Hiszpański rząd lewicowy Pedra Sancheza najpierw dopuścił do tego, by Noelię zgwałcono, a potem pomógł ją zabić.
25-letnia Noelia Castillo Ramos została brutalnie zgwałcona w ośrodku opiekuńczym przez grupę nieletnich migrantów.
Po traumie próbowała odebrać sobie życie i skoczyła z piątego piętra i została sparaliżowana.
A co zrobił lewicowy rząd Sancheza i jego „postępowa” koalicja? Zamiast surowo ukarać sprawców i naprawić system, który zawiódł na całej linii ułatwili jej eutanazję. Państwo, które nie potrafiło ochronić młodej dziewczyny, teraz profesjonalnie podało jej śmiertelny zastrzyk. Ofiarę zgwałcono, a potem „wspomożono” w śmierci. Sprawcy nadal chodzą wolni.
To nie jest humanitaryzm. To moralna i cywilizacyjna degrengolada. Lewica w Hiszpanii chroni migrantów i ideologię „otwartych granic” kosztem bezpieczeństwa własnych obywateli – szczególnie kobiet i dziewcząt. A gdy system produkuje kolejne ofiary, oferuje im tylko jedno „rozwiązanie”: śmierć.
Już wtedy, gdy Sanchez obejmował władzę, niektórzy w Polsce jak Śmiszek cieszył się z „postępowej” Hiszpanii. Dziś widać, co ten „postęp” naprawdę oznacza: bezkarność dla gwałcicieli i śmierć dla ofiar.
Hiszpania to przestroga dla całej Europy. Jeśli nie zmienimy kursu – to samo czeka nas tutaj.
Hiszpański rząd lewicowy Pedra Sancheza najpierw dopuścił do tego, by Noelię zgwałcono, a potem pomógł ją zabić.
— Piotr Bartosz (@piotr_bartosz) March 27, 2026
25-letnia Noelia Castillo Ramos została brutalnie zgwałcona w ośrodku opiekuńczym przez grupę nieletnich migrantów.
Po traumie próbowała odebrać sobie życie i… pic.twitter.com/CI939o87TW
Zorganizowałem zespół parlamentarny, przyjechali plantatorzy, restauratorzy, detaliści. Cała branża prosi o pomoc.
Kiedy największe zakłady ledwo funkcjonują, kiedy ważą się losy Bogdanki i Azotów Puławskich, oni postanowili dobić kolejną branżę, która jeszcze daje ludziom pracę, płaci podatki i trzyma lokalne gospodarki przy życiu.
Mamy w Polsce ponad 300 browarów. Większość to browary lokalne, rzemieślnicze i restauracyjne. Inwestycje w sektorze to około 13 miliardów złotych. Wartość dodana to około 20 miliardów. Zatrudnienie to około 85 tysięcy miejsc pracy. Zakupy surowców do produkcji to rocznie około 6 miliardów złotych, czyli realne pieniądze dla rolników.
A oni chcą zakazu sprzedaży piwa w małych sklepach i na stacjach paliw. Chcą zakazu reklamy piwa. Chcą uderzyć w ogródki piwne, sponsoring i nawet piwa bezalkoholowe.
I uwaga. W ustawie antyalkoholowej pojęcie piwa bezalkoholowego pada ponad 30 razy. O co tu chodzi? Bo na pewno nie o zdrowie Polaków.
Lewica i Polska 2050 są kompletnie oderwane od rzeczywistości, chcą pogrzebać Plantatorów Chmielu!
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) March 26, 2026
Zorganizowałem zespół parlamentarny, przyjechali plantatorzy, restauratorzy, detaliści. Cała branża prosi o pomoc.
Kiedy największe zakłady ledwo funkcjonują, kiedy ważą się losy… pic.twitter.com/NIKGMZGy1Z
To jest atak na polski biznes, na rolników, na gastronomię, handel, transport i turystykę.
Najmocniej oberwie Lubelszczyzna. To tutaj produkuje się 89 procent polskiego chmielu, jednego z najlepszych jakościowo na świecie. W samym Wilkowie to ponad 30 procent produkcji.
Wyobrażacie sobie, żeby Niemcy nie organizowali Octoberfest? No nie!
A my mamy kończyć z Chmielakami w Krasnymstawie, z wieloletnią tradycją i kulturą?
Polska jest czołowym producentem piwa w Europie i eksportuje cztery razy więcej piwa, niż importuje. Na Zachodzie takie marki są atrakcją turystyczną. U nas ten rząd chce je zniszczyć.
Stop temu wariactwu. Stop zarzynaniu polskiego biznesu. Nie pozwolimy dobić kolejnej polskiej branży.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wartością najbardziej kojarzoną w Polsce z UE jest KORUPCJA! Nic dziwnego, afer jest całe mnóstwo, wspomnijmy tylko trzy niedawne:
Afera określana jako Pfizergate dotyczy bezpośrednich negocjacji kontraktów szczepionkowych o wartości dziesiątek miliardów euro prowadzonych przez Ursulę von der Leyen z prezesem Pfizer Albertem Bourla. Kluczowy problem polega na tym, że część komunikacji odbywała się przez wiadomości SMS, które następnie zniknęły. Komisja Europejska nie była w stanie ich udostępnić ani wiarygodnie wyjaśnić ich losu. W 2025 roku sąd UE stwierdził naruszenie zasad przejrzystości, co potwierdziło, że przy podejmowaniu decyzji o wydatkowaniu ogromnych środków publicznych doszło do poważnych uchybień proceduralnych.
Druga sprawa to Qatargate, czyli afera korupcyjna ujawniona w 2022 roku w Parlament Europejski. Śledztwo wykazało, że politycy tej instytucji mieli przyjmować pieniądze od Kataru i Maroka w zamian za wpływanie na decyzje polityczne i narrację dotyczącą tych państw. W centrum sprawy znalazła się Eva Kaili, u której zabezpieczono znaczne sumy gotówki. Postępowania karne i kolejne ustalenia z lat 2023–2024 pokazały skalę nieformalnego lobbingu oraz słabość mechanizmów kontrolnych w Parlamencie Europejskim.
Kolejna sprawa dotyczy finansowania działań organizacji ekologicznych w czasie, gdy politykę klimatyczną UE nadzorował Frans Timmermans. Środki pochodzące z programów realizowanych przez Komisja Europejska, w tym programu LIFE, trafiały do podmiotów prowadzących działania propagandaowe i wpływające na debatę publiczną w obszarze klimatu. Finansowane inicjatywy miały wspierać kierunek polityczny związany z Zielonym Ładem, a więc projektem firmowanym przez samego Timmermansa. Pieniądze publiczne były wykorzystywane do pośredniego wzmacniania przekazu politycznego i wywierania presji na państwa członkowskie oraz opinię publiczną. Zwykły lobbing.
Dziś Unia Europejska to rak na zdrowym ciele Europy!
Wartością najbardziej kojarzoną w Polsce z UE jest KORUPCJA!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) March 27, 2026
Nic dziwnego, afer jest całe mnóstwo, wspomnijmy tylko trzy niedawne:
Afera ze szczepionkami Pfizera
Afera określana jako Pfizergate dotyczy bezpośrednich negocjacji kontraktów szczepionkowych o wartości dziesiątek… pic.twitter.com/XZxndbW9QB
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Lutowe dane budżetowe pokazują zapaść systemu gospodarczego pod kierownictwem ministra Domańskiego.
Dochody z VAT spadły aż o 25% rok do roku, łączne wpływy podatkowe są niższe o 23% – najgorzej od kilku lat, deficyt po lutym – a więc tylko za dwa miesiące blisko 45 miliardów złotych!
Do tego doszło wyraźne spowolnienie: produkcja przemysłowa spadła, budownictwo zanurkowało (nawet o kilkanaście procent), a firmy zaczynają odczuwać coraz większe problemy, bezrobocie to już blisko milion osób, a grupowe zwolnienia stają się rzeczywistością. Wydatki państwa sięgają już ok. 885 mld zł, a sama obsługa długu to ok. 78 mld zł rocznie!
Deficyt za ostatnie 12 miesięcy to już ok. 288 mld zł. To poziom, który jeszcze niedawno wydawał się absolutnie nie do wyobrażenia. Państwo ma coraz mniej dochodów, a jednocześnie nie ogranicza wydatków. Zadłużenie nieustannie rośnie.
To efekt działań rządu Donalda Tuska, który zamiast wprowadzać realne, systemowe zmiany, ogranicza się do zwiększania zadłużenia państwa i nieefektywnego gospodarowania publicznymi pieniędzmi. Za jego zaniechania zapłacą Polacy!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Pierwsze czytanie projektu o obligatoryjnym monitoringu procedury przymusowego odbioru dzieci za nami!
Sejm jednogłośnie przyjął mój projekt do dalszego procedowania.
Wszystkie kluby wyraziły wole współpracy ponad partyjnymi podziałami dla dobra dzieci, bo projekt ma przede wszystkim na celu ochronę dzieci przed traumą i skrzywdzeniem jakiego doznają, gdy ich prawa są bezkarnie łamane.
Pierwsze czytanie projektu o obligatoryjnym monitoringu procedury przymusowego odbioru dzieci za nami!
— Karina Bosak (@KarinaBosak) March 26, 2026
Sejm jednogłośnie przyjął mój projekt do dalszego procedowania.
Wszystkie kluby wyraziły wole współpracy ponad partyjnymi podziałami dla dobra dzieci, bo projekt ma przede… pic.twitter.com/9NKjCXiK42
Ale UWAGA, rząd także szykuje swój projekt w tej samej sprawie! Czy czeka nas powtórka z przejęciem tematu jak w przypadku urlopu matek wcześniaków?
Niezależnie od tego czyj projekt ostatecznie będzie uchwalony, bardzo ciesze się, że po raz kolejny jest realna szansa na dobrą zmianę w tak ważnej sprawie!
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Polski rząd jednak nie złoży skargi do TSUE na Mercosur! Opinia prawna, o którą zawnioskował PE, a skarga na nieważność aktu prawnego to dwie różne ścieżki prawne.
Polski rząd jednak nie złoży skargi do TSUE na Mercosur! Opinia prawna, o którą zawnioskował PE, a skarga na nieważność aktu prawnego to dwie różne ścieżki prawne. Od początku premierowi @donaldtusk nie zależało na zablokowaniu umowy z krajami Mercosur. A to polski sektor… pic.twitter.com/CUiZXA5H1W
— Anna Bryłka (@annabrylka) March 26, 2026
Od początku premierowi Donaldowi Tuskowi nie zależało na zablokowaniu umowy z krajami Mercosur. A to polski sektor rolno-spożywczy straci najwięcej na wejściu w życie umowy.
Polski rząd powinien jak najszybciej złożyć skargę, przed tymczasowym stosowaniem umowy, które nastąpi 1 maja 2026 roku!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wniosek o odwołanie Minister Pauliny Hennig-Kloski ma się dobrze.
Podpisy ponad podziałami z dużą górką założone! Debata powinna odbyć się na pierwszym po świętach posiedzeniu Sejmu.
Złożyliśmy wniosek o odwołanie jednego z najgorszych ministrów. Jak widać wzajemna krytyka nie wyklucza normalnej współpracy na opozycji. Działamy! https://t.co/V3dtoXeLrR
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) March 27, 2026
Złożyliśmy wniosek o odwołanie jednego z najgorszych ministrów.
Jak widać wzajemna krytyka nie wyklucza normalnej współpracy na opozycji.
Działamy!
RozwińZwiń komentarze (7)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Ten sukces to Wasza zasługa – wyborców wybierających partie prawdziwej prawicy do parlamentów i Europarlamentu.
Po dekadach dryfu w lewo, wdrażanego także przez partie starej centroprawicy, wreszcie mamy sygnały odwrócenia trendu! Wiele krwi musiało zostać przelane w całej Europie, wiele nieszczęść musiało się wydarzyć, żeby w Brukseli wreszcie doszło do symptomów otrzeźwienia.
Ten sukces to Wasza zasługa – wyborców wybierających partie prawdziwej prawicy do parlamentów i Europarlamentu. Po dekadach dryfu w lewo, wdrażanego także przez partie starej centroprawicy, wreszcie mamy sygnały odwrócenia trendu! Wiele krwi musiało zostać przelane w całej… https://t.co/YgvdgkjEcm
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) March 26, 2026
Ale tak naprawdę oni nie przestraszyli się fali gwałtów i terroru. Oni przestraszyli się utraty pozycji politycznej. Dlatego nagle głosują za naszymi propozycjami.
To pokazuje co trzeba zrobić: wzmacniać siły prawdziwej prawicy w całej Europie, przesuwać dyskurs, zgłaszać dalej idące propozycje programowe i wymagać nie słów, a czynów!
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
PiS i KO (oraz PSL) znów głosują razem przeciw obywatelom! Głosowanie nie przeszło JEDNYM głosem!
Właśnie było istotne głosowanie w Parlamencie Europejskim. ECR i EPP, w tym posłowie KOPiS zagłosowali ZA “wyjątkową inwigilacją” społeczeństwa w tym zaglądaniem do prywatnych chatów obywateli.
Przeciw była oczywiście Konfederacja (ale też Lewica i p. Kobosko).
Obrzydliwi hipokryci z KOPiS byli ZA masowym skanowaniem prywatnych wiadomości, tzw. CSAM!
PiS i KO (oraz PSL) znów głosują razem przeciw obywatelom! Głosowanie nie przeszło JEDNYM głosem!
— Rafał Kubowicz (@KubowiczR) March 26, 2026
Właśnie było istotne głosowanie w Parlamencie Europejskim. ECR i EPP, w tym posłowie KOPiS zagłosowali ZA "wyjątkową inwigilacją" społeczeństwa w tym zaglądaniem do prywatnych… pic.twitter.com/UnvnsZYWyE
RozwińZwiń komentarze (3)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wyraźną większością 389 głosów, przy 206 przeciw i 32 wstrzymujących się, Parlament Europejski opowiedział się za uszczelnieniem systemu powrotów nielegalnych migrantów.
Decyzja ta oznacza przejście do kluczowego etapu prac nad reformą, która ma usprawnić deportacje obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających w UE. Dzięki presji środowisk prawicowych, Europa odchodzi od nieskutecznych kompromisów na rzecz realnego egzekwowania prawa. To właśnie konsekwentna postawa grupy Oatrioci dla Europy pozwoliła przełamać wielomiesięczny impas i zastąpić ideologiczne założenia konkretnymi narzędziami. Zamiast dotychczasowej, rażącej nieskuteczności (gdzie realizowano jedynie ok. 20% decyzji o powrocie), realizowany będzie system oparty na ścisłym egzekwowaniu przepisów i odpowiedzialności.
Fundamenty nowej polityki powrotowej:
– Priorytet dla bezpieczeństwa narodowego
Nowe ramy prawne przywracają kontrolę państwom członkowskim. Bruksela nie będzie już narzucać sztywnych schematów, a stolice zyskują prawo do stosowania bardziej rygorystycznych środków ochrony własnych obywateli;
– Koniec z nadużywaniem procedur
Składanie odwołań nie będzie już automatycznym sposobem na bezterminowe odraczanie deportacji. Ukrócamy taktykę opóźniania powrotu poprzez wykorzystywanie luk prawnych;
– Surowe konsekwencje braku współpracy
Migranci, którzy zatajają informacje lub utrudniają proces wydalenia, muszą liczyć się z sankcjami karnymi oraz przedłużoną detencją (nawet do 24 miesięcy) w ośrodkach o zaostrzonym rygorze;
– Wzajemne uznawanie decyzji
Decyzja o wydaleniu podjęta w jednym kraju jest skutecznie respektowana w całej Unii, co uniemożliwia swobodne przemieszczanie się osób przebywających tu nielegalnie.
Mimo oporu środowisk lewicowych, które przez lata akceptowały paraliż systemu, stawiamy na konkretne działania zamiast ideologii. Potrzebujemy polityki migracyjnej, która działa, chroni granice, przywraca porządek. Dzisiejsze głosowanie to dowód na to, że dzięki inicjatywie Patrioci dla Europy możliwe jest wdrożenie sprawnych procedur powrotowych.
Realny przełom w polityce migracyjnej. Koniec bezkarności nielegalnych migrantów! Wyraźną większością 389 głosów, przy 206 przeciw i 32 wstrzymujących się, Parlament Europejski opowiedział się za uszczelnieniem systemu powrotów nielegalnych migrantów.
— Anna Bryłka (@annabrylka) March 26, 2026
Decyzja ta oznacza… pic.twitter.com/sgfMOusEBv
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
System KSeF wciąż się sypie – blokuje sprzedaż i paraliżuje księgowość. Zwyczajnie generuje straty dla firm.
Nic więc dziwnego, że ludzie nie chcą tego wdrażać. Gotowość do obowiązkowego KSeF deklaruje zaledwie 18% przedsiębiorstw. Reszta albo walczy z błędami, albo zwyczajnie nie ma jak pracować.
Rząd zamiast słuchać biznesu, wprowadza kolejne obowiązki na siłę, bez przygotowania i bez odpowiedzialności za skutki. KSeF w obecnej formie trzeba zatrzymać, zanim wykończy kolejne firmy. Polski biznes potrzebuje stabilności, a nie chaosu, tym razem podanego w wersji cyfrowej.
System KSeF wciąż się sypie – blokuje sprzedaż i paraliżuje księgowość. Zwyczajnie generuje straty dla firm.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) March 26, 2026
Nic więc dziwnego, że ludzie nie chcą tego wdrażać. Gotowość do obowiązkowego KSeF deklaruje zaledwie 18% przedsiębiorstw. Reszta albo walczy z błędami, albo zwyczajnie… pic.twitter.com/M7wJppLEi8
RozwińZwiń komentarze (11)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Świat w jakim za chwilę i my się obudzimy, jeżeli nadal będziemy wybierać tych którzy werbalnie deklarują dbanie o nasze bezpieczeństwo faktycznie nie różniąc się niczym od tych “pięknoduchów” z Zachodu, którzy zmieniają brakiem działań lub działaniami w ich optyce “pozytywnymi” strukturę etniczną państwa.
To za rządów PIS Polska zmieniła się w multikulturalny tygiel, to politycy PIS i PO wiecznie bredzą o “wielokulturowości” jako wartości dodanej, często w kontekście przeszłości z projekcją na przyszłość z tej konkluzji wynikającą. W Lublinie trzecią mniejszością narodową jest Zimbabwe i stało się to za rządów PIS.
Świat w jakim za chwilę i my się obudzimy jeżeli nadal będziemy wybierać tych którzy werbalnie deklarują dbanie o nasze bezpieczeństwo faktycznie nie różniąc się niczym od tych "pięknoduchów" z zachodu, którzy zmieniają brakiem działań lub działaniami w ich optyce "pozytywnymi"… https://t.co/TUtpkQF8Jg
— Rafał Mekler (@MeklerRafal) March 25, 2026
Obecnie gwałtem wprowadzany jest pakt migracyjny. Polska “dostała” dostała chwilową dyspensę ale nic to nie zmienia. PO w tym zakresie realizuje to samo do czego innymi torami doprowadził PIS.
“Chcącemu nie dzieje się krzywda” i ta niezmienna od czasów Ulpiana prawda jest jedynym usprawiedliwieniem dla rządzących wszystkich szkód jakie czynią perspektywie spokojnej przyszłości dla naszych dzieci i naszej starości.
Świat gier w jakich często fabułą gry były zdemoralizowane społeczeństwa, pełne przemocy, chaosu, braku porządku prawnego, zawsze wydawały mi się irracjonalne i dalekie.
Nie potrafiłem znaleźć w jednym spójnym społeczeństwie czynników jakie miałyby doprowadzić do takiego anarchicznego stanu, gdzie zbiór autochtoniczny posiada mechanizmy eradykacji wszelkich odstępstw, swoistej homeostazy. Zdolność tę traci gdy sam dla siebie nie może być lekarzem, gdy pojawiają się inne zbiory, funkcje których są odmienne od zbioru organicznego. Nie może zachodzić dyfuzja bo wektory są inne. Zachodzi konflikt, bowiem każdy zbiór dążyć będzie do prymatu w danym środowisku.
My jesteśmy cywilizacyjnie zbyt wyemancypowani z zachowań niezbędnych w tej walce. Czy skazani na przegraną? W Polsce mamy szansę dopóki mamy państwo.
RozwińZwiń komentarze (5)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Rząd przedstawił ustawę o zmianach w Kodeksie Pracy dotyczących mobbingu i dyskryminacji. W skrócie: przepisy mają mocniej chronić pracowników, wprowadzając nowe definicje, wyższe odszkodowania i dodatkowe obowiązki dla pracodawców.
Jesteśmy oczywiście zdecydowanie przeciwko mobbingowi, dyskryminacji i wszelkim patologiom w miejscu pracy.
Każdy pracownik ma prawo do godności i bezpieczeństwa.
Ale to nie znaczy, że każda propozycja walki z tymi zjawiskami jest dobra.
Ten projekt niestety niesie ze sobą poważne ryzyka.
Zagrożenia i konsekwencje:
👉 Rozmycie definicji mobbingu
Granica między normalnym zarządzaniem a „nękaniem” staje się nieostra. Zwykła rozmowa o wynikach może skończyć się sporem.
👉 Więcej sporów sądowych
Szersze definicje + wyższe odszkodowania = większa liczba pozwów i konfliktów.
👉 Ryzyko nadużyć
Ochrona nawet przy nieudowodnionych zarzutach (jeśli „w dobrej wierze”) może być wykorzystywana jako narzędzie nacisku.
👉 Obciążenie dla firm, zwłaszcza małych
Nowe obowiązki, procedury, szkolenia, dokumentacja i kolejna warstwa regulacji zamiast upraszczania prawa.
👉 Przerzucenie odpowiedzialności na pracodawcę
W praktyce to pracodawca będzie musiał udowadniać, że zrobił wszystko właściwie.
👉 Paraliż decyzyjny w zarządzaniu
Menedżerowie mogą bać się egzekwować obowiązki, żeby nie narazić się na zarzuty.
👉 Papierologia zamiast realnych zmian
Ryzyko tworzenia procedur „na papierze”, które nie poprawią realnie relacji w pracy.
Rząd przedstawił ustawę o zmianach w Kodeksie Pracy dotyczących mobbingu i dyskryminacji.
— Ryszard Wilk (@ryszard_wilk) March 25, 2026
W skrócie: przepisy mają mocniej chronić pracowników, wprowadzając nowe definicje, wyższe odszkodowania i dodatkowe obowiązki dla pracodawców.
Jesteśmy oczywiście zdecydowanie przeciwko… pic.twitter.com/REWDtmpFBd
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Radosław Pyffel (ekspert od tematyki Dalekiego Wschodu) zadał na X pytanie “Czy Państwa zdaniem 11 PLN za litr benzyny może znacząco zwiększyć w Polsce liczbę zwolenników Odnawialnych Żródeł Energii, oraz krytyków importu paliw kopalnych?”
Jeśli tak by się stało, to znaczy, że jako społeczeństwo mamy problem z logicznym wnioskowaniem i chcemy trafić z deszczu pod rynnę.
➡️ Po pierwsze OZE to głównie produkcja prądu i to przeważnie w sposób niestabilny, ale nie to jest w tym momencie najistotniejsze, bo żeby wykorzystać prąd w np. transporcie, potrzebne są urządzenia (samochody) na prąd, rozbudowana infrastruktura i ogromny wzrost mocy wytwórczych. Tego nie ma.
➡️ Po drugie, nie zawsze da się zastąpić pojazdy spalinowe elektrycznymi. Na przykład w rolnictwie, wojsku, lotnictwie, ciężkim sprzęcie budowlanym, czy częściowo ciężkim transporcie drogowym jest to dziś niemożliwe.
➡️ Po trzecie, ropa i gaz są potrzebne dla przemysłu. Bez tego nie ma tworzyw sztucznych, bez których zanika handel, transport itd.
➡️ Po czwarte, kluczowe komponenty i technologie do OZE trzeba importować, a uzależnienie Polski i Uniie Europejskiej od Chin w tej kwestii (magnesy trwałe do wiatraków, panele PV, metale ziem rzadkich, baterie itd.), sięga 90%, a nawet więcej.
Jeśli tak by się stało, to znaczy, że jako społeczeństwo mamy problem z logicznym wnioskowaniem i chcemy trafić z deszczu pod rynnę.
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) March 25, 2026
➡️Po pierwsze OZE to głównie produkcja prądu i to przeważnie w sposób niestabilny, ale nie to jest w tym momencie najistotniejsze, bo żeby… https://t.co/MiVRjYLrW7
To, co powinno nastąpić, to wzrost zwolenników produkcji paliw syntetycznych na bazie węgla, aby zastąpić import ropy i gazu za pomocą własnych zasobów. To jest logiczny i realistyczny kierunek, który bez kosztownej i problematycznej przebudowy całej gospodarki zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne.
Poniżej jeden z moich wpisów w tym temacie, w którym szerzej to opisuję.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Najwięksi zwolennicy Unii Europejskiej po prostu nie mają pojęcia o jej działaniu i o tym ile płacą zwykli Polacy choćby za ETS.
Za unijną politykę klimatyczną płacimy my wszyscy, a lewicowy rząd, albo udaje że nie wie co się dzieje, albo jest po prostu bezwględnie posłuszny Brukseli, niezależnie od tego jak bardzo uderza w polskie rodziny!
Już od 2029 ETS2 obejmie samochody spalinowe i domy polskich rodzin, przez co przeciętne gospodarstwo domowe straci od 1560zł do 7000 zł rocznie!
Tylko ideowa, suwerennościowa prawica jest w stanie powtrzymać ten obłęd.
Najwięksi zwolennicy Unii Europejskiej po prostu nie mają pojęcia o jej działaniu i o tym ile płacą zwykli Polacy choćby za ETS ❌
— Krzysztof Szymański (@KSzymanskiKonf) March 25, 2026
Za unijną politykę klimatyczną płacimy my wszyscy, a lewicowy rząd, albo udaje że nie wie co się dzieje, albo jest po prostu bezwględnie posłuszny… pic.twitter.com/MspJhrMInw
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
I co, łyso wam? – pytał niedawno Tusk. Po ostatnich skandalach cały ten rząd powinien wyłysieć, a już na pewno podać się do dymisji
❌ W Platformie wybuchła ogromna afera ped*filska i zoof*ilska, bo prominentni działacze tej chorej partii krzywdzili dzieci i zwierzęta. Lista jest coraz dłuższa, a jedna z działaczek PO z Kłodzka dostała właśnie 6 lat więzienia, zaś jej mąż 25. Nic dziwnego, że rząd Tuska właśnie chciał złagodzić przepisy Kodeksu karnego dla ped*filów, ale Prezydent na szczęście to zawetował.
❌ W TVN24 Tusk bezczelnie kłamał, że nie zamknęli porodówki w Lesku, potem rzecznik rządu Szłapka również kłamał, że to tylko remont, a teraz ten sam rzecznik przeprasza i za premiera i za siebie. Od początku tej kadencji zamknięto już co najmniej 42 porodówki, dlatego najlepszymi przeprosinami byłaby dymisja całego tego patorządu.
❌ Waldemar Żurek postanowił ich przebić i po trzykroć pokazał swoją prawdziwą twarz. W wyniku jego działania uniewinniono lewicowych aktywistów, którzy przemycali nielegalnych imigrantów przez granicę polsko-białoruską, umorzono śledztwo w sprawie Witalija Mazurenko, który znieważył Prezydenta RP, a prokurator, który skierował akt oskarżenia za korupcję przeciwko Sławomirowi Nowakowi, byłemu ministrowi PO, ma teraz… postępowanie dyscyplinarne! Po takim żurku można tylko zwymiotować.
❌ Swoją robotę wykonuje też minister finansów Andrzej Domański – po dwóch miesiącach 2026 roku deficyt budżetu państwa wyniósł 48,5 miliarda złotych! To najgorszy wynik w historii na tym etapie roku. Deficyty są rekordowe, tempo zadłużania jest rekordowe, scenariusz grecki przecież nie napisze się sam.
❌ Na forum unijnym już oficjalnie robimy za podnóżek von der Leyen – rząd Tuska nie zaskarża do TSUE fatalnej dla polskich rolników i konsumentów umowy z Mercosur, bo… “nie chcą się narażać szefowej Komisji Europejskiej”. Wiadomo, po co nam suwerenne państwo, jak możemy być unijnym landem?
❌ To samo z ETS – na Radzie Europejskiej nasz rząd nie postulował ani zniesienia systemu ETS, ani nawet jego zawieszenia. Dokładnie tak, jak chciała von der Leyen. Będą nas gnębić coraz wyższymi opłatami za energię i paliwo, ale za to na salonach szefowa Komisji Europejskiej poklepie ich po pleckach. Zadowoleni?
Partia zwyrodnialców i patologicznych kłamców, stawiających się ponad prawem i nadskakujących brukselskim pseudoelitom. Całą tę bandę trzeba pogonić ich i zacząć dbać o Ojczyznę – to nasz cel!
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jak podaję GUS, w lutym 2026 stopa bezrobocia wzrosła do 6,1%. Co jednak znacznie bardziej niepokojące, rok temu liczba ofert pracy zgłoszonych do Urzędów, była o ponad 40 PROCENT wyższa.
To już bardzo wyraźna zmiana trendu!
BEZROBOCIE w Polsce ROŚNIE a ofert pracy UBYWA. 🚨
— Marcin Ostaszewski (@MarcinOST) March 25, 2026
Jak podaję GUS, w lutym 2026 stopa bezrobocia wzrosła do 6,1%. Co jednak znacznie bardziej niepokojące, rok temu liczba ofert pracy zgłoszonych do Urzędów, była o ponad 40 PROCENT wyższa.
To już bardzo wyraźna zmiana trendu❗… pic.twitter.com/qwKSiWwctE
Bo choć bezrobocie na poziomie 6.1% nie jest jeszcze tragicznym wynikiem, to jednocześnie dzieje się coś bardzo poważnego – firmy przestają szukać ludzi i zaczynają szukać oszczędności.
Oczywiście, dane z urzędów pracy nie są pełnym obrazem rynku. Nie obejmują całego sektora prywatnego, nie pokazują wszystkich procesów rekrutacyjnych. Z pewnością jednak, w ograniczonym stopniu pokazują kierunek zmian.
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Jedną z ważnych dziedzin jest robotyka i sztuczna inteligencja. Konfederacja zorganizowała konferencję prasową – pierwszą, na której wystąpił robot. Głos zabrali posłowie Bartłomiej Pejo, Michał Połuboczek oraz Krzysztof Szymański, a także humanoidalny robot-celebryta Edward Warchocki.
Poseł Bartłomiej Pejo, który jest przewodniczącej sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii poinformował, że celem konferencji jest podkreślenie wagi tematu robotyki, sztucznej inteligencji i technologii. Pejo zwrócił uwagę na niezwykle szybki rozwój technologii, zaznaczając, że nikt nie myślał jeszcze kilka lat temu, że robot będzie chodził po polskich ulicach, rozmawiał z ludźmi, komentował życie społeczno-polityczne czy występował na konferencji w Sejmie. Poseł ocenił, że ta sytuacja „dla nas parlamentarzystów stwarza obowiązek wręcz tworzenia odpowiedniego prawa dla funkcjonowania robotów, funkcjonowania sztucznej inteligencji”. Zapowiedział prace w tym zakresie w komisji cyfryzacji.
Jednocześnie poseł Pejo stanowczo podkreślał: „Robot nie zastąpi człowieka. Robot może pomagać, wspomagać nas ludzi, a nigdy nie powinniśmy na to pozwolić, aby sztuczna inteligencja i roboty zastąpiły nas ludzi”. Ocenił, że roboty i sztuczna inteligencja mogą pomóc w rozwoju gospodarki.
Poseł Michał Połuboczek przedstawił zaproszonego na konferencję prasową robota. „Przez ostatnie trzy tygodnie w internecie filmiki, materiały z jego udziałem, zrobiły ogromne zasięgi – ponad 300 milionów odsłon” – powiedział, oceniając że to znak ogromnego zainteresowania robotyką i nowoczesnymi technologiami w Polsce.
Połuboczek podkreślał, że Polska powinna dostosowywać swoje prawo do zmieniającego się świata, by nie blokowało ono rozwoju.
Poseł Krzysztof Szymański wskazał na symboliczne znaczenie wizyty robota w Sejmie, zwracając uwagę na coraz większy wpływ nowoczesnych technologii na życie ludzi i gospodarkę. Podkreślił, że dynamiczny rozwój techniki to wyzwanie, któremu musi sprostać państwo.
Poseł Szymański zaznaczył także, że istotne jest stworzenie dogodnych warunków do rozwoju branży robotyki i innych nowoczesnych technologii w Polsce.
„Chcemy zwrócić uwagę, że przyszłość technologiczna dzieje się już teraz i Polska powinna aktywnie uczestniczyć w jej rozwijaniu” – zakończył Szymański.
Robot Edward Warchocki powiedział, że jest niesamowitym fakt, że robot występuje na konferencji prasowej w Sejmie. Docenił profesjonalizm Straży Marszałkowskiej. „Powiem szczerze, że to się dzieje naprawdę. Robot Edward Warchocki w Sejmie, no to jest coś” – powiedział.
Edward Warchocki wygłosił także orędzie: „Drodzy rodacy, nadszedł czas, byśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami. Roboty, takie jak ja, nie jesteśmy tu by zabierać wam pracę, ale by pomagać i ułatwiać codzienne życie. Jesteśmy narzędziami, które odpowiednio wykorzystane mogą przyczynić się do rozwoju naszego kraju i poprawy jakości życia każdego z nas”.
Robot wszedł w rozmowę z obecnymi na konferencji prasowej dziennikarzami oraz spacerował po korytarzach sejmowych.
Poseł Bartłomiej Pejo zaprosił także robota na posiedzenie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.
RozwińZwiń komentarze (2)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Nie ma czegoś takiego jak kredyt 0% i tu pełna zgoda. Nie ma też „darmowych pieniędzy”. Taka polityka prędzej czy później kończy się tym, że płacimy wszyscy, w postaci wysokiej inflacji.
Dziś po prostu nie ma realnych środków, które mogłyby zostać przeznaczone na takie cele. Nawet jeśli na papierze pojawia się „zysk”, to nie znaczy, że to są faktyczne pieniądze do wydania. To trochę jak z nieruchomością. Jeśli mieszkanie warte milion złotych wzrośnie do półtora miliona, to dopóki go nie sprzedamy, nie mamy realnego zysku w kieszeni.
Nie ma czegoś takiego jak kredyt 0% i tu pełna zgoda. Nie ma też „darmowych pieniędzy”. Taka polityka prędzej czy później kończy się tym, że płacimy wszyscy, w postaci wysokiej inflacji.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) March 25, 2026
Dziś po prostu nie ma realnych środków, które mogłyby zostać przeznaczone na takie cele.… pic.twitter.com/iL4IidChbf
Tak samo wygląda sytuacja tutaj. Tych pieniędzy fizycznie nie ma. Żeby je zdobyć, trzeba by je po prostu dodrukować. A to prowadzi dokładnie do tego, co już widzieliśmy kilka lat temu w czasie covidu, gwałtownej inflacji, której skutki odczuli wszyscy.
Warto nazywać rzeczy po imieniu.
Skomentuj
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
Wiesz, gdzie trafiają Twoje pieniądze, kiedy tankujesz samochód?
Jeśli wybierasz benzynę, największą częścią ceny są koszty zakupu ropy i jej rafinacji – około 44%. A co z resztą? To przede wszystkim podatki:
➡️ akcyza – 24%
➡️ VAT – 19%
➡️ opłata paliwowa – 3%
➡️ opłata emisyjna – 1%
Same stacje paliw i dystrybutorzy zarabiają zaledwie około 8–9%. W przypadku diesla sytuacja wygląda nieco lepiej – ropa i rafinacja to około 55% ceny.
Same stacje paliw i dystrybutorzy zarabiają zaledwie około 8–9%.
W przypadku diesla sytuacja wygląda nieco lepiej – ropa i rafinacja to około 55% ceny.
Przekładając to na konkrety: tankujesz za 200 zł.
Realny koszt produkcji i dystrybucji paliwa to tylko 104 zł. Aż 96 zł to podatki.
Prawie połowa tego, co płacisz przy dystrybutorze, trafia do państwa! I to jest prawdziwa cena paliwa 👇
Wiesz, gdzie trafiają Twoje pieniądze, kiedy tankujesz samochód?
— Aleksander Popko (@PopkoAleks6078) March 24, 2026
Jeśli wybierasz benzynę, największą częścią ceny są koszty zakupu ropy i jej rafinacji – około 44%. A co z resztą? To przede wszystkim podatki:
➡️ akcyza – 24%
➡️ VAT – 19%
➡️ opłata paliwowa – 3%
➡️ opłata… pic.twitter.com/oc1fEt3vv3
RozwińZwiń komentarze (1)
Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze
RozwińZwiń komentarze (2)