Paweł Usiądek: W środę w Strasburgu Ursula von der Leyen ogłosiła, że niewykorzystane środki z tego programu pójdą na wspólne projekty z ukraińskimi firmami. Komisarz do spraw obrony Andrius Kubilius mówi o kwocie od 10 do 20 mld euro.
Polska liczyła na te pieniądze a rządzący sami wyrażali zdziwienie takim obrotem spraw.
Polskie Radio ustaliło coś jeszcze. Von der Leyen sygnalizowała stolicom ten pomysł przed wystąpieniem i wiedziała o zastrzeżeniach części z nich. Formalnej zgody 27 państw nie było. Ogłosiła to mimo to.
Polska już wcześniej oddała część swojej puli. W marcu pełnomocnik rządu do spraw SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła o przeznaczeniu 8 mld zł z tego instrumentu na rzecz Ukrainy. Kilka dni później w Kijowie podpisano list intencyjny. W kwietniu szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha dziękował Polsce za pożyczkę SAFE.
8 mld zł z unijnego długu, który bezprawnie zaciągnął Donald Tusk, a który spłacać będą nie tylko nasze dzieci, ale nawet wnuki.
Zestawmy to z naszą sytuacją. 30 lipca rosyjski pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii pod Turobinem i nikt go nie zestrzelił. Coraz częściej w naszą przestrzeń powietrzną wlatują obce pociski i drony.
Skomentuj