Ryszard Wilk, poseł na Sejm
Rząd zatwierdził projekt ustawy o tzw. statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. To na razie etap rządowy, ale warto jasno powiedzieć: projekt jest efektem porozumienia i rozmów pomiędzy PSL-em a Lewicą i stanowi kompromis tych środowisk.
Choć formalnie nie używa się w nim określenia „związki partnerskie”, w praktyce projekt tworzy nową instytucję prawną bardzo zbliżoną do związków partnerskich, tylko pod inną nazwą.
Co jest kluczowe w tej dyskusji?
Trzeba oddzielić realne problemy ludzi od ideologicznej przebudowy prawa.
Konkubenci oraz pary jednopłciowe już dziś mają dostęp do wielu uprawnień, m.in.:
• dostępu do informacji medycznej i odwiedzin w szpitalu
• reprezentowania partnera na podstawie pełnomocnictw
• wspólnego zamieszkiwania, najmu, meldunku
• testamentów i dziedziczenia
• wspólnych rachunków bankowych i kredytów • organizacji pochówku
• ochrony karnej jako „osoba najbliższa”
W zdecydowanej większości przypadków da się to załatwić w obowiązującym stanie prawnym, bez tworzenia nowej quasi-instytucji rodzinnej.
Dane z krajów Europy Zachodniej pokazują coś jeszcze: Tam, gdzie związki partnerskie funkcjonują od lat, realne zainteresowanie ich formalizacją jest marginalne — rzędu 0,01–0,03% dorosłej populacji.
📌 „Osoba najbliższa” – nowa nazwa, stare pomysły.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) January 3, 2026
Rząd zatwierdził projekt ustawy o tzw. statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. To na razie etap rządowy, ale warto jasno powiedzieć: projekt jest efektem porozumienia i rozmów pomiędzy PSL-em a Lewicą i… pic.twitter.com/C7FwqhOjWM
To oznacza, że:
• nie mamy do czynienia z masowym zjawiskiem społecznym,
• „problem”, który rzekomo wymaga gruntownej przebudowy prawa rodzinnego, dotyczy bardzo wąskiej grupy,
• skala zjawiska nie uzasadnia systemowych zmian o długofalowych konsekwencjach.
Kontrowersje
Projekt idzie znacznie dalej niż porządkowanie pojedynczych spraw. Wprowadza szeroki status prawny dla par niemałżeńskich, co niezależnie od deklaracji, jest postrzegane jako krok w stronę dalszych roszczeń, w tym presji na dopuszczenie adopcji dzieci przez pary jednopłciowe w przyszłości.
I na koniec rzecz najważniejsza:
Gdyby naprawdę chodziło o pomoc osobom pozostającym w nieformalnych związkach, najprostszym i najbardziej uczciwym rozwiązaniem byłaby likwidacja podatku od spadków i darowizn.
➡️ Konfederacja złożyła taki projekt ustawy.
➡️ Projekt został odrzucony – https://bankier.pl/wiadomosc/Sejm-odrzuca-projekt-Konfederacji-znoszacy-podatek-od-spadkow-8903409.html
Zamiast usuwać realne bariery prawne i podatkowe, rząd wybiera tworzenie nowych konstrukcji ideologicznych, które zmieniają sens prawa rodzinnego „tylnymi drzwiami”.

Skomentuj