Komisja Śledcza do zbadania zarzutów nieprawidłowości w polityce energetycznej Polski w latach 1997-2022 – tak nazywa się inicjatywa Konfederacji, pod którą politycy rozpoczynają zbiórkę podpisów. Ich zdaniem wszystkie partie od 1997 roku odpowiadają za likwidację polskich kopalni i górnictwa w naszym kraju.
“Celem powołania komisji śledczej jest wyjaśnienie przyczyn aktualnego kryzysu, wskazanie osób odpowiedzialnych za podjęcie błędnych decyzji politycznych, wyjaśnienie uzależnienia polskiej i europejskiej gospodarki od importu rosyjskich węglowodorów oraz poinformowanie opinii publicznej o stanie polskiego bezpieczeństwa energetycznego.” – czytamy we wniosku.
“To jeszcze w końcówce lat 90. za rządów AWS-u i Unii Wolności rozpoczął się proces likwidacji polskiego górnictwa. To wtedy rozpoczęły się te mechanizmy, które związane były z faktem, że lata tłuste w górnictwie były przejadane i rozkradane, a lata chude skutkowały likwidacją kopalń” – powiedział poseł Robert Winnicki. “Kolejne ekipy rządzące dopuściły się w tej sprawie rażących, drastycznych zaniedbań.”
Politycy Konfederacji wskazali, które rządy zamykały kopalnie na przestrzeni lat:
w okresie od grudnia 1997 do listopada 2001 (rządy AWS-UW) postawiono w stan całkowitej likwidacji 19 kopalni;
w okresie od grudnia 2001 do listopada 2005 (rządy SLD) postawiono w stan całkowitej likwidacji 2 kopalnie;
w okresie od stycznia 2008 do listopada 2015 (rządy PO-PSL) postawiono w stan całkowitej likwidacji 5 kopalni;
w okresie od grudnia 2015 do dnia dzisiejszego (rządy PiS) postawiono w stan całkowitej likwidacji 14 kopalń.
Konfederacja będzie teraz zbierać podpisy pod projektem powołania Komisji Śledczej. Koło posiada 11 posłów, więc potrzebować będzie jeszcze 35 podpisów, które politycy będą zbierać wśród polityków innych klubów i kół.
– Przemysław Czarnek, kandydat PiSu na premiera, ślubuje uroczyście, że jak tylko przejmie władzę to on od razu zlikwiduje KSeF dla małych i średnich przedsiębiorców, bo to jest bandytyzm. bandytyzm – podkreśla Czarnek. Jak można było KSeF wprowadzić? To jest taki bandytyzm, to jest takie gnębienie polskich przedsiębiorców. Jedyna nadzieja dla polskiego biznesu, że wreszcie władzę przejmie PiS i wreszcie ten strasznie zły KSeF. który jest bandytyzmem, zlikwiduje.
Tylko problem jest taki i myślę, że Przemysław Czarnek doskonale o tym wie, więc świadomie robi z ludzi debili – jak to pisowoec – że to PIS wprowadził obowiązkowy KSeF!
To Prawo i Sprawiedliwość, to rząd Mateusza Morawieckiego wymyślili KSeF (…) i wychodził go w Unii Europejskiej. (…) Sam Przemysław Czarnek głosował za tym bandytyzmem i teraz ślubuje, że on będzie likwidował coś co sam wprowadzał.
Mentzen wyjaśnia Czarnka odnośnie jego hipokryzji w temacie KSeF:
"problem jest taki i myślę, że P. Czarnek doskonale o tym wie, więc świadomie robi z ludzi DEBILI, że to PIS wprowadził obowiązkowy KSeF!" 😂
Tak wygląda w praktyce „odbudowa Ukrainy”, w której polskie firmy miały zarabiać miliardy.
Firma Control Process: ✔️ wygrała 7 arbitraży z miastem Lwów ✔️ zrealizowała prawie cały projekt ❌ nie dostała pieniędzy ❌ zerwano kontrakt ❌ zabrano gwarancję bankową
🇵🇱 Polska firma wyrzucona z inwestycji we Lwowie po wykonaniu 95% prac za 35 mln euro.
Tak wygląda w praktyce „odbudowa Ukrainy”, w której polskie firmy miały zarabiać miliardy.
Firma Control Process: ✔️ wygrała 7 arbitraży z miastem Lwów ✔️ zrealizowała prawie cały projekt ❌… pic.twitter.com/2MhqFSXMw3
Rząd, widząc ogromne niezadowolenie Polaków z systemu kaucyjnego, zamiast go zwinąć, to go rozwija- tym razem na kartoniki…
Astrologowie ogłaszają miesiąc śmieciarzy. Populacja gromadzonych w mieszkaniu worów, zwiększa się… 😵 Rząd, widząc ogromne niezadowolenie Polaków z systemu kaucyjnego, zamiast go zwinąć, to go rozwija- tym razem na kartoniki…
Przypomnijmy: System kaucyjny miał być ekologiczny, a może mocno uderzyć po kieszeni zwykłych ludzi.
1️⃣ Realnie podnosi ceny w sklepach, bo płacisz kaucję z góry, a nie każdy ją odzyska, część opakowań trafia do kosza albo po prostu się zapomina.
2️⃣ Są poważne obawy, że wzrosną opłaty za śmieci, bo z systemu gminnego znikną najbardziej wartościowe odpady jak PET i aluminium, które dziś pomagają obniżać koszty.
3️⃣ To zwyczajnie niewygodne, trzeba trzymać butelki w domu, nie zgniatać ich, nosić z powrotem do sklepu i często stać w kolejce do automatu.
4️⃣ System nie będzie równy dla wszystkich, w małych miejscowościach dostęp do punktów zwrotu może być ograniczony, a automaty często odrzucają opakowania.
5️⃣ Zamrażasz własne pieniądze, przy większych zakupach robi się z tego zauważalna kwota, którą odzyskasz dopiero po czasie albo wcale.
6️⃣ Część zwrotów będzie w formie voucherów, czyli pieniędzy, które i tak musisz wydać w sklepie.
7️⃣ Skorzystają głównie duże sieci handlowe, a małe sklepy mogą na tym stracić.
Ekologia jest ważna, ale nie może polegać na tym, że obywatel płaci więcej, ma więcej obowiązków i jeszcze musi się dopasować do niewygodnego systemu.
Rząd Donalda Tuska głośno krzyczy o nacisku na “local content”, a jednocześnie nie jest w stanie złożyć prostego zamówienia na produkcję karabinków w czołowej polskiej fabryce.
Związki zawodowe w radomskiej Fabryce Broni Łucznik alarmują, że przedłużający się brak zamówień rządowych może wkrótce doprowadzić do “zwijania” fabryki – zwalniania wysoko wykwalifikowanych pracowników i zmniejszania zdolności produkcyjnych. Łucznik to producent między innymi powszechnie znanych już karabinków Grot.
Rząd Donalda Tuska głośno krzyczy o nacisku na "local content", a jednocześnie nie jest w stanie złożyć prostego zamówienia na produkcję karabinków w czołowej polskiej fabryce.
Związki zawodowe w radomskiej Fabryce Broni Łucznik alarmują, że przedłużający się brak zamówień… pic.twitter.com/KkFCqxVJMp
Dosypywanie do obronności kolejnych dziesiątek i setek miliardów, choć potrzebne i wskazane, nie zastąpi zdolności do opracowywania i realizowania sensownej strategii przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Kiedy w rządzie nie ma długofalowego planu na rozbudowę i podtrzymywanie działania polskiego przemysłu zbrojeniowego, to kolejne miliardy będą marnowane, a potencjał naszego państwa będzie dalej bezsensownie tracony.
Trzeba wreszcie przełamać biurokratyczną bezwładność i zadbać o stabilne, wieloletnie kontrakty dla polskich fabryk.
Taras Barszczowski – ukraiński biznesmen z majątkiem wycenianym na 100 milionów dolarów, poszukiwany przez polską prokuraturę listem gończym za oszustwa i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą – pozwał radcę prawnego Lecha Obarę, który broni interesu polskich oszukanych rolników!
Pozew złożyła spółka Ancile Ltd. zarejestrowana na Kajmanach, rzekomo niezwiązana z oligarchą. Żąda 50 tysięcy złotych odszkodowania i oficjalnych przeprosin za wypowiedzi, w których Obara bronił kilkudziesięciu polskich rolników oszukanych przez TB Fruit na ponad 200 milionów złotych.
Ukraiński oligarcha ścigany listem gończym pozywa polskiego prawnika, który bronił okradzionych rolników!
Taras Barszczowski – ukraiński biznesmen z majątkiem wycenianym na 100 milionów dolarów, poszukiwany przez polską prokuraturę listem gończym za oszustwa i kierowanie… pic.twitter.com/gClh1h8HRg
Łączny dług grupy Barszczowskiego wobec polskich rolników, przedsiębiorców i instytucji publicznych przekracza 300 milionów złotych. Cargill wygrał z nim przed londyńskim sądem arbitrażowym – zasądzone odszkodowanie: ponad 100 milionów dolarów. Barszczowski nie zapłacił.
To próba zastraszenia polskiego prawnika. To działanie prawne mające uciszyć osobę nagłaśniającą aferę, a nie obronić dobre imię.
Kiedy mówiliśmy, że polityka polsko-ukraińska powinna być transakcyjna, kiedy mówiliśmy, że za pomoc dla Ukrainy powinniśmy coś uzyskać to chodziło o zabezpieczenie naszych interesów przed takimi oligarchami jak Barszczowski. Tymczasem człowiek ten jest pod kuratelą otoczenia Zełeńskiego i śmieje się nam w twarz!
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Tym razem w Chorzowie. Oto przykład politycznego bagna i etycznego rozkładu Koalicji Obywatelskiej na Śląsku. Nie ma co pisać. To trzeba zobaczyć. A zobaczyć powinien każdy Polak – zwłaszcza wyborca KO.
❌ Szanowny Panie premierze @donaldtusk, kolejne szambo Panu wybiło. Tym razem w Chorzowie. Oto przykład politycznego bagna i etycznego rozkładu Koalicji Obywatelskiej na Śląsku. Nie ma co pisać. To trzeba zobaczyć. A zobaczyć powinien każdy Polak – zwłaszcza wyborca KO.
Radna Koalicji Obywatelskiej i jednocześnie lekarz – Pani Halina Hiltawska, naciska na pacjentkę w gabinecie, aby ta złożyła podpis pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta Chorzowa. Co ciekawsze, radna Koalicji Obywatelskiej zgadza się przyjąć dodatkowo SFAŁSZOWANY podpis (za osobę trzecią), a w zamian obiecuje wystawić… lewe L4. Obrzydliwe. Patologiczne. Godne potępienia.
Prokuraturo i Naczelna Izbo Lekarska – zamiatacie Państwo aferę pod dywan, czy… może jest w Polsce jeszcze sprawiedliwość? Bo o sprawie już Państwo wiecie.
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Absolutna bezczelność! Czy polski rolnik to obywatel drugiej kategorii?! Słuchajcie Polacy uważnie, bo to, co dzieje się za kulisami w Komisji Europejskiej, to jawne uderzenie w polską wieś! Kijów właśnie wyciągnął rękę po gigantyczne pieniądze, a Bruksela poważnie to rozważa. Kwoty? Zwalają z nóg. Ale po kolei. Liczby nie kłamią.
POLSKI ROLNIK: dostaje ok. 430 zł dopłaty do krowy. Musi przy tym spełniać tysiące unijnych norm, biurokratycznych wymogów i być pod stałym nadzorem satelitarnym
UKRAIŃSKI AGROHOLDING: żąda od Unii ok. 690 zł na krowę! Bezzwrotnie!
Gdzie tu sprawiedliwość?! Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej… Próbuje się nam wmówić, że to „pomoc wojenna”. Spójrzmy prawdzie w oczy – te pieniądze z unijnego budżetu NIE TRAFIĄ do biednego ukraińskiego rolnika z dwiema krowami. One trafią do: 👉 OLIGARCHÓW i ich gigantycznych agroholdingów. 👉 ZAGRANICZNEGO KAPITAŁU z USA, Kanady i… Arabii Saudyjskiej! 👉 GIGANTÓW, którzy mają po 10-30 TYSIĘCY krów i konta na Cyprze.
❌ Absolutna bezczelność! Czy polski rolnik to obywatel drugiej kategorii?! Słuchajcie Polacy uważnie, bo to, co dzieje się za kulisami w Komisji Europejskiej, to jawne uderzenie w polską wieś! Kijów właśnie wyciągnął rękę po gigantyczne pieniądze, a Bruksela poważnie to rozważa.… pic.twitter.com/ORI54Y39R4
Czy to jest normalne, że z NASZYCH podatków Unia chce tuczyć miliarderów i saudyjskie fundusze państwowe, podczas gdy polskie gospodarstwa rodzinne walczą o przetrwanie przy śmiesznie niskich dopłatach? TO JEST PATOLOGIA! Kijów próbuje „ograć” Komisję Europejską, wykorzystując sytuację wojenną, by zniszczyć konkurencję z Polski i reszty UE. Jeśli Bruksela się ugnie, nasze mleczarstwo zostanie zalane tanią produkcją finansowaną… za nasze własne pieniądze!
Największe ukraińskie przedsiębiorstwa hodujące krowy to w większości podmioty, gdzie kontrola operacyjna spoczywa w rękach ukraińskich oligarchów, ale finansowanie i udziały należą do inwestorów z całego świata.
Oto zestawienie tylko kilku największych graczy na Ukrainie: ➡️ Astarta-Kyiv (największy producent mleka przemysłowego) Głównym udziałowcem jest założyciel, Ukrainiec Wiktor Iwanczyk (ok. 40% udziałów). Jednak ogromny wpływ ma kanadyjski holding inwestycyjny Fairfax Financial Holdings (ok. 30%).
➡️ Ukrprominvest-Agro To kapitał czysto ukraiński, należący do rodziny byłego prezydenta Petra Poroszenki. Firma działa jako struktura zamknięta, nie jest notowana na giełdach zagranicznych.
➡️ MHP (Mironivsky Hliboproduct) Założycielem jest Ukrainiec Jurij Kosiuk. Kluczowym inwestorem zagranicznym jest państwowy fundusz SALIC z Arabii Saudyjskiej. Część kapitału pochodzi od brytyjskich i amerykańskich funduszy emerytalnych.
➡️ Continental Farmers Group W 100% w rękach saudyjskiego funduszu SALIC. To przykład największego, czysto zagranicznego kapitału zarządzającego ukraińską ziemią i hodowlą.
➡️ UkrLandFarming Należy do ukraińskiego biznesmena Oleha Bachmatiuka. Kapitał jest formalnie zarejestrowany na Cyprze.
➡️ Agroprosperis Należy do amerykańskiego funduszu inwestycyjnego NCH Capital z siedzibą w Nowym Jorku. To jeden z największych przykładów obecności kapitału z USA w ukraińskim rolnictwie
Konrad Berkowicz – poseł do Sejmu, członek Rady Liderów Konfederacji
Jeden z ostatnich hamulców unijnych wariactw właśnie pada. Dlatego musimy się zmobilizować, za rok odsunąć Tuska i Czarzastego od władzy i przejąć rolę Węgier, jako hamulca unijnych wypaczeń. Bo jeśli nie, obudzimy się w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich.
Jeden z ostatnich hamulców unijnych wariactw właśnie pada. Dlatego musimy się zmobilizować, za rok odsunąć Tuska i Czarzastego od władzy i przejąć rolę Węgier, jako hamulca unijnych wypaczeń. Bo jeśli nie, obudzimy się w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich.
Piotr Czak-Żukowski – mazowiecki działacz Konfederacji
W USA powstała fantastyczna inicjatywa! Możesz śledzić, którzy sędziowie zwolnili oskarżonych, którzy potem zostali ponownie aresztowani, nie stawili się w sądzie lub naruszyli warunki zwolnienia.
W USA powstała fantastyczna inicjatywa‼️ Możesz śledzić, którzy sędziowie zwolnili oskarżonych, którzy potem zostali ponownie aresztowani, nie stawili się w sądzie lub naruszyli warunki zwolnienia. Dzięki temu można prześledzić którzy sędziowie nie nadają się do swojej pracy.… https://t.co/urNTI1eJDP
— Piotr Czak Żukowski Konfederacja Warszawa (@PtrCzakZukowski) April 13, 2026
Dzięki temu można prześledzić którzy sędziowie nie nadają się do swojej pracy. Inicjatywa bezwzględnie potrzebna w Polsce na wczoraj! Jeszcze przez 1,5 roku warunki prawne na to nie pozwolą, ale społeczeństwo musi odzyskać kontrolę nad WŁADZĄ sądowniczą!
Ciekawe uwagi na temat wpływu smartfonów i mediów społecznościowych na nasze mózgi. Ten artykuł i kolejny, cytowany w nim. Wnioski: – współczesna technologia dostarcza nam wielokrotnie więcej silnych bodźców niż człowiek jest w stanie prawidłowo przyswajać, rozregulowując… https://t.co/tHQJIYVEFw
Wnioski z dwóch artykułów: – współczesna technologia dostarcza nam wielokrotnie więcej silnych bodźców niż człowiek jest w stanie prawidłowo przyswajać, rozregulowując prawidłową percepcję rzeczywistości, uzależniając i odbierając normalność i szczęście – konsumpcja treści dostarczanych algorytmicznie jest jak narkotyk – wygrywa z rzeczywistością, nie będąc rzeczywistością – wbrew temu co nam się wydaje nie jesteśmy na to odporni i nie kontrolujemy tego – skutki są nie tylko na poziomie emocjonalnym, ale także neurologicznym – skutki są odwracalne – trzeba limitować korzystanie z ekranów, wprowadzać cyfrowe posty, odwyki, detoksy, dni wolne od smartfona, ostrożnie dozować czas na treści dostarczane algorytmicznie i cyfrowo – priorytetyzować przeżywanie rzeczywistości bez pośrednictwa elektroniki, w tym relacji międzyludzkich przez kontakt osobisty – informować, ostrzegać i uwrażliwiać innych!
Higiena cyfrowa powinna być istotnym tematem, szczególnie dla liderów opinii komunikujących się przez media społecznościowe. Musimy też szalenie uważać na polaryzację i rezonowanie nie swoich emocji, kreowanych, wzmacnianych i zarażających algorytmicznie.
Do rozważenia czy da się media społecznościowe zaprzęgnąć w większym zakresie do promocji dobra.
Polska Amunicja wycofała się z dostaw amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w ramach programu SAFE. Decyzja była podyktowana oceną, że realizacja kontraktu w wymaganym czasie jest niemożliwa.
Według ustaleń Defence24.pl: „główną barierą są uwarunkowania formalno-techniczne, w tym konieczność przeprowadzenia procesu certyfikacji w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia. W przypadku amunicji tego typu procedura może potrwać co najmniej dwa lata, co stoi w sprzeczności z krótkimi terminami realizacji zamówień finansowanych z unijnego instrumentu SAFE”.
Od wielu miesięcy mówimy, że kwalifikowalność i terminy w rozporządzeniu SAFE będą trudne do zrealizowania.
Co teraz, Magdalena Sobkowiak (pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE)? Wspólne zakupy? Z kim?
Polska Amunicja wycofała się z dostaw amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w ramach programu #SAFE. Decyzja była podyktowana oceną, że realizacja kontraktu w wymaganym czasie jest niemożliwa.
Mocne otwarcie drugiego dnia London Defence Conference w wykonaniu liderki opozycji Kemi Badenoch. Właśnie stwierdziła, że pomimo wysokiej kompetencji armii i wywiadu, w wyniku błędnej polityki, Wielka Brytania jest militarnie najsłabsza od 400 lat. Jej zdaniem to konsekwencja cięcia wydatków na obronność które trwało bez przerwy przez ponad trzy dekady – w latach 1989-2022. Nazwała to „spiskiem głupoty”.
I kolejne tabu przełamane. Kemi Badenoch zapowiedziała zakończenie pozywania weteranów przed sądami oraz, aby to osiągnąć, odrzucenie jurysdykcji ECHR czyli Trybunału w Strasburgu.
W Polsce dużo mówimy o szkodliwej roli TS UE, a niedostatecznie zwracamy uwagę na paraliżującą rolę Strasburga.
Kolejne tabu przełamane: przewodnicząca @KemiBadenoch właśnie zapowiedziała zakończenie pozywania weteranów przed sądami oraz, aby to osiągnąć, odrzucenie jurysdykcji ECHR czyli Trybunału w Strasburgu.
W Polsce dużo mówimy o szkodliwej roli TS UE, a niedostatecznie zwracamy… https://t.co/L6BHBRgZBR
Polska była głównym pozytywnym punktem odniesienia w przemówieniu o obronności liderki angielskiej opozycji Kemi Badenoch. Oto na co wskazała: – decyzje o alokacji dużych funduszy na obronność – zakup dużej liczby nowych czołgów – powagę i gotowość do obrony swoich wartości
Drugim pozytywnym punktem odniesienia była Finlandia.
Także wczoraj Polska była pozytywnym punktem odniesienia. Respekt który mamy jako naród wybrzmiewa też w prawie każdej nieformalnej rozmowie.
Polska była głównym pozytywnym punktem odniesienia w przemówieniu o obronności liderki angielskiej opozycji @KemiBadenoch w drugi dzień @LondonDefConf. Oto na co wskazała: – decyzje o alokacji dużych funduszy na obronność – zakup dużej liczby nowych czołgów – powagę i gotowość… https://t.co/BaMf72XfTU
Zaledwie kilka dni temu przytoczyłem słowa Emmanuela Macrona o „NATO w stanie śmierci”, biorąc pod uwagę to, jak jednostronnie, nie oglądając się na europejskich sojuszników, USA kształtują swoje relacje z Białorusią i Rosją. Tymczasem ostatnie dni dostarczyły jaskrawych objawów tego obumierania, i to w dużym natężeniu.
Ze strony administracji Donalda Trumpa padły stanowcze wypowiedzi, momentami wręcz złośliwe, dezawuujące Sojusz Północnoatlantycki i uczestnictwo Stanów Zjednoczonych w nim.
31 marca sekretarz obrony Pete Hegseth odmówił potwierdzenia automatycznego działania art. 5 traktatu sojuszniczego, stwierdzając, że każde działanie USA wobec sojuszników zależy od decyzji amerykańskiego prezydenta. Tego samego dnia sekretarz stanu Marco Rubio poddał w wątpliwość sens funkcjonowania NATO, sugerując, że po zakończeniu trwającego konfliktu Waszyngton powinien ponownie ocenić relacje z sojusznikami: „Będziemy musieli na nowo ocenić wartość NATO i tego sojuszu dla naszego kraju”.
„Będziemy musieli ponownie zbadać, czy ten sojusz – kontynuował Rubio – nadal spełnia swoją rolę, czy też stał się układem jednostronnym, w którym Ameryka jest jedynie w pozycji obrońcy Europy”. Jak podkreślił, są to „bardzo zasadne pytania”, które będą wymagały szczegółowej analizy po zakończeniu działań zbrojnych.
1 kwietnia sam prezydent USA wypowiadał się na temat Sojuszu: „Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys i Putin też o tym wie”. Wypowiedź ta nie jest jedynie zakwestionowaniem NATO. Wspomnienie rosyjskiego przywódcy jest zaszytym sygnałem sposobu, w jaki Donald Trump postrzega relacje międzynarodowe. Są one kształtowane nie przez wielostronne systemy bezpieczeństwa zbiorowego, lecz przez koncert mocarstw, w którym słabsi grają w narzuconym rytmie. W tej samej wypowiedzi dla brytyjskiej gazety Trump skrytykował decyzję Francji o nieudostępnianiu baz do ataku na Iran: „Jeśli jednak doszliśmy do punktu, w którym Sojusz NATO oznacza, że nie możemy korzystać z tych baz, że w praktyce nie możemy już używać ich do obrony interesów Stanów Zjednoczonych, to NATO staje się układem jednostronnym”.
W orędziu wygłoszonym w zeszłą środę, powtarzając swój schemat komunikacyjny „wojna idzie wspaniale dla USA, została właściwie wygrana, ale trzeba ją kontynuować”, Trump odniósł się także do kwestii cieśniny Ormuz, nad którą kontrolę przejął Iran. Stany Zjednoczone, do niedawna światowa talasokracja, nie są w stanie jej odzyskać. Trump mimowolnie to potwierdził, mówiąc: „Nie potrzebowaliśmy jej i nie potrzebujemy”, a następnie dając Europejczykom rady: „udajcie się z nami na cieśninę i po prostu ją weźcie”. Czy potrzeba bardziej jaskrawego przykładu upadku hegemonii Waszyngtonu?
W ten sposób dochodzimy do drugiego ważnego procesu, który od strony praktycznej odzwierciedla obumieranie NATO. Jest nim bezprecedensowa odmowa nawet pasywnego uczestnictwa europejskich sojuszników w amerykańskiej agresji na Iran. Oficjalnie wykorzystywania swoich terytoriów lub przestrzeni powietrznej do działań związanych z atakiem odmówiły: Turcja, Hiszpania, Francja i Włochy. Słabsze, lecz wyraźne sygnały w tej sprawie wysłały Niemcy.
Premier Wielkiej Brytanii, do niedawna wyjątkowo lojalnego alianta USA, Keir Starmer, chcąc uciąć spekulacje w swoim kraju, powiedział: „To nie jest nasza wojna i nie damy się w nią wciągnąć”. Jak dodał: „Musimy mieć bliższe relacje z Europą”. Starmer jest liderem Partii Pracy i wywodzi się z jej liberalno-centrowego nurtu, zdefiniowanego przed ćwierćwieczem przez Tony’ego Blaira. Był on jednym z głównych sojuszników Busha juniora, uczestnikiem zniszczenia Iraku, promotorem „konsensusu waszyngtońskiego”, globalizacji i hegemonii USA oraz jednym z filarów atlantyzmu w Europie początku XXI wieku. Postawa Starmera dobrze obrazuje skalę zmian.
W czasie „zimnej wojny”, ale także w okresie hegemonii, Amerykanie rozpoczynając kolejne interwencje militarne dbali o ich legitymizację. Jeśli nie w ONZ, to przynajmniej we własnym obozie. Pierwszą wojnę z Irakiem stoczyli z mandatem organizacji międzynarodowej. Bombardowali i rozbijali Jugosławię oraz wkraczali do Afganistanu na czele misji NATO. Zniszczenie Iraku odbywało się już w węższej, nieformalnej „koalicji chętnych”, podobnie jak w przypadku Libii. Wojna z Iranem, dotykająca skutkami całego świata, została rozpoczęta nie tylko bez zgody czy konsultacji z europejskimi sojusznikami, lecz nawet bez poinformowania większości z nich. Dla Donalda Trumpa liczył się jedynie Izrael i jego koncepcja podporządkowania Bliskiego Wschodu.
NATO obumiera na naszych oczach. Każdy, kto chciałby zamknąć tę dyskusję stwierdzeniami w rodzaju „Trump tylko tak gada” czy „to styl jego komunikacji”, powinien zważyć, że prezydent USA nieco ponad miesiąc temu rozpoczął zmasowaną wojnę, zużywając więcej zaawansowanej amunicji niż w czasie drugiej wojny z Irakiem, o skutkach globalnych. Nie do końca rozumie, z kim walczy, w jakich warunkach, a być może nawet o co walczy. Wygląda tak, jakby lokatorowi Białego Domu wystarczyło, że Izrael miał już skonkretyzowaną agendę.
Proces ten zachodzi niezależnie od tego, czy USA pozostaną jego formalnym członkiem. Obumiera, ponieważ elity amerykańskie, jak elity każdego schyłkowego imperium, sięgają po coraz bardziej radykalne środki obrony swojej pozycji, a koszty destabilizacji ponoszą państwa Europy. Obumiera także dlatego, że nie mogąc utrzymać hegemonii gwarantującej gospodarczo-finansową eksploatację świata, ekipa Trumpa zaczęła przenosić ciężar tej eksploatacji na własnych sojuszników, czego przykładem było zeszłoroczne porozumienie handlowe USA–UE. Wreszcie NATO obumiera, ponieważ interesy Stanów Zjednoczonych i państw europejskich po prostu się rozchodzą.
W czasach kiedy system ochrony zdrowia bankrutuje, kolejki do lekarzy jak były tak są, zamykane są oddziały ginekologiczno-położnicze, ekipa Tuska stawia się ponad prawem i ponad zwykłymi ludźmi!
W kwietniu 2025 roku dyrektor administracyjny szpitala w Knurowie, Kamil Krysiński, działacz KO, wpada na izbę przyjęć, zabiera aparat EKG i…porywa karetkę pogotowia. Nie miał uprawnień do prowadzenia ambulansu, ani do udzielania pomocy medycznej. Po prostu zabrał ją i pojechał do bliskiej osoby poseł KO – Krystyny Szumilas (była minister edukacji). Całkowicie niezgodnie z procedurami, jak gdyby nigdy nic, zabrał pacjentkę do szpitala
Działacz KO zabrał karetkę pogotowia‼️
W czasach kiedy system ochrony zdrowia bankrutuje, kolejki do lekarzy jak były tak są, zamykane są oddziały ginekologiczno-położnicze, ekipa Tuska stawia się ponad prawem i ponad zwykłymi ludźmi❗️
A ty Polaku, jak ostatnio pilnie potrzebowałeś karetki dla bliskiej ci osoby, z którego szpitala ją wziąłeś? Nie zrobiłeś tego? To zapisz się do Koalicji Obywatelskiej! Zrobią cię dyrektorem od przestawiania kartki z biurka na szafkę i będziesz mógł to robić! W końcu o sprawie dowiadujemy się dopiero po roku, kiedy w końcu została zgłoszona do prokuratury.
Naturalnie Pani poseł Szumilas jest zdziwiona. Wie, że Pan Kamil przyjechał karetką, ale bynajmniej nie ma z tym nic wspólnego. Bezczelność tych ludzi nie zna granic.
Rządzą nami ludzie, którzy traktują państwo jak swój własny folwark. To przecież nie jest jeden przypadek stawiania się przez nich ponad innymi. Jaki jest sposób, żeby to zmienić? Oderwać od koryta! I patrzeć na ręce każdej kolejnej władzy.
Przeciwstawianie edukacji o rodzinie edukacji zdrowotnej jest niedorzeczne. Młodzież powinna być uczona jednego i drugiego, a nauczane treści powinny być przedmiotem społecznego konsensusu.
Nie ma sensu redukowanie tematyki rodzinnej do „zdrowia” bo po pierwsze jest to tematyka absolutnie kluczowa (demografia, kryzys rodziny), a po drugie zdrowie i płodność to tylko jeden z wielu wymiarów życia rodzinnego. Treści dotychczasowego programu przedmiotu o rodzinie trzeba przejrzeć i uzupełnić, a nie likwidować!
Z drugiej strony bardzo potrzebujmy popularyzacji wiedzy o zdrowiu — diecie, ruchu, profilaktyce, higienie cyfrowej, uzależnieniach i ich konsekwencjach dla mózgu i umysłu, problemach osobowościowych (w tym psychicznych) etc. MEN powinien wycofać się z forsowania kontrowersyjnych czy zbędnych treści i skupić na całej reszcie.
MEN nie powinien też likwidować edukacji dla bezpieczeństwa, w tym elementów nauki strzelania. Przeciwnie, należy to doskonalić! MEN powinien natomiast rozważyć przeniesienie tego przedmiotu w całości do programu nauczania szkoły średniej.
Konfederacja przeprowadziła konferencje prasowe w 110 miejscowościach w całej Polsce, protestując przeciwko wadliwemu systemowi kaucyjnemu. W ramach akcji aktywiści Konfederacji odwiedzali biura poselskie posłów PiS i Koalicji Obywatelskiej, zanosząc im worki pełne butelek po napojach jako symbol protestu przeciwko absurdowi, który zrobiono z codziennego życia Polaków.
— Paweł Przystawa 🇵🇱 (@pawelprzystawa) April 9, 2026
Główna konferencja odbyła się w Warszawie pod siedzibą Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Głos zabrali posłowie Witold Tumanowicz i Michał Połuboczek, rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski oraz przedstawiciele warszawskich struktur Konfederacji – Robert Waś i Maciej Popławski. W wydarzeniach w pozostałych miastach udział wzięli również posłowie Krzysztof Mulawa, Andrzej Zapałowski, Bartłomiej Pejo i Ryszard Wilk.
— Cristiana Cavalieri-Łukasiewicz (@CristaCavalieri) April 9, 2026
Poseł Witold Tumanowicz, prezentując torbę pełną plastikowych butelek, powiedział: „Platforma oraz PiS, wspólnie i w porozumieniu, zrobili z Polaków śmieciarzy”.
Podkreślił, że system działa wadliwie – automaty często nie przyjmują butelek, a cały mechanizm jest niepraktyczny i generuje ogromne problemy dla obywateli. Konfederacja domaga się całkowitego zniesienia systemu kaucyjnego oraz odwołania minister Pauliny Hennig-Kloski. Wniosek o jej dymisję został już złożony w Sejmie.
Michał Połuboczek przypomniał, że już na etapie prac sejmowych ostrzegał przed wprowadzeniem ustawy w obecnym kształcie. Wskazał na liczne absurdy, m.in. konieczność gromadzenia butelek w domach, blokowanie recyklingu oraz nieuniknione podwyżki opłat za wywóz śmieci.
Maciej Popławski nazwał system kaucyjny „podatkiem od codziennego życia”. Zwrócił uwagę na dodatkowe koszty rzędu kilkuset złotych rocznie dla przeciętnej rodziny, prognozowane wydatki na utrzymanie systemu przekraczające 40 mld zł w tej dekadzie oraz nieuniknione wzrosty cen w sklepach.
Robert Waś podkreślił ogromną uciążliwość dla Polaków – konieczność przechowywania butelek w mieszkaniach oraz hipokryzję PiS, które teraz krytykuje system, choć to za ich rządów zaplanowano go w jeszcze bardziej restrykcyjnej formie.
Dziś w różnych miastach okręgu – Bochni, Tarnowie, Wieliczce sprzeciwiliśmy się absurdalnemu systemowi kaucyjnemu wprowadzonemu przez @pisorgpl i @Obywatelska_KO 🗑️
Rządzący traktują nas jak śmieciarzy, każąc Polakom magazynować worki w domach i stać w kolejkach do butelkomatów. pic.twitter.com/7yNBJEePzI
Po nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych ze stycznia 2025 roku transformatory, węzły cieplne i ogrodzenia uznano za budowle, od których trzeba płacić podatek. I to nie od ich powierzchni tylko od ich wartości. Rząd dowali każdemu, byleby tylko dorobić od budżetu państwa, który znajduje się w wielkim kryzysie.
Od stycznia 2025 roku nowelizacja ustawy o podatkach lokalnych objęła 28 nowych kategorii obiektów definicją budowli. Dla właściciela dużej posesji z solidnym ogrodzeniem oznacza to skok kosztów niemający nic wspólnego z faktycznym użytkowaniem nieruchomości.
Podatek od ogrodzenia! Wchodzą nowe regulacje. Zapłacić go ma KAŻDY WŁAŚCICIEL DOMU!
Po nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych ze stycznia 2025 roku transformatory, węzły cieplne i ogrodzenia uznano za budowle, od których trzeba płacić podatek. I to nie od ich powierzchni… pic.twitter.com/wR6CxAnA32
Przedsiębiorcy i właściciele nieruchomości zaskarżyli przepisy do wojewódzkich sądów administracyjnych. Większość dotychczasowych orzeczeń jest dla nich niekorzystna – sądy potwierdzają, że ogrodzenie to budowla. Wyroki nie są prawomocne, sprawa zmierza do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
To kolejny przykład, że jesteśmy traktowani przez rządzących jak cytryny do wyciśnięcia. Tusk próbuje naszym kosztem załatać dziurę budżetową!
Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
Płacisz kaucję. Segregujesz. Nosisz butelki do sklepu. I dostajesz wyższy rachunek za śmieci.
Witaj w polskim systemie kaucyjnym.
Działa od pół roku. Czas na bilans:
1️⃣ Robisz za darmo to, za co dotychczas płaciły firmy komunalne
Butelki musisz trzymać w całości, bez zgniatania, żeby automat je przyjął. W typowym polskim mieszkaniu to problem, zwłaszcza w małym, gdzie nie ma miejsca na składowanie butelek. Potem pakujesz, jedziesz do sklepu, stoisz w kolejce przy butelkomacie, idziesz z kuponem do kasy. O seniorach nikt przy tym nie pomyślał, a im jest jeszcze trudniej dźwigać i obsługiwać automaty. Ani o mieszkańcach mniejszych miejscowości, którzy mają słabszą dostępność punktów zwrotu.
2️⃣ Państwo zniszczyło coś, co działało dobrze
Przed systemem kaucyjnym butelki PET i puszki trafiały do żółtych pojemników. Firmy komunalne sprzedawały je zakładom przetwórczym i to właśnie te pieniądze pozwalały utrzymywać niższe opłaty śmieciowe. System kaucyjny nie zastąpił starego systemu. Stworzył obok niego drugi, równoległy, który odebrał samorządom najbardziej dochodowy surowiec. Zyski przejęli prywatni operatorzy, koszty zostały w samorządach. Według raportu Deloitte prognozowany ubytek wartości gminnego rynku odpadów komunalnych to około 6,6 mld zł w ciągu 10 lat!
3️⃣ Kaucja, której nie odbierasz, trafia do prywatnych firm
Prawie połowa Polaków nigdy nie oddała opakowania w systemie kaucyjnym, wynika z sondażu IBRiS dla “Rzeczpospolitej”. Każda nieodebrana kaucja zostaje w systemie i trafia do operatora. Szacuje się, że rocznie chodzi o nawet 1,5 miliarda złotych. Operatorzy mają formalnie obowiązek przeznaczenia tych środków na funkcjonowanie systemu, ale to zobowiązanie można interpretować bardzo szeroko. Pełna transparentność? Nic z tych rzeczy — zerowa przejrzystość.
4️⃣ Płacisz podwójnie, choć robiłeś wszystko dobrze
Logika ustawodawcy była teoretycznie prosta: mniej butelek w śmieciach = niższe rachunki za wywóz. Stało się jednak zupełnie na odwrót. Pierwsze gminy już podniosły stawki, inne szykują się do tego gdy skończą im się stare kontrakty z firmami odbierającymi śmieci. Śmieci to też surowiec, który gminy właśnie utraciły. Oddajesz butelkę, a finalnie i tak płacisz więcej. Za co?
5️⃣ Ponad 40 miliardów złotych kosztów
Ten punkt najrzadziej pojawia się w debacie publicznej. Deloitte, jedna z największych firm doradczych na świecie, opublikowała we wrześniu 2025 r. zaktualizowane szacunki kosztów systemu. Łączne nakłady inwestycyjne i operacyjne w perspektywie 10 lat przekroczą 40 mld zł! Skąd te pieniądze? Z opłat, które producenci napojów wliczają w ceny produktów. Czyli znów z Twojej kieszeni.
6️⃣ Polska wymyśliła coś, czego w większości krajów Europy nikt nie chciał
W Niemczech, na Litwie, na Słowacji i w większości państw UE działa jeden centralny operator systemu kaucyjnego. Polska wybrała model wielooperatorowy, “unikalny” na tle Europy. Sklepy obsługują kilku różnych operatorów z różnymi systemami IT i różnymi zasadami rozliczeń. Większy chaos, większe koszty, mniejsza efektywność. Czechy odrzuciły podobny projekt w marcu 2025 roku.
7️⃣ Wprowadzono system kaucyjny bez przepisów, które miały go zabezpieczać
Samorządy od lat apelowały: najpierw wdróżcie ROP, czyli Rozszerzoną Odpowiedzialność Producenta, mechanizm, który zmusza producentów opakowań do współfinansowania kosztów zbiórki. Rząd tego nie zrobił. Projekt ustawy o ROP do dziś nie przeszedł nawet konsultacji międzyresortowych.
8️⃣ A system i tak nie działa
50,5% Polaków negatywnie ocenia system kaucyjny. Automaty się psują, odrzucają butelki z minimalnym odkształceniem, zamiast 50 groszy naliczają 10 groszy. System zaprojektowano źle, wdrożono za wcześnie, bez infrastruktury, bez ROP, bez synchronizacji z samorządami. Eksperyment na żywym organizmie.
Za system kaucyjny płacimy wszyscy. Pytanie brzmi: czy ktoś za to odpowie?
RozwińZwiń komentarze (2)