Komisja Europejska zatwierdziła jeden z największych programów tak zwanej polityki spójności. Polska może w nim liczyć na ogromną sumę 24 miliardów euro. To ponad 116 miliardów złotych, które mogą trafić bezpośrednio do polskich samorządów. Problem w tym, że te środki są przez UE blokowane pod pretekstem łamania przez Polskę Karty Praw Podstawowych.
“W drodze negocjacji traktatu lizbońskiego Polska i Wielka Brytania zagwarantowały sobie tzw. protokół brytyjski, czyli wyłączenie z obowiązywania Karty Praw Podstawowych. Dziś dowiaduje się, że od zeszłego roku trwają naciski urzędników unijnych, aby samorządy podporządkowały się dokumentowi, który nie obowiązuje Polski.” – powiedział Krzysztof Bosak.
Jak przekazała unijna komisarz ds. spójności Elisa Ferreira, “wypłaty są uzależnione od spełnienia warunków podstawowych, w tym stosowania Karty Praw Podstawowych” (czyli m. in. niedyskryminacji osób LGBT i niezależności sądownictwa).
“Po pierwsze informujemy opinię publiczną, że istnieje trzeci sposób blokowania środków unijnych. Będziemy też działań w tej sprawie. Widzimy, że polityka europejska rządu jest w rozsypce. Kierujemy w tej sprawie interpelację, zadając konkretne pytania.” – stwierdził jeden z liderów Konfederacji, który w zapowiedzianej interpelacji zadaje następujące pytania:
Jakie jest stanowisko Rządu RP dotyczące powyższej wypowiedzi komisarz ds. spójności Elisy Ferreire?
Czy Rząd RP zaprotestował wobec groźby blokowania przez Komisją Europejską wypłaty środków z programu Polityki Spójności dla Polski pod pretekstem łamania Karty Praw Podstawowych której stosowanie wobec Polski jest ograniczone tzw Protokołem Brytyjskim?
Jakie kroki podejmuje Rząd RP w celu zabezpieczenie środków należnych Polsce w ramach Polityki Spójności?
Jakie samorządy mogą być zagrożone utratą środków?
Czy zagrożone są samorządy które przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodziny czyli 1 województwo, 18 powiatów oraz 19 gmin i miast?
W Krakowie widzimy wyraźny sygnał ostrzegawczy. Coraz większe zgromadzenia z okazji zakończenia ramadanu, w tym wydarzenie w Hali 100-lecia Cracovii, pokazują skalę zmian, o których Polakom przez lata nie mówiono wprost. To nie jest kwestia uprzedzeń, tylko faktów, które dzieją się na naszych oczach.
Polacy mają prawo martwić się o własną kulturę i przyszłość swojego kraju. Wystarczy spojrzeć na państwa Europy Zachodniej, gdzie brak kontroli i złe decyzje doprowadziły do poważnych problemów społecznych. Nie chcemy powielać tych błędów w Polsce.
Rządzący, niezależnie od tego, kto jest u władzy, od lat składają te same obietnice. Tymczasem liczby rosną, a polityka „otwartości” jest realizowana kosztem bezpieczeństwa i spójności społecznej. Polska musi pozostać Polską nie tylko w hasłach, ale w realnych działaniach.
W Krakowie widzimy wyraźny sygnał ostrzegawczy. Coraz większe zgromadzenia z okazji zakończenia ramadanu, w tym wydarzenie w Hali 100-lecia Cracovii, pokazują skalę zmian, o których Polakom przez lata nie mówiono wprost. To nie jest kwestia uprzedzeń, tylko faktów, które dzieją… pic.twitter.com/1jRr8ByTnE
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Mocna ekipa Konfederacji na wielkim zgromadzeniu Patrioci dla Europy w Budapeszcie! 🙂
W tym wyjątkowym Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej wspieramy Węgrów, którzy chcą silnej Europy suwerennych narodów, a nie dyktatu UE!
Mocna ekipa Konfederacji na wielkim zgromadzeniu @PatriotsEP w Budapeszcie! 🙂 W tym wyjątkowym Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej wspieramy Węgrów, którzy chcą silnej Europy suwerennych narodów, a nie dyktatu UE!
Michał Wawer – wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Zamiast kombinować z pieniędzmi z NBP i rezerw walutowych, powinniśmy postawić na obligacje wojenne kierowane do obywateli, którzy chcą realnie wesprzeć rozwój przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwo kraju. Ale jest jeden warunek: zaufanie.
Polacy muszą mieć pewność, że ich pieniądze nie zostaną zmarnowane. Że faktycznie trafią na konkretne cele — jak budowa fabryk amunicji czy zwiększenie zdolności produkcyjnych.
Zamiast kombinować z pieniędzmi z NBP i rezerw walutowych, powinniśmy postawić na obligacje wojenne kierowane do obywateli, którzy chcą realnie wesprzeć rozwój przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwo kraju. Ale jest jeden warunek: zaufanie ⚠️👇🏻
Dziś mamy rekordowe budżety, a efektów brak. Państwo nie buduje i jednocześnie blokuje prywatnych przedsiębiorców. Dlatego zanim zaczniemy się dalej zadłużać, nawet u własnych obywateli — trzeba zadać podstawowe pytanie:
➡️ Miliony, a nawet miliardy złotych idą na wydatki, które nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem państwa. W trudnych czasach priorytety powinny być jasne.
Najpierw cięcia zbędnych wydatków. Potem inwestycje w to, co naprawdę ważne‼️
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Padlamentu Europejskiego
Jak Biedroń wprowadził Śmiszka do Parlamentu Europejskiego?! Przedstawiam krótką historię nepotyzmu. O tym mainstreamowe media jakoś się nie rozpisują, dlatego zachęcam do obejrzenia!
Kochani, naprawdę myśleliście, że z Biedroniem i Śmiszkiem da się normalnie rozmawiać i będziemy się wymieniać poglądami na moim kanale? Całe dzisiejsze nagranie jasno pokazuje intencje obecności tych dwóch gości w polityce. Mam szczerą nadzieję, że to ich ostatnia kadencja gdziekolwiek.
Pan komentator: Oto jak Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek głosowali w styczniu w Parlamencie Europejskim: – Apel o spowolnienie tempa realizacji celów neutralności klimatycznej ➡️ przeciw – Zdefiniowanie karteli narkotykowych jako organizacji terrorystycznych ➡️ przeciw – Nowa strategia antynarkotykowa UE przyjmuje zasadę zerowej tolerancji za prowadzenie pojazdów pod wpływem narkotyków ➡️ przeciw – Potępienie Białorusi za umożliwianie i wspieranie ataków hybrydowych na polsko-białoruską granicę z wykorzystaniem nielegalnych migrantów ➡️ przeciw – Potępienie Rosji i wskazanie jej jako agresora ➡️ PRZECIW – Wezwanie KE do zaprzestania wspierania NGO’sów pomagających w nielegalnej migracji ➡️ przeciw – Wezwanie do zaprzestania migracji z radykalnych państw islamskich ➡️ przeciw
To jest jakiś absurd.
Ktoś mi wytłumaczy, o co tutaj chodzi?
Oto jak Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek głosowali w styczniu w Parlamencie Europejskim:
– Apel o spowolnienie tempa realizacji celów neutralności klimatycznej —> przeciw – Zdefiniowanie karteli narkotykowych jako organizacji… pic.twitter.com/AEUYnLATdq
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Koła Poselskiego Konfederacji
Co za farsa. Tego w mediach głównego nurtu nie usłyszycie! Od kilku tygodni Polacy słyszą deklaracje ze strony pełnomocnika rządu do spraw SAFE Pani Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, iż: „89 procent pieniędzy, jakie Polska otrzyma z SAFE, trafi do polskich przedsiębiorstw”. O 89 procentach mówi także wiceminister Obrony Narodowej Pan Cezary Tomczyk. Premier RP Pan Donald Tusk, nieco bardziej powściągliwy, deklaruje już tylko „ponad 80 procent”.
❌ Co za farsa. Tego w mediach głównego nurtu nie usłyszycie! Od kilku tygodni Polacy słyszą deklaracje ze strony pełnomocnika rządu do spraw SAFE Pani Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, iż: „89 procent pieniędzy, jakie Polska otrzyma z SAFE, trafi do polskich przedsiębiorstw”. O… pic.twitter.com/dWOqjKSVnx
Postanowiłem sprawdzić i spytać MON (w trybie interwencji poselskiej) jaki rzeczywiście procent z środków SAFE trafi do podmiotów z polskim kapitałem i co należy rozumieć poprzez stwierdzenie, że „środki trafią do polskich przedsiębiorstw”? Czy chodzi o te w 100 procentach polskie, czy… „polskie” tylko z nazwy? Otrzymałem odpowiedź, która mówi więcej niż tysiące deklaracji zakłamanych polityków.
Otóż Ministerstwo Obrony Narodowej nie posiada obecnie takich informacji i… potrzebuje czasu, aby opracować odpowiedzi. Ale jak to? Na jakiej zatem podstawie przedstawiciele rządu i politycy związani z obecną władzą od dawna informują o tym opinię publiczną?
Przeczytałem ten list kardynała Rysia (tak zakładam) o Żydach (upraszczam) który jutro, jako list całego Episkopatu, ma być podobno czytany w kościołach. Parę słów komentarza:
1) Wielka szkoda że żaden biskup tego nie zablokował (*jeśli* w KEP jest wymagana jednomyślność w sprawie takich listów). Może jeszcze jakiś biskup odetnie się od jego formy i jego treści.
2) Czytając go czułem się jakbym się cofnął o 25 lat. Albo więcej! Taka mentalna grupa rekonstrukcyjna klimatów z lat 90.
3) Jeśli macie wrażenie że ten list jest oderwany od bieżących wydarzeń, potrzeb, wyzwań, przeintelektualizowany i bełkotliwy to… macie rację!
4) Nie jestem teologiem więc nie oceniam ile w tym liście prawdy, a ile herezji, błędu, zamętu, niejasności, a ile dopuszczalnego żonglowania cytatami, faktami i koncepcjami po to żeby możliwie mocno zjudaizować przekaz wiary katolickiej, ale sam fakt że te pytania musimy sobie zadawać jest żenujący. Ekscelencje, ogarnijcie się! — jak Wam powiedział trafnie wczoraj redaktor Grzegorz Jankowski w Polsacie.
5) Dyskutowanie o antysemityzmie, judaizmie czy „religii żydowskiej” bez zdefiniowania pojęć jest nonsensem. Jest tworzeniem bełkotu — zdań bez treści. Jest wiele wzajemnie wykluczających się odmian judaizmu i wiele wzajemnie wykluczających się definicji i praktyk klasyfikowania antysemityzmu. Jak można udawać nauczanie niczego w istocie nie ucząc? Wyczuwam brak przywiązania do logiki klasycznej i precyzyjnego formułowania myśli, czyli smrodek toksycznego intelektualnie postmodernizmu.
6) Judeochrześcijanie lubią pozować na odważnych. Skoro tak to niech będą odważni. Odwaga i uczciwość intelektualna polegałbym na *pełnym* odniesieniu się do judaizmu czyli pokazaniu gdzie są potencjalne punkty wspólne i gdzie są różnice — a więc odniesienie się wprost do rozbieżności w kwestii boskości Chrystusa, do treści Talmudu, do treści Kabały i innych istotnych wątków współczesnego judaizmu, w tym jego faktycznych norm etycznych, a także do syjonizmu i jego konsekwencji.
7) Milczenie polskich biskupów na temat wojny Izraelsko-amerykańsko-irańskiej jest znamienne i odmienne od episkopatów innych krajów. Ten list jeszcze to uwydatnia!
8) W ogóle to dlaczego to że papież kilkadziesiąt lat temu odwiedził jakąś synagogę ma być wspominane dziś na Mszach czy upamiętniane? Co ten gest nam przyniósł? Nic. Może zajmijmy się przypomnieniem postaci świętych, jeśli biskupi chcą zajmować się historią?
9) Tak w ogóle to czytanie listów KEP nie jest potrzebne do prawidłowego nauczania wiary, a słuchanie ich nie jest potrzebne do zbawienia. W Kościele te listy często są zwyczajnie ignorowane przez proboszczów.
10) Smutno że taki sygnał wychodzi. Nie mam obaw że to wpłynie na wiarę czy teologię. Nie wpłynie. Mam obawy związane z dawaniem sygnału tak głębokiego oderwania od rzeczywistości i od tego czym żyją wierni. Mam nadzieję że ktokolwiek z Episkopatu otwarcie się zdystansuje od tego. Milczenie i jedność w marności i sianiu zamętu nie jest wartością!
Przeczytałem ten list kardynała Rysia (tak zakładam) o Żydach (upraszczam) który jutro, jako list całego Episkopatu, ma być podobno czytany w kościołach. Parę słów komentarza:
1) Wielka szkoda że żaden biskup tego nie zablokował (*jeśli* w KEP jest wymagana jednomyślność w…
Zapasy gazu w Unii Europejskiej spadły poniżej 30%.
Gaz znów destabilizuje Europę. Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w Unię Europejską głównie przez gaz, którego cena w ostatnich 30 dniach wzrosła o 110 proc., a prąd w krajach zależnych od gazu podrożał o kilkanaście procent, po raz kolejny obnażając ryzyko oparcia systemu energetycznego na importowanym gazie.
Komisja Europejska chce obniżyć cel zapełnienia magazynów z 90 proc. do 80 proc., bo po skoku cen utrzymanie dotychczasowych wymogów zaczęło destabilizować rynek.
Ursula von der Leyen powiedziała, że Unia Europejska jest zobowiązana do realizacji „jasnych celów” w zakresie wstrzymania importu rosyjskiego LNG. Rosja twierdzi, że znajdzie alternatywnych nabywców. Przed wojną na Ukrainie UE kupowała ponad 40% gazu z Rosji.
Rysa na unijnej polityce klimatycznej pod presją kryzysu energetycznego. Bruksela zapowiada złagodzenie ETS, w tym wydłużenie darmowych uprawnień, uruchomienie rezerw i 30 mld euro wsparcia dla przemysłu.
UE chce obniżać podatki na energię elektryczną, bo sama stworzyła system, w którym energia jest droga. To de facto przyznanie, że konstrukcja rynku energii i polityki klimatycznej jest błędna.
Europejskie firmy energetyczne przygotowują się do zwiększenia importu węgla podobnie jak było to w 2022 roku, kiedy sprowadzono ponad 80 mln ton surowca. Zamiana gazu na węgiel przynosi korzyści dzięki różnicy cen.
Globalny rynek LNG kurczy się. Obecne uszkodzenia infrastruktury w Katarze obejmują ok. 12 mln ton z 77 mln ton produkcji rocznie. Przy utracie 6,5 mln ton miesięcznie rynek wchodzi w trwały deficyt.
Państwa wracają do interwencjonizmu energetycznego. Chiny ograniczają eksport paliw, blokują eksport i zwiększają produkcję LPG, a wiele krajów wprowadza subsydia i kontrolę cen.
Indie nie odwracają się od stabilnej energetyki. Zatwierdzono nową umowę dla 4 GW elektrowni węglowej Mundra należącej do Tata Power, która ma wznowić długoterminowe dostawy po półrocznej przerwie (Indie już wcześniej ustawiały się na scenariusz węglowy. Według resortu energii elektrownie miały 54 mln ton zapasów węgla, czyli ok. 24 dni pracy, a zwały Coal India sięgnęły rekordowych 121,4 mln ton).
USA nie czekają na cuda z OZE. NextEra dostała zielone światło na projekty gazowe o mocy do 10 GW w Teksasie i Pensylwanii, a w tle jestjapońskie finansowanie sięgające 73 mld USD dla amerykańskich projektów energetycznych.
Chiny przykręcają eksport paliw. Pekin zablokował marcowy eksport paliw, a faktyczne wysyłki wyniosły ok. 650 tys. ton wobec wcześniejszych planów na 2,2–2,3 mln ton. To kolejny sygnał, że w czasie kryzysu każdy najpierw zabezpiecza własny rynek.
Znaczące wzrosty kursu akcji JSW i Bogdanki.
Offshore wchodzi w fazę realizacji. ORLEN zakończył instalację 78 monopali pod pierwszą farmę na Bałtyku. Inwestycję zapoczątkował poprzedni prezes Orlenu z nominacji PiS.
Jeszcze większe inwestycje PV. W 2026 mowa o nawet 14 GW nowych mocy i dominacji dużych projektów powyżej 50 MW. Jednocześnie system energetyczny stoi na granicy wydolności. Na początku roku padł rekord zapotrzebowania, a moce dyspozycyjne będą zmniejszać się w kolejnych latach.
Około 50% zużywanej w Polsce energii pochodzi z importu, co w warunkach kryzysu surowcowego oznacza rosnące ryzyko kosztowe i systemowe. Uzależnienie energetyczne będzie tylko rosnąć wraz z odchodzeniem od węgla na rzecz importowanego gazu i OZE.
Sobotni przegląd energetyczny:
– Zapasy gazu w 🇪🇺UE spadły poniżej 30%❗️
– Gaz znów destabilizuje Europę. Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w 🇪🇺UE głównie przez gaz, którego cena w ostatnich 30 dniach wzrosła o 110 proc., a prąd w krajach zależnych od gazu podrożał o… pic.twitter.com/xHOR0QzMnu
Zabrze wycofało sprzeciw wobec ośrodków dla imigrantów pod presją utraty środków z Unii Europejskiej.
Rada Miasta Zabrze uchyliła uchwałę blokującą tworzenie ośrodków dla cudzoziemców. UE zastosowała warunkowość w wypłacie ponad 100 mln zł unijnych środków, w tym dziesiątek milionów na Muzeum Górnictwa Węglowego.
Podczas sesji mieszkańcy nie zostali nawet dopuszczeni do głosu.
Tak właśnie działa mechanizm pieniądze za uległość wobec unijnych polityk. Z SAFE będzie to samo.
Zabrze wycofało sprzeciw wobec ośrodków dla imigrantów pod presją utraty środków z UE.
Rada Miasta Zabrze uchyliła uchwałę blokującą tworzenie ośrodków dla cudzoziemców. UE zastosowała warunkowość w wypłacie ponad 100 mln zł unijnych środków, w tym dziesiątek milionów na Muzeum… pic.twitter.com/NUxodDThID
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
To jest skandal! Komisja Europejska von der Leyen wprost ingeruje w wybory na Węgrzech i uruchomiła narzędzie do cenzurowania mediów społecznościowych
Demokracja walcząca eurokratów wjechała tam po całości. Komisja Europejska poinformowała, że uruchomiła “mechanizm szybkiego reagowania na dezinformację i pozostanie aktywny do tygodnia po wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 12 kwietnia.” Co to oznacza? W praktyce za pomocą unijnego “Aktu o usługach cyfrowych” (DSA) platformy będą współpracować z organizacjami fact-checkingowymi (oczywiście bardzo obiektywnymi i nigdy nie finansowanymi ze środków unijnych 🙃), by pod płaszczykiem „walki z dezinformacją” szybko cenzurować treści wedle uznania. Już wcześniej informowano, że administracja Facebooka potrafiła zablokować strony kilku mediów uważanych za prorządowe (słynne “naruszenie standardów społeczności”), które miały setki tysięcy obserwujących, a sam rząd Orbana zarzuca platformie ograniczanie mu zasięgów.
Krótko mówiąc – te zdegenerowane unijne pseudoelity, przesiąknięte różnymi aferami korupcyjnymi, będą decydować które treści w mediach społecznościowych Węgrzy będą mogli widzieć, a które nie.
Von der Leyen i jej świta kolejny raz wykorzystuje swoje narzędzia wpływu do ingerowania w demokratyczne wybory suwerennego państwa i wpływania na wynik! Komisja Sądownictwa USA niedawno ujawniła, że Komisja Europejska ingerowała w 8 wyborów w państwach członkowskich i wymuszała cenzurę w mediach społecznościowych! Chodzi o Holandię (2023 i 2025), Francję (2024), Irlandię (2024 i 2025), Mołdawię (2024), Słowację (2023), Rumunię (2024). Polityczne wpisy i wypowiedzi niezgodne z lewicową propagandą UE cenzurowane były nawet tuż przed głosowaniem! Co trafiało na cenzorski celownik unijnych zamordystów? Wszystko, co miało choćby minimalny związek z prawicą, konserwatyzmem, czy katastrofą migracyjną w UE!
Teraz najwyraźniej chcą “przekręcić” wybory na Węgrzech, wykorzystując swoje możliwości do cenzurowania Orbana i jego partii Fidesz i tym samym wspierania Petera Magyara i TISZY. To jest właśnie “demokracja” w ich wykonaniu, czyli eurokomuna na pełnej. Mam nadzieję, że Węgrzy nie ulegną tym wpływom!
A sama Komisja Europejska, na czele z von der Leyen, po tych wszystkich aferach i skandalach, traci jakikolwiek mandat do sprawowania władzy i powinna podać się do dymisji a następnie zostać jako instytucja ZLIKWIDOWANA. Ludzie, którzy nawet nie są wybierani w demokratycznych wyborach przez obywateli, bezczelnie łamią prawo, łamią traktaty unijne i narzucają nam swój dyktat.
Cała Komisjo Europejska – ręce precz od wolnych obywateli i ich państw!
Przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji Grzegorz Płaczek w swoim wystąpieniu podczas konferencji “Polityka demograficzna – dziś i jutro” stwierdził, że o demografii mówi się zbyt mało. Polityka to strategia zarządzania kryzysami, demografia jest w kryzysie.
Czy jesteśmy w stanie? Czy będą decyzje ponadpartyjne? Czy jedynie brak pieniędzy i mieszkań czy też brak wiary w potrzebę są problemem.
Czynnik finansowy nie jest na górze listy, a problem jest prozaiczny – najczęściej ludzie nie chcą trwałych związków. Pytanie dlaczego tak się dzieje i czy można to zmienić.
Pytanie o programy socjalne czy dają skutki i jak je skorygować? Pytaniem jest co zniechęca? Co z prestiżem rodziny i jak odbudować? Co z karierami młodych ludzi i tym co jest elementami nowego życia? Pytań wiele.
Wyrok NSA ws. par tej samej płci jest sprzeczny nie tylko z naszą Konstytucją, ale także z utrwalonym orzecznictwem TK, SN i NSA, a przede wszystkim z prawem naturalnym.
Para osób tej samej płci nie może być przez polską administrację rejestrowana jako małżeństwo, ponieważ nim nie jest. Każde inne podejście to nonsens i kolizja z normą moralną i normą konstytucyjną. TS UE nie ma mandatu aby decydować o takich sprawach.
Sędziowie, którzy wybierają logikę zewnętrznej podległości w sprawach regulowanych konstytucyjnie, wypowiadają lojalność państwu polskiemu i nie mogą wiążąco orzekać w jego imieniu.
W polskim ustroju Konstytucja jest nadrzędna względem orzeczeń z zagranicy. Błąd sędziów NSA należy teraz naprawić ustawą, która przywróci porządek konstytucyjny, a orzeczenie TS UE pozostawić pośród dziesiątek innych orzeczeń niewykonanych przez państwa członkowskie UE.
Wyrok NSA ws. par tej samej płci jest sprzeczny nie tylko z naszą Konstytucją, ale także z utrwalonym orzecznictwem TK, SN i NSA, a przede wszystkim z prawem naturalnym. Para osób tej samej płci nie może być przez polską administrację rejestrowana jako małżeństwo, ponieważ nim…
Krzysztof Bosak rozpoczął swoje wystąpienie na konferencji “Polityka demograficzna – dziś i jutro” od podziękowania osobom zaangażowanym w organizację konferencji oraz wszystkim uczestnikom wydarzenia. Lider Ruchu Narodowego podkreślił, że problem demograficzny jest najważniejszym wyzwaniem obecnej doby. Zaznaczył, że jako formacja nie stoimy na stanowisku defetyzmu – pogodzenia się z kryzysem i skupienia wyłącznie na wyhamowywaniu trwających procesów, jakie przeważa w debacie publicznej. Krzysztof Bosak zaznaczył, że podejście takie wyklucza element woli i wpływu wyznawanych ideałów, kultury i planowania. Jak mówił wicemarszałek, konferencja programowa „Polityka Demograficzna – dziś i jutro” została zorganizowana, by zastanowić się, jak przełamać obecny kryzys demograficzny. Podkreślił, że wynik działań zależy od uwarunkowań, ale też determinacji narodu. Bosak zaznaczył, że chciałby żeby uczestnicy konferencji przedyskutowali tak wiele pomysłów i rozwiązań, jak wiele będą mieli. Podkreślił, że przygotowujemy się jako polska elita i liderzy do realizacji pozytywnego programu i, być może, do dania dobrego przykładu państwom europejskim. Zaznaczył, że nie ma żadnego powodu, by to Polska nie miała być liderem odrodzenia demograficznego Europy.
Krzysztof Bosak zaznaczył, że potrzebujemy realnego programu, determinacji i wiary w sukces. Lider Konfederacji mówił, że bez dzieci nie będzie rozwijającej się gospodarki, sprawnego systemu ubezpieczeń społecznych, harmonijnego społeczeństwa. Bosak wskazał na zagrożenie związane z traktowaniem imigracji jako próby walki z demografią. Podkreślił że wysoka dzietność to rozwiązanie problemów z imigracją. Prezes Ruchu Narodowego zaznaczył też, że bez dzietności nie będzie bezpieczeństwa i wolności Polski, podkreślił, że demografia jest analizowana w sektorze strategicznym.
Jak mówił Krzysztof Bosak, jest kilka obszarów, na których należy się skupić. Pierwszy i najważniejszy to obszar kultury – jakimi wartościami żyjemy, jakie są trendy społeczne. Drugi obszar to organizacja społeczna, a więc to, co ma ponadjednostkowy charakter, jak zanik rodziny wielopokoleniowej, rosnące odległości między miejscem zamieszkania rodziny i dziadków, struktura zatrudnienia rodzin. Trzeci obszar to prawo, instytucje i polityka finansowa i mieszkaniowa państwa. Czwarty obszar to obszar medycyny – opieka okołoporodowa, opieka nad kobietami w ciąży, problemy związane z płodnością, profilaktyka problemów związanych z płodnością.
Zapisano konieczność działań obniżających ceny energii „we wszystkich komponentach”, w tym ograniczenia wpływu kosztów paliw i innych elementów na wytwarzanie energii oraz wsparcia dla sektorów energochłonnych.
Jednocześnie Komisja ma do lipca przygotować rewizję ETS, której celem będzie zmniejszenie zmienności ceny CO2 i ograniczenie jej wpływu na ceny energii oraz koszty w łańcuchach dostaw.
Równolegle zapisano jednak utrzymanie „kluczowej roli ETS”, zachowanie rynkowego mechanizmu ceny emisji oraz dalsze wspieranie inwestycji w OZE i źródła niskoemisyjne.
To nie jest zmiana polityki, tylko próba technicznego korygowania skutków systemu, który sam odpowiada za wzrost kosztów energii. Jednak to pierwsza taka sytuacja, gdzie na poziomie unijnym tak wyraźnie wskazano źródło problemu przemysłu i energetyki w Unii Europejskiej.
Kluczowe szczegóły poznamy latem.
UE przyznaje, że ETS podbija ceny energii i zwiększa ich zmienność.
Konkluzje z unijnego szczytu ws. ETS:
Zapisano konieczność działań obniżających ceny energii „we wszystkich komponentach”, w tym ograniczenia wpływu kosztów paliw i innych elementów na wytwarzanie energii… pic.twitter.com/S0LTdvVsEq
W górnictwie tylko w tym roku redukcja zatrudnienia wyniosła 8,2 tys. osób. Skala jest porażająca. Górnikom oferuje się 170 tys. zł odprawy albo wieloletnie płatne urlopy (80% pensji, bez pracy), byle tylko szybciej zamknąć kopalnie. Rząd dopłaca ogromne pieniądze do likwidacji jedynego stabilnego źródła energii w Polsce.
W miejsce elektrowni opartych na krajowym węglu mamy dostać miks oparty na OZE, które zwyczajnie nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa systemu, szczególnie w okresie zimowym, czyli wtedy, kiedy zapotrzebowanie na energię jest największe. Potrzebujemy stabilnych mocy pracujących 24/7. A tych mocy właśnie się pozbywamy. W efekcie Polska staje się coraz bardziej zależna od importu energii i paliw, a ryzyko blackoutów rośnie.
Bez stabilnych źródeł nie ma bezpieczeństwa i suwerenności energetycznej.
Wygaszanie kopalń w Polsce postępuje w dramatycznym tempie.
W górnictwie tylko w tym roku redukcja zatrudnienia wyniosła 8,2 tys. osób. Skala jest porażająca. Górnikom oferuje się 170 tys. zł odprawy albo wieloletnie płatne urlopy (80% pensji, bez pracy), byle tylko szybciej… pic.twitter.com/UnZ1KZDtWb
Smutne czasy nastały. Prawdziwe znaczenia słów tracą na znaczeniu, a antywartości stają się cnotami.
⬜ Chemiczną papkę nazywa się żywnością.
⬜ Wulgarność nazywa się autentycznością.
⬜ Egoizm nazywa się miłością własną.
⬜ Pychę nazywa się pewnością siebie.
⬜ Manipulację nazywa się narracją.
⬜ Cenzurę nazywa się ochroną standardów.
⬜ Rozwiązłość nazywa się wolnością.
⬜ Propagandę nazywa się edukacją.
⬜ Deprawację nazywa się postępem.
⬜ Słabość nazywa się wrażliwością.
⬜ Zło nazywa się dobrem
⬜ Gizelę Jagielską nazywa się superbohaterką ….
Gizela Jagielska, aborcjonistka, która uśmierciła 9-miesięczne dziecko w łonie matki, została właśnie Superbohaterką Czytelniczek i Czytelników “Wysokich Obcasów”. 16 marca na gali WO odebrała swój tytuł oraz nagrodę pieniężną 10 tyś. złotych.
Smutne czasy nastały. Prawdziwe znaczenia słów tracą na znaczeniu, a antywartości stają się cnotami.
Pod koniec grudnia mieszkańcy gminy Łęczyce zgłosili, że na polu kukurydzy w gminie Łęczyce leżą dziesiątki padłych dzików. Sprawa została zgłoszona do Powiatowego Lekarza Weterynarii, urzędu gminy Łęczycy, powiatowej komendy policji i nadleśnictwa Choczewo.
Powiatowy Lekarz Weterynarii potwierdził, że problem jest znany i faktycznie jest to ognisko ASF, ale dziki na bieżąco są utylizowane, więc można było stwierdzić, że sytuacja jest pod kontrolą. Jedynym utrudnieniem było nieskoszone pole kukurydzy, ale inspekcja weterynaryjna zasłaniała się rzekomym brakiem możliwości wpłynięcia na tę sytuację, co oczywiście nie jest zgodne z prawdą.
Minęły prawie 3 miesiące i co? Wracamy w to samo miejsce. W ostatnich dniach otrzymałem zdjęcia i nagrania dokumentujące około 50 trucheł dzików, w tym część z nich leży tam od wielu tygodni.
Przez cały ten czas nikt nie doprowadził do usunięcia ogniska ASF, a działania Powiatowego Lekarza Weterynarii z całą pewnością były niewystarczające. To jest skandaliczna sytuacja. Po kilku miesiącach nadal mamy nieruszone ognisko choroby, na którym jak gdyby nigdy nic leżą padłe zwierzęta.
W dniach 7–8 marca w końcu skoszono kukurydzę, ale pojawia się kolejne pytanie. Co się z nią stało? Z materiałów wynika, że podczas koszenia naruszono truchła. To oznacza, że szczątki zostały wymieszane z plonem, więc absolutnie nie powinna ona zostać dopuszczona do użytku.
W związku z pojawieniem się nowych materiałów ponownie skierowałem pismo do Powiatowego Lekarza Weterynarii z żądaniem wyjaśnień. Ponadto wysłałem zapytanie do wojewody, ARiMR i ponownie do gminy Łęczyce. Pytam ich wprost o to, czy PLW przekazał im informację o ognisku ASF, a jeśli tak, to chciałbym dowiedzieć się o podjętych przez nich działaniach w tej sprawie.
Najważniejsze pytanie jest jedno: jak to możliwe, że przez tyle czasu nikt nie zrobił z tym porządku i kiedy dziki zostaną zutylizowane?
Konferencję “Polityka demograficzna – dziś i jutro” zakończyła debata polityków, w której argumentowałem, że nie istnieje jedno rozwiązanie, które pozwoli szybko odwrócić kryzys demograficzny. Jednocześnie trzeba mieć wiarę w to, że jest to możliwe, ale konieczne jest równoległe działanie w wielu obszarach, od podatków i mieszkalnictwa po zmianę podejścia społecznego. Zmiany nie będą możliwe wyłącznie przez ustawodawstwo. Kluczowy jest zbiorowy wysiłek narodu, który oddolnie zacznie przezwyciężać kryzys, niezależnie od tego, kto rządzi.
Nie ma możliwości konsensusu w tej sprawie z lewicą. Kiedy my organizujemy konferencję o kryzysie demograficznym, inni przyznają nagrody osobie odpowiedzialnej za mordowanie dzieci zastrzykiem z chlorku potasu. To są dwa różne światy, które nie znajdą płaszczyzny porozumienia.
Naszym zadaniem jest marginalizować w społeczeństwie wpływ takich ludzi i aktywnie przedstawiać zalety rodzicielstwa oraz tworzyć warunki do powszechnej afirmacji rodzin wielodzietnych.
Dzisiejszą konferencję zakończyła debata polityków, w której argumentowałem, że nie istnieje jedno rozwiązanie, które pozwoli szybko odwrócić kryzys demograficzny. Jednocześnie trzeba mieć wiarę w to, że jest to możliwe, ale konieczne jest równoległe działanie w wielu obszarach,… pic.twitter.com/pQua5lZVlX
W bieżącym Narodowy Fundusz Zdrowia może potrzebować nawet 240 mld zł, czyli o kilkadziesiąt miliardów więcej niż przewiduje budżet.
Co gorsza, wydatki rosną znacznie szybciej niż liczba świadczeń. W latach 2016–2024 wydatki na ochronę zdrowia wzrosły o ponad 160%, natomiast liczba świadczeń tylko o ok. 10%.
Dodatkowym obciążeniem są rosnące do ok. 70 mld zł rocznie wynagrodzenia w ochronie zdrowia.
Czy rząd Donalda Tuska ma jakiś pomysł na poprawę stanu służby zdrowia? Oczywiście pomysłów brak!
Sprawa prokuratora Jana Drelewskiego to podręcznikowy przykład tego, jak działa prokuratura po zmianie władzy na tą “praworządną”.
Prokurator Jan Drelewski, chwalony przez Bodnara za wnikliwość i profesjonalizm, oskarżył Sławomira Nowaka w polskim wątku afery korupcyjnej. Po zmianie władzy został odsunięty od śledztwa, zastąpiony innym prokuratorem, a sprawę błyskawicznie umorzono bez przeprowadzenia przewodu.
Teraz grozi mu dyscyplinarka za rzekomą stronniczość i przewlekłość, choć wcześniej te same zarzuty uznano za bezzasadne, a jego decyzje potwierdzały sądy.
Prokurator, który dotyka ludzi z politycznego zaplecza, traci sprawę, stanowisko i wiarygodność. A osoba z zarzutami korupcyjnymi wraca do mediów jako ofiara.
Tak wygląda naprawa państwa według obecnej władzy.
Tak Donald Tusk chroni swoich 👇
Sprawa prokuratora Jana Drelewskiego to podręcznikowy przykład tego, jak działa prokuratura po zmianie władzy na tą "praworządną". Prokurator Jan Drelewski, chwalony przez Bodnara za wnikliwość i profesjonalizm, oskarżył Sławomira Nowaka w… pic.twitter.com/aLahiGGSgt
17 marca odbyło się posiedzenie założonego przez Konfederację Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Żywności.
Spotkanie poświęcone było wyzwaniom związanym z dostępnością zdrowej żywności, a w szczególności sytuacji małych producentów, których produkcja jest coraz trudniejsza do utrzymania w warunkach rosnących kosztów i dominacji dużych sieci handlowych. Zespół debatował dlaczego zdrowa żywność staje się niszowa i luksusowa, oraz jakie działania mogą wspierać małych producentów i różnorodność rynku.
Posiedzenie zespołu otworzyła poseł Karina Bosak. W spotkaniu jako gość specjalny uczestniczył przedsiębiorca Roman Kluska – twórca zdrowej żywności pod marką „Prawdziwe Jedzenie”. Obecni byli także przedstawiciele resortu rolnictwa, Najwyższej Izby Kontroli, urzędu Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Krajowego Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Krajowej Rady Izb Rolniczych, Polskiego Związku Hodowców i Producentów Gęsi, Klubu Jagiellońskiego oraz niezależnych ekspertów. W posiedzeniu wzięli udział również Wicemarszałek Sejmu RP i lider Konfederacji Krzysztof Bosak oraz posłowie Konfederacji Krzysztof Mulawa i Krzysztof Szymański.
Karina Bosak wyjaśniła, że celem posiedzenia jest przybliżenie problemu produkcji zdrowej żywności przez jej producentów, wzrastających kosztów i oceny regulacji prawnych. Poseł Konfederacji oceniła, że powstaje w Polsce podział na drogą i niedostępną dla wszystkich Polaków żywność wysokiej jakości oraz powszechnie dostępną żywność gorszej jakości.
Wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak przytoczył doświadczenia ze spotkań z producentami zdrowej żywności z województwa podlaskiego. „To, co od nich usłyszałem to to, że przestrzeń rynkowa dla nich zawęża się i że jest to proces postępujący bardzo szybko” – powiedział.
Lider Konfederacji zaapelował o uproszczenie procedur administracyjnych nakładanych na producentów zdrowej żywności. „Instytucje państwowe powinny kontrolować żywność, a nie papiery” – zaznaczył. Przytoczył również przykład małych producentów wina z Austrii, którzy – pozostając w ramach prawa Unii Europejskiej – mogą produkować i sprzedawać wino przy winnicach produkty bez podatków, bez akcyzy, bez banderoli, bez jakichś grożących sankcjami karnymi zakazów promocji. „Mogą po prostu robić swój produkt, sprzedawać go, zachować 100% zysku” – podkreślił Bosak.
Państwo nie może doprowadzić do sytuacji, w której zdrowa, jakościowa żywność produkowana lokalnie staje się dobrem niszowym.
Na dzisiejszym posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa żywności zwróciłem uwagę na problemy, które powodują, że zawęża się przestrzeń… pic.twitter.com/lgIRr236rG
Krzysztof Bosak jako kierunki do dalszych prac wskazał: • badanie obciążeń dla małych producentów zdrowej żywności, • kontrolowanie procesu weryfikacji jakości, by służył rzeczywiście sprawdzeniu żywności, a nie dokumentacji, • obserwację kanałów dystrybucji, by były odblokowane dla producentów.
Poseł Karina Bosak na zakończenie zespołu zapowiedziała dalsze prace w tym zakresie. „Potencjał polskiej produkcji, polskiej żywności i tego, by była ona jak najzdrowsza powinien być wykorzystany w pełni, dlatego właśnie ci mali przedsiębiorcy, ci mali producenci powinni otrzymać takie wsparcie, z którego naprawdę w sposób rzeczywisty będą mogli skorzystać” – powiedziała.
Skomentuj