„Osoba najbliższa” – nowa nazwa, stare pomysły - Konfederacja

„Osoba najbliższa” – nowa nazwa, stare pomysły

Ryszard Wilk, poseł na Sejm

Rząd zatwierdził projekt ustawy o tzw. statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. To na razie etap rządowy, ale warto jasno powiedzieć: projekt jest efektem porozumienia i rozmów pomiędzy PSL-em a Lewicą i stanowi kompromis tych środowisk.

Choć formalnie nie używa się w nim określenia „związki partnerskie”, w praktyce projekt tworzy nową instytucję prawną bardzo zbliżoną do związków partnerskich, tylko pod inną nazwą.

Co jest kluczowe w tej dyskusji?
Trzeba oddzielić realne problemy ludzi od ideologicznej przebudowy prawa.
Konkubenci oraz pary jednopłciowe już dziś mają dostęp do wielu uprawnień, m.in.:
• dostępu do informacji medycznej i odwiedzin w szpitalu
• reprezentowania partnera na podstawie pełnomocnictw
• wspólnego zamieszkiwania, najmu, meldunku
• testamentów i dziedziczenia
• wspólnych rachunków bankowych i kredytów • organizacji pochówku
• ochrony karnej jako „osoba najbliższa”

W zdecydowanej większości przypadków da się to załatwić w obowiązującym stanie prawnym, bez tworzenia nowej quasi-instytucji rodzinnej.

Dane z krajów Europy Zachodniej pokazują coś jeszcze: Tam, gdzie związki partnerskie funkcjonują od lat, realne zainteresowanie ich formalizacją jest marginalne — rzędu 0,01–0,03% dorosłej populacji.

To oznacza, że:
• nie mamy do czynienia z masowym zjawiskiem społecznym,
• „problem”, który rzekomo wymaga gruntownej przebudowy prawa rodzinnego, dotyczy bardzo wąskiej grupy,
• skala zjawiska nie uzasadnia systemowych zmian o długofalowych konsekwencjach.

Kontrowersje
Projekt idzie znacznie dalej niż porządkowanie pojedynczych spraw. Wprowadza szeroki status prawny dla par niemałżeńskich, co niezależnie od deklaracji, jest postrzegane jako krok w stronę dalszych roszczeń, w tym presji na dopuszczenie adopcji dzieci przez pary jednopłciowe w przyszłości.

I na koniec rzecz najważniejsza:
Gdyby naprawdę chodziło o pomoc osobom pozostającym w nieformalnych związkach, najprostszym i najbardziej uczciwym rozwiązaniem byłaby likwidacja podatku od spadków i darowizn.

➡️ Konfederacja złożyła taki projekt ustawy.
➡️ Projekt został odrzucony – https://bankier.pl/wiadomosc/Sejm-odrzuca-projekt-Konfederacji-znoszacy-podatek-od-spadkow-8903409.html

Zamiast usuwać realne bariery prawne i podatkowe, rząd wybiera tworzenie nowych konstrukcji ideologicznych, które zmieniają sens prawa rodzinnego „tylnymi drzwiami”.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.