Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu
1. Wszelkie moje działania związane ze studiami miały charter zgodny z prawem i etyczny. Każda sugestia przeciwna i przypisywanie mi czynów, których nie popełniłem oraz intencji których nie wyrażałem jest kłamstwem i próbą uderzenia w moje dobre imię. Moje kontakty z uczelnią były jednoznaczne i transparentne.
2. Jeden z redaktorów „Gońca” spotkał się ze mną w tej sprawie w formule off the record dnia 12.11.2024 r. o godz. 10:30. Otrzymał wyjaśnienia. Nic później nie opublikował. Przed tym spotkaniem, na wejściu do Sejmu, Straż Marszałkowska odebrała mu wykryty podczas kontroli sprzęt do ukrytego nagrywania.
Prawie rok później, dnia 29.10.2025 r. o godz. 9:29, wielokrotnie skazany za publikowane materiały Piotr Krysiak przesłał w tej samej sprawie 22 insynuacyjne pytania. To powody dla których nie rozmawiam z „Gońcem” i uważam, że redakcja działa w złej wierze.
3. W materiale redakcja nie pokazała żadnych materiałów prokuratury ani żadnych dowodów. Wszystkie zarzuty mają charakter fałszywych plotek, insynuacji, pomówień i zwykłych kłamstw. Wypowiedzi świadków, w zakresie tego w czym sami uczestniczyli, są spójne z moimi wyjaśnieniami.
4. Kłamstwem jest, że profesorowie Piotr Kosiak i Arkadiusz Durasiewicz pośredniczyli między mną a uczelnią. Pierwszego poznałem jako wykładowcę w 2021 r. Drugiego nie znam.
5. Kłamstwem jest, że na koniec 2020 r. spotkałem się z prof. Pawłem Czarneckim. Poznałem go 17 lipca 2020 r. o godz. 10:00 w rektoracie, zapoznając się z uczelnią na zaproszenie jednego z jej wykładowców. Poza tym nie miałem z nim kontaktu.
6. Kłamstwem jest, że ktokolwiek uczestniczył za mnie w zajęciach, zaliczeniach, egzaminach czy spełniał jakiekolwiek inne obowiązki studenckie. Tomasz Warowny rzetelnie i etycznie wykonywał obowiązki asystenta i nic ponad to. Kłamstwem jest także, że Tomasz wywodzi się z Młodzieży Wszechpolskiej i że wspólnie uczestniczyliśmy w Marszach Niepodległości (przy czym gdyby to było prawdą nie byłoby w tym nic nagannego).
7. Kłamstwem jest bym w czerwcu 2022 r. zakończył studia z powodu wybuchu afery. Ostatni mój kontakt z uczelnią miał miejsce zimą 2022 r. i urwał się z powodu braku czasu.
8. Od początku rozmawiałem z uczelnią o studiach w indywidualnym trybie nauczania. Tylko na takie miałem czas. Robienie z tego zarzutu jest niedorzeczne.
9. Kłamstwem jest bym zaniedbywał obecność na uczelni. W czasie pandemii edukacja prowadzona była głównie online przez właściwe aplikacje i specjalną platformę uczelnianą. Zdalnie uczestniczyłem w zjazdach dla studentów zaocznych, a także w niektórych zaliczeniach i egzaminach.
10. Gardzę oszustwami, plagiatami, pracami pisanymi bez sensu na sztukę czy podchodzeniem do egzaminów bez przygotowania. Z tych powodów zaliczyłem tylko parę rzeczy które mnie interesowały i do których miałem czas się przygotować (np. dość wymagającą rachunkowość finansową).
11. Kłamstwem jest że ktoś ze mną związany zwracał się do uczelni w celu usunięcia mojej dokumentacji. Zarazem nie komentuję sposobu gospodarowania dokumentacją i danymi przez uczelnię ponieważ nie mam na ten temat żadnej wiedzy. Z zewnątrz uczelnia wyglądała profesjonalnie.
12. Kłamstwem jest bym miał nieuregulowane zobowiązania finansowe wobec uczelni.
13. Prokuratura nie zwracała się do mnie w sprawie tej uczelni. W razie potrzeby jestem do dyspozycji. Przestępców, urzędników i polityków odpowiedzialnych za tę aferę należy surowo ukarać. Uczciwym wykładowcom i studentom należy współczuć tego w co zostali wciągnięci.
14. Wnoszę do redakcji „Gońca” by sprostowała nieprawdziwe informacje. W razie braku sprostowania nie wykluczam kroków prawnych.
15. Apeluję do innych redakcji o niepowielanie nieprawdy i weryfikowanie wszystkich informacji zgodnie z dobrymi standardami dziennikarstwa.
16. Dziękuję za zaufanie tym, którzy nie dali wiary fałszywym oskarżeniom.
Skomentuj