Paweł Usiądek: Kolejne samorządy podnoszą opłaty przez politykę rządu!
Pisałem o Słupsku, gdzie opłata ma wzrosnąć z 31,50 zł do 40 zł od osoby. To już nie jest jeden przypadek.
Forsal podaje, że pierwsze gminy przygotowały projekty podwyżek na 2027 rok. Średni wzrost szacuje się na 20-30 procent.
Przy inflacji na poziomie 2,8 procent to dziesięć razy więcej. Dla dużej rodziny oznacza to nawet 1000 zł rocznie dodatkowego wydatku.
Śmieci jest mniej. Butelki PET i puszki trafiają dziś do automatów, a nie do żółtych worków. A opłaty mimo to rosną.
Powód jest prosty. Gminy nie tylko płacą za wywóz, ale też zarabiały na sprzedaży surowców z segregacji. Plastik i metal były najłatwiejsze do wyłowienia i sprzedania. Te najcenniejsze surowce wypadły z masy odpadów. Zostały folie i opakowania wielomateriałowe, których nikt nie chce kupić.
Koszty wywozu i utylizacji zostały te same. Przychody zniknęły. Gminy ostrzegały autorów systemu, że to uderzy w ich budżety. Więc podnoszą opłaty mieszkańcom.
A teraz rzecz, która powinna zaniepokoić najbardziej.
Rząd ogłasza sukces pierwszego etapu i szykuje drugi. System kaucyjny ma objąć szkło i kartoniki. Obowiązek odbioru opakowań ma zostać rozszerzony na mniejsze sklepy, dla których dziś udział jest dobrowolny.
Czyli spartolili robotę, ale dalej będą szli w zaparte.
Policzmy, ile razy płaci ta sama rodzina:
– Zostawia kaucję w sklepie.
– Nosi butelki do automatu.
– A na koniec dostaje od gminy rachunek wyższy o kilkaset złotych rocznie.
System kaucyjny do kosza!
Skomentuj