Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska jawi się jako jedna z najgorszych ministrów obecnego rządu koalicji 13 grudnia.
W Sejmie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji z udziałem wicemarszałka Krzysztofa Bosaka oraz przewodniczącego klubu poselskiego Grzegorza Płaczka.
Na początku konferencji Krzysztof Bosak poinformował w imieniu Konfederacji o złożeniu przez klub wniosku o wotum nieufności dla minister Hennig-Kloski.
Lider Konfederacji uzasadnił decyzję ugrupowania: „Pani minister Hennig-Kloska to mówiąc krótko katastrofa pod każdym względem – merytorycznym, zarządczym, ideologicznym, kompletne nieporozumienie. Ta kobieta nie powinna zostać konstytucyjnym ministrem, członkiem Rady Ministrów, niestety to się wydarzyło. Kolejny rok testujemy jej niestety bardzo wątpliwe możliwości polityczne i merytoryczne”.
Krzysztof Bosak wymienił główne zarzuty wobec minister Hennig-Kloski. Po pierwsze jest to fanatyczna obrona unijnej polityki klimatycznej w momencie, gdy państwa europejskie zaczynają od niej odchodzić widząc jej nieskuteczność. Po drugie nieudolne wdrażanie przepisów o systemie kaucyjnym. Po trzecie program Czyste Powietrze – największa afera, z którą przez dwa lata nie potrafi poradzić sobie szefowa resortu. Bosak ocenił, że w ministerstwie panuje inercja, brak otwartości na dialog z branżą, kompletna niezdolność do rozwiązania jakiegokolwiek problemu. Rządy minister Hennig-Kloski prowadzą ponadto do wepchnięcia Polski w jeszcze większe koszty związane z utrzymaniem wadliwego systemu, utraty zaufania publicznego do administracji wśród obywateli i przedsiębiorców.
Wicemarszałek Sejmu zaznaczył, że w odpowiedzi na fatalne rządy Pauliny Hennig-Kloski minister finansów odciął jej resort od funduszy europejskich, co jest dowodem na skalę zaniedbań i dyletanctwo w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Bosak zwrócił również uwagę na skandaliczne lekceważenie przez minister Hennig-Kloskę potrzeby przebadania urządzeń wykorzystywanych w programie Czyste Powietrze na spełnianie deklarowanych parametrów, o co apelują od około dwóch lat polscy producenci i polskie izby gospodarcze.
Krzysztof Bosak zwrócił również uwagę na fakt, że ministerstwo nie prowadzi żadnych działań zwiększających odporność polskich gospodarstw na awarie zasilania, a jego walka z piecami jest sprzeczna z zaleceniami Ministerstwa Obrony Narodowej, które sugeruje posiadanie niezależnego od prądu źródła ogrzewania.
Przewodniczący klubu poselskiego Konfederacji Grzegorz Płaczek ocenił, że Paulina Hennig-Kloska jest nieprzygotowana merytorycznie do wykonywania swojej pracy, jest twarzą szkodliwych ustaw oraz fanatykiem klimatycznym.
„Religia klimatyczna jest domeną pani minister i nie zgadzamy się absolutnie, żeby w rękach właśnie tej osoby leżała przyszłość nasza i naszych rodzin, ale również przedsiębiorstw tych małych, tych mikroprzedsiębiorstw, ale również tych przedsiębiorstw, które korzystają z energii i są branżą energochłonną” – mówił Płaczek.
Poseł Płaczek zaznaczył, że polityki Hennig-Kloski odpowiada za wysokie ceny energii, peletu, drewna, a także problemy branży drzewnej i meblarskiej.
Konfederacja domaga się dymisji minister Pauliny Hennig-Kloski i uwolnienia polskiej polityki od klimatycznego fanatyzmu i dotychczasowych patologii.
Wraz z Piotrem Lisieckim, posłem Krzysztofem Mulawą i mec. Markiem Szewczykiem spotkaliśmy się z przedstawicielami branży hodowlanej w sprawie ich apelu o ukrócenie działań organizacji, które pod hasłami “prozwierzęcymi” dążą do likwidacji hodowli w Polsce.
Finansowane z zagranicy organizacje takie jak “Otwarte Klatki” wręcz chwalą się dążeniem do całkowitej likwidacji hodowli zwierząt i celowymi działaniami sabotującymi powstawanie nowych hodowli. Paweł Rawicki, prezes tego stowarzyszenia, zapowiadał kilka lat temu: “Hale, gdzie dziś hoduje się kurczaki czy świnie, opustoszeją jeszcze za mojego życia (…) Otwarte Klatki to najlepsze narzędzie do zakończenia przemysłowej hodowli zwierząt.”
Dziś wraz z @PiotrCezary1, @krzysztofmulawa i @MarekSzewczyk_ spotkaliśmy się z przedstawicielami branży hodowlanej w sprawie ich apelu o ukrócenie działań organizacji, które pod hasłami "prozwierzęcymi” dążą do likwidacji hodowli w Polsce.
Tymczasem hodowla i produkcja zwierzęca to jeden z fundamentów bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Systemowe paraliżowanie hodowli i inwestycji w tej branży oznacza uderzenie nie tylko w rolników, ale w cały sektor rolno-spożywczy i w ogół Polaków, którzy chcą mieć na stołach dobre, polskie mięso.
Czas skończyć z zuchwałością takich organizacji i przyzwoleniem na sabotowanie polskiego rolnictwa.
Marek Szewczyk, członek Rady Liderów Konfederacji, w Telewizji Republika w programie W Punkt
– 13 zespołów prokuratorskich w całej Polsce powstanie na mocy rozporządzenia ministra Waldemara Żurka po to, żeby ścigać przestępstwa motywowane uprzedzeniami, czyli tak zwaną “mową nienawiści”, bo nie przeszło im to ustawą i przecież to zapowiadał minister Żurek po części, że jeżeli nie można ustawą, to oni będą szukali innych możliwości!
Pracują więc nad rozporządzeniem i poszło to do konsultacji bodajże 2 grudnia, a ma obowiązywać to rozporządzenie od 1 stycznia.
Mec. @MarekSzewczyk_ w @RepublikaTV: 13 zespołów prokuratorskich w całej Polsce powstanie na mocy rozporządzenia ministra @w_zurek po to, żeby ścigać przestępstwa motywowane uprzedzeniami, czyli tak zwaną "mową nienawiści", bo nie przeszło im to ustawą i przecież to zapowiadał… pic.twitter.com/wFy8gQ5brB
NFZ od miesięcy nie płaci szpitalom za wykonane świadczenia, oddziały są zamykane, a lekarze stają przed wyborem nie do zaakceptowania: leczyć ludzi czy ratować finanse własnych szpitali. Premier zna ten problem od dwóch lat, ale zamiast go rozwiązać, powtarza propagandowe formułki, że NFZ nie zbankrutował.
NFZ od miesięcy nie płaci szpitalom za wykonane świadczenia, oddziały są zamykane, a lekarze stają przed wyborem nie do zaakceptowania: leczyć ludzi czy ratować finanse własnych szpitali. Premier zna ten problem od dwóch lat, ale zamiast go rozwiązać, powtarza propagandowe… pic.twitter.com/gNHnvk8Hkd
Tymczasem w budżecie Funduszu brakuje 14 miliardów złotych w tym roku i 23 miliardów w przyszłym. To skutek nieodpowiedzialnej polityki finansowej, lat rozdawnictwa, błędów pandemicznych, które spowodowały narastanie długów, które teraz trzeba spłacać. Odpowiadają za to wszystkie partie poza Konfederacją, która jako jedyna konsekwentnie sprzeciwiała się ten zgubnej polityce.
Jeśli rząd nie ma odwagi powiedzieć, na co idą pieniądze, mimo że wydatki NFZ wzrosły prawie dwukrotnie, a sytuacja szpitali dramatycznie się pogorszyła i nie potrafi przedstawić żadnego planu naprawy finansów ochrony zdrowia, to tę odwagę pokażemy my. Zrobimy z tym porządek, przywracając przejrzystość finansów NFZ, likwidując marnotrawstwo i kończąc z udawaniem, że “jakoś to będzie”.
Mec. Marek Szewczyk, członek Rady Liderów Konfederacji
Lewacka ideologia, jak nie traktatami, dyrektywami to teraz orzeczeniami próbuje zaprowadzić swoje rządy w Polsce. Orzeczenie TSUE ma wprowadzić w Polsce obowiązek uznania “małżeństwa” jednopłciowego, poprzez przepisanie aktu stanu cywilnego z innego państwa członkowskiego.
Absurdalny wyrok TSUE!
Lewacka ideologia, jak nie traktatami, dyrektywami to teraz orzeczeniami próbuje zaprowadzić swoje rządy w Polsce. Orzeczenie TSUE ma wprowadzić w Polsce obowiązek uznania "małżeństwa" jednopłciowego, poprzez przepisanie aktu stanu cywilnego z innego…
Idąc logiką TSUE, kolejna będzie adopcja dzieci przez pary jednopłciowe – poprzez przepisanie aktu stanu cywilnego – w tym przypadku aktu urodzenia, gdzie zamiast ojca i matki będą wpisani “rodzic 1” oraz “rodzic 2” czyli np. dwie kobiety lub dwóch mężczyzn.
Ba, nawet idąc logiką TSUE jeżeli jakieś państwo członkowskie uzna, że człowiek może zawrzeć małżeństwo np. z psem, kotem czy chatemGPT – to także w Polsce powinniśmy respektować i wprowadzić do krajowego porządku prawnego odzwierciedlający te aberracje akt stanu cywilnego. Przecież to oczywiste nadużywanie przez TSUE swojej pozycji.
TSUE nie ma kompetencji do tego typu ingerencji w porządek prawny państw członkowskich.
Czas odrzucić absurdalne orzeczenia, sprzeczne z Konstytucją RP które zmierzają do bezprawnej ingerencji w nasz porządek prawny!
Marek Szewczyk, członek Rady Liderów Konfederacji, do posła PiS
Nie wracajcie. Damy sobie radę bez Was, rozliczymy Tuska, a Wy możecie nawet wszyscy czmychnąć jak tchórze za granicę.
Jak to wcześniej było “nie bać Tuska”? Szybko poszło, jak zwykle hasła pełne frazesów, tylko niepoparte czynami.
Przez 8 lat rządów, baliście się go rozliczyć, baliście się postawić przed Trybunał Stanu, baliście się postawić zarzuty. To była Wasza polityczna decyzja!
Naprawdę panie pośle damy radę rozliczyć Tuska i jego bandę bez Waszej pomocy!
Polski się nie zostawia!
Nie wracajcie. Damy sobie radę bez Was, rozliczymy Tuska, a Wy możecie nawet wszyscy czmychnąć jak tchórze za granicę.
Jak to wcześniej było "nie bać Tuska"? Szybko poszło, jak zwykle hasła pełne frazesów, tylko niepoparte czynami.
Minister Sprawiedliwości zmienił rozporządzenie i teraz to Przewodniczący Wydziału, w składach wieloosobowych będzie “wyznaczał” sędziów (zamiast losowania), losowany będzie jedynie sędzia referent. W składach trzyosobowych daje to oczywiście możliwość przegłosowania referenta.
Więc w takich sytuacjach skład sądu będzie wyznaczał Przewodniczący Wydziału.
Przewodniczącego Wydziału wybiera Prezes Sądu.
Prezesa Sądu wybiera Minister Sprawiedliwości.
Proste, prawda?
Dodajmy jeszcze, że w dość szerokim katalogu spraw z uwagi np. na “wagę” sprawy Prezes Sądu może zarządzić aby rozstrzygnięcie zamiast składu jednoosobowego wydawał skład trzyosobowy… przykład? Postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania.
Minister Żurek chce wybierać skład sądu?
Minister Sprawiedliwości zmienił rozporządzenie i teraz to Przewodniczący Wydziału, w składach wieloosobowych będzie "wyznaczał" sędziów (zamiast losowania), losowany będzie jedynie sędzia referent. W składach trzyosobowych daje to…
Marek Szewczyk, członek Rady Liderów Konfederacji w Polsat News
– Dziś słyszę, że nie mamy odwagi tego mówić, bo „zły czas”. Bo zły czas był upominać się o Wołyń, bo zły czas jest upominać się o to, zły czas jest upominać się od Rosjan. No to kiedy, przepraszam, będzie dobry czas, panowie? Bo wy tak często mówicie „zły czas”.
Skuteczne domaganie się reparacji czy w ogóle jakiegokolwiek działania od tego czy innego państwa wymaga siły i sprawczości na arenie międzynarodowej. Niestety, Polska pokazuje, że nie tylko w kontekście mocarstw nic nie znaczy, ale nawet w kontekście Ukrainy – gdzie bezinteresownie oddawaliśmy wiele rzeczy i teraz nie możemy się o pewne sprawy nawet upomnieć.
Mec. @MarekSzewczyk_ w @PolsatNewsPL ws. reparacji: Dziś słyszę, że nie mamy odwagi tego mówić, bo „zły czas”. Bo zły czas był upominać się o Wołyń, bo zły czas jest upominać się o to, zły czas jest upominać się od Rosjan.
Dyrektor Instytutu im. Witolda Pileckiego Krzysztof Ruchniewicz zaproponował organizację wystawy i seminarium poświęconego zwrotowi Niemcom, Białorusinom, Ukraińcom i innym narodom dóbr kultury rzekomo zrabowanych przez Polskę. Głos w tej bulwersującej sprawie w imieniu Konfederacji zabrali poseł Andrzej Zapałowski oraz mec. Marek Szewczyk.
Konfederacja żąda natychmiastowego odwołania Krzysztofa Ruchniewicza z funkcji dyrektora Instytutu im. Witolda Pileckiego i funkcji pełnomocnika rządu ds. relacji polsko-niemieckich.
Mec. Marek Szewczyk poinformował o planach dyrektora Krzysztofa Ruchniewicza. Zwrócił uwagę na to, że ten sam dyrektor zablokował organizację wystawy na temat zrabowanych przez Niemców dóbr polskiej kultury. „To działanie skrajnie antypolskie, prezentujące niemiecką politykę historyczną” – skomentował Szewczyk, zaznaczając, że działalność dyrektora hańbi dobre imię patrona instytutu, Witolda Pileckiego.
Mec. Marek Szewczyk podkreślił, że Krzysztof Ruchniewicz został powołany na pełnomocnika rządu ds. polsko-niemieckich. Polityk Konfederacji skrytykował tę decyzję i wpisał ja w kontekst rozmywania niemieckiej odpowiedzialności za II wojnę światową i oskarżania Polski o niemieckie zbrodnie.
Poseł Andrzej Zapałowski zwrócił uwagę, że niedawno krytykę wzbudziła wystawa „Nasi chłopcy”, wobec czego antypolskie, proniemieckie działanie Krzysztofa Ruchniewicza nie jest odosobnione.
Poseł Zapałowski przypomniał wartość polskich dóbr narodowych zagrabionych i zniszczonych przez Niemcy, ale także pozostawionych na Ukrainie czy zagrabionych przez Szwecję.
Politycy Konfederacji, a w tym wypadku konkretnie politycy Ruchu Narodowego, uczestniczyli wraz ze swoimi rodzinami w Narodowym Marszu Życia, który odbył się w niedzielę w Warszawie.
W Marszu uczestniczyli m.in. posłowie Krzysztof Bosak, Karina Bosak i Michał Wawer, a także mecenas Marek Szewczyk.
To piękne, radosne wydarzenie, w którym całe rodziny dają świadectwo temu, co jest nieodłącznym elementem polskiej tradycji i kultury — szacunek dla życia od poczęcia i wartości rodziny jako fundamentu silnego społeczeństwa. Obrona życia nie wynika tylko z naszej wiary, to także głęboko zakorzeniona część polskiej tożsamości i historii. Dziękuję wszystkim, którzy dziś razem z nami maszerowali z uśmiechem i nadzieją w sercu! – napisał na X wicemarszałek Sejmu.
Dziś ulicami Warszawy przeszedł Narodowy Marsz Życia. To piękne, radosne wydarzenie, w którym całe rodziny dają świadectwo temu, co jest nieodłącznym elementem polskiej tradycji i kultury — szacunek dla życia od poczęcia i wartości rodziny jako fundamentu silnego społeczeństwa.… pic.twitter.com/f2hgRSz4KF
Konferencja prasowa Konfederacji z udziałem posłów Witolda Tumanowicza i Przemysława Wiplera oraz mecenasa Marka Szewczyka, 6 marca 2025 r.
WItold Tumanowicz: – Pozwy zbiorowe to często jest walka Dawida z Goliatem.
Tak naprawdę wiemy doskonale, że jeśli w ogóle dochodzi do tego typu pozwów, no to wiadome jest to, że większy ma często dużą przewagę. Ma swoich prawników, ma możliwość robienia wszystkiego, aby doprowadzać do tego, aby w ogóle całe postępowanie trwało bardzo długo.
Nasza zmiana jako Konfederacji pokazuje bardzo jasno to, żeby całe te postępowania były sprawniejsze, bardziej sprawiedliwe i skuteczne. Bo to, żeby właśnie takie pozwy zbiorowe były robione dużo bardziej sprawiedliwie, polega na tym, żebyśmy skończyli z tą przewlekłością postępowań w tym zakresie.
Jako Konfederacja nie tylko mówimy, ale też robimy i pokazujemy na konkretnych projektach ustawy to, że może państwo polskie być bardziej przyjazne wobec obywateli. Ta ustawa właśnie o tym mówi i liczymy na to, że w polskim Sejmie znajdzie się taka większość, żeby tą ustawę poprzeć i żeby rzeczywiście obywatele mieli w końcu naprawdę podstawowe prawa do tego, aby domagać się spełnienia swoich roszczeń, szczególnie jeśli z większym muszą walczyć. Tyle!
Konferencja prasowa Konfederacji w udziałem posła Krzysztofa Tuduja i mecenasa Marka Szewczyka, 4 luty 2025 r.
Krzysztof Tuduj: Konferencja dotyczy fali przestępczości imigranckiej, która zalewa Polskę.
W szczególności w tym kontekście w ostatnich dniach słyszymy o bardzo nasilonej przestępczości gruzińskiej. To jest fakt, można powiedzieć, medialny, bo teraz to jest nagłośnione, ale osoby czy środowiska zajmujące się bezpieczeństwem są z tą problematyką już od wielu miesięcy bądź lat zaznajomione.
Mamy poważny problem. Przestępczość i to ta niebezpieczna, ta najbardziej niebezpieczna, zorganizowana, o właśnie proweniencji opartej o cudzoziemców, o obcokrajowców, bardzo intensywnie w Polsce się rozwija. Prym wiodą właśnie Gruzini, gangi gruzińskie. To już nie są tylko pojedyncze kradzieże. To jest system, to są napady, to są wyłudzenia, to są rozboje.
Polska policja poradziła sobie z takimi gangami jak Pruszków, Wołomin. To jest już w tej chwili odległa historia. Polska policja zdała egzamin, w dużym stopniu tą brutalną przestępczość z lat ’90-tych i późniejszą pokonała. Natomiast mamy do czynienia w tej chwili z nową falą, opartą, jak już wspomniałem, o cudzoziemców.
Trzeba powiedzieć wyraźnie, że jest to skutek nieudolnych rządów zarówno PiSu, jak i Platformy, bo bez względu na to, która z tych partii rządzi, z niekontrolowaną imigracją, z bardzo nieodpowiedzialnym podejściem do tych procesów wpuszczania obcokrajowców na polskie terytorium, na polskie ziemie mamy do czynienia. I właśnie z tym jest związana utrata bezpieczeństwa.
To jest przerażające w kontekście również tego, jak niedofinansowana jest polska policja, jak ogromne braki kadrowe wśród funkcjonariuszy polskiej policji istnieją – te dane, które pamiętam, to jest 20 tysięcy wakatów, szanowni Państwo, jedna piąta jest nieobsadzonych wakatów, jeśli chodzi o policję. Także mamy do czynienia z sytuacją, w której realne problemy państwa polskiego, realne problemy naszych rodaków, czyli utrata bezpieczeństwa, schodzą na dalszy plan, bo są jakieś bieżące wojenki polityczne.
Według danych Komendy Głównej Policji w 2023 roku sami obywatele Gruzji popełnili 2714 przestępstw. Trzeba zauważyć, że to jest 16% wszystkich przestępstw dokonanych przez cudzoziemców.
Stanowczo się sprzeciwiamy lekceważącemu podejściu do tej kwestii. Eksperci alarmują, że jeżeli na tym etapie, w tym momencie, w którym te gangi, ta zorganizowana przestępczość dopiero rozkwita, jeżeli w tym momencie sobie państwo polskie z tym zagadnieniem nie poradzi – a państwo polskie, czyli policja, czyli służby, jeżeli jest niedofinansowane, nieodpowiednio zatroszczone – jeżeli sobie teraz nie poradzi, to będzie dużo trudniej wyplenić to zagadnienie, ten problem później. Dziękuję. Proszę o zabranie głosu mecenasa Szewczyka.
Marek Szewczyk: Polska po raz kolejny zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w danych Eurostatu, jeżeli chodzi o wydawanie pierwszych pozwoleń na pobyt w Unii Europejskiej. Przyjmujemy setki tysięcy imigrantów rocznie. Dostęp dla imigrantów do polskich granic jest po prostu zbyt łatwy. Prowadzi to do masowej, niekontrolowanej imigracji.
I to, o czym mówi poseł Krzysztof Tuduj, polskie służby nie są w stanie skutecznie weryfikować osób, które do nas przyjeżdżają. Nie jesteśmy nawet w stanie sprawdzić, czy te osoby, które przybywają do naszego kraju, przybywają tutaj pracować, tutaj w jakiś sposób funkcjonować, żyć, mieszkać, czy były w ogóle karane w swoim kraju pochodzenia, czy również były karane w strefie Schengen. Mamy ostatnio przykład Gruzina, który zmienił sobie nazwisko po to, aby ponownie wjechać do strefy Schengen.
Obywatele Gruzji stanowią zdecydowanie nadreprezentację, jeżeli chodzi o statystyki przestępstw popełnianych przez cudzoziemców na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Warto zwrócić uwagę, że obywatele Gruzji są uprzywilejowani, ponieważ mogą na dwa lata przyjechać do Polski, jeżeli chodzi o zatrudnienie, tylko na oświadczenie pracodawcy! Nie trzeba żadnych innych ścieżek, nie potrzebują wiz, nie potrzebują zgód, nie potrzebują badania rynku, czy nie ma na rynku pracy w Polsce potrzeby takich pracowników, tylko wystarczy oświadczenie o powierzeniu pracy i na dwa lata mogą do nas przyjechać. Jest to okres długi.
Natomiast kultura gruzińska jest całkiem inna od polskiej. Rozmawiałem z jednym z samorządowców z Kutna w województwie łódzkim i on mi powiedział wprost: kiedy wieczorem patrol policji zatrzyma dwóch awanturujących się Gruzinów, to co robią ci Gruzini? Dzwonią po kolegów. Przyjeżdża kilkunastu, kilkudziesięciu młodych mężczyzn i taki patrol jest bezradny! Bo w całym powiecie nie ma tylu funkcjonariuszy na służbie, żeby zapewnić jakiekolwiek wsparcie. Zanim wsparcie dojedzie z Łodzi, to już dawno będzie po wszystkim! Więc najczęściej funkcjonariusze odstępują od dokonania czynności, bo nie są w stanie fizycznie zapewnić sobie bezpieczeństwa, a tym samym, jeżeli nie są w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, to nie są w stanie również efektywnie zapewnić bezpieczeństwa mieszkańców polskich miast i miasteczek – i temu się sprzeciwiamy.
Tej masowej, niekontrolowanej imigracji, która prowadzi właśnie do tego, że takie grupy cudzoziemców konsolidują się w ramach zorganizowanych grup przestępczych i z tego uzyskują dochody, i z tym funkcjonują w Polsce. Kiedyś zorganizowane grupy przestępcze zajmowały się głównie przemytem na naszej wschodniej granicy alkoholu, tytoniu.
Dzisiaj okazuje się, że głównym towarem przestępczym jest imigracja i przemycanie ludzi. Osoby, które szturmują naszą wschodnią granicę, chociażby na granicy polsko-białoruskiej, są w stanie zapłacić nawet 10 tysięcy dolarów za to, żeby dostać się za Odrę przez naszą zachodnią granicę, więc to jest dla takich pośredników opłacalny i dochodowy biznes, natomiast ten biznes uderza w bezpieczeństwo Polski i Polaków.
Chcemy temu powiedzieć STOP, ponieważ to zaangażowanie polskich służb jest niewystarczające, a winni wszystkiemu są politycy. Politycy, którzy prowadzili politykę otwartych drzwi na wzór niemiecki “Herzlich Willkommen” i dzisiaj mamy tego efekty. Tego efekty widzimy w Europie Zachodniej i nie chcemy, aby W Polsce rodziła się i powstawała zorganizowana przestępczość imigrancka, a taką niestety już na terenie Polski mamy.
Jeżeli nie zdusimy tego w zarodku, to będziemy mieli później ogromny problem, taki, z jakim borykają się państwa Europy Zachodniej. Przypomnę chociażby Londyn: tam średnio dziennie jest kilka zgłoszeń gwałtów i napaści na te seksualnym, głównie popełnionych przez imigrantów. Więc to trzeba sobie powiedzieć wprost, polskie prawo powinno być tak dostosowane, że jeżeli imigrant przebywający w Polsce popełnia przestępstwo, jest w trybie natychmiastowym deportowany do kraju pochodzenia. Nie, że szukamy go kilkukrotnie. Nie, że on zdąży oddać swoje fekalia do jakiegoś zalewu w Katowicach czy w innym miejscu i dopiero wtedy, kiedy jest wrzawa medialna, to jest on deportowany – ale od razu, jeżeli jest stwierdzone popełnienie przestępstwa, jest on deportowany do kraju pochodzenia. Nasza gościnność nie może być kosztem naszego bezpieczeństwa.
Polacy są narodem gościnnym. Zawsze tutaj w Polsce ta gościnność była obfita, ale nie może ona być kosztem naszego bezpieczeństwa. Jeżeli kogoś wpuszczamy do domu, to musimy wiedzieć, kim ta osoba jest i musimy tę osobę zweryfikować. Jeżeli nie jesteśmy w stanie z tego zrobić, to znaczy, że państwo nie funkcjonuje dobrze. A jeżeli nie funkcjonuje tak, jak powinno, to nie powinniśmy w takim razie przyjmować imigrantów, tylko przyjmować tylu, ilu jesteśmy w stanie zweryfikować.
Mecenas Marek Szewczyk z biura prawnego Konfederacji skomentował tłita marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który zapowiedział, że zaproponuje rozwiązanie, które odsunie wadliwą Izbę Kontroli Nadzwyczajnej od nadzoru nad wyborami 2025.
Panie Marszałku, jeżeli wadliwa jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych to wadliwy jest Pana wybór na Marszałka Sejmu, wadliwy jest wybór 15 października 2023 roku 460 posłów i 100 senatorów, a więc w konsekwencji wadliwy i bezprawny staje się ten rząd… czy Państwo naprawdę chcecie w to brnąć?
Wystarczy aby PKW przestało uprawiać politykę, a zaczęło działać zgodnie z przeznaczeniem na podstawie i w granicach prawa. Powiem więcej, wystarczy aby przedstawiciel delegowany tam przez Pana ugrupowanie przestał łamać prawo…
Przestańcie wybierać sobie które orzeczenia sądu uznajecie za ważne, a które za nieważne – bo to destabilizuje państwo i prowadzi do anarchii!
Panie Marszałku, jeżeli wadliwa jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych to wadliwy jest Pana wybór na Marszałka Sejmu, wadliwy jest wybór 15 października 2023 roku 460 posłów i 100 senatorów, a więc w konsekwencji wadliwy i bezprawny staje się ten rząd… czy Państwo…
Marek Szewczyk w rozmowie z Telewizją Trwam podczas Marszu Niepodległości.
Wielkiej Polski moc to my! – hasło tegorocznego Marszu Niepodległości – To hasło związane z ruchem narodowym, z Młodzieżą Wszechpolską. Jest to hasło z Hymnu Młodych, więc nawiązujemy tutaj do tej pięknej, również przedwojennej narodowej tradycji i chcemy, żeby ta wielka Polska się w nas wykuwała i żeby wykuwała się we wszystkich Polakach! Żeby każdy miał to poczucie odpowiedzialności za własne państwo, za własny naród, bo nikt za nas nie będzie o to walczył, tego możemy być pewni.
I tak jak przed laty, dzięki wysiłkom różnych stronnictw, przede wszystkim stronnictw narodowych, Polska odzyskała niepodległość po 123 latach, kiedy nie było nas na mapach Europy – mogliśmy świętować wspaniały powrót państwa polskiego, tak chcielibyśmy, żeby to państwo polskie było nadal budowane, stawało się coraz silniejsze, a nie słabsze, coraz lepiej zorganizowane, a nie gorzej, i coraz więcej żeby jednak tej dumy w Polakach było. Żeby tą historią, z którą się walczy przecież, walczy się z patriotyzmem, z tymi postawami patriotycznymi, a promuje się konsumpcjonizm, hedonizm.
My chcemy temu postawić czoło, że w XXI wieku tradycyjne wartości nie straciły na swojej aktualności i mogą nadal budować nowoczesne państwo.
To my musimy wziąć odpowiedzialność przed przeszłymi pokoleniami, tymi, które wylewały za Polskę krew. Spójrzmy, dzisiaj my nie musimy przelewać za naszą ojczyznę krwi, przynajmniej na razie. Być może przyjdzie taki czas, że będziemy musieli to zrobić.
Ale mamy względem przeszłych pokoleń naprawdę komfortową sytuację do działania. Dziś za wywieszenie polskiej flagi nikt nie pojedzie na Sybir, nikogo nie wsadzą do więzienia. A jednak w czasie polskiej, trudnej historii był taki okres, kiedy tych świąt nie można było świętować, kiedy władze carskie, zaborcze, kiedy władze komunistyczne, kiedy władze okupacyjne zabraniały świętowania przynależności do narodu polskiego, podkreślania tej odrębności, tej wyjątkowości naszego narodu. Więc dzisiaj my musimy pokazać, że to dziedzictwo trwa i trwać będzie.
Spraw do rozwiązania w naszym kraju jest ich bez liku, a widzimy, jaka jest sytuacja międzynarodowa. Konflikt tuż za naszą granicą, wojna hybrydowa na naszej wschodniej granicy. Znowu z drugiej strony, zachodniej granicy, Unia Europejska stara się rozszerzać swoje kompetencje, więc tym bardziej potrzebujemy jednolitego państwa, potrzebujemy silnego narodu, sprawnego, dobrze zorganizowanego i dobrze zarządzanego.
Jeżeli będziemy podzieleni, to niestety, tak jak przed utratą niepodległości, zaborcy rozdzielili między siebie Polskę, tak niestety ta sytuacja może się powtórzyć. Bo pamiętajmy, że ta niepodległość, która teraz jest nam dana dzięki naszym przodkom, dzięki ogromnym ich wysiłkom, nie jest nam dana raz na zawsze! I my musimy tą niepodległość jednak pielęgnować, walczyć i bronić jej każdego dnia.
Marsz Niepodległości rozpoczyna się na Rondzie Dmowskiego – Rondo, z którym przecież tak bardzo się walczy. Ta skrajna lewica, liberalne media cały czas starają się zakłamać postać Romana Dmowskiego, jednego z wielkich myślicieli i ojców polskiej niepodległości. On był zakłamany w czasach komuny, bardzo mocno piętnowany, tak jak całe środowisko narodowe, bo przecież w czasie II Wojny Światowej najbardziej okupanci starali się walczyć właśnie z narodowcami.
To są cały czas te przekłamania dotyczące chociażby Narodowych Sił Zbrojnych, z którymi cały czas musimy odkłamywać tę historię. Po 1989 roku powoli udaje się tę historię odkłamać, więc Roman Dmowski ma upamiętnienie w postaci ronda w centrum Warszawy i z tego symbolicznego miejsca ruszamy po to, żeby też pielęgnować tą polskość, ale żeby pokazywać, że cały czas mamy ją w sercu i każdego dnia jesteśmy gotowi o nią dbać, ją pielęgnować i za nią walczyć, kiedy będzie trzeba.
Mecenas Marek Szewczyk na serwisie X odniósł się do wpisu ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar na serwisie X: Wprowadzenie związków partnerskich to nie jest kwestia wyborów światopoglądowych, to kwestia jakości życia obywatelek i obywateli oraz wymóg nałożony na Polskę wyrokami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Mecenas Marek Szewczyk: Kłamstwo. Nie, nie musimy wprowadzać związków partnerskich do polskiego porządku prawnego.
KONSTYTUCJA, panie Ministrze “Sprawiedliwości”! Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej! Żaden wyrok ETPC tego nie zmienił i zmienić nie może.
Rejestrowane związki partnerskie to tylko próba obejścia art. 18 Konstytucji RP. Czyli działania niezgodnego z Konstytucją RP.
Gdzie KOD? Gdzie Wałęsa i inni celebryci broniący Konstytucji? Gdzie Wasze koszulki z Konstytucją (otua)? Gdzie logika tego projektu to nawet nie pytam…
Kłamstwo. Nie, nie musimy wprowadzać związków partnerskich do polskiego porządku prawnego.
‼️KONSTYTUCJA ‼️ panie Ministrze "Sprawiedliwości" @Adbodnar … Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej! Żaden wyrok ETPC tego nie zmienił i zmienić nie może.… https://t.co/8M3qh5xwq9
Konferencja prasowa Konfederacji z udziałem posła Grzegorza Płaczka i mecenasa Marka Szewczyka, 25 października 2024 r.
Grzegorz Płaczek: – Dzisiejsza konferencja będzie poświęcona nielegalnym imigrantom.
Zacznijmy od liczby-hańby – 26 tysięcy. Proszę zapamiętać tą liczbę. 26 tysięcy to liczba prób nielegalnego przejścia polsko-białoruskiej granicy od stycznia do wrzesnia 2024 roku. Czy to dużo? Bardzo. Dlatego, że taka sama liczba to liczba próba nielegalnego przejścia granicy w całym 2023 roku. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja się pogarsza a nie polepsza. (…)
Otrzymaliśmy informację, że wciąż, zwłaszcza w nocy, dochodzi do skutecznych prób wprowadzenia nielegalnych imigrantów z terenu Białorusi do Polski. Rząd twierdzi inaczej, ale prawda, niestety, musi ujrzeć światło dzienne.
Największy problem z którym się obecnie borykamy to kto po stronie polskiej pomaga nielegalnym imigrantom w momencie kiedy ci już przejdą na stronę polską. W strefie buforowej działają liczne organizacje nazywane szumnie organizacjami humanitarnymi. Większość tych organizacji powiązana jest z potężnymi pieniędzmi różnych organizacji lewicowych z całego świata.
Jak donoszą media dochodzi do takich sytuacji, że te organizacje “humanitarne” są powiązane z różnymi (uwaga!) agencjami pracy. (…)
Widzimy skalę problemu. Uważamy, że jest to zagrożenie nie tylko dla naszych rodzin ale również dla całego bezpieczeństwa kraju. (…)
W poniedziałek wyślemy kilka pytań do ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasza Siemioniaka. Przeczytam kilka z nich: ■ Czy MSWiA weryfikuje osoby oraz organizacje pozarządowe którym udziela zgody na dostęp do strefy buforowej na granicy polsko-białoruskiej?
■ Ilu i jakim organizacjom pozarządowym lub osobom indywidualnym wydano takie zgody na wejście do strefy buforowej od 13 czerwca 2024 r.?
■ Czy są stosowane procedury sprawdzające powiązania zawodowe osób związanych z organizacjami pozarządowymi, które aplikują o dostęp do strefy buforowej?
■ Czy MSWiA prowadziło weryfikację jakie działalności zawodowe prowadzą osoby związane z organizacjami pozarządowymi, które uzyskały zgodę na dostęp do strefy buforowej? Jeśli tak, to czy wśród tych osób znajdowały się osoby związane z agencjami pośrednictwa pracy? (…)
■ Czy w trakcie analizy wniosków o przyznanie zgody na dostęp do strefy buforowej MSWiA brało pod uwagę ryzyko ewentualnych konfliktów interesów wynikających z działalności zawodowej tych osób, np. związanych z pośrednictwem pracy, które mogłoby stwarzać motywacje do ułatwiania przerzutu migrantów w celu ich późniejszego zatrudnienia? (…)
■ Czy MSWiA dysponuje informacjami o ewentualnych powiązaniach organizacji pozarządowych działających w strefie buforowej z biurami pośrednictwa pracy? Jeśli tak, jakie działania zostały podjęte w celu zbadania tych powiązań i przeciwdziałania ewentualnym nadużyciom?
■ Czy MSWiA zasięgało opinii Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego lub innych służb w przedmiocie osób, które uzyskały pozwolenie na wejście do strefy buforowej?
Skomentuj