarzyszenia robią błyskawiczne kariery w strategicznych spółkach skarbu państwa.
Zaskoczeni? Bo ja wcale.
Pozwalając salonom III RP kreować takie “elity”, jesteśmy tu gdzie jesteśmy – oddajemy za nic pociski do Patriotów, będących najcenniejszym elementem naszej obrony powietrznej, a jednocześnie zadłużamy się na blisko pół wieku w obcej walucie na dziesiątki miliardów nie znając nawet oprocentowania pożyczki, żeby… “wzmacniać bezpieczeństwo”. A potem okazuje się, że mając budżet obronny 200 miliardów rocznie żołnierzom brakuje podstawowego sprzętu. Taki cyrk fundują nam Tusk, Kosiniak i promowana przez nich Sobkowiak-Czarnecka.
Powiem wprost – jeśli rząd, który notorycznie straszy rosyjską agresją, ponownie przekaże Ukraińcom pociski do Patriotów, nawet nie otrzymując nic w zamian, sam nazwie się ZDRAJCAMI. Inaczej takiego działania określić nie można.
U Tuska po staremu – obce interesy mają się świetnie, a kariery robią ci, którzy wspierają je najmocniej. Ciężko w tym rządzie znaleźć choćby jedną osobę, która reprezentuje POLSKIE sprawy.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ministerstwo Finansów opublikowało najnowsze dane budżetowe za pierwsze siedem miesięcy 2026 roku. Dziura budżetowa wzrosła do zatrważającego poziomu 141,1 mld zł, a sam koszt obsługi rosnącego długu Skarbu Państwa pochłonął już gigantyczne 46,6 mld zł. To kolejny, nieubłagany dowód na to, do jak absurdalnych i niebezpiecznych rozmiarów rozrosła się machina zadłużania Polski przez rządzącą koalicję!
Ministerstwo Finansów opublikowało najnowsze dane budżetowe za pierwsze siedem miesięcy 2026 roku. Dziura budżetowa wzrosła do zatrważającego poziomu 141,1 mld zł, a sam koszt obsługi rosnącego długu Skarbu Państwa pochłonął już gigantyczne 46,6 mld zł. To kolejny, nieubłagany…
— Łukasz Rzepecki (@RzepeckiLuki) August 17, 2026
Donald Tusk wraz ze swoimi ministrami w ramach „zarządzania kryzysowego” powinien rozważyć jeszcze kolejną podwyżkę podatków, kolejne drenaże naszych portfeli, dołóżmy do tego następną gigantyczną pożyczkę pokroju SAFE i obowiązkowo kolejny „złoty pomysł” kontroli obywateli pokroju KSeF. A, zapomniałbym – przecież po drodze trzeba jeszcze parę milionów dla swoich kolesi i partyjnych spółek zostawić! Takich politycznych szkodników i ekonomicznych szaleńców w historii III RP naprawdę jeszcze nie widzieliśmy!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Widzicie tą piękną kładkę nad rzeką w Augustowie? No właśnie, nie ma! Od 1991 roku miasto Augustów próbuje zbudować tutaj kładkę.
Dlaczego nie mamy ładnych rzeczy? Bo mamy głupie przepisy i głupich urzędników! pic.twitter.com/KaVsRwLilC
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 17, 2026
Najpierw nie mieli pieniędzy. Potem znaleźli pieniądze. Przyszli do konserwatora zabytków z projektem pięknej kładki z wieżą widokową. Konserwator zabytków poparzył na projekt i mówi: „Kładka ok, ale wieżę widokową to musicie pod tej stronie zbudować”. Natomiast to wydało z milion złotych na projekt kładki z wieżą widokową po tej stronie, znowu wysłali po zgodę do konserwatora zabytków.
Ten popatrzył, pomyślał, powiedział: „Kładka ok, żadnej wieży widokowej ma nie być! Ani po tamtej stronie, ani po tej stronie”. Natomiast to miasto znowu przepracowało całą koncepcję i przyszli znowu do konserwatora zabytków z tym, kładki bez żadnej wieży widokowej. I wiecie co wtedy zrobił konserwator? Powiedział, że żadna kładka mu się nie podoba, ani z wieżą widokową, ani bez wieży, ma nie być żadnej kładki.
I to jest przyczyna, dla której w Polsce nie mamy ładnych rzeczy. Przez głupie przepisy i głupich urzędników!
RozwińZwiń komentarze (6)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Chiny importują ponad 70% zużywanej ropy, około 40% gazu, ale tylko około 10% węgla. Dlatego przez ostatnie dekady budowały strategię polegającą na uznaniu węgla jako fundamentu bezpieczeństwa energetycznego.
Jednocześnie dominują w rozwoju OZE, (którego 40% produkcji pochodzi z elektrowni wodnych), elektryfikacji transportu i własnego wydobycia węgla, metali ziem rzadkich, know-how dla energetyki, produkcji komponentów i kontroli łańcuchów dostaw. To zupełnie inna strategia niż przyjęła UE, która odwraca się od tych zasobów, które posiada i przestawia się na jeszcze większe uzależnienie od importu.
Chiny importują ponad 70% zużywanej ropy, około 40% gazu, ale tylko około 10% węgla. Dlatego przez ostatnie dekady budowały strategię polegającą na uznaniu węgla jako fundamentu bezpieczeństwa energetycznego.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) August 17, 2026
Jednocześnie dominują w rozwoju OZE, (którego 40% produkcji pochodzi z… pic.twitter.com/kP0OsCea0X
Tam gdzie Chiny są zależne od importu gromadzą ogromne rezerwy i rozwijają produkcję zamienników (np. paliwa syntetyczne z węgla). Chińskie zapasy ropy to ponad 1 mld baryłek, czyli potencjalnie ponad 100 dni pełnego zastąpienia importu. W tym segmencie chińska strategia już ograniczyła skalę importu ropy o 1 milion baryłek dziennie dzięki elektryfikacji transportu, a redukcja o dalsze 4 miliony ma nastąpić do 2035 roku.
Stawianie zatem znaku równości dla strategii Chin i UE nie ma potwierdzenia w faktach, a tego typu bałamutne tezy pokazują skalę niezrozumienia chińskiego modelu transformacji energetycznej.
Chiny dążą do całkowitej samowystarczalności energetycznej, która pozwoli im uzyskać odporność na wypadek globalnego konfliktu i wzmocni w rywalizacji z innymi potęgami.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
raktory blokują drogi, a gospodarze protestują przeciwko kolejnym ograniczeniom, które uderzają w możliwość prowadzenia normalnej produkcji rolnej.
I wiecie, co jest w tym wszystkim najbardziej niepokojące? Holenderscy rolnicy sami ostrzegają Polaków: nie myślcie, że to tylko ich problem.
Jos Ubels z Farmers Defence Force skierował do polskich gospodarzy mocny apel: to, co dzisiaj dzieje się w Holandii, jutro może zapukać do waszych gospodarstw!
Zaczyna się niewinnie. Rząd mówi o „ochronie środowiska”, „zrównoważonym rozwoju w rolnictwie”, „transformacji ekologicznej”. Kolejna norma. Kolejny limit. Kolejna strefa. Kolejny zakaz. A potem okazuje się, że rolnik ma coraz mniej możliwości prowadzenia własnego gospodarstwa.
I wtedy pojawia się pytanie: kto będzie produkował żywność? Urzędnik w Brukseli? Aktywista klimatyczny? Czy może jakiś polityk zza biurka?
Żywność produkuje ROLNIK.
Dlatego polscy rolnicy powinni bardzo uważnie patrzeć na to, co dzieje się dziś w Holandii. Bo bezpieczeństwo żywnościowe nie jest luksusem. Jest fundamentem bezpieczeństwa państwa.
Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której europejski rolnik będzie zmuszany do likwidacji gospodarstwa, a jednocześnie będziemy coraz więcej żywności sprowadzać spoza Europy.
Dziś gospodarka rolna i produkcja żywności są przeszkodami w realizacji ideologicznych, klimatycznych celów – dlatego są tak silnie zwalczane! A przecież chodzi o nasze bezpieczeństwo!
Holendrzy mówią: „Jednoczmy się w całej Europie. Ziemi nie oddamy!” I trudno się z tym nie zgodzić.
Polska ziemia. Polskie gospodarstwa. Polska żywność. Tego musimy bronić!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Więc Mateusz Morawiecki odpowiada: on by poprawił w Polsce demografię. Że teraz ma już taki pomysł, który na pewno się uda. No bo wcześniej weszło 500+, potem 500+ na pierwsze dziecko, 800+, mnóstwo tych innych rzeczy – nic nie zadziałało. Od prawie 10 lat dzietność w Polsce leci na twarz, Polaków rodzi się coraz mniej, pieniądze nie wystarczyły. Wylaliśmy setki miliardów złotych w te wszystkie programy prodemograficzne – nic to nie dało.
Więc przeanalizowawszy to, Mateusz Morawiecki doszedł do wniosku: wiecie, co trzeba zrobić, żeby naprawić polską demografię? Wiecie, co trzeba zrobić, żeby było lepiej? Trzeba dać jeszcze więcej pieniędzy.
I mamy program „3600+”. To znaczy, żeby przez pierwsze 3 lata zamiast 800 zł dawać rodzicom 3600 zł za to, że urodziło im się dziecko, a od czwartego roku życia znowu 800 zł.
500+ nie zadziałało, 800+ nie zadziałało, więc 3600+ też nie zadziała! pic.twitter.com/PTuPGYTUK4
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 14, 2026
Po wprowadzeniu 800+ dzietność spadła nam do poziomu 1,05, no ale Morawiecki twierdzi – nawet taki wykres dodał – że jak tylko dodamy ludziom jeszcze więcej pieniędzy, jak wydamy jeszcze więcej pieniędzy na socjal, to nam dzietność magicznie wzrośnie do poziomu chyba 1,9, czyli prawie dwukrotnie, jeżeli tylko damy ludziom te 3600 zł na dziecko przez pierwsze 3 lata po urodzeniu dziecka. Oczywiście nie ma absolutnie żadnych dowodów, że to zadziała, a taki wykres w Excelu to sobie absolutnie każdy może wygenerować.
Wiemy tylko tyle, że rzeczywiście zachodzi taki efekt, że jak wprowadza się nowy program, to niektórzy ludzie, którzy i tak chcieli mieć dzieci, mają te dzieci tylko troszeczkę szybciej. W zasadzie to jedyne, co się zmienia.
500+ nie zadziałało, 800+ nie zadziałało, więc 3600+ również nie zadziała! I to jest zupełnie oczywiste.
RozwińZwiń komentarze (6)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W Katowicach razem z mieszkańcami protestowaliśmy przeciwko powstaniu kolejnego centrum modlitewnego, które de facto będzie kolejnym meczetem. Urzędnicy podjęli decyzję bez żadnych konsultacji z mieszkańcami i bez ich zgody.
Wszyscy widzimy, co dzieje się na Zachodzie Europy. Warto też przypomnieć, że w krajach arabskich i afrykańskich nie ma zgody na budowę kościołów, a my w imię poprawności politycznej mamy powtarzać błędy Zachodu z ostatnich lat? Skutki są dziś widoczne gołym okiem. Nie będzie na to mojej zgody!
Stanowczo sprzeciwiam się budowie kolejnych meczetów w Polsce.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) August 13, 2026
W Katowicach razem z mieszkańcami protestowaliśmy przeciwko powstaniu kolejnego centrum modlitewnego, które de facto będzie kolejnym meczetem. Urzędnicy podjęli decyzję bez żadnych konsultacji z mieszkańcami i bez… pic.twitter.com/anxppi48rU
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła docierać szerzej do polskiego społeczeństwa. Jest naszym moralnym obowiązkiem by pamiętać o ofiarach tego ludobójstwa, domagać się prawdy na jego temat w sferze publicznej oraz wymagać potępienia sprawców i zaprzestania gloryfikowania przez Rosję zbrodniczych formacji komunistycznych, które mordowały Polaków. Tymczasem Armia Czerwona jest do dziś w Rosji przedmiotem kultu, a zbrodniarze są traktowani jak bohaterowie niosący wyzwolenie.
Podstawowym zadaniem polskich polityków jest także walka o bezpieczeństwo Polaków, by podobne zbrodnie wymierzone w nasz naród już nigdy się nie powtórzyły. Z pamięci o Operacji Polskiej musi wynikać świadomość tego, co nam grozi, jeśli nie będziemy w stanie się obronić. Już w XX wieku wielu uległo złudzeniu, że ludzkość nieodwracalnie weszła na drogę pokoju, a za postępem technologicznym i pamięcią o tysiącach ofiar (np. I wojny światowej) pójdzie postęp moralny. Podobne nadzieje zostały boleśnie przekreślone.
We wtorek minęła kolejna rocznica wydania rozkazu o rozpoczęciu „Operacji Polskiej” NKWD. W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła… pic.twitter.com/4eHVzV7VyE
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 13, 2026
Skądinąd to właśnie do “postępu” odwoływali się władcy Związku Sowieckiego, powstałego w imię utopii mającej przynieść ludzkości pokój, dobrobyt i sprawiedliwość. W imię “postępu” występowali w II RP działacze Komunistycznej Partii Polski, którzy przyczyny konfliktów utożsamiali z nacjonalizmem, własnością prywatną i Kościołem. Żadna liczba doniesień na temat zbrodni Związku Sowieckiego nie była w stanie przekonać wielu międzywojennych “postępowych” intelektualistów. Przed ich naiwnością przestrzegał proroczo kardynał Stefan Wyszyński w “Inteligencji w straży przedniej komunizmu”. Część tych KPPowców zginęła zresztą z rąk swoich zagranicznych mocodawców, na rzecz których działali – tych samych, którzy prowadzili akcje mordowania Polaków w ramach Operacji Polskiej.
Rocznica Operacji Polskiej przypomina nam także o Polakach żyjących na wschód od naszych obecnych granic. Ci, którzy przeżyli, pozostali na Litwie, na Łotwie, na Białorusi, na Ukrainie, w Rosji i w innych krajach dawnego bloku sowieckiego. Polskie państwo ma obowiązek bronić wszystkich naszych rodaków przed szowinizmem, przemocą i naciskami na odejście od polskości, a tych, którzy chcą przenieść się do kraju, wesprzeć w repatriacji.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jeżeli ktoś dziś śmieje się z tezy, że robotyzacja i sprawna automatyzacja wpłyną na zapotrzebowanie na ludzką siłę roboczą, zwłaszcza tę niewykwalifikowaną, to albo żyje w innej rzeczywistości, albo jest kompletnym ignorantem.
To już się dzieje. Amazon ma ponad milion robotów pracujących w centrach logistycznych, a automatyzacja obejmuje już większość jego procesów magazynowych. W przemyśle tylko w 2024 roku zainstalowano na świecie ponad 540 tys. nowych robotów przemysłowych.
Krajami z największą liczbą robotów z łącznej puli 4,66 mln są:
– Chiny – 43,5%,
– Japonia 9,7%,
– Stany Zjednoczone 8,4%,
– Korea Południowa 8,4%,
– Niemcy (dopiero 5 miejsce) 6,0%.
To samo dzieje się w pracy biurowej. AI przejmuje obsługę klienta, analizę dokumentów, prostą księgowość, tłumaczenia, tworzenie kodu czy część pracy administracyjnej. Klarna (szwedzka firma finansowa) informowała już, że jej asystent AI wykonywał pracę odpowiadającą około 700 pełnoetatowym pracownikom obsługi klienta.
Nawet World Economic Forum szacuje, że do 2030 roku zmiany technologiczne i gospodarcze doprowadzą do likwidacji lub wyparcia około 92 mln obecnych miejsc pracy. Jednocześnie mają powstać nowe stanowiska, więc bilans może być nieco łagodniejszy Jednak to nie zmienia podstawowego faktu, że miliony konkretnych ludzi zostaną zastąpione przez maszyny i oprogramowanie.
W jakim miejscu jesteśmy niech pokaże jeszcze przykład inwestycji w linie produkcyjne robotów i to humanoidalnych, które w połączeniu z AI staną się kluczowym czynnikiem zachodzącej zmiany.
Sama Tesla buduje w Fremont w Kalifornii pierwszą dużą linię produkcyjną Optimusa, projektowaną na zdolność do 1 mln robotów rocznie! Produkcja ma ruszyć jeszcze w tym roku. Równolegle w Giga Texas w Austin planowana jest osobna fabryka Optimusa o docelowej zdolności aż 10 mln robotów rocznie(!).
Jeżeli ktoś dziś śmieje się z tezy, że robotyzacja i sprawna automatyzacja wpłyną na zapotrzebowanie na ludzką siłę roboczą, zwłaszcza tę niewykwalifikowaną, to albo żyje w innej rzeczywistości, albo jest kompletnym ignorantem.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) August 12, 2026
To już się dzieje. Amazon ma ponad milion robotów… https://t.co/aLtIvWGmOT
Chiński AgiBot podał w czerwcu, że z linii zjechał już 15-tysięczny robot. Przejście od 5 tys. do 10 tys. wyprodukowanych sztuk zajęło tylko około trzech miesięcy.
Unitree też już produkuje humanoidy seryjnie i osiągnęło 1,7 mld juanów przychodów w 2025 roku i jest już rentowne. Można tak długo wymieniać.
Pytanie nie brzmi więc, czy automatyzacja będzie likwidować miejsca pracy, bo już to robi. Pytanie brzmi jak szybko, w których zawodach i czy gospodarka będzie potrafiła równie szybko tworzyć nowe zajęcia dla ludzi wypieranych z dotychczasowych.
Naszym podstawowym zadaniem będzie zatem przekwalifikowanie znacznej części społeczeństwa.
Cały sens ekonomiczny automatyzacji polega na ograniczeniu jednostkowego nakładu pracy. Dlatego ściąganie taniej siły roboczej opóźnia proces robotyzacji i automatyzacji i zwiększa nasz dystans do liderów tego procesu.
UE jest w ogonie zachodzących przemian, a istotną barierą będzie koszt energii i jej niedobory. Bez taniej i dostępnej energii ominie nas szansa na wykorzystanie Rewolucji Przemysłowej 4.0 do ekonomicznego i cywilizacyjnego skoku. Zamiast tego będzie pełzanie z bagażem milionów sfrustrowanych imigrantów powoli, ale systematycznie tracących pracę i środki do życia.
Automatyzacja zlikwiduje wiele obecnych miejsc pracy i zastąpi ludzi w konkretnych zadaniach. Nie musi to oznaczać drastycznego i trwałego spadku zatrudnienia, bo pojawią się nowe możliwości. Jakie, to się dopiero okaże. Na pewno jednak nie wolno dziś ściągać niewykwalifikowanych imigrantów, którzy po prostu stracą pracę i środki do życia, a my spowolnimy robotyzację gospodarki i będziemy poddani napięciom społecznym.
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wyciek danych nawet 18 milionów Polaków mógł trafić w ręce cyberprzestępców. Chodzi nie tylko o numery PESEL, ale również o wrażliwe informacje dotyczące recept i leczenia.
To jedna z najpoważniejszych afer związanych z bezpieczeństwem danych w ostatnich latach. Dlatego jako Przewodniczący Komisji Cyfryzacji oczekuję od Ministra Cyfryzacji natychmiastowych wyjaśnień, przeprowadzenia niezależnego audytu oraz odcięcia wszystkich nieautoryzowanych dostępów do systemów.
Każdy obywatel, którego dane mogły zostać ujawnione, powinien zostać o tym niezwłocznie poinformowany. Konieczne jest także wdrożenie jednolitych, najwyższych standardów cyberbezpieczeństwa oraz regularnych testów bezpieczeństwa u dostawców systemów medycznych.
Dane Polaków nie mogą być chronione wyłącznie na papierze. Państwo ma obowiązek zapewnić im realne bezpieczeństwo.
Wyciek danych nawet 18 milionów Polaków mógł trafić w ręce cyberprzestępców. Chodzi nie tylko o numery PESEL, ale również o wrażliwe informacje dotyczące recept i leczenia.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) August 12, 2026
To jedna z najpoważniejszych afer związanych z bezpieczeństwem danych w ostatnich latach. Dlatego jako… pic.twitter.com/wIWsxcR7yu
RozwińZwiń komentarze (4)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Donald Tusk za każdym razem gdy wybija kolejne szambo jego politycznej ekipy. Dziś na tapecie wyciek danych 19 mln Polaków, wczoraj kradzież środków dla powodzian. Co będzie jutro?
Donald Tusk za każdym razem gdy wybija kolejne szambo jego politycznej ekipy. Dziś na tapecie wyciek danych 19 mln Polaków, wczoraj kradzież środków dla powodzian. Co będzie jutro?
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) August 12, 2026
Czyli przyćmimy aferę szpitalną, aferą powodziową
Na liście ważnych spraw, którymi zajmuje się premier, możemy dopisać oglądanie zaćmienia słońca. Dobrze musi być w Polsce, że nie ma poważniejszych tematów do poruszania na profilach szefa rządu.
Na liście ważnych spraw, którymi zajmuje się premier, możemy dopisać oglądanie zaćmienia słońca. Dobrze musi być w Polsce, że nie ma poważniejszych tematów do poruszania na profilach szefa rządu. pic.twitter.com/xedCsIsm7s
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) August 12, 2026
RozwińZwiń komentarze (8)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Szpitale masowo wygaszają oddziały. Do NFZ wpłynęło już 36 wniosków o likwidację lub przeprofilowanie oddziałów, 16 wniosków już spadło zaakceptowano. Za zamknięty oddział lecznica dostaje przez dwa lata połowę ryczałtu. Najczęściej znikają oddziały położnictwo, chirurgii, laryngologii, okulistyki i neonatologii. Państwo dopłaca do zamykania, a nie do leczenia.
Hospicja wstrzymują przyjęcia umierających. NFZ opóźnia płatności, mimo że opieka paliatywna jest od 2024 r. nielimitowana. Pieniądze za I kwartał 2025 (ok. 125 mln zł) pojawiły się dopiero po medialnej interwencji. Placówki kredytują państwo z własnej kieszeni. Ciężko chorzy trafiają do szpitali.
Kryzys w służbie zdrowia się pogłębia…
— Kamil Mroczek (@KamilMroczek4) August 12, 2026
Szpitale masowo wygaszają oddziały. Do NFZ wpłynęło już 36 wniosków o likwidację lub przeprofilowanie oddziałów, 16 wniosków już spadło zaakceptowano. Za zamknięty oddział lecznica dostaje przez dwa lata połowę ryczałtu. Najczęściej… pic.twitter.com/oeTurS0VuM
A w Miastku? Szpital miejski dziesięciokrotnie zawieszał oddział chirurgii „z braku lekarzy”. W tym samym czasie na „zamkniętym” oddziale spółka Spine robiła setki krótkich zabiegów kręgosłupa (tylko w 2024 r. co najmniej 458), rozliczanych jako pełne hospitalizacje. Pacjenci wychodzili niemal od razu. NFZ twierdzi, że o zawieszeniach nie wiedział. Publiczna kasa płynęła, a zwykłych chorych odsyłano.
Dopóki NFZ pozostanie monopolistą, a centralne planowanie będzie decydować o wszystkim – takie historie będą się powtarzać.
Pacjenci płacą składki. Państwo wydaje miliardy. A efekt? Zamknięte oddziały, hospicja na kredycie i „opłacalne” operacje na zamkniętych salach.
RozwińZwiń komentarze (6)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Prezydent USA właśnie podpisał rozporządzenie, które ogranicza liczbę zalecanych szczepień dla niemowląt i dzieci w wieku szkolnym, rozkłada część szczepień w czasie oraz zakłada odejście od skojarzonej szczepionki MMR przeciw odrze, śwince i różyczce na rzecz oddzielnych dawek. Jednocześnie wezwał do aktualizacji krajowego kalendarza szczepień dzieci i młodzieży, deklarując, że celem jest „przywrócenie Amerykanom zdrowia”.
Nową politykę, która ma ograniczyć podstawowy zakres szczepień z ochrony przed 18 chorobami do ochrony przed 11 (!) chorobami, określono mianem „złotego standardu”.
A w Polsce? Dokładnie odwrotny kierunek.
Od 1 stycznia 2027 roku Ministerstwo Zdrowia wprowadza kolejne obowiązkowe szczepienie dzieci – tym razem przeciw HPV, obejmujące zarówno dziewczęta, jak i chłopców w wieku od 9 do 15 lat. I właśnie tutaj zaczyna się zasadniczy problem.
W przypadku preparatu podawanego zdrowym dzieciom państwo powinno przede wszystkim przedstawiać rodzicom pełne dane dotyczące skuteczności, bezpieczeństwa, możliwych działań niepożądanych i rzeczywistych korzyści. Tymczasem resort zamiast rozwiewać wątpliwości i odpowiadać na konkretne pytania, wybiera przymus administracyjny. Co więcej, od maja bieżącego roku Ministerstwo Zdrowia nie udzieliło mi jasnej i wyczerpującej odpowiedzi na interwencję poselską, w której pytam między innymi:
➡️ czy i kiedy Ministerstwo Zdrowia analizowało dane dotyczące zakażeń HPV oraz chorób z nimi związanych w Polsce od 2015 roku do dziś?
➡️ czy resort posiada stanowisko Rady Sanitarno-Epidemiologicznej oraz Zespołu ds. Szczepień Ochronnych w sprawie wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw HPV?
➡️ o ile częstość wykrywania raka szyjki macicy u zaszczepionych kobiet po 45. roku życia różni się od częstości wykrywania tego nowotworu u kobiet niezaszczepionych w tej samej grupie wiekowej?
➡️ czy Polska na tle Unii Europejskiej, USA, państw Afryki i Azji rzeczywiście znajduje się w sytuacji epidemiologicznej uzasadniającej wprowadzenie obowiązku szczepień przeciw HPV?
❌ Ależ skowyt „niezależnych ekspertów"! Prezydent USA właśnie podpisał rozporządzenie, które ogranicza liczbę zalecanych szczepień dla niemowląt i dzieci w wieku szkolnym, rozkłada część szczepień w czasie oraz zakłada odejście od skojarzonej szczepionki MMR przeciw odrze,…
— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) August 12, 2026
Jeżeli Ministerstwo Zdrowia chce ingerować w decyzje rodziców dotyczące zdrowia ich dzieci, to ma obowiązek przedstawić pełne, przejrzyste i możliwe do zweryfikowania uzasadnienie. Nie wystarczy powiedzieć: „ministerstwo zdecydowało”. Kto konkretnie zdecydował? Na podstawie jakich danych? Jakich analiz i jakiego bilansu korzyści i ryzyka? Przymus bez transparentności nie buduje zaufania. Budzi podejrzenia. Polskie Ministerstwo Zdrowia idzie jednak w zaparte. Polskie dzieci najwyraźniej różnią się od rówieśników z innych państw.
Pytanie brzmi: dlaczego tak się dzieje i czy rodzice na to pozwolą? Bowiem jeśli nic się nie zmieni, to już za parę miesięcy dr Grzesiowski – szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego – będzie wlepiał kary finansowe tym rodzicom, którzy mają uzasadnione wątpliwości dotyczące nowych przymusowych szczepień swoich dzieci w Polsce.
Nie ulega wątpliwości, że komuś w polskim Ministerstwie Zdrowia bardzo zależy na tym, aby rynek szczepionek stale się rozszerzał, a polskie dzieci zostały objęte kolejnym obowiązkiem szczepień – czując się „wyjątkowo” w skali całego globu.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jak co roku zorganizowaliśmy uroczystość upamiętnienia „Akcji Polskiej” NKWD, czyli akcji w której Stalin na marginesie raportu z mordowania Polaków dopisał: „Wykopujcie dalej i usuwajcie ten polski brud.”
111 tys naszych rodaków zamordowano, ich żony odesłano do łagrów, ich dzieci odesłano do dalekich sierocińców, następnie zjanczaryzowano.
W ten sposób zniszczono część naszego narodu. Być może wśród zamordowanych byliby wybitni naukowcy, odkrywcy, geniusze, nie dowiemy się nigdy bo strata ta jest niepoliczalna w wymiarze skutków dla narodu polskiego.
Rokrocznie jesteśmy w Lublinie przy pomniku Matki Sybiraczki, wspominamy naszych rodaków, zamordowanych za to, że byli Polakami.
Dziś jak co roku zorganizowaliśmy uroczystość upamiętnienia "Akcji Polskiej" NKWD, czyli akcji w której Stalin na marginesie raportu z mordowania Polaków dopisał: " Wykopujcie dalej i usuwajcie ten polski brud."
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) August 11, 2026
111 tys naszych rodaków zamordowano, ich żony odesłano do łagrów,… pic.twitter.com/AbLBGlywSQ
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
– Uważam, że Karol Nawrocki powinien wykonać teraz pewien wysiłek i próbować zorganizować tutaj ten pakt senacki pomiędzy czterema partiami, bo jeżeli on się za to weźmie i zrobi to dobrze to ten pakt ma szansę zaistnieć. Co więcej najwięcej plusów z tego miałby potem prezydent Karol Nawrocki. Bo dlaczego on nie może teraz robić tych referendów o które wnioski ciągle składa? A to dlatego, że blokuje je Senat w którym większość ma obecna koalicja. (…)
– No bo kim teraz jest Jarosław Kaczyński? Czy to jest facet, który może wyjść i skonstruować jakiś pakt senacki dla całej prawicy? No gdzie tam, on może sobie wyjść teraz na konferencję prasową z Markiem Wochem i ogłosić, że oni tutaj z panem Markiem Wochem zawarli pakt senacki. No z Wochem to Kaczyński może się dogadać, ale nie z Morawieckim, nie z Konfederacją czy też z Braunem.
Pakt Senacki to będzie pierwszy duży sprawdzian dla Prezydenta Nawrockiego pic.twitter.com/HfWyMxyIhd
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) August 11, 2026
Teraz nie ma już takiego świata, w którym PiS jest hegemonem, gdzie Jarosław Kaczyński mówi, decyduje o wszystkim, co się dzieje na prawicy.
Mamy cztery partie, które w swoich sondażach wiele się tak naprawdę nie różnią. Mamy dwie większe – Konfederację, PiS, dwie mniejsze – Koronę oraz Morawieckiego. I ten pakt senacki to będzie taki pierwszy, naprawdę duży sprawdzian dla prezydenta Karola Nawrockiego, bo być w opozycji do rządu, który jest w opozycji do własnych wyborców, to jest proste – oczywiście trzeba wetować, tam atakować Tuska, to da się zrobić.
Natomiast dużo trudniej jest być takim liderem dla tego swojego, załóżmy, obozu politycznego, który jest popierany przez swoich własnych wyborców. Bo tutaj różnice pomiędzy, nie wiem, Braunem a Morawieckim, mogą być na tyle duże, że to nie będzie dosyć łatwo spiąć. No ale zobaczymy, może się uda. To będzie na pewno pierwszy duży test sprawności politycznej dla prezydenta Karola Nawrockiego oraz jego ludzi.
RozwińZwiń komentarze (8)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ukrainka Natalia Panczenko w centrum Warszawy próbuje nam wmówić, że Polska nie należy do Polaków, a jest jakimś wspólnym krajem wielu narodów.
TO BZDURA! Polska jest krajem Polaków i po to istnieje – by dbać o naród polski, by Polak był tu gospodarzem. O to walczyli nasi przodkowie.
Może ta Pani zacznie też mówić, że Ukraińcy nie mają monopolu na Ukrainę i powinni się nią podzielić z innyni krajami? Niech spróbuje w Kijowie. Ciekawe, czy też zbierze oklaski.
Imigrantka z Ukrainy mówi że Polska jest jej i że nie mamy monopolu na Polskę❗
— Krzysztof Szymański (@KSzymanskiKonf) August 10, 2026
🇺🇦Ukrainka Natalia Panczenko w centrum Warszawy próbuje nam wmówić, że Polska nie należy do Polaków, a jest jakimś wspólnym krajem wielu narodów.
TO BZDURA! Polska jest krajem Polaków i po to… pic.twitter.com/OfR1kGVeDO
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Sławomir Mentzen odniósł się do kolejnej afery Koalicji Obywatelskiej któ©a dotyczy nieprawidłowości przy rozdzielaniu pożyczek dla przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi z września 2024 roku.
Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego przyznawała wsparcie finansowe, z którego znaczna część podlegała umorzeniu. Według ujawnionych przez Wirtualną Polskę informacji, miliony złotych trafiły do podmiotów powiązanych z lokalnymi działaczami partyjnymi, których nieruchomości nie zostały w ogóle zalane.
Politycy Platformy Obywatelskiej zrobili coś w sprawie powodzi – ukradli kasę skierowaną dla powodzian – powiedział Mentzen.
Jak zauważył Sławomir Mentzen, analiza dokonana przez dziennikarzy śledczych w oparciu o dane służb ratunkowych oraz satelitarnych jednoznacznie podważa zasadność wypłaty tych środków.
Cztery różne źródła, w tym Państwowa Straż Pożarna, Wody Polskie, unijna służba kryzysowa Copernicus oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN, potwierdzają, że te budynki wcale nie zostały zalane – zaznaczył lider Konfederacji.
Komentując wypowiedź ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który odniósł się do sprawy słowami, że „nie jest zaskoczony”, Mentzen dodał:
Najlepszej odpowiedzi udzielił minister Tomasz Siemoniak, który powiedział: ‘Nie jestem tym zaskoczony’. Ja też nie jestem zaskoczony. Dokładnie tego się po nich spodziewam.
Kolejnym tematem omówionym w nagraniu było opuszczenie Prawa i Sprawiedliwości przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego i powołanie przez niego nowego ugrupowania). Mentzen odniósł się do propozycji programowej Morawieckiego, polegającej na podniesieniu świadczenia na dzieci do kwoty 3600 zł miesięcznie przez pierwsze trzy lata życia dziecka.
Sławomir Mentzen skrytykował ten pomysł, wskazując na wysoki deficyt budżetowy oraz brak skuteczności dotychczasowych programów socjalnych w podnoszeniu wskaźników dzietności.
To nie jest żaden Rozwój Plus. To jest rozwój długu, rozwój socjalu i rozwój podatków. Nie ma żadnych dowodów na to, że bezpośrednie transfery pieniężne pozytywnie wpływają na demografię – ocenił lider Konfederacji.
Mentzen wykluczył również możliwość jakiejkolwiek współpracy programowej w obszarze gospodarki z nową formacją Morawieckiego:
Wy chcecie pchać nas w kierunku katastrofy finansów publicznych, a ja chcę nas przed nią uratować. Dopóki nie zmienicie swojego nastawienia, żadnej współpracy nie ma i nie będzie – zadeklarował Mentzen.
W końcowej części nagrania Sławomir Mentzen podsumował pierwszy rok urzędowania prezydenta Karola Nawrockiego. bPozytywnie ocenił jego wizerunek oraz częste korzystanie z prawa weta wobec ustaw uchwalanych przez większość rządzącą, ale wskazał także na decyzje, które uważa za błędne – m.in. podpisanie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz przepisów wprowadzających parytety w zarządach spółek.
Poprzedni prezydenci prawie w ogóle nie korzystali ze swojego największego atutu, czyli możliwości wetowania ustaw. To, że Karol Nawrocki wetuje tak dużo, to duży plus, chociaż mógłby robić to jeszcze częściej – stwierdził lider Konfederacji.
Zdaniem Mentzena, kluczowym sprawdzianem dla Karola Nawrockiego w najbliższym czasie będzie próba skonsolidowania podzielonej prawicy wokół wspólnego paktu senackiego przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
RozwińZwiń komentarze (7)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Skomentuj